PiS ruszył w Polskę. "To nie jest kampania"

PiS ruszył w Polskę. "To nie jest kampania"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Joachim Brudziński (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Około 50 parlamentarzystów PiS odwiedziło w sobotę Opolszczyznę w ramach akcji "Polska jest jedna". Na dworcu PKP w Opolu przywitali ich członkowie RAŚ z transparentem "Witomy wos doma. Nie lękajcie się Ślązaków".
-Chcemy pokazać, że nie ma co się nas obawiać, mamy nawet prezent dla pań i panów posłów PiS – powiedział PAP przewodniczący RAŚ na Opolszczyźnie, Piotr Długosz.Członkowie RAŚ czekali na posłów PiS przy wyjściu z opolskiego dworca PKP. Obie grupy przywitały się, nastąpiła też wymiana prezentów – opolski poseł PiS, Sławomir Kłosowski dostał książkę o Śląsku, a Długosz chorągiewkę PiS. - Nie spodziewaliśmy się takiego miłego przyjęcia ze strony RAŚ-u. Bardzo miło nas przywitali, dostali nasze biało-czerwone flagi – powiedział Kłosowski.

Słuchali w celu legislacyjnym

Parlamentarzyści, których do Opola przyjechało ok. 50, przeszli przez Rynek, a później spotkali się z działaczami i sympatykami partii na dyskusji o najważniejszych problemach Opolszczyzny. Rozmawiali m.in. o potrzebach dotyczących infrastruktury komunikacyjnej w regionie, bezpieczeństwie mieszkańców i sytuacji gospodarczej

- Dzisiaj, po tym spotkaniu już wiemy, że największym wyzwaniem dla Opolszczyzny jest problem utraty miejsc pracy, problem demografii, i wyjazdu osób młodych i wykształconych, na których każdej społeczności powinno najbardziej zależeć – powiedział poseł Joachim Brudziński. Dodał, że spotkania w terenie służą przede wszystkim temu, żeby słuchać mieszkańców. - To, co usłyszymy, spróbujemy później przełożyć na dobre rozwiązania legislacyjne. Przed nami kolejna odsłona prac programowych, i te "najazdy" klubu parlamentarnego na poszczególne regiony służą dostrzeżeniu problemów dotykających nasze "małe ojczyzny" – wyjaśnił Brudziński.

Jak Kuba Bogu...

Podczas spotkania pojawił się też temat mniejszości niemieckiej, której – w ocenie uczestników - należy odebrać część przywilejów, w tym możliwość uczestniczenia w wyborach bez konieczności pokonania 5-proc. progu wyborczego. - Dopóki nie będzie symetrii, czyli tych przywilejów nie będą mieć nasi rodacy w Niemczech, to musimy wycofać część przywilejów mniejszości niemieckiej, a zaoszczędzone pieniądze przerzucić na mniejszość polską w Niemczech – oświadczyła senator PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk

W ocenie posła spotkania z konkretnymi ludźmi zgłaszającymi konkretne problemy są dla parlamentarzystów bardzo cenne. - To jest głos konkretnego człowieka, którego się później pamięta. Wtedy łatwiej się lobbuje i pracuje na rzecz konkretnego problemu. Od dziś Opolszczyzna nie ma już tylko 13 posłów, ale 150 posłów klubu parlamentarnego PiS i 36 senatorów – podkreślił Kłosowski.

PiS ruszył w Polskę

W sobotę parlamentarzyści partii Jarosława Kaczyńskiego rozpoczęli akcję "Polska jest jedna". - To nie kampania wyborcza, a spotkania z mieszkańcami, by rozmawiać o ważnych dla nich problemach - podkreślali. Akcja odbywała się w czterech województwach: podlaskim, świętokrzyskim, opolskim i podkarpackim. Wiceprezes PiS Adam Lipiński podkreślił, że działacze PiS przyjęli ambitny plan odwiedzenia wszystkich gmin w Polsce.

Dodał, że politykom PiS chodzi także o obronę przed działaniami Platformy Obywatelskiej, która - jak powiedział - "chce zamknąć opozycji usta" i konsekwentnie do tego zmierza, np. uchwalając zakaz emisji wyborczych spotów telewizyjnych w mediach czy kupowania reklam na billboardach.

Kempa: rząd nawet nie zamierzał tego załatwić

 

 

Wizytę PiS-u w Kielcach otworzyła posłanka Beata Kempa. Mówiła, że w województwie świętokrzyskim parlamentarzyści chcą rozmawiać przede wszystkim o stanie infrastruktury drogowej i kolejowej. - To jedna z największych bolączek, której ten rząd nawet nie zamierzał załatwić w ciągu czterech lat ostatniej kadencji - oznajmiła. Dodała, że obok infrastruktury, od której zależy rozwój regionu, parlamentarzyści chcą porozmawiać m.in. o poziomie bezrobocia i o tym, że Platforma Obywatelska znacznie ograniczyła środki na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu, o stanie przemysłu rolno-spożywczego, o Kielcach jako ośrodku administracyjnym, naukowym i gospodarczym, o wykorzystaniu walorów turystycznych województwa, o prywatyzacji służby zdrowia.

- Również chcemy porozmawiać o powodzi, która dotknęła województwo świętokrzyskie. Znowu przyjechał premier rządu i obiecywał kolejne miliony, których przez cztery lata nie był w stanie wyłożyć - oznajmiła. Jej zdaniem zabezpieczenia przed powodzią dawno powinny być zrobione, a kolejne obiecywanie pieniędzy jest kuriozalne.

Po konferencji parlamentarzyści rozjechali się po gminach regionu. Zaplanowano m.in., że przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak spotka się z mieszkańcami Starachowic, wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski z kielczanami, a wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński pojedzie do Sandomierza.

zew, PAP

 0

Czytaj także