Wybory w PiS. Każdy będzie rozliczony

Wybory w PiS. Każdy będzie rozliczony

(fot. materiały prasowe)
Do 16 stycznia mogą się zgłaszać kandydaci PiS na szefów okręgów partii. Do końca marca odbędą się wybory władz regionalnych. Każdy kandydat ma przedstawić szczegółowy plan działania, z którego przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r. ma być rozliczony.

Jak dowiedziała się PAP w kierownictwie PiS, każda okręgowa struktura partii będzie głosować nad jednym kandydatem na szefa okręgu zarekomendowanym przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Szef partii ma podjąć decyzję o tym, kogo zaproponuje na szefa okręgu, właśnie na  podstawie przedstawionych mu przez chętnych do objęcia tej funkcji szczegółowych planów działania.

- Każdy nowo wybrany szef okręgu przed wyborami parlamentarnymi będzie dokładnie rozliczony z tego, jak się z planu działania wywiązał. Będziemy premiować realne dokonania; ci, którzy nie wywiążą się z  zapowiedzi, stracą swoje stanowisko - powiedział członek kierownictwa PiS. Według niego szefowie okręgów, którzy nie wypełnią planu przedstawionego Kaczyńskiemu, mają znaleźć się na gorszych pozycjach na  listach wyborczych.

Do startu przymierza się większość obecnych pełnomocników okręgowych struktur PiS. W wielu miejscach na razie tylko oni zgłosili chęć startu i  wymagany plan działania. Są jednak takie miejsca, w których ubieganie się o szefostwo w okręgu planuje kilku posłów - np. w Gdyni najprawdopodobniej zgłoszą się posłowie Jolanta Szczypińska, Janusz Śniadek, Dorota Arciszewska-Mielewczyk i Jarosław Sellin.

eb, pap



Czytaj także

 3
  • zabraknie im czlomkow IP
    Włocławski radny PiS Jan Stocki i szef Forum Młodych Mateusz Serek rzucili legitymacjami partii. - Nie chcemy się tłumaczyć za posła Łukasza Zbonikowskiego po \"aferze gaśnicowej\" - mówią.- Wystąpiłem z partii, bo każdy z włocławskich członków PiS musi się tłumaczyć z ekscesów posła Zbonikowskiego, prawdziwych lub nie, ale opisywanych w mediach - mówi radny Stocki. - Najpierw było stracenie prawa jazdy za jazdę po pijanemu w 1999 r., później ekscesy cypryjskie z meleksem. Ostatnia informacja przelała czarę goryczy, znów w jego kontekście pojawia się alkohol i rozróba w hotelu.

    \"Ekscesy cypryjskie\" miały się wydarzyć w listopadzie 2008 roku. Zbonikowski razem z innym posłem PiS Karolem Karskim gościł na wyjazdowym posiedzeniu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy na Cyprze. Pracownicy hotelu oskarżyli obu, że pod wpływem alkoholu uszkodzili dwa meleksy.

    Rok temu TVN24 pokazał orzeczenie sądu w Limassol, który nakazał politykom zapłacenie hotelowi 11,5 tys. euro za szkody. Rozprawa odbyła się pod ich nieobecność. Obaj twierdzą, że są niewinni. - Sprawa jest naciągana i szyta grubymi nićmi - mówił nam wówczas temu poseł.
    • skrzat IP
      czyli nic sie nie zmieni yaro bedzie rekomendowal jednego wynik znamy jak za stalina