Komunizm dla nauczycieli

Komunizm dla nauczycieli

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przepisy prawne pozwalają na to, by nauczyciele otrzymywali wynagrodzenia różnej wysokości. -To źle, ma być po równo - uważa OPZZ i skarży przepisy do TK.
Według Karty Nauczyciela, prowadzący szkołę organ samorządu terytorialnego określa w drodze regulaminu składniki wynagrodzenia nauczycieli. Składniki te to różnego rodzaju dodatki (np. za wysługę lat, funkcyjny, motywacyjny), które muszą być wyliczone w taki sposób, aby średnie wynagrodzenie nauczycieli odpowiadało normom dotyczącym wynagrodzeń nauczycielskich.

Minimum podstawowej pensji nauczycielskiej określa rozporządzenie ministrów edukacji i pracy. Samorządy mogą - lecz nie muszą - "dodać" do tej podstawy dodatkowe pieniądze. Druga część nauczycielskiej pensji (dodatki) jest w większości procentową pochodną pensji podstawowej. W zależności więc czy  samorządy "dodadzą" pieniądze do podstawy inna jest kwota ostateczna.

W rezultacie nauczyciele otrzymują te same składniki wynagrodzenia, jednakże w różnej wysokości - uzależnionej od  jednostki samorządowej - podkreśla OPZZ. Zdaniem związku, różnicuje to status materialny nauczycieli wykonujących swój zawód w różnych miejscowościach. Nauczyciele znajdujący się w  identycznej sytuacji, a więc wykonujący pracę w tych samych warunkach, w tym samym wymiarze godzin, posiadający te same kwalifikacje i stopień awansu zawodowego otrzymują - według OPZZ -  niejednokrotnie rażąco odmienne wynagrodzenia.

OPZZ uważa, że takie zróżnicowanie łamie konstytucyjne zasady sprawiedliwości społecznej i równości obywateli wobec prawa.

les, pap