Sikorski: Czerwoną linią dla Rosji jest granica z krajem NATO

Sikorski: Czerwoną linią dla Rosji jest granica z krajem NATO

Dodano:   /  Zmieniono: 11
Szef MSZ Radosław Sikorski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Radosław Sikorski ocenił w TVN24, że klimat i zaufanie w relacjach zachodnio-rosyjskich już się popsuł i to będzie miało swoje efekty gospodarcze.
- Czerwona granica jest na pewno na granicy Sojuszu Północnoatlantyckiego - stwierdził Sikorski, pytany, kiedy kraje Zachodu zareagowałyby zdecydowanie na poczynania Rosji. Zaznaczył przy tym, że Ukraina jest bardzo ważnym krajem partnerskim NATO. Akcentował, że wejście Rosji na Ukrainę, byłoby pogwałceniem traktatów międzynarodowych. - Od Karty ONZ poprzez zasady OBWE, zasady Rady Europy, memorandum Budapeszteńskie - mówił w TVN24.

Sikorski podkreślił, że nie jest zwolennikiem "karania zwykłych Rosjan za to, co robi ich władza", dlatego - jak mówił - Polska nie zawiesi małego ruchu granicznego z Rosją.

TVN24

 11
  • #####   IP
    Calkowita racja, lecz niektorzy GLUPOPATRIOCI moga wciagnac NATO w konflik z Rosja. Wtedy kraje nadbaltyckie + Polska beda miesem armatnim NATO. Bog zaplac ! !
    • mister wygnany   IP
      Tylko granica z niemcami to interesuje sowietów
      • azazis   IP
        ciężko patrzeć jak ten krzykacz szkodzi Polsce
        • "old fool"   IP
          Hmm...."Ukrainski" Krym juz nie jest pogwalceniem traktatow miedzynarodowych - Ukraina bedzie. Ale czrwona linia to dopiero kraje NATO. Dyplomacja w najleprzym wydaniu.
          • Filip   IP
            "Tak, w ukraińskim rządzie są źli chłopcy" - pisze amerykański magazyn "Foreign Policy". I przekonuje, że nadszedł czas na "szczerą rozmowę o pewnych niesmacznych sprawach" związanych z nowym ukraińskim rządem. Ma na myśli liderów ugrupowania Swoboda, którzy przewodzą obecnie Ukrainie. "Czy Ukraina jest gotowa na nazistowski pucz?" - pytają autorzy.

            Czytaj także