Tusk ocenił, że wizja wcześniejszych wyborów to na pewno straszak wobec słabszych ugrupowań, ale - jak powiedział - to nie tylko element gry prezesa PiS-u, nie tylko sposób naciskania na Samoobronę czy PSL. "Nie wykluczam, że jest to jednak strategiczny cel prezesa PiS-u" - dodał.
Jego zdaniem, wcześniejsze wybory, uwzględniając obecne korzystne notowania PiS, miałyby dać "panu Kaczyńskiemu jeszcze więcej władzy, i stąd nasz niepokój. - Uważamy, że prezydent, mimo że związany braterskim uczuciem z prezesem PiS-u, powinien jednak wpłynąć na jego zachowanie" - zaznaczył Tusk.
Pytany, czy Platforma chce koalicji z PiS, odpowiedział, że "z punktu widzenia ciągle bardzo dużej części opinii publicznej zrównoważony i pozbawiony wewnętrznej agresji układ PO-PiS (...), działający na partnerskich zasadach, byłby najlepszy".
Dodał, że jego obowiązkiem jest "chować emocje gdzieś do kieszeni, nawet jeśli one pojawiają się, i starać się znaleźć dobre rozwiązanie". "Uparłem się, żeby niezależnie od tego jak kto kogo lubi, jak kto kogo nie lubi, szukać sensownego rozwiązania i powtarzam: to co Jarosław Kaczyński uważa za dobre, te wczesne marcowe wybory (...), jest bardzo trudne dla przyjęcia dla zwykłych ludzi.
ks, pap