Paweł Kukiz: Nie mam na kampanię. Eldorado finansowe się skończyło

Paweł Kukiz: Nie mam na kampanię. Eldorado finansowe się skończyło

Paweł Kukiz
Paweł Kukiz Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Nie będę za wszelką cenę zabiegał o wspólną listę z PiS. Jeśli ma być wspólny start, to tylko po to, by dzięki posiadaniu większości sejmowej można było zmienić ordynację z partyjnej na demokratyczną i wprowadzić obligatoryjne referenda. Te konkrety muszą być przed kolejnymi wyborami ustalone, wpisane do programu Zjednoczonej Prawicy i ogłoszone publicznie przed startem. Inaczej nie widzę sensu wspólnej listy – mówi „Wprost” poseł Paweł Kukiz. Lider Kukiz'15 dodaje, że ma „asa w rękawie”.

Agnieszka Szczepańska, „Wprost”: PiS rusza w Polskę. Pan też już planuje kampanię przed przyszłorocznymi wyborami?

Paweł Kukiz: Po pierwsze, żeby planować kampanijne objazdy po kraju, trzeba mieć pieniądze na noclegi, wynajęcie sali, itp. Po drugie, potrzebne są media, które te eventy będą nagłaśniały. A ja nie otrzymuje pieniędzy z tytułu subwencji partyjnych zaś media, w ogromnej większości „połapane” z PO lub z PiS, traktują mnie od 2015 jak ciało obce, które należy wykluczyć ze sceny politycznej.

Przez kilka lat mogłem sobie pozwolić na obecność w terenie, ponieważ stać mnie było na zaangażowanie prywatnych pieniędzy, które zarobiłem w czasach rock’n’rolla, ale eldorado finansowe się skończyło.

Choć do dziś część zarobków przeznaczam na proobywatelskie działania, to jednak nie mam ich już na tyle, by finansować kampanię.

Chodzi tylko o pieniądze?

Nie. Nie wiem, czy w ogóle będę startował w kolejnych wyborach a jeśli tak, to w jakiej formule czy konfiguracji. Jeszcze nie podjąłem decyzji.

Artykuł został opublikowany w 24/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2

Ponadto w magazynie