„Nazwał mnie pajacem”, „A widział pan, jak pan wygląda?" Ostra sprzeczka w Sejmie

„Nazwał mnie pajacem”, „A widział pan, jak pan wygląda?" Ostra sprzeczka w Sejmie

Sławomir Nitras
Sławomir Nitras / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Środowa debata o Straży Marszałkowskiej nie zawsze przebiegała merytorycznie. W pewnym momencie doszło do ostrej wymiany zdań z udziałem Sławomira Nitrasa, który twierdził, że został nazwany „pajacem”.

Wszystko zaczęło się od wypowiedzi Sławomira Nitrasa, który zabrał głos w debacie. – Sprawa jest poważna. Nikt z nas nie jest przeciwko Straży Marszałkowskiej. Te przepisy, które pomagają, poprawiają jej status, w żaden sposób nam nie przeszkadzają – przekonywał Sławomir Nitras. Poseł PO stwierdził też m.in., że Straż Marszałkowska nie chce, by posłów chronić przed Polakami. – Ja jestem dłużej niż pan posłem – zwrócił się do jednego z oponentów. Ja pamiętam ludzi, którzy spacerowali tutaj swobodnie, chodzili, nic złego nie robili. Straż Marszałkowska nie chce wynosić Polaków, nie chce bić Polaków. Chce, żeby normalnie można było funkcjonować – grzmiał polityk.

W momencie, gdy na mównicy zastępował go Mirosław Suchoń, Sławomir Nitras zawrócił i zgłosił do prowadzącego obrady Marka Kuchcińskiego, że Ryszard Terlecki nazwał go pajacem. – To jest marszałek Sejmu? A widział pan, jak pan wygląda? – powiedział do szefa klubu parlamentarnego PiS. – Żądam ukarania – wnioskował Sławomir Nitras.

W trakcie, gdy poseł PO stał przy mównicy, z ław PiS wstał , który udał się w pobliże stołu prezydialnego. Nitras podszedł z kolei do Terleckiego i w asyście m.in. Mariusza Błaszczak i rzeczniczki PiS Beaty Mazurek wyjaśniali sobie sytuację.

Czytaj także

 6