Skarga dotyczyła uchwały PKW z 23 września ws. wytycznych dla obwodowych komisji wyborczych dotyczących zadań i trybu przygotowania oraz przeprowadzenia głosowania w obwodach głosowania utworzonych w kraju w wyborach do Sejmu i Senatu RP, oraz w referendum ogólnokrajowym zarządzonych na dzień 15 października 2023 r.
Stowarzyszenie domagało się uchylenia punktu dotyczącego zabrania nagrywania „spisu wyborców, czynności wykonywanych przez wyborców, w tym momentu okazywania dokumentu”. Kolejne zarzuty dotyczyły podpunktu określającego jedyną drogę postępowania zmierzającą do zakwalifikowania materiału zawierającego zarejestrowany przebieg czynności obwodowej komisji wyborczej jako dokumenty z wyborów.
Referendum nie powinno się odbyć? Stowarzyszenie złożyło skargę do SN
Inny z podpunktów, do którego zarzuty miało Obserwatorium Wyborcze, określa kolejność czynności w przypadku, gdy materiał zawierający zarejestrowany przebieg czynności obwodowej komisji wyborczej zostaje przekazany zarówno Ministrowi Cyfryzacji, jak i do archiwum. Stowarzyszenie chciało też uchylenia uchwały ws. wymogów zaświadczenia dla wyborczego i referendalnego męża zaufania oraz obserwatora społecznego, aby były zgodne ze wzorem ustalonym uchwałą.
Kolejny punkt skargi dotyczył uchylenia zapisu, który uniemożliwiałby obserwatorom społecznym rejestrowanie prac komisji, a ostatni zarzut dotyczył wydawania wyborcom kart do głosowania w referendum. Zdaniem stowarzyszenia karta m.in. zawiera propagandę wyborczą i referendalną.
Skarga do Sądu Najwyższego ws. referendum. Uchylono dwa punkty
Polska Agencja Prasowa podała, że SN przychylił się do dwóch punktów skargi. Pierwszy z nich dotyczy wyeliminowania kolejności przekazywania nagrania zarejestrowanego przez męża zaufania w lokalu wyborczym ministrowi cyfryzacji i przewodniczącemu komisji. Drugi z punktów dotyczył prawa do wyznaczenia obserwatorów społecznych ws. wyborów przez zarejestrowane stowarzyszenia i fundacje przy braku uprawnień do wyznaczania obserwatorów społecznych w związku z referendum.
Czytaj też:
Referendalna „instrukcja” w skrzynkach pocztowych. Listonosze mieli dostać „wytyczne”Czytaj też:
Spięcie podczas konferencji szefowej KBW. „Mogę teraz ja?”
