Tusk skomentował zaprzysiężenie nowego rządu. „Takie trochę biedactwa”

Tusk skomentował zaprzysiężenie nowego rządu. „Takie trochę biedactwa”

Donald Tusk
Donald Tusk Źródło: YouTube / Donald Tusk – kanał oficjalny
Donald Tusk krytycznie ocenił zaprzysiężenie nowej Rady Ministrów. Podkreślił, że przetrwa ona najwyżej kilkanaście dni. – Budziło to współczucie, skoro wszyscy wiedzą w jakiej grze uczestniczą – powiedział szef PO.

W poniedziałek, 27 listopada, w Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbyło się zaprzysiężenie nowego rządu premiera Mateusza Morawieckiego.

Rząd o charakterze eksperckim

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, nowa Rada Ministrów ma mniejszy skład niż w poprzedniej kadencji Sejmu i ma charakter ekspercki. Oznacza to, że na czele większości ministerstw stanęli nie znani politycy, lecz osoby, które cieszą się opiniami fachowców w danej dziedzinie.

Na przykład resortem infrastruktury kieruje obecnie dr inż. Alvin Gajadhur, który w latach 2017-2023 był Głównym Inspektorem Transportu Drogowego. Ponadto, ponad połowę nowego rządu Morawieckiego stanowią kobiety.

Tusk o nowym rządzie: Musieli zbiorowo poudawać

We wtorek, 28 listopada, szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zorganizował konferencję, w trakcie której krytycznie wypowiedział się o nowym rządzie.

Jego członków określił jako „takie trochę biedactwa”. Zaznaczył, że nowy rząd przetrwa najwyżej kilkanaście dni, gdyż nie ma szans na to, aby Sejm udzielił mu wotum zaufania.

– To nie łatwa sytuacja dla tych, którzy uczestniczą w tego rodzaju przedsięwzięciach (...). Mówię serio, raczej budziło to współczucie, skoro wszyscy wiedzą w jakiej grze uczestniczą, musieli zbiorowo poudawać (...). Taki kosztowny dla wszystkich Polaków plan mają, będziemy musieli to jeszcze kilka czy kilkanaście dni obserwować. Sam obraz był budzący raczej współczucie – powiedział Tusk.

„Kaczyński upokarza swoich współpracowników”

Pytany przez dziennikarzy o liczny udział kobiet w nowym gabinecie Morawieckiego stwierdził, że „osoby wykorzystane do tego spektaklu nie zasługują na dodatkowe złośliwości”.

– W jakimś sensie prezes Kaczyński wystarczająco upokarza swoich współpracowników, żebym ja musiał dokładać swoją cegiełkę. Przynajmniej mają wynagrodzenie na te dwa tygodnie, dość wysokie – uzupełnił Tusk.

Przypomnijmy, że po spodziewanym upadku rządu Morawieckiego kolejny rząd sformuje najprawdopodobniej sojusz Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Polski 2050 i Lewicy, na czele którego stanie Tusk. Wspomniane ugrupowania mają w nowym Sejmie 248 posłów.

Czytaj też:
Morawiecki skomentował nowy rząd. „Nie proponuję trzeciej kadencji PiS”
Czytaj też:
Spięcie Morawieckiego z Hołownią. „Zakasać rękawy, do roboty”