Spięcie Morawieckiego z Hołownią. „Zakasać rękawy, do roboty”

Spięcie Morawieckiego z Hołownią. „Zakasać rękawy, do roboty”

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Szymon Hołownia zwrócił się do Mateusza Morawieckiego
Szymon Hołownia zwrócił się do Mateusza Morawieckiego Źródło: Sejm
We wtorek 28 listopada zostało wznowione pierwsze posiedzenie Sejmu X kadencji. Na samym początku doszło do spięcia między Mateuszem Morawieckim a Szymonem Hołownią.

– Należy zadać sobie pytanie, po co Polacy wybrali swoich przedstawicieli. Czy po to, żeby wysoka izba wyszukiwała jakieś tematy zastępcze, zajmowała się igrzyskami politycznymi, czy żeby zajmowała się tym, co dla Polaków jest najważniejsze? Czyli kosztami życia, energii, żywności, kredytów? – zapytał . Premier dodał, że to pytanie retoryczne, a ważne projekty ustaw czekają na procedowanie.

Morawiecki o sejmowej zamrażarce. „Panie marszałku, nie ma na co czekać”

– To są niezwykle ważne ustawy, na które czekają Polacy – powiedział szef polskiego rządu. Polityk wspomniał w tym kontekście o projekcie dotyczącym zerowej stawki VAT na żywność, wakacji kredytowych, cen energii oraz emeryturach stażowych. – Pan marszałek trochę na zasadzie żartów, żarcików powiedział, żeby Polacy kupili popcorn i oglądali posiedzenie Sejmu. Ja bym sobie życzył, żeby ta izba bardzo ciężko pracowała nad bardzo poważnymi tematami, a nie sprawami zastępczymi – powiedział premier.

W dalszej części wystąpienia Mateusz Morawiecki odniósł się do słów Szymona Hołowni, który jako marszałek niższej izby parlamentu zapowiedział, że z jego gabinetu „z hukiem wyleci zamrażarka”. – Czy te słowa dotyczące wyrzucenia zamrażarki były tylko czczą obietnicą, czy w ślad za nimi pójdzie rzetelna, rzeczowa, poważna praca nad ustawami, które zgłosiliśmy? Panie marszałku, nie ma na co czekać – powiedział premier. – Zakasać rękawy, do roboty – zakończył swoje przemówienie Mateusz Morawiecki.

Hołownia odpowiedział Morawieckiemu. „To nie popcorn a miód na moje serce”

nie pozostawił słów premiera bez odpowiedzi. – Pozwolę sobie premiera, ale i wszystkich państwa poinformować, o tym jaki jest stan prac ze składanym przez państwa projektami – powiedział marszałek Sejmu. – To nie popcorn a miód na moje serce, co pan mówił o konieczności ciężkiej pracy w tej izbie, o tym, że ta izba powinna się zajmować problemami Polek i Polaków – dodał polityk.

Marszałek Sejmu wskazał także, że niższa izba polskiego parlamentu nie pracowała od 30 sierpnia do 15 listopada. – Nie pracowała w związku z tym, że ostatnie posiedzenie poprzedniej kadencji zostało zamknięte przed kampanią wyborczą – powiedział Szymon Hołownia.

– Jeżeli chodzi o projekt dotyczący wakacji kredytowych, znajduje się w pierwszym czytaniu w komisji finansów. Jeżeli komisja dzisiaj zakończy sukcesem swoje prace, jestem otwarty na wniosek od państwa, jeżeli chodzi o procedowanie go w drugim czytaniu na posiedzeniu plenarnym – powiedział marszałek . – Jeżeli chodzi o zeroprocentowy VAT na żywność, zauważam pewną niekonsekwencję. Nie uwzględnił go pan w budżecie, który został przedłożony. Natomiast ten projekt, który trafił do Sejmu, natychmiast wysłałem do konsultacji. On jest obarczony wadami formalnymi. Zostaliśmy zobligowani przez te analizy, żeby odesłać je do wnioskodawców z prośbą o uzupełnienie. To się w tej chwili dzieje – kontynuował.

Szymon Hołownia odnosząc się do kwestii cen energii powiedział, że chciałby, aby były uwzględnione i przeprocesowane dwa projekty: jeden złożony przez obecnie rządzących i drugi, który przygotowali przedstawiciele dzisiejszej opozycji. Marszałek Sejmu przypomniał także, że zaprosił Mateusza Morawieckiego na spotkanie, na którym ma zostać poruszony m.in. wątek emerytur stażowych.

Mateusz Morawiecki: Jest tutaj jeden szkopuł

Na tym wymiana zdań się nie zakończyła i ponownie głos zabrał Mateusz Morawiecki. – Postanowiłem wyjaśnić sprawy, gdyż najwyraźniej pan marszałek jest wprowadzany w błąd przez, być może, niektórych swoich doradców – powiedział i dodał, że „budżet trafił do Sejmu 30 września”. – W poprzednich latach było tak, że między listopadem a grudniem bardzo często były składane autopoprawki. Ba, Komisja Finansów Publicznych pracowała, składała swoje propozycje. To jest normalna procedura – podkreślił Morawiecki.

Na dalszym etapie wypowiedzi premier odniósł się do projektu dotyczącego wakacji kredytowych. – Jest tutaj jeden szkopuł. Według informacji, które otrzymaliśmy, mogą one objąć kilkadziesiąt tysięcy osób, bo tak mocno zawęziliście kryteria. Ja wnoszę o to, żeby procedować nasz realny projekt, który daje ulgę wakacji kredytowych dla miliona osób, miliona polskich rodzin – kontynuował Mateusz Morawiecki. Na zakończenie premier zaapelował o procedowanie wszystkich ustaw, których celem jest pomaganie polskim rodzinom.

Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz o rozliczaniu PiS-u: Spraw jest dużo więcej niż na trzy komisje
Czytaj też:
Błaszczak z krótkim apelem do Hołowni. „Powagi i odwagi”