Lewica oczekuje zmiany definicji gwałtu. Powstał projekt ustawy

Lewica oczekuje zmiany definicji gwałtu. Powstał projekt ustawy

Posłanki Lewicy podczas konferencji w Sejmie
Posłanki Lewicy podczas konferencji w Sejmie Źródło:PAP / Tomasz Gzell
Lewica po raz kolejny składa do Sejmu projekt ustawy o zmianie definicji gwałtu. Dokument trafił już do marszałka trzy lata temu. Posłanki i działaczki zwróciły się w tej sprawie do liderów innych ugrupowań.

W środę, 14 lutego w Sejmie odbyła się konferencja prasowa Lewicy. Podczas wystąpienia posłanki i działaczki zapowiedziały ponowne złożenie projektu ustawy o zmianie definicji gwałtu. Podkreśliły, że dokument trafił do marszałka Sejmu w 2021 roku, jednak nie został wówczas procedowany.

Zmiana definicji gwałtu

– Dzisiaj wyciągamy tę ustawę symbolicznie z zamrażarki i składamy od nowa ustawę zmieniającą definicję zgwałcenia i wprowadzającą w pełni autonomię seksualną wszystkich, kobiet i mężczyzn, do polskiego prawa – ogłosiła współautorka projektu posłanka Anita Kucharska-Dziedzic. Wyjaśniła też, że nowe rozumienie przestępstwa opierać się będzie na „braku świadomej i dobrowolnej zgody”.

twitter

O potrzebie szybkiego przyjęcia zmian przekonywała adwokatka Danuta Wawrowska, druga osoba odpowiedzialna za kształt dokumentu. – Polki chcą być bezpieczne, Polki chcą być wolne od przemocy, w tym przemocy seksualnej. Potwierdzają to wszystkie badania, że jest to priorytet – podkreśliła. Wyjaśniła również, że nowa definicja przeniesie odpowiedzialność za udowadnianie winy z potencjalnej ofiary na organa ścigania i wymiar sprawiedliwości.

Lewica zwróciła się do szefów klubów

W konferencji udział wzięła także aktywistka Marta Lempart. Podczas wystąpienia stwierdziła, że przedstawiony projekt powinien być wspólną inicjatywą wszystkich ugrupowań demokratycznych. – Złożyłyśmy pismo, petycję do szefów klubów Koalicji Obywatelskiej, PSL i Polski 2050 o to, żeby posłanki i posłowie tych ugrupowań byli zachęcani do podpisywania się pod tym projektem, o poparcie tego projektu przez te kluby. Mamy nadzieję, że to się wydarzy – poinformowała.

Działaczka zwróciła się także bezpośrednio do liderów wymienionych partii. – Ja wiem panowie, że wy nie wiecie, jak to jest. Ja wiem panowie, że to nie do was dzwonimy, bo my dzwonimy do siebie nawzajem. To my załatwiamy recepty, my wiemy, gdzie się robi testy na HIV, my wiemy, co powiedzieć, my wiemy, do kogo skierować. Nie dzwonimy do was, a powinno być tak, że możemy zadzwonić do was. I ja dzisiaj dzwonię do was, mówię do was, bo już najwyższy czas – zakończyła.

Czytaj też:
Robert Biedroń o „histerii” w PiS: To walentynkowy miód na me serce
Czytaj też:
Magdalena Biejat zawalczy o prezydenturę w Warszawie. „Wiele wyzwań i celów”

Źródło: WPROST.pl / X