Burza po decyzji MON ws. odtajnienia pomocy dla Ukrainy. „Będą grali na czas”, „temat zastępczy”

Burza po decyzji MON ws. odtajnienia pomocy dla Ukrainy. „Będą grali na czas”, „temat zastępczy”

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: Newspix.pl / ZUMA/X/Krzysztof Brejza/X/Marcin Kierwiński/X/Krzysztof Gawkowski/X/Krzysztof Bosak
Minister obrony narodowej poinformował o odtajnieniu donacji dla Ukrainy. Decyzja wicepremiera wywołała falę skrajnych reakcji wśród polityków.

5 lipca wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział na komentarze przedstawicieli opozycji, jakoby polski rząd w tajemnicy przekazał Ukrainie pociski PAC-3 do systemów Patriot.

Kosiniak-Kamysz zapowiedział „odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy”

We wpisie w mediach społecznościowych minister obrony narodowej, lider PSL przekazał, że „po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem, zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026”.

Podkreślił także, że „proces donacji sprzętu rozpoczął rząd PiS-u z ministrem Mariuszem Błaszczakiem na czele”, a “o każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, poprzednio Andrzej Duda”.

Wicepremier polecił też Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), aby zbadano, „kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych”.

„Działamy w warunkach wojny przy naszej granicy, każdorazowe działanie przeciw polskiej racji stanu naraża na szwank bezpieczeństwo Polek i Polaków – panie Błaszczak – już raz pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na immunitety. We wszystkich swoich działaniach zawsze kieruje się interesem bezpieczeństwa Polek i Polaków” – dodał.

Podzielone głosy ws. decyzji o odtajnieniu. „Temat zastępczy”

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz potępił na antenie Polsat News decyzję przedstawicieli rządu. – To nie jest dobra decyzja. To są informacje niejawne, nie powinny być ujawniane opinii publicznej. Jest to temat zastępczy – przekazał w poniedziałek.

– Ministerstwo Obrony Narodowej, pan minister Kosiniak-Kamysz, a tak naprawdę pan premier Donald Tusk, widząc, co się dzieje w koalicji, widząc kolejne afery, które są ujawniane przez dziennikarzy, postanowili wykorzystać moment i próbować zaślepić ten temat takim zastępczym zagadnieniem, tematem zastępczym – dodał.

Leśkiewicz zastanawiał się również, „w jakim trybie prezydent był poinformowany”. – Niech Kosiniak-Kamysz wskaże ten tryb (...). Czym innym jest poinformowanie pana prezydenta w trybie niejawnym o konkretnej donacji, a czym innym rzucenie jakiegoś tematu na posiedzeniu np. komitetu ds. bezpieczeństwa, że planowane jest przekazanie jakiegoś sprzętu, bo takiej konkretnej informacji prezydent na pewno nie otrzymał – zwrócił uwagę Leśkiewicz.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński ocenił z kolei, że podejście wicepremiera jest „odpowiedzialne i poważne”. „Wszyscy mogą porównać, jaka jest różnica między poważnym Szefem MON a rozkapryszonym nieodpowiedzialnym Błaszczakiem, którego jedyną kompetencją było bezmyślne przytakiwanie Kaczyńskiemu” – ocenił w serwisie X Kierwiński.

Do decyzji ministra odniósł się też lider Konfederacji Krzysztof Bosak. „Nareszcie! Parlament powinien być o tym informowany na bieżąco, choćby i w trybie tajnym (mam na myśli, że w formie tajnych dokumentów do wglądu w Kancelarii Tajnej, a nie w trybie niejawnego posiedzenia Sejmu), ale nigdy nie był. I to jest wielki skandal. Oba rządy próbowały ukryć to, co robiły” – ocenił polityk.

Jego zdaniem powinny też zostać odtajnione „wywiezione za wschodnią granicę zasoby cywilnych służb mundurowych oraz cywilnych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem i sektorem energetyczno-paliwowym”.

„Jeśli PiS liczy, że rozsadzi państwo od środka, to się myli. Zapadła decyzja o odtajnieniu danych dotyczących wsparcia polskiej armii dla Ukrainy od 2002. Skoro sami tego chcieli, opinia publiczna pozna fakty. Polityka szczucia i kłamstw, która jest w DNA PiS, obróci się przeciwko jej autorom” – przekazał natomiast europoseł Krzysztof Brejza.

Następnie europoseł Konfederacji Stanisław Tyszka ocenił, że podjęte działanie „jest ucieczką przed odpowiedzią na pytanie o przekazanie rakiet do systemu Patriot i ustąpienie kolejki”. „Będą grali na czas. Plus pokazywali ciągłość z rządem PiS, co jest zresztą oczywiste” – dodał.

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski pochwalił natomiast stanowisko Kosiniaka-Kamysza, podkreślając, że jest to „mądra i dobra decyzja”. „Szybko się okaże, jak wielka jest hipokryzja ludzi z PiS i pałacu prezydenckiego” – dodał.

Czytaj też:
“Zachowują się jak mali awanturnicy”. Ukraiński historyk ocenił spór między Ukrainą a Polską
Czytaj też:
Wrze na linii Kijów-Warszawa. Polacy wskazali winnego. Nowy sondaż

Opracowała:
Źródło: Polsat News, X