Według planowanej umowy, która ma zostać zawarta w najbliższych tygodniach, ośrodek chroniący świat przed wojną atomową przejmie także rolę kanału komunikacyjnego do zapobiegania ewentualnym konfliktom w cyberprzestrzeni. W wirtualnej rzeczywistości dochodzi bowiem do ataków na systemy komputerowe, polegające na ich unieruchomieniu, czy blokowaniu dostępu, i często nie wiadomo kto jest ich sprawcą. Niekiedy jako celowy atak błędnie traktuje się zakłócenia działania systemów.
Umowa z Rosją będzie pierwszą umową zawartą przez USA z innym krajem, której celem jest zmniejszenie ryzyka wojny komputerowej. Nie będzie ona jednak dotyczyła kwestii szpiegostwa komputerowego, czym według wywiadu amerykańskiego intensywnie zajmują się Rosja i Chiny.
PAP, arb
