Sfałszowano wybory w Egipcie?

Sfałszowano wybory w Egipcie?

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. sxc)
Trzech kandydatów w egipskich wyborach prezydenckich, którzy w pierwszej turze uzyskali jedne z najwyższych wyników, złożyło w komisji wyborczej skargi na przebieg głosowania i liczenia głosów. W niedzielę mija termin składania zażaleń.

Wstępne wyniki środowo-czwartkowego głosowania wskazują, że  zwyciężyli kandydat Bractwa Muzułmańskiego Mohamed Mursi i ostatni premier obalonego w ubiegłym roku reżimu Hosniego Mubaraka, Ahmed Szafik; zmierzą się oni w drugiej turze wyznaczonej na 16 i 17 czerwca.

Ogółem w pierwszej turze pierwszych wolnych wyborów w Egipcie startowało 13 kandydatów. Wyłoniony ma zostać następca Mubaraka, który został zmuszony do ustąpienia na fali ulicznych protestów w lutym 2011 roku. Skarżący się kandydaci utrzymują, że naruszenia wyborcze mogły znacząco sfałszować wyniki wyścigu. Szafik, który uzyskał wynik nieco gorszy od Mursiego, twierdzi, że  nie policzono oddanych na niego głosów w jednej z egipskich prowincji.

Wstępne dane wskazują, że wynik obu rywali jest wyrównany - Mursi uzyskał 25,3 proc. głosów, a Szafik - 24,9 proc. Z kolei Abdel Moneim Abul Fotuh, uważany za umiarkowanego islamistę, złożył skargę, ponieważ - jak twierdzi jego prawnik - są dowody, iż  część głosów została oddana w imieniu ludzi nieżyjących. Za oddanie głosu na konkretnego kandydata miały być też wręczane łapówki.

Według wstępnych wyników Fotuh zakończył prezydencki wyścig na czwartym miejscu. Już w sobotę o zawieszenie kampanii i wstrzymanie ogłaszania oficjalnych wyników do czasu zbadania nieprawidłowości apelował lewicowy kandydat Hamdin Sabahi. Ten kandydat ubogich Egipcjan uzyskał tylko 700 tys. głosów mniej niż Szafik; komentatorzy uznają jego wynik za  zaskakująco dobry.

Sabahi twierdził m.in., że tysiące głosów bezprawnie przypisano Szafikowi. Oficjalne rezultaty pierwszej tury są oczekiwane w poniedziałek lub wtorek.

W sobotę były prezydent USA Jimmy Carter, który przewodził międzynarodowym obserwatorom w czasie pierwszej tury wyborów, oświadczył, że proces był ogólnie satysfakcjonujący. Zastrzegł, że  władze wyborcze nie zezwoliły obserwatorom na udział we wszystkich etapach zbierania i liczenia głosów.

eb, pap

+
 0

Czytaj także