Nauczyciel jednej ze szkół średnich w Hadze został postrzelony i zmarł kilka godzin później.
Przyczyną śmierci była poważna rana głowy. Policja ma już podejrzanego. Jest nim chłopiec, który sam przyznał się do popełnienia zbrodni. Chłopiec jest uczniem szkoły, w której doszło do strzelaniny.
Choć w Holandii dochodziło już do tego typu tragedii, szkolne strzelaniny są wielką rzadkością. Przepisy dotyczące posiadania broni są bowiem niezwykle surowe.
Prawie pięć lat temu, w szkole w południowej Holandii czterech uczniów i nauczyciel zostali ranni po tym, jak jeden z podopiecznych otworzył ogień w sali komputerowej.
oj, cnn, reuters