Zmarły 1 sierpnia ub.r. Honczarow był oficerem Zarządu do Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej. Jego śmierć ma związek z inną niewyjaśniona dotąd śmiercią opozycyjnego dziennikarza Georgija Gongadze, który został porwany i zamordowany pod koniec 2000 r.
Prokuratura wydała nakaz aresztowania Honczarowa wiosną 2002 r., twierdząc, że stał on na czele grupy przestępczej, zajmującej się porywaniem ludzi dla okupu. Jedną z jej ofiar mógł być - sugerowała prokuratura - Gongadze. Prokuratura - jak pisała wówczas opozycyjna prasa - liczyła, że w trakcie śledztwa uda się uzyskać zeznania Honczarowa, potwierdzające, że to jego ugrupowanie stoi za mordem na dziennikarzu i w ten sposób oddalić podejrzenia, że za śmiercią dziennikarza stał prezydent Kuczma. Honczarow stanowczo odrzucał jednak te oskarżenia. W sumie aresztowano trzynaście osób, które, jak utrzymuje prokuratura, wchodziły w skład grupy Honczarowa. Sześć z nich, to funkcjonariusze milicji.
Po raz pierwszy informacje o tym, że za zabójstwem Gongadzego może stać milicja pojawiły się po ujawnieniu pod koniec 2000 r. tzw. taśm majora Mykoły Melnyczenki - byłego ochroniarza prezydenta Leonida Kuczmy. Na jednym z nagrań ówczesny minister spraw wewnętrznych Jurij Krawczenko omawiając z Kuczmą problem opozycyjnej działalności Gongadzego powiedział, że dysponuje w MSW "grupą orłów", którzy zdolni są do wszelkich czynów.
W sobotę "Independent" opublikował artykuł oparty na materiałach, wyniesionych z Prokuratury Generalnej w Kijowie. Zamieszczono w nim m.in. zeznania milicjantów (podano ich nazwiska), którzy, jak twierdzą, należeli do oddziału specjalnego, który zajmował się śledzeniem Gongadzego do ostatnich chwil życia. Po zniknięciu Gongadzego otrzymali stanowczy rozkaz, aby zapomnieli, że kiedykolwiek zajmowali się śledzeniem dziennikarza.
W artykule tym powtórzono znaną już z taśm Melnyczenki wersję, że rozkaz zabicia dziennikarza - za wiedzą prezydenta Kuczmy - miał wydać ówczesny minister spraw wewnętrznych Krawczenko. Nadzór nad operacją miał sprawować na krótko zatrzymany w ubiegłym roku generał Ołeksij Pukacz, a nadzór nad wykonaniem wyroku na dziennikarzu współpracownik milicji Ołeksandr Muzyka.
em, pap