"Karta mówi, że obywatel wbrew swej woli nie może być wydany innemu państwu. Ustawa o europejskim nakazie aresztowania umożliwia jednak, aby ścigani obywatele Czech, także wbrew swej woli, byli wydawani do innych państw Unii Europejskiej" - powiedział minister sprawiedliwości w gabinecie cieni ODS, Jirzi Pospiszil.
Według ministra spraw zagranicznych Cyrila Svobody, nowe rozwiązanie legislacyjne poprawi współpracę państw UE w walce z najpoważniejszą przestępczością i międzynarodowym terroryzmem. Odrzucenie normy byłoby - według Svobody - sygnałem, że Czechy nie chcą takiej współpracy. "Nie obawiam się werdyktu Sądu Konstytucyjnego" - dodał minister.
Czechy były, oprócz Włoch, jedynym państwem unijnym, które nie wprowadziło ustawy o europejskim nakazie aresztowania do swego prawa. Nowe prawo ma ułatwić i przyspieszyć procedury wydawania osób ściganych za popełnienie poważnych przestępstw oraz uniemożliwienie uchylania się od odpowiedzialności karnej w innych państwach.
Dzięki nowemu rozwiązaniu procedura wydawania ściganych sprawców przestępstw zostanie skrócona z obecnych 18 do trzech miesięcy. Zatrzymany Czech będzie mógł zostać wydany jedynie do kraju, który będzie również wydawał swych obywateli ściganych w Czechach. Za granicą Czesi będą mogli być jedynie sądzeni, natomiast karę będą mogli odbyć w swym kraju.
Ustawa ogranicza jedynie do najpoważniejszych listę przestępstw, za które mogą być wydani za granicę obywatele Czech. Obejmują one: podejrzenie o terroryzm, handel ludźmi, pedofilię, korupcję, handel narkotykami, nielegalny handel bronią, gwałty, uprowadzenie samolotów i statków, szantaż, fałszerstwo pieniędzy, rasizm, zabójstwa i inne poważne przestępstwa.
em, pap