Szarmancki sprzedawca kokainy

Szarmancki sprzedawca kokainy

kokaina
kokaina / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
Sprzedawał wszystkim – od prezesów spółek po małolatów, robotników i taksówkarzy. Do jego klientów należał były senator PO, syn byłego premiera i byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego – mówi Piotr Krysiak, autor książki „Diler gwiazd”.

Ile koksu jest w koksie?

To zależy, ale nie jest tajemnicą, że kupienie czystej kokainy jest praktycznie niemożliwe. Diler gwiazd, czyli Cezary P. o ksywie Czaruś bądź Syncio, o którym piszę w książce, sprzedawał dwa rodzaje towaru. Pierwszy, który klienci kupowali pod hasłem „szampan”, był kiepski i zawierał od 15 do 30 proc. kokainy. Reszta to były inne substancje powszechnie stosowane do „chrzczenia” towaru, czyli kofeina, benzokokaina, lidokaina i lewamizol, stosowany do przeczyszczania jelit bydła i trzody. Pół grama „szampana” kosztowało 150 zł. Drugi rodzaj kokainy krył się pod hasłem „moet” [drogi szampan francuski Moët and Chandon – red.] i jak wyliczyli biegli chemicy, miał w sobie nawet 88 proc. czystej kokainy. Te dane wprawiły policjantów w osłupienie, bo prawie nigdy nie spotkano w Polsce tak dobrego towaru. Gram „moeta” kosztował 500 zł. Klienci na ogół gustowali w gorszym proszku. Ale prawda jest taka, że nawet doświadczony użytkownik nie jest w stanie odróżnić, który towar jest czysty, a który chrzczony.

Cezary P. miał setki klientów. Kim byli?

To członkowie zarządów spółek Skarbu Państwa, biznesmeni, dziennikarze, pracownicy agencji PR czy banków. Sprzedawał wszystkim – od prezesów spółek po małolatów, robotników i taksówkarzy. Najbardziej zaskoczyła mnie obecność wśród jego klientów byłego senatora PO, syna byłego premiera i byłego prezesa TK, bo to środowisko uchodzi za bardziej konserwatywne.

Czyli kokaina znowu stała się modna?

Nigdy nie przestała być popularna. To narkotyk szczególnie lubiany w pewnych kręgach. Biorą ją ludzie, których na to stać, bo jest droga i potrzeba jej relatywnie dużo, żeby dobrze się zabawić. Jak w zeznaniach i rozmowie ze mną tłumaczył Filip W., kandydat na posła PiS i ministra, klient dilera gwiazd, który jako jeden z nielicznych przyznał, że kupował, brał i był uzależniony, na spotkaniu nikogo nie dziwiło, że ktoś ma kokę. Dziwne było, jeśli ktoś jej nie miał. – Jeśli nie miałeś kokainy, byłeś popierdułką – tak mówił. Zresztą od zawsze ten biały proszek towarzyszył spotkaniom biznesowym i ekskluzywnym imprezom. Wciągają politycy, celebryci, muzycy rockowi, gwiazdy małego i dużego ekranu. Wystarczy poobserwować, jak się bawi warszawka w klubach przy ulicy Mazowieckiej. Jeśli się wie cokolwiek o działaniu tego narkotyku, łatwo poznać, który nos chwilę temu wciągał koks.

Media obiegła informacja o tajemniczym notatniku dilera, w którym są wypisane dziesiątki nazwisk znanych osób.

Bardzo chciałem dotrzeć do tego notesu, ale okazało się, że nigdy takiego notatnika nie było. W prokuratorskich aktach jest jedynie odręcznie napisana kartka z informacją na temat długów poszczególnych klientów. Należała ona do Piotra S., pseudonim Saxo, innego powiązanego ze sprawą dilera, który również zajmował się dostarczaniem narkotyków znanym osobom.

Z policyjnych stenogramów podsłuchu, które cytuje pan w książce, obraz targów ubijanych między dilerem a klientami wypada dość biednie. Niby wielki świat, pieniądze, a klienci targują się o 50 zł, kupują po pół grama, zaciągają pożyczki.

Nie wszyscy. Po pierwsze, nie wszystkie zamówienia policja nagrała, po drugie, wiele zamówień jest wysoce profesjonalnych

Sposób działania dilera wydaje się mało profesjonalny. Nie zmieniał numerów telefonu, do klientów jeździł czarnym mercedesem ML wartym kilkaset tysięcy. Trudno, żeby taki samochód nie rzucał się w oczy.

Nie zawsze jeździł takim luksusowym samochodem, kupił go po latach działalności. Ale rzeczywiście to świadczy o braku roztropności. W końcu, jeśli wypolerowany na błysk ML jeździ co weekend po centrum Warszawy przez całą noc, co rusz ktoś do niego wsiada, ktoś wysiada, to prędzej czy później wzbudzi podejrzenie policji. Klienci także nie byli ostrożni, być może myśląc, że Cezary P. ma układy w policji.

Wszyscy usiłowali zachować pozory konspiracji.

Ale to była konspiracja nieudolna. Jeśli ktoś zamawia szampana i prosi, żeby go spakować do koperty lub do opakowania po lekach, to trudno nie rozszyfrować przekazu.

Skoro Cezary P. był niedyskretny, na dodatek nie zawsze miał dobry towar i – co zbadała policja – sprzedawał niedoważone działki, to dlaczego został ulubieńcem gwiazd?

Trudno powiedzieć, ale faktem jest, że wśród klientów był ceniony i lubiany. Jedna klientka podczas zeznań wyznała, że na rynku był Czarek, potem długo, długo nikt, a potem znowu Czarek. On zżył się z niektórymi, spoufalił. Być może dlatego, że ważnych klientów traktował z szacunkiem, dowoził towar jak najszybciej się da, nawet daleko pod Warszawę, bez marudzenia. Irytował się za to, jeśli wiedział, że klient nie zapewni mu szczególnego zysku. Czasem odmawiał transportu, kłamał, że nie ma go w mieście, podnosił głos, gdy ktoś go poganiał lub nie regulował długów. Szczególnie uprzejmie traktował kobiety, był szarmancki, spełniał ich życzenia. Pewnie imponował mu trochę ten wielki świat show-biznesu. W światku Cezarego każdy znał i każdy się z nim liczył, zamienił kilka przyjaznych zdań na mieście, czasem zaprosił na imprezę, premierę czy koncert – to musiało go nobilitować. Myślę, że zaufany diler to ktoś taki jak ulubiona pani w warzywniaku. Lubisz u niej robić zakupy, bo się przyzwyczajasz, wiesz, czego się spodziewać, odradzi ci, gdy towar nie jest świeży, a spod lady wyjmie szczególnie smaczne kąski. Myślę, że gwiazdy czuły się z Cezarym P. bezpiecznie, a dodatkowo miał wyrobioną w środowisku opinię, nikt nie narzekał, więc nie było powodu, aby zmieniać dilera.

Wszystko zaczęło się od wypadku Dariusza K., byłego męża Edyty Górniak, który pod wpływem kokainy śmiertelnie potrącił na pasach kobietę. Gdyby nie ten wypadek, Cezary P. dalej by działał?

Trudno powiedzieć, bo w tym biznesie prędzej czy później wpadniesz. Rzadko który diler rezygnuje sam z siebie. To wciąga, bo kasa jest spora i łatwa. Ale od czasu wypadku Dariusza K. policja obrała za priorytet namierzenie dilera, który dostarcza towar osobom z pierwszych stron gazet.

Trudno mówić o spektakularnym sukcesie policji, skoro nieostrożny diler w szpanerskim samochodzie handlował w centrum stolicy od lat.

To nie są lata 90., gdy były wojny gangów i policja musiała walczyć z przestępczością na ulicach. Policja obrała inne priorytety, na przykład walkę z mafią w białych kołnierzykach. Spuściła z tonu, jeśli chodzi o dilerów. Ale ta sprawa to bez wątpienia sukces służb mundurowych i kawał dobrej pracy operacyjnej. Sprawą zajmowało się CBŚ, przeprowadzali prowokację, podstawiali policjantów pod przykryciem, którzy kupowali od niego kokainę, przez około dziewięć miesięcy prowadzili podsłuch. To była kwestia czasu, kiedy zostanie przyłapany.

Został przyłapany na gorącym uczynku podczas transakcji ze stałym klientem.

16 kwietnia 2016 r. zamaskowani i uzbrojeni funkcjonariusze wymusili zatrzymanie jego samochodu w centrum Warszawy. Padły strzały z broni hukowej, potem szarpanina, bo Cezary nie chciał wysiąść z auta. Znaleziono przy nim wiele porcji kokainy. Wciąż twierdzi, że wszystko miał na własny użytek, bo choruje i zażywa narkotyk w stanach największego bólu, aby go uśmierzyć. Do dziś siedzi w areszcie, choć sąd zmniejszył kaucję do 300 tys. zł z początkowego miliona. Cezary P. jednak kaucji nie wpłacił. Być może podejrzewa, że ta przepadnie po wydaniu wyroku, więc woli siedzieć niż stracić kasę.

Jest ryzyko, że doniesie na swojego dostawcę, hurtowego handlarza?

Jak ustaliła policja, dostarczyciel był bardzo ostrożny, po każdym kontakcie z „Synciem” zmieniał telefon, kontaktował się z nim średnio raz w miesiącu, szczególnie dbając o anonimowość. Cezary P. nie jest gangsterem. To chłopak z Woli, pracował w MPO, stracił posadę za nadużywanie alkoholu. Któryś ze starych kolegów zaproponował mu fuchę i tak się zaczęło. Prokuratura szacuje, że w ciągu rzeczonych dziewięciu miesięcy sprzedał narkotyki o wartości minimum 1,5 mln zł, choć to zaniżone wyliczenia, gdyż przyjęto, że gdy na nagraniu nie pada żadna ilość, to liczy się jako pół grama najtańszego towaru. A przecież nie musi tak być. W każdym razie Cezary P. na pewno wie, że ludzie handlujący narkotykami na skalę hurtową są niebezpieczni, a on ma żonę i dwoje dzieci. Warto ryzykować?

Zeznania żony i córki zdają się go pogrążać.

Z ich zeznań wynika, że wiedziały, czym zajmuje się Cezary, ale tego nie popierały, wręcz bały się o jego bezpieczeństwo. Nie współuczestniczyły w tym z wyjątkiem pojedynczych przypadków, gdy na polecenie Cezarego żona wydała klientowi przygotowane zawiniątko albo gdy córka zrzuciła ojcu z okna paczuszkę. Obie przyznały się, że podejrzewały, że to narkotyki, ale nie brały udziału w rozliczeniach. To nie był biznes rodzinny. Żona prowadziła sklep z alkoholami, ale zamknęła go, gdy odebrano im koncesję za sprzedaż alkoholu nieletniemu. Potem otworzyła bar na Mokotowie. Przecież w końcu Cezary sprzedawał gwiazdom kotlety i flaki. Pewnie była to przykrywka dla procederu męża, ale też uruchomiła bar, żeby mieć normalne zajęcie, chodzić codziennie do pracy. Wierzę im i uważam za niesprawiedliwe, że prokuratura postawiła im zarzuty współuczestnictwa. Córka dopiero skończyła studia, jest na początku swojej zawodowej drogi. Wyrok może zaważyć na reszcie jej życia, a przecież nie jest odpowiedzialna za czyny ojca.

Na jakim etapie jest teraz postępowanie?

Przeciw Cezaremu P. toczy się sądowy proces o czyny z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności. Ale na wyrok jeszcze długo poczekamy, bo są przesłuchiwani kolejni świadkowie, a jest ich bardzo wielu. Zresztą zarzuty, na razie, usłyszało ponad 30 z nich.

Ta sprawa przypomina scenariusz nowego serialu HBO „Ślepnąc od świateł”. Czy warszawska rzeczywistość przedstawiona w filmie naprawdę tak wygląda?

Jeszcze nie widziałem serialu, obejrzę, jak skończę czytać książkę Jakuba Żulczyka, na podstawie której powstał. Ale wiem, że rozrywkowe życie w stolicy właśnie tak się toczy. Jakub nie napisał książki na faktach, jednak strzela dokładnie w punkt.

A po co pan napisał swoją książkę?

Chciałem pokazać hipokryzję i podwójne oblicze wielu osób ze świata kultury, biznesu czy polityki. My oglądamy ich w telewizji, myśląc, że są cukierkowi, transparentni, niemal święci, a na pewno lepsi od zwykłego Kowalskiego. Tymczasem ich świat jest dokładnie taki sam jak nasz. Każdy ma swojego trupa w szafie, a więc nikt nie ma prawa pouczać innych, udawać, że jest przykładem cnót i moralności.

Uważa pan, że powinniśmy bardziej liberalnie spojrzeć na narkotyki? W końcu, skoro elita zażywa…

Nie będę namawiał do brania narkotyków, ale osobiście uważam, wbrew temu, co twierdzi wielu terapeutów, że można narkotyki zażywać w sposób sportowy, rekreacyjny, czyli od czasu do czasu.

Różne narkotyki służą różnym celom, ale korzystają z nich wszystkie grupy społeczne, bez względu na wykształcenie, majętność czy wiek, choć wiadomo, że ludzie młodzi częściej eksperymentują. Poza tym zastanówmy się – czy lepiej, żeby młody człowiek zapalił legalnego i dopuszczonego do sprzedaży jointa, czy żeby kupił dopalacze z nieznanego źródła, przypłacił to życiem lub rozpętał strzelaninę w szkole?

Legalizacja marihuany pomogłaby w walce ze skutkami brania twardych narkotyków?

Nie wiem, bo w innym celu pali się trawę, a w innym łyka ekstazy. Trawa ma relaksować, piguły pobudzać. Na pewno konsumenci zioła czuliby się bezpiecznie, wiedząc, że nie trafią na podły towar, który może zagrozić ich życiu lub zdrowiu.

A może trzeba radykalnie zaostrzyć walkę ze wszystkimi narkotykami?

W żadnym kraju się to nie udało. Nawet tam, gdzie posiadanie jest zagrożone karą dożywocia, łatwo dostać narkotyki. Na całym świecie biorą nie tylko prominenci, lecz także studenci, sportowcy, lekarze, pielęgniarki, nauczycielki, robotnicy czy hydraulicy. Nieważne, czy ojcem jest sędzia TK czy taksówkarz. Niektórzy wpadną w nałóg, ale wielu będzie używać okazjonalnie. Jedni na imprezie piją wino, inni wódkę, a jeszcze inni palą jointa lub wciągają kreskę. Taka jest rzeczywistość i nie ma sensu się na nią oburzać. Tymczasem narkotyki, w związku z tym, że są nielegalne, kojarzą się ze szczególnym złem, przestępstwem. Myślenie jest schematyczne – ten kto zażywa, to ćpun, a ćpun musi być brudny, zaniedbany, chory. Dlatego tak szokujące dla niektórych jest to, że wysportowany facet w drogim garniturze albo piękna kobieta o zdrowej cerze, którą widujemy w telewizyjnym show, też zażywają narkotyki.

Czy wraz z aresztowaniem Cezarego P. z salonów zniknęła kokaina?

Takie myślenie to szczyt naiwności. Cezary P. nigdy nie był jedynym dilerem gwiazd. Narkotyki były, są i będą. A więc gdy skończy się Czarek, przybędzie Jarek, a po nim Marek i inni, kolejni. Gdy jest popyt, musi być podaż – rynek nie znosi próżni. A człowiek jest tylko człowiekiem i lubi się czasem zabawić.

Okładka tygodnika WPROST: 46/2018
Artykuł został opublikowany w 46/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2018 (1861)

  • Takie będą Rzeczypospolite, jaka nasza troska o dzieci 12 lis 2018, 20:00 Muszę przyznać, że byłem zaskoczony po przestudiowaniu tych danych: przed wprowadzeniem obowiązkowych szczepień w 1975 r. na odrę w Polsce chorowało… No właśnie, ile osób? Dla ułatwienia dodam, że w ostatnich latach było ich mniej... 3
  • Pół godziny ratuje życie 12 lis 2018, 20:00 Z dr. Jackiem Zwolińskim z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie rozmawia Katarzyna Pinkosz 5
  • Niedyskrecje parlamentarne 12 lis 2018, 20:00 W PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ NIE WSZYSCY PO WYBORACH SĄ ZADOWOLENI. – Przeciwnicy Sławomira Nitrasa, który przegrał wybory na prezydenta Szczecina, już mu zarzucają, że więcej ludzi zagłosowało na listę Koalicji Obywatelskiej niż na... 6
  • Obraz tygodnia 12 lis 2018, 20:00 10 kg waży peruka, którą Weronika Rosati nosi do roli Elizabeth Taylor w nowym filmie Lecha Majewskie go Przegrany Gianni Infantino, szef FIFA, ma kłopoty podobne do tych, jakie wysadziły z fotela jego poprzednika. W Szwajcarii ruszyło... 10
  • Info radar 12 lis 2018, 20:00 Konstanty Radziwiłł rzecznikiem praw dziecka? Konstanty Radziwiłł, były minister zdrowia, jest typowany przez Prawo i Sprawiedliwość do objęcia funkcji rzecznika praw dziecka – dowiedział się „Wprost”. Termin składania kandydatur... 12
  • Astrid Lindgren nie kochała wszystkich dzieci 12 lis 2018, 20:00 Z Anniką Lindgren, wnuczką legendarnej szwedzkiej pisarki książek dla dzieci Astrid Lindgren w 111. rocznicę jej urodzin rozmawia Adam Cissowski 14
  • Odra nie ma narodowości 12 lis 2018, 20:00 INFORMACJE O KOLEJNYCH OGNISKACH ODRY POD WARSZAWĄ i w Kwidzynie koło Gdańska uzupełniane są często informacją o narodowości chorych. W radiu publicznym, które przekazywało ustalenia na temat zakażonych pracowników fabryki w Kwidzynie,... 15
  • Rocznicowy kryzys 12 lis 2018, 20:00 lewo ZORGANIZOWANE PRZEZ NASZ RZĄD ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI BYŁO niesłychanie interesującym zjawiskiem, przede wszystkim z punktu widzenia poznawczego. Dwa dni przed dowiedziałam się od ministra Michała Dworczyka, że głównym... 16
  • Będą rozbiory 12 lis 2018, 20:00 Czy Polska przetrwa następne sto lat? Pytanie jest jak najbardziej zasadne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że nasz kraj w ciągu ostatnich trzech wieków niepodległością cieszył się ledwie kilkadziesiąt lat. W 1717 r. po sejmie niemym Polska... 17
  • Szarmancki sprzedawca kokainy 12 lis 2018, 20:00 Sprzedawał wszystkim – od prezesów spółek po małolatów, robotników i taksówkarzy. Do jego klientów należał były senator PO, syn byłego premiera i byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego – mówi Piotr Krysiak, autor książki „Diler gwiazd”. 18
  • Radość w Luksemburgu 12 lis 2018, 20:00 Trudno pojąć, kto i po co w PiS wymyślił plan rozprawy z nieliczną grupą starców z Sądu Najwyższego po to, by teraz z podwiniętym ogonem umykać przed konsekwencjami tamtych własnych działań. Przecież aby wyrwać sprawiedliwość... 23
  • Opozycja wierzy w Tuska 12 lis 2018, 20:00 Dawni współpracownicy Donalda Tuska są przekonani, że wróci on do krajowej polityki już na przyszłoroczne wybory parlamentarne i poprowadzi zjednoczoną opozycję do zwycięstwa. 24
  • PiS – powyborcze zaostrzanie kursu 12 lis 2018, 20:00 Nie będzie zmian w rządzie ani umizgiwania się do umiarkowanych wyborców. Kierownictwo PiS zdecydowało o zaostrzeniu kursu. 28
  • Czarne chmury nad Zielińskim 12 lis 2018, 20:00 W PiS coraz głośniej mówi się o możliwej dymisji wiceszefa MSWiA. Wcale nie z powodu kryzysu w policji. 31
  • Głosowanie za zdrowym rozsądkiem 12 lis 2018, 20:00 PiS wykorzystał obywatelski pomysł zniesienia obowiązku szczepień, by w kampanii wyborczej mrugnąć do ruchów społecznych. Po miesiącu wycofał się z tej koncepcji rakiem. 33
  • Kalendarz szczepień po polsku 12 lis 2018, 20:00 Część szczepionek jest obowiązkowa, inne są tylko zalecane. Skąd taki podział i czy rzeczywiście te obowiązkowe są ważniejsze? Czy szczepić powinni się też dorośli? 38
  • Zniszczyć miliardera 12 lis 2018, 20:00 Tomasz Gudzowaty boi się, że jego dzieci popełnią samobójstwo. Dlatego mimo wyroku sądu nie chce ich oddać swojej byłej partnerce, która – według relacji świadków – w okrutny sposób się nad nimi znęcała. 42
  • Nowa Polska 12 lis 2018, 20:00 Mam prośbę do tych osławionych „normalnych rodzin z dziećmi”, które co roku idą w Marszu Niepodległości – przestańcie wciskać mi kit, że nie wiecie, z kim idziecie, pod czyim sztandarem i jaką ideologię wspieracie. I do... 47
  • Jak się wyciska pieniądze 12 lis 2018, 20:00 Nasz rynek fitness jest jednym z najszybciej rozwijających się w Europie. Ćwiczy już ponad 2,8 mln Polaków. Wciąż jednak niełatwo na tym zarobić. 48
  • Banki na bank zostają 12 lis 2018, 20:00 Pogłoski o rychłej śmierci banków okazały się mocno przesadzone. Co więcej, polskie instytucje radzą sobie lepiej niż europejskie. 52
  • Hossa Bessa 12 lis 2018, 20:00 Majdan w opałach Słynny dom mody Chanel żąda, żeby Radek Majdan wycofał z rynku swoje perfumy. Chodzi o zapach sprzedawany pod marką Vabun for Lady No. 5. W piśmie wysłanym do polskiej firmy Chanel pisze: „Istnieje wysokie... 54
  • Ubrania w obiegu 12 lis 2018, 20:00 Grupa VIVE wspiera gospodarkę cyrkularną, bo zniszczony sweter, niemodna torebka czy stary dywan też wpisują się w gospodarkę obiegu zamkniętego. 55
  • Know How 12 lis 2018, 20:00 Obcy mają nas na oku Została odkryta 19 października i nazywa się Oumuamua. To najdziwniejsza z ostatnio zaobserwowanych asteroid. Trajektoria jej lotu sugeruje, że nadleciała z innego układu planetarnego. Jej kształt przypomina cygaro –... 56
  • Drewna czar 12 lis 2018, 20:00 Ręcznie robione drewniane okulary i zegarki zyskują w Polsce na popularności dzięki modzie na naturalne produkty. 57
  • Polak, który osłabił Trumpa 12 lis 2018, 20:00 Urodzony w Polsce polityk wygrał jeden z kluczowych pojedynków w wyborach uzupełniających do Kongresu USA, przyczyniając się do odbicia Izby Reprezentantów z rąk republikanów. 58
  • Kto weźmie Antarktydę 12 lis 2018, 20:00 Ostatni dziewiczy zakątek Ziemi jest łakomym kąskiem dla wielu państw zgłaszających pretensje do jego nieodkrytych bogactw. W grze o nie liczą się nawet wraki żaglowców i dwustuletnie czaszki. 62
  • Antysemicka Ameryka 12 lis 2018, 20:00 USA słynie jako kraj przyjaźnie nastawiony do Żydów. To jednak w dużej mierze fenomen współczesności, bo historycznie w Stanach raczej ich za bardzo nie kochano. 66
  • Opolska stolica jeździectwa 12 lis 2018, 20:00 Ośrodek Jakubus przyciąga nie tylko miłośników koni i uczestników zawodów jeździeckich, ale też tych, którzy dopiero chcą się nauczyć jazdy konnej. 69
  • Jak psychologia bada mądrość 12 lis 2018, 20:00 Nikt nie ma wątpliwości, że jedni ludzie są mądrzejsi od innych, ale trudne pytanie brzmi: od czego mądrość zależy? 71
  • Pozornie zdrowi – do pierwszego złamania 12 lis 2018, 20:00 O chorobie najczęściej dowiadujemy się przypadkiem. Pierwsze, drugie złamanie i pada diagnoza – osteoporoza. A przecież tak łatwo jej zapobiec. 74
  • Mamy alergię na nudę 12 lis 2018, 20:00 17 listopada Sting i Shaggy zagrają w Łodzi, dwa dni później w Trójmieście. Ale jeśli myślicie, że na koncercie usłyszycie tylko nagrania z ich wspólnej płyty „44/876”, to jesteście w błędzie. 79
  • Żarty bardzo pomagają 12 lis 2018, 20:00 Kurt Vonnegut to pisarz legenda. Kochany przez młodych czytelników, atakowany przez establishment. Stale wydawany i czytany, mimo że czasy buntu już minęły. Ale żart jest zawsze dobry. 82
  • Opowieści po małym Holokauście 12 lis 2018, 20:00 Rozmowy z Albańczykami pokazały mi niezwykłą skuteczność systemu autorytarnego, któremu udało się uformować „nowego człowieka” – mówi Małgorzata Rejmer, autorka zbioru reportaży o Albanii. 86
  • Wydarzenie 12 lis 2018, 20:00 72 minuty piekła W „Utoyi, 22 lipca” Erik Poppe nie oszczędza widzów. Zaczyna swój film w Oslo, gdy w rządowej dzielnicy wybucha ciężarówka. Zaraz później kamera przenosi się na wyspę Utøya. Reżyser pokazuje zamach Andersa... 90
  • Film 12 lis 2018, 20:00 Z magii robią widły NIEŁATWO ZNALEŹĆ KLUCZ DO „LISTOPADA”. Ale właśnie to w nim fascynuje. Jest tu miejsce na wilkołaki, zaklęte księżniczki, skrajną biedę oraz ożywione, zantropomorfizowane widły. Ale również na delikatne... 91
  • Muzyka 12 lis 2018, 20:00 Jak Szpaku w rap SZPAKU TO KOLEJNY PRZYPADEK MUZYKA DOSKONALE ZNANEGO W ŚRODOWISKU, sprzedającego niezłe nakłady, a zarazem takiego, o którym „twoja mama nigdy nie słyszała”. Nic dziwnego – środowisko hip-hopowe funkcjonuje w Polsce... 92
  • Książka 12 lis 2018, 20:00 Kobieta wyzwolona Dzieło życia włoskiej aktorki, która została pisarką, a sukces przyszedł dopiero po jej śmierci. I to nie zaczął się w ojczyźnie, lecz w Niemczech oraz we Francji. No, ale w ostatniej dekadzie „Sztuka radości”... 93
  • Kalejdoskop 12 lis 2018, 20:00 Papier toaletowy kontra historia A oto Polska początku lat 80., kolorowa i ciepła. Zaskakujące? Socjalistyczną rzeczywistość, którą zwykło określać się, nie bez słuszności, mianem szarej, Sowa i Savoia przedstawiają zgoła inaczej.... 94
  • Kulturalna trzynastka 12 lis 2018, 20:00 Bartek Jędrzejak PREZENTER TVN, WSPÓŁAUTOR KSIĄŻKI DLA DZIECI „POGODA DLA PUCHACZY” 95
  • Artefakt z trupem w trumnie 12 lis 2018, 20:00 Jako rocznik ’75, a więc dziecko komuny, zbierałem oczywiście opakowania papierosów, zachwycałem się nimi, bo były piękne. W „Playboyach” i innych obszarniczych kolorowych gazetkach na śliskim papierze pełno było reklam... 96
  • Zrób sobie… Tuska 12 lis 2018, 20:00 Podobno bardzo ważny polski polityk trzyma w domu laleczkę Donalda Tuska i rytualnie wbija w nią szpilki. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany