Opowieści po małym Holokauście

Opowieści po małym Holokauście

Rozmowy z Albańczykami pokazały mi niezwykłą skuteczność systemu autorytarnego, któremu udało się uformować „nowego człowieka” – mówi Małgorzata Rejmer, autorka zbioru reportaży o Albanii.
ROZMAWIAŁA Aldona Łaniewska-Wołłk, Polskie Radio

Jak zaczęła się pani przygoda z Albanią?

Chyba wszystko zaczęło się, gdy mieszkałam w Bukareszcie i poznałam Norweżkę, która zajmowała się badaniami nad Rumunią i Albanią. Pamiętam, jak siedziałyśmy przy stole w kuchni i powiedziała mi: „Rumunia to dopiero początek Bałkanów, Albania jest jeszcze bardziej przesunięta, inna”. To był 2011 r. Kiedy przyjechałam do Albanii, miałam wrażenie, że w kawiarniach na prowincji widzę tylko mężczyzn, że trafiłam do kraju, który cały opiera się na męskiej wspólnocie. I gdybym na swojej drodze nie spotkała ciekawych kobiet, to raczej bym się na tę książkę nie zdecydowała. Jedną z tych osób była Albanka, doktor nauk humanistycznych, która opowiadała mi z jednej strony o nierównościach w albańskich domach, a z drugiej – o problemach związanych z dyskursem o przeszłości. Dla niej albański komunizm był „małym Holokaustem”. Dopiero potem poznałam ludzi, którzy nadal czują wielką nostalgię za systemem, nostalgię, która wynika z rozczarowania albańską transformacją, demokracją, polityką, Unią Europejską. To zupełnie dwa różne punkty widzenia, różne narracje, tak jakby istniały dwie prawdy o przeszłości.

Czyli weszła pani w głąb, poznała prawdziwą Albanię?

Dużo łatwiej zakochać się w Albanii, gdy przyjeżdża się na krótko, bo to jest bardzo piękny kraj, jego egzotyka jest malownicza, czasem absurdalna, a do tego bezpieczna, bo nie ma mowy o islamskim fundamentalizmie, a ludzie bywają niezwykle gościnni i hojni. Ja też zamierzałam zebrać wszystkie historie i wyjechać po sześciu miesiącach, ale to się okazało niemożliwe. Po pół roku pracy zdałam sobie sprawę, że mam jedynie stereotypowe historie o przeszłości tego kraju. Ludzie często zamykali się w anegdotach, w wyświechtanych frazach, że za narzekanie na czerstwy chleb można było trafić na siedem lat do więzienia. To była opowieść wytrych, którą załatwiano całą złożoność albańskiego komunizmu i którą zamykano drzwi, żeby powiedzieć coś bardziej bolesnego.

Pani też stosuje ten wytrych, ale rozbiera to zdanie i pokazuje, co za nim stało poprzez biografie konkretnych ludzi.

Starałam się dotrzeć do tego, dlaczego tak trudno jest powiedzieć coś więcej. Zauważyłam, że ludziom najłatwiej przychodzi obwinianie Envera Hodży jako dyktatora, ojca systemu. Uznanie, że był paranoikiem, że zamienił kraj w twierdzę, niedostępną skałę na morzu rewizjonizmu. A przecież system był konserwowany przez całą armię wiernych ludzi nomenklatury, którzy szczerze w niego wierzyli. Ich ambicją było znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania społeczeństwa, zanim one jeszcze zostały zadane, i wypełnić ludziom życie pracą i propagandą, by nikt nie miał czasu zastanawiać się nad swoim położeniem.

Czy Albańczycy wiedzą, że po ich stronie też leży wina, bo się na to godzili? Opisuje pani jedynie jeden czy dwa przypadki buntu wobec systemu. To chyba nieliczne wyjątki.

Można tu mówić o podobnym zjawisku, jak przy narracjach dotyczących drugiej wojny światowej. Ludziom winnym łatwo jest przyjąć, że byli tylko narzędziem w rękach systemu autorytarnego, że wypełniali polecenia, że nie mieli wolnej woli, że gdyby mogli zdecydować, to na pewno postąpiliby inaczej, że to nie jest ich wina. Jeden z bohaterów mówi, że naprawdę wierzył, że Albańczycy są najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. I to jest coś, co dało mi do myślenia. Pokazało mi niezwykłą skuteczność systemu autorytarnego, któremu udało się uformować „nowego człowieka”.

Wspomniała pani, że czuć w albańskim społeczeństwie męską dominację. Jednak zauważyłam, że komponując tę książkę, nie dzieliła pani swoich bohaterów. To ludzie, których łączy wspólny los.

Pisząc tę książkę, zastanawiałam się przede wszystkim nad człowiekiem jako bytem uniwersalnym, jak odnajdywał się w systemie autorytarnym i w jaki sposób udawało mu się przetrwać. Bardzo trudno było mi dotrzeć do kobiet, które chciałyby opowiedzieć o swojej perspektywie komunizmu. Na przykład o tym, że w sytuacji, kiedy ludzie dzielili się na „dobrych” i „złych”, kobiety uznawane za wrogów ludu mogły stać się łatwym łupem i ofiarą przemocy seksualnej ze strony ludzi nomenklatury. Wiem, że moje bohaterki też miały traumatyczne doświadczenia, ale mówiły o nich półsłówkami. Także dlatego, że kategoria wstydu i hańby w społeczeństwie albańskim znaczy co innego niż u nas. Kiedy tylko w mediach pojawiały się próby, by rozpocząć dyskusję na temat cierpień kobiet o „złej” biografii, to natychmiast były one uciszane i wyszydzane, także przez innych więźniów politycznych – mężczyzn. I to jest najbardziej szokujące. Zdecydowałam, że skoro kobiety nie chcą i nie potrafią o tym mówić albo opowiadają mi cudze historie, to znaczy, że jeszcze nie czas o tym pisać. To jest praca na lata, wymagająca wielkiej dyskrecji i empatii. Uznaję, że „Błoto słodsze niż miód” jest dopiero pierwszym etapem poszukiwań.

Kiedy nastąpił moment, gdy mur pomiędzy panią a pani rozmówcami zaczął pękać? Kiedy zaczęli pani opowiadać, co naprawdę w nich siedzi? Książka zbudowana jest przecież z poruszających i szczerych relacji.

To się zadziało dopiero po dwóch latach, kiedy zaczęłam czytać i piąte przez dziesiąte mówić po albańsku. Na początku spotykałam się z komentarzami, że na pewno Albanii nie zrozumiem, bo Albańczycy sami nie potrafią siebie zrozumieć. Po paru miesiącach zdałam sobie sprawę, że muszę porzucić nadzieję, odłożyć całą robotę i zacząć żyć i próbować myśleć jak Albańczycy. W pewnym momencie miałam dziesięć różnych wywiadów i w każdym z nich było to samo. Zaczęłam się zastanawiać nad swoim warsztatem, co robię źle, skoro ciągle dostaje ten sam zlepek banałów. Zrozumiałam, że nie potrafiłam pytać. Bo żeby dobrze to zrobić, trzeba umieć przewidzieć, jakimi mechanizmami obronnymi moi rozmówcy oddzielają mnie od prawdy o Albanii. Jakie oni sami, świadomie lub nie, stosują zabiegi, żeby z jednej strony coś mi odpowiedzieć, a z drugiej – by nie zaburzyć porządku w sobie. Robili wszystko, by proces introspekcyjny, który się dzieje podczas wywiadu, zawsze był zatrzymywany, ponieważ nie chcieli dochodzić głęboko do kwestii winy, kary, cierpienia. Nie chcieli też, bym postrzegała Albanię jako kraj straumatyzowany, ponieważ uznali, że ten etap mają już za sobą, teraz czas na nową, europejską Albanię. Świadomie tworzyli więc dyskurs kraju, który się podźwignął. Dopiero po dwóch latach okrzepłam w Albanii na tyle, że zaczęła się wytwarzać wokół mnie sieć ludzi, którzy chcieli mi pomóc znaleźć historie.

Co przychodziło pani rozmówcom najtrudniej? Opisywanie represji? Niszczenie związków rodzinnych? Czy to jest to tabu, którego nie chcieli ruszać?

Mnóstwo osób się odblokowywało, gdy zaczynało opowiadać o swych rodzicach i tym, że strach w domu był wspólny. Często rodziny odseparowywały się od siebie: na przykład ojciec nie ufał matce, bo wcześniej doniósł na niego brat. Cierpienie i poświęcenie zabierały dzieciństwo dzieciom i skracały życie rodzicom. Często to, co się zdarzyło, nazywano po raz pierwszy podczas rozmowy ze mną. Kiedy przychodziło zrozumienie, czasem pojawiały się łzy. Mnie też te spotkania wiele kosztowały. To ciekawe, jak sposób mówienia o przeszłości zależy od charakteru. Spotykałam ludzi, po których było widać, że są zamknięci w sobie, że są z natury pesymistami, introwertykami, w związku z tym gorzej znieśli więzienie, trudniej było im zbudować życie na nowo i nadal są zasklepieni w traumie. Ale byli też tacy, którzy wiedzieli, że aby przetrwać, muszą się skupić na rzeczach dobrych. Na wszystkich odruchach ludzkiej życzliwości i solidarności. I z takich opowieści budowali narrację. Każdy inaczej radzi sobie z traumą. Wiedząc to, szukałam takich spojrzeń w przeszłość, które wychodziłyby poza „kalwarię cierpienia”.

Bardzo ciekawa jest relacja kierowcy ciężarówki, który przedarł się przez ogrodzenie ambasady niemieckiej w Tiranie. Jest optymistycznym oddechem wobec innych historii.

To człowiek, który czuł się buntownikiem. Wydaje mi się, że fakt, iż cały czas knuł, w jaki sposób sprzeciwić się systemowi, dawał mu wielką siłę i teraz daje mu poczucie, że nie zmarnował życia, że przeżył je godnie. Mój bohater wiedział, że nawet w ciasnych ramach systemu może zadecydować o swoim losie, że akt przebicia muru niemieckiej ambasady to najważniejszy moment w jego życiu. Pokazał, jak bardzo potrzebuje wolności i jak bardzo nienawidzi systemu.

Była pani gotowa na te historie?

Nigdy się nie jest gotowym na usłyszenie takich historii. Nigdy nie wiedziałam, co będzie impulsem, który sprawi, że narracja się zerwie, bo mój rozmówca zderzy się z czymś bardzo trudnym. Nie chciałam też zranić tych ludzi, zależało mi, by nasze rozmowy doprowadziły do czegoś konstruktywnego, by pokazały, że czas, który mi poświęcili, nie poszedł na marne.

Nie chciałam ich zostawiać z cierpieniem. Żeby człowiek mógł opowiedzieć coś tak osobistego – a mówimy o małym kraju, o ludziach starszych – trzeba się otworzyć i zaufać, więc bardzo często między nami tworzyły się relacje, które wykraczały poza wywiad. Bardzo ważna była dla mnie historia rodziny mojego partnera, babci kułaczki, której rodzina straciła cały majątek, zabrany przez komunistów. Brat babci, wujek Zano, opowiadał mi, że kiedy pracował w kooperatywie, to jako ten zły, wróg ludu, musiał po pracy wracać do domu na piechotę, bo nie pozwalano mu wsiąść na wóz ze wszystkimi. To głęboko w nim tkwi i nawet dzisiaj dobrze pamięta tamten ból i upokorzenie. A z drugiej strony mam historię dziadka mojego partnera, który był bohaterem walki partyzanckiej i w uznaniu zasług został wysłany na studia w Moskwie. Mój partner zawsze kładzie nacisk na to, że komunizm był systemem, który w Albanii wygrał z faszyzmem, ale jednocześnie pamięta, że jego pradziadek kułak został zamordowany w komunistycznym więzieniu w Burrel.

Okres komunizmu jest w Albanii ciągle tematem tabu. Nie został rozliczony. Czy ma to wpływ na współczesność?

W ostatnich latach zwielokrotniono wysiłki, by zbierać świadectwa ofiar, pojawiło się wiele stron internetowych z nagraniami opowieści ludzi doświadczonych przez system. Jednak mam wrażenie, że ci ludzie ciągle mają przeświadczenie, że ich cierpienie nie zostało zrozumiane, że nie otrzymali odpowiednich rekompensat za lata przymusowej pracy. Albania ma mnóstwo bieżących problemów, związanych z korupcją i zorganizowaną przestępczością, więc na zastanawianie się nad przeszłością i zbrodniami komunistycznymi nie ma wystarczająco miejsca. By zadawać sobie pytania o to, kim jesteśmy, co przeżyliśmy, w jakim miejscu jesteśmy, potrzeba spokoju, struktur, instytucji. Ofiary musiałyby też przestać się bać i uwierzyć, że winni zostaną w końcu ukarani. Prawdziwe rozliczenia wymagałyby też odpowiedniego klimatu politycznego; być może na to jest jeszcze za wcześnie. A może wręcz przeciwnie, i po tylu latach jest już za późno. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 46/2018
Więcej możesz przeczytać w 46/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2018 (1861)

  • Takie będą Rzeczypospolite, jaka nasza troska o dzieci 12 lis 2018, 20:00 Muszę przyznać, że byłem zaskoczony po przestudiowaniu tych danych: przed wprowadzeniem obowiązkowych szczepień w 1975 r. na odrę w Polsce chorowało… No właśnie, ile osób? Dla ułatwienia dodam, że w ostatnich latach było ich mniej... 3
  • Pół godziny ratuje życie 12 lis 2018, 20:00 Z dr. Jackiem Zwolińskim z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie rozmawia Katarzyna Pinkosz 5
  • Niedyskrecje parlamentarne 12 lis 2018, 20:00 W PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ NIE WSZYSCY PO WYBORACH SĄ ZADOWOLENI. – Przeciwnicy Sławomira Nitrasa, który przegrał wybory na prezydenta Szczecina, już mu zarzucają, że więcej ludzi zagłosowało na listę Koalicji Obywatelskiej niż na... 6
  • Obraz tygodnia 12 lis 2018, 20:00 10 kg waży peruka, którą Weronika Rosati nosi do roli Elizabeth Taylor w nowym filmie Lecha Majewskie go Przegrany Gianni Infantino, szef FIFA, ma kłopoty podobne do tych, jakie wysadziły z fotela jego poprzednika. W Szwajcarii ruszyło... 10
  • Info radar 12 lis 2018, 20:00 Konstanty Radziwiłł rzecznikiem praw dziecka? Konstanty Radziwiłł, były minister zdrowia, jest typowany przez Prawo i Sprawiedliwość do objęcia funkcji rzecznika praw dziecka – dowiedział się „Wprost”. Termin składania kandydatur... 12
  • Astrid Lindgren nie kochała wszystkich dzieci 12 lis 2018, 20:00 Z Anniką Lindgren, wnuczką legendarnej szwedzkiej pisarki książek dla dzieci Astrid Lindgren w 111. rocznicę jej urodzin rozmawia Adam Cissowski 14
  • Odra nie ma narodowości 12 lis 2018, 20:00 INFORMACJE O KOLEJNYCH OGNISKACH ODRY POD WARSZAWĄ i w Kwidzynie koło Gdańska uzupełniane są często informacją o narodowości chorych. W radiu publicznym, które przekazywało ustalenia na temat zakażonych pracowników fabryki w Kwidzynie,... 15
  • Rocznicowy kryzys 12 lis 2018, 20:00 lewo ZORGANIZOWANE PRZEZ NASZ RZĄD ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI BYŁO niesłychanie interesującym zjawiskiem, przede wszystkim z punktu widzenia poznawczego. Dwa dni przed dowiedziałam się od ministra Michała Dworczyka, że głównym... 16
  • Będą rozbiory 12 lis 2018, 20:00 Czy Polska przetrwa następne sto lat? Pytanie jest jak najbardziej zasadne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że nasz kraj w ciągu ostatnich trzech wieków niepodległością cieszył się ledwie kilkadziesiąt lat. W 1717 r. po sejmie niemym Polska... 17
  • Szarmancki sprzedawca kokainy 12 lis 2018, 20:00 Sprzedawał wszystkim – od prezesów spółek po małolatów, robotników i taksówkarzy. Do jego klientów należał były senator PO, syn byłego premiera i byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego – mówi Piotr Krysiak, autor książki „Diler gwiazd”. 18
  • Radość w Luksemburgu 12 lis 2018, 20:00 Trudno pojąć, kto i po co w PiS wymyślił plan rozprawy z nieliczną grupą starców z Sądu Najwyższego po to, by teraz z podwiniętym ogonem umykać przed konsekwencjami tamtych własnych działań. Przecież aby wyrwać sprawiedliwość... 23
  • Opozycja wierzy w Tuska 12 lis 2018, 20:00 Dawni współpracownicy Donalda Tuska są przekonani, że wróci on do krajowej polityki już na przyszłoroczne wybory parlamentarne i poprowadzi zjednoczoną opozycję do zwycięstwa. 24
  • PiS – powyborcze zaostrzanie kursu 12 lis 2018, 20:00 Nie będzie zmian w rządzie ani umizgiwania się do umiarkowanych wyborców. Kierownictwo PiS zdecydowało o zaostrzeniu kursu. 28
  • Czarne chmury nad Zielińskim 12 lis 2018, 20:00 W PiS coraz głośniej mówi się o możliwej dymisji wiceszefa MSWiA. Wcale nie z powodu kryzysu w policji. 31
  • Głosowanie za zdrowym rozsądkiem 12 lis 2018, 20:00 PiS wykorzystał obywatelski pomysł zniesienia obowiązku szczepień, by w kampanii wyborczej mrugnąć do ruchów społecznych. Po miesiącu wycofał się z tej koncepcji rakiem. 33
  • Kalendarz szczepień po polsku 12 lis 2018, 20:00 Część szczepionek jest obowiązkowa, inne są tylko zalecane. Skąd taki podział i czy rzeczywiście te obowiązkowe są ważniejsze? Czy szczepić powinni się też dorośli? 38
  • Zniszczyć miliardera 12 lis 2018, 20:00 Tomasz Gudzowaty boi się, że jego dzieci popełnią samobójstwo. Dlatego mimo wyroku sądu nie chce ich oddać swojej byłej partnerce, która – według relacji świadków – w okrutny sposób się nad nimi znęcała. 42
  • Nowa Polska 12 lis 2018, 20:00 Mam prośbę do tych osławionych „normalnych rodzin z dziećmi”, które co roku idą w Marszu Niepodległości – przestańcie wciskać mi kit, że nie wiecie, z kim idziecie, pod czyim sztandarem i jaką ideologię wspieracie. I do... 47
  • Jak się wyciska pieniądze 12 lis 2018, 20:00 Nasz rynek fitness jest jednym z najszybciej rozwijających się w Europie. Ćwiczy już ponad 2,8 mln Polaków. Wciąż jednak niełatwo na tym zarobić. 48
  • Banki na bank zostają 12 lis 2018, 20:00 Pogłoski o rychłej śmierci banków okazały się mocno przesadzone. Co więcej, polskie instytucje radzą sobie lepiej niż europejskie. 52
  • Hossa Bessa 12 lis 2018, 20:00 Majdan w opałach Słynny dom mody Chanel żąda, żeby Radek Majdan wycofał z rynku swoje perfumy. Chodzi o zapach sprzedawany pod marką Vabun for Lady No. 5. W piśmie wysłanym do polskiej firmy Chanel pisze: „Istnieje wysokie... 54
  • Ubrania w obiegu 12 lis 2018, 20:00 Grupa VIVE wspiera gospodarkę cyrkularną, bo zniszczony sweter, niemodna torebka czy stary dywan też wpisują się w gospodarkę obiegu zamkniętego. 55
  • Know How 12 lis 2018, 20:00 Obcy mają nas na oku Została odkryta 19 października i nazywa się Oumuamua. To najdziwniejsza z ostatnio zaobserwowanych asteroid. Trajektoria jej lotu sugeruje, że nadleciała z innego układu planetarnego. Jej kształt przypomina cygaro –... 56
  • Drewna czar 12 lis 2018, 20:00 Ręcznie robione drewniane okulary i zegarki zyskują w Polsce na popularności dzięki modzie na naturalne produkty. 57
  • Polak, który osłabił Trumpa 12 lis 2018, 20:00 Urodzony w Polsce polityk wygrał jeden z kluczowych pojedynków w wyborach uzupełniających do Kongresu USA, przyczyniając się do odbicia Izby Reprezentantów z rąk republikanów. 58
  • Kto weźmie Antarktydę 12 lis 2018, 20:00 Ostatni dziewiczy zakątek Ziemi jest łakomym kąskiem dla wielu państw zgłaszających pretensje do jego nieodkrytych bogactw. W grze o nie liczą się nawet wraki żaglowców i dwustuletnie czaszki. 62
  • Antysemicka Ameryka 12 lis 2018, 20:00 USA słynie jako kraj przyjaźnie nastawiony do Żydów. To jednak w dużej mierze fenomen współczesności, bo historycznie w Stanach raczej ich za bardzo nie kochano. 66
  • Opolska stolica jeździectwa 12 lis 2018, 20:00 Ośrodek Jakubus przyciąga nie tylko miłośników koni i uczestników zawodów jeździeckich, ale też tych, którzy dopiero chcą się nauczyć jazdy konnej. 69
  • Jak psychologia bada mądrość 12 lis 2018, 20:00 Nikt nie ma wątpliwości, że jedni ludzie są mądrzejsi od innych, ale trudne pytanie brzmi: od czego mądrość zależy? 71
  • Pozornie zdrowi – do pierwszego złamania 12 lis 2018, 20:00 O chorobie najczęściej dowiadujemy się przypadkiem. Pierwsze, drugie złamanie i pada diagnoza – osteoporoza. A przecież tak łatwo jej zapobiec. 74
  • Mamy alergię na nudę 12 lis 2018, 20:00 17 listopada Sting i Shaggy zagrają w Łodzi, dwa dni później w Trójmieście. Ale jeśli myślicie, że na koncercie usłyszycie tylko nagrania z ich wspólnej płyty „44/876”, to jesteście w błędzie. 79
  • Żarty bardzo pomagają 12 lis 2018, 20:00 Kurt Vonnegut to pisarz legenda. Kochany przez młodych czytelników, atakowany przez establishment. Stale wydawany i czytany, mimo że czasy buntu już minęły. Ale żart jest zawsze dobry. 82
  • Opowieści po małym Holokauście 12 lis 2018, 20:00 Rozmowy z Albańczykami pokazały mi niezwykłą skuteczność systemu autorytarnego, któremu udało się uformować „nowego człowieka” – mówi Małgorzata Rejmer, autorka zbioru reportaży o Albanii. 86
  • Wydarzenie 12 lis 2018, 20:00 72 minuty piekła W „Utoyi, 22 lipca” Erik Poppe nie oszczędza widzów. Zaczyna swój film w Oslo, gdy w rządowej dzielnicy wybucha ciężarówka. Zaraz później kamera przenosi się na wyspę Utøya. Reżyser pokazuje zamach Andersa... 90
  • Film 12 lis 2018, 20:00 Z magii robią widły NIEŁATWO ZNALEŹĆ KLUCZ DO „LISTOPADA”. Ale właśnie to w nim fascynuje. Jest tu miejsce na wilkołaki, zaklęte księżniczki, skrajną biedę oraz ożywione, zantropomorfizowane widły. Ale również na delikatne... 91
  • Muzyka 12 lis 2018, 20:00 Jak Szpaku w rap SZPAKU TO KOLEJNY PRZYPADEK MUZYKA DOSKONALE ZNANEGO W ŚRODOWISKU, sprzedającego niezłe nakłady, a zarazem takiego, o którym „twoja mama nigdy nie słyszała”. Nic dziwnego – środowisko hip-hopowe funkcjonuje w Polsce... 92
  • Książka 12 lis 2018, 20:00 Kobieta wyzwolona Dzieło życia włoskiej aktorki, która została pisarką, a sukces przyszedł dopiero po jej śmierci. I to nie zaczął się w ojczyźnie, lecz w Niemczech oraz we Francji. No, ale w ostatniej dekadzie „Sztuka radości”... 93
  • Kalejdoskop 12 lis 2018, 20:00 Papier toaletowy kontra historia A oto Polska początku lat 80., kolorowa i ciepła. Zaskakujące? Socjalistyczną rzeczywistość, którą zwykło określać się, nie bez słuszności, mianem szarej, Sowa i Savoia przedstawiają zgoła inaczej.... 94
  • Kulturalna trzynastka 12 lis 2018, 20:00 Bartek Jędrzejak PREZENTER TVN, WSPÓŁAUTOR KSIĄŻKI DLA DZIECI „POGODA DLA PUCHACZY” 95
  • Artefakt z trupem w trumnie 12 lis 2018, 20:00 Jako rocznik ’75, a więc dziecko komuny, zbierałem oczywiście opakowania papierosów, zachwycałem się nimi, bo były piękne. W „Playboyach” i innych obszarniczych kolorowych gazetkach na śliskim papierze pełno było reklam... 96
  • Zrób sobie… Tuska 12 lis 2018, 20:00 Podobno bardzo ważny polski polityk trzyma w domu laleczkę Donalda Tuska i rytualnie wbija w nią szpilki. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany