Żarty bardzo pomagają

Żarty bardzo pomagają

Kurt Vonnegut to pisarz legenda. Kochany przez młodych czytelników, atakowany przez establishment. Stale wydawany i czytany, mimo że czasy buntu już minęły. Ale żart jest zawsze dobry.

Jeśli widzimy obrazy palenia zakazanych ksiąg przez inkwizycję albo imprezy nazistowskie ze stosami płonących książek i uznajemy to za przejaw dokonywanego na kulturze gwałtu, to warto też wiedzieć, że jeszcze w 1973 r. dyrektor jednej z amerykańskich szkół nakazał spalenie w kotłowni książek Kurta Vonneguta. Spłonęło wtedy ponad 30 egzemplarzy książki „Rzeźnia numer pięć, czyli Krucjata dziecięca, czyli Obowiązkowy taniec ze śmiercią”. Pan dyrektor pewnie jej nie przeczytał, bo powieść ma antywojenną, pacyfistyczną wymowę. Wiedział tylko, że trafiają się w niej „brzydkie wyrazy”. Skąd się ta powieść wzięła?

Ale nie mnie

Wyobraźmy sobie 22-letniego Amerykanina, który zamierza zostać pisarzem i ma za sobą współpracę ze szkolnymi i uczelnianymi czasopismami. Ale w 1944 r. musiał wyruszyć na wojnę do Europy. Zanim powąchał prochu, trafił do niewoli. Miał nieszczęście trafić do Drezna. Kilkanaście dni po wyzwoleniu, w maju 1945 r. tak opisywał w liście do rodziców swoje jenieckie perypetie: „W Wigilię RAF ostrzelał i zbombardował nasz nieoznakowany pociąg. Zginęło stu pięćdziesięciu z nas. (…) Około 14 lutego przylecieli Amerykanie, a potem RAF. Wspólnymi siłami (…) całkowicie zniszczyli Drezno – być może najpiękniejsze miasto świata. Ale nie mnie. Potem zagoniono nas do pracy przy wynoszeniu zwłok ze schronów przeciwlotniczych: kobiet, dzieci i starców…”. Jakby tego było mało, gdy w ostatnich dniach wojny niemieccy strażnicy porzucili konwojowanych jeńców i ci poczuli wolność, „Rosjanie zapragnęli oczyścić nasz sektor z odosobnionych sił oporu. Ich samoloty ostrzelały nas i zbombardowały, zabijając czternastu ludzi, ale nie mnie”.

Ten młody człowiek to Kurt Vonnegut, a to, co przeżył zamknięty z innymi jeńcami w miejskiej rzeźni w Dreźnie, ukształtowało go na resztę życia. Najpierw był przerażonym świadkiem niszczenia miasta przez alianckie lotnictwo, potem zobaczył przerażające skutki tego nalotu, do porządkowania którego Niemcy zmusili jeńców. Już wtedy, jako przyszły pisarz, musiał sobie uświadomić, że był świadkiem hekatomby, dla opisania której nie ma dobrych słów. Że trzeba powstrzymać się od nadmiaru elokwencji – wystarczy nadać sygnał o grozie, której się było świadkiem. I druga sprawa: wtedy musiał sobie młody Vonnegut zdać sprawę z absurdu tego, czego doświadczył. Bo pomijając straszność, jaka dotknęła cywilów, z jego punktu widzenia sytuacja była taka, że bombami próbowali go zabić swoi. Tak doświadczony chłopak musiał przez resztę życia nosić w sobie wielką wojenną traumę, tym bardziej że to nie było doświadczenie walki, ale doświadczenie bezsilnej ofiary. Czysty absurd i słuszny powód do długotrwałej depresji (w jakiej się Vonnegut od czasu do czasu pogrążał). A że nie mógł uciec, jak jego alter ego z „Rzeźni numer pięć” Billy Pilgrim, na planetę Tralfamadorię, uciekł w śmiech. Po latach w notatkach do wykładu radził słuchaczom, jak powinno się postępować w apokaliptycznych czasach: „Powinniśmy być nadzwyczaj dobrzy dla siebie nawzajem, to na pewno. Ale też powinniśmy przestać być aż tak poważni. Żarty bardzo pomagają”! To chyba najważniejszy wniosek, jaki płynie z jego twórczości.

Wszystko w rękach konia

Nim się ta twórczość na dobre zaczęła, Vonnegut pisał konwencjonalne opowiadania do popularnych magazynów. I to one są głównym składnikiem wydanego teraz w Polsce gigantycznego tomu „Opowiadania wszystkie”. Do ich pisania dojrzewał w bólach, bo z jednej strony dręczyła go sprawa znalezienia sposobu opisania krótkich, ale intensywnych wojennych przeżyć, a z drugiej miał ambicję, by pisarstwo stało się jego zawodem i źródłem utrzymania. Nie chciał jednak godzić się na nadmierne kompromisy. Kiedy na początku lat 50. trafił do redakcji „Sports Illustrated”, kazano mu napisać artykuł o koniu, który w momencie startu wyścigu wystraszył się i poniósł. Adept dziennikarstwa długo myślał, a potem napisał: „Koń przeskoczył przez pieprzony płot”. I tak się skończyła jego kariera dziennikarza sportowego – zanim się zaczęła. To dość znana anegdota o Vonnegucie, ale warta powtórzenia, bo pokazuje jego niezależność, nawet w sytuacji, gdy pieniądze były mu potrzebne – już wtedy był głową rodziny.

Ostatecznie zagryzł zęby i pisał opowiadania, które były wtedy źródłem zarobku lepszym niż jakikolwiek inny gatunek. Nie ma w tych opowiadaniach elementów fantastycznych, jak dziwna substancja z książki „Kocia kołyska” mogąca zamienić kulę ziemską w bryłę lodu czy podróże międzygalaktyczne pojawiające się w wielu innych jego powieściach. No, może poza tekstem, w którym pojawia się statek kosmiczny w kształcie nożyka do papieru i jego miniaturowi pasażerowie.

Czy poza drugim opowiadaniem, gdzie opisał urządzenie, które „jest gorącą linią ze wszystkim, co w nas najgorsze”. Nie ma też na pierwszym planie charakterystycznego dla autora „Rzeźni numer pięć” napięcia pomiędzy traumatycznymi przeżyciami z przeszłości a próbami wpasowania się w normalne życie, napięcia, które prowadzi bohaterów innych utworów Vonneguta do przeniesienia się w kosmos. Nie ma sarkazmu i wisielczego humoru, który jest jedynym lekarstwem na absurd. Prawie 100 opowiadań pokazuje rzemieślniczą biegłość pisarską autora i to, że gdyby tylko zechciał, mógłby być jednym z tych zręcznych prozaików tworzących przez całe życie zgrabne opowiadania z życia średniej klasy, których niekiedy określa się mianem „szkoły »New Yorkera«”. Warto przypomnieć, że w założonym w 1925 r. na Manhattanie tygodniku publikowali tacy autorzy, jak Ernest Hemingway, Irwin Shaw, Truman Capote, Philip Roth czy John O’Hara.

Niepodobny do siebie

W połowie XX w. czasopisma publikowały specjalnie dla nich pisane opowiadania, które stały się ich obowiązkowym elementem. Taki magazynowy utwór musiał być dość krótki, ale w skromnej objętości musiał zawierać wyrazistą charakterystykę dwójki czy trójki bohaterów, opis jakiegoś zdarzenia czy konfliktu i kończyć się – najlepiej zaskakującą – puentą. I musiał wzruszać, ale też nie wytrącać z dobrego samopoczucia oddającego się lekturze przedstawiciela klasy średniej. Wystarczyło, gdy lekko go nastraszył tym, że w dobrze funkcjonującym świecie coś tam może zazgrzytać. Oczywiście na końcu okazywało się, że to była tylko chwilowa awaria ładu świata i dalej już będzie OK. Miały bowiem te opowiadania cel podobny do dzisiejszych seriali: zaspokoić głód atrakcyjnych opowieści, czyli dostarczyć łatwych w odbiorze historyjek. I zostały przez te seriale zmiecione z rynku.

Zaskoczeniem jest więc, że tego typu utwory pisał Vonnegut, którego trudno posądzić o skłonność do bajdurzenia – to był pisarz pokazujący, że ład świata nie istnieje, a jeśli nawet tu i ówdzie go dostrzegamy, to ulegamy pozorom, że świat jest tak urządzony, by pognębić człowieka, że wszystko zmierza do samozagłady. A jednak pisał. Jedyne logiczne wytłumaczenie, po co to robił, jest takie, że na takim pisaniu dało się zarobić i że traktował je jako pisarski trening. Pewnie był przeświadczony, że skoro udaje mu się pisać utwory poddane tak rygorystycznym wymogom, to potem może już w swojej prozie wywijać językiem, jak chce. Za takim wytłumaczeniem przemawia to, że Vonnegut póki żył, nie chwalił się tą częścią swojej prozy i nie wznawiał tych utworów, pewnie uznając, że popsułyby mu opinię szalonego fantasty i oskarżyciela świata. Jego decyzja jest zrozumiała. Ale też dobrze się stało, że je opublikowano, bo otrzymaliśmy zbiór prozy, który przychodzi jakby z innego świata literackiego, świata, który już nie istnieje. Nic specjalnie wielkiego ani poruszającego z ich lektury nie wynika, ale to przecież Kurt Vonnegut, którego zawsze warto czytać, choćby nawet nie był podobny do siebie, lecz do np. Francisa Scotta Fitzgeralda czy Johna O’Hary.

Ulubieniec młodzieży

Nim się boom na opowiadania skończył, Vonnegut napisał kilka powieści, w tym te najważniejsze: „Matka noc” (1962) – o szpiegu, który w czasie wojny udawał kolaboranta, by w nadawanych z Berlina do Anglii audycji radiowych przemycać komunikaty wywiadowcze, za co trafił po wojnie do więzienia; „Kocia kołyska” (1963) – zabawna historia o zagładzie, która niszczy życie na Ziemi i „Rzeźnia numer pięć” (1969). Przez lata nie dostrzegała ich krytyka, ale stopniowo zdobywały uznanie dzięki „promocji szeptanej”, ale jeszcze na początku lat 90. Vonnegut pisał do profesora anglistyki: „Przywykłem, że wykładowcy traktują mnie jak dziwaka zapraszanego przez młodzież”, choć był to już czas, gdy stał się obiektem zainteresowania krytyki uniwersyteckiej i na temat jego twórczości powstawały książki. Zadra początkowego odrzucenia tkwiła w nim głęboko. Prawdę o swojej twórczości zamknął w jednym zdaniu z listu napisanego przy okazji kolejnej próby cenzurowania jego książki przez lokalne władze szkolne: „We wszystkim, co piszę, wyrażam przerażenie przemocą i brakiem poczucia humoru, podobnie jest również w moim życiu prywatnym”. I chyba właśnie to poczucie humoru, za które kochali go młodzi czytelnicy na całym świecie, sprawiło, że nie zyskał opinii pisarza istotnego – gdyby pisał o zagrożeniu apokalipsą czy o wojnie tak jak Tomasz Mann, byłby uznawany za poważnego pisarza. Ale on nie umiał taki być. Na szczęście dla nas, jego czytelników. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 46/2018
Więcej możesz przeczytać w 46/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2018 (1861)

  • Takie będą Rzeczypospolite, jaka nasza troska o dzieci 12 lis 2018, 20:00 Muszę przyznać, że byłem zaskoczony po przestudiowaniu tych danych: przed wprowadzeniem obowiązkowych szczepień w 1975 r. na odrę w Polsce chorowało… No właśnie, ile osób? Dla ułatwienia dodam, że w ostatnich latach było ich mniej... 3
  • Pół godziny ratuje życie 12 lis 2018, 20:00 Z dr. Jackiem Zwolińskim z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie rozmawia Katarzyna Pinkosz 5
  • Niedyskrecje parlamentarne 12 lis 2018, 20:00 W PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ NIE WSZYSCY PO WYBORACH SĄ ZADOWOLENI. – Przeciwnicy Sławomira Nitrasa, który przegrał wybory na prezydenta Szczecina, już mu zarzucają, że więcej ludzi zagłosowało na listę Koalicji Obywatelskiej niż na... 6
  • Obraz tygodnia 12 lis 2018, 20:00 10 kg waży peruka, którą Weronika Rosati nosi do roli Elizabeth Taylor w nowym filmie Lecha Majewskie go Przegrany Gianni Infantino, szef FIFA, ma kłopoty podobne do tych, jakie wysadziły z fotela jego poprzednika. W Szwajcarii ruszyło... 10
  • Info radar 12 lis 2018, 20:00 Konstanty Radziwiłł rzecznikiem praw dziecka? Konstanty Radziwiłł, były minister zdrowia, jest typowany przez Prawo i Sprawiedliwość do objęcia funkcji rzecznika praw dziecka – dowiedział się „Wprost”. Termin składania kandydatur... 12
  • Astrid Lindgren nie kochała wszystkich dzieci 12 lis 2018, 20:00 Z Anniką Lindgren, wnuczką legendarnej szwedzkiej pisarki książek dla dzieci Astrid Lindgren w 111. rocznicę jej urodzin rozmawia Adam Cissowski 14
  • Odra nie ma narodowości 12 lis 2018, 20:00 INFORMACJE O KOLEJNYCH OGNISKACH ODRY POD WARSZAWĄ i w Kwidzynie koło Gdańska uzupełniane są często informacją o narodowości chorych. W radiu publicznym, które przekazywało ustalenia na temat zakażonych pracowników fabryki w Kwidzynie,... 15
  • Rocznicowy kryzys 12 lis 2018, 20:00 lewo ZORGANIZOWANE PRZEZ NASZ RZĄD ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI BYŁO niesłychanie interesującym zjawiskiem, przede wszystkim z punktu widzenia poznawczego. Dwa dni przed dowiedziałam się od ministra Michała Dworczyka, że głównym... 16
  • Będą rozbiory 12 lis 2018, 20:00 Czy Polska przetrwa następne sto lat? Pytanie jest jak najbardziej zasadne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że nasz kraj w ciągu ostatnich trzech wieków niepodległością cieszył się ledwie kilkadziesiąt lat. W 1717 r. po sejmie niemym Polska... 17
  • Szarmancki sprzedawca kokainy 12 lis 2018, 20:00 Sprzedawał wszystkim – od prezesów spółek po małolatów, robotników i taksówkarzy. Do jego klientów należał były senator PO, syn byłego premiera i byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego – mówi Piotr Krysiak, autor książki „Diler gwiazd”. 18
  • Radość w Luksemburgu 12 lis 2018, 20:00 Trudno pojąć, kto i po co w PiS wymyślił plan rozprawy z nieliczną grupą starców z Sądu Najwyższego po to, by teraz z podwiniętym ogonem umykać przed konsekwencjami tamtych własnych działań. Przecież aby wyrwać sprawiedliwość... 23
  • Opozycja wierzy w Tuska 12 lis 2018, 20:00 Dawni współpracownicy Donalda Tuska są przekonani, że wróci on do krajowej polityki już na przyszłoroczne wybory parlamentarne i poprowadzi zjednoczoną opozycję do zwycięstwa. 24
  • PiS – powyborcze zaostrzanie kursu 12 lis 2018, 20:00 Nie będzie zmian w rządzie ani umizgiwania się do umiarkowanych wyborców. Kierownictwo PiS zdecydowało o zaostrzeniu kursu. 28
  • Czarne chmury nad Zielińskim 12 lis 2018, 20:00 W PiS coraz głośniej mówi się o możliwej dymisji wiceszefa MSWiA. Wcale nie z powodu kryzysu w policji. 31
  • Głosowanie za zdrowym rozsądkiem 12 lis 2018, 20:00 PiS wykorzystał obywatelski pomysł zniesienia obowiązku szczepień, by w kampanii wyborczej mrugnąć do ruchów społecznych. Po miesiącu wycofał się z tej koncepcji rakiem. 33
  • Kalendarz szczepień po polsku 12 lis 2018, 20:00 Część szczepionek jest obowiązkowa, inne są tylko zalecane. Skąd taki podział i czy rzeczywiście te obowiązkowe są ważniejsze? Czy szczepić powinni się też dorośli? 38
  • Zniszczyć miliardera 12 lis 2018, 20:00 Tomasz Gudzowaty boi się, że jego dzieci popełnią samobójstwo. Dlatego mimo wyroku sądu nie chce ich oddać swojej byłej partnerce, która – według relacji świadków – w okrutny sposób się nad nimi znęcała. 42
  • Nowa Polska 12 lis 2018, 20:00 Mam prośbę do tych osławionych „normalnych rodzin z dziećmi”, które co roku idą w Marszu Niepodległości – przestańcie wciskać mi kit, że nie wiecie, z kim idziecie, pod czyim sztandarem i jaką ideologię wspieracie. I do... 47
  • Jak się wyciska pieniądze 12 lis 2018, 20:00 Nasz rynek fitness jest jednym z najszybciej rozwijających się w Europie. Ćwiczy już ponad 2,8 mln Polaków. Wciąż jednak niełatwo na tym zarobić. 48
  • Banki na bank zostają 12 lis 2018, 20:00 Pogłoski o rychłej śmierci banków okazały się mocno przesadzone. Co więcej, polskie instytucje radzą sobie lepiej niż europejskie. 52
  • Hossa Bessa 12 lis 2018, 20:00 Majdan w opałach Słynny dom mody Chanel żąda, żeby Radek Majdan wycofał z rynku swoje perfumy. Chodzi o zapach sprzedawany pod marką Vabun for Lady No. 5. W piśmie wysłanym do polskiej firmy Chanel pisze: „Istnieje wysokie... 54
  • Ubrania w obiegu 12 lis 2018, 20:00 Grupa VIVE wspiera gospodarkę cyrkularną, bo zniszczony sweter, niemodna torebka czy stary dywan też wpisują się w gospodarkę obiegu zamkniętego. 55
  • Know How 12 lis 2018, 20:00 Obcy mają nas na oku Została odkryta 19 października i nazywa się Oumuamua. To najdziwniejsza z ostatnio zaobserwowanych asteroid. Trajektoria jej lotu sugeruje, że nadleciała z innego układu planetarnego. Jej kształt przypomina cygaro –... 56
  • Drewna czar 12 lis 2018, 20:00 Ręcznie robione drewniane okulary i zegarki zyskują w Polsce na popularności dzięki modzie na naturalne produkty. 57
  • Polak, który osłabił Trumpa 12 lis 2018, 20:00 Urodzony w Polsce polityk wygrał jeden z kluczowych pojedynków w wyborach uzupełniających do Kongresu USA, przyczyniając się do odbicia Izby Reprezentantów z rąk republikanów. 58
  • Kto weźmie Antarktydę 12 lis 2018, 20:00 Ostatni dziewiczy zakątek Ziemi jest łakomym kąskiem dla wielu państw zgłaszających pretensje do jego nieodkrytych bogactw. W grze o nie liczą się nawet wraki żaglowców i dwustuletnie czaszki. 62
  • Antysemicka Ameryka 12 lis 2018, 20:00 USA słynie jako kraj przyjaźnie nastawiony do Żydów. To jednak w dużej mierze fenomen współczesności, bo historycznie w Stanach raczej ich za bardzo nie kochano. 66
  • Opolska stolica jeździectwa 12 lis 2018, 20:00 Ośrodek Jakubus przyciąga nie tylko miłośników koni i uczestników zawodów jeździeckich, ale też tych, którzy dopiero chcą się nauczyć jazdy konnej. 69
  • Jak psychologia bada mądrość 12 lis 2018, 20:00 Nikt nie ma wątpliwości, że jedni ludzie są mądrzejsi od innych, ale trudne pytanie brzmi: od czego mądrość zależy? 71
  • Pozornie zdrowi – do pierwszego złamania 12 lis 2018, 20:00 O chorobie najczęściej dowiadujemy się przypadkiem. Pierwsze, drugie złamanie i pada diagnoza – osteoporoza. A przecież tak łatwo jej zapobiec. 74
  • Mamy alergię na nudę 12 lis 2018, 20:00 17 listopada Sting i Shaggy zagrają w Łodzi, dwa dni później w Trójmieście. Ale jeśli myślicie, że na koncercie usłyszycie tylko nagrania z ich wspólnej płyty „44/876”, to jesteście w błędzie. 79
  • Żarty bardzo pomagają 12 lis 2018, 20:00 Kurt Vonnegut to pisarz legenda. Kochany przez młodych czytelników, atakowany przez establishment. Stale wydawany i czytany, mimo że czasy buntu już minęły. Ale żart jest zawsze dobry. 82
  • Opowieści po małym Holokauście 12 lis 2018, 20:00 Rozmowy z Albańczykami pokazały mi niezwykłą skuteczność systemu autorytarnego, któremu udało się uformować „nowego człowieka” – mówi Małgorzata Rejmer, autorka zbioru reportaży o Albanii. 86
  • Wydarzenie 12 lis 2018, 20:00 72 minuty piekła W „Utoyi, 22 lipca” Erik Poppe nie oszczędza widzów. Zaczyna swój film w Oslo, gdy w rządowej dzielnicy wybucha ciężarówka. Zaraz później kamera przenosi się na wyspę Utøya. Reżyser pokazuje zamach Andersa... 90
  • Film 12 lis 2018, 20:00 Z magii robią widły NIEŁATWO ZNALEŹĆ KLUCZ DO „LISTOPADA”. Ale właśnie to w nim fascynuje. Jest tu miejsce na wilkołaki, zaklęte księżniczki, skrajną biedę oraz ożywione, zantropomorfizowane widły. Ale również na delikatne... 91
  • Muzyka 12 lis 2018, 20:00 Jak Szpaku w rap SZPAKU TO KOLEJNY PRZYPADEK MUZYKA DOSKONALE ZNANEGO W ŚRODOWISKU, sprzedającego niezłe nakłady, a zarazem takiego, o którym „twoja mama nigdy nie słyszała”. Nic dziwnego – środowisko hip-hopowe funkcjonuje w Polsce... 92
  • Książka 12 lis 2018, 20:00 Kobieta wyzwolona Dzieło życia włoskiej aktorki, która została pisarką, a sukces przyszedł dopiero po jej śmierci. I to nie zaczął się w ojczyźnie, lecz w Niemczech oraz we Francji. No, ale w ostatniej dekadzie „Sztuka radości”... 93
  • Kalejdoskop 12 lis 2018, 20:00 Papier toaletowy kontra historia A oto Polska początku lat 80., kolorowa i ciepła. Zaskakujące? Socjalistyczną rzeczywistość, którą zwykło określać się, nie bez słuszności, mianem szarej, Sowa i Savoia przedstawiają zgoła inaczej.... 94
  • Kulturalna trzynastka 12 lis 2018, 20:00 Bartek Jędrzejak PREZENTER TVN, WSPÓŁAUTOR KSIĄŻKI DLA DZIECI „POGODA DLA PUCHACZY” 95
  • Artefakt z trupem w trumnie 12 lis 2018, 20:00 Jako rocznik ’75, a więc dziecko komuny, zbierałem oczywiście opakowania papierosów, zachwycałem się nimi, bo były piękne. W „Playboyach” i innych obszarniczych kolorowych gazetkach na śliskim papierze pełno było reklam... 96
  • Zrób sobie… Tuska 12 lis 2018, 20:00 Podobno bardzo ważny polski polityk trzyma w domu laleczkę Donalda Tuska i rytualnie wbija w nią szpilki. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany