Biznes skopany

Biznes skopany

Inwestycja w piłkarski klub to komunikat: „Jestem już tak bogaty, że stać mnie na wyrzucanie pieniędzy”
Czy można zarobić na futbolu? Tak, jeśli futbolowa maszyna do robienia pieniędzy nazywa się na przykład Manchester United, Real Madryt. Albo klub gra w Lidze Mistrzów, na stadion przychodzą dziesiątki tysięcy widzów, a stacje telewizyjne płacą miliony za transmisje. Kluby, które nazywają się Wisła Kraków czy Legia Warszawa, dotychczas nie przyniosły właścicielom dochodów. Czy może tego dokonać klub o nazwie Ruch Chorzów? Zamierza on wkrótce wejść na giełdę, więc jego współwłaścicielem – w porażce czy sukcesie – ma szansę zostać każdy chętny.Bessa nam niestraszna
Pierwszoligowy Ruch Chorzów zakończył sprzedaż akcji w tzw. ofercie prywatnej i jeszcze w 2008 r. ma zadebiutować na NewConnect, warszawskiej giełdzie małych spółek. Zaoferuje inwestorom 10 proc. akcji. Klub należący do Mariusza Klimka, twórcy i prezesa firmy odzieżowej Reporter, oraz Dariusza Smagorowicza, jednego z głównych udziałowców firmy komputerowej Pronox Technology, byłby pierwszą giełdową spółką piłkarską w Polsce. Zamiar wejścia na giełdę w 2012 r. ujawniła też niedawno Legia Warszawa, należąca do Grupy ITI, kierowanej przez Jana Bohdana Wejcherta. Być może to początek nowego trendu, który zaowocuje powstaniem u nas piłkarskiego rynku giełdowego na wzór choćby Wielkiej Brytanii.
– Nie boję się obecnego kryzysu. Zawsze są jakieś zawirowania, ale jeśli chce się zyskać, trzeba zaryzykować – mówi Katarzyna Sobstyl, prezes Ruchu Chorzów. Przekonuje, że klub wychodzi na prostą, prowadzi rozsądną politykę finansową i może być atrakcyjną inwestycją. Tyle że liczne przykłady z lig polskiej i zagranicznych wskazują, że mieszanie piłki i biznesu to nie najlepszy pomysł. Nie znaczy to, że debiut giełdowy Ruchu Chorzów się nie powiedzie – piłkarski biznes nie ma wiele wspólnego z racjonalną ekonomią.

Tylko dla wariatów
Czy piłka nożna może być opłacalna? – Mimo wymogu przejrzystości niewiele klubów piłkarskich w Polsce ujawnia bilanse. Raczej nie przynoszą one zysków. Czasem jednak nie liczy się to, czy klub zarabia, lecz czy dzięki jego posiadaniu więcej zyskuje właściciel, tak jak ITI w wypadku Legii Warszawa czy Allianz w wypadku Górnika Zabrze. Reklama, prestiż – one też są wymierne – mówi Paweł Pawlik z firmy doradczej Deloitte, współautor raportu o polskim rynku piłkarskim „Finansowa ekstraklasa".
Pośrednie zyski są jednak teoretyczne. O wizerunku sponsorów kształtowanym przez burdy kibiców mogliby coś powiedzieć Janusz Filipiak, twórca i szef szef ComArchu, właściciela Cracovii, albo właściciele Grupy ITI, do której należy Legia Warszawa (niedawno jeden ze skonfliktowanych z władzami klubu kibiców wpadł na konferencję z okrzykiem „Dżihad Legia!" i rzucił w prezesa stołecznego klubu Leszka Miklasa tortem). Bezpośrednie straty są zaś rzeczywiste. Wisła Kraków, jak się szacuje, po ponad 11 latach współpracy, jest winna Tele-Fonice Kable Bogusława Cupiała około 50 mln zł (nie licząc straconych nerwów i pasma rozczarowań grą w europejskich pucharach). Czołowe kluby pierwszoligowe w 2007 r. były znacznie pod kreską (Wisła straciła 6,2 mln zł, Polonia Warszawa – 5,4 mln zł, Legia – 3,2 mln zł, Lech Poznań – 2,9 mln zł), a ich właściciele koncentrują się na razie raczej na minimalizowaniu strat niż wypracowywaniu zysków. Te, jeśli udaje się wypracować – jak w wypadku Ruchu – są skromniutkie (72,4 tys. zł w 2007 r. po stracie rok wcześniej ponad 2 mln zł).
Oficjalnie wszyscy prywatni właściciele klubów zapewniają, że traktują je tak samo jak każdy inny biznes. – Górnik Zabrze powinien na siebie zarabiać. Podążamy ścieżką przetartą przez zachodnie kluby. Poza wpływami z praw do transmisji telewizyjnych zarabiamy, m.in. sprzedając różnego rodzaju gadżety, wydając gazetkę klubową. Wszystko to ma przyciągać kibiców i zwiększać wpływy z biletów. Widać już efekty: w ostatnim półroczu na mecze przychodziło przeciętnie 14 tys. osób – mówi Arkadiusz Żmudziński, koordynator ds. sportowych Grupy Allianz, która od 2007 r. jest właścicielem tego śląskiego klubu. Tylko Józef Wojciechowski, właściciel dewelopera J.W. Construction, do którego należy Polonia (w połowie 2008 r. kupił też od Zbigniewa Drzymały Groclin Grodzisk Wielkopolski, którego miejsce w ekstraklasie zajął w ten sposób warszawski zespół) powiedział kiedyś w chwili szczerości, że zakup Polonii był jego kaprysem. Patrząc, jak najbogatsi Polacy ładują grube miliony w kluby nieosiągające czasem przez lata znaczących sukcesów poza krajowym podwórkiem, trudno nie uznać, że to interes wyłącznie dla wariatów ze sporą ilością zbędnej gotówki. Albo kontrolowanych przez skarb państwa molochów, które nie liczą się z kosztami i wykładają na kluby pieniądze „z pobudek patriotycznych" (dlatego w poprzednim sezonie największe przychody wśród pierwszoligowych klubów miały Zagłębie Lubin, sponsorowane przez KGHM, oraz GKS Bełchatów). Ale i to nie przekłada się specjalnie na wyniki sportowe i stan finansów drużyn. – Mamy minimalny zysk, ale trudno być z niego zadowolonym. Może za pięć lat będzie lepiej, ale to bardzo optymistyczny wariant. Chcemy stawiać na młodzież, czerpać wzory choćby z francuskiego Auxerre, które kształci świetnych piłkarzy, a następnie ich sprzedaje. Jest też zawsze obecne w europejskich pucharach – mówi Andrzej Zalejski, prezes GKS Bełchatów, którego sponsorem od 2007 r. jest państwowa Polska Grupa Energetyczna.

Piłkarski rollercoaster
Futbolowy biznes nie tylko Polsce jest ryzykownym zajęciem. Na pozór to znakomity interes. Według raportu Deloitte „Football Money League 2008", dwadzieścia czołowych europejskich klubów zwiększyło w sezonie 2006/2007 przychody o 11 proc. – łącznie do 3,7 mld euro. Obroty Realu Madryt (351 mln euro), Manchesteru United (315,2 mln euro) czy Barcelony (290,1 mln euro) są dla polskich klubów niewyobrażalne. Ale już prześledzenie zysków przypomina obserwację rollercoastera. O najcenniejszą w biznesie rzecz – stabilny rozwój – w piłce bardzo trudno. Mimo okresowych wahań właściwie tylko niemiecka Bundesliga z sezonu na sezon zwiększała zysk. W sezonie 2006/2007 wszystkie jej kluby miały łączny zysk operacyjny rzędu 250 mln euro – więcej niż najgłośniejsza i najbogatsza angielska Premiership. Zysk operacyjny angielskich klubów spadł przez ostatnie dwa sezony z 241 mln euro do 141 mln euro. Francuska Ligue 1 czy włoska Serie A są już częściej pod niż nad kreską (włoska ekstraklasa miała 40 mln strat w sezonie 2006/2007 i w sumie 1,35 mld euro strat w ciągu ostatniej dekady).
Oczywiście, są kluby, które przynoszą spore zyski. Na przykład w Anglii Manchester United zarobił w sezonie 2006/2007 55 mln funtów, Arsenal – 33,1 mln funtów, Liverpool – 20,7 mln funtów. Aby móc zarabiać, trzeba jednak najpierw zainwestować ogromne pieniądze – w stadion, zawodników. Zależność między nakładami i osiągnięciami sportowymi jest wyraźna: wśród 14 klubów europejskich o największych osiągnięciach w Lidze Mistrzów znajduje się 10 najbogatszych klubów z rankingu Deloitte.
Najlepszym wzorem dla polskich klubów mogłyby być niemieckie, nieosiągające ostatnimi czasy wielkich sukcesów w Europie, ale prowadzące bardzo solidną politykę finansową. O ile zespoły angielskie czy szkockie zarabiają głównie na biletach na mecze, a włoskie są uzależnione od wpływów z transmisji telewizyjnych, o tyle niemieckie mają zróżnicowane źródła przychodów, zarabiając też sporo na działalności handlowej i inwestycyjnej (od sprzedaży koszulek i innych gadżetów zaczynając). – Nasza strategia to racjonalne wydatki, żadnych nieprzemyślanych transferów i zbyt wysokich pensji dla graczy, przejrzystość finansów. Chcemy pozyskać wpływy z trzech źródeł: praw do transmisji, działalności komercyjnej oraz sprzedaży biletów w dniu meczu. Ostatnio są one wyważone mniej więcej po równo. Świadczy to o tym, że podążamy tropem najlepszych drużyn niemieckich – mówi prezes Ruchu Chorzów Katarzyna Sobstyl. Problemem jak w większości polskich klubów jest zwiększenie wpływów z biletów, czego bez inwestycji w nowe stadiony nie da się osiągnąć. Wiele drużyn nie potrafi nawet wyzyskać tego, co ma (a frekwencja na stadionach ostatnio rośnie) – ceny biletów na mecze są u nas trzy-, czterokrotnie niższe od europejskiej średniej.

Z trawy na parkiet
Skoro piłkarski interes pochłania tak wiele pieniędzy, poszukiwanie ich przez kluby na giełdzie pozostawało tylko kwestią czasu. Pierwsze zadebiutowały na londyńskiej giełdzie (LSE) jesienią 1983 r. akcje Tottenham Hotspur. Wyścig na parkiet ruszył na dobre wtedy, gdy powstała Liga Mistrzów (w 1992 r.) i ukonstytuowało się w unii tzw. prawo Bosmana (dzięki niemu gracz, któremu kończy się kontrakt z klubem, może swobodnie wybierać przyszłego pracodawcę). Nowe rozgrywki gwarantowały uczestnikom pokaźne dochody (wypłaty od UEFA, opłaty za prawa do transmisji, reklamy), ale żeby uczestniczyć w podziale tego tortu, trzeba było najpierw dotrzeć do fazy grupowej, czyli zgromadzić wcześniej dużo pieniędzy na zakup dobrych zawodników. Wspomniane prawo osuszyło klubowe kasy z zysków za transfery. Przypomniano sobie wówczas o precedensie stworzonym przez londyńskie „koguty".
Z czasem przez brytyjski rynek papierów wartościowych (parkiety LSE, AIM, Plus Markets Group – dawny Ofex) przewinęły się akcje około 25 szkockich i angielskich klubów – od Manchesteru United, Arsenalu lub Chelsea po Sheffield United, Preston North End lub Millwall. Szybko zaczęły powstawać specjalistyczne indeksy futbolowe (Dow Jones Stoxx Football, Nomura Football Club, Nomura Leading Football itp.). Pomysł przyjął się też, choć z oporami, na kontynencie. W 1998 r. na mediolańskiej giełdzie zadebiutowały papiery stołecznego Lazio, a później AS Romy i Juventusu Turyn. We Francji, gdzie nikt nie myślał o klubach jako przedsiębiorstwach („Mają do spełnienia misję społeczną, która jest ważniejsza od ekonomicznej" – jak stwierdziła była minister sportu Marie-George Buffet), drogę na parkiet otworzyły im dopiero regulacje unijne. Umożliwiły one debiut giełdowy Olympique Lyon w 2007 r. Z czasem spółkami publicznymi stawały się też utytułowane drużyny portugalskie (Benfica Lizbona, FC Porto), holenderskie (Ajax Amsterdam). Dla klubów duńskich, takich jak Ålborg Boldspilklub, Århus Elite czy SIF Silkeborg, mało rozpoznawalnych w Europie, wejście na giełdę stało się formą oryginalnej promocji klubu, ale też miasta czy regionu. Tylko Niemcy, bastion „bankokracji", gdzie panuje sceptycyzm wobec giełdy, zachowali rezerwę. Przykład Borussii Dortmund nikogo nie zachęcił i z planów debiutu giełdowego zrezygnowały m.in. berlińska Hertha BSC i Bayern Monachium.

Akcje jak szalik
Giełda narzuciła klubom twarde reguły gry: akcjonariusze żądali regularnych dobrych wyników i zysków, o co w sporcie trudno, oraz przejrzystości w rachunkach. Dlatego zamożny Amerykanin Randy Lerner po skupieniu akcji i przejęciu kontroli nad Aston Villą szybko wycofał klub z giełdy, aby mieć wolną rękę w zarządzaniu nim. Podobnie postąpili m.in. nowi właściciele Manchesteru United (Amerykanin Malcolm Glazer), Chelsea (Roman Abramowicz) i szkockiego Heart of Midlothian (urodzony w Rosji Litwin Władimir Romanow).
Ci, którzy zainwestowali w pozostałe na giełdach kluby, mogą być rozczarowani. Jeśli spojrzymy na przykład na indeks DJ Stoxx Football, to zobaczymy, że jego wahania w ostatnich latach są gigantyczne (nie byłyby uzasadnione w żadnym innym sektorze). Roczne stopy zwrotu z inwestycji w akcje klubów europejskich są niemal wyłącznie ujemne, i to na poziomie 20-40 proc. Szybko się okazało, że piłkarski biznes nie bardzo przystaje do giełdy. Debiuty zwykle są bardzo udane, ponieważ akcje masowo kupują kibice traktujący je tak samo jak klubowy szalik, czyli w kategoriach emocjonalnych. To jednak tylko jednorazowy impuls. Późniejsza wycena papierów na bazie wyników klubów okazuje się błądzeniem we mgle. Na przykład w wypadku utytułowanego Arsenalu, co sezon walczącego o mistrzostwo Anglii, stosunek ceny jego akcji do zysku klubu wynosi 176,6. To kuriozalne przewartościowanie, niespotykane w innym biznesie. Jeszcze bardziej kuriozalne jest to, że ta relacja jest niewiele niższa w wypadku Tottenhamu Hotspur (151,3), który nie liczy się w europejskich pucharach, a w Anglii okupuje zwykle środek tabeli Premiership.
Ważne są niemal wyłącznie emocje i kaprysy inwestorów, jak choćby w wypadku Manchesteru City, który w 2008 r. przejął miliarder z Abu Zabi Sulaiman Al-Fahim – za cenę nawet dwudziestokrotnie wyższą niż wartość giełdowa klubu jeszcze dwa lata temu (wówczas 12,2 mln funtów). Nowy właściciel z miejsca ściągnął z Realu Madryt Brazylijczyka Robinho (za 42 mln euro). Teraz wschodząca gwiazda biega wśród dziesięciu przeciętniaków i niewiele może zdziałać. Za to „City" i jego nowy właściciel przez parę tygodni byli na ustach wszystkich w Anglii.
Czy to ma ekonomiczny sens? Żadnego. Ale taka jest właśnie piłka nożna. Jeśli więc ktoś przez zakup kilku akcji klubu chciałby się poczuć trochę jak Bogusław Cupiał czy Jacek Rutkowski, prezes firmy Amica i właściciel Lecha Poznań, musi się liczyć z tym, że owa przyjemna świadomość może się okazać jego jedynym zyskiem. Wciąż w wielu wypadkach inwestycja w klub piłkarski przypomina komunikat: „Jestem już tak bogaty, że stać mnie na wyrzucanie pieniędzy".

Józef Wojciechowski
Prezes i właściciel Polonii Warszawa (przez spółkę J.W. Construction)

Z rezerwą podchodzę do wszelkich informacji o zyskac polskich klubów piłkarskich. Jeśli faktycznie jakiś raport podaje, że Polonia Warszawa miała w 2007 r. zysk, to jest to nieprawda. Klub jest zadłużony. Jesteśmy na etapie bilansowania rachunków i mam nadzieję, że z czasem J.W. Construction przestanie dopłacać do klubu, ale wątpię, by nastąpiło to prędko. Dlatego nie myślę o giełdzie. Myśląc o przyszłości, stawiamy na juniorów i szkółkę piłkarską. Mam nadzieję, że kiedyś zaowocuje to intratnymi transferami, które będą dobrym źródłem dochodu. Chcemy też jak najszybciej rozbudować stadion, bo na razie na mecze przychodzi tylko po 4 tys. osób.




Jacek Rutkowski
Właściciel Lecha Poznań

Nie wiem, czym kierują się państwowe spółki finansujące kluby piłkarskie. Na pewno nie są to motywy biznesowe. Obce jest mi też podejście pana Józefa Wojciechowskiego, który stwierdził kiedyś, że Polonia Warszawa to jego kaprys. Zespół musi zarabiać, mieć biznesplan i konsekwentnie go realizować. W Lechu Poznań było tak zawsze. Wzorujemy się na niemieckich klubach, zwłaszcza Bayernie Monachium, gdzie wydatki, pensje i transfery zawodników są racjonalne,a wszystkie zyski idą na rozwój klubu. Nie ograniczamy się tylko do działalności bezpośrednio związanej ze sportem. Warto brać przykład choćby z duńskiej FC Kopenhagi, która ma 130 mln euro przychodów, bo nie waha się inwestować m.in. na rynku nieruchomości. Nie przewiduję jednak wejścia Lecha na giełdę. To mało opłacalne.




Janusz Filipiak
Prezes i główny właściciel Cracovii (przez spółkę ComArch)

Czeka nas remont stadionu, niezbędny, aby móc przyciągnąć więcej kibiców. Sporo środków pochłonęły też starania o poprawę bezpieczeństwa podczas meczów, co pozwoliło zwiększyć średnią widownię do 4 tys. osób. Dlatego zyski, które mamy, choć regularne, nie są zadowalające. Minie sporo czasu, nim będą większe. Chcemy, aby Cracovia była podobna do klubów skandynawskich, które mają silne marki, ale raczej wychowują i sprzedają zawodników, niż zdobywają europejskie laury. Dlatego mamy szkołę mistrzostwa sportowego (gimnazjum i liceum). Nie myślimy dziś o wejściu na giełdę. Potrzebujemy stabilizacji i zbudowania fundamentów pod przyszłe sukcesy.

Leszek Miklas
Prezes Legii Warszawa

Klub piłkarski nigdy nie przyniesie wielkich zysków w długim okresie, ale nie musi przynosić strat. To trudny biznes przede wszystkim z powodu za wysokich w stosunku do przychodów płac zawodników. To problem głównie najbogatszych klubów Europy, ale uderza i w nas. Kluby z natury mają charakter lokalny, a sponsorzy wolą marketing w szerszej skali. Ważny jest więc udział w europejskich pucharach. Tyle że aby w nich grać, trzeba zdobyć pieniądze na bardzo dobrych graczy. Takie problemy powodują, że przez ostatnie lata mieliśmy straty. Mam nadzieję, że dzięki nowemu stadionowi przyciągniemy więcej kibiców i zwiększymy wpływy z biletów. Planujemy debiut giełdowy w 2012 r. Do tego czasu będziemy mieli stabilną sytuację finansową, więc dla inwestorów powinna być to atrakcyjna oferta.






 

Okładka tygodnika WPROST: 47/2008
Więcej możesz przeczytać w 47/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 47/2008 (1352)

  • Na stronie - Księstwo i Korona 16 lis 2008, 22:00 Zamiast polityków Polacy wolą seks polityków 3
  • Prokuratura sprawdzi sekretarza generalnego PiS 16 lis 2008, 22:00 Komputeryzacja szkół 6
  • Skaner 16 lis 2008, 22:00 6
  • 60 prezentów księcia Karola 16 lis 2008, 22:00 Wielka Brytania 7
  • Renegat w Białym Domu 16 lis 2008, 22:00 Tajne służby 7
  • Pijana armia 16 lis 2008, 22:00 Niemcy 7
  • Dossier 16 lis 2008, 22:00 „Ci, co poszukują jedynie sukcesu, kariery i pieniędzy, budują swój byt na piasku, a powinni budować na słowie Bożym"Benedykt XVI o kryzysie finansowym podczas spotkania biskupów w Rzymie„Młody, przystojny,... 8
  • Pytania niepolityczne - Jestem snajperem 16 lis 2008, 22:00 Rozmowa z Pawłem Grasiem, posłem PO, miłośnikiem sportów ekstremalnych oraz broni 8
  • Ludzie 16 lis 2008, 22:00 Nosowska odświeża Osiecką 5 grudnia do sklepów trafi nowy album Kasi Nosowskiej z piosenkami do tekstów Agnieszki Osieckiej. Wcześniej wokalistka wykonywała utwory poetki na koncertach. (MROG)  Gruza pozazdrościł Zanussiemu Jerzy Gruza... 9
  • Gwiazdy wrogami religii 16 lis 2008, 22:00 Obyczaje 9
  • Wykrywacz kłamstw 16 lis 2008, 22:00 „Piętnastu prezydentów potwierdziło już przyjazd na organizowany przez Lecha Kaczyńskiego bal” – twierdził Michał Kamiński. Wcześniej zapowiadał przybycie aż 55 przywódców państw na bal z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. 10
  • Siła mózgu 16 lis 2008, 22:00 Nauka 10
  • 10 lat ze Świętym Mikołajem 16 lis 2008, 22:00 Dobroczynność 10
  • Konkurencja bez wymuszania 16 lis 2008, 22:00 Telekomunikacja 12
  • Psie sobowtóry 16 lis 2008, 22:00 Obyczaje 12
  • Zapytaj wprost - Zbigniew Boniek 16 lis 2008, 22:00 Mógłbym być politykiem 14
  • Poczta 16 lis 2008, 22:00 Wyższa fikcja Zuwagą przeczytałem artykuł „Wyższa fikcja" (nr 40). Jako wykładowca akademicki spotykam się z opisywanymi przez autorów patologiami. Cieszę się, że zwrócili uwagę na kształcenie techniczne i medyczne,... 16
  • Playback 16 lis 2008, 22:00 Były prezydent Aleksander Kwaśniewski i Jolanta Kwaśniewska oraz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. 16
  • Wprost przeciwnie - Bracia Putina 16 lis 2008, 22:00 Warto pokazać Moskwie, że Europejczycy mają swój honor i ambicję 18
  • Wydarzenia tygodnia - Kraj 16 lis 2008, 22:00 Kilkunastu szefów państw i rządów uczciło 90. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Przywódcy, głównie z Europy Środkowo-Wschodniej, byli obecni na gali w Teatrze Wielkim. Zabrakło kanclerz Niemiec Angeli Merkel i... 20
  • Wydarzenia tygodnia – Świat 16 lis 2008, 22:00 Kreml jest gotowy zrezygnować z wyrzutni rakiet w Kaliningradzie. Tak oświadczył prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew w rozmowie z „Le Figaro". Warunkiem jest odstąpienie przez Stany Zjednoczone od planów wybudowania w Polsce i... 22
  • Z życia koalicji 16 lis 2008, 22:00 Jakoś to się nie przebiło (ciekawe dlaczego?), ale „Dziennik" ogłosił, że jeden z łódzkich mafiosów zeznał w prokuraturze, iż sprzedawał Mirosławowi Drzewieckiemu… kokainę. Teraz już państwo wiedzą, skąd u pana... 24
  • Z życia opozycji 16 lis 2008, 22:00 Niesamowite! Lech Kaczyński ma lepszy kontakt z Barackiem Obamą niż ze swoimi ministrami. Jeden prezydent pogadał sobie z drugim przez telefon, a potem ten nasz zamienił parę słów ze swoimi: Kownackim i Handzlikiem. Ci zaś obwieścili... 24
  • Seks polityków 16 lis 2008, 22:00 Politycy potrzebują więcej seksu niż ich wyborcy 28
  • Klątwa Marcinkiewicza 16 lis 2008, 22:00 Cieniasy" – tak ponad dwa lata temu ówczesny premier Kazimierz Marcinkiewicz określił świeżo utworzony „gabinet cieni" PO. Scharakteryzował „cieniasów" jako osoby, które „prezentują codziennie dwie,... 36
  • Wprost z blogu 16 lis 2008, 22:00 Obiecanki Donalda TuskaBernard Oleszek www.blogmedia24.plawet politycy opozycji mówią, że premierowi Donaldowi Tuskowi udało się zrealizować jedną z obiecanek (w zasadzie jedyną), a mianowicie wyprowadzić wojska z Iraku. Czy doprawdy... 44
  • Trójka bez sternika 16 lis 2008, 22:00 45
  • Moskiewskie marzenia 16 lis 2008, 22:00 Pewnie na Kremlu żałują teraz, że rosyjskie oddziały nie zajęły TbilisiZwycięzcy zawsze mają rację. Tej starej zasadzie ponownie przydają aktualności zdjęcia z ostatniego spotkania przywódców UE i Rosji. Wznowienie negocjacji UE... 45
  • Prorok w rządzie 16 lis 2008, 22:00 Prawie dwie trzecia Polaków źle ocenia rok rządów Donalda TuskaWolni ludzie! Tworzyć czas! – cytował Norwida na zakończenie swojego exposé Donald Tusk. Premier dużo obiecał, ale nic nie zrobił, aby zrealizować obietnice. Przez... 45
  • Złodzieje emerytur 16 lis 2008, 22:00 Politycy mogą się nie oprzeć pokusie, by pieniądze z IKE uznać za własność państwaCzy rząd może znacjonalizować tzw. indywidualne konta emerytalne, na których 900 tys. Polaków odkłada na prywatną emeryturę? Niedawno taką... 45
  • Ryba po polsku - Krajobraz w czasie bitwy 16 lis 2008, 22:00 Normalni Polacy mają w dupie, co kto o kim napisał i co kto o kim powiedział 46
  • Człowiek tygodnia 16 lis 2008, 22:00 Pan Perswazja - Michał Boni 48
  • Giełda 16 lis 2008, 22:00 52
  • Zrzutka na Islandię 16 lis 2008, 22:00 Polska pożyczy Islandii 200 mln USD na walkę z kryzysem – poinformowało Ministerstwo Finansów. Według ministra Jana Rostowskiego, stać nas na taki gest, bo nasze finanse mają solidne podstawy. Pożyczka jest częścią wartego 6,5 mld... 52
  • Wielkie żebranie Ameryki 16 lis 2008, 22:00 Im częściej amerykańskie władze mówią o konieczności walki z kryzysem i pobudzaniu gospodarki, tym więcej przybywa „pokrzywdzonych", którzy wyciągają rękę po pomoc publiczną. W kolejce ustawiły się m.in. koncerny... 52
  • Polskie centrum handlowe 16 lis 2008, 22:00  Rok 2008 będzie rekordowy pod względem inwestycji w centra handlowe. Do końca roku w Europie planuje się oddanie ponad 15 mln m² powierzchni w nowych i rozbudowywanych obiektach, z czego większość w Polsce. Inwestowanie w centra... 52
  • Podatek od wartości skradzionej 16 lis 2008, 22:00 Złodzieje kradną co roku w polskich sklepach towary warte 4 mld zł – wynika z raportu firmy Checkpoint Systems. Sprzedawcy wyrównują straty, podnosząc ceny. – To podatek nakładany na uczciwych ludzi przez przestępców. W 36... 52
  • Fabryka emerytów 16 lis 2008, 22:00 Proces produkcji najmłodszych emerytów świata dobiega w Polsce końca 54
  • Skok na świnkę wnuka 16 lis 2008, 22:00 Zaciekły bój o emerytury toczy się o wirtualne pieniądze 58
  • Biokompromitacja 16 lis 2008, 22:00 Unia Europejska po cichu wycofuje się ze wspierania biopaliw 60
  • Biznes skopany 16 lis 2008, 22:00 Inwestycja w piłkarski klub to komunikat: „Jestem już tak bogaty, że stać mnie na wyrzucanie pieniędzy” 64
  • Thriller na kołach 16 lis 2008, 22:00 W bagażniku Mercedesa C63 AMG powinno się znaleźć pół tony aviomarinu 70
  • Gwiazdy tańczą na drodze 16 lis 2008, 22:00 Małgorzata Kożuchowska prowadzi volvo, George Clooney - wszystko, za co mu zapłacą 72
  • Know-how 16 lis 2008, 22:00   74
  • Wierna, niewierna 16 lis 2008, 22:00 Wbrew stereotypom kobiety zdradzają równie często jak mężczyźni. Panowie trafniej niż panie oceniają jednak wierność drugiej strony. Aż 94 proc. zdradzanych mężczyzn wykrywa, że partnerka przyprawia im rogi (w wypadku kobiet ten... 74
  • Mikroby na dłoni 16 lis 2008, 22:00 Na kobiecych dłoniach żyje więcej bakterii niż na męskich. Nie jest to efekt wykonywania domowych prac czy braku higieny, ale bardziej zasadowego odczynu skóry pań, częstego stosowania kosmetyków i działania hormonów. Większość... 74
  • Chirurgia przesądów 16 lis 2008, 22:00 Postęp w medycynie to nie tylko nowe leki i zabiegi, ale także walka z przesądami. Przekonuje o tym „Stulecie chirurgów", jedna z najbardziej pasjonujących książek o historii medycyny. Pierwsze operacje usunięcia zropiałego... 74
  • Mit soi 16 lis 2008, 22:00 Soja nie wpływa ani na stężenie dobrego cholesterolu (HDL), ani nie obniża poziomu złego (LDL) – wykazały trwające dziesięć lat badania. Dotychczas sądzono, że spożywanie zaledwie 25 g sojowego białka dziennie i dieta uboga w... 74
  • Uniwersalny żołnierz 16 lis 2008, 22:00 Maksymalna ochrona i minimalna waga sprzetu – to główne załozenia przyswiecajace twórcom mundurów i ekwipunku, w które od 2011 r. beda wyposazeni brytyjscy zołnierze. Zmiany sa wprowadzane na podstawie doswiadczen zebranych podczas... 74
  • Ślepa diagnostyka 16 lis 2008, 22:00 Nawet jedna trzecia badań diagnostycznych może być błędna 76
  • Pułapka na Titanicu 16 lis 2008, 22:00 Rozmowa z Bradem Matsenem, pisarzem, autorem książki „Titanic’s Last Secret” 82
  • Wesz historii 16 lis 2008, 22:00 Szczątki zwierząt pomagają odtworzyć trasy migracji ludzi, szlaki handlowe, czy rozwój cywilizacji 86
  • Akcja serca 16 lis 2008, 22:00 Zbyt szybki puls zaczyna być uznawany za czynnik ryzyka, taki jak nadciśnienie czy wysoki poziom cholesterolu 90
  • Paradoks kardiologii 16 lis 2008, 22:00 Rozmowa z prof. Andrzejem Rynkiewiczem, prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, kierownikiem I Katedry i Kliniki Kardiologii Akademii Medycznej w Gdańsku 94
  • Górna półka - Towarzysz Dżyngis-chan 16 lis 2008, 22:00 Aleksander Hercen, jeden z najwybitniejszych rosyjskich intelektualistów, napisał w połowie XIX w., że „jeśli kiedyś chłopstwo powstanie przeciwko panom, na jego czele stanie jakiś »Dżyngis-chan z telegrafem«".... 97
  • Anty-Katyń 16 lis 2008, 22:00 Choć nikt nie słyszał o mordowaniu przez Polaków jeńców bolszewickich w 1920 roku, Rosjanie te kłamstwa powtarzają 98
  • Bez granic 16 lis 2008, 22:00 104
  • Norweżki superpostępowe 16 lis 2008, 22:00 Norwegia jest globalnym liderem w dziedzinie równouprawnienia kobiet. Tak wynika z rankingu „Global Gender Gap Index" przygotowanego przez ekspertów ze Światowego Forum Gospodarczego, organizacji zajmującej się m.in.... 104
  • Wojna balonowa 16 lis 2008, 22:00 Władze Korei Południowej wezwały swoich obywateli, by przestali wysyłać nad terytorium Korei Północnej balony z ulotkami o stanie zdrowia północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Ila. To reakcja na groźby komunistycznego reżimu, który... 104
  • Znikające Malediwy 16 lis 2008, 22:00 Mohammed Nasheed, nowo wybrany prezydent Malediwów, rozpoczął poszukiwania nowych terytoriów dla swojego kraju. Decyzja jest podyktowana gwałtownym podnoszeniem się poziomu wód oceanicznych, co w przyszłości grozi zalaniem archipelagu.... 104
  • Książka - Powrót smoka 16 lis 2008, 22:00  Jak się zmieniało Państwo Środka w przeszłości? Jak będzie wpływało na losy globu w przyszłości? Na te pytania odpowiada książka Konrada Seitza, niemieckiego historyka, dyplomaty, w latach 1995-1999 ambasadora RFN w Chinach.... 104
  • Cytat tygodnia 16 lis 2008, 22:00 "Śpię jak dziecko: dwie godziny, budzę się i płaczę - i tak w kółko" - John McCain żartując o swoim samopoczuciu po przegranych wyborach prezydenckich w USA 104
  • Okrążanie Niemiec 16 lis 2008, 22:00 Czy Londyn i Paryż stworzą antyniemiecki front? 106
  • Mister euro 16 lis 2008, 22:00 Po pięciu latach pracy w Europejskim Banku Centralnym Jean-Claude Trichet z ajatollaha stał się neokonserwatywnym Jastrzębiem 110
  • Sojusz tchórzy 16 lis 2008, 22:00 Dziś trzeba sobie powiedzieć jasno – cele polityki wschodniej Polski i krajów starej unii są rozbieżne 122
  • Rambo z Białego Domu 16 lis 2008, 22:00 Przyjazny Polsce choleryk o osobowości buldoga będzie kierował amerykańską administracją 124
  • Pasaż 16 lis 2008, 22:00 128
  • Bachanalia współczesne 16 lis 2008, 22:00 W trzeci czwartek listopada, jak co roku, obchodzone jest święto wina. Debiutuje wtedy beaujolais nouveau, wino, które wypija się niemal tuż po wyprodukowaniu. Tego dnia wypada się pokazać z kieliszkiem młodego wina – tak jak Jennie... 128
  • Prawie jak burgund 16 lis 2008, 22:00 Zamiast beaujolais nouveau lepiej wypić Beaujolais Cru z Domaine Bouchard Père & Fils, którego historia sięga 1731 r. Odmiana Morgon jest pełniejsza niż wiele innych win beaujolais cru, a jednocześnie ma początek w takich samych... 128
  • Napój Puszkina 16 lis 2008, 22:00 Dom Veuve Clicquot Ponsardin wprowadził właśnie na polski rynek swojego słynnego różowego szampana. Projektant Karim Rashid (pracował dla takich marek, jak Kenzo, Prada czy Swarovski) stworzył nawet Veuve Clicquot Globalight –... 128
  • Irlandzki nektar 16 lis 2008, 22:00 Whisky, mleko, czekolada, wanilia, cukier i odrobina celtyckiej magii to ponoć skład irlandzkiego likieru Baileys. O jakości magii trudno się wypowiedzieć, ale mleko jest niewątpliwe najwyższej jakości – pochodzi od 40 tys.... 128
  • Szejker najlepszym przyjacielem kobiety 16 lis 2008, 22:00 Producenci dóbr wszelakich myślą już o Gwiazdce. Producent wódki Bols połączył siły z Coster Diamonds, holenderską firmą wytwarzającą diamentową biżuterię, a efektem tej współpracy jest propozycja świątecznego upominku –... 128
  • (Ż)ubranko dla Sophie Marceau 16 lis 2008, 22:00 Poprzedniej zimy wódkę Żubrówkę ubrano w kurteczkę o wdzięcznej nazwie żubranko. Na sezon zima 2008/2009 Viola Śpiechowicz, właścicielka firmy Odzieżowe Pole, zaprojektowała pięć nowych, eleganckich żubranek. Wdzianka są... 128
  • Laser 16 lis 2008, 22:00 „Kanał” czy kanał? 132
  • Hollywood i cała reszta 16 lis 2008, 22:00 Na świecie 60 proc. wydatków na bilety do kina przypada na filmy amerykańskie 134
  • Wampir w lateksie 16 lis 2008, 22:00 Mroczny gotyk wraca na wybiegi, sceny i do butików 138
  • Lolitki z Tokio 16 lis 2008, 22:00 Dlaczego Azja tak intryguje Zachód 142
  • Wprost na narty - Szwajcaria 16 lis 2008, 22:00 Piwo na stokuZimą w Davos rekinów biznesu zastępują miłośnicy białego szaleństwaProducenci piwa Carlsberg tak zachwycili się stokami Verbier, że zorganizowali tam festiwal Carlsberga z udziałem największych gwiazd narciarstwa. Festiwal... 146
  • Wencel gordyjski - Złodzieje emocji 16 lis 2008, 22:00 Na początku kariery członkowie Sabatonu nie byli pewni, czy sławić szatana, czy skupić się na II wojnie 150
  • Krótko po wolsku - Polska Rzeczpospolita Klasówkowa 16 lis 2008, 22:00 Można tylko pochwalić telewizję publiczną za zorganizowanie z okazji Święta Niepodległości ogólnonarodowej klasówki z historii. Jedyny mniej wychowawczy aspekt wydarzenia to wygrana sportowca ciężarowca, który sam się przyznał, że... 152
  • UEorgan Ludu 16 lis 2008, 22:00 Bez sztachet ani rusz - Andrzej Gołota na czele PO? - Rząd raczej ściemnia - Pani Jolanta z Susza twardsza od UE? 152
  • Skibą w mur - Szybki Bill 16 lis 2008, 22:00 Okazało się, że szybki numerek może być teraz jeszcze szybszy 154

ZKDP - Nakład kontrolowany