Kontrrewolucja euro

Kontrrewolucja euro

Euro wygrało z dolarem i przybliżyło Europę do wygrania pojedynku gospodarczego z Ameryką. Euro przyczyniło się do recesji w Europie Zachodniej. Euro uchroni Polskę przed kryzysami. Euro zdemoluje polską gospodarkę. Euro podniesie w Polsce ceny. Jak jest naprawdę?
Czy powinniśmy wejść rychło do strefy euro (jak chce premier Tusk), czy też powinniśmy odwlekać tę chwilę (jak chce prezydent Kaczyński)?Euro zadebiutowało 1 stycznia 1999 r., zastępując w rozliczeniach bezgotówkowych waluty narodowe 11 państw Unii Europejskiej. Ale zbliżające się dziesiąte urodziny wspólnej waluty będzie świętowało niewielu obywateli tzw. eurolandu. Coraz więcej osób sądzi, że przystąpienie do unii walutowej przyczyniło się do recesji, w którą właśnie wpadają ich państwa. Kontrrewolucja przeciwko euro dotarła też do Polski – po raz pierwszy od 2001 r. przeciwnicy przyjęcia wspólnej waluty zyskali u nas przewagę. Wspólna europejska waluta zakończy swój żywot najpóźniej za dziesięć lat – uznał amerykański ekonomista i noblista Milton Friedman. Wypowiedział te słowa w 1999 r., gdy euro funkcjonowało tylko jako jednostka rozliczeniowa w obrocie bezgotówkowym. – W ciągu dziesięciu lat w strefie euro znajdzie się 50-60 państw – przewidywał kanadyjski ekonomista i noblista Robert Mundell, uznawany za „duchowego ojca" koncepcji euro. Wypowiedział te słowa tuż przed dniem „E", czyli 1 stycznia 2002 r., gdy euro weszło do obiegu gotówkowego. Obie prognozy okazały się błędne. Euro żyje, lecz nie zachwyca. Niemiecki dziennik „Handelsblatt" podał, że coraz więcej Niemców wypłaca pieniądze bezpośrednio w oddziałach banków, aby móc wcześniej sprawdzić, gdzie banknoty euro zostały wydrukowane. Jeżeli pochodzą z drukarni we Włoszech (przed numerem seryjnym banknotu jest litera „S") albo Hiszpanii („V"), odmawiają ich przyjęcia i żądają zamiany na banknoty wydrukowane w Niemczech („X"). To irracjonalne zachowanie ma podłoże psychologiczne. Oczywiście, wszystkie banknoty euro, bez względu na to, gdzie zostały wydrukowane, mają taką samą wartość (produkuje je pod nadzorem Europejskiego Banku Centralnego, mającego wyłączne prawo emisji banknotów euro, kilkanaście europejskich drukarni; monety – także pod kontrolą EBC – biją mennice poszczególnych państw strefy euro). Ale Niemcy boją się, że w wyniku obecnego kryzysu gospodarczego może dojść do rozpadu unii walutowej i wtedy banknoty pochodzące z południa Europy będą warte mniej.
Lęki o możliwy rozpad eurolandu biorą się stąd, że kraje południowoeuropejskie, czyli tzw. grupa PIGS (z ang. Portugalia, Włochy, Grecja i Hiszpania), bardzo źle radzą sobie z obecnym kryzysem gospodarczym. W ciągu ostatnich miesięcy prawdopodobieństwo, że Włochy i Grecja nie będą w stanie spłacić swoich długów, wzrosło czterokrotnie. Jeszcze w lipcu ubezpieczenie pięcioletnich obligacji tych krajów kosztowało 3 proc. ich wartości, obecnie – 12 proc. To miara tego, jak ryzyko ich niewypłacalności wyceniają inwestorzy. Wiarygodność finansowa tych państw jest oceniana coraz niżej, więc muszą oferować coraz wyższe oprocentowanie obligacji, aby móc je sprzedać.
Po wprowadzeniu do obiegu banknotów i monet euro 1 stycznia 2002 r. wielu mieszkańców eurolandu obarczało unijną walutę winą za podwyżki cen w sklepach – nie do końca słusznie. Dziś sądzą, że to z jej powodu ich państwa nie mogą skutecznie przeciwdziałać kryzysowi gospodarczemu. I tu mają więcej racji. U podstaw stworzenia unii walutowej legła teoria tzw. optymalnego obszaru walutowego. Zgodnie z nią, przyjęcie wspólnej waluty ma sens wtedy, gdy przystępujące do unii walutowej państwa mają gospodarki zbliżone poziomem rozwoju i strukturą. Stopy procentowe – zwykle typowy instrument narodowej polityki pieniężnej, służący „podgrzewaniu" albo „schładzaniu" gospodarki – w strefie euro ustala Europejski Bank Centralny. To oznacza, że musi się kierować interesem wszystkich piętnastu gospodarek strefy euro (wkrótce szesnastu – po przystąpieniu Słowacji od 1 stycznia 2009 r.). Tylko czy są one już na tyle podobne, że ich interes może być wspólny? Milton Friedman w 2001 r. w wywiadzie dla „Corriere della Sera" ostrzegał, że ustalanie jednego poziomu stóp procentowych dla państw o tak różnym tempie wzrostu gospodarczego jak Irlandia (wtedy 6-10 proc. rocznie) i Włochy (1,3-1,5 proc.) musi prowadzić do konfliktów.
Europejski Bank Centralny siłą rzeczy prowadzi „uśrednioną" politykę pieniężną dla wszystkich państw strefy euro. To na ogół oznacza, że część z nich narzeka, że wyznaczone przez EBC stopy procentowe są za niskie, a część – że za wysokie. Szczególnego znaczenia nabiera to w czasie kryzysu.
Tymczasem strefa euro już znalazła się w recesji (jej PKB zmniejszał się o 0,2 proc. przez dwa kwartały z rzędu). Według najnowszej prognozy OECD, w 2009 r. spadek PKB odnotują wszyscy jej członkowie poza Grecją i Słowacją.
Weźmy przykład Hiszpanii. Gospodarczy boom w poprzednich latach opierał się tam w dużej mierze na ogromnym wzroście rynku nieruchomości. Wywołało go nagłe obniżenie stóp procentowych o połowę (do 2 proc.) po przyjęciu przez Hiszpanię euro (gdy miała własną pesetę, jej narodowy bank centralny miał dużo wyższe stopy). W efekcie spadły ceny kredytów mieszkaniowych, a klienci zaczęli je masowo zaciągać i kupować mieszkania i domy. Od 1995 r. do 2007 r. ceny nieruchomości w Hiszpanii wzrosły o 270 proc., chociaż dochód przeciętnej hiszpańskiej rodziny zwiększył się tylko o 75 proc. Kiedy stopy procentowe potem wzrosły (bo EBC zaczął walczyć z rosnącą w strefie euro inflacją), a wraz z nimi raty kredytów, Hiszpanie zostali z nienaturalnie rozbudowanym sektorem budowlanym (wytwarzał jeszcze niedawno 17 proc. PKB), bankrutującymi deweloperami i setkami tysięcy mieszkań, których nikt nie chce już kupić.
W wypadku Hiszpanii poziom stóp ustalanych przez EBC okazał się w poprzednich latach za niski. Zaowocował napompowaniem „bańki mieszkaniowej" i wytrąceniem tamtejszej gospodarki z równowagi. Ostatnio był z kolei za wysoki. Ze względu na wzmocnienie się euro w stosunku do dolara i funta (tylko w ostatnim roku o 15 proc.) Hiszpania z jednego z najtańszych krajów dla turystów stała się jednym z najdroższych (tak samo jak Grecja). Turyści masowo odwołują swoje rezerwacje i wykupują wycieczki do Turcji, Chorwacji lub Egiptu. – To największy kryzys w branży turystycznej od pół wieku – uznał Doménec Biosca, szef Hiszpańskiej Organizacji Prezesów i Ekspertów Firm Turystycznych.
Najbardziej rozczarowani euro są Włosi. Już w 2005 r. dwóch włoskich ministrów wspominało o możliwości wyjścia ich kraju ze strefy euro. Od 2002 r. euro stopniowo wzmacniało się w stosunku do dolara, sprawiając, że włoski eksport poza strefę euro zaczął tracić na konkurencyjności. Najwięksi eksporterzy świata – Niemcy – również mieli taki problem. Ale w Niemczech pracodawcy porozumieli się ze związkami zawodowymi, wydłużyli godziny pracy bez dodatkowej zapłaty i koszty pracy, tylko w 2005 r., spadły o 4,4 proc. Pozwoliło to utrzymać korzystne ceny eksportowanych towarów. Włoskie firmy nie potrafiły jednak nakłonić pracowników do zgody na realną obniżkę płac. Przed wejściem do strefy euro Włosi zdewaluowaliby lira, przywracając konkurencyjność eksportowi. Potem nie mogli już tego zrobić, bo ośrodek decydujący o polityce pieniężnej przeniósł się do Frankfurtu nad Menem (siedziby EBC).
Jednym z warunków powodzenia unii walutowej musi być mobilność mieszkańców państw ją tworzących. Przykład Włoch pokazuje to dobitnie. Włosi mogliby zredukować negatywne skutki silnego euro, gdyby obniżyli koszty pracy i tym samym zaoferowali bardziej atrakcyjne ceny eksportowych towarów. Ci pracownicy, którzy nie zgodziliby się na utratę części dochodów, mieliby wyjście w postaci emigracji do innego państwa strefy euro, gdzie zarobki są wyższe. Tyle że Europejczycy niezbyt chętnie przenoszą się za pracą. To odróżnia euroland od Stanów Zjednoczonych. Przy całej różnorodności federalnych, stanowych i lokalnych instytucji, budżetów czy podatków USA w sumie też nie spełniają warunków optymalnego obszaru walutowego. Duża mobilność Amerykanów, którzy potrafią za pracą przenieść się znad Atlantyku nad Pacyfik, znacznie osłabia jednak niekorzystne efekty „dolarowej unii walutowej". Mógłby to być argument za przyjęciem euro przez Polskę.
Jako kraj, z którego w ciągu pierwszych lat po przystąpieniu do unii wyjechało na Wyspy Brytyjskie 2 mln osób, Polska bez wątpienia spełnia kryterium mobilności siły roboczej.
Proces przygotowań do wejścia do strefy euro i uczestnictwo w niej powinny znacznie przyspieszyć harmonizację unijnych gospodarek, co zniwelowałoby większość problemów. Temu służą m.in. tzw. kryteria konwergencji (określane jako kryteria z Maastricht) oraz warunek pozostawania co najmniej dwa lata w „europoczekalni", czyli tzw. systemie ERM II. „Z powodu jednolitej polityki pieniężnej konstruowanie budżetu stanie się trudniejsze. Państwa unii będą dążyć do zbilansowania budżetu, a co najmniej zmniejszenia deficytu do 1 proc. PKB. Nie będą już w gospodarce potrzebni cudotwórcy, lecz jedynie sprawni zarządcy poruszający się w wyznaczonych ramach" – mówił w marcu 2000 r. w Polsce Robert Mundell. Ale to tylko teoria.
W listopadzie 2003 r. ministrowie finansów państw unii większością głosów zadecydowali o zawieszeniu sankcji wobec Niemiec i Francji za przekroczenie 3-procentowego limitu deficytu budżetowego (wynika on z tzw. paktu stabilności, który ma gwarantować stabilność euro przez równoważenie budżetów państw używających wspólnej waluty). Stało się jasne, że gdy w grę wchodzą interesy narodowych gospodarek, nawet czołowe państwa strefy euro będą próbowały naginać ustalone reguły. To podważa nie tylko zaufanie do unijnej waluty, ale też opóźnia proces upodabniania się unijnych gospodarek do siebie.
„Dlaczego wspólna waluta nie jest używana do tworzenia miejsc pracy i wzrostu gospodarczego?" – pytał publicznie francuski prezydent Nicolas Sarkozy. Stał się on nieformalnym rzecznikiem grupy PIGS, oskarżając władze Europejskiego Banku Centralnego o ustalanie zbyt wysokich stóp procentowych, co doprowadziło do nadmiernego – jego zdaniem – wzmocnienia euro w stosunku do innych walut. Postulował wręcz, aby politykę pieniężną powierzyć politykom, a nie bankowcom. Być może Sarkozy nie mówił poważnie, tylko grał na emocjach wyborców. Te jednak odczytuje bardzo trafnie.
Ponad dwie trzecie Włochów, Hiszpanów i Francuzów uważa, że wprowadzenie euro zaszkodziło gospodarkom ich krajów – wynika z sondażu przeprowadzono w 2007 r. dla „Financial Times". We Francji, borykającej się od dawna z gospodarczą stagnacją, odsetek osób uznających, że przystąpienie do unii walutowej było korzystne, spadł do dramatycznego poziomu 5 proc.
Daniel Gros, szef Centrum Studiów nad Europejską Polityką, zauważył w pracy „Czy europejska unia monetarna przetrwa do roku 2010?", że rozwiązaniem problemu dla południowych krajów może być jednostronne wyjście z unii walutowej. Jest to jednak mało prawdopodobne ze względu na wysokie koszty takiej operacji, zwłaszcza dla Włochów. Gdyby wrócili do lira i zdewaluowali swoją walutę w stosunku do euro na przykład o 25 proc., to o mniej więcej tyle wzrosłoby ich zadłużenie – dziś liczone w euro. Dodatkowo dług w narodowej walucie byłby wyżej oprocentowany ze względu na gorszą ocenę ryzyka niewypłacalności kraju.
To, że dziś wyjście ze strefy euro jest dla należących do niej krajów nieopłacalne, nie znaczy, że zawsze tak będzie. Z każdym rokiem kryzysu gospodarczego koszty pozostawania w strefie euro dla południowych krajów unii będą rosły. Prof. Nouriel Roubini z New York University w pracy „Ryzyko rozpadu europejskiej unii walutowej: przesadzone czy niedoszacowane?" twierdzi, że jeśli kraje południowoeuropejskie nie zdobędą się na poważne reformy gospodarcze, które mogłyby przywrócić konkurencyjność ich gospodarek mimo silnego euro, to za 5-10 lat groźba opuszczenia przez nie eurolandu stanie się realna. Co prawda, unijne zobowiązania traktatowe nie przewidują możliwości wyjścia z unii walutowej. Ale, jak zauważył w 2006 r. John Kay w „Financial Times", „jeżeli na przykład włoski rząd będzie chciał porzucić euro, europejscy politycy nie będą mogli nic na to poradzić. Tam, gdzie jest polityczna wola, dla problemów prawnych, ekonomicznych czy jakichkolwiek innych znajdzie się rozwiązanie".
Niski poziom społecznej akceptacji dla euro nie jest problemem tylko Włoch, Hiszpanii, Grecji, Portugalii i Francji. Nawet wśród Niemców ponad połowa sądzi, że euro zaszkodziło ich gospodarce, a dwie trzecie chciałoby powrotu marki niemieckiej (według wspomnianej ankiety „Financial Times"). Skąd bierze się to rozczarowanie wspólną walutą? W dużej mierze to wynik rozziewu między rzeczywistością a korzyściami, które – wedle zapowiedzi polityków – miało przynieść euro.
Najczęściej przekonywano mieszkańców unii do euro, przedstawiając korzyści wynikające z łatwości podróżowania i zakupów. Ocenia się, że tylko Niemcy jeżdżący po Europie tracili co roku 2 mld marek z tytułu kosztów wymiany walut w bankach i kantorach. Tu euro spełniło swoją funkcję. Unaoczniło też, jak ogromne są rozpiętości cen tych samych towarów i usług w różnych krajach (czyli gdzie fiskalizm państwa jest największy). Ale waga tego faktu jest przeceniana. Mało kto wyjeżdża co i rusz za granicę, a tym bardziej pokonuje setki kilometrów, żeby taniej kupić pralkę.
Mieszkańcy strefy euro musieli za to robić codzienne sprawunki i irytowali się, że po wprowadzeniu euro do obiegu w 2002 r. ceny skokowo wzrosły. Ekonomiści przekonują jednak, że „efekt zaokrągleń" (zawyżanie przez sprzedawców cen w górę przy okazji ich przeliczania ze starych walut na euro) jest przeszacowany, a przyspieszenie inflacji w strefie euro w następnych latach miało głębsze podłoże, niezwiązane z euro.
W wypadku naszej akcesji do eurolandu jednorazowy wzrost cen wyniósłby od 0,53 proc. (w wariancie najmniej pesymistycznym) do 2,56 proc. (w najczarniejszym scenariuszu). Tak wynika z opracowania „Efekty zaokrągleń cen w Polsce po wprowadzeniu euro do obiegu gotówkowego", przygotowanego w NBP. Nie byłby to skok cen na tyle duży, aby tylko to miało przesądzić o nieprzyjmowaniu euro.
Gorzej wypada ogólna obietnica, że euro przyspieszy wzrost zamożności. Skutki jego wprowadzenia można zbadać, porównując, jak zmienił się poziom życia w pierwszych 12 krajach strefy euro oraz w dwóch krajach, które pozostały przy swojej walucie (Szwecja, Wielka Brytania). Od 1998 r. przeciętna stopa życiowa w państwach należących do unii walutowej spadła ze 114 proc. do 109 proc. średniej dla wszystkich 27 krajów dzisiejszej Unii Europejskiej. Włochy jeszcze w 2003 r. miały PKB na mieszkańca wynoszące 107 proc. średniej unijnej, dziś – 98 proc. Można to uznać za wynik szybkiego bogacenia się nowych państw członkowskich z Europy Środkowej, co podwyższa unijną średnią. Ale te same warunki do porównania dotyczą Wielkiej Brytanii i Szwecji. W wypadku pierwszej nastąpił nieznacznie mniejszy spadek relatywnego poziomu zamożności (ze 118 proc. do 114 proc. średniej dla unii), w wypadku drugiej – zdecydowanie mniejszy (ze 125 proc. do 123 proc. średniej).
Kraje, które pozostały przy własnych walutach, rozwijały się i bogaciły szybciej niż państwa eurolandu. Dania, trzeci kraj, który nie dołączył do unii walutowej, zanotowała w tym samym okresie poważny spadek relatywnego poziomu zamożności (ze 131 proc. średniej unijnej w 1999 r. do 119 proc. w 2008 r.). Ale Dania jest jedną nogą w eurolandzie. Jak stwierdził premier Anders Fogh Rasmussen, „Dania już używa euro, ale nazywa je koroną". Chodzi o to, że Duńczycy związali kurs swojej waluty z euro (dopuszcza się wahania +/- 2,5 proc.; gdy kurs przekracza ustalony poziom, bank centralny interweniuje). Dlatego Dania musi prowadzić podobną politykę pieniężną jak strefa euro – ze wszystkimi tego skutkami.
Niekorzystnie wypada zwłaszcza porównanie eurolandu ze Stanami Zjednoczonymi. W latach 1999-2007 amerykańska gospodarka rosła średnio o 2,5 proc. rocznie, podczas gdy gospodarki krajów strefy euro – o 1,9 proc. Warto zauważyć, że jeszcze w latach 1982‑1991 obie gospodarki rozwijały się równie szybko (USA – 3 proc., kraje przyszłej strefy euro – 2,9 proc.). Szans na poprawę tego stanu rzeczy raczej nie ma. Jak przewiduje OECD w raporcie „Euro Area" z 2007 r., w 2030 r. PKB w strefie euro w przeliczeniu na mieszkańca będzie wynosił zaledwie niewiele ponad połowę tego co w USA.
Wspólna waluta nie pomogła też istotnie zwiększyć wzajemnego handlu między krajami strefy euro. Co prawda, obroty wzrosły o mniej więcej 10 proc., ale handel między członkami strefy euro i innym krajami UE oraz państwami spoza unii wzrósł jeszcze bardziej. Najłatwiej jest zwiększyć eksport do państw, które się szybko rozwijają (ich obywatele mają coraz więcej pieniędzy na zakupy). Kraje strefy euro rozwijają się coraz wolniej, więc zamiast handlować z sobą, zaczęły szukać klientów w innych krajach. Przyjęcie euro wyeliminowało oczywiście ważne dla przedsiębiorców ryzyko wahań kursów walut. Obecnie można jednak za relatywnie niewielką kwotę kupić instrumenty finansowe, które zabezpieczają firmy przed takim ryzykiem.
Nawet będący raczej euroentuzjastami Polacy ulegli „złej aurze" wokół euro. Jak wynika z sondaży Pentora RI, odsetek Polaków popierających przyjęcie euro z poziomu 61 proc. w latach 2004-
-2005 spadł do 45 proc. w roku 2008. Po raz pierwszy przeciwnicy euro są w większości. Jest jednak mało prawdopodobne, by jakiekolwiek wątpliwości powstrzymały polskich polityków przed dążeniem do wspólnej waluty. Z jednego choćby tylko powodu.
Gdy Polska przyjmie euro, do Europejskiego Banku Centralnego trafi część rezerw walutowych Narodowego Banku Polskiego. Jak ocenia Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, będzie to mniej więcej 5 proc. Reszta, czyli 50 mld USD (około 150 mld zł), pozostanie w NBP. Do tej pory politycy nie sięgali po te pieniądze, obawiając się, że może to doprowadzić do załamania kursu złotego. Po przyjęciu euro takiego zagrożenia nie będzie. Możemy się tylko domyślać, jaką motywację będą mieli politycy do prowadzenia niepopularnej oszczędnej polityki budżetowej, posiadając takie „zaskórniaki’.

Wprowadzenie od 1 stycznia 2002 r. euro do obiegu w 12 państwach było jedną z największych operacji logistycznych w historii. Wydrukowano około 14,5 mld banknotów i wybito około 50 mld monet o łącznej wartości 664,2 mld euro. Począwszy od 1 grudnia 2001 r., setki opancerzonych samochodów i pociągów, nadzorowanych przez satelity i ochranianych przez wojsko i policję, zaczęło rozwozić nową walutę do banków, urzędów pocztowych i sklepów. Hiszpanie musieli dostarczyć ją na Wyspy Kanaryjskie, Portugalczycy na Azory, a francuskie fregaty wojenne popłynęły z euro do terytoriów zamorskich: Martyniki, Gwadelupy, Gujany i na Réunion. Ze względu na różnicę czasu najwcześniej euro weszło do obiegu właśnie na wyspie Réunion na Oceanie Indyjskim (tam dokonano pierwszej transakcji przy użyciu nowej waluty – ktoś zapłacił nią za owoce liczi). Euro zastąpiło 12 walut narodowych, którymi posługiwało się łącznie ponad 300 mln ludzi na obszarze 2,4 mln km2. Łączny koszt samej operacji wprowadzenia euro do obiegu przez tuzin państw unii wyniósł 32,5‑42,3 mld euro, czyli 0,5-0,6 proc. ich zsumowanego PKB – szacował Deutsche Bank. Gdyby przyłożyć to dziś do Polski, operacja przygotowania i „fizycznego" wprowadzenia euro do obiegu musiałaby nas kosztować 9-11 mld zł.

Jak ustrzec się fałszywych euro, czy przyjęcie wspólnej waluty spowoduje wzrost cen, jaką funkcję będzie pełnił NBP w wypadku wstąpienia przez Polskę do eurolandu, jak działa Europejski Bank Centralny, gdzie można w Polsce płacić w euro? Tysiąc i jedną informację o unijnej walucie można znaleźć na przygotowanym przez Narodowy Bank Polski portalu internetowym www.nbportal.pl/pl/np/euro/. Na stronie NBP www.nbp.pl można też przejść do części „Biuro ds. Integracji ze Strefą Euro (BISE)" i do zakładki „Seminaria", aby zapoznać się z opracowaniami ekonomistów polskich i zagranicznych, dotyczącymi zagadnień związanych z polską drogą do euro i skutkami przyjęcia wspólnej waluty.

W perspektywie 5-10 lat europejskiej unii walutowej grozi rozpad – uważa część ekonomistów. Kandydatami do wyjścia są południowe kraje unii – Portugalia, Włochy, Grecja i Hiszpania.
Po 10 latach istnienia euro ma więcej przeciwników niż zwolenników. Ponad dwie trzecie Włochów, Hiszpanów i Francuzów i ponad połowa Niemców uważa, że wprowadzenie euro zaszkodziło gospodarkom ich krajów. Dwie trzecie Niemców chciałoby powrotu marki – wynika z sondażu dla „Financial Times".
Przyjęcie euro nie powoduje tak ogromnego wzrostu cen, jak się często przedstawia. Jak wynika z raportu przygotowanego w NBP, w Polsce taki jednorazowy wzrost cen wyniósłby od 0,53 proc. (w wariancie optymistycznym) do 2,56 proc. (według najczarniejszego scenariusza).
Euro nie zapewnia szybszego rozwoju gospodarki i wzrostu zamożności obywateli. Wielka Brytania, a zwłaszcza Szwecja, pozostające poza strefą euro, miały wyższy wzrost PKB (także na mieszkańca) niż kraje Unii Europejskiej, które przyjęły euro albo związały z nim kurs swej waluty.
Po raz pierwszy przeciwnicy unijnej waluty są w Polsce w większości. Jak wynika z sondaży Pentora RI, odsetek Polaków popierających przyjęcie euro spadł w roku 2008 do 45 proc. „Nie" dla euro po raz pierwszy mówi 50 proc. badanych.
Gdy Polska przyjmie euro, do Europejskiego Banku Centralnego trafi część rezerw walutowych Narodowego Banku Polskiego. Jak ocenił Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, będzie to mniej więcej 5 proc. Reszta, czyli 50 mld USD (około 150 mld zł), pozostanie w NBP, ale politycy będą mieli większą możliwość dobrania się do tych pieniędzy.

Przepustka do eurolandu
Kryteria przystąpienia do strefy euro

1. Deficyt budżetowy – musi być mniejszy niż 3 proc. PKB danego kraju.

2. Dług publiczny – nie może być większy niż 60 proc. PKB kraju.

3. Inflacja – nie może być wyższa o więcej niż 1,5 punktu procentowego od średniej dla trzech krajów UE mających najniższe wskaźniki inflacji.

4. Stopy procentowe – długoterminowa stopa procentowa nie może być wyższa o więcej niż 2 punkty procentowe od średniej dla trzech krajów UE mających najniższe wskaźniki inflacji.

5. Kurs walutowy – przez co najmniej dwa lata przed przyjęciem euro trzeba uczestniczyć w tzw. mechanizmie kursów walutowych II. W tym czasie kurs waluty narodowej wobec euro powinien się utrzymywać w przedziale +/-15 proc. (bez dewaluacji).




Ojciec wspólnej waluty

Ojcem euro nazywany jest często Robert A. Mundell – Kanadyjczyk. Urodzony w 1932 r. Mundell obronił doktorat w Massachusetts Institute of Technology, a od 25 lat jest wykładowcą ekonomii z najwyższym tytułem profesorskim w nowojorskim Columbia University. Doradzał wielu rządom i międzynarodowym organizacjom. Podwaliny pod euro stworzyła jego teoria tzw. optymalnego obszaru walutowego (OOW), ogłoszona w 1961 r. w „American Economic Review". W 1969 r. Mundell zaapelował do państw tworzących wówczas trzy wspólnoty europejskie (filary późniejszej Unii Europejskiej), aby wprowadziły wspólną walutę – „Europę". W latach 70. był konsultantem w procesie tworzenia europejskiej unii walutowej. W 1999 r., gdy euro stało się faktem, Mundell otrzymał Nagrodę Nobla z ekonomii za badania nad polityką pieniężną i fiskalną oraz optymalnymi obszarami walutowymi.




Euro w Polsce

Prof. Dariusz Rosati
Eurodeputowany, były minister finansów Europlusy. Główną zaletą byłoby wyraźne obniżenie u nas stóp procentowych. Zniknęłyby też koszty transakcyjne i ubezpieczeń ryzyka walutowego. Sam koszt tych ubezpieczeń dla gospodarki szacowany jest na 0,5 proc. PKB. Euro przełoży się też na wyższą wiarygodność inwestycyjną Polski. Zyskamy także na znaczeniu politycznym jako członek poważnego klubu. Eurominusy. Okres przejściowy przed przyjęciem euro, którym wahania kursowe zostają ograniczone. To może nas narazić na ataki walutowych spekulantów. Większym problemem może być inflacja w dłuższym okresie. Po przyjęciu euro możemy mieć do 1,5 proc. wyższą inflację. Spadek stóp procentowych związany z euro spowoduje też przyspieszenie inwestycji, czyli zwiększenie popytu na kredyty. To może doprowadzić do „bańki spekulacyjnej", która pęknie. Eurobilans. Korzyści z przyjęcia euro będę tym większe, im wcześniej to zrobimy. Gdybyśmy trzymali się planów, już w 2009 r. weszlibyśmy do strefy euro. A tak co roku tracimy około 10 mld zł przez to, że nie jesteśmy w unii walutowej.

Krzysztof Rybiński
Były wiceprezes NBP, partner w Ernst & Young Europlusy. Euro może być dobrym zabezpieczeniem w czasach krachu finansowego, bo jest bardzo stabilne. Przyjmując wspólną walutę, likwidujemy też problem wahań kursu euro do złotówki. Na dłuższą metę oznacza to
uregulowanie cen, co prowadzido zwiększenia konkurencyjności polskiej gospodarki, na czym skorzystają konsumenci. Eurominusy. Utrata niezależnej polityki pieniężnej. To szczególnie ważne, kiedy pod względem struktury gospodarki kraj przyjmujący wspólną walutę wyraźnie odbiega od innych członków unii. W czasach kryzysu czy spowolnienia gospodarczego państwo takie nie dysponuje podstawowym narzędziem do pobudzania gospodarki – możliwością obniżania stóp procentowych. Eurobilans. Dla eksporterów mocny kurs złotego do euro w chwili wymiany jest niekorzystny, choć dla naszych portfeli byłby najlepszy. Dlategotrzeba znaleźć kurs równowagi, choć dziś takie szacunki różnią się nawet o 20 proc. Zapewne oficjalny kurs wymiany – gdy będziemy przyjmowali euro – nie
będzie się różnił od rynkowego.

Prof. Stanisław Gomułka
Były wiceminister finansów, główny ekonomista BCC Europlusy. Przyjęcie euro zwiększy wiarygodność Polski,a tym samym zmniejszy koszty obsługi długu – publicznego i prywatnego. W wypadku długu publicznego oszczędzimy 7,5-10 mld zł rocznie. Stopy procentowe w strefie euro są niższe i bardziej stabilne – rzadziej ulegają wahaniom, a jeśli już, to mniejszym. A inwestorzy zostawiają więcej pieniędzy na rynkach stabilnych. Eurominusy. Wspólna waluta wymaga wyrzeczeń, przede wszystkim zaostrzenia polityki fiskalnej (niższego deficytu budżetu) i zliberalizowania rynku pracy. Tym samym rezygnujemy z elastyczności i w czasach kryzysu nie możemy na przykład zwiększać deficytu. Eurobilans. Niektórzy twierdzą, że powinniśmy wejść do strefy euro, gdy będziemy bogatsi. Ale im bogatsze są państwa wchodzące do strefy euro, tym mniej na tym zyskują. Dlatego z zastąpieniem złotówki euro nie powinniśmy zwlekać. Mielibyśmy niższe stopy procentowe, czyli tańsze kredyty. Przybyłoby inwestycji. Mogłoby się to przełożyć na wyższe nawet o 1 proc. tempo wzrostu PKB – i to przez 10-15 lat.

Prof. Andrzej Kaźmierczak
Katedra Bankowości Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie Europlusy. Zmniejszenie kosztów transakcyjnych w przedsiębiorstwach. Z szacunków wynika, że wynoszą one mniej więcej 1 proc. PKB. Likwidacja waluty krajowej wyeliminuje ryzyko kursowe. Jest to szczególnie ważne dla importerów i eksporterów, którzy muszą się przed nim zabezpieczać. Eurominusy. Euro nie ma nic wspólnego ze wzrostem obrotów w handlu z zagranicą. Nie zagwarantuje nam też szybszego wzrostu gospodarczego ani większego napływu inwestycji. Tu liczą się inne czynniki gospodarcze. Po przyjęciu euro wcale nie zwiększy się także dostęp polskich firm do zagranicznego kapitału. Eurobilans. Polska nie
powinna dziś przystępować do unii walutowej, bo nie spełniamy warunków tzw. konwergencji realnej. Dzieli nas zbyt duży dystans od gospodarek starej unii. Przedwczesne wejście do strefy euro może tylko utrwalić te różnice. Dlatego operację przyjęcia euro powinniśmy przesunąć poza rok 2015.




Szwedzki eurostoicyzm

Wojciech Szymon Kowalski
Główny ekonomista Inwest Consulting

Przystępując do Unii Europejskiej w 1995 r., Szwecja przyjęła tzw. zasadę dorobku wspólnoty (fr. acquis communautaire), która zobowiązuje ją do wprowadzenia euro, lecz nie wyznacza żadnego terminu. W referendum jesienią 2003 r. 56,1 proc. Szwedów powiedziało „nie" dla euro (41,8 proc. było ,,za", a 2,1 proc. oddało puste karty do głosowania). Pozostanie przy koronie okazało się dla Szwedów korzystnym wyborem. W latach 1999–2007 średnioroczne tempo wzrostu szwedzkiej gospodarki wyniosło 3,2 proc., podczas gdy w wypadku strefy euro było to 2,2 proc. Znakiem firmowym Szwecji jest eksport. Ten kierunek rozwoju gospodarki podyktowało powstanie w latach 1860-1914 tzw. firm-geniuszy tworzonych przez pokolenie zdolnych inżynierów i wynalazców. Do tego grona zaliczają się m.in. Alfa Laval, Electrolux, Ericsson. Od początku miały one charakter międzynarodowy, gdyż krajowy rynek był dla nich zbyt mały. Około 75 proc. szwedzkiego eksportu trafia do państw europejskich, z czego niecałe 40 proc. przypada na strefę euro. Gdy obroty ze strefą euro stanowiły jeszcze połowę eksportu, uważano, że jest to argument przemawiający przeciwko przyjęciu euro. Doświadczenia szwedzkie dowodzą, że dla eksporterów ryzyko kursowe i koszty transakcyjne wynikające z posiadania własnej waluty nie są aż tak istotne, jak to się często przedstawia. Decyduje cena, jakość oraz terminowość dostaw i geografia sprzedaży. Obserwacja koniunktury handlu zagranicznego Szwecji w latach 1950-2007 wskazuje, że właśnie okres, gdy znalazła się ona w UE, zachowując jednocześnie własną walutę, cechuje się największym dodatnim saldem wymiany. W latach 2006-2007 wartość szwedzkiego eksportu w relacji do PKB po raz pierwszy przekroczyła 50 proc. Z kolei wyraźne w ostatnich latach przesunięcie handlu z zagranicą poza strefę euro dowodzi, że Skandynawowie znacznie bardziej cenią sobie „optymalny obszar eksportowy" niż walutowy. Szwedzkie doświadczenia pozwalają też nieco inaczej spojrzeć na kwestię zwiększonej atrakcyjności inwestycyjnej, która wiąże się z przejściem na euro. Jest to czynnik, który trudno negować, ale Szwecja udowadnia, że są też inne, ważniejsze: kwalifikacje siły roboczej, wydajność pracy i infrastruktura. Od 1994 r. przez kolejne lata średni poziom wydajność w Szwecji rósł w tempie przewyższającym 2 proc., podczas gdy w najbardziej rozwiniętych krajach strefy euro było to około 1,8 proc. Z kolei nakłady na badania i rozwój zwiększyły się w ostatnich latach w Szwecji do 4 proc. PKB. Szwecja wyprzedza pod tym względem Japonię (3 proc.), USA (2,7 proc.) oraz całą UE (1,9 proc.). Trudnym do przecenienia argumentem za zachowaniem własnej waluty przez Szwecję jest też uznanie, jakim cieszy się jej bank centralny – Riksbank.




Jak wykuwało się euro

1970 – Plan utworzenia unii walutowej przedstawia premier Luksemburga Pierre Werner.

1979 – Rada Europejska decyduje o stworzeniu europejskiego systemu walutowego, opartego na ECU (European Currency Unit). Nie była to realna waluta, lecz jednostka oparta na uśrednionym koszyku walut, służąca do wzajemnych rozliczeń krajów w tym systemie.

1988 – Powstaje komitet pod przewodnictwem Jacques’a Delorsa, szefa Komisji Europejskiej, który ma opracować program unii walutowej. Rok później powstaje „raport Delorsa", przewidujący trzystopniowy plan wprowadzania wspólnej waluty.

1992 – 7 lutego w Maastricht w Holandii zostaje podpisany Traktat o Unii Europejskiej, postanawiający o utworzeniu Unii Gospodarczej i Walutowej i zobowiązujący członków Unii Europejskiej do wprowadzenia wspólnej waluty (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Danii). 1995 – Zostaje uzgodniona nazwa nowej waluty – euro. 1998 – Powstaje Europejski Bank Centralny z siedzibą we Frankfurcie nad Menem. Pierwszym prezesem zostaje Holender Wim Duisenberg.

1999 – 1 stycznia euro debiutuje, zastępując narodowe waluty w transakcjach
bezgotówkowych. Przyjmuje je 11 państw: Austria, Belgia, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Portugalia i Włochy.

2001 – 1 stycznia do strefy euro dołącza Grecja, która wcześniej nie spełniała kryteriów.

2002 – 1 stycznia euro wchodzi do obiegu w formie gotówkowej. Jeszcze do końca lutego mieszkańcy eurolandu mogli płacić starymi walutami.




Wojna o markę

Piotr Cywiński
Publicysta działu Świat – z Berlina

W Niemczech przed przyjęciem wspólnej waluty odbyła się wojna w obronie marki. „Nasz rząd sprzedaje to, co do niego nie należy – marka jest własnością Niemców" – darł szaty prof. Wilhelm Hankel, jeden z sygnatariuszy skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Gdyby niemiecka konstytucja przewidywała referendum, marka istniałaby do dziś. Z badań Fachhochschule Ingolstadt wynika, że trzy lata po wprowadzeniu euro 60 proc. Niemców zaczęło traktować tę walutę jak swoją. Ale nie jest ona jeszcze całkowicie akceptowana. W niemieckich skarpetach pozostało do dziś 14 mld marek, z czego aż 7 mld marek w banknotach – zameldował rzecznik Bundesbanku Uwe Deichert. Związek Niemieckich Banków (BdB) zlecił niedawno Instytutowi Ipos badania, które wykazały, że co trzeci Niemiec życzyłby sobie powrotu marki, a co drugi wini euro za podwyżki. Niemcy ironizują, że po zamianie waluty nic się nie zmieniło: za kebab u Turka trzeba było zapłacić kiedyś 3 marki, a dziś 3 euro. Tyle że zgodnie z przelicznikiem powinien on kosztować 1,5 euro.




Rachunek za Euro

Wprowadzenie od 1 stycznia 2002 r. euro do obiegu w 12 panstwach było jedna
z najwiekszych operacji logistycznych w historii. Wydrukowano około 14,5 mld banknotów i wybito około 50 mld monet o łacznej wartosci 664,2 mld euro. Poczawszy od 1 grudnia 2001 r., setki opancerzonych samochodów i pociagów, nadzorowanych przez satelity i ochranianych przez wojsko i policje, zaczeło rozwozic nowa walute do banków, urzedów pocztowych i sklepów. Hiszpanie musieli dostarczyc ja na Wyspy Kanaryjskie, Portugalczycy na Azory, a francuskie fregaty wojenne popłyneły z euro do terytoriów zamorskich: Martyniki, Gwadelupy, Gujany i na Réunion. Ze wzgledu na róznice czasu najwczesniej euro weszło do obiegu własnie na wyspie Réunion na Oceanie Indyjskim (tam dokonano pierwszej transakcji przy uzyciu nowej waluty – ktos zapłacił nia za owoce liczi). Euro zastapiło 12 walut narodowych, którymi posługiwało sie łacznie ponad 300 mln ludzi na obszarze 2,4 mln km2. Łaczny koszt samej operacji wprowadzenia euro do obiegu przez tuzin panstw unii wyniósł 32,5-42,3 mld euro, czyli 0,5-0,6 proc. ich zsumowanego PKB – szacował Deutsche Bank. Gdyby przyłozyc to dzis do Polski, operacja przygotowania i „fi zycznego" wprowadzenia euro do obiegu musiałaby nas kosztowac 9-11 mld zł.

Karl Lagerfeld
zaprojetował monete okolicznosciowa o nominale 5 euro z okazji 125-lecia urodzin Coco Chanel. Monety euro maja takie same awersy i „narodowe" rewersy








 

Okładka tygodnika WPROST: 50/2008
Więcej możesz przeczytać w 50/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 50/2008 (1355)

  • Wprost od czytelników 7 gru 2008, 22:00 Europejski „Wprost"Z przyjemnością wziąłem do ręki nowy tygodnik „Wprost". Piękna szata graficzna – elegancka i przejrzysta, dużo światła i przestrzeni; nowoczesna czcionka. Naprawdę europejski standard!... 8
  • Na stronie - Taniec z posłami 7 gru 2008, 22:00 Gdyby nasi współcześni politycy żyli jakieś 100 lat temu, jak nic wywołaliby wojnę światową – niczym Gawriło Princip w 1914 r. Bo gdy zaczynają, powiedzmy, wojnę o gruszę na miedzy na Mazowszu, to ten konflikt przenosi się zaraz, załóżmy, na Białoruś. Przez to angażuje... 9
  • Jak przetrwać kryzys i nie zwariować 7 gru 2008, 22:00 „Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest sam strach” – powiedział Franklin D. Roosevelt po zaprzysiężeniu w 1933 r. na prezydenta USA. Te słowa pasują do sytuacji w Polsce i wielu innych krajach. Przeciętni ludzie nie odczuwają skutków kryzysu, ale lęk... 10
  • Skaner 7 gru 2008, 22:00 18
  • Kaczyński w szkole 7 gru 2008, 22:00 Marek Kochan szkoli posłów PiS. Jest ekspertem od retoryki i strategii medialnej. Udało mu się przekonać sceptycznego do tej pory Jarosława Kaczyńskiego do udziału w medialnym szkoleniu. W jaki sposób? 18
  • Republikański szyk 7 gru 2008, 22:00 Obok polityki 18
  • Biznes na zielono 7 gru 2008, 22:00 Moda na zielone opanowała biznes. W międzynarodowej konferencji klimatycznej COP 14 w Poznaniu zamiast ekologów z całego świata spokojnie mogliby wziąć udział polscy przedsiębiorcy i menedżerowie. Większość z nich zgadza się z... 18
  • Subwencja wszech czasów 7 gru 2008, 22:00 7,5 biliona USD ma kosztować „Big bailout”, czyli wsparcie amerykańskiego rządu dla gospodarki w związku z  kryzysem. To największy wydatek w historii USA. 18
  • Polska – Izrael 7 gru 2008, 22:00 Centrum badań 19
  • Dossier 7 gru 2008, 22:00 „Droga, którą kroczymy, będzie trudna"Henry Paulson, sekretarz skarbu USA, o wychodzeniu z kryzysu„Psu na budę taka wygrana! Wyłysieję z tego powodu, stracę piętnaście procent i w ogóle będę miał tylko... 20
  • Pytania niepolityczne - Wgnieciony w podłogę 7 gru 2008, 22:00 Rozmowa z Piotrem Kownackim, szefem Kancelarii Prezydenta, brydżystą 20
  • Konfrontacje 7 gru 2008, 22:00 Czy ustawa bioetyczna powinna zezwalać na rezygnację z podtrzymywania przy życiu osób bez szans przeżycia? 21
  • Wykrywacz kłamstw 7 gru 2008, 22:00 Zbigniew Chlebowski 21
  • Barometr 7 gru 2008, 22:00 Kazimierz Marcinkiewicz był najbardziej pracowitym premierem III RP – wynika z badania Pentora dla „Wprost”. 22
  • Plus ujemny - Wygurowani 7 gru 2008, 22:00 Coś wisi w powietrzu, bo guru nisko latają. Guru to dzisiaj najwyższa forma autorytetu intelektualnego, to skrzyżowanie świadka Jehowy z członkiem Armii Zbawienia. Guru najpierw straszy nas katastroficznymi wizjami, by następnie wskazać... 24
  • Wydarzenia - Kraj 7 gru 2008, 22:00 POLSKA W CENTRUM UWAGIW ciele Władysława Sikorskiego nie ma śladu po kuli. Nie został on także uduszony, a jego obrażenia są typowe dla ofiar katastrof lotniczych – wynika z przecieków z sekcji zwłok. Nie wyklucza to jednak, że... 26
  • Wydarzenia - Świat 7 gru 2008, 22:00 W CENTRUM UWAGIDrużyna Baracka Obamy już prawie skompletowana. Prezydent elekt mianował Hillary Clinton na sekretarza stanu i chce, by Robert Gates pozostał na stanowisku sekretarza obrony. Odpowiedzialnym za krajowe bezpieczeństwo będzie... 28
  • Przegląd prasy zagranicznej 7 gru 2008, 22:00 International Herald TribuneTak dla tarczy„Wzywamy Rosję do powstrzymania się od konfrontacyjnych oświadczeń, domagania się uznania jej strefy wpływówi grożenia bezpieczeństwu sojuszników możliwością rozmieszczenia rakiet w... 30
  • Puls gospodarki 7 gru 2008, 22:00 32
  • Budowa od nowa 7 gru 2008, 22:00 Proponowane przez rząd zmiany w prawie budowlanym, które miały ułatwić Polakom budowę domów, tylko pogorszą sytuację – mówi „Wprost" Anna Wieczorek, ekspert Centrum im. Adama Smitha.Miało być lepiej, a wyszło jak... 32
  • SMS 7 gru 2008, 22:00 Dariusz Sobiczewski, były współwłaściciel firmy ratalnej Lukas i jeden z najbogatszych Polaków, 16 godzin ukrywał się w hotelu Oberoi w Bombaju, który 26 listopada zaatakowali terroryści. Nie tylko sam wyszedł z opresji cało, ale... 32
  • 25 proc. 7 gru 2008, 22:00 Taką część domowych budżetów Polacy przeznaczają na wydatki mieszkaniowe. Jak wynika z raportu przygotowanego dla Rockwool Polska, na czynsz, wodę, ogrzewanie i energię wydajemy proporcjonalnie dużo więcej niż mieszkańcy Europy... 32
  • Zbójeckie stawki 7 gru 2008, 22:00 Orange, Era i Plus to dla ich zagranicznych właścicieli dojne krowy, których zadaniem jest ratowanie spadających zysków central przez podnoszenie cen – tak opisał swoich konkurentów Chris Bannister, prezes spółki P4, operatora sieci... 32
  • Hossa nostra 7 gru 2008, 22:00 Włoska mafia zarabia krocie na kryzysie. Gdy banki boją się udzielać kredytów, z pomocą spieszą mafiosi, oferując pożyczki na pokaźny procent. Z rocznym obrotem rzędu 130 mld euro i 70 mld euro zysku mafia stała się największym... 32
  • Ład odkryty 7 gru 2008, 22:00 Dlaczego popcorn sprzedawany w kinach jest tak drogi? Jak państwowa ochrona najemców wpływa na ceny wynajmu mieszkań? M.in. na te pytania odpowiada w swojej książce David Friedman, syn słynnego noblisty Miltona Friedmana. Prezentuje jednak... 32
  • Gry na kryzys 7 gru 2008, 22:00 „Monopoly", Najsłynniejsza gra ekonomiczna, wymyślona przez Charlesa Darrowa w trakcie wielkiego kryzysu w latach 30. XX wieku. „Puerto Rico", Gra Roku 2008, popularna w Polsce. Akcja się rozgrywa w XVI wieku w Ameryce... 32
  • Koszt kryzysu 7 gru 2008, 22:00 Firma Bianco Research z Chicago porównała koszty rządowych programów antykryzysowych w USA z innymi wielkimi przedsięwzięciami w historii tego kraju (w mld USD). 32
  • Zapytaj Wprost - Nie jestem idealny 7 gru 2008, 22:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Ryszard Kalisz. Adwokat, poseł, polityk od lat związany z lewicą, były minister spraw wewnętrznych i administracji. Od stycznia jest przewodniczącym komisji śledczej badającej okoliczności śmierci... 34
  • Prezydent na uchodźstwie 7 gru 2008, 22:00 Trzy lata temu Lecha Kaczyńskiego popierało dwie trzecie Polaków. Dziś ledwo co czwarty. Gdyby nie było wojny w Gruzji, która dała mu okazję do zademonstrowania osobistej odwagi, byłoby jeszcze gorzej. Dwa lata przed końcem kadencji prezydent sprawia wrażenie, jakby rządził na... 36
  • Pokolenie YouTube 7 gru 2008, 22:00 O komputerach, emocjach, naprawie rowerów, seksie czy przepisie na najlepszą pastę dowiadują się z sieci. Ufają tylko sobie. Nie chcą się przyglądać światu z perspektywy innych. Nazywają się pokoleniem YouTube. 40
  • Zabójcze uczucie 7 gru 2008, 22:00 Z zazdrości popełniane jest co szóste z 800 zabójstw notowanych co roku w Polsce. Równie często jak mężczyźni zabijają kobiety. Zwykle są to zbrodnie wyróżniające się okrucieństwem, chociaż popełniają je ludzie, którzy wcześniej nie mieli problemów z prawem. 42
  • Tysiąc jak Narutowicz 7 gru 2008, 22:00 Redaktor naczelny tygodnika „Gość Niedzielny” stanie przed sądem w Katowicach oskarżony przez prawników Alicji Tysiąc o naruszenie jej dóbr osobistych. Proces ks. Marka Gancarczyka jest próbą zamknięcia ust opinii publicznej przez lobby proaborcyjne zmierzające do... 44
  • Mistrzynie kierownicy 7 gru 2008, 22:00 Powodują cztery razy mniej wypadków samochodowych. Na dodatek w kraksach z ich udziałem ginie trzykrotnie mniej osób. Kobiety są w Polsce sprawcami wypadków raz na 6,7 mln przejechanych kilometrów, podczas gdy mężczyźni – raz na 4,7 mln przejechanych kilometrów. 46
  • Ryba po polsku - Rozmyślania na kominie 7 gru 2008, 22:00 W związku ze szczytem klimatycznym w Poznaniu wzrosła nie tylko moja wrażliwość ekologiczna, ale i świadomość polityczna. Wiem teraz, że globalne ocieplenie klimatu jest dziełem człowieka, ale, na szczęście, nie każdego. Jest... 49
  • Kontrrewolucja euro 7 gru 2008, 22:00 Euro wygrało z dolarem i przybliżyło Europę do wygrania pojedynku gospodarczego z Ameryką. Euro przyczyniło się do recesji w Europie Zachodniej. Euro uchroni Polskę przed kryzysami. Euro zdemoluje polską gospodarkę. Euro podniesie w Polsce ceny. Jak jest naprawdę? 52
  • Mister Gruzja 7 gru 2008, 22:00 Człowiek tygodnia - Michel Saakaszwili 62
  • Wrobieni w kryzys 7 gru 2008, 22:00 Polska i inne nowe kraje Unii Europejskiej stracą na kryzysie podwójnie. Nie dość, że recesja w Europie Zachodniej podkopie naszą gospodarkę, to jeszcze gros pieniędzy z unijnych pakietów antykryzysowych trafi do firm z Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii. One wykoszą... 66
  • Polisa ratunkowa Tuska 7 gru 2008, 22:00 Dziewięćdziesiąt jeden miliardów złotych (około 30 mld USD) przeznaczył rząd Donalda Tuska na ratowanie polskiej gospodarki. W świecie, głównie na zachodzie Europy i w USA, skala państwowych interwencji przekroczyła już 10 bln USD (dziesięć tysięcy miliardów dolarów). 70
  • Tusk jak Roosevelt 7 gru 2008, 22:00 Najważniejsze impulsy proinwestycyjne przewidziane w „planie Tuska” nie będą oznaczały realnych kosztów dla podatników. To dobra wiadomość. 72
  • Zielony haracz 7 gru 2008, 22:00 Protokół z Kioto i inne przedsięwzięcia mające w tytułach „globalne ocieplenie klimatu” są wielkim oszustwem. W porównaniu z nim słynne oszustwo – program ONZ dla Iraku „Ropa za żywność” – może się okazać błahostką. Na strachu wywołanym... 74
  • Klimatyczna przepychanka 7 gru 2008, 22:00 Czy Polska może sobie pozwolić na drastyczne ograniczanie emisji dwutlenku węgla? Czy może to zrobić kraj, którego energetyka jest w ponad 90 proc. oparta na węglu? Czy może zdecydować się na to w czasach globalnej recesji? Może, a nawet powinien. 76
  • Rachunek za prąd 7 gru 2008, 22:00 W grudniu Unia Europejska ma zadecydować o kształcie tzw. pakietu energetyczno-klimatycznego, który ma doprowadzić do znacznej redukcji emisji gazów cieplarnianych. 79
  • Głos z Ameryki - Porządek Obamy 7 gru 2008, 22:00 W Waszyngtonie i w poszczególnych stanach zaczyna się formować porządek Obamy. Rwąc się do władzy, aby umocnić „zmianę, w którą można wierzyć", nowa ekipa wykorzystuje gigantyczną machinę propagandową publicznych stacji... 82
  • Chude jest piękne 7 gru 2008, 22:00 Anoreksja nie jest jedynie chorobą rozpieszczonych nastolatek z bogatych domów. Cierpią na nią także osoby w średnim wieku, kobiety i mężczyźni, żony i matki, Latynosi, Afroamerykanie i ortodoksyjni Żydzi. 92
  • Ofiary rodziców 7 gru 2008, 22:00 Ofiarami przemocy ze strony rówieśników zwykle nie są dzieci otyłe, z wadami postawy czy w okularach z grubymi szkłami. Prześladowane są te, które prowokują innych do agresywnego zachowania. A za taką postawę najczęściej są odpowiedzialni rodzice. 96
  • Czary w łóżku 7 gru 2008, 22:00 Współczesna obyczajowość erotyczna staje się coraz bardziej liberalna, akceptując dziwaczne gusta i mody. Dotyczy to także badanych przez antropologów, etnografów i seksuologów intrygujących zaburzeń seksualnych. W klasyfikacji chorób stworzono dla nich specjalny dział:... 98
  • Chirurgia bez skalpela 7 gru 2008, 22:00 Nowa technika chirurgiczna nie stresuje pacjentów i nie powoduje powikłań, a jej skuteczność jest taka sama jak w wypadku tradycyjnej operacji. Nowa metoda polega na użyciu tzw. cybernetycznego noża (Cyber Knife). Pozwala na wykonanie zabiegów trwających średnio kwadrans i... 102
  • Know-how 7 gru 2008, 22:00   104
  • Powrót na księżyc 7 gru 2008, 22:00 W ramach programu badań kosmicznych NASA Constellation powstanie statek księżycowy Orion i dwie rakiety nośne Ares. W budowie będą wykorzystane podzespoły eksploatowanego już wahadłowca i rakiety Apollo Saturn V z lat 60. Constellation to... 104
  • Książka - Ekopropaganda 7 gru 2008, 22:00  Czy efekt cieplarniany to jedynie propaganda, jak twierdzi Tomasz Teluk w książce „Mitologia efektu cieplarnianego"? Jego zdaniem, raport „Gorące słowa: jak opowiadać klimatyczne historie i jak to robić lepiej",... 104
  • Człowiek i gadżet 7 gru 2008, 22:00 LG RenoirFirma reklamuje go jako najcieńszy telefon wyposażony w aparat 8 megapikseli. Rzeczywiście, jest płaski, nawet jak na telefon bez aparatu – ma zaledwie 14 mm grubości. Urządzenie ma modny trzycalowy ekran dotykowy i system... 105
  • Przewodnicy dusz 7 gru 2008, 22:00 Pięćdziesiąt skorup żółwi, części ciał dzika, orła, krowy, leoparda i dwóch kun oraz męską stopę znaleziono w grobie szamanki sprzed 12 tys. lat. Kobieta miała 45 lat. Na jej ciele ułożono dziesięć dużych kamieni. Grób odkopany w Hilazon Tachtit w północnym Izraelu to... 106
  • Technohity 2008 7 gru 2008, 22:00 Rok 2008 był raczej rokiem ewolucji niż rewolucji technologicznej. W Polsce bardziej niż wynalazki zapamiętamy spadek ceny szerokopasmowego Internetu dostępnego przez telefon komórkowy. Na rynku pojawiło się jednak kilka wartych odnotowania nowinek. Przedstawiamy dziesięć... 110
  • „Solidarność” zjednoczyła Europę 7 gru 2008, 22:00 Rozmowa z Hansem-Gertem Pötteringiem, przewodniczącym Parlamentu Europejskiego 114
  • Gniew Indii 7 gru 2008, 22:00 „Po co?” – to proste pytanie po zamachach w centrum Bombaju zadaje sobie wielu mieszkańców tego miasta. Przepełnia nas smutek i gniew. Jednak w dzielnicy, w której doszło do ataku, nie przeklina się Pakistanu, skąd podobno pochodzi jedyny pojmany terrorysta.... 118
  • Mózgi władzy 7 gru 2008, 22:00 Gdy elity przestają myśleć i decydować za masy, zbliża się schyłek cywilizacji. Tak twierdził XIX-wieczny brytyjski filozof John Stuart Mill. Dziś hegemonia intelektualnych elit w polityce wydaje się niezagrożona. Wpływowi doradcy z zacisza gabinetów i ośrodków analitycznych... 120
  • Dookoła świata 7 gru 2008, 22:00   124
  • Europa i reszta - Ucieczka od Gruzji 7 gru 2008, 22:00 Władimir Putin wyraził radość z powodu zablokowania przez Baracka Obamę możliwości przystąpienia Ukrainy i Gruzji do NATO. Wprawdzie Obama jeszcze nie urzęduje, ale Putin na wszelki wypadek stawia go przed faktami dokonanymi. Patrząc na... 124
  • Becikowe z duce 7 gru 2008, 22:00 1500 euro otrzymają rodzice, którzy nadadzą swoim nowo narodzonym dzieciom imiona, które nosili dyktator Benito Mussolini i jego żona Rachele. Tego chce partia Movimento Sociale Fiamma Tricolore. Ma to być sposób na powstrzymanie... 124
  • Cytat tygodnia 7 gru 2008, 22:00 „Jeśli Bóg pozwoli, zostanę z wami aż do 2021 roku"Hugo Chávez, prezydent Wenezueli, ogłaszając, że wprowadzi poprawki do konstytucji, pozwalające mu się starać o kolejną kadencję. 124
  • Okiem Niemca - Rady dla Obamy 7 gru 2008, 22:00 Administracja Busha nie postępowała rozważnie w najtrudniejszych dziedzinach polityki zagranicznej. W polityce USA dominowały nastawienie mocarstwowe i amerykańskocentryczny prowincjonalizm. W ciągu ostatnich sześciu lat popełniono... 125
  • Układ Jaruzelskiego 7 gru 2008, 22:00 Gen. Wiktor Anoszkin w 1981 r. był adiutantem dowódcy wojsk Układu Warszawskiego marszałka Wiktora Kulikowa. I to on jest autorem pięciu tzw. dzienników roboczych. Dokumenty te stanowią fundamentalne i sensacyjne źródło dla odtworzenia okoliczności wprowadzenia w Polsce stanu... 126
  • Co wolno sztuce 7 gru 2008, 22:00 Burzę z piorunami wywołali młodzi artyści teatru w Bydgoszczy. Ogłosili zamiar wystawienia amerykańskiego musicalu sprzed 30 lat „Jesus Christ Superstar” w wersji plenerowej. 130
  • Powrót upadłego anioła 7 gru 2008, 22:00 Była idolką milionów nastolatek, księżniczką popu i następczynią Madonny. Do 23. roku życia Britney Spears sprzedała 31 mln płyt, stając się ósmą najlepiej sprzedającą się wokalistką w historii fonografii. W krótkim czasie osiągnęła niemal wszystko, po czym równie szybko, na... 134
  • Recenzje 7 gru 2008, 22:00 138
  • Ryszard Kapuściński to samograj 7 gru 2008, 22:00 Ryszard Kapuściński to samograj. Wszystko, co jest opatrzone jego nazwiskiem, natychmiast staje się bestsellerem.„Jego" czy „o nim" – wszystko jedno. Stąd taki wysyp rozmaitych kompilacji, wywiadów i wspomnień.... 138
  • Teatr - "Rok magicznego myślenia" 7 gru 2008, 22:00 Bez scenografii i kostiumów, za to z maksymalną emocją. Monodram Ewy Błaszczyk opiera się wyłącznie na dobrym aktorstwie i sile słowa. W „Roku magicznego myślenia" amerykańskiej pisarki Joan Didion aktorka przedstawia... 138
  • Film - "John Adams" 7 gru 2008, 22:00 13 nagród Emmy świadczy o tym, że to serialowe arcydzieło. To opowieść o mało znanym (na tle Waszyngtona czy Franklina) ojcu założycielu USA Johnie Adamsie. Na przestrzeni kluczowych 50 lat, widzimy człowieka skromnego, pracowitego,... 138
  • Książka 7 gru 2008, 22:00 To ostatnia rzecz, jakiej można się było po Rybińskim spodziewać. Cięty, zdroworozsądkowy komentator naszej rzeczywistości proponuje tym razem powieść z pogranicza political fiction i realizmu magicznego. Dwóch przyjaciół (jeden to... 138
  • Płyta 7 gru 2008, 22:00  Choć trudno w to uwierzyć zagorzałym fanom rocka, istnieje grupa mieszczańskiej publiczności, która ubiera się odświętnie i chodzi do teatrów muzycznych, aby na wygodnym, pluszowym siedzeniu przeżyć naiwny i wzruszający dramat o... 138
  • Wprost na weekend 7 gru 2008, 22:00 Everlast Erik Schrody, znany jako Everlast, wystąpi w Berlinie. Nowojorczyk zaczynał karierę w kultowym hiphopowym zespole House of Pain. W 2000 r. dostał nagrodę Grammy za duet z Carlosem Santaną. | 12 grudnia, Columbia Club, Berlin, godz.... 140
  • Pokaz na pokaz 7 gru 2008, 22:00 W pokazach mody coraz częściej nie chodzi o ubrania, lecz o produkty, które trzeba zarekomendować. Moda ma budować atmosferę zarówno ludycznego widowiska, jak i elitarnego performance. 144
  • Smutek niedźwiadków 7 gru 2008, 22:00 Mała Daisy Spedden uratowała swego misia marki Steiff (z charakterystycznym guzikiem w lewym uchu) z tonącego „Titanica”. Firma natychmiast wykorzystała tę swoistą reklamę i wypuściła na rynek limitowaną serię (tylko 600 sztuk) misiów żałobnych w czarnym futerku. 148
  • Drugie życie Pragi 7 gru 2008, 22:00 Tu można palić i pić to, na co ma się ochotę, spać, z kim się chce, i żyć tak, jak się chce. Wielokulturowa stolica Czech stała się odpowiednikiem Paryża lat 20. i 30. XX wieku. 150
  • IStny Fenomen 7 gru 2008, 22:00 Ten samochód jest jeżdżącym dowodem na to, że ogień z wodą da się połączyć. Jednego dnia w spokoju i komforcie dojedziesz nim na urlop w Hiszpanii, a następnego na torze wyścigowym odrzesz z godności i chwały jakieś porsche. 156
  • Plus ujemny diesla 7 gru 2008, 22:00 Czy to już ostatnie chwile wielkiej popularności diesli? Ich zakup ma coraz mniejsze uzasadnienie ekonomiczne. Olej napędowy podrożał i w niektórych krajach kosztuje więcej niż benzyny bezołowiowe. Ponadto po latach inwestowania w technologię dieslowską producenci aut zaczęli... 158
  • Baronowie piłki 7 gru 2008, 22:00 Przy polskiej piłce kręci się ponad 400 tysięcy osób. Większość z nich to ideowcy, którzy pracują za herbatę, słone paluszki, a czasem bilet na mecz reprezentacji. Krocie na futbolu zarabiają inni. 160
  • Wprost z sieci 7 gru 2008, 22:00   162
  • Papieże Internetu 7 gru 2008, 22:00 Ich majątki są warte od kilku do kilkudziesięciu miliardów dolarów. Oni sami wpływają na to, co myślą miliony ludzi. Gates, Omidyar, Zennström, Bezos czy Foltyn to przywódcy internautów.Pierre Omidyar (ur. 1967, Francja ) to twórca... 162
  • Blogbox 7 gru 2008, 22:00 O nowym „Wprost" Ledwo zdążyłem opublikować wczoraj wpis na temat planowanych zmian we „Wprost", a już dziś muszę się do niego odnieść. Po lekturze nowego wydania gazety nie wszystkie zmiany przypadły mi tak bardzo... 162
  • Człowiek w sieci 7 gru 2008, 22:00 Zwycięzcy TVN-owskiego show „Mam talent!", czyli Bartłomiej Pankau i Jacek Wyskup z grupy Melkart Ball, przez tydzień rozgrzewali serca nie tylko telewidzów, ale i internautów. Filmiki z występami gimnastyków w serwisie YouTube... 162
  • Interakieta 7 gru 2008, 22:00 Aleksandra Natalli-Świat. Posłanka, wiceprezes PiS Gdzie szukasz informacji? Zazwyczaj sprawdzam jako pierwszą swoją pocztę. Jeśli chodzi o strony WWW, korzystam głównie z internetowych wydań dzienników i portali ekonomicznych. Jakich... 162
  • Słownik 7 gru 2008, 22:00 Cookie (dosł. ang. „ciasteczko") – krótka informacja tekstowa wysyłana przez serwer odwiedzanej strony internetowej i zapisywana na twardym dysku użytkownika. „Ciasteczka" stosowane są w wypadku liczników,... 162
  • Szukaj z "Wprost"... 7 gru 2008, 22:00 książki, płyty: www.gandalf.com.plwww.empik.commerlin.plfoto, agd, rtv:www.fotoexpert.plwww.neo24.plmegamedia.plkomputery i oprogramowanie:www.notebooki.plwww.emarket.plwww.morele.net Wszystkie adresy pochodzą z rankingu sklepów internetowych... 162
  • Antysalon 7 gru 2008, 22:00 CelebryciGórniak przy (bez)nadziei„Wiecie, jestem w ciąży. Wszyscy plotkują o moim stanie, więc ja to potwierdzam. Jestem w ciąży" – pochwaliła się Edyta Górniak fotoreporterom podczas nagrania programu „Jak oni... 164
  • Playback 7 gru 2008, 22:00 Janusz Palikot, poseł Platformy Obywatelskiej 166
  • Skibą w mur - Pociąg do ikony 7 gru 2008, 22:00 W dzisiejszych czasach nie wystarczy być kimś popularnym. Znanych ludzi jest już tylu, ilu poborowych do wojska w Rosji czy bezrobotnych w Wałbrzychu. By się wyróżnić na tle innych znanych osób, należy zostać ikoną. Ikoną można... 167
  • Alfabet koalicji 7 gru 2008, 22:00 Uroczą komedię omyłek zafundowano nam z okazji Barbórki. Kancelaria Tuska (znowu Arabski?) w ostatniej chwili skumała, że 4 grudnia jest świętej Barbary i wypada się pojawić na Śląsku. Na gwałt przygotowano więc wizytę premiera w... 168
  • Alfabet opozycji 7 gru 2008, 22:00 Się rozniosło, że Andrzej Urbański popadł w niełaskę u Jarosława Kaczyńskiego i ma być usunięty z telewizji publicznej. Tej, co to ma jednego klienta – właśnie prezesa PiS, więc ten scenariusz wygląda całkiem prawdopodobnie.... 169
  • Nie tylko dla kobiet - Zachód się oszukuje 7 gru 2008, 22:00 Świat zachodni musi zrozumieć, że uciekając od konfrontacji z fundamentalistami islamskimi, skazuje na zniszczenie siebie i wielu Arabów pragnących demokracji. Zamachy w Bombaju po raz kolejny przypomniały światu, że nikt nie jest... 170

ZKDP - Nakład kontrolowany