Nowa lewica

Nowa lewica

Aleksander Kwaśniewski projektuje polskie Drzewo Oliwne, wielki centrolew z Januszem Palikotem i SLD. W jednym stadzie nie ma jednak miejsca dla trzech samców alfa. Obejdzie się więc bez Leszka Millera.
Tusza Aleksandra Kwaśniewskiego jest sprawą polityczną. Jeśli prezydent przybiera na wadze, to znaczy, że lewica jest w impasie. Gdy chudnie –  coś szykuje, od razu pojawia się ruch w interesie. Tym razem sprawa musi być poważna, bo Kwaśniewski od kilku miesięcy przestrzega katorżniczej diety – żadnego mięsa, zamiast tego kasza, warzywa na parze, no i czasem ryba, ale tylko w ostateczności, podczas lunchu na mieście – i chudnie w  oczach. Podobno zrzucił już 14 kg.

Mało tego, na terapię namówił też Józefa Oleksego i Ryszarda Kalisza. Cała trójka odchudza się w klinice, która oferuje swoim pacjentom dietę dopasowaną do indywidualnego kodu metabolicznego i specjalistyczne zabiegi: hydrokolonoterapię (wypłukiwanie z jelita grubego złogów i toksyn; po jednej takiej superlewatywie traci się parę kilogramów) i vacumed (technologia opracowana dla kosmonautów, polega na smaganiu ciała specjalnymi falami; podobno daje efekt 40-kilometrowego marszu).

Scena sprzed kilku tygodni: wieczór, restauracja La Boheme. Między stołami szusuje Kalisz. – A ty co? Dietę masz i tak jesz? – zachodzi go od tyłu Oleksy. Kalisz wygląda jak mały chłopiec przyłapany na wyjadaniu czekoladek: – Ale wiesz… to  tylko raz. Kilka dni później, klinika Vimed. Oleksy rozmawia ze swoją dietetyczką: – Pani doktor, muszę donieść na Kalisza. Byłem na przyjątku i widziałem go, jak jadł.

Tak, na lewicy ewidentnie coś drgnęło. A to jak w Tolkienowskiej powieści – otwiera drogę na powrót króla.

Wyrzec się polskości? Proszę nie szaleć

Znajomy Kwaśniewskiego: – Dotychczas było tak, że Kwaśniewski wpadał do  Polski raz w miesiącu, robił rundkę po studiach telewizyjnych, mówił „Palikot to, Miller tamto" i wyjeżdżał. A my z tym wszystkim zostawaliśmy. Ta formuła już się wyczerpała. On wie, że jeśli coś ma się udać, to musi być na miejscu i pilnować interesu. 


Przyjaciel: –  Kwaśniewski przez ostatnie kilka lat odpoczywał, delektował się normalnym życiem. Podróżował, chodził po sklepach, grał w tenisa. Ale  ile można? Zdążył już zatęsknić za polityką. Teraz będzie częściej w  Warszawie, bo jego wykłady w Stanach się kończą.

Polityk lewicy: – Czas jest dla nas idealny, Platforma zaczyna się sypać i wraca koniunktura na  lewicę. Olek o tym wie i myśli o dużym socjalliberalnym projekcie, czymś na wzór włoskiego Drzewa Oliwnego. Wstępem do niego jest zainaugurowany właśnie cykl konwersatoriów „Dialog i przyszłość".

Pomysł jest następujący: były prezydent organizuje 12 spotkań z udziałem polityków, ekspertów i ekonomistów kojarzonych z lewicą. Idzie tak szeroko, jak to  tylko możliwe. Na pierwsze spotkanie zaprosił 30 osób, m.in.: Józefa Oleksego, Leszka Millera, Janusza Palikota, twórcę Gadu-Gadu Łukasza Foltyna, socjologa prof. Janusza Czapińskiego, założyciela „Krytyki Politycznej" Sławomira Sierakowskiego, posła Platformy Dariusza Rosatiego, ministra zdrowia w rządzie Donalda Tuska Bartosza Arłukowicza (zatrzymały go obowiązki w ministerstwie, ale obiecał, że następnym razem przyjdzie), szefa Stronnictwa Demokratycznego Pawła Piskorskiego, doradcę prezydenta Tomasza Nałęcza i senatora Marka Borowskiego.

Projekt startuje na poziomie metapolitycznym (temat pierwszego konwersatorium brzmiał „Świat w roku 2032: wyzwania przed Polską i Europą"), z każdym następnym spotkaniem schodzi szczebel niżej („Stosunki państwo –  Kościół", „Nowy system ochrony zdrowia”, „Nowoczesny system opieki społecznej: flexicurity”, „Kultura, publiczne media”), aż w końcu dochodzi do „tu i teraz”. Jeżeli po 12 spotkaniach goście byłego prezydenta będą w stanie porozumieć się w kwestiach programowych, to  znaczy, że drzewo ma szansę zapuścić w Polsce korzenie. Wnioski z  konwersatoriów mają zostać spisane i wydane w formie książki – jeśli projekt Kwaśniewskiego wypali, to będą stanowić jego program.

No właśnie, ale czy wypali? Piątek, biuro byłego prezydenta w alei Przyjaciół. Zaczyna się pierwsze spotkanie potencjalnych twórców Drzewa Oliwnego, na  sali brakuje jednak szefa SLD. – Leszek właśnie dzwonił. Ma godzinne opóźnienie, ale dociera – zagaja gospodarz i oddaje głos pierwszemu mówcy Włodzimierzowi Cimoszewiczowi. Były premier przedstawia sążnisty raport o globalnej polityce. Sypie danymi, mówi o potędze Chin, surowcach Syberii i Hindukuszu, waży szanse Unii Europejskiej i  delikatnie zarysowuje pozycję Polski.

Po nim głos zabierają Kwaśniewski i Palikot. Szef Ruchu, podobnie jak jego przedmówcy, stara się nie  schodzić z poziomu meta. Rozpędziwszy się jednak porządnie, wreszcie dochodzi do pozycji Polski w Unii Europejskiej i jej suwerenności. Wypala w swoim stylu: – Dziś przyszedł czas, by powiedzieć Polakom, że  muszą się wyrzec swojej polskości. Goście w pierwszym rzędzie sztywnieją z wrażenia. Zaskoczony jest też prezydent Kwaśniewski, ale jako jedyny nie traci refleksu. – Proszę nie szaleć. Rozumiem intencje, ale  odradzałbym takie sądy – zwraca uwagę Palikotowi. Spotkanie się kończy, a krzesło Millera wciąż stoi puste. Uczestnik konwersatorium: –  Wystąpienia Cimoszewicza i Kwaśniewskiego były klasowe, ale Palikot swoim wyskokiem trochę zepsuł dyskusję. Widać, nie mógł wytrzymać. Wsiadł na swojego starego konika i przypuścił szarżę na Somosierrę.

Polityk SLD: – Brak Millera był znamienny. Nie wiem, dlaczego Leszek mówił, że ma spóźnienie i dociera. Ja wiem, że nie miał zamiaru się tam pojawić. Mówił, że nie będzie siedzieć w jednej sali z Borowskim.

Osoba związana z Millerem tak tłumaczy nieobecność szefa SLD: – Jak zwykle Kwaśniewski dopieścił wszystkich, starą Unię Wolności, Ruch Palikota, tylko nie SLD. Jak on mógł nie zaprosić Janika i Wańkowej? I co tam robili ci zdrajcy – Celiński i Nałęcz? Mówię to z wielkim żalem, ale  klucz doboru tych gości był z ch… wzięty. Leszek zawsze idzie na maksa To, czy polskie Drzewo Oliwne się przyjmie, zależy od tego, jak ułożą się relacje w trójkącie: Kwaśniewski – Palikot – Miller.

Problem jednak w tym, że trzech samców alfa to zdecydowanie za dużo jak na jedno stado. Kwaśniewski, wiadomo, przez dziesięć lat był prezydentem i rola podwładnego, czy nawet zastępcy, po prostu mu nie przystoi. O ile jego stosunki z Palikotem są dobre – były prezydent pozycjonuje się w nich jako ktoś w rodzaju mentora, który uznaje operacyjne przywództwo młodszego i bardziej energicznego kolegi – o tyle między nim a szefem SLD od lat jest szorstko.

Chwilowa poprawa nastąpiła podczas kampanii wyborczej: Kwaśniewski bywał u Millera w domu na kolacjach, a na jego urodzinach wygłosił płomienny toast na cześć „Leszka, który nawet jeśli się znajdzie pod powierzchnią, to zawsze się wynurzy". Ale gdy tylko doszło do wynurzenia, ta miłość prysła. Miller został posłem, sięgnął po  przywództwo w partii i z powrotem zaczął mówić o „panu Kwaśniewskim niemającym w SLD żadnego głosu". Były prezydent zresztą nie był w tej sprawie bez winy: wzywał Sojusz do koalicji z Ruchem na warunkach Palikota. Nie do pogodzenia wydają się też ambicje Palikota i Millera. Testem dla tych relacji będą wybory do europarlamentu. Jeśli Ruch i SLD wystawią wspólną listę, drzewo Kwaśniewskiego będzie miało szanse zakwitnąć. Jeśli pójdą samodzielnie – szybko zwiędnie. Albo będzie rosło bez Millera.

– Palikot oficjalnie mówi o wspólnej liście, ale to nie do  końca prawda. Jego wymarzony scenariusz zakłada, że Miller odrzuci współpracę, a on będzie mógł powiedzieć: „Widzicie, ja chciałem, ale  SLD-owski beton woli się izolować". A ludzi Kwaśniewskiego tak czy  inaczej będzie mógł zaprosić na swoje listy – mówi współpracownik Palikota.

Pytam wiceszefa Ruchu Artura Dębskiego: – Podoba się panu pomysł wspólnej listy do europarlamentu z SLD? – Nie chcę mówić tego, co  naprawdę myślę, więc powiem krótko: nie – cedzi Dębski. Kilka tygodni temu usunął z Facebooka swój wpis, który, jak można się domyślać, lepiej oddawał jego poglądy: „Poproszę o uwagi odnośnie naszej ewentualnej współpracy z postkomunistyczną i postubecką partią SLD". – Przecież razem moglibyście osiągnąć lepszy wynik – mówię. – Nam się to nie opłaca. SLD za dwa lata będzie w stanie upadłości. A my? My jesteśmy w  sztosie. Do integracji z Ruchem Palikota pod patronatem Kwaśniewskiego nie pali się też Miller. W ostatni piątek zdecydował, że nie weźmie udziału w kongresie lewicy planowanym przez Palikota na 1 maja. SLD zorganizuje własne obchody wraz z OPZZ. Jak twierdzi jeden ze znajomych szefa SLD, „Leszek zawsze idzie na maksa i nie zgodzi się na to, by w  listach gmerał mu Kwaśniewski".

Poza tym Miller jest zakładnikiem partyjnego aparatu, który Palikotem się brzydzi lub w najlepszym wypadku uważa go za prawicowego przechrztę. Czy to oznacza, że na współpracę Palikota z Millerem nie ma już szans? – Leszek jest diabelnie sprawnym politykiem i niczego do końca nie wyklucza. Jeśli wykalkuluje sobie, że  sam powinien wystartować do europarlamentu, to może zacząć zabiegać o  wspólną listę. Współpraca jest do pomyślenia również wtedy, gdy poparcie Platformy będzie dalej spadać,a lewica będzie cały czas rosła.

Gdyby pojawiła się szansa na powrót do władzy, Miller z pewnością nie  zawahałby się przed koalicją z Palikotem. Czy gabinet w Alejach Ujazdowskich, choćby wicepremierowski, i rządowe bmw nie stanowiłyby pięknego zwieńczenia jego kariery? Stanowiłoby, lecz na razie Leszek woli iść własną drogą – mówi jego znajomy. Krzesło może być puste Kwaśniewski w swoim projekcie centrolewu z Palikotem na czele może liczyć na inną wpływową na lewicy postać.

To były premier Jozef Oleksy, który dziś stoi w rozkroku między Kwaśniewskim, Palikotem a Millerem. Oleksy, nowy szef rady strategicznej Sojuszu, spotyka się z Palikotem, odchudza się razem z Kwaśniewskim i bywa na jego konwersatoriach. W tym samym czasie gra z Millerem i ubiega się o funkcję wiceprzewodniczącego SLD. Były premier, umawiając się ze mną na spotkanie, na chwilę zapomina o diecie, którą polecił mu Kwaśniewski: – Jestem dziś chory i kapryszę. Proszę przyjechać do mnie do domu i przywieźć mi rurki z kremem. Trzy godziny później siadamy w fotelach. Oleksy prosi żonę o kawę –  koniecznie ze słodzikiem, w końcu dba o linię – i sięga po pierwszą rurkę.

Były premier jest nastrojony równie metapolitycznie co reszta dyskutantów z konwersatorium Kwaśniewskiego. – Proszę sobie to zanotować – zwraca się do mnie, biorąc pierwszy kęs. – Zamierzam kandydować na  wiceprzewodniczącego, bo chcę sprawdzić, czy ta partia ma odrobinę lojalności wobec tych, którzy poświęcali się dla niej przez lata. Odpowiedź oczywiście znam, brzmi ona „nie", ale co mi szkodzi spróbować? Lewica potrzebuje dziś nowej wizji. – A czy zakłada ona współpracę z  Palikotem? – dopytuję. – To też proszę sobie zapisać – premier nachyla się po drugą rurkę. – Myślę o polskim Bad Godesberg [miejscowość, w  której niemiecka SPD w 1959 r. ostatecznie zerwała z marksizmem – red.], czymś przełomowym. W tej dyskusji powinny brać udział wszystkie środowiska, Palikot także.

*** Biuro Aleksandra Kwaśniewskiego. Konwersatorium właśnie się skończyło, były prezydent zaprasza gości na mały poczęstunek. Ktoś mówi: – Na  zarząd partii jest nas za dużo, ale taka szeroka rada nadzorcza mogłaby być. Czyli co? Palikot prezesem, Kwaśniewski szefem rady nadzorczej, a  Oleksy jej członkiem. A krzesło Millera niech sobie stoi puste.

Okładka tygodnika WPROST: 8/2012
Więcej możesz przeczytać w 8/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • CZYTELNIK IP
    Wpada i wypada: Mazury i Izrael Dostaje polecenia jak tu ratowac Czerwone SLD bo stracilo kolor na czarny to oznacza ze to juz kaplica ,bez powrotu.Polacy prawdziwi juz inaczej mysla.Tym bardziej mlode pokolenie
    • Krokodyl IP
      Nie robcie sobie jaj z ta \"lewica\" - panstwo hrabiowstwo Kwasniewscy i lewica w Davos...
      • TeVaTrOn IP
        A tymczasem: http://www.ruchpalikota.org.pl/wiadomosci/203-dla-ruchu-palikota-najnowszy-sondaz-uliczny-20120219

        ;) szczegóły: >40% poparcia dla Ruchu Palikota w przedziale 18-25 lat.

        Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2012 (1514)

        • W dołku czy w korkociągu? 19 lut 2012, 12:00 Premier jest sam, premier jest wszędzie, premier ratuje każdą sytuację, naprawia wpadki ministrów. Taki stan rzeczy nie mógł trwać wiecznie. 4
        • Chcesz być stary, brzydki i biedny? 19 lut 2012, 12:00 NSZZ „Solidarność” uznaje się powszechnie za raczej lewicującą w sprawach społecznych, środowisko „Gazety Wyborczej” za raczej liberalne. Hę? Oto pytanie, które „Solidarność” chce zadać Polakom w referendum: 9
        • Zbigniew, czyli Tymon 19 lut 2012, 12:00 Jak podaje „Krytyka Polityczna", prezydent Komorowski spotkał się niedawno z twórcami kultury. Relacjonująca spotkanie Katarzyna Górska raportuje, że twórcy kultury to w Polsce grupa tajemniczych mężczyzn w wieku lat około 80,... 10
        • Nowa lewica 19 lut 2012, 12:00 Aleksander Kwaśniewski projektuje polskie Drzewo Oliwne, wielki centrolew z Januszem Palikotem i SLD. W jednym stadzie nie ma jednak miejsca dla trzech samców alfa. Obejdzie się więc bez Leszka Millera. 13
        • M jak Mucha, M jak „Miś” 19 lut 2012, 12:00 Był pierwszą rzeczą, która ją przeraziła. I słusznie. Stadion Narodowy omal nie zabił Joanny Muchy. 17
        • Skok na główkę 19 lut 2012, 12:00 Premier Tusk wie, jak wychodzić z kryzysów, więc obecną zadyszkę szybko pewnie opanuje. Czy Platforma potrafi jednak dostrzec, że pod polityczno-medialną pianą coś się w Polsce zmienia? Czy zdąży zareagować? 21
        • Jak zostać premierem Tuskiem 19 lut 2012, 12:00 Niemy, choć wygadany. Zwycięzca, ale sam przy stole. I bezsilnie wpatrzony w tykający zegar. O premierze Tusku mówi politolog prof. Aleksander Smolar. 25
        • Rutkowski i Freud 19 lut 2012, 12:00 Pokusa bycia popularnym za wszelką cenę jest wprost proporcjonalna do szalonego apetytu mediów na taką popularność. Trudno się jej oprzeć nie tylko słynnemu detektywowi. Rutkowski zarówno jako dostarczyciel tanich sensacji (tanich, bo... 30
        • Deficyt demokracji 19 lut 2012, 12:00 Stało się nieszczęście: politycy wszystkich krajów uznali, że najlepiej jest rządzić tak, by społeczeństwom było dobrze, a ich dalej wybierano. Ale bez włączania społeczeństwa do politycznej wspólnoty. 31
        • Nie ma litości dla potwora 19 lut 2012, 12:00 Dla Katarzyny W. nie ma miłosierdzia – mówili ludzie, którzy tłumnie przybyli na pogrzeb małej Magdy w Sosnowcu. W końcu to nie matka, to kreatura. Takiej matce łopatę trzeba dać, nie litość. Żeby sama sobie grób wykopała. 34
        • Sekretarza życie własne 19 lut 2012, 12:00 Planuje antologię przecinków i książką o swoich 15 latach z noblistką, ale jeszcze nie teraz. Teraz Michał Rusinek będzie zawiadywał fundacją i nagrodą im. Wisławy Szymborskiej. 38
        • Zniknięcie 19 lut 2012, 12:00 Jest tylko nagrobek. Ciała Jarosława Ziętary nigdy nie znaleziono. Prokuratura znów próbuje wyjaśnić jedną z największych zagadek ostatnich 20 lat. Jest gotowa na ekshumację wielu niezidentyfikowanych zwłok. 42
        • Zapalniczka, różaniec, nóż 19 lut 2012, 12:00 O człowieku znalezionym w Tatrach sporo już wiadomo: że był zawodowym żołnierzem, jeździł na zagraniczne misje. Ale nie jest jasne, co robił przez ostatnie pół roku i dlaczego ukrył się w górskim szałasie przed światem. On sam milczy 46
        • Putin wciąga kokainę 19 lut 2012, 12:00 Putin zapomniał, że nie można zażywać narkotyków, którymi się handluje. Zaćpał się swoją propagandą tak, że jeśli nie sfałszuje wyborów, to sromotnie je przegra – mówi Anton Nosik, pionier rosyjskiej blogosfery i jeden z liderów opozycji w Rosji. 48
        • Wrzenie Watykanu 19 lut 2012, 12:00 Plotki o rzekomym zamachu na Benedykta XVI wywołały kolejną już medialną burzę wokół Watykanu. Nawet przychylni Kościołowi komentatorzy zastanawiają się, czy papież jeszcze panuje nad skłóconymi frakcjami kardynałów. 52
        • Honor i histeria 19 lut 2012, 12:00 Wielka Brytania i Argentyna znów się kłócą o kilka wysepek na południowym Atlantyku. W ruch poszły wyzwiska, wielka dyplomacja, a także lotnictwo i okręty atomowe. 56
        • Syndyk greckich euromarzeń 19 lut 2012, 12:00 Przepraszający uśmiech rzadko znika z twarzy Lukasa Papademosa. Kraj, którym rządzi, stoi na skraju bankructwa, wstrząsany kryzysem i rozruchami. Kraj, który przed laty sam wprowadził do strefy euro. 60
        • Cały naród szuka gazu 19 lut 2012, 12:00 Gaz łupkowy to jedna z idée fixe premiera Donalda Tuska. Prezesi kontrolowanych przez państwo firm będą wiercić do upadłego w jego poszukiwaniu. W to wiercenie angażują się już nie tylko paliwowi potantaci, jak Orlen, Lotos czy PGNiG, ale także inne spółki z grubszym... 63
        • Playboy światowych finansów 19 lut 2012, 12:00 Rothschild. To nazwisko zobowiżzuje. Gdy Nat to sobie uświadomił, skończył z imprezami, wziął się do interesów i… dopiero wywołał skandal! 66
        • Kanada pachnąca miedzią 19 lut 2012, 12:00 Dotychczas słynęliśmy w świecie biznesu z polskiej wódki i kiełbasy, ale wreszcie mamy szansę zagrać w znacznie poważniejszej lidze. Jeśli KGHM zdoła kupić kanadyjski konglomerat górniczy Quadra, to stanie się światową potęgą w produkcji miedzi. 71
        • Nagi rycerz 19 lut 2012, 12:00 Najważniejsza impreza w świecie filmu czy parada rywalizujących aktorskich ciał? Nagrody dla najlepszych artystów czy wynik drogich kampanii? Na pewno mityczna gala, która wciąż budzi emocje. Oto zestaw elementów składających się na ten mit. 74
        • Gwiazdy okupują 19 lut 2012, 12:00 Angelina Jolie, Meryl Streep, Charlotte Gainsbourg, Antonio Banderas, Michael Fassbender, Christian Bale i inni – w tym roku berlin był wyjątkowo glamour. Bo choćby festiwal był najbardziej zaangażowany i politycznie słuszny, to dziś bez gwiazd nie ma racji bytu. 80
        • Ostatnia księżniczka popu 19 lut 2012, 12:00 Śmierć Whitney Houston to symboliczne zamknięcie epoki, która minęła już dawno temu. 82
        • Wyżej nie ma już nic 19 lut 2012, 12:00 Często gwiazdy wykazują psychikę dwubiegunową, są uzależnione od adrenaliny, jaka towarzyszy sławie. Albo mają high life, są w świetnej formie i czują, że zawojują świat, albo są wycofane, zamknięte w sobie, piją, ćpają – mówi specjalista ds. profilaktyki społecznej... 86
        • Walcząca z diabłami 19 lut 2012, 12:00 Wywołuje skandale, walczy z Kościołem, w internecie dzieli się prywatnością z fanami. Dopiero na końcu budzi emocje muzyką. Sinead O’Connor to prawdziwa wojowniczka w sutannie. 88
        • Jestem. Jeszcze nie rezygnuję 19 lut 2012, 12:00 Zniknął na kilka lat, ale właśnie wrócił. Robert Gonera zagrał drugoplanową, ale intrygującą rolę w filmie „Big love”. I zapowiada, że wbrew doniesieniom mediów nie zamierza rzucać aktorstwa. 91
        • Postna głowa od śledzia 19 lut 2012, 12:00 Niedawno na moim zakąskowym półmisku wylądował śledź przygotowany razem z głową. Choć spojrzał na mnie smętnie, to od razu zauważyłam, jak ładny kolor ma śledziowa głowa, i przypomniałam sobie okładkę książki o kuchni molekularnej, której autorem jest Ferran Adrią i która cała... 96
        • Nikt nie woła, by powołać 19 lut 2012, 12:00 Powołanie definiuje się na ogół jako wezwanie od Boga. Pan Bóg ma najwyraźniej ostatnio chore gardło (zimą rzecz normalna, a i wiek pewnie robi swoje), bo słabo i rzadko kiedy woła. Dawniej seminaria pękały w szwach, dziś świecą pustkami. Spada liczba powołań, a tym samym... 98

        ZKDP - Nakład kontrolowany