Walcząca z diabłami

Walcząca z diabłami

Wywołuje skandale, walczy z Kościołem, w internecie dzieli się prywatnością z fanami. Dopiero na końcu budzi emocje muzyką. Sinead O’Connor to prawdziwa wojowniczka w sutannie.
Spróbujcie powiedzieć O’Connor, że jej czas minął. Prawdopodobnie przeklnie was na Twitterze, a potem weźmie się do roboty. Zaplanuje kolejną rewolucję w swoim życiu, a jeśli ta jej nie wyjdzie, przeżyje załamanie, które opisze w internecie. Podniesie się po nim, i tak bez końca. W lipcu na festiwalu Manchester International po latach wróciła na scenę. We wrześniu na jej koncie na Twitterze pojawił się dziwny wpis: „Całe to gówno, o którym nie wolno mi mówić: samobójstwo, uczucia, seks itd. Wszyscy traktują mnie jak wariatkę. A ja tak bardzo chcę iść do nieba. Nie umiem sobie dalej z tym radzić.

Chciałabym umrzeć i nie czynić krzywdy moim dzieciom". W mediach zawrzało, że artystka chce popełnić samobójstwo. Kilka dni później podziękowała za troskę i  zapewniła, że czuje się lepiej. Przy okazji ogłosiła poszukiwanie nowego partnera. „Trudno mi znaleźć faceta, którego będę interesowała nie tylko dlatego, że jestem legendarną dupą. Przeżywam rozkwit seksualnego życia i nie zamierzam być zakonnicą. To strasznie dołujące” – napisała. W  grudniu zaczęła ujawniać pikantne szczegóły ze swojej sypialni i w końcu zapowiedziała ślub w Las Vegas.

Małżeństwo z radcą prawnym Barrym Herridge’em, którego poznała przez internet, trwało szesnaście dni. W styczniu wróciła na Twittera. „Czy ktoś zna dobrego psychiatrę w  Dublinie albo Wicklow, który mógłby mnie dzisiaj przyjąć? Czuję się źle... Jestem w niebezpieczeństwie". Ten wpis znów postawił całą Irlandię w stan gotowości, artystka została ostatecznie skierowana na  leczenie. Po wyjściu z kliniki na początku lutego zapowiedziała trasę koncertową i rozpoczęła promocję albumu „How About I Be Me (And You Be You)?”.

 Wojna z Kościołem

 Podczas wywiadów dla brytyjskiej prasy i telewizji 45-letnia Sinead O’Connor sprawia wrażenie zaskakująco spokojnej, zrównoważonej i  kontaktowej. Mówi szybko, momentami niewyraźnie, gęsto gestykuluje, ale  wypowiada się z sensem i – jak się wydaje – szczerze. Znów ogoliła głowę, zaczęła nosić małe okulary, na jej ramionach i klatce piersiowej pojawiły się kolejne religijne tatuaże, przybrała na wadze, ale  zachowała dawny dziewczęcy urok.

Ostatnich wydarzeń w swoim życiu woli nie komentować ze względu na dzieci. Zamknęła też publiczny dostęp do  konta na Twitterze, żeby nie budzić niezdrowych emocji. „Wszyscy uznali mnie za postać, która nie zachowuje się w sposób, jaki przystoi kobiecie. Mają mnie za wariatkę, zbuntowaną albo na siłę kontrowersyjną. Gdybym była kolesiem, nikt by mnie nie pytał, czy przypadkiem nie  powinnam przeprosić za to, co zrobiłam. Nikt nie pyta Micka Jaggera, czy  już się uspokoił". Zwierza się za to chętnie, że wśród współczesnychgwiazd najbliżej jej do Britney Spears i nieżyjącej Amy Winehouse, które również w ostatnich latach nie udźwignęły ciężaru popularności. Dla O’Connor to nic nowego. Skandale towarzyszą jej od 20 lat. W 1992 roku programie „Saturday Night Live” na oczach milionów widzów podarła zdjęcie Jana Pawła II.

Efektem były groźby ze strony środowisk chrześcijańskich i bojkot w świecie show-biznesu. Nawet Madonna przyłączyła się do nagonki i zarzuciła Sinead nieodpowiedzialne zachowanie. Jednak O’Connor nigdy nie żałowała – był to jej protest przeciw tuszowaniu przez Watykan sprawy molestowania dzieci przez księży w Irlandii. Zamiast publicznie posypać sobie głowę popiołem, poszła jeszcze dalej – została wyświęcona na księdza Kościoła katolickiego (dokładniej Irlandzkiego Ortodoksyjnego Kościoła Katolickiego) i  przyjęła imię Matka Maria Bernadetta. „Trzeba słuchać Ducha Świętego, a  nie kilku facetów w tych pieprzonych sukienkach" – mówiła z dumą. „Niestety, wytrzymałam w celibacie tylko trzy miesiące”.

Kilka lat później dotknęła kolejnego trudnego tematu. „Nigdy o tym nie mówiłam otwarcie. Przez całe życie musiałam chodzić z facetami, bo nie czułam się komfortowo, będąc lesbijką" – wyjaśniała. Gdy wyszła za mąż po raz drugi, dziennikarze i fani poczuli się zdezorientowani, więc zadeklarowała: „Jestem w trzech czwartych heteroseksualna i w jednej czwartej homoseksualna, najbardziej lubię włochatych facetów”.

Dopiero cztery lata temu w głośnym wywiadzie z Oprah Winfrey zdecydowała się wyznać, że zdiagnozowano u niej cyklofrenię i od dłuższego czasu bierze silne środki psychotropowe.

Otwarcie mówiła o trudnym dzieciństwie w Dublinie, o znęcającej się nad nią matce, późniejszej walce z depresją kliniczną i o pierwszej próbie samobójczej, podjętej w  dniu 33. urodzin. „Po śmierci matki wyjechałam do Londynu i zaczęłam robić karierę. Nagle stałam się gwiazdą, nie miałam czasu, by  ukształtować swoją dorosłą osobowość i uporać się z przeszłością" –  tłumaczyła.

„Nie wiedziałam, kim właściwie byłam. Nie miałam bliskich, nie miałam komu zaufać i z kim porozmawiać. Przeżywałam poważny kryzys tożsamości". Od początku traktowała muzykę jako formę terapii, a w  tekstach mówiła o bardzo intymnych sprawach. U jednych słuchaczy budziła tym podziw, w innych – niesmak.

Mówiła też, że męczy ją popowa kariera, więc starała się nagrywać coraz bardziej wymagające płyty. Ale to nie ambitne kompozycje przyniosły jej największy sukces. W niedawnym wywiadzie Adele wspominała, jak w młodości razem z mamą zdarzało jej się płakać przy takich piosenkach jak „Troy" czy „Nothing Compares 2 U” i  chciała pisać piosenki jak O’Connor. Sinead zareagowała: „Ona też wie, że w śpiewaniu w ogóle nie chodzi o nuty, tylko o emocje. To dla mnie wielki zaszczyt, bo też kocham i podziwiam Adele, jest genialna!”.

Spokój ducha

Życie O’Connor zaczęło układać się dopiero kilka lat temu, kiedy podjęła decyzję o powrocie do Irlandii i zamieszkała w nadmorskim miasteczku Bray na południe od Dublina razem z czwórką dzieci – Jakiem, Róisín, Shane’em i Yeshuą (w wieku od 5 do 24 lat). „Bez nich byłabym jak kurczak bez głowy, one tworzą moją codzienną rutynę" – tłumaczy artystka. Ma jeszcze trzy psy, kota oraz kolekcję figurek Maryi.

Jej najnowszy album, który nagrywała z pierwszym mężem Johnem Reynoldsem, pierwotnie miał nosić tytuł „Home". „Dom to moje dzieci i bezpieczne miejsce, w którym dobrze wiem, kim jestem. Kiedy pracuję gdzieś z dala od domu, czasem trudno jest mi w Twoim telefonie powiedzieć, kim jestem, czym się zajmuję. O mojej roli przypomina mi rodzina, wszystko, co mnie otacza w domu” – mówi Sinead. „Ta płyta to również mój artystyczny powrót do miejsca, z którego pochodzę, do robienia własnych rzeczy po  długiej podróży”.

Trudno jej zarzucić, że w ostatniej dekadzie próżnowała, choć komercyjnych sukcesów nie osiągnęła wiele – ostatni taki sukces odnotowała w 2000 roku dzięki płycie „Faith and Courage". Potem wydała „Sean- -Nós Nua” z interpretacjami irlandzkich pieśni ludowych, „Throw Down Your Arms” z własnymi wersjami jamajskich klasków reggae, a pięć lat temu „Theology” z tekstami inspirowanymi Starym Testamentem. Co łączy te albumy? „Pracując nad każdym, chciałam poczuć magię rastafarianizmu, który ułatwia kontakt z Bogiem przez śpiew. Chciałam też odkryć magię ludowej tradycji, kiedy w starych piosenkach przemawiają przez ciebie duchy przodków. Chciałam po prostu odnaleźć magię w muzyce”.

Przeciw nudzie

Na „How About I Be Me (And You Be You)?" Sinead nie zamierza składać broni. Jak za dawnych czasów, bez owijania w bawełnę, śpiewa o swojej samotności i uciekaniu przed problemami w narkotyki, o losie matki samotnie wychowującej dzieci, o życiu w patologicznej rodzinie, trudnych relacjach z mężczyznami i szukaniu przyjemności w  bezmyślnym seksie, o starzeniu się i próbach pogodzenia się ze śmiercią.

Największe kontrowersje może wywołać utwór „Is a Real VIP?" – atakuje w  nim swoich dawnych przyjaciół, Bono i Boba Geldofa, ponieważ nie chcieli udzielić jej wsparcia w walce, którą prowadziła wcześniej z Janem Pawłem II, a teraz z Benedyktem XVI. Sinead nie spocznie, dopóki nie wyjaśni sprawy wykorzystywania dzieci przez księży w Irlandii. Wciąż potrafi Stolicę Apostolską nazwać gniazdem diabłów albo – jak w felietonie dla  irlandzkiego „Independent” – rzucić, że w Watykanie „Chrystus jest mordowany przez kłamców”.

Czym w takim razie różni się dojrzała i  doświadczona 45-letnia Sinead O’Connor od młodej i zbuntowanej 21-letniej? „Kiedy byłam młodsza, grałam muzykę, bo byłam kompletnie pochrzaniona. To był mój jedyny sposób odreagowania. Tak jak Bob Dylan, chciałam mówić o sprawach ważnych, o których społeczeństwo wolało milczeć. Teraz jestem starsza, wiele przeszłam i mam inne powody, by  pisać piosenki.

Nie ma już we mnie tego wielkiego bólu, tylko radość śpiewania" – mówi. „Ludzie potrzebują artystów, którzy wyrażą za nich emocje. Przeciętny człowiek musi chodzić do pracy, zajmować się rodziną i porządnie się zachowywać. Wielu moich rówieśników mówi, że chcieliby mieć życie jak ja, bo ich stało się takie nudne”.

Okładka tygodnika WPROST: 8/2012
Więcej możesz przeczytać w 8/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2012 (1514)

  • W dołku czy w korkociągu? 19 lut 2012, 12:00 Premier jest sam, premier jest wszędzie, premier ratuje każdą sytuację, naprawia wpadki ministrów. Taki stan rzeczy nie mógł trwać wiecznie. 4
  • Chcesz być stary, brzydki i biedny? 19 lut 2012, 12:00 NSZZ „Solidarność” uznaje się powszechnie za raczej lewicującą w sprawach społecznych, środowisko „Gazety Wyborczej” za raczej liberalne. Hę? Oto pytanie, które „Solidarność” chce zadać Polakom w referendum: 9
  • Zbigniew, czyli Tymon 19 lut 2012, 12:00 Jak podaje „Krytyka Polityczna", prezydent Komorowski spotkał się niedawno z twórcami kultury. Relacjonująca spotkanie Katarzyna Górska raportuje, że twórcy kultury to w Polsce grupa tajemniczych mężczyzn w wieku lat około 80,... 10
  • Nowa lewica 19 lut 2012, 12:00 Aleksander Kwaśniewski projektuje polskie Drzewo Oliwne, wielki centrolew z Januszem Palikotem i SLD. W jednym stadzie nie ma jednak miejsca dla trzech samców alfa. Obejdzie się więc bez Leszka Millera. 13
  • M jak Mucha, M jak „Miś” 19 lut 2012, 12:00 Był pierwszą rzeczą, która ją przeraziła. I słusznie. Stadion Narodowy omal nie zabił Joanny Muchy. 17
  • Skok na główkę 19 lut 2012, 12:00 Premier Tusk wie, jak wychodzić z kryzysów, więc obecną zadyszkę szybko pewnie opanuje. Czy Platforma potrafi jednak dostrzec, że pod polityczno-medialną pianą coś się w Polsce zmienia? Czy zdąży zareagować? 21
  • Jak zostać premierem Tuskiem 19 lut 2012, 12:00 Niemy, choć wygadany. Zwycięzca, ale sam przy stole. I bezsilnie wpatrzony w tykający zegar. O premierze Tusku mówi politolog prof. Aleksander Smolar. 25
  • Rutkowski i Freud 19 lut 2012, 12:00 Pokusa bycia popularnym za wszelką cenę jest wprost proporcjonalna do szalonego apetytu mediów na taką popularność. Trudno się jej oprzeć nie tylko słynnemu detektywowi. Rutkowski zarówno jako dostarczyciel tanich sensacji (tanich, bo... 30
  • Deficyt demokracji 19 lut 2012, 12:00 Stało się nieszczęście: politycy wszystkich krajów uznali, że najlepiej jest rządzić tak, by społeczeństwom było dobrze, a ich dalej wybierano. Ale bez włączania społeczeństwa do politycznej wspólnoty. 31
  • Nie ma litości dla potwora 19 lut 2012, 12:00 Dla Katarzyny W. nie ma miłosierdzia – mówili ludzie, którzy tłumnie przybyli na pogrzeb małej Magdy w Sosnowcu. W końcu to nie matka, to kreatura. Takiej matce łopatę trzeba dać, nie litość. Żeby sama sobie grób wykopała. 34
  • Sekretarza życie własne 19 lut 2012, 12:00 Planuje antologię przecinków i książką o swoich 15 latach z noblistką, ale jeszcze nie teraz. Teraz Michał Rusinek będzie zawiadywał fundacją i nagrodą im. Wisławy Szymborskiej. 38
  • Zniknięcie 19 lut 2012, 12:00 Jest tylko nagrobek. Ciała Jarosława Ziętary nigdy nie znaleziono. Prokuratura znów próbuje wyjaśnić jedną z największych zagadek ostatnich 20 lat. Jest gotowa na ekshumację wielu niezidentyfikowanych zwłok. 42
  • Zapalniczka, różaniec, nóż 19 lut 2012, 12:00 O człowieku znalezionym w Tatrach sporo już wiadomo: że był zawodowym żołnierzem, jeździł na zagraniczne misje. Ale nie jest jasne, co robił przez ostatnie pół roku i dlaczego ukrył się w górskim szałasie przed światem. On sam milczy 46
  • Putin wciąga kokainę 19 lut 2012, 12:00 Putin zapomniał, że nie można zażywać narkotyków, którymi się handluje. Zaćpał się swoją propagandą tak, że jeśli nie sfałszuje wyborów, to sromotnie je przegra – mówi Anton Nosik, pionier rosyjskiej blogosfery i jeden z liderów opozycji w Rosji. 48
  • Wrzenie Watykanu 19 lut 2012, 12:00 Plotki o rzekomym zamachu na Benedykta XVI wywołały kolejną już medialną burzę wokół Watykanu. Nawet przychylni Kościołowi komentatorzy zastanawiają się, czy papież jeszcze panuje nad skłóconymi frakcjami kardynałów. 52
  • Honor i histeria 19 lut 2012, 12:00 Wielka Brytania i Argentyna znów się kłócą o kilka wysepek na południowym Atlantyku. W ruch poszły wyzwiska, wielka dyplomacja, a także lotnictwo i okręty atomowe. 56
  • Syndyk greckich euromarzeń 19 lut 2012, 12:00 Przepraszający uśmiech rzadko znika z twarzy Lukasa Papademosa. Kraj, którym rządzi, stoi na skraju bankructwa, wstrząsany kryzysem i rozruchami. Kraj, który przed laty sam wprowadził do strefy euro. 60
  • Cały naród szuka gazu 19 lut 2012, 12:00 Gaz łupkowy to jedna z idée fixe premiera Donalda Tuska. Prezesi kontrolowanych przez państwo firm będą wiercić do upadłego w jego poszukiwaniu. W to wiercenie angażują się już nie tylko paliwowi potantaci, jak Orlen, Lotos czy PGNiG, ale także inne spółki z grubszym... 63
  • Playboy światowych finansów 19 lut 2012, 12:00 Rothschild. To nazwisko zobowiżzuje. Gdy Nat to sobie uświadomił, skończył z imprezami, wziął się do interesów i… dopiero wywołał skandal! 66
  • Kanada pachnąca miedzią 19 lut 2012, 12:00 Dotychczas słynęliśmy w świecie biznesu z polskiej wódki i kiełbasy, ale wreszcie mamy szansę zagrać w znacznie poważniejszej lidze. Jeśli KGHM zdoła kupić kanadyjski konglomerat górniczy Quadra, to stanie się światową potęgą w produkcji miedzi. 71
  • Nagi rycerz 19 lut 2012, 12:00 Najważniejsza impreza w świecie filmu czy parada rywalizujących aktorskich ciał? Nagrody dla najlepszych artystów czy wynik drogich kampanii? Na pewno mityczna gala, która wciąż budzi emocje. Oto zestaw elementów składających się na ten mit. 74
  • Gwiazdy okupują 19 lut 2012, 12:00 Angelina Jolie, Meryl Streep, Charlotte Gainsbourg, Antonio Banderas, Michael Fassbender, Christian Bale i inni – w tym roku berlin był wyjątkowo glamour. Bo choćby festiwal był najbardziej zaangażowany i politycznie słuszny, to dziś bez gwiazd nie ma racji bytu. 80
  • Ostatnia księżniczka popu 19 lut 2012, 12:00 Śmierć Whitney Houston to symboliczne zamknięcie epoki, która minęła już dawno temu. 82
  • Wyżej nie ma już nic 19 lut 2012, 12:00 Często gwiazdy wykazują psychikę dwubiegunową, są uzależnione od adrenaliny, jaka towarzyszy sławie. Albo mają high life, są w świetnej formie i czują, że zawojują świat, albo są wycofane, zamknięte w sobie, piją, ćpają – mówi specjalista ds. profilaktyki społecznej... 86
  • Walcząca z diabłami 19 lut 2012, 12:00 Wywołuje skandale, walczy z Kościołem, w internecie dzieli się prywatnością z fanami. Dopiero na końcu budzi emocje muzyką. Sinead O’Connor to prawdziwa wojowniczka w sutannie. 88
  • Jestem. Jeszcze nie rezygnuję 19 lut 2012, 12:00 Zniknął na kilka lat, ale właśnie wrócił. Robert Gonera zagrał drugoplanową, ale intrygującą rolę w filmie „Big love”. I zapowiada, że wbrew doniesieniom mediów nie zamierza rzucać aktorstwa. 91
  • Postna głowa od śledzia 19 lut 2012, 12:00 Niedawno na moim zakąskowym półmisku wylądował śledź przygotowany razem z głową. Choć spojrzał na mnie smętnie, to od razu zauważyłam, jak ładny kolor ma śledziowa głowa, i przypomniałam sobie okładkę książki o kuchni molekularnej, której autorem jest Ferran Adrią i która cała... 96
  • Nikt nie woła, by powołać 19 lut 2012, 12:00 Powołanie definiuje się na ogół jako wezwanie od Boga. Pan Bóg ma najwyraźniej ostatnio chore gardło (zimą rzecz normalna, a i wiek pewnie robi swoje), bo słabo i rzadko kiedy woła. Dawniej seminaria pękały w szwach, dziś świecą pustkami. Spada liczba powołań, a tym samym... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany