Deficyt demokracji

Deficyt demokracji

Stało się nieszczęście: politycy wszystkich krajów uznali, że najlepiej jest rządzić tak, by społeczeństwom było dobrze, a ich dalej wybierano. Ale bez włączania społeczeństwa do politycznej wspólnoty.
Słyszymy coraz więcej o referendum w sprawie podniesienia wieku emerytalnego. Jest to pomysł idiotyczny, gdyż kwestia jest tak zawiła, że nie ma jednego dobrego pytania, a ponadto trzeba by z referendum wyłączyć obecnych emerytów i tych, którzy mają przejść na emeryturę za  kilka lat, bo to ich nic nie obchodzi. Pomysł referendum to kolejny przykład, po refundacji i sprawie ACTA w Polsce, a na świecie także po  protestach „oburzonych", zasadniczego deficytu demokracji. Nie chodzi o  kryzys ekonomiczny, lecz o załamanie demokratycznego porozumienia między władzą a społeczeństwem lub między grupami społeczeństwa ( jak w  Ameryce).

Współczesne władze polityczne umieją uprawiać tylko politykę makro i tylko politykę na bieżąco – a i to kiepsko. Dlatego nie  usprawiedliwiam rządów Donalda Tuska, tylko wyjaśniam, że niespecjalnie się one różnią od polityki uprawianej w innych krajach zachodnich. Co  się zatem stało? Dlaczego demokracja straciła dwie cechy, którymi dysponowała w okresie powojennym, czyli samosterowność lub zdolność do  autokorekty oraz silną nić porozumienia między rządzącymi a rządzonymi? Przecież protesty w sprawie ACTA odbyły się niemal wszędzie. Przecież pomysł Komisji i Parlamentu Europejskiego w tej sprawie też został cichcem przepchnięty i teraz dopiero następują próby korekty czy  wycofania się.

Co więc się stało z demokratycznymi instytucjami? Otóż stało się nieszczęście polegające na tym, że politycy wszystkich krajów uznali, że najlepiej jest rządzić tak, by społeczeństwom było dobrze, a  ich dalej wybierano, ale bez włączania społeczeństwa do politycznej wspólnoty. Pierwszym zastraszającym objawem tego zjawiska, jaki filozofia polityczna dostrzegła już kilka dekad temu, było i jest powodowanie się przez polityków badaniami opinii publicznej. Ale  filozofowie, których nikt w dziejach nigdy nie słuchał, już na przełomie stuleci wiedzieli, że demokracja się wali, i zaczęli proponować środki naprawcze. Próżno gadać, nikt nie słucha i – o dziwo – jest tak nadal, mimo kryzysu gospodarczego, chociaż tylko polityk cymbał może sądzić, że  wybrnie bez uruchomienia żywej demokracji. Oni jednak wciąż wolą ją uśmiercać, bo tak jest łatwiej rządzić.

Referendum jest instrumentem demokratycznym, ale tylko w wyjątkowych przypadkach ma sens i zawsze jest na granicy populizmu. Jak wcielić do wspólnoty politycznej oburzonych wszystkich odmian? Trzeba posłuchać, o co im chodzi, i od razu uznać, że w zasadzie mają rację Jak zatem wcielić do wspólnoty politycznej oburzonych wszystkich odmian, którzy dlatego tak protestują, że nie stworzono im innej możliwości dialogu? Trzeba najpierw posłuchać, o co im chodzi, i od razu uznać, że  w zasadzie mają rację. Bo zawsze mają, tylko nie zawsze potrafią ją roztropnie wyrazić. Po wielkich protestach w Hiszpanii wybuchła dyskusja – wśród filozofów, a nie wśród polityków – czy nie jest to może forma powrotu do wymarzonej przez wszystkich idei republikańskiej demokracji, czyli takiej, w uproszczeniu, w której większość obywateli bierze udział w podejmowaniu decyzji politycznych (taka była demokracja ateńska). Protestujący mają rację, gdyż naruszono ich prawa polityczne, i to w  sposób brutalny. Mają rację, kiedy próbuje się ograniczyć wolność internetu, nawet jeżeli są argumenty za jej pewnymi ograniczeniami, i  mają rację, kiedy domagają się opodatkowania spekulantów. Spekulanci, o  ile działają legalnie, mogą spekulować, ale muszą płacić podatki od  operacji finansowych. Komisja Europejska nie może się na to zdecydować.

Przyznanie racji protestującym to jednak tylko pierwszy krok. Trzeba im  pomóc, to znaczy przełożyć język oburzenia na język reform, i to reform radykalnych. Jest wiele projektów włączenia rozmaitych zainteresowanych i dynamicznych środowisk do procesu politycznego, ale politycy ich nie  znają. Wartością jest już to, że komuś się chce dniami czy tygodniami protestować. Pomysły konstruktywne polegają na tak zwanej interakcyjności, czyli na tym, że politycy przyjmują argumenty oburzonych, myślą nad nimi, a potem wracają do oburzonych, którzy stają się bardziej oświeceni. Wiemy przecież, że nie uzdrowi się sytuacji banków, jeżeli pozbawi się ich prezesów horrendalnych premii, ale może jakiś nadzór nad bankami jest potrzebny. Pamiętajmy, że nawet Adam Smith uznawał liczne wyjątki od w pełni wolnej konkurencji.

Oburzeni zatem, już oświeceni przez polityków, tworzą własne organizacje i instytucje, które polityków kontrolują za obopólną zgodą. Przecież wiemy doskonale, że rzadka kontrola wyborcza nie jest dostateczna. Politycy zaczynają rozmawiać już nie z protestującym tłumem, ale z rozsądnymi ludźmi. Jedni i drudzy czynią więc postęp i są bliżej siebie. Zapewne dałem nieco upust marzeniom, ale bez myślenia o kształcie demokracji po kryzysie czeka nas następny kryzys. I to poważniejszy, bo polityczny.

Okładka tygodnika WPROST: 8/2012
Więcej możesz przeczytać w 8/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 6
  • aekielski IP
    Demokracja skończyła się z chwilą upadku obozu socjalistycznego. Był on straszakiem dla wolnego świata, był jego drugim biegunem. Dzisiaj świat jest jednobiegunowy co prędzej czy później doprowadzi do katastrofy. Świat się wykolei. Jedna racja prowadzi zawsze do wypaczeń. Odczuli to już robotnicy dawnego \"zachodu\", odczują jeszcze bardziej. Istnienie dwu biegunów politycznych gwarantowało pokój na ziemi. Obecny układ polityczny doprowadzi do wojny światowej. Hegemonia grup interesu będzie się wzmacniać aż do momentu nie do przyjęcia dla reszty świata.
    • janekiela1@gmail.com IP
      Nadmiar demokracji.Demokracja kojarzy mi sie z nierzadem - gdzie kucharek szesc tam nie ma co jesc.
      • zbynio IP
        W rządzie, powiecie, gminie liczy się lojalność, lizusostwo. Demokracja jest pozorna. Jeżeli jesteś bystrzejszy od przełożonego lub powiesz jemu o jego ewidentnych błędach-po miesiącu nie pracujesz. A SZUKANIE NOWEJ PRACY ZAJMIE ROK (jeżeli nie jesteś młokosem lub nie jesteś po 50.)
        • obywatelka IP
          panie Marcinie
          to o czym pan piszesz toż to socjalizm w czystej postaci a nie żadna demokracja . Coś jeszcze pamiętam te czasy realnego socjalizmu kiedy to władza zalecała aby głosować bez skreśleń bo sami najlepiej wiedzą co obywatelowi do szczęścia potrzebne . Tyle tylko że obecnie jest brak pracy , tak przedtem jej przymus.
          No i wtedy z dwóch nawet najniższych pensji dało się wyżyć , wychować dzieci i jeszcze coś odłożyć. A dziś większość polaków żyje od wypłaty do wypłaty i odłożyć nie ma z czego a założenie rodziny młodzi odkładają na zaś .Przy takiej niepewności jutra nie ma co im się co dziwić .
          • aekielski IP
            Panie Marcinie, kapitalizm to piękny ustrój pod warunkiem,że rząd kraju potrafi się przed nim bronić. Kapitał ze swej natury jest bardzo pazerny, potrafi pożerać ludzi i państwa. Dla kapitału liczy się tylko zysk. Do Polski kapitał został wpuszczony samopas.Rozbestwił się do tego stopnia,że pożarł wszystko co było do pożarcia,ale ciągle mu mało. Dzisiaj w Polsce już nie rządzi rząd, władzę sprawuje kapitał, który domaga się dla siebie więcej i więcej. Są kraje, które potrafią zaprząc do pracy kapitał dla dobra państwa i narodu. Polska do nich nie należy.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2012 (1514)

            • W dołku czy w korkociągu? 19 lut 2012, 12:00 Premier jest sam, premier jest wszędzie, premier ratuje każdą sytuację, naprawia wpadki ministrów. Taki stan rzeczy nie mógł trwać wiecznie. 4
            • Chcesz być stary, brzydki i biedny? 19 lut 2012, 12:00 NSZZ „Solidarność” uznaje się powszechnie za raczej lewicującą w sprawach społecznych, środowisko „Gazety Wyborczej” za raczej liberalne. Hę? Oto pytanie, które „Solidarność” chce zadać Polakom w referendum: 9
            • Zbigniew, czyli Tymon 19 lut 2012, 12:00 Jak podaje „Krytyka Polityczna", prezydent Komorowski spotkał się niedawno z twórcami kultury. Relacjonująca spotkanie Katarzyna Górska raportuje, że twórcy kultury to w Polsce grupa tajemniczych mężczyzn w wieku lat około 80,... 10
            • Nowa lewica 19 lut 2012, 12:00 Aleksander Kwaśniewski projektuje polskie Drzewo Oliwne, wielki centrolew z Januszem Palikotem i SLD. W jednym stadzie nie ma jednak miejsca dla trzech samców alfa. Obejdzie się więc bez Leszka Millera. 13
            • M jak Mucha, M jak „Miś” 19 lut 2012, 12:00 Był pierwszą rzeczą, która ją przeraziła. I słusznie. Stadion Narodowy omal nie zabił Joanny Muchy. 17
            • Skok na główkę 19 lut 2012, 12:00 Premier Tusk wie, jak wychodzić z kryzysów, więc obecną zadyszkę szybko pewnie opanuje. Czy Platforma potrafi jednak dostrzec, że pod polityczno-medialną pianą coś się w Polsce zmienia? Czy zdąży zareagować? 21
            • Jak zostać premierem Tuskiem 19 lut 2012, 12:00 Niemy, choć wygadany. Zwycięzca, ale sam przy stole. I bezsilnie wpatrzony w tykający zegar. O premierze Tusku mówi politolog prof. Aleksander Smolar. 25
            • Rutkowski i Freud 19 lut 2012, 12:00 Pokusa bycia popularnym za wszelką cenę jest wprost proporcjonalna do szalonego apetytu mediów na taką popularność. Trudno się jej oprzeć nie tylko słynnemu detektywowi. Rutkowski zarówno jako dostarczyciel tanich sensacji (tanich, bo... 30
            • Deficyt demokracji 19 lut 2012, 12:00 Stało się nieszczęście: politycy wszystkich krajów uznali, że najlepiej jest rządzić tak, by społeczeństwom było dobrze, a ich dalej wybierano. Ale bez włączania społeczeństwa do politycznej wspólnoty. 31
            • Nie ma litości dla potwora 19 lut 2012, 12:00 Dla Katarzyny W. nie ma miłosierdzia – mówili ludzie, którzy tłumnie przybyli na pogrzeb małej Magdy w Sosnowcu. W końcu to nie matka, to kreatura. Takiej matce łopatę trzeba dać, nie litość. Żeby sama sobie grób wykopała. 34
            • Sekretarza życie własne 19 lut 2012, 12:00 Planuje antologię przecinków i książką o swoich 15 latach z noblistką, ale jeszcze nie teraz. Teraz Michał Rusinek będzie zawiadywał fundacją i nagrodą im. Wisławy Szymborskiej. 38
            • Zniknięcie 19 lut 2012, 12:00 Jest tylko nagrobek. Ciała Jarosława Ziętary nigdy nie znaleziono. Prokuratura znów próbuje wyjaśnić jedną z największych zagadek ostatnich 20 lat. Jest gotowa na ekshumację wielu niezidentyfikowanych zwłok. 42
            • Zapalniczka, różaniec, nóż 19 lut 2012, 12:00 O człowieku znalezionym w Tatrach sporo już wiadomo: że był zawodowym żołnierzem, jeździł na zagraniczne misje. Ale nie jest jasne, co robił przez ostatnie pół roku i dlaczego ukrył się w górskim szałasie przed światem. On sam milczy 46
            • Putin wciąga kokainę 19 lut 2012, 12:00 Putin zapomniał, że nie można zażywać narkotyków, którymi się handluje. Zaćpał się swoją propagandą tak, że jeśli nie sfałszuje wyborów, to sromotnie je przegra – mówi Anton Nosik, pionier rosyjskiej blogosfery i jeden z liderów opozycji w Rosji. 48
            • Wrzenie Watykanu 19 lut 2012, 12:00 Plotki o rzekomym zamachu na Benedykta XVI wywołały kolejną już medialną burzę wokół Watykanu. Nawet przychylni Kościołowi komentatorzy zastanawiają się, czy papież jeszcze panuje nad skłóconymi frakcjami kardynałów. 52
            • Honor i histeria 19 lut 2012, 12:00 Wielka Brytania i Argentyna znów się kłócą o kilka wysepek na południowym Atlantyku. W ruch poszły wyzwiska, wielka dyplomacja, a także lotnictwo i okręty atomowe. 56
            • Syndyk greckich euromarzeń 19 lut 2012, 12:00 Przepraszający uśmiech rzadko znika z twarzy Lukasa Papademosa. Kraj, którym rządzi, stoi na skraju bankructwa, wstrząsany kryzysem i rozruchami. Kraj, który przed laty sam wprowadził do strefy euro. 60
            • Cały naród szuka gazu 19 lut 2012, 12:00 Gaz łupkowy to jedna z idée fixe premiera Donalda Tuska. Prezesi kontrolowanych przez państwo firm będą wiercić do upadłego w jego poszukiwaniu. W to wiercenie angażują się już nie tylko paliwowi potantaci, jak Orlen, Lotos czy PGNiG, ale także inne spółki z grubszym... 63
            • Playboy światowych finansów 19 lut 2012, 12:00 Rothschild. To nazwisko zobowiżzuje. Gdy Nat to sobie uświadomił, skończył z imprezami, wziął się do interesów i… dopiero wywołał skandal! 66
            • Kanada pachnąca miedzią 19 lut 2012, 12:00 Dotychczas słynęliśmy w świecie biznesu z polskiej wódki i kiełbasy, ale wreszcie mamy szansę zagrać w znacznie poważniejszej lidze. Jeśli KGHM zdoła kupić kanadyjski konglomerat górniczy Quadra, to stanie się światową potęgą w produkcji miedzi. 71
            • Nagi rycerz 19 lut 2012, 12:00 Najważniejsza impreza w świecie filmu czy parada rywalizujących aktorskich ciał? Nagrody dla najlepszych artystów czy wynik drogich kampanii? Na pewno mityczna gala, która wciąż budzi emocje. Oto zestaw elementów składających się na ten mit. 74
            • Gwiazdy okupują 19 lut 2012, 12:00 Angelina Jolie, Meryl Streep, Charlotte Gainsbourg, Antonio Banderas, Michael Fassbender, Christian Bale i inni – w tym roku berlin był wyjątkowo glamour. Bo choćby festiwal był najbardziej zaangażowany i politycznie słuszny, to dziś bez gwiazd nie ma racji bytu. 80
            • Ostatnia księżniczka popu 19 lut 2012, 12:00 Śmierć Whitney Houston to symboliczne zamknięcie epoki, która minęła już dawno temu. 82
            • Wyżej nie ma już nic 19 lut 2012, 12:00 Często gwiazdy wykazują psychikę dwubiegunową, są uzależnione od adrenaliny, jaka towarzyszy sławie. Albo mają high life, są w świetnej formie i czują, że zawojują świat, albo są wycofane, zamknięte w sobie, piją, ćpają – mówi specjalista ds. profilaktyki społecznej... 86
            • Walcząca z diabłami 19 lut 2012, 12:00 Wywołuje skandale, walczy z Kościołem, w internecie dzieli się prywatnością z fanami. Dopiero na końcu budzi emocje muzyką. Sinead O’Connor to prawdziwa wojowniczka w sutannie. 88
            • Jestem. Jeszcze nie rezygnuję 19 lut 2012, 12:00 Zniknął na kilka lat, ale właśnie wrócił. Robert Gonera zagrał drugoplanową, ale intrygującą rolę w filmie „Big love”. I zapowiada, że wbrew doniesieniom mediów nie zamierza rzucać aktorstwa. 91
            • Postna głowa od śledzia 19 lut 2012, 12:00 Niedawno na moim zakąskowym półmisku wylądował śledź przygotowany razem z głową. Choć spojrzał na mnie smętnie, to od razu zauważyłam, jak ładny kolor ma śledziowa głowa, i przypomniałam sobie okładkę książki o kuchni molekularnej, której autorem jest Ferran Adrią i która cała... 96
            • Nikt nie woła, by powołać 19 lut 2012, 12:00 Powołanie definiuje się na ogół jako wezwanie od Boga. Pan Bóg ma najwyraźniej ostatnio chore gardło (zimą rzecz normalna, a i wiek pewnie robi swoje), bo słabo i rzadko kiedy woła. Dawniej seminaria pękały w szwach, dziś świecą pustkami. Spada liczba powołań, a tym samym... 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany