Wrzenie Watykanu

Wrzenie Watykanu

Plotki o rzekomym zamachu na Benedykta XVI wywołały kolejną już medialną burzę wokół Watykanu. Nawet przychylni Kościołowi komentatorzy zastanawiają się, czy papież jeszcze panuje nad skłóconymi frakcjami kardynałów.
Tak mogłaby się zaczynać kolejna powieść Dana Browna: jeden z włoskich purpuratów jedzie z tajną misją do Chin. Ujawnia zaufanym, że już wkrótce papież zginie w zamachu zorganizowanym przez jego wrogów w  Watykanie. Informacja dociera jednak do emerytowanego dostojnika kurii, który ostrzega Ojca Świętego i jego najwierniejszych współpracowników. Rozpoczyna się niebezpieczna, fascynująca gra o uratowanie papieża i  zdemaskowanie spiskowców. O takim lub podobnym scenariuszu wydarzeń donosiły media na całym świecie i nie chodzi wyłącznie o prasę bulwarową. We Włoszech lewicowy dziennik „Il Fatto Quotidiano", który ujawnił tajny dokument watykański, pisał na pierwszej stronie: „Spisek przeciw papieżowi! Umrze najpóźniej za 12 miesięcy”.

„Il Giornale" następnego dnia przestrzegał: „Ktoś chce zabić papieża”. Nieuchronnie pojawiła się sugestia, że Benedykt XVI jest śmiertelnie chory, a  niedługo potem, i to z ust emerytowanego biskupa Ivrei Luigiego Bettazziego, kolejna – że niebawem złoży rezygnację.

We Włoszech te  żałosne sensacje obśmiał właściwie tylko jeden tytuł, niezbyt znany prawicowy dziennik „Il Tempo". W komentarzu redakcyjnym można było przeczytać: „Tak, tak. W grudniu będzie koniec świata. Steve Jobs żyje i  człowiek nigdy nie wylądował na Księżycu”. Jeśli nawet odrzucimy niepoważne teorie spiskowe, ciągle pozostaje wrażenie intrygi, która wcale nie skłania do śmiechu.

Ujawniony dokument, przynajmniej na  pierwszy rzut oka, jest donosem napisanym do papieża przez kolumbijskiego kard. Dario Castrillón Hoyosa, który skarży się na innego kardynała Paolo Romeo.

Pierwszy to 82-letni dziś były prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa i szef komisji Ecclesia Dei, stworzonej, by podjąć dialog z wiernymi przywiązanymi do łacińskiej liturgii przedsoborowej, głównie lefebrystami. To on zajmował się kwestią cofnięcia ekskomuniki nałożonej na czterech biskupów lefebrystów wyświęconych bez zgody papieża.

I to on przeoczył, a może chciał ukryć, że jeden z nich, Richard Williamson, publicznie od lat negował Holocaust, co ściągnęło na papieża i Watykan lawinę krytyki i wywołało głęboki kryzys w dialogu z Żydami. Najpewniej dlatego zaraz po  rehabilitacji lefebrystów Hoyosa wysłano na emeryturę, a jego komisję włączono do Kongregacji Nauki Wiary. Z kolei Paolo Romeo długie lata pracował w watykańskiej dyplomacji. Był nuncjuszem w Kolumbii, Kanadzie, we Włoszech i na Haiti. Pod koniec 2006 r. został mianowany arcybiskupem Palermo, a cztery lata później kardynałem.

 Spisek na papierze

Castrillón Hoyos pod nagłówkiem „Ściśle tajne dla Ojca Świętego" raportuje lub, jak twierdzi, przekazuje cudzy raport o listopadowej wizycie kard. Romeo w Chinach. Jak wynika z donosu, arcybiskup Palermo miał powiedzieć swoim chińskim i włoskim rozmówcom, że Benedykt XVI z  pewnością umrze w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Sposób, w jaki to  zrobił, miał przekonać słuchaczy, że zawiązano spisek i papież padnie ofiarą zamachu. Romeo miał wyjawić, że następnym papieżem będzie kard. Angelo Scola, namaszczony już przez Benedykta XVI, obecny arcybiskup Mediolanu. W donosie jest wiele podobnych sensacji.

Jedne mają świadczyć o niebywałej megalomanii Romeo, który rzekomo przedstawiał się jako specjalny wysłannik Benedykta XVI w delikatnej, bliżej niesprecyzowanej misji w Chinach. Poza tym miał twierdzić, że jest jednym z trzech, obok papieża i kard. Scoli, hierarchów, którzy teraz podejmują wszystkie najważniejsze decyzje w Watykanie, i jedynym, który w przyszłości będzie odpowiadał za stosunki Stolicy Apostolskiej z Chinami.

Romeo miał też informować, że Benedykt XVI szczerze nienawidzi swego sekretarza stanu kard. Tarcisio Bertone i chciałby go kimś zastąpić, choć na razie za  Spiżową Bramą trudno znaleźć kompetentnego kandydata. Hierarcha miał się również dopuścić ostrej krytyki Ojca Świętego, który „zajmuje się głównie kwestiami liturgicznymi, zaniedbując obowiązki codziennego kierowania Kościołem", powierzone w całości niekompetentnemu sekretarzowi stanu.

Na koniec czytamy: „Kard. Romeo czuł się bezpieczny. Nie wyobrażał sobie, by jego wypowiedzi podczas spotkań w Chinach mogły poprzez osoby trzecie trafić do Watykanu". Kard. Castrillón Hoyos nie  podał źródeł tych rewelacji, za to przed wysłaniem papieżowi donosu przez Sekretariat Stanu dał go komuś zaufanemu do przetłumaczenia na  niemiecki. Ba! Na osobnej kartce pojawiają się sugestie, by służby watykańskie sprawdziły, z kim się konkretnie Romeo spotykał, co uzyskał, gdzie mieszkał i jakie interesy prowadzą Chińczycy na Sycylii.

Cios za cios

Watykański rzecznik ks. Federico Lombardi określił sensacje z donosu jako „brednie" i „szaleństwo”. Trudno mu odmówić racji. Pomijając już godny Dana Browna wątek zamachu, nie wydaje się prawdopodobne, by  dyplomata kard. Romeo, świetnie znający watykańskie stosunki, mógł naopowiadać w Chinach tyle bredni i liczyć na to, że nigdy nie wyjdą na  jaw. Rewelacje o triumwiracie papież – Scola – Romeo podejmującym najważniejsze decyzje z pominięciem kurialnej machiny mogą budzić wesołość nawet wśród tych, którzy niespecjalnie orientują się w  meandrach watykańskiej polityki.

Podobnie jak rzekome powierzenie przez papieża kardynałowi Romeo misji kształtowania stosunków Watykanu z  Chinami. I to właśnie teraz, gdy 74-letni już purpurat nie ma nic wspólnego z watykańską dyplomacją. Od pięciu lat jest przecież arcybiskupem Palermo na Sycylii, skąd zresztą pochodzi. Najpoważniejsi watykaniści zadają sobie dziś pytanie, dlaczego kard.

Castrillón Hoyos, jeszcze niedawno jedna z najbardziej wpływowych osób w Watykanie, zdając sobie doskonale sprawę z merytorycznej miałkości donosu, zdecydował się go przetłumaczyć na niemiecki i wysłać papieżowi. A potem zadbał jeszcze, by donos szybko wyciekł do mediów. Bardzo krytycznie nastawiony do pontyfikatu Benedykta XVI Marco Politi, autor wydanej w ubiegłym roku książki „Joseph Ratzinger. Kryzys papiestwa", twierdzi, że całe zamieszanie ma dwa źródła.

Po pierwsze, chodzi o wymierzenie kolejnego ciosu sekretarzowi stanu kard. Bertone.

Drugim celem jest „spalenie" kandydatury kard. Scoli na papieża. Tę ostatnią sugestię potwierdził pośrednio watykański rzecznik Lombardi, mówiąc o „próbie wpłynięcia na  wyniki konklawe”.

Wojna na donosy i przecieki do prasy trwa w Watykanie przynajmniej od trzech lat. Już w 2009 r. ofiarą pomówienia padł Dino Boffo, redaktor naczelny „Avvenire", organu włoskich biskupów. Zrezygnował, gdy dziennik „Il Giornale” opublikował dostarczone przez „ważnego watykańskiego hierarchę” dossier pochodzące rzekomo z  watykańskich archiwów, z którego wynikało, że Boffo jest znanym policji homoseksualistą, skazanym za molestowanie seksualne. Prawdziwą winą dziennikarza były bliskie związki z frakcją kard.

Camillo Ruiniego, przez lata wikariusza generalnego Rzymu i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch, który odgrywał znaczącą rolę za Spiżową Bramą. Pod koniec stycznia do mediów przeciekły listy do papieża, napisane przez byłego już wicegubernatora Watykanu, abp. Carlo Mario Vigan?, który donosił o panującej w Stolicy Apostolskiej korupcji (pisaliśmy o tym we „Wprost" nr 6/2012).

Hierarcha wbrew własnej woli, na długo przed upływem kadencji, mimo bezdyskusyjnych sukcesów w walce z  nadużyciami finansowymi i listów błagalnych do Benedykta XVI, został zesłany do Waszyngtonu jako nuncjusz.

Wreszcie w ubiegłą środę „Il Fatto Quotidiano" znów opublikował tajny watykański dokument – ekspertyzę kard. Atillio Nicory dla kard. Bertone dotyczącą zmian przepisówfunkcjonowania watykańskiego banku IOR, tak by były one zgodne z unijnymi regulacjami w sprawie zwalczania prania brudnych pieniędzy. Z  ekspertyzy wynikało, że wbrew deklaracjom Watykan nie chce ujawniać operacji IOR i jego klientów, podobnie jak nie ma ochoty współpracować z  włoską prokuraturą ścigającą finansowe przestępstwa.

Więzień Watykanu

Nasilenie i skala ostatnich przecieków z Watykanu sprawiło, że pojawiła się cała fala teorii spiskowych. Najczęściej powtarzana mówi o  rywalizacji watykańskich weteranów – kard. Angelo Sodano z frakcją związaną z jego następcą na stanowisku sekretarza stanu kard. Tarcisio Bertone. 84-letni Sodano jest teraz dziekanem Kolegium Kardynalskiego, które m.in. wybiera papieża.

Konflikt mają podsycać wybujałe ambicje sekretarza stanu Bertone, który chce z pominięciem włoskich biskupów i  nuncjusza podejmować najważniejsze decyzje dotyczące stosunków w  trójkącie Watykan – państwo włoskie – episkopat. A to narusza z kolei skomplikowany układ zależności wewnątrz włoskiego episkopatu, z  którego wywodzą się przecież najpotężniejsi dygnitarze kurii rzymskiej.

O tym, że spór toczy się wokół kardynała Bertone, może świadczyć fakt, że przecieki z atakami na niego wyszły z jego własnego sekretariatu, obsadzonego w dużej części przez ludzi zatrudnionych jeszcze przez Angelo Sodano.

– Odczytywanie ostatnich przecieków jako elementów walki o władzę i próby przedstawienia Watykanu jako żmijowiska to moralne prostactwo – broni się rzecznik Watykanu Federico Lombardi. Przyznaje jednak, że ktoś w Watykanie wykazuje brak lojalności i działa na szkodę Kościoła, celowo wywołując zamęt. „Papież nie cofa się przed wilkami, przeciwstawiając się zachowaniom niegodnym i  nieodpowiedzialnym" – można przeczytać w artykule redakcyjnym „L’Osservatore Romano” z 15 lutego poświęconym 30-leciu pracy Josepha Ratzingera w Watykanie. Wysiłki służb prasowych Watykanu, by uspokoić sytuację, nie na wiele się zdają. Kurię krytykują nie tylko antyklerykalni łowcy sensacji, ale także watykaniści przyjaźnie nastawieni do Kościoła.

Vittorio Messori zarzucił w zeszłym tygodniu urzędnikom Stolicy Apostolskiej brak wiary, który powoduje, że „machina zdaje się zacinać z niepokojącą częstotliwością". Gian Franco Svidercoschi w książce „Mal di Chiesa” (Bolączki Kościoła) krytykuje najbliższe otoczenie papieża, pisząc wręcz o „sklerotycznej, klerykalnej kaście, której watykańskim więźniem stał się Benedykt XVI”.

I to właśnie sam papież staje się największą ofiarą rywalizacji purpuratów, wychodząc na kogoś, kto nie tylko nie umiał dobrać sobie kompetentnych pracowników, ale też stracił nad nimi panowanie. Nic więc dziwnego, że  po każdym kolejnym skandalu wstrząsającym Watykanem rozlega się chór wołający zgodnie: „Za Jana Pawła II to by się nie mogło zdarzyć".

Okładka tygodnika WPROST: 8/2012
Więcej możesz przeczytać w 8/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2012 (1514)

  • W dołku czy w korkociągu? 19 lut 2012, 12:00 Premier jest sam, premier jest wszędzie, premier ratuje każdą sytuację, naprawia wpadki ministrów. Taki stan rzeczy nie mógł trwać wiecznie. 4
  • Chcesz być stary, brzydki i biedny? 19 lut 2012, 12:00 NSZZ „Solidarność” uznaje się powszechnie za raczej lewicującą w sprawach społecznych, środowisko „Gazety Wyborczej” za raczej liberalne. Hę? Oto pytanie, które „Solidarność” chce zadać Polakom w referendum: 9
  • Zbigniew, czyli Tymon 19 lut 2012, 12:00 Jak podaje „Krytyka Polityczna", prezydent Komorowski spotkał się niedawno z twórcami kultury. Relacjonująca spotkanie Katarzyna Górska raportuje, że twórcy kultury to w Polsce grupa tajemniczych mężczyzn w wieku lat około 80,... 10
  • Nowa lewica 19 lut 2012, 12:00 Aleksander Kwaśniewski projektuje polskie Drzewo Oliwne, wielki centrolew z Januszem Palikotem i SLD. W jednym stadzie nie ma jednak miejsca dla trzech samców alfa. Obejdzie się więc bez Leszka Millera. 13
  • M jak Mucha, M jak „Miś” 19 lut 2012, 12:00 Był pierwszą rzeczą, która ją przeraziła. I słusznie. Stadion Narodowy omal nie zabił Joanny Muchy. 17
  • Skok na główkę 19 lut 2012, 12:00 Premier Tusk wie, jak wychodzić z kryzysów, więc obecną zadyszkę szybko pewnie opanuje. Czy Platforma potrafi jednak dostrzec, że pod polityczno-medialną pianą coś się w Polsce zmienia? Czy zdąży zareagować? 21
  • Jak zostać premierem Tuskiem 19 lut 2012, 12:00 Niemy, choć wygadany. Zwycięzca, ale sam przy stole. I bezsilnie wpatrzony w tykający zegar. O premierze Tusku mówi politolog prof. Aleksander Smolar. 25
  • Rutkowski i Freud 19 lut 2012, 12:00 Pokusa bycia popularnym za wszelką cenę jest wprost proporcjonalna do szalonego apetytu mediów na taką popularność. Trudno się jej oprzeć nie tylko słynnemu detektywowi. Rutkowski zarówno jako dostarczyciel tanich sensacji (tanich, bo... 30
  • Deficyt demokracji 19 lut 2012, 12:00 Stało się nieszczęście: politycy wszystkich krajów uznali, że najlepiej jest rządzić tak, by społeczeństwom było dobrze, a ich dalej wybierano. Ale bez włączania społeczeństwa do politycznej wspólnoty. 31
  • Nie ma litości dla potwora 19 lut 2012, 12:00 Dla Katarzyny W. nie ma miłosierdzia – mówili ludzie, którzy tłumnie przybyli na pogrzeb małej Magdy w Sosnowcu. W końcu to nie matka, to kreatura. Takiej matce łopatę trzeba dać, nie litość. Żeby sama sobie grób wykopała. 34
  • Sekretarza życie własne 19 lut 2012, 12:00 Planuje antologię przecinków i książką o swoich 15 latach z noblistką, ale jeszcze nie teraz. Teraz Michał Rusinek będzie zawiadywał fundacją i nagrodą im. Wisławy Szymborskiej. 38
  • Zniknięcie 19 lut 2012, 12:00 Jest tylko nagrobek. Ciała Jarosława Ziętary nigdy nie znaleziono. Prokuratura znów próbuje wyjaśnić jedną z największych zagadek ostatnich 20 lat. Jest gotowa na ekshumację wielu niezidentyfikowanych zwłok. 42
  • Zapalniczka, różaniec, nóż 19 lut 2012, 12:00 O człowieku znalezionym w Tatrach sporo już wiadomo: że był zawodowym żołnierzem, jeździł na zagraniczne misje. Ale nie jest jasne, co robił przez ostatnie pół roku i dlaczego ukrył się w górskim szałasie przed światem. On sam milczy 46
  • Putin wciąga kokainę 19 lut 2012, 12:00 Putin zapomniał, że nie można zażywać narkotyków, którymi się handluje. Zaćpał się swoją propagandą tak, że jeśli nie sfałszuje wyborów, to sromotnie je przegra – mówi Anton Nosik, pionier rosyjskiej blogosfery i jeden z liderów opozycji w Rosji. 48
  • Wrzenie Watykanu 19 lut 2012, 12:00 Plotki o rzekomym zamachu na Benedykta XVI wywołały kolejną już medialną burzę wokół Watykanu. Nawet przychylni Kościołowi komentatorzy zastanawiają się, czy papież jeszcze panuje nad skłóconymi frakcjami kardynałów. 52
  • Honor i histeria 19 lut 2012, 12:00 Wielka Brytania i Argentyna znów się kłócą o kilka wysepek na południowym Atlantyku. W ruch poszły wyzwiska, wielka dyplomacja, a także lotnictwo i okręty atomowe. 56
  • Syndyk greckich euromarzeń 19 lut 2012, 12:00 Przepraszający uśmiech rzadko znika z twarzy Lukasa Papademosa. Kraj, którym rządzi, stoi na skraju bankructwa, wstrząsany kryzysem i rozruchami. Kraj, który przed laty sam wprowadził do strefy euro. 60
  • Cały naród szuka gazu 19 lut 2012, 12:00 Gaz łupkowy to jedna z idée fixe premiera Donalda Tuska. Prezesi kontrolowanych przez państwo firm będą wiercić do upadłego w jego poszukiwaniu. W to wiercenie angażują się już nie tylko paliwowi potantaci, jak Orlen, Lotos czy PGNiG, ale także inne spółki z grubszym... 63
  • Playboy światowych finansów 19 lut 2012, 12:00 Rothschild. To nazwisko zobowiżzuje. Gdy Nat to sobie uświadomił, skończył z imprezami, wziął się do interesów i… dopiero wywołał skandal! 66
  • Kanada pachnąca miedzią 19 lut 2012, 12:00 Dotychczas słynęliśmy w świecie biznesu z polskiej wódki i kiełbasy, ale wreszcie mamy szansę zagrać w znacznie poważniejszej lidze. Jeśli KGHM zdoła kupić kanadyjski konglomerat górniczy Quadra, to stanie się światową potęgą w produkcji miedzi. 71
  • Nagi rycerz 19 lut 2012, 12:00 Najważniejsza impreza w świecie filmu czy parada rywalizujących aktorskich ciał? Nagrody dla najlepszych artystów czy wynik drogich kampanii? Na pewno mityczna gala, która wciąż budzi emocje. Oto zestaw elementów składających się na ten mit. 74
  • Gwiazdy okupują 19 lut 2012, 12:00 Angelina Jolie, Meryl Streep, Charlotte Gainsbourg, Antonio Banderas, Michael Fassbender, Christian Bale i inni – w tym roku berlin był wyjątkowo glamour. Bo choćby festiwal był najbardziej zaangażowany i politycznie słuszny, to dziś bez gwiazd nie ma racji bytu. 80
  • Ostatnia księżniczka popu 19 lut 2012, 12:00 Śmierć Whitney Houston to symboliczne zamknięcie epoki, która minęła już dawno temu. 82
  • Wyżej nie ma już nic 19 lut 2012, 12:00 Często gwiazdy wykazują psychikę dwubiegunową, są uzależnione od adrenaliny, jaka towarzyszy sławie. Albo mają high life, są w świetnej formie i czują, że zawojują świat, albo są wycofane, zamknięte w sobie, piją, ćpają – mówi specjalista ds. profilaktyki społecznej... 86
  • Walcząca z diabłami 19 lut 2012, 12:00 Wywołuje skandale, walczy z Kościołem, w internecie dzieli się prywatnością z fanami. Dopiero na końcu budzi emocje muzyką. Sinead O’Connor to prawdziwa wojowniczka w sutannie. 88
  • Jestem. Jeszcze nie rezygnuję 19 lut 2012, 12:00 Zniknął na kilka lat, ale właśnie wrócił. Robert Gonera zagrał drugoplanową, ale intrygującą rolę w filmie „Big love”. I zapowiada, że wbrew doniesieniom mediów nie zamierza rzucać aktorstwa. 91
  • Postna głowa od śledzia 19 lut 2012, 12:00 Niedawno na moim zakąskowym półmisku wylądował śledź przygotowany razem z głową. Choć spojrzał na mnie smętnie, to od razu zauważyłam, jak ładny kolor ma śledziowa głowa, i przypomniałam sobie okładkę książki o kuchni molekularnej, której autorem jest Ferran Adrią i która cała... 96
  • Nikt nie woła, by powołać 19 lut 2012, 12:00 Powołanie definiuje się na ogół jako wezwanie od Boga. Pan Bóg ma najwyraźniej ostatnio chore gardło (zimą rzecz normalna, a i wiek pewnie robi swoje), bo słabo i rzadko kiedy woła. Dawniej seminaria pękały w szwach, dziś świecą pustkami. Spada liczba powołań, a tym samym... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany