Siedem powodów, dla których rok 2014 (i następne) będzie rokiem kobiet

Siedem powodów, dla których rok 2014 (i następne) będzie rokiem kobiet

André Malraux powiedział kiedyś, że „wiek XX albo będzie wiekiem religii, albo go nie będzie”. Jego przewidywania okazały się nieprawdziwe. Nie wiem, czy ktoś już ogłosił, jaki ma być wiek XXI, ale nie sądzę, by był triumfem jakiejkolwiek religii. Świat się laicyzuje i zmierza – pomału, niejednorodnie, ale konsekwentnie – w kierunku równości. Przede wszystkim: równości kobiet i mężczyzn. Dlatego też są powody, by uznać że 2014 i następne będą latami, gdy kobiety będą doganiały mężczyzn w różnych dziedzinach aktywności oraz władzy. Powodów jest co najmniej siedem oraz Jacek Kurski.

Powód pierwszy. Od co najmniej 200 lat jesteśmy świadkami „miękkiej”, ale potężnej rewolucji, która radykalnie zmienia strukturę dotychczasowych społeczeństw. Zauważają to socjologowie. Twierdzą (m.in. Urlich Beck), że jej siłą sprawczą jest emancypacja kobiet. Po tysiącach lat, gdy zamknięte były w sferze domowej, bez żadnych praw, kobiety wkraczają w świat publiczny: pracują, głosują, zarządzają, decydują o swojej płodności. Dawne społeczeństwa, stając się nowoczesnymi w sferze publicznej, pozostawały feudalne w sferze domowej; w sferze publicznej pracę wynagradzano, przemoc karano, w sferze prywatnej praca nie była wyceniana, przemoc nie była karana. To się dziś pomału zmienia, choć opory konserwatystów np. przed ratyfikowaniem konwencji w sprawie przeciwdziałania przemocy domowej pokazują, że w Polsce feudalizm jeszcze mocno się trzyma.

Powód drugi. Radykalną zmianę struktury społeczeństwa Zachodu zapowiadała już rewolucja francuska, głosząc hasła wolności, równości i braterstwa. Wolność już mamy, dziś motorem zmian może być tylko równość, która jest zarazem warunkiem spójności społecznej (dawnego braterstwa). Dzisiejsza Europa przetrwa nie dlatego, że jest emisariuszem wolności, ale dlatego, że ceni i realizuje ideały równości.

Powód trzeci. Jak nigdy potrzebujemy balansu, równowagi nie tylko między wolności i równością, ale między ekspansją (ekonomiczną) a ochroną (przyrody), między konkurencyjnością (na rynkach) a troską (o tych, którzy na rynkach nie dają sobie rady). Z nadmiaru lub niedostatku wszystko ginie, twierdził Arystoteles. W przyrodzie i w życiu ludzkich społeczności najważniejsza jest równowaga. Jej miernikiem jest równość między kobietami i mężczyznami.

Powód czwarty. Kobiety to niezużyte residuum wiedzy, umiejętności, troski, gotowości do współpracy i wielu możliwości, które nie zostały jeszcze sprawdzone w życiu publicznym, choć dzięki nim przez tysiące lat przetrwały rodziny. Kobiety to wielka siła innowacyjności i pokłady niespożytej energii. Już sto lat temu zauważyła to Irena Krzywicka, która pisała: „Dziś, kiedy nauczono się ograniczać płodność, ta olbrzymia masa energii idzie w świat i powoli zaczyna zmieniać jego oblicze. Bo na dnie tych wszystkich przemian dziejących się na naszych oczach, tkwi kobieta, żywioł, którego ludzkość jeszcze dobrze nie zna i nie rozumie, z którym nie umie się jeszcze obchodzić – potężna siła rozrodcza skierowana w inne łożysko”.

Powód piąty. Kobiety nie są jeszcze zdemoralizowane przez władzę. Są poza układami, również korupcyjnymi. Nie twierdzę, że nie są zdolne do korupcji, przemocy czy nepotyzmu, ale – statystycznie – na razie ich udział w działaniach korumpujących życie gospodarcze i polityczne jest minimalny. Mogą więc je oczyścić, rewitalizować. Tak jak mężczyźni mogą nieco odfeminizować niektóre zawody i relacje domowe, dzieci bardzo potrzebują prawdziwych ojców.

Powód szósty. Obserwując życie publiczne (zwłaszcza politykę), mam nieodparte wrażenie, że mężczyźni są zmęczeni i zagubieni; oparty na feudalizmie patriarchat wyczerpał swoje żywotne siły.

Hegel twierdził, że każda forma cywilizacji przeżywa swoje dzieciństwo, dojrzałość i schyłek. Patriarchat zaczął właśnie ten trzeci okres. Widać to szczególnie w polityce (nie tylko polskiej): żadnych nowych idei, żadnych wizji, żadnej żywotności. Niezależnie od tego, która partia rządzi, jest tak samo. Nie od partii zależy więc rzeczywista polityczna zmiana, ale od płci.

Powód siódmy. Mężczyźni za długo zajęci byli władzą i gromadzeniem bogactw, za mało zajmowali się sobą. Dziś dużo mówi się o kryzysie męskości. Kobiety od czasów działalności pierwszych sufrażystek i feministek, od czasów Simone de Beauvoir bardzo intensywnie zajmowały się problemem własnej tożsamości, własnych praw i nowych perspektyw życiowych, które daje wolność. Można powiedzieć, że w większym stopniu niż mężczyźni wiedzą, kim są, a zwłaszcza czego chcą.

Jeszcze jest jeden powód: np. Jacek Kurski. Mężczyzna ten ostatnio powiedział, że parytety „są niezgodne z człowieczeństwem”. Według Jacka Kurskiego „z człowieczeństwem” zgodne są zapewne szybkie samochody i duże zarobki w Brukseli. Czyż pan poseł nie jest doskonałym dowodem na to, że formacja, do której należy, czyli patriarchat, ma charakter schyłkowy? Czas takich mężczyzn pomału dobiega końca. Stanowczo lepiej przysłużą się cywilizacji, gdy zajmą się zmywaniem naczyń i odkurzaniem własnych domów niż polityką. Rok 2014 będzie rokiem Elżbiety Bieńkowskiej, Barbary Nowackiej, Kazimiery Szczuki, Wandy Nowickiej, Róży Thun, Leny Kolarskiej-Bobińskiej, Niki Bochniarzowej, Doroty Warakomskiej, Agnieszki Szygendy, Bogumiły Matuszewskiej i wielu, wielu innych. Niestety będzie to też rok posłanki Krystyny Pawłowicz (choć już nie Beaty Kempy). Ale iluż Pawłowiczów mamy od setek lat wśród mężczyzn? A pani poseł jest tylko jedna.

Polityka

1 Ewa Kopacz

Kierowniczka

Kierownik jest u kierowniczki – coraz częściej można usłyszeć w Sejmie. „Kierownik” to oczywiście premier. „Kierowniczka” – marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Jeden z niewielu polityków, do których szef rządu ma całkowite zaufanie. – Jeśli Donald zdecydowałby się na podbój Brukseli, partia trafi w jej ręce – wyrokuje dobrze zorientowany polityk Platformy. – Namaści ją Donald, a Graś z Protasiewiczem dopilnują, by to Ewa została wybrana na nową szefową partii – tłumaczy. Na razie premier konsekwentnie twierdzi, że wbrew spekulacjom nie chce kandydować ani na stanowisko szefa Komisji Europejskiej, ani przewodniczącego Rady Europejskiej. Politycy Platformy twierdzą jednak, że za pół roku może się to zmienić. Zresztą nawet gdyby się nie sprawdził scenariusz europejskiej kariery Tuska, Ewa Kopacz i tak jest już jedną z najważniejszych postaci na polskiej scenie politycznej. – Przed ostatnią rekonstrukcją rządu Ewka znała nazwiska ministrów, których premier chciał powołać do rządu, wcześniej niż prezydent, który rekonstrukcję rządu musiał oglądać w telewizji. Taka sytuacja! – śmieje się mój rozmówca. Rzeczywiście, marszałek Sejmu jest jedną z niewielu osób, którą szef rządu informuje o swoich planach. Wie, że jej atutem jest absolutna dyskrecja. Jej partyjni wrogowie – a ma ich sporo – opisują ją krótko: chaotyczna i histeryczna. Jednak nawet najzacieklejsi przeciwnicy podkreślają całkowitą lojalność wobec Tuska. Złośliwi mówią, że bez premiera nie zaistniałaby na scenie politycznej, a już na pewno nie zaszła tak daleko. Przyjaciele odpowiadają jednak: to twarda kobieta, której nikt za darmo nic nie dał. Sama potrafi się bić! Jej wejście do polityki było efektem rywalizacji z mężem. Pomagała mu w kampanii samorządowej, on się nie dostał, za to ona poczuła bakcyla. W 1998 r. postanowiła wystartować w następnych wyborach do sejmiku wojewódzkiego. Dostała się. W Platformie od początku była specjalistką od zdrowia, po wyborach w 2007 r. została szefem tego trudnego resortu. – Krzyczała, trzaskała drzwiami, ale jak coś ustaliliśmy, to było święte. Nieustępliwa. Prędzej wróciłaby z rady ministrów z własną dymisją niż ze zmienionym projektem – opowiada urzędnik Ministerstwa Zdrowia. Jako marszałek Sejmu na sali obrad jest oazą cierpliwości, choć na ogół irytuje się szybko. Przykład? Rzym. Październik 2012 r. Ewa Kopacz czeka we włoskim parlamencie na swojego odpowiednika. Spotkanie jest umówione na 9.30. Kamery ustawione, dziennikarze gotowi, a szefa włoskiego parlamentu nie ma. Mija pięć minut, dziesięć. Wściekła marszałek Sejmu oznajmia, że czeka jeszcze tylko pięć minut i kończy wizytę. Gianfranco Fini pojawia się dokładnie w momencie, kiedy Kopacz chce opuścić budynek. – W Polsce to mężczyźni czekają na kobiety, a nie odwrotnie – wypala na dzień dobry włoskiemu gospodarzowi. Jednak w polityce Kopacz umie czekać na swój czas. I wiele wskazuje na to, że on nadchodzi. Pytanie, czy swoją pozycję wykorzysta do tego, by stać się samodzielnym politykiem, czy pozostanie politycznie uzależniona od „kierownika”. Agnieszka Burzyńska

Następczyni Tuska

2 Elżbieta Bieńkowska

Od niedawna wicepremier, ale w przyszłości być może premier. Jeśli Donald Tusk zrezygnuje z fotela szefa rządu, to właśnie ją zapewne namaści na swoją następczynię. „Twarda baba ze Śląska” zaliczyła co prawda wizerunkową wpadkę nonszalanckim: „Sorry, taki mamy klimat”, nie ma jednak wątpliwości, że w powierzonym jej superministerstwie infrastruktury i rozwoju regionalnego sobie radzi. Porządki zaczęła już w pierwszym dniu urzędowania, wzbudzając strach, ale i szacunek. Jeśli nie polegnie na swojej zbytniej szczerości i niewyparzonym języku (którego podobno nie zamierza stępiać), kariera stoi przed nią otworem. Jeśli nie w polskiej polityce, to w europejskiej. AB

Radykalna twarz prawicy

3 Krystyna Pawłowicz

Niewątpliwie najwyrazistsza kobieta po prawej stronie sceny politycznej. Na jej głos możemy liczyć zawsze, gdy trzeba dać odpór gender, feministkom lub bronić „tradycyjnie rozumianej cywilizacji”. Wtedy PiS wystawia ją do boju, bo profesor słynie z wyrazistego, wręcz szokującego języka. I zdaje się na tej drodze rozkręcać. W ten rok weszła już z impetem, stwierdzając, że Europa to „dom publiczny, w którym wszystko wolno. Z kozą, koniem, z małpą...”. Pawłowicz najczęściej poświęca uwagę właśnie mniejszościom seksualnym. Wzbudza wściekłość oponentów, a czasem też zażenowanie partyjnych kolegów. Jedno jest pewne: w coraz większym stopniu staje się twarzą i ustami prawicy w Polsce. GIEL

Superprezydentka

4 Hanna Gronkiewicz-Waltz

Skoro idą wybory, można się spodziewać, że prezydent Warszawy znów zadba o „komunikację z mieszkańcami stolicy”. A to kawę rozda w metrze, a to zorganizuje zniżki na Kartę Warszawiaka. Po tym jak się obroniła w jesiennym referendum, jest na fali. W kampanii samorządowej (wybory jesienią) będzie przekonywać, że jest polskim Bloombergiem. Na razie w sondażach deklasuje rywali, wiele więc wskazuje na to, że zostanie prezydentem stolicy na trzecią kadencję. Do tego ma silną pozycję w partii, uchodzi za jedną z dwóch najważniejszych kobiet w Platformie (obok Ewy Kopacz). GIEL

„Falski” w spódnicy

5 Joanna Kluzik-Rostkowska

W tym roku o nowej szefowej MEN nieraz będzie głośno. Przede wszystkim nadzoruje prace nad bezpłatnym podręcznikiem, który we wrześniu ma trafić w ręce wszystkich pierwszoklasistów w Polsce. Zadecyduje więc, kto dla polskich dzieci będzie „Falskim XXI w.”. Oprócz tego pani minister zapowiada m.in. stworzenie nowego programu edukacji seksualnej w szkołach, a także zwiększenie dostępu do nauki etyki w szkole. Przy okazji zdążyła już zbulwersować nauczycieli zapowiedzią wydłużenia czasu ich pracy. No i to za jej kadencji po raz pierwszy sześciolatki (dzieci urodzone w pierwszej połowie 2008 r.) obowiązkowo pójdą do szkół! KŚ

Biznes

1 dr Małgorzata Adamkiewicz

Innowator w biznesie

W jej firmie prowadzi się badania nad poszukiwaniem innowacyjnych leków na nowotwory. Małgorzata Adamkiewicz sprawuje funkcję dyrektora generalnego Grupy Adamed – polskiej firmy farmaceutyczno-biotechnologicznej. Producenta ponad 250 produktów nowej generacji, oferowanych w 40 krajach na całym świecie. Małgorzata Adamkiewicz jest doktorem nauk medycznych. Ukończyła Wydział Lekarski Uniwersytetu Medycznego w Warszawie oraz The Stockholm School of Economics Executive Educations. Swoje osiągnięcia i prace w dziedzinie medycyny prezentowała na konferencjach w Polsce i za granicą oraz na łamach cenionych pism naukowych. Karierę zawodową rozpoczęła w Klinice Endokrynologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Od lat jest jednak związana z Grupą Adamed, gdzie opracowywała rozwiązania i patenty na leki przełamujące monopol zachodnich koncernów. W ten sposób miliony Polaków uzyskało dostęp do nowoczesnych terapii. Obecnie odpowiada za działalność operacyjną grupy. Adamed zatrudnia blisko 1400 osób, ma filie na Ukrainie, w Rosji, Hiszpanii i Kazachstanie. Jest pierwszą tego typu polską firmą, która utworzyła konsorcjum naukowo-przemysłowe z polskimi uczelniami i prowadzi badania nad innowacyjnymi terapiami. Adamkiewicz jest także związana z branżą hotelarską. Jest udziałowcem czterogwiazdkowego hotelu Narvil – Conference & Spa w Serocku. Poza tym jest członkiem Polskiej Rady Biznesu oraz Business Centre Club. Zasiada w radzie nadzorczej Banku Pekao SA. Jest także członkiem Światowego Towarzystwa Endokrynologicznego. Szymon Krawiec

Dyplomatka w biznesie

2 Beata Stelmach

To był biznesowy transfer 2013 r. W listopadzie Beata Stelmach z gabinetu wiceministra spraw zagranicznych trafiła na fotel dyrektora General Electric, trzeciego największego przedsiębiorstwa na świecie. Na nowym stanowisku ma odpowiadać za rozwój firmy w Polsce i krajach bałtyckich. Tylko u nas GE zatrudnia 10 tys. pracowników. Ma centrum technologiczne i pięć zakładów produkcyjnych. W tym roku okaże się, czy dyplomatyczne kontakty Stelmach pomogą firmie w zdobyciu nowych kontraktów i zleceń. SK

Magnatka medialna

3 Aldona Wejchert

Najbliższe lata mogą sprawić, że stanie się ona najważniejszą rozgrywającą kobietą na polskim rynku medialnym. Po spłaceniu członków rodziny Wejchertów: Łukasza Wejcherta i jego sióstr Agaty Wejchert-Dworniak i Victorii Wejchert – stała się największym udziałowcem ITI i jedną z najbogatszych Polek, z majątkiem szacowanym na 1,3 mld zł. Umowa z Canal+ zakłada, że dopiero w 2016 r. Francuzi będą mieli opcję kupna pozostałych udziałów w TVN i faktycznie będą mogli przejąć spółkę. Jeśli do tej pory uda się jej wzmocnić pozycję i wartość zadłużonego TVN, który jest klejnotem w koronie całego ITI, transakcja ta może być dla niej bardzo korzystna. GS

Pracodawca pożądany

4 Olga Grygier-Siddons

PwC jest od lat w czołówce najlepszych firm doradztwa podatkowego i jednocześnie najbardziej pożądanym pracodawcą. Być może dlatego, że od czterech lat kieruje nim kobieta. Olga Grygier mając 18 lat, wyjechała do Anglii. Miała to być kilkumiesięczna wizyta u wujka, przedłużyła się jednak do 23 lat. W Anglii ukończyła studia w Manchesterze, potem trafiła do PwC, gdzie została partnerem. W 2004 r. wróciła do Polski, w Warszawie została szefem działu usług doradczych. W 2009 r. została szefem PwC w Polsce, a wkrótce obejmie stanowisko szefa firmy w całym regionie. Jej sposób na sukces? Szybkie podejmowanie decyzji i samodyscyplina, w której pomaga jej uprawianie od kilkunastu lat jogi. GS

Konstruktorka sukcesu

5 Krystyna Boczkowska

Co kobieta robi w firmie sprzedającej wkrętarki, młoty udarowe czy podkaszarki? Skutecznie łamie stereotypy. Od siedmiu lat Boczkowska jest prezesem firmy Robert Bosch sp. z o.o, która reprezentuje interesy tego giganta technologicznego w Polsce. Sama jest konstruktorem, karierę rozpoczęła w legendarnych Zakładach Radiowych im. Marcina Kasprzaka. W polskim oddziale Boscha była jednym z pierwszych pracowników, potem systematycznie pięła się po szczeblach kariery. Od marca 2006 r. jest prezesem. Firmie pod jej przywództwem udaje się z roku na rok poprawiać rentowność i zysk, co na tak konkurencyjnym rynku nie jest proste. GS

Kultura i show-biznes

1 Nina Terentiew

Caryca rozrywki

Nie bez powodu nazywana carycą. Od lat jest jedną z najbardziej wpływowych kobiet w polskich mediach, a jej rola ciągle rośnie. Wszystko wskazuje na to, że tak zostanie. Ambitna, twarda, uparta i mocno stąpająca po ziemi. – Badania pokazały, że rozrywkę oglądają najczęściej ludzie wykształceni i zmęczeni. Traktują ją jak gumę do żucia dla oka. Bo czymże jest telewizja? Po co została w Ameryce wymyślona? Nie po to, żeby misjonarzy edukować! – mówiła w jednym z wywiadów. Podobnie jak to, że tak naprawdę nie jest ważne, co lub kto jej się podoba. Ważne, co kochają miliony widzów. A ona to wie jak mało kto! Jeszcze kilkanaście lat temu takie podejście budziło kontrowersje. Oskarżano ją nawet o psucie gustów Polaków. Dziś inne telewizje poszły w jej ślady. Nawet gdy któryś z jej pomysłów nie do końca się sprawdził (jak chociażby „Gwiezdny Cyrk” zdjęty z anteny po zaledwie ośmiu odcinkach), odważnie szuka dalej. W tym roku ma kolejną szansę na sukces: postawiła na format sprawdzony i wiosną jej stacja będzie emitować hitowy „Taniec z gwiazdami”. Polsat wykupił licencję, wykorzystując wahania TVN, który nie mógł się zdecydować, czy kontynuować format. Efekt medialny już jest. „Taniec”, którego w TVN pokazano 13 edycji, zawsze cieszył się ogromną popularnością. Informacja o tym, że teraz pojawi się w Polsacie, rozpala tabloidy i portale do czerwoności. – Przejęcie formatu TVN to może być symboliczna konfrontacja. Jestem pod wrażeniem odważnej decyzji – oceniał to posunięcie prezes ATM Grupa Grupy Andrzej Muszyński. Nikt nie ma wątpliwości: Terentiew wygrała kolejną ważną batalię w walce o widza na płaszczyźnie rozrywki. Jest też mistrzynią kreowania gwiazd, których swoim „telewizyjnym nosem” wyczuła całkiem sporo. Niejednokrotnie to jej zdanie stanowiło przepustkę do kariery utalentowanych młodych ludzi. Chociaż sama przyznaje, że po drodze popełniła kilka błędów. Nie poznała się np. na zespole Blue Café. Jednak zaraz dodaje. – Nikogo nie zniszczyłam. Najwyżej nie dałam szansy, ale nie jestem ani nie byłam Bogiem. Nina Terentiew w telewizji pracuje od początku lat 70. Najpierw w TVP, gdzie przez ponad 13 lat była gospodynią „Bezludnej wyspy”, programu, którym wyprzedziła epokę. To do niej przychodziły największe gwiazdy, opowiadając nie tylko o swojej pracy, lecz także o prywatnym życiu i zwierzając się przed kamerą. Konsekwentnie pięła się po szczeblach kariery, szefując m.in. telewizyjnej Dwójce. W 2006 r. zdecydowała się odejść do komercyjnej konkurencji. Dlaczego? Nigdy tego wprost nie powiedziała, sugerując jedynie, że potrzebowała chyba więcej wolności w realizacji swoich śmiałych pomysłów. Wielu twierdziło, że po tylu latach pracy w telewizji publicznej „na wolnym rynku” sobie nie poradzi, okazało się, że jest dokładnie na odwrót. W samym Polsacie jej wpływy wciąż rosną. Podobno w czasie rozstrzygania najważniejszych kwestii w stacji niezmiennie pada pytanie: „Co na to Nina?”. Katarzyna Nowicka

Artystka, która umie czekać

2 Kamilla Baar

Ma 34 lata, świetną figurę i niski, trochę zachrypnięty głos. I umie czekać. A ostatnio jej konsekwentnie budowana kariera nabiera wyraźnego rozpędu. Przede wszystkim jest aktorką Teatru Narodowego, ale popularność zdobyła debiutem na wielkim ekranie w „Vinci” Juliusza Machulskiego i oczywiście rolą Hany Goldberg, lubianej przez widzów lekarki z serialu „Na dobre i na złe”. W „Pamiętniku pani Hanki” wyreżyserowanym przez Borysza Lankosza śpiewała piosenki Wasowskiego, pod koniec 2013 r. zagrała główną rolę w Teatrze Telewizji „Dawne grzechy”, wciąż można ją oglądać w komedii „Wkręceni”. Lata, które nadchodzą, będą należały do niej. KK

Reżyser ponad granicami

3 Małgorzata Szumowska

W ubiegłym roku była na topie – jej „W imię...” spotkało się ze świetnym przyjęciem w konkursie głównym festiwalu w Berlinie. Wszystko wskazuje na to, że przyszły rok będzie kolejnym, w którym jej akcje wzrosną: Szumowska przygotowuje kolejny po „Sponsoringu” projekt z Juliette Binoche. Czemu zawdzięcza sukces? Jako jedna z pierwszych reżyserek zrozumiała, co dla kina oznacza znoszenie się granic. Dobrze porusza się w świecie kina europejskiego. Ma na koncie nominacje do Europejskich Nagród Filmowych, reprezentuje Zentropę Larsa von Triera w Polsce. Ale przede wszystkim jest reżyserką z własnym, ostrym spojrzeniem na rzeczywistość. KK

Sumienie szoł-bizu

4 Karolina Korwin Piotrowska

Czasami jej zdanie decyduje o tym, czy w świecie polskich celebrytów ktoś jest „hot”, czy „not”. Piekielnie inteligentna i bezkompromisowa, przez co jedni ją kochają, inni nienawidzą. Dziennikarka, autorka „Magla towarzyskiego” (TVN Style) i „Na językach” (TVN), a także felietonistka „Wprost” staje się swoistym „sumieniem polskiego show-biznesu”. Głośno mówi o aferach w świecie gwiazd, piętnuje ich nieetyczne zachowania, ale kiedy trzeba – ujawnia pikantne szczegóły skandali, jak choćby ostatniego dotyczącego menedżerki gwiazd Małgorzaty Herde. W tym roku zapewne będzie miała dużo pracy, wszak celebryci raczej nie będą nas oszczędzać. PSJ

Rok podsumowań i wyzwań

5 Agnieszka Odorowicz

Ostatni rok pełnienia przez Agnieszkę Odorowicz funkcji dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej będzie czasem podsumowań. Ale także kolejnych decyzji i ważnych premier. Zadebiutuje nowy szef festiwalu w Gdyni Michał Oleszczyk, na ekrany wejdzie największa produkcja ostatnich lat, „Miasto 44” Jana Komasy. Polscy reżyserzy wciąż poruszają trudne tematy, kolejne tytuły proponują autorzy średniego pokolenia, do debiutów przygotowują się ciekawi absolwenci szkół. Umożliwia im to m.in. prowadzony przez nią PISF. I co najważniejsze: wróble na warszawskich dachach ćwierkają, że po zakończeniu pracy w Instytucie ma otrzymać inną, bardzo poważną propozycję zawodową! KK

Społeczeństwo

1 Dominika Kozłowska

Lepsza twarz Kościoła

Jedna z najsympatyczniejszych twarzy polskiego Kościoła. I w dodatku coraz widoczniejsza. Ze zdaniem redaktor naczelnej miesięcznika „Znak” Dominiki Kozłowskiej liczą się i biskupi, i feministki. Jej notowania wzrosły po tym, jak w połowie stycznia wzięła udział w konferencji episkopatu poświęconej gender. W zamyśle organizatorów jej udział w debacie miał stanowić wizerunkową odtrutkę na falę krytyki, jaka spadła na biskupów po ogłoszonym kilkanaście dni wcześniej agresywnym liście o gender. – W kościelnych dyskusjach z rzadka udaje się wyjść poza horyzont własnych lęków, uprzedzeń, stereotypów i uprzedzeń – przekonywała Kozłowska. Takimi wypowiedziami wielu w Kościele się naraża. Podobnie jak tym, że na łamach kierowanego przez nią katolickiego pisma pisze o teologii feministycznej czy homoseksualnym rodzicielstwie. Dwa miesiące temu wraz z feministką i publicystką „Krytyki Politycznej” Agnieszką Graff wzięła udział w dyskusji przy warszawskim kościele dominikanów. Spotkanie zaczęło się od protestów pod kościołem, później do sali, w której odbywała się rozmowa, „prawdziwi katolicy” wrzucili płonącą racę. Po spotkaniu Kozłowska wysłała do Agnieszki Graff e-maila z wyrazami ubolewania. „Gdybym nie była wierzącą katoliczką, patrzyłabym na to wszystko podobnie jak ty” – napisała Kozłowska. – Dla mnie jest osobą niezwykle ciekawą przez to, że tkwi pomiędzy dwoma światami. Choć jestem przekonana, że Dominice bliżej do Kongresu Kobiet niż do biskupa Hosera – mówi Agnieszka Graff. Jej zdaniem naczelna „Znaku” to jedna z najciekawszych osobowości współczesnego polskiego Kościoła. – Łączy w sobie młody wiek, ogromne oczytanie, wielką kulturę osobistą, sznyt starej krakowskiej inteligencji i chroniczną niechęć do myślenia stadnego – dodaje Graff. Kiedy w 2010 r. Kozłowska, atrakcyjna trzydziestolatka z doktoratem z filozofii, zostawała naczelną nobliwego, ale nieco przykurzonego katolickiego miesięcznika „Znak”, niewielu wierzyło w jej sukces. Tymczasem pismo z impetem wkroczyło w ogień debaty publicznej. Nowa naczelna odmłodziła zespół, otworzyła się na nowe technologie. – W znacznej mierze inteligencki etos otwartego katolicyzmu udało jej się przenieść w nowe realia – ocenia Ewa Karabin, teolożka, sekretarz Laboratorium Więzi i współzałożycielka magazynu „Dywiz. Pismo Katolaickie”. – W dodatku świetnie rozumie potrzebę profesjonalnego budowania PR, co nie dla wszystkich katolickich mediów jest oczywiste” – dodaje. Kozłowska jest stałą bywalczynią liberalnego Radia Tok FM, a trzy lata temu jako pierwsza publicystka katolicka wzięła udział w publicznej debacie z osobami homoseksualnymi organizowanej przez grupę Wiara i Tęcza. Ostatnio w Laskach pod Warszawą współorganizowała rekolekcje, podczas których przedstawiciele środowisk inteligencji katolickiej stworzyli dokument będący odpowiedzią na ankietę papieża Franciszka. Napisali w nim m.in. o potrzebie dyskusji na temat podejścia Kościoła do antykoncepcji czy rozwodników żyjących w powtórnych związkach. To, że także episkopat dostrzegł Kozłowską, może być jaskółką zmian w polskim Kościele. Marcin Dzierżanowski

Liderka

2 Ewa Błaszczyk

Początek roku 2014 przyniósł jej kilka spektakularnych sukcesów. W założonej przez nią klinice Budzik wybudzili się ze śpiączki 10-letni Filip, a krótko po nim 12-letnia Amanda. I jak podkreśla Ewa Błaszczyk, Budzik nie zamierza zwalniać tempa. Aktorka i założycielka fundacji Akogo? za swoją działalność została też na początku roku uhonorowana nagrodą Liderzy Medycyny w kategorii działalność charytatywna. O jej wpływach może świadczyć to, że dwa miesiące temu wystarczyła jej krótka rozmowa z premierem, by jej klinika, której groziły kłopoty finansowe, dostała nowy kontrakt z NFZ. KŚ

Robi swoje

3 Agata Młynarska

To ona będzie decydowała o tym, kto w porze największej oglądalności przemawia do milionów Polaków. Od września ubiegłego roku prowadzi bowiem w TVP 1 talk-show „Świat się kręci”, w którym łączy aktualności, publicystykę i rozrywkę. I choć na początku spotkała się z krytyką, widzowie doceniają projekt – w pierwszych tygodniach program śledziło 902 tys. osób, a już w grudniu – 1,36 mln widzów. Wszystko wskazuje więc na to, że ten rok będzie należał do niej. Tym bardziej że dziennikarka nie przejmuje się krytyką, w myśl słynnej maksymy swojego ojca Wojciecha Młynarskiego: „Róbmy swoje”! KŚ

Mimo wszystko

4 Anna Dymna

Kiedy w noworocznym programie w TVP Info prowadzący zapytał Annę Dymną, jaki będzie nadchodzący rok, odpowiedziała bez wahania: „Dobry!”. Nic dziwnego: w 2014 r. zakończy budowę ośrodka „Spotkajmy się” w Lubiatowie. Ten rok to także 10. Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty dla niepełnosprawnych wokalistów. Aktorka i prezeska fundacji Mimo Wszystko od lat niezmordowanie pomaga osobom niepełnosprawnym intelektualnie. I nie zamierza odpoczywać: jeszcze w ubiegłym roku udało się uroczyście otworzyć ośrodek rehabilitacyjno-terapeutyczny Dolina Słońca w Radwanowicach. KŚ

Lobbystka

5 Anne Applebaum

Do niedawna można było o niej mówić jako o najskuteczniejszej zagranicznej lobbystce na rzecz Polski. Teraz można już ją przedstawiać jako jedną z najbardziej wpływowych Polek – wszak pół roku temu uzyskała polskie obywatelstwo. Światowej sławy amerykańska pisarka i dziennikarka (ostatnio pisze felietony o polityce zagranicznej dla „The Washington Post”), a prywatnie żona szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, od lat promuje polską historię i kulturę, a ostatnio nawet kuchnię. Jej książka kucharska „From a Polish Country House Kitchen” odniosła sukces międzynarodowy. Nie słabną też jej wpływy polityczne, co może stanowić atut w politycznych planach euroatlantyckiej kariery męża, o których spekuluje się coraz głośniej. MAD

Sport

1 Justyna Kowalczyk

Narodowa duma

Jest dziś wszędzie. Nic dziwnego: mimo pękniętej stopy zdobyła upragnione złoto na olimpiadzie w Soczi. W narodowej euforii i podziwie dla jej olimpijskiego sukcesu można znaleźć nie tylko tak popularną nad Wisłą tabletkę na polskie kompleksy. Jej zwycięstwa to efekt katorżniczej pracy, przełamywania słabości, zaciskania zębów, kiedy boli, i morderczej walki o sukces. Nie mamy wątpliwości, że w 2014 r. dla milionów Polaków sukces będzie nosił imię Justyna! Chyba urodziła się z potrzebą zwalczania trudności. Kiedy cztery lata temu po pierwszym olimpijskim złocie w Vancouver rozmawiałem z jej mamą, mówiła, że Justyna jako dziecko nienawidziła zimy. Była typowym piecuchem, takim, co woli kominek i ciepło od grubych kurtek i mrozu. Kiedy Janina Kowalczyk patrzyła na zdjęcia z zawodów córki, na których Justyna miała oblodzone rzęsy, nie wierzyła, ile jej dziecko musiało samo z sobą walczyć, żeby dojść do miejsca, w którym dziś jest. Całe sportowe życie Justyny to pokonywanie swoich słabości. Niechęci do rannego wstawania, zimna, śniegu, ciężkich podjazdów i bólu mięśni. Dlaczego właśnie jej się udaje? Sama o sobie mówi, że mieszkając u podnóża góry i pomagając rodzicom przy pracach w polu, wyrobiła sobie specyficzną mieszankę wiejsko-góralskiego charakteru. Ten charakter daje też o sobie znać poza narciarską trasą. Nie żałuje złośliwości swoim norweskim rywalkom. Kiedy jej formę krytykuje prezes PZN, potrafi się odgryźć. To nie jest pokorna dziewczyna. I pewnie dlatego odnosi sukcesy. Wspaniały występ w Soczi i to, że zawsze wymaga najwięcej od siebie, sprawiają, że dziś trudno znaleźć w Polsce kogoś, kto jej nie lubi. A jeszcze trudniej kogoś, kto jej nie szanuje. Nie zawsze tak było. W 2005 r. została zdyskwalifikowana na dwa lata, po tym jak w jej organizmie wykryto środek znajdujący się na liście zabronionych wspomagaczy. Dość szybko się wyjaśniło, że przyczyną był lek, który przepisano jej w powiatowym szpitalu w związku z bólem ścięgna Achillesa. Justyna przez kilka dni płakała jak bóbr. Dyskwalifikacja uniemożliwiała jej nie tylko start na olimpiadzie w Turynie, ale także stawiała pod ogromnym znakiem zapytania dalszą karierę. Federacja narciarska uwzględniła jej odwołanie i skróciła karę do sześciu miesięcy. Mimo to w prasie wciąż pojawiały się paszkwile oskarżające ją o nieuczciwe podejście do sportu. Te, które uważała za najbardziej niesprawiedliwe, wkleiła sobie do dzienniczka treningowego. Czytała to każdego ranka i pracowała jeszcze ciężej. Niedawno zapowiedziała, że będzie kończyć karierę. – Do jasnej cholery, pora zacząć żyć! – mówiła. Ale dopóki żyje na narciarskiej trasie, nie ma w polskim sporcie ważniejszej kobiety. Bartosz Janiszewski

Polka Healthy

2 Anna Stachurska –Lewandowska

W przeciwieństwie do innych wielkich gwiazd polskiego sportu postanowiła nie tylko odnosić sukcesy osobiste, ale i zmienić styl życia Polaków. Jeszcze do niedawna, mówiono o niej „żona Roberta Lewandowskiego”. Ale dziś coraz częściej to po prostu Anna Lewandowska. 25-letnia mistrzyni świata karate, wielokrotna medalistka Polski i Europy, reprezentantka Polski w karate tradycyjnym postanowiła się zabrać za zwyczaje żywieniowe i styl życia Polaków. Poradniczego bloga HPBA.pl – czyli Healthy Plan by Ann – prowadzi od stycznia ubiegłego roku. Od tego czasu zgromadziła na facebookowym fan page’u bloga ponad 52 tys. wiernych fanów. SK

Mistrzyni kortów

3 Agnieszka Radwańska

Do pełni szczęścia ciągle jednak brakuje tytułu wielkoszlemowego. Dlatego to będzie jej największy cel na 2014 r. W tegorocznym Australian Open dotarła do półfinału. Znana ze swojej nienagannej techniki Polka już trzykrotnie została wybrana na najpopularniejszą tenisistkę w plebiscycie WTA Tour. Za sławą i wynikami idą pieniądze. Radwańska co roku podnosi z kortu kilka milionów dolarów, do tego dochodzą kampanie reklamowe. Krakowianka w Polsce reklamuje Amicę oraz sieć Play, ale jest także twarzą szwajcarskiej marki zegarków Rado. PR

Dziewczyna na medal

4 Zofia Noceti-Klepacka

Zdobywa medale, prowadzi program w telewizji i działa charytatywnie! W sierpniu 2013 r. urodziła dziecko, cel na 2014 r. to zatem odbudowa formy i powrót do aktywności. W końcu już za dwa lata kolejne igrzyska, na których wbrew początkowym planom odbędą się wyścigi w jej klasie. Noceti-Klepacka zaistniała w świadomości Polaków podczas igrzysk olimpijskich w Londynie, kiedy zdobyła brązowy medal w windsurfingu w klasie RS:X. Znana jest też z zaangażowania w sprawy społeczne. W 2006 r. założyła fundację Heyprzygodo, która pomagała potrzebującym i uzdolnionym dzieciom. Medal z Londynu przekazała na aukcję, by ratować chorą dziewczynkę. Wylicytował go Jan Kulczyk i… zwrócił właścicielce. PR

Z wiatrem i pod wiatr

5 Irena Szewińska

Liczyłam na to, że będzie mnie dekorować Irena Szewińska – powiedziała Justyna Kowalczyk rozczarowana medalową dekoracją w czasie olimpiady w Soczi. Kamil Stoch miał więcej szczęścia – to właśnie najsłynniejsza polska multimedalistka wszech czasów zawiesiła złoty medal na jego szyi. Najbardziej znana lekkoatletka w historii polskiego sportu wciąż jest bowiem niedoścignionym wzorem dla wielu sportowców. Mamy nadzieję, że wpływy jedynej polskiej członkini MKOl będą wzrastały w związku ze staraniami Krakowa o organizację igrzysk zimowych w 2022 r. PSJ

Okładka tygodnika WPROST: 8/2014
Więcej możesz przeczytać w 8/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 48
  • Anka R IP
    Treść została usunięta z powodu złamania regulaminu forum.
    • NMC!!! IP
      Jeszcze o sporcie, kibicowaniu i takie tam......................
      Pisałem kiedyś chyba do Kristi o niejasnych zasadach rozgrywania mistrzostw w piłce ręcznej i to w duchu nierozumienia dlaczego polskim graczom przeniesiono punkty a komuś nie i krytykowałem strategie "przegrywania" by wygrać, zarazem przyjmuję do wiadomości: zasady są znane wszystkim!!!
      W wyścigach na lodzie ścigają się dwójki- to bardzo bliskie zasadom turnieju a tu okazuje się ,że liściowi mają pretensje ,że się wypruli z Koreańczykami a nasi nie-"niby" odpuścili z depresyjnymi.
      Zostawiając na boku fakt ,że kibic zawsze będzie ze swoimi i w doli i niedoli, to gdzieś po drodze klonowi trafili na Koreańczyków a mogli na Holendrów i.................... .Start w kategorii "odpuszczenie" w zawodach turniejowych to równie sensowne pretensje jak ten holenderski numer z głośnikami startera o 0,004s faworyzujący zewnętrznego.
      Adeptom kibicowania bezpłatnie i bezzwrotnie :))
      P.S. Właśnie teraz kibicuje mi się bez narodowego obciążenia, klonowi z koroniarzami- ba! cudnie grają i niech wygra lepsza drużyna!!!
      • Anka R IP
        Treść została usunięta z powodu złamania regulaminu forum.
        • NMC!!! IP
          HURRA CANADA DOSTAŁA W D...
          ALEŻ MI SIE PASKUDA PODKŁADA:))
          • Lucek XVI IP
            Treść została usunięta z powodu złamania regulaminu forum.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2014 (1616)

            • Jestę prorokię 16 lut 2014, 20:00 W 1995 r. napisałem opowiadanie „Krzyż” o księdzu Marcinie, gotowym zrezygnować z kapłaństwa, by uratować dziecko, które chce usunąć obca mu dziewczyna (ksiądz nie jest biologicznym ojcem). Opowiadanie zostało opublikowane... 4
            • Skaner 16 lut 2014, 20:00 KULTURA Polak wśród laureatów World Press Photo Amerykanin John Stanmeyer zwyciężył w tegorocznej edycji najbardziej prestiżowego konkursu fotograficznego World Press Photo. Jego zdjęcie przedstawia stojących w świetle księżyca... 6
            • Co z tym Trynkiewiczem 16 lut 2014, 20:00 MAREK BIERNACKI obiecał, że poda się do dymisji, jeśli Mariusz Trynkiewicz wyjdzie na wolność. Minister naprawdę bardzo się starał, by nie wypuścić seryjnego mordercy, ale nie wyszło. 12
            • Zdrowy przekręt 16 lut 2014, 20:00 Ogromne nieprawidłowości, miliony z publicznej kasy, naciski, CBA i prokuratura w akcji. Wśród bohaterów medycznego skandalu są minister BARTOSZ ARŁUKOWICZ i SZEF NFZ MARCIN PAKULSKI. 16
            • Pan poseł jest dżentelmenem 16 lut 2014, 20:00 Poseł PIOTR SZELIGA umie dziewczynę komplementować. I to powoduje jego polityczne kłopoty. 20
            • Miedź czy nie mieć 16 lut 2014, 20:00 ABW zbada, dlaczego Ministerstwo Środowiska oddało w niejasnych okolicznościach warte miliard dolarów złoże miedzi w ręce kanadyjskiej firmy reprezentowanej przez BYŁEGO PREZESA KGHM – dowiedział się „Wprost”. 22
            • Jak w rybnym 16 lut 2014, 20:00 TRWA POCZTOWA WOJENKA. Wszystkie chwyty dozwolone. 24
            • Koniec świata celebrytów 16 lut 2014, 20:00 Telewizjom coraz trudniej promować nowe twarze. W czasach posuchy umiejętność kreowania celebrytów zachowali w zasadzie jedynie NINA TERENTIEW I EDWARD MISZCZAK. 26
            • Wariaci Pana Boga 16 lut 2014, 20:00 Jeżdżą tam, gdzie nikt nie chce jeździć, bo trzeba być szaleńcem, żeby chcieć zostać misjonarzem. 30
            • Przełamać tabu 16 lut 2014, 20:00 Na pęcherz nadreaktywny choruje ok. 17 proc. Polaków po 40. roku życia. Liczba pacjentów rośnie wraz z wiekiem, częściej cierpią kobiety niż mężczyźni. Pęcherz nadreaktywny można skutecznie leczyć. Wystarczy przełamać wstyd i porozmawiać z lekarzem. 34
            • Siedem powodów, dla których rok 2014 (i następne) będzie rokiem kobiet 16 lut 2014, 20:00 André Malraux powiedział kiedyś, że „wiek XX albo będzie wiekiem religii, albo go nie będzie”. Jego przewidywania okazały się nieprawdziwe. Nie wiem, czy ktoś już ogłosił, jaki ma być wiek XXI, ale nie sądzę, by był... 36
            • Ballada o Januszkach 16 lut 2014, 20:00 Dorosłe dzieci biją i poniżają rodziców. Matki i ojcowie wolą przyjmować cięgi, niż wydać swoje latorośle w ręce prawa. 50
            • Złote dojne krowy 16 lut 2014, 20:00 Najlepsze uczelnie świata walczą z sobą o zagranicznych studentów. Polskie szkoły też chciałyby dołączyć do edukacyjnego wyścigu, ale nie bardzo potrafią. 53
            • Beksińscy – historia straszna 16 lut 2014, 20:00 Biografia Zbigniewa i Tomka Beksińskich, która za kilka dni ukaże się w księgarniach, dla wyznawców ich legendy okaże się bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. 56
            • Alfabet Beksińskiego 16 lut 2014, 20:00 Niepełna lista rzeczy, których Tomasz Beksiński nienawidzi (w porządku alfabetycznym). 58
            • OZE lokalnie – z korzyścią dlakonsumenta i bezpieczeństwaenergetycznego Polski 16 lut 2014, 20:00 Maciej Bando, wiceprezes Urzędu Regulacji Energetyki Dlaczego wśród pożądanych kierunków rozwoju sektora elektroenergetycznego w Polsce tak ważną rolę odgrywają odnawialne źródła energii? Między innymi dlatego, że jednym z wyzwań,... 62
            • Dotacje na wiatr 16 lut 2014, 20:00 Odnawialne źródła energii wciąż jeszcze mogą być szansą dla przedsiębiorców. Niestety, ciągle czekamy na ustawę, która ustali zasady gry w tej dziedzinie. 64
            • Zaprząc wiatr do pracy 16 lut 2014, 20:00 W Polsce podobnie jak w innych krajach Unii coraz więcej energii wytwarza się z odnawialnych źródeł. Charakter tych źródeł stawia przed sektorem energetycznym wyzwania, w których sprostaniu mogą pomóc firmy telekomunikacyjne. 70
            • Jak ściąć rachunki za ogrzewanie domu 16 lut 2014, 20:00 Nowy pomysł BOŚ Banku pozwala zmniejszyć wydatki na ogrzewanie domu niemal do zera, zyskać dodatkowe metry powierzchni domu dzięki wyższej zdolności kredytowej i chwalić się nowoczesnymi, ekologicznymi rozwiązaniami. 72
            • Bank z energią 16 lut 2014, 20:00 Proponujemy zupełnie nowe rozwiązanie. Kompleksową odpowiedź na potrzeby klienta, który chce mieć ciepło w domu, podgrzaną wodę i niskie rachunki – mówi Mariusz Klimczak, prezes BOŚ Banku. 73
            • Siła polskiej chemii 16 lut 2014, 20:00 Rok 2013 pokazał, jak się ukształtował sektor chemii przemysłowej w Polsce zarówno w odniesieniu do czynników makroekonomicznych, jak i zdarzeń inwestycyjnych. Kondycję polskiej chemii można oceniać, stosując różne miary: wyniki... 76
            • Nanofolia przyszłości 16 lut 2014, 20:00 Folia nanoER- GIS jest unikatowa na rynku. Najwięksi europejscy gracze nie mają jeszcze porównywalnych z nią produktów – mówi Tadeusz Nowicki, prezes Grupy ERGIS. 77
            • Chemiczny bieg ku przyszłości 16 lut 2014, 20:00 Po latach marazmu polski przemysł chemiczny wstaje z kolan i wreszcie stawia na innowacje. Czy mamy jeszcze szansę dogonić zagranicznych gigantów? 78
            • 12 mld zł na petrochemię 16 lut 2014, 20:00 Pod koniec ubiegłego roku Grupa Lotos i Grupa Azoty podpisały porozumienie w sprawie powołania spółki celowej i wykonania pełnego studium wykonalności kompleksu petrochemicznego zlokalizowanego w Gdańsku i na południu Polski. 83
            • Grzanie Hillary 16 lut 2014, 20:00 Publikacja prywatnych listów i e-maili Hillary Clinton potwierdza jej wizerunek zimnej baby ze stali. Taki image nie ułatwi jej walki o prezydenturę w 2016 r. 84
            • Pijany jak Anglik 16 lut 2014, 20:00 Młodzi Brytyjczycy, pijąc na umór, rujnują swoje życie i krajową gospodarkę. Rząd szuka pomysłów na odwyk narodowy. 88
            • Idź złoto do złota 16 lut 2014, 20:00 Po raz pierwszy w historii polscy sportowcy zdobyli dwa złote medale w jednych zimowych igrzyskach. I może to jeszcze nie koniec. 90
            • Wielkie wysysanie Polaka 16 lut 2014, 20:00 Dziesięć razy wyższy podatek za garaż i mandat za minimalne przekroczenie prędkości. Rząd chce nam wyszarpać z kieszeni już nie złotówki, ale nawet najmniejsze grosze. 92
            • Powrót kujona 16 lut 2014, 20:00 Satya Nadella ma być Steve’em Jobsem Microsoftu, który sprawi, że firma przestanie być postrzegana jako technologiczny maruder. 96
            • Przedsiębiorczość jest rodzaju żeńskiego 16 lut 2014, 20:00 Wybór Bizneswoman Roku jest trudny. Nawet bardzo. Bo kandydatek mogących się pochwalić niepoślednimi biznesowymi sukcesami jest wiele. – W tym roku znów mieliśmy do czynienia z wieloma wspaniałymi pomysłami na biznes, wielkimi... 98
            • Kobiety zmieniają biznes 16 lut 2014, 20:00 KIEDY KOBIETY CZY TO W ŻYCIU CODZIENNYM, CZY W BIZNESIE DOSTRZEGAJĄ PROBLEM, nie rozkładają rąk. Starają się go rozwiązać. Ewa Misiak nie mogła znaleźć legalnie zatrudnionej opiekunki do dziecka. Założyła więc firmę Baby & Care oferującą usługi niań. 99
            • Tawerny pod piramidami 16 lut 2014, 20:00 Archeolodzy odnaleźli w pustynnej Gizie ruiny portowego miasta. Wygląda na to, że budowniczowie piramid chadzali do tawerny na piwo i świeżą rybkę. 104
            • Cnota nienawiści 16 lut 2014, 20:00 Dokonywali w Indonezji zbrodni. Teraz je odgrywają przed kamerą – w filmie Joshuy Oppenheimera. 106
            • Udręki i ekstazy wieszcza Adama 16 lut 2014, 20:00 Adam Mickiewicz w biografii amerykańskiego slawisty Romana Koropeckiego to trochę celebryta nieradzący sobie z ciężarem sławy. Ale też człowiek z krwi i kości. 110
            • Kalejdoskop kulturalny 16 lut 2014, 20:00 FILM Trzy strony świata Plejada znanych nazwisk: od Snowdena, przez Cave’a, po Clooneya. Filozoficzne eseje, hollywoodzkie produkcje, skromne dramaty i azjatyckie kino gatunkowe. Berlinale walczy o uwagę widzów. – Tematy tej edycji... 112
            • Bomba tygodnia 16 lut 2014, 20:00 Dno Kilka dni temu na imprezie Doda pobiła wraz z towarzyszącymi jej osobami Agnieszkę Szulim. Bo ta nie pada na kolana przed nią ani nie spija z jej napuchniętych od wypełniaczy ust każdego słowa. Kiedy o tym się dowiedziałam,... 114
            • PO CZTERDZIESTCE CZŁOWIEK WIE…. 16 lut 2014, 20:00 Wbrew kultowi młodości lansowanemu przez media dojrzałość ma swoje plusy. Jesteśmy aktywni zawodowo, świadomi swoich możliwości i asertywni. Chcemy też zachować dobry wygląd i samopoczucie na dłużej. 119
            • ZATRZYMAĆ CZAS 16 lut 2014, 20:00 Medycyna estetyczna to zaawansowana dziedzina nauki. Pozwala pacjentom nie tylko długo i zdrowo żyć, lecz także dobrze wyglądać – mówi dr n. med. Krzysztof Jakubowski z kliniki Polmedic w Radomiu. 120
            • PO PIERWSZE, PACJENT 16 lut 2014, 20:00 W placówkach Polmedic zapewniamy pacjentom fachową i kompleksową opiekę. Usługi medyczne realizujemy w ramach kontraktu z NFZ i prywatnie – mówi Mariusz Purc, prezes zarządu Polmedic w Radomiu. 120
            • MŁODSZA, SZCZUPLEJSZA, SZCZĘŚLIWSZA 16 lut 2014, 20:00 Nowoczesne metody odmładzania i wyszczuplania są bezpieczne i przynoszą satysfakcjonujące, kompleksowe efekty – mówi dr Beata Kociemba, założycielka Instytutu Beauty Derm na warszawskim Mokotowie. 121
            • ZASTRZYK PIĘKNA 16 lut 2014, 20:00 Wypełnienia zmarszczek, bruzd i modelowanie konturu twarzy przy zachowaniu jej naturalnego wyglądu, zwiększanie gęstości skóry. O zaletach preparatu Radiesse mówią lekarze medycyny estetycznej, którzy go stosują na co dzień. 122
            • ORGANICZNE WYPEŁNIACZE 16 lut 2014, 20:00 W gabinetach medycyny estetycznej właśnie się pojawiły nowe, organiczne wypełniacze na bazie kwasu hialuronowego. Dr Barbara Jerschina mówi o tym, co wyróżnia Neauvia Organic i jakie daje efekty. 124
            • ZABAWY W DOKTORA 16 lut 2014, 20:00 Jeśli chcemy się poddać zabiegowi medycyny estetycznej, to tylko w gabinetach wykwalifikowanych lekarzy. U kosmetyczki taki zabieg może mieć nawet tragiczne konsekwencje – podkreśla dr Waldemar Jankowiak. 126
            • URODA SZYTA NA MIARĘ 16 lut 2014, 20:00 Nici liftingujące przebojem się wdarły na rynek medycyny estetycznej. Czym tak naprawdę są? I czego można za ich pomocą dokonać? 128
            • OTYŁOŚĆ – TO SIĘ LECZY 16 lut 2014, 20:00 Otyłość to choroba, którą można coraz skuteczniej, szybciej i łatwiej leczyć. Szpital Medicover przygotował w tym celu konkretne programy skierowane do osób z różnym nasileniem otyłości. 130
            • NATURALNE PIĘKNO 16 lut 2014, 20:00 Dermatologia estetyczna to połączenie wiedzy medycznej i wrażliwości na piękno. Dlatego wygląd pacjentów jest najlepszą wizytówką pracy lekarza. 135

            ZKDP - Nakład kontrolowany