Udręki i ekstazy wieszcza Adama

Udręki i ekstazy wieszcza Adama

Adam Mickiewicz w biografii amerykańskiego slawisty Romana Koropeckiego to trochę celebryta nieradzący sobie z ciężarem sławy. Ale też człowiek z krwi i kości.

Problemy z Adamem Mickiewiczem są dwa. Pierwszy to naturalnie jego mit, nad którym z powodzeniem pracowali on sam, jego przyjaciele, dzieci, biografowie, politycy, nauczyciele, nad którym, słowem, pracowała w pocie czoła cała Polska, kiedy jeszcze jej nie było i kiedy już była, i kiedy znowu trochę jej nie było. W tym micie mieści się wiele rozmaitych składników: polski głód świętości i wampiryczny apetyt na męczeństwo i śmierć, millenarystyczny mesjanizm, mistyczny nacjonalizm i katolicyzm, antyrosyjskość, pruderia, pamięć długiej niewoli, ale też osobista legenda romantycznego geniusza, który najpierw słowem, a potem czynem rzucił wyzwanie tyranom. Jak żywa jest to spuścizna, okazało się po 10 kwietnia 2010 r., gdy patriotyczni poeci, zwęszywszy krew ofiarną, zaczęli kreślić podniosłe wersy. „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my giniemy” – pisał Wojciech Wencel w wierszu „In hora mortis”.

A im bardziej bezsensowny twój zgon się wydaje tym gorętsze składaj dzięki że jesteś Polakiem naród tylko ten zwycięża razem ze swym Bogiem który pocałunkiem śmierci ma znaczoną głowę.


Mickiewicz? Mickiewicz, a jakże, choć piórem rozgorączkowanego epigona. Ten osobliwy żar nadal się tli, wystarczy weń dmuchnąć, a bucha wysoki płomień. Drugi problem stanowi pokusa, by przyglądać się Mickiewiczowi z perspektywy dnia dzisiejszego, przykładać więc współczesne normy moralne do jego życia i dzieła, a zarazem go oceniać w świetle tego, co się wydarzyło później, po jego śmierci, obciążając go, na przykład, odpowiedzialnością za głupotę i brawurę kolejnych pokoleń albo przeprowadzając na jego osobie dziwaczne eksperymenty (jak to uczynił niegdyś francuski badacz Jean-Charles Gille-Maisani, dokonując w książce „Adam Mickiewicz człowiek” dość mętnej psychoanalizy poety).

Kłopoty z wieszczem

A zatem ze świętymi mężami trzeba się obchodzić ostrożnie, z jednej strony można bowiem nastąpić na odcisk wyznawcom, z drugiej zaś – przeholować z nieuzasadnioną krytyką. Jeśli chce się wiernie opowiedzieć historię wieszcza, najlepiej to zrobić na zimno, beznamiętnie. W polskim kontekście kulturowym to chyba niemożliwe. Ale kto powiedział, że Mickiewiczem mają się zajmować wyłącznie Polacy? Roman Koropeckyj, amerykański slawista pochodzenia ukraińskiego, profesor Uniwersytetu Cornella, nie mógł sobie pozwolić na taką swobodę jak węgierski pisarz György Spiró, który parę lat temu wydał u nas skandalizujących „Mesjaszy”, ironiczno-demaskatorską powieść o sekcie towiańczyków – paryskim mateczniku Mickiewicza w latach 40. XIX w. Bo też biografia nie jest i nie może być prozą fabularną sensu stricto. Koropeckyj postawił więc na chłód i dystans. Co ważne, „Adam Mickiewicz. Życie romantyka” to książka pisana na rynek amerykański, dla czytelników nieoswojonych ani z dziejami Polski, ani z osobą poety.

Swoje zadanie Koropeckyj wykonał solidnie. Co prawda jeśli chodzi o warstwę faktograficzną, żadnych odkryć nie poczynił, fachowcy nie dowiedzą się więc niczego nowego. Tym, co stanowi o wartości tej biografii, jest zasadnicze przesunięcie akcentów w sposobie, w jakim się mówi o Mickiewiczu. Niezaangażowany w nasze narodowe spory (po żadnej stronie) autor dostrzega w poecie zarazem wybitne dziecko swojej epoki, prowincjusza, który trafił nagle na europejskie salony, człowieka chorobliwie uwikłanego w talent i społeczne oczekiwania oraz naiwną ofiarę własnych życiowych decyzji. Nie towarzyszy temu chęć wywołania obyczajowej sensacji ani, szczęśliwie, pasja lustrowania, niemniej z tą wersją wieszcza Adama nabożni patrioci mogą mieć trochę problemów.

Turysta rusza na front

Co zrobić na przykład z takim zesłaniem do Rosji po procesie filomatów? Władze carskie zgarniają Mickiewicza prosto z rąk zamężnej kochanki, z którą powracał z nadmorskiej ekskursji (w tym samym czasie zresztą zwodził miłośnie Marylę Wereszczakównę) i wysyłają do Petersburga, gdzie obejmuje na wpół fikcyjną urzędniczą posadę. Tym samym otwierają mu wrota do kariery – żadnych kibitek ani dzwonienia kajdanami, wręcz przeciwnie, czyste prosperity: parę dobrych lat obracania się wśród petersburskich i moskiewskich elit, egzotyczna podróż na Krym, poetyckie improwizacje dla spragnionej publiczności, pierwsze wydane książki (w Rosji, nie w Wilnie ani Warszawie), gromadzenie społecznego kapitału, znajomość z Puszkinem, wreszcie pansłowiańskie umizgi do przyjaciół Moskali, którzy poczuli się chyba słusznie urażeni po publikacji III części „Dziadów”. Co ciekawe, poczuli się urażeni, ale w większości przypadków nie zerwali kontaktów z Mickiewiczem.

Cóż uczynić ze słynną wyprawą poety na odsiecz powstaniu listopadowemu? Koropeckyj opowiada o tym bez ekscytacji, ale cała historia układa się w rodzaj absurdalnej groteski – dowiedziawszy się o wybuchu powstania, Mickiewicz, przebywający wówczas w Rzymie, zaczyna pakować walizki, by dołączyć do rodaków i uderzyć w bój. Pakuje te walizki przez następne pięć miesięcy, nieznośnie hamletyzując. Kiedy w końcu – późną wiosną 1831 r. – zbiera manatki, rusza osobliwie okrężną drogą, bez pośpiechu wizytuje znajomych i zwiedza (to okres, gdy rodzi się zjawisko turystyki). Ostatecznie ląduje w Saksonii, a potem w Wielkopolsce, gdzie zdąża jeszcze tu i ówdzie poromansować wśród szlacheckich braci (a raczej sióstr). Kabotyńska misja kończy się krótkotrwałym, góra parodniowym pobytem na ziemiach Kongresówki, oczywiście bez żadnego skutku militarnego, zwłaszcza że powstanie w międzyczasie zostaje spacyfikowane. Poeta w ciężkiej depresji udaje się do Drezna, gdzie niebawem w przypływie natchnienia – i w akcie tłumienia wyrzutów sumienia – napisze „Wielką Improwizację”, która zdeterminuje jego dalsze losy, a także, oględnie rzecz ujmując, wpuści Polaków na kolejne dwa stulecia w mocno zalatujący labirynt romantycznej kanalizacji. Chciałbym obejrzeć o tym film, ale musiałby to być film produkcji czeskiej, żeby umiał wydobyć z tej przypowieści głęboką egzystencjalną ironię.

Co począć z Mickiewiczowskim machismo? Zanim w wieku 36 lat wziął w Paryżu dziwaczny ślub z Celiną Szymańską i sprokurował jej szóstkę potomstwa, z upodobaniem wizytował damskie alkowy bez przywiązywania większej wagi do stanu cywilnego ich właścicielek – co więcej, zakochiwał się bez pamięci w coraz to nowej pani, obiecywał serce na dłoni i skarby świata całego, a potem zdecydowanie płynął ku następnej przystani, przypominając sobie wszakże o poprzednich kochankach, gdy w grę wchodziła szybka pożyczka. Kiedy zaś już z Celiną zamieszkał, oboje popadli w szaleństwo, z tym że Celina poznawała od wewnątrz kolejne przybytki dla nerwowo chorych, a Mickiewicz wymieniał się w tym czasie z kolegami towiańczykami Ksawerą Deybel niczym pucharem przechodnim. W każdym razie Ksawera urodziła jego dziecko i bywała dość kłopotliwą sublokatorką w kolejnych mieszkaniach państwa Mickiewiczów.

Parszywa dwunastka z Mediolanu

Cóż wreszcie zrobić z religijną manią poety i jego absolutnym zaangażowaniem w mętne – i dość mało katolickie – sekciarstwo towianizmu? Z tym, że roztrwonił talent na nonsensowne mesjanistyczne projekty? Z jego utopijnym pragnieniem tchnięcia ducha w chrześcijańsko-żydowski synkretyzm? Z jego politycznymi pomysłami, które wzbudzały przerażenie lewicy (lękającej się powiązania z religijnym mistycyzmem pośledniego sortu) i kpiny wśród konserwatystów? Z jego rozpaczliwą próbą sformowania polskiego legionu we Włoszech w czasie Wiosny Ludów? „Zaledwie jedenastu ludzi – z których jeden był garbaty – a wszyscy w cywilnym ubraniu. (...) Na czele grupy kroczył starzec z żarliwym spojrzeniem, pełną wyrazu twarzą, długą grzywą białych włosów spadających na ramiona i równie białą brodą sięgającą piersi” – wspominał mediolański dziennikarz Giuseppe Cesana.

Oczywiście można to wszystko zrozumieć, a nawet wyjaśnić. Miłosne machismo – ówczesnymi normami społecznymi w kwestii stosunków damsko-męskich, jednocześnie skonwencjonalizowanymi i swobodnymi; postępowanie Mickiewicza zasadniczo nikogo nie bulwersowało. Karierę w Rosji – młodzieńczym zachłyśnięciem się sławą, ale i zmysłem praktycznym. Kompromitującą powstańczą epopeję – presją środowiska i modnym bajronizmem. Sekciarstwo – nastrojami epoki, ostatecznie nie tylko Mickiewicz snuł mesjanistyczne fantazje i nie tylko on przystępował do millenarystycznych ruchów. Ale żeby coś zrozumieć i wyjaśnić, dobrze jest najpierw przyjąć to do wiadomości.

Katastrofy życiowe Mickiewicza, uznawanego przecież za życia za jednego z największych europejskich poetów, przywodzą nieco na myśl – toutes proportions gardées – losy współczesnych celebrytów, którzy miewają poważne problemy z udźwignięciem sławy i wykaraskaniem się z narzuconych im ról. Mityzacja zaciera to, co jest najważniejszym składnikiem ludzkiej natury: niespójność właściwą każdej jednostce – Mickiewicz słabo się nadawał na pomnik, a jednak mu ten pomnik wzniesiono. Bywał wielkoduszny i opiekuńczy, ale też skrajnie egoistyczny; bywał lojalny i zdradzał; bywał posłuszny i dominujący, bywał rozsądny i popadał w maniakalny obłęd. Biografia pióra Koropeckiego, właśnie dlatego, że napisana bez emocji, świetnie te sprzeczności naświetla, w ostatnim rozdziale zgrabnie podsumowując proces stawiania spetryfikowanego Mickiewicza na ojczyźnianym cokole.

Więc mniejsza o to, w jakiej spoczniesz urnie Gdzie? kiedy? w jakim sensie i obliczu? Bo grób Twój jeszcze odemkną powtórnie, Inaczej będą głosić Twe zasługi / I łez wylanych dziś będą się wstydzić, A lać ci będą łzy p o t ę g i d r u g i é j Ci, co człowiekiem nie mogli Cię widziéć – napisał tuż po śmierci poety Cyprian Kamil Norwid (który zresztą osobiście Mickiewicza nie cierpiał). Miał rację. ■

Roman Koropeckyj, „Adam Mickiewicz. Życie romantyka”, przeł. Małgorzata Glasenapp, W.A.B. 2014

Okładka tygodnika WPROST: 8/2014
Więcej możesz przeczytać w 8/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2014 (1616)

  • Jestę prorokię 16 lut 2014, 20:00 W 1995 r. napisałem opowiadanie „Krzyż” o księdzu Marcinie, gotowym zrezygnować z kapłaństwa, by uratować dziecko, które chce usunąć obca mu dziewczyna (ksiądz nie jest biologicznym ojcem). Opowiadanie zostało opublikowane... 4
  • Skaner 16 lut 2014, 20:00 KULTURA Polak wśród laureatów World Press Photo Amerykanin John Stanmeyer zwyciężył w tegorocznej edycji najbardziej prestiżowego konkursu fotograficznego World Press Photo. Jego zdjęcie przedstawia stojących w świetle księżyca... 6
  • Co z tym Trynkiewiczem 16 lut 2014, 20:00 MAREK BIERNACKI obiecał, że poda się do dymisji, jeśli Mariusz Trynkiewicz wyjdzie na wolność. Minister naprawdę bardzo się starał, by nie wypuścić seryjnego mordercy, ale nie wyszło. 12
  • Zdrowy przekręt 16 lut 2014, 20:00 Ogromne nieprawidłowości, miliony z publicznej kasy, naciski, CBA i prokuratura w akcji. Wśród bohaterów medycznego skandalu są minister BARTOSZ ARŁUKOWICZ i SZEF NFZ MARCIN PAKULSKI. 16
  • Pan poseł jest dżentelmenem 16 lut 2014, 20:00 Poseł PIOTR SZELIGA umie dziewczynę komplementować. I to powoduje jego polityczne kłopoty. 20
  • Miedź czy nie mieć 16 lut 2014, 20:00 ABW zbada, dlaczego Ministerstwo Środowiska oddało w niejasnych okolicznościach warte miliard dolarów złoże miedzi w ręce kanadyjskiej firmy reprezentowanej przez BYŁEGO PREZESA KGHM – dowiedział się „Wprost”. 22
  • Jak w rybnym 16 lut 2014, 20:00 TRWA POCZTOWA WOJENKA. Wszystkie chwyty dozwolone. 24
  • Koniec świata celebrytów 16 lut 2014, 20:00 Telewizjom coraz trudniej promować nowe twarze. W czasach posuchy umiejętność kreowania celebrytów zachowali w zasadzie jedynie NINA TERENTIEW I EDWARD MISZCZAK. 26
  • Wariaci Pana Boga 16 lut 2014, 20:00 Jeżdżą tam, gdzie nikt nie chce jeździć, bo trzeba być szaleńcem, żeby chcieć zostać misjonarzem. 30
  • Przełamać tabu 16 lut 2014, 20:00 Na pęcherz nadreaktywny choruje ok. 17 proc. Polaków po 40. roku życia. Liczba pacjentów rośnie wraz z wiekiem, częściej cierpią kobiety niż mężczyźni. Pęcherz nadreaktywny można skutecznie leczyć. Wystarczy przełamać wstyd i porozmawiać z lekarzem. 34
  • Siedem powodów, dla których rok 2014 (i następne) będzie rokiem kobiet 16 lut 2014, 20:00 André Malraux powiedział kiedyś, że „wiek XX albo będzie wiekiem religii, albo go nie będzie”. Jego przewidywania okazały się nieprawdziwe. Nie wiem, czy ktoś już ogłosił, jaki ma być wiek XXI, ale nie sądzę, by był... 36
  • Ballada o Januszkach 16 lut 2014, 20:00 Dorosłe dzieci biją i poniżają rodziców. Matki i ojcowie wolą przyjmować cięgi, niż wydać swoje latorośle w ręce prawa. 50
  • Złote dojne krowy 16 lut 2014, 20:00 Najlepsze uczelnie świata walczą z sobą o zagranicznych studentów. Polskie szkoły też chciałyby dołączyć do edukacyjnego wyścigu, ale nie bardzo potrafią. 53
  • Beksińscy – historia straszna 16 lut 2014, 20:00 Biografia Zbigniewa i Tomka Beksińskich, która za kilka dni ukaże się w księgarniach, dla wyznawców ich legendy okaże się bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. 56
  • Alfabet Beksińskiego 16 lut 2014, 20:00 Niepełna lista rzeczy, których Tomasz Beksiński nienawidzi (w porządku alfabetycznym). 58
  • OZE lokalnie – z korzyścią dlakonsumenta i bezpieczeństwaenergetycznego Polski 16 lut 2014, 20:00 Maciej Bando, wiceprezes Urzędu Regulacji Energetyki Dlaczego wśród pożądanych kierunków rozwoju sektora elektroenergetycznego w Polsce tak ważną rolę odgrywają odnawialne źródła energii? Między innymi dlatego, że jednym z wyzwań,... 62
  • Dotacje na wiatr 16 lut 2014, 20:00 Odnawialne źródła energii wciąż jeszcze mogą być szansą dla przedsiębiorców. Niestety, ciągle czekamy na ustawę, która ustali zasady gry w tej dziedzinie. 64
  • Zaprząc wiatr do pracy 16 lut 2014, 20:00 W Polsce podobnie jak w innych krajach Unii coraz więcej energii wytwarza się z odnawialnych źródeł. Charakter tych źródeł stawia przed sektorem energetycznym wyzwania, w których sprostaniu mogą pomóc firmy telekomunikacyjne. 70
  • Jak ściąć rachunki za ogrzewanie domu 16 lut 2014, 20:00 Nowy pomysł BOŚ Banku pozwala zmniejszyć wydatki na ogrzewanie domu niemal do zera, zyskać dodatkowe metry powierzchni domu dzięki wyższej zdolności kredytowej i chwalić się nowoczesnymi, ekologicznymi rozwiązaniami. 72
  • Bank z energią 16 lut 2014, 20:00 Proponujemy zupełnie nowe rozwiązanie. Kompleksową odpowiedź na potrzeby klienta, który chce mieć ciepło w domu, podgrzaną wodę i niskie rachunki – mówi Mariusz Klimczak, prezes BOŚ Banku. 73
  • Siła polskiej chemii 16 lut 2014, 20:00 Rok 2013 pokazał, jak się ukształtował sektor chemii przemysłowej w Polsce zarówno w odniesieniu do czynników makroekonomicznych, jak i zdarzeń inwestycyjnych. Kondycję polskiej chemii można oceniać, stosując różne miary: wyniki... 76
  • Nanofolia przyszłości 16 lut 2014, 20:00 Folia nanoER- GIS jest unikatowa na rynku. Najwięksi europejscy gracze nie mają jeszcze porównywalnych z nią produktów – mówi Tadeusz Nowicki, prezes Grupy ERGIS. 77
  • Chemiczny bieg ku przyszłości 16 lut 2014, 20:00 Po latach marazmu polski przemysł chemiczny wstaje z kolan i wreszcie stawia na innowacje. Czy mamy jeszcze szansę dogonić zagranicznych gigantów? 78
  • 12 mld zł na petrochemię 16 lut 2014, 20:00 Pod koniec ubiegłego roku Grupa Lotos i Grupa Azoty podpisały porozumienie w sprawie powołania spółki celowej i wykonania pełnego studium wykonalności kompleksu petrochemicznego zlokalizowanego w Gdańsku i na południu Polski. 83
  • Grzanie Hillary 16 lut 2014, 20:00 Publikacja prywatnych listów i e-maili Hillary Clinton potwierdza jej wizerunek zimnej baby ze stali. Taki image nie ułatwi jej walki o prezydenturę w 2016 r. 84
  • Pijany jak Anglik 16 lut 2014, 20:00 Młodzi Brytyjczycy, pijąc na umór, rujnują swoje życie i krajową gospodarkę. Rząd szuka pomysłów na odwyk narodowy. 88
  • Idź złoto do złota 16 lut 2014, 20:00 Po raz pierwszy w historii polscy sportowcy zdobyli dwa złote medale w jednych zimowych igrzyskach. I może to jeszcze nie koniec. 90
  • Wielkie wysysanie Polaka 16 lut 2014, 20:00 Dziesięć razy wyższy podatek za garaż i mandat za minimalne przekroczenie prędkości. Rząd chce nam wyszarpać z kieszeni już nie złotówki, ale nawet najmniejsze grosze. 92
  • Powrót kujona 16 lut 2014, 20:00 Satya Nadella ma być Steve’em Jobsem Microsoftu, który sprawi, że firma przestanie być postrzegana jako technologiczny maruder. 96
  • Przedsiębiorczość jest rodzaju żeńskiego 16 lut 2014, 20:00 Wybór Bizneswoman Roku jest trudny. Nawet bardzo. Bo kandydatek mogących się pochwalić niepoślednimi biznesowymi sukcesami jest wiele. – W tym roku znów mieliśmy do czynienia z wieloma wspaniałymi pomysłami na biznes, wielkimi... 98
  • Kobiety zmieniają biznes 16 lut 2014, 20:00 KIEDY KOBIETY CZY TO W ŻYCIU CODZIENNYM, CZY W BIZNESIE DOSTRZEGAJĄ PROBLEM, nie rozkładają rąk. Starają się go rozwiązać. Ewa Misiak nie mogła znaleźć legalnie zatrudnionej opiekunki do dziecka. Założyła więc firmę Baby & Care oferującą usługi niań. 99
  • Tawerny pod piramidami 16 lut 2014, 20:00 Archeolodzy odnaleźli w pustynnej Gizie ruiny portowego miasta. Wygląda na to, że budowniczowie piramid chadzali do tawerny na piwo i świeżą rybkę. 104
  • Cnota nienawiści 16 lut 2014, 20:00 Dokonywali w Indonezji zbrodni. Teraz je odgrywają przed kamerą – w filmie Joshuy Oppenheimera. 106
  • Udręki i ekstazy wieszcza Adama 16 lut 2014, 20:00 Adam Mickiewicz w biografii amerykańskiego slawisty Romana Koropeckiego to trochę celebryta nieradzący sobie z ciężarem sławy. Ale też człowiek z krwi i kości. 110
  • Kalejdoskop kulturalny 16 lut 2014, 20:00 FILM Trzy strony świata Plejada znanych nazwisk: od Snowdena, przez Cave’a, po Clooneya. Filozoficzne eseje, hollywoodzkie produkcje, skromne dramaty i azjatyckie kino gatunkowe. Berlinale walczy o uwagę widzów. – Tematy tej edycji... 112
  • Bomba tygodnia 16 lut 2014, 20:00 Dno Kilka dni temu na imprezie Doda pobiła wraz z towarzyszącymi jej osobami Agnieszkę Szulim. Bo ta nie pada na kolana przed nią ani nie spija z jej napuchniętych od wypełniaczy ust każdego słowa. Kiedy o tym się dowiedziałam,... 114
  • PO CZTERDZIESTCE CZŁOWIEK WIE…. 16 lut 2014, 20:00 Wbrew kultowi młodości lansowanemu przez media dojrzałość ma swoje plusy. Jesteśmy aktywni zawodowo, świadomi swoich możliwości i asertywni. Chcemy też zachować dobry wygląd i samopoczucie na dłużej. 119
  • ZATRZYMAĆ CZAS 16 lut 2014, 20:00 Medycyna estetyczna to zaawansowana dziedzina nauki. Pozwala pacjentom nie tylko długo i zdrowo żyć, lecz także dobrze wyglądać – mówi dr n. med. Krzysztof Jakubowski z kliniki Polmedic w Radomiu. 120
  • PO PIERWSZE, PACJENT 16 lut 2014, 20:00 W placówkach Polmedic zapewniamy pacjentom fachową i kompleksową opiekę. Usługi medyczne realizujemy w ramach kontraktu z NFZ i prywatnie – mówi Mariusz Purc, prezes zarządu Polmedic w Radomiu. 120
  • MŁODSZA, SZCZUPLEJSZA, SZCZĘŚLIWSZA 16 lut 2014, 20:00 Nowoczesne metody odmładzania i wyszczuplania są bezpieczne i przynoszą satysfakcjonujące, kompleksowe efekty – mówi dr Beata Kociemba, założycielka Instytutu Beauty Derm na warszawskim Mokotowie. 121
  • ZASTRZYK PIĘKNA 16 lut 2014, 20:00 Wypełnienia zmarszczek, bruzd i modelowanie konturu twarzy przy zachowaniu jej naturalnego wyglądu, zwiększanie gęstości skóry. O zaletach preparatu Radiesse mówią lekarze medycyny estetycznej, którzy go stosują na co dzień. 122
  • ORGANICZNE WYPEŁNIACZE 16 lut 2014, 20:00 W gabinetach medycyny estetycznej właśnie się pojawiły nowe, organiczne wypełniacze na bazie kwasu hialuronowego. Dr Barbara Jerschina mówi o tym, co wyróżnia Neauvia Organic i jakie daje efekty. 124
  • ZABAWY W DOKTORA 16 lut 2014, 20:00 Jeśli chcemy się poddać zabiegowi medycyny estetycznej, to tylko w gabinetach wykwalifikowanych lekarzy. U kosmetyczki taki zabieg może mieć nawet tragiczne konsekwencje – podkreśla dr Waldemar Jankowiak. 126
  • URODA SZYTA NA MIARĘ 16 lut 2014, 20:00 Nici liftingujące przebojem się wdarły na rynek medycyny estetycznej. Czym tak naprawdę są? I czego można za ich pomocą dokonać? 128
  • OTYŁOŚĆ – TO SIĘ LECZY 16 lut 2014, 20:00 Otyłość to choroba, którą można coraz skuteczniej, szybciej i łatwiej leczyć. Szpital Medicover przygotował w tym celu konkretne programy skierowane do osób z różnym nasileniem otyłości. 130
  • NATURALNE PIĘKNO 16 lut 2014, 20:00 Dermatologia estetyczna to połączenie wiedzy medycznej i wrażliwości na piękno. Dlatego wygląd pacjentów jest najlepszą wizytówką pracy lekarza. 135

ZKDP - Nakład kontrolowany