Putin też jest gejem

Putin też jest gejem

Politycy, którzy najgłośniej krzyczą, że homoseksualizm jest zły, regularnie podjeżdżają pod gejowską agencję towarzyską - mówi MICHAŁ PIRÓG, tancerz, choreograf i ujawniony gej.

Zdjęcia MAKSYMILIAN RIGAMONTI

Na okładce pana książki jest napisane, że to autobiografia. Ile pan ma lat?

Jeszcze 34. I od razu pani powiem, że nigdy nie jest za wcześnie na autobiografię. Zwłaszcza taką, w której o coś walczę.

O swoją popularność?

O sprawę. Może zabrzmi to górnolotnie, ale czuję się bojownikiem. Kiedyś jeden chłopak powiedział, że przyznał się rodzicom do bycia gejem po przeczytaniu wywiadu ze mną.

To teraz, po książce, będą się przyznawać tysiące. O to panu chodzi?

Nie, ja tylko mówię: chcesz być szczęśliwy, musisz zaryzykować. Pamiętaj, że o wszystko, o czym marzysz, musisz się upomnieć.

Paulo Coelho z pana.

To akurat kabała. Filozofia, która uczy, żeby od życia chcieć absolutnie wszystkiego, mieć bardzo dużo oczekiwań...

Oj, czuję, że znowu będzie jakaś złota myśl.

No dobra, możemy teraz próbować zmieniać mój światopogląd. Moim zdaniem bardzo dużo chcemy od życia i boimy się po to sięgać, boimy się mówić głośno.

Przecież pan się nie boi. Pan sobie już sam wystawił pomnik bojownika. A w pana książce koleżanki, m.in. Kinga Rusin i Weronika Marczuk, złożyły panu hołd.

Jakoś tak wyszło. Nikt nie powiedział wielu niepochlebnych rzeczy na mój temat. Myślałem, że chociaż Edward Miszczak powie, że jestem popierdolony i nie da się ze mną pracować.

Kocha pana bardziej niż Kingę Rusin.

Tego nie wiem, ale zaryzykuję stwierdzenie, że w jakiś tam sposób lubi. A przyzna pani, że normalny to ja nie jestem. Zawsze dążę, żeby stanęło na moim. Prosiłem Izę Bartosz, żeby kogoś znalazła, kto powie o mnie coś złego, kontrowersyjnego.

Ona nawet o „mamie małej Madzi” potrafi napisać pozytywną książkę.

Czy pozytywną? Tego nie wiem. Właśnie dlatego zgodziłem się z nią pracować. Ona została uznana za hienę dziennikarską, ale nie za to, co napisała, tylko o kim napisała. Pomyślałem, że fajnie mieć autora, którego oceniono, zanim go poznano. To jest sytuacja podobna do mojej. Mnie oceniają przez pryzmat mojego homoseksualizmu, żydostwa, patrzą, że jestem niski, drobny. Tyle. To im wystarcza, żeby ocenić i wydać wyrok.

Niech pan nie przesadza. Nie jest pan konusem.

Na szczęście we Włoszech, w Izraelu uchodzę za wysokiego. Izę Bartosz skrzywdzono, więc...

Wiem, wiem, pan broni wszystkich.

Nawet tych, którzy mi zrobili krzywdę. Staram się zrozumieć, dlaczego to zrobili.

Anioł.

Już bez ironii, proszę. Mnie interesują pobudki, skąd się ta niechęć do mnie wzięła. Nie jestem głupi, nie wkładam kija w mrowisko dlatego, że chcę zamieszania. Tylko po to, że to może coś zmienić.

Rozumiem, że zmienić w społeczeństwie.

Oczekuję dialogu. Zmiany w społeczeństwie już zachodzą, tylko są niewypowiadane. Ja nie prowokuję.

Błagam.

Nie prowokuję! Jeśli prowokacją nazywamy mówienie o tym, kim jesteśmy, to znaczy, że żyjemy w najbardziej zakłamanej czasoprzestrzeni.

Przecież pana książkę czyta się jak jedną wielką kolorową gazetę o życiu celebrytów.

Czyli wyszło nie tak, jak chciałem? No w końcu jestem celebrytą. To jak się ma ją czytać – jak o zmaganiach z dniem codziennym piekarza? Mnie nie obchodzi, co media o tej książce powiedzą. Mnie interesuje, co w czytelnikach zostanie po jej przeczytaniu.

Pan celuje w jakieś 100 tys. czytelników, prawda?

Muszę sprzedać więcej niż Kinga Rusin i Tomasz Lis (śmiech). Tak naprawdę każdy chce sprzedać jak najwięcej, ale nie to jest najważniejsze. Danuty Wałęsy pewnie nie pokonam.

Jej książka jest poradnikiem dla ciemiężonych kobiet PRL, a pana – dla ciemiężonych homoseksualistów w III RP.

Czyli moich odbiorców jest jednak mniej, w mniejszości celuję. Najchętniej pisałbym o wariactwach życia. Jednak w końcu skupiłem się na przełomowych momentach, na tym, że możemy być szczęśliwi mimo wielu niepowodzeń. To nie jest poradnik dla ciemiężonych homoseksualistów. To książka dla tych, którzy boją się wyjść z cienia lub walczyć o swoje marzenia.

Pan przecież chciał popełnić samobójstwo, skakać z okna.

Ja jedynie chciałem, a wielu niestety odbiera sobie życie. Zgubiłem się, straciłem równowagę, gorycz przeważyła szalę.

Bo kolejny związek się panu nie udał. Bo ktoś na ulicy krzyknął za panem: ty pedale. Bo wiele spraw się nawarstwiło.

Uzmysłowiłem sobie, że przez ostatnie osiem, dziewięć sezonów miałem maskę, przyjąłem rolę. Uśmiechałem się, kiedy mnie wytykano palcem, szkalowano i opluwano. Przyszedł jednak taki moment, kiedy się nie dało dalej grać, bo bohater nie był ze scenariusza powieści, to ja nim byłem. Ale rozczarowań, niedobrych wydarzeń też wtedy nie brakowało. No i pomyślałem, że happy endu nie będzie, że pora to wszystko zakończyć. Ktoś kiedyś powiedział, że tak długo mamy wyobrażenie o swojej wielkości, jak długo nie konfrontujemy się z końcem. Z drugiej strony ja mam takie podejście: OK, to jest tylko życie. Nowe można zacząć na czysto. Dostać nowe ciałko i dalej.

Co pan mówi? Jak w „Call of Duty”?

To nie o grę komputerową chodzi. Głęboko wierzę w reinkarnację. Wierzę, że wszystko jest zamkniętym kołem, nic się nie kończy, nawet śmierć nie jest końcem. Po prostu powiedziałem do siebie: nie przeszedłem levelu, chcę zacząć jeszcze raz. Chciałem włączyć pauzę. Moja przyjaciółka weszła do mojego mieszkania, znalazła mnie na parapecie i dość umiejętnie zaczęła ze mną rozmawiać. Usłyszałem: na tyle cię tylko stać? Może wymyślisz coś mądrzejszego, bardziej spektakularnego.

Dlaczego pan wyoutował Piaska?

Andrzeja Piasecznego? Nie ma w tej książce nic na jego temat.

Pan dokładnie opisuje, gdzie mieszkaliście, Kabaty, potem dom, który pana chłopak postanowił wybudować na odludziu, o jego białym związku ze starszą kobietą, matką dwóch synów, którym próbował w mediach przykrywać swój homoseksualizm.

Ta książka to nie dokument, to nie kronika. Ja mówię o sytuacjach, które mnie spotkały nie zawsze chronologicznie. Czasem osoby nazywane inicjałami mają moje cechy, czasem partnera i przyjaciół. Wracając do Kabat… Dlaczego nie pomyślała pani, że opisuję Hankę Śleszyńską, która też tam mieszka?

Bo jest pan gejem.

Ona zawsze mówi: jako gej kocham cię, Pirógu. A dlaczego nie pomyślała pani o Mateuszu Damięckim, o którym się spekuluje, że jest gejem, a jego matka jest moją agentką. Albo o Robercie Rozmusie...

On jest gejem?

Powiedziałem, że się spekuluje. Krzysztof Ibisz wtedy też mieszkał na Kabatach, w tym samym bloku co ja. Dzieliłem z nim taras. Sławomir Zieliński też chyba tam mieszka. Dla jednych Z. będzie Piasecznym, dla innych kimś innym. A ja i tak z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nikogo nie wyoutowałem.

Andrzej Piaseczny już zadzwonił do pana z pretensjami? Pytam, bo pan pisze, że współpracownicy zabronili mu mówić o homoseksualizmie.

A pani ciągle swoje. Znamy się z Andrzejem. Nasza współpraca się nie układa. Jestem autorem choreografii do jednego z jego teledysków i chyba do dzisiaj mi nie wybaczył, że wyciąłem go ze scenariusza.

Panie Michale, to wygląda jak zemsta, jak coś na złość.

Teraz, rozumiem, jesteśmy na takim etapie, że pani chce coś ode mnie wyciągnąć, a ja się bronię? OK. W książce cytuję fragment wywiadu, którego udzielił Piasek. Ale cytuję też fragment wywiadu Madonny, jak mówi o swoim byłym mężu. Może sobie pani domniemywać, co pani chce.

Pan by chciał, żeby wszyscy niewyoutowani homoseksualiści wyszli z ukrycia.

Słyszę, że pani nie ma najlepszego zdania o mojej książce.

Przeczytałam od dechy do dechy.

Moim przesłaniem jest to, żeby ludzie po jej przeczytaniu pomyśleli sobie: chcę być taki, jaki jestem, i mówić o tym głośno. Dotyczy to zarówno homoseksualizmu, jak i religii, koloru skóry, różnic, jakie są między nami. Chciałbym, aby ludzie zadali sobie też pytanie, czy wolno nam innych za te małe różnice wytykać palcami i włazić z buciorami w ich życie.

To pan ma takie złe zdanie o polskim społeczeństwie?

Nie. Zostaliśmy nauczeni skromności. By nie mówić o sobie prawdy. Nie wiem po co. Przecież każdy marzy o tym, żeby się realizować, sięgać wysoko. Może już czas z tym skończyć. Zamiast patrzeć i oceniać innych, pomyślmy o własnym Mount Evereście i drodze po własne szczęście.

Jeszcze raz powiem: pan chciałby lawiny coming outów. Chciałby pan, żeby Piasek powiedział o swoim homoseksualizmie, ludzie z show-biznesu, politycy.

Chciałbym, żeby każdy zrobił to, co mu da szczęście i wolność. Nie każdy zaraz chce się wyoutowywać. Nie oczekuję, że Kuba Wojewódzki powie: tak, byłem z Tomkiem Kammelem.

Są gejami?

Podałem ich jako przykład. Dlatego że wszyscy już im i wielu innym taką łatkę przypięli. A czy są gejami? Niech pani ich spyta.

Nie wytnie pan tego z wywiadu.

Nie wytnę. Nie ja jestem autorem tych spekulacji. Niech Wojewódzki mówi, co chce.

Pan powiedział publicznie, że jest gejem, a u Wojewódzkiego w programie dorzucił, że także Żydem.

I wydawało mi się, że będzie super, a ciągle za to dostaję po głowie. Przecież moja mama przez całe życie ukrywała to, że jest Żydówką, i wiem, że miała powody. Bezczelnie mi się wydawało, że te czasy już minęły. Gwarantuję pani, że nie minęły.

Ze swojego homoseksualizmu nie robił pan chyba nigdy tajemnicy.

Co innego, jeśli wie o tym kilkaset osób, a co innego – jeśli pół Polski. Tak samo z ogłoszeniem tego, że jestem Żydem. Nigdy do końca nie rozumiałem deklaracji w rodzaju: dzień dobry, jestem Arabem, Polakiem, Żydem.

Ale kiedy pan to powiedział, zrobiło się zamieszanie i było panu w to graj .

A gdzie tam! Przecież przez to nie dostałem żadnej reklamy jakiejś telefonii komórkowej, mrożonek ani niczego innego (śmiech). Okazało się, że jestem za bardzo kontrowersyjny. W badaniach wyszło, że krzyczący cham i prostak jest akceptowany przez społeczeństwo, ale Żyd i pedał już nie za bardzo.

Wie pan, ja o panu staram się myśleć jak o artyście, a pan mi w tym przeszkadza i opowiada, z kim sypia.

Każdy mój związek wpłynął na moje postrzeganie świata. One mnie kształtowały. Pamiętam, jak zrozumiałem, że chciałbym wziąć ślub, założyć rodzinę, mieć dzieci. Przecież planowałem ślub z Oshrinem – w Izraelu śluby jednopłciowe są legalne. Legalna jest też adopcja dzieci. Mieliśmy zamieszkać w Berlinie.

Ale pana chłopak wolał zostać z mamą w Izraelu, niż się wyprowadzać do Europy.

Nie miałem na to wpływu. Nie można na nikim wymuszać zmian. To jest gwałcenie. Z tego powodu skończył się związek z Z., z Iwanem, z Oshrinem. Z tego powodu od trzech lat nie może się rozpocząć mój związek z Kubą.

Z tego powodu, że pan jest narcyzem, panie Michale.

Nie jestem. Mogę kręcić falafele na plaży, byle tylko być z osobą, którą kocham. Pani mnie nie zna i powiem pani, że w związku robię wszystko, by drugiej osobie było dobrze. A narcyz? OK. Jestem super, lubię siebie na co dzień. Jestem fajny, w miarę zabawny, umiem wyluzować, nie mam napinki z tego powodu, że jestem gwiazdą. Lubię pracować. Ostatnio mogłem pracować lżej, przyjmując pracę w Polsacie.

W „Tańcu z gwiazdami”?

Tak. Ale taniec towarzyski jakoś nigdy mnie nie pociągał. Musiałbym dokonać samogwałtu. A po co mi to? Choć byliśmy zaawansowani w rozmowach. Propozycja intratna, niby wszystko zarąbiste, wybrałem jednak coś innego.

Krzysztof Ibisz podobno za darmo to prowadzi.

Podobno, podobno. Wie pani, ja nie muszę być w telewizji. Edward Miszczak mówił: idź do Polsatu. A ja: daj mi coś, co mnie zatrzyma, daj mi coś, czego nie robiłem. I dostałem zlecenie na film dokumentalny. Nie muszę zdradzać, że na dokumencie nie zarobię fortuny. Ale tu nie chodzi o wielkie pieniądze, większą sławę. Chodzi o wyzwania, pokazywanie świata. Jego problemów i uroków. To kocham w telewizji.

Wiem, że ma być o Moskwie.

Tak, chcę tam pojechać. Między innymi dlatego, że nie zgadzam się z polityką Putina. Rosja to jest kraj, gdzie codziennie łamane są prawa człowieka.

Na szczęście sam pan o sobie mówi, że nie ma nic z „przegiętej cioty”, więc nie wsadzą od razu pana do więzienia.

Gdyby miało mi się coś stać, to chciałbym, żeby to było zarejestrowane. Wtedy nikt mi nie zarzuci, że to wymysł. Nie będę nic aranżował. Chcę pokazać zastane życie. Pocztówki mnie nie interesują. A nie słyszała pani, że Władimir Putin jest gejem?

Wyczuwa pan, kto jest gejem, a kto nie?

Tak. Ale musiałbym go na żywo zobaczyć, żeby mieć pewność. Przez telewizor, jak Kaszpirowski, nie dam rady. On jest niepogodzony z sobą, wyżywa się na innych, maltretuje społeczeństwo. I tu możemy się zastanawiać, czy wpływ na to miały relacje z rodzicami, czy brak akceptacji, kiedy był dzieckiem. Zazwyczaj ludzie, którzy są niepogodzeni ze swoją orientacją, próbują ten ciężar zrzucać na innych. Na pewno coś z psychiką Putina jest nie tak, więc tym bardziej o tym, co się tam dzieje, trzeba mówić, robić dokumenty. Boję się ich, ale do nich jadę. Mam znajomości. Nic mi się nie stanie (śmiech).

Dużo alkoholu pan pije?

Wczoraj dużo. Czuć? [Michał Piróg krzyczy do kelnera: „Piecia, o której skończyliśmy? O czwartej?” – przyp. MR].

Tańczył pan?

Nie. Łaziłem od baru do baru. Wszystko na spontanie. I najlepiej pić tam, gdzie jest tanio.

Bo pan stawia wszystkim.

A, to już różnie. Nie lubię niemrawego zbierania się do płacenia rachunku. Wstaję i płacę. Uważam, że pieniądze się raz ma, a raz nie. Nie odkładam na emeryturę.

Już mówiłam, że myślałam o panu jak o artyście, kreatorze.

Najsłynniejszy tancerz, którego nikt nie widział, jak tańczy – to o mnie.

Kiedyś byłam na musicalu „Koty” z pana udziałem.

Naprawdę? Czyli pani jest świadkiem, że jednak tańczyłem! Nie moja wina, że spektakli nie pokazują w telewizji. Trzeba podnieść tyłek i pójść do teatru. Pracuję z tancerzami na całym świecie, również dzięki mnie odnoszą sukcesy. To jest mój żywioł.

Pan ma talent w tym drobnym ciałku.

Podobno mam. Lekki, zwinny. Niby malutki, a dużutki. Chcę się też oficjalnie pożegnać z tańcem, ze sceną, bo przecież wiadomo, że jak się rozerwało kręgosłup, to tańczyć się nie będzie.

W Sali Kongresowej?

Nie, pewnie w jakimś w małym offowym teatrze. Jeden spektakl, koniec.

Na sali Kinga Rusin, Weronika Marczuk i jeszcze kilku celebrytów z TVN.

W pierwszej kolejności, dziewczyny, przepraszam, zaproszę najbliższe mi osoby. Ale dziewczyny też. Za Weroniką stoję murem. Zwłaszcza po tym, jak niejaki agent Tomek w swojej książce opisał relacje ze mną.

Też jest homoseksualistą?

Podobno (śmiech). Pisze, że się ze mną przyjaźnił, bo ja na niego leciałem, zapraszałem na kolacje, imprezy. Tylko że ja nie miałem z nim żadnych relacji. Na razie mam zeznawać przeciwko niemu w sądzie. A poza tym on jest kompletnie nieinteresującym burakiem. Rozumiem, że myślał o sobie, że wygląda jak Lenny Kravitz, ale to jest chodzące zło.

I jesteśmy przy polityce.

Powiedzieć pani coś, co jest dosyć istotne, a jeszcze żadne medium nie odważyło się o tym napisać? Jeśli społeczeństwo chce wiedzieć, którzy politycy są pedałami, to tu, w centrum Warszawy, przy Chmielnej, jest homoseksualna agencja towarzyska. Wie pani, piękni młodzi chłopcy, te rzeczy. I codziennie, regularnie podjeżdżają służbowe samochody prosto z Wiejskiej.

Kto podjeżdża?

Ja nie plotkuję. Nie będę podawać nazwisk. Żeby było śmieszniej, ci, co najgłośniej krzyczą, że homoseksualizm jest zły, też podjeżdżają. Pamiętam, jak na jakimś spotkaniu jeden z tych polityków chciał, żebyśmy sobie zrobili wspólne zdjęcie. Powiedziałem: nie ma takiej możliwości, bo mówisz, że pedały to jest zło, a sam jesteś pedałem. Powiedz ludziom o tym, to wtedy możemy się fotografować. Przecież ten polityk ma chłopaka, żyje z nim, a wychodzi na mównicę i opowiada farmazony.

Michał Kamiński używał publicznie słowa pedały. O nim pan mówi?

Nie. Wróćmy do czasów, kiedy żył jeszcze śp. prezydent Kaczyński, do koalicji z LPR. Wierzejski, Giertych, politycy stający się celebrytami. Trochę panią podprowadzam (śmiech). Nie interesuje mnie, czy te osoby chcą się wyoutować, czy nie. Są obłudnymi małymi fiutkami. Tak, obłuda mi bardzo przeszkadza.

To polityka, a nie obłuda. Pan też jest w pewnym sensie politykiem.

Trzy razy miałem propozycję wejścia do polityki. Zawsze odmawiałem. Wolę robić to, co chcę, a nie to, czego ode mnie by oczekiwano. Boję się polityków. A w zasadzie całych grup. Bo w polityce nie ma jednostek, przynajmniej u nas.

Jarosław Kaczyński?

On jedyny. Spokojnie mógłby konkurować z Władimirem Putinem. Ten sam problem zaburzenia poczucia wartości. Ta sama potrzeba wyżycia się. Poznałem jego brata – świetny, dobry człowiek, super. A jeszcze fajniejsza była pani Maria. Z drugiej strony, jeśli utrzymywali kontakty, to ten Jarosław może nie do końca jest taki zły. Jest częścią jakiegoś utopijnego planu partii. Ale, żeby było jasne, ja go nie poprę. Brakuje mi innego silnego polityka, lidera.

Takiego jak pan.

Przecież pani widzi, że ja mam krótkie spodnie i skarpety podciągnięte pod same kolana. Stylowo. A w polityce nie ma nic stylowego. ■

Okładka tygodnika WPROST: 15/2014
Więcej możesz przeczytać w 15/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • facet-kobieciarz IP
    Treść została usunięta z powodu złamania regulaminu forum.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2014 (1623)

    • Skaner 6 kwi 2014, 20:00 Top 7 NAJBRZYDSZE POMNIKI PAPIEŻA Wraz z liczbą powstających w Polsce i na świecie pomników i rzeźb Jana Pawła II powstają monumenty, których twórcy przedstawili polskiego papieża w sposób karykaturalny. Oto naszym zdaniem najgorsze... 4
    • Nasza eurowojna 6 kwi 2014, 20:00 Zaczęła się wojna. Na razie na spoty wyborcze. Wychodzi taniej niż przy użyciu nowoczesnego sprzętu militarnego, ale ofiar sporo, przede wszystkim: dobry smak i zdrowy rozsądek. Pierwsze ciężkie działa wytoczył Palikot, który... 10
    • Prokuratura umywa ręce 6 kwi 2014, 20:00 Polistopadowych występach Antoniego Macierewicza w Chicago i Nowym Jorku jeden z mieszkańców Wietrznego Miasta złożył doniesienie do prokuratury. Zauważył, że podczas wykładu krąży po sali skarbonka, do której zebrani wrzucają... 10
    • Wysyp ciekawych historii 6 kwi 2014, 20:00 How to spin, how to win” – mówi niczym Max Kolonko Dick Dobrowolski. To fikcyjna postać, specjalista od marketingu politycznego, w którego wcielił się znany raper Liroy na potrzeby kampanii Instytutu Spraw Obywatelskich. Co to... 12
    • Nie odpuszczajcie! 6 kwi 2014, 20:00 Żałuję, że rodzice niepełnosprawnych dzieci zakończyli protest w Sejmie. Przykro mi, że zdecydowali się wrócić do własnych domów. Myślę, że ich krótki, dwutygodniowy pobyt w gmachu parlamentu był potrzebny i dla wszystkich zdrowy,... 12
    • Legalna faza 6 kwi 2014, 20:00 Sklepy z dopalaczami zniknęły, ale w internecie każdy może zamówić SILNE NARKOTYKI. Zupełnie legalnie. Kurier dowiezie paczkę pod drzwi. 14
    • Opinie 6 kwi 2014, 20:00 Na łamach tygodnika „Wprost” od miesięcy piszemy o jakości powoływanych przez prokuraturę biegłych, bo to ich opinie mają największy wpływ przy wyrokach sądowych w sprawach gospodarczych. Prokuratorzy na podstawie jednej... 16
    • E-bigos 6 kwi 2014, 20:00 Minister Rafał Trzaskowski, który miał wprowadzić Polskę w erę cyfrową, zaczął od tego, że skłócił się z branżą IT. 17
    • Chcemy mówić o życiu 6 kwi 2014, 20:00 Cztery lata po katastrofie smoleńskiej dla bliskich ofiar przyszedł moment, gdy próbują przejść na stronę życia. Czasem to trudniejsze, niż samo przeżywanie żałoby. 18
    • Dramat w rządzie Tuska 6 kwi 2014, 20:00 Premiera sztuki ministra Igora Ostachowicza pokazała, że jego pozycja na scenie jest coraz mocniejsza. Przynajmniej politycznej. 22
    • Na pasku giełdy 6 kwi 2014, 20:00 Najlepsze i najgorsze fundusze emerytalne 23
    • Kto się żywi na PiS 6 kwi 2014, 20:00 W łańcuchu pokarmowym partii Jarosława Kaczyńskiego panuje niezmienna symbioza. Najlepiej wiedzie się w nim ekspertom i złotym dzieciom z Nowogrodzkiej. 26
    • Bohater polityczny 6 kwi 2014, 20:00 PiS ma nowego bohatera: GENERAŁA ANDRZEJA BŁASIKA, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Ale za życia dowódca Sił Powietrznych budził raczej kontrowersje niż zachwyty. 30
    • Dobry człowiek z Ruptawy 6 kwi 2014, 20:00 To niemożliwe, żeby ten ciepły, serdeczny człowiek WYMORDOWAŁ SWOJĄ RODZINĘ – powtarzają dziś znajomi Dariusza P. 34
    • Putin też jest gejem 6 kwi 2014, 20:00 Politycy, którzy najgłośniej krzyczą, że homoseksualizm jest zły, regularnie podjeżdżają pod gejowską agencję towarzyską - mówi MICHAŁ PIRÓG, tancerz, choreograf i ujawniony gej. 38
    • Polowanie na Janickiego 6 kwi 2014, 20:00 Centralne Biuro Antykorupcyjne przy okazji badania RZEKOMEJ KORUPCJI przy przetargach na odzież dla służb mundurowych inwigilowało szefa BOR. 42
    • Kaczka na odstrzał 6 kwi 2014, 20:00 Polska to przede wszystkim Polska lokalna, takie Świętokrzyskie, Bielsko-Bialskie, Mazurskie, a nie Warszawka. Tu też zabijają, a o sprawiedliwość jest ciężko. No bo jak wywalczyć swoje, skoro w jednej drużynie grają bandyta, prokurator i policjant? Fragment książki SYLWESTRA... 44
    • Widowisko z krzyżem w tle 6 kwi 2014, 20:00 Współczesne MISTERIA MĘKI PAŃSKIEJ to nie tylko inscenizacje Drogi Krzyżowej. To przygotowane z rozmachem spektakle. A także lekcja współczesnej historii. 48
    • Aaaby trenerem zostać 6 kwi 2014, 20:00 Zaliczyłam internetowy kurs za kilkaset złotych, zdałam egzamin i zaocznie zdobyłam uprawnienia TRENERA PERSONALNEGO. Jak będę miała dryg do interesów, zarobię 10 tys. zł miesięcznie! 52
    • Towarzyszka panienka wśród zwierząt 6 kwi 2014, 20:00 Wyobraziłam sobie, jaki to będzie cudowny obrazek. Będę udawała, że nie żyję, a wszyscy wtedy skupią się wyłącznie na mnie - fragmenty nowej książki „Rodzina” MONIKI JARUZELSKIEJ. 56
    • Morderca melancholijny 6 kwi 2014, 20:00 Gdy wystawiła mężowi walizki za próg, przyszedł w nocy. Pociął jej twarz i podpalił. 58
    • Ulubiony strateg Putina 6 kwi 2014, 20:00 Wydarzenia na Ukrainie sprawiły, że teoria wojny-chaosu znalazła się w centrum zainteresowania analityków, dyplomatów i generałów próbujących zrozumieć sens działań Rosji. Kim był twórca tej teorii JEWGIENIJ MESSNER? 62
    • Ukraina bez wyboru 6 kwi 2014, 20:00 Wystartowała kampania przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie. Już dziś wiadomo, że największą klęskę poniesie w nich ukraińska rewolucja. WRACA STARE. 66
    • Tajniacy na baletach 6 kwi 2014, 20:00 Po serii skandali Amerykanie obawiają się, że KRYZYS W TAJNEJ SŁUŻBIE zagraża bezpieczeństwu prezydenta i psuje reputację kraju. 70
    • Największe wybory świata 6 kwi 2014, 20:00 Rusza karnawał demokracji, jakiego świat nie widział. W jego efekcie władzę w INDIACH przejmą najpewniej nacjonaliści. 72
    • Siedmiu wspaniałych 6 kwi 2014, 20:00 Powinien mieć TWARDĄ RĘKĘ, NERWY ZE STALI I GŁOWĘ DO PODEJMOWANIA ODWAŻNYCH DECYZJI – takich prezesów szukaliśmy w najważniejszych polskich spółkach. 74
    • Leasing szyty na miarę 6 kwi 2014, 20:00 Elastyczny leasing z niskimi ratami i opcjami dopasowanymi do potrzeb klienta. Škoda Leasing Niskich Rat to oferta, która zaspokoi nawet najwybredniejszych. 78
    • Policz swoją moc 6 kwi 2014, 20:00 Zbyt wielu właścicieli polskich firm wciąż uważa, że na koszty energii elektrycznej nie mają wielkiego wpływu, więc nie warto się nimi przejmować. To błąd. 80
    • Zarobić na oszczędzaniu 6 kwi 2014, 20:00 Maciej Michalski, dyrektor Departamentu Klientów Korporacyjnych PGE Obrót SA 81
    • Szefem jest klient 6 kwi 2014, 20:00 Z Piotrem Ostaszewskim, prezesem Energii dla Firm, rozmawia Ewelina Kopacz. 82
    • Zęby jak z Bonda 6 kwi 2014, 20:00 Implanty zębów to szansa na normalny wygląd, ale też ryzyko powikłań i koszty porównywalne z ceną auta. Na szczęście stracony ząb można będzie WYHODOWAĆ. 84
    • Dorównaliśmy światowym standardom 6 kwi 2014, 20:00 Problemy z chrapaniem ma ponad 13 mln Polaków. Jedną ze skutecznych metod pozbycia się tej przypadłości jest zabieg laserowy – mówi dr n. med. Michał Michalik, specjalista otolaryngologii, chirurgii głowy i szyi z Centrum Medycznego MML. 86
    • Pisarz musi mieć jakąś pracę 6 kwi 2014, 20:00 Na przeciętnej książce pisarz zarobi sześć tysięcy złotych. Na bestsellerze – może dziesięć razy więcej...Z samego pisania żyje w Polsce zaledwie kilkanaście osób. 88
    • Śmierdzące tabu 6 kwi 2014, 20:00 Warto przełamać wstyd i obrzydzenie, by w towarzystwie „CIEMNEJ MATERII” FLORIANA WERNERA wybrać się na wędrówkę śladem kulturowych kłopotów ludzkości z wytworem własnych trzewi. 92
    • Kalendarium kulturalne 6 kwi 2014, 20:00 Sztuka Po ile pomarańcze? Gierymski eksperymentator, Gierymski poszukiwacz – takiego artystę pokazuje najnowsza wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie. Twórczość polskiego klasyka jest tu daleka od podręcznikowych schematów i... 94
    • Bomba tygodnia 6 kwi 2014, 20:00 Halo, tu Ziemia Iwona Węgrowska nie ma jakoś szczęścia. Choć śpiewać potrafi, wizerunek ma fatalny, kiczowaty i tani. Media na tym żerują, bo nie ma nic zabawniejszego niż ktoś, kto się wydaje, jakby przyleciał przed chwilą na... 98
    • Chciwość jest dobra? 6 kwi 2014, 20:00 Czy można dziś zaufać bankowi? Kiedyś – jak pisze prof. Witold Orłowski – bank był synonimem pewności i zaufania. A zwłaszcza bank ze Szwajcarii. Można było na nim polegać, bez wahania zdeponować w nim wszystkie... 103
    • Ogólne warunki rolowania 6 kwi 2014, 20:00 Jeżeli kupiłem odkurzacz, a producent małym druczkiem w instrukcji napisał mi, że jego użycie grozi wybuchem, to co mam zrobić, kiedy urwie mi rękę? Producent powie: trzeba było czytać instrukcję, przecież ostrzegaliśmy. Otóż nie.... 103
    • To, co najważniejsze 6 kwi 2014, 20:00 Koniec roamingu Od 15 grudnia 2015 r. zostaną zniesione opłaty roamingowe naliczane przy połączeniach telefonicznych, wysyłaniu wiadomości tekstowych oraz używaniu mobilnego internetu na terenie Unii Europejskiej. Zanim to nastąpi, w lipcu... 104
    • Chciwość białych kołnierzyków 6 kwi 2014, 20:00 Najbardziej renomowane szwajcarskie banki jak zwykli szulerzy ustawiały kursy walut i stopy procentowe w taki sposób, by dodatkowo zarobić na swoich klientach 106
    • Utopieni we franku 6 kwi 2014, 20:00 O sztuczkach bankowców pisaliśmy już na początku roku w tygodniku „Wprost”. 109
    • Nie wszystko Złota, co się świeci 6 kwi 2014, 20:00 Miał być wizytówką Warszawy, okazał się biznesową klapą roku, która może doprowadzić do bankructwa luksemburską grupę Orco. 110
    • Ubezpieczenia dla naiwnych 6 kwi 2014, 20:00 Kupiła polisę i straciła oszczędności życia. Rozbił samochód, wypłacili mu grosze. Polacy idą na wojnę z ubezpieczycielami. 111
    • W pogoni za Biedronką 6 kwi 2014, 20:00 Polskie sieci rzucają rękawicę dyskontom. Łączą siły i po cichu liczą na to, że uda im się zatrzymać marsz Biedronki i Lidla przez Polskę. 113
    • Euro was zabije 6 kwi 2014, 20:00 Wprowadzicie euro i stracicie produkcję Opla w Gliwicach – ostrzega w rozmowie z „Wprost Biznes” Thilo Sarrazin. 115
    • Polscy milionerzy z garaży 6 kwi 2014, 20:00 Jeszcze żadnemu rządowi nie udało się uchwalić ustawy promującej zaradność i inicjatywę. 119
    • Piłka nożna królem 6 kwi 2014, 20:00 Mimo że reprezentacja Polski w piłce nożnej nie odnosi sukcesów, to na tę dyscyplinę sportu płynie najwięcej pieniędzy. 120
    • Biznes technologie 6 kwi 2014, 20:00 Szpital w kieszeni Masz bzika na punkcie zdrowia? Mając te gadżety, nie trzeba będzie chodzić do szpitala. GENE-RADAR to urządzenie wielkości tabletu. Pozwala na szybkie przeprowadzenie badania na choroby pozostawiające ślady w strukturze... 121
    • Dwie książki 6 kwi 2014, 20:00 Richard Branson „Like a Virgin. Czego nie nauczą cię w szkole biznesu” Studio Emka 2014 Kocha dziewicę, jest szalony i obrzydliwie bogaty. Richard Branson to właściciel grupy Virgin (po angielsku dziewica), w której... 124
    • Kadry 6 kwi 2014, 20:00 Zarząd PGNiG nagle odwołał z rady nadzorczej polsko- -rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz swojego wiceprezesa Jerzego Kurellę. Zastąpił go JAROSŁAW BAUC, były minister finansów w rządzie premiera Jerzego Buzka, obecnie wiceprezes PGNiG ds.... 125

    ZKDP - Nakład kontrolowany