Towarzyszka panienka wśród zwierząt

Towarzyszka panienka wśród zwierząt

Wyobraziłam sobie, jaki to będzie cudowny obrazek. Będę udawała, że nie żyję, a wszyscy wtedy skupią się wyłącznie na mnie - fragmenty nowej książki „Rodzina” MONIKI JARUZELSKIEJ.

W czasach, kiedy jeździłam na wakacje czy święta do Omulewa, wśród generałów było wielu myśliwych (...). Przeżywałam każde polowanie (…). Wieczorami, kładąc się do łóżka, ściskałam pięści, zamykałam oczy i usta i z całej siły zaklinałam: „Zwierzątka wszystkie, uciekajcie, uciekajcie!...”. Tym bardziej że w ośrodku żyły zwierzęta przygarnięte, które trafiły tu jako małe i osierocone, i można było na co dzień obserwować ich zachowania czy obyczaje. Między innymi słynna łania Kaśka, znaleziona w rezerwacie po tym jak prawdopodobnie któryś z myśliwych zastrzelił jej matkę. Kaśka wychowywała się z żołnierzami, obok koszar miała swoją zagródkę, ale też często chodziła po całym terenie (…). Potem została wypuszczona do tego rezerwatu. Niestety, nie był to rezerwat chroniący zwierzęta, ale rezerwat łowiecki. Owszem, myśliwi pomagali zwierzętom, kładli zimą paszę, lecz polowali bez umiaru.


Kaśka była wzruszająca. Kiedy już zamieszkała w tym wielkim lesie, można było ją wołać przy jednej z dróżek. Trwało to dłuższą chwilę, ale przychodziła (...). Niestety, spotkał ją los matki. Podczas polowania, nie bojąc się jadących samochodów, wyszła zza drzew. Nie została rozpoznana, ktoś oddał strzał (…).

Kiedyś byłam świadkiem bardzo drastycznej sceny, kiedy przyjechał jeden z generałów. Miał nową strzelbę i poszedł ją wypróbować nad jezioro. Ja pobiegłam za nim, a on strzelił do przepływającego perkoza. Byłam przerażona, nie spodziewałam się tego. Nawet nikt go nie wyłowił. Było to strzelanie dla strzelania, jakby strzelał do puszki czy butelki. Przy kolacji okropnie na tego generała nakrzyczałam, używałam nawet jakichś wulgaryzmów (...). Mama niespecjalnie mnie uspokajała, bo też miała negatywny stosunek do polowań. Mam wrażenie, że nawet była zadowolona. Natomiast ojciec był zażenowany moim zachowaniem: „Moniczko, proszę wyjść, proszę się uspokoić…”. Miałam do niego za to żal, bo dobrze wiedziałam, że też mu się tak beztroskie zabijanie nie podoba. A jednocześnie byłam z siebie dumna, iż nakrzyczałam na generała.

Ojciec musiał brać czasami udział w tych polowaniach, zwłaszcza kiedy przyjeżdżały delegacje zagraniczne. Ale podkreślał, że tego nie lubi. I w to mu wierzę. Gdy wracał z nich, już przy drzwiach oskarżycielskim tonem pytałam, czy coś zabił. Mówił, że nie, że strzelał nawet tak, żeby nie trafić. Ponoć inni śmiali się z niego, że generał przeszedł wojnę, a nie umie strzelać. Jaka była prawda, nie wiem. Wiem natomiast, że ojciec nie jest osobą krwiożerczą, mimo tego, co sądzą o nim wrogowie.

SPADŁAM Z KONIA

W Omulewie były cztery konie, dwa pociągowe i dwa pod siodło, pełnej krwi angielskiej – piękne, kare, lśniące jak rządowa limuzyna, przy tym wielkie i muskularne. Jeździłyśmy na nich razem z mamą. Wtedy, podczas pobytu w Omulewie, miałam pięć lub sześć lat. Pamiętam, że jeździłyśmy po łące w okolicach domu (...). Na weekend przyjechali generałowie z rodzinami, między nimi również radziecki marszałek z wnuczką, śliczną dziewczynką zresztą, trochę ode mnie starszą. Był ładny dzień. Wyszliśmy na łąkę. Goście mieli podziwiać moją jazdę konną, ale szybko też się zagadali. Zdążyłam przejechać łąkę dwa razy i co odwróciłam głowę, to widziałam, że wszyscy zajęci są rozmową. Głównie chodziło mi o ojca – w ogóle na mnie nie patrzył, a najbardziej zależało mi na jego ocenie.

Nagle stał się cud. Mój koń czegoś się przestraszył i ruszył galopem. Nie byłam na to przygotowana. A co gorsza, koń biegł wprost na wysoki żywopłot uformowany z młodych świerków. Dla niego była to przeszkoda do pokonania, natomiast dla mnie taki skok mógłby się skończyć śmiertelnie. Wiedziałam, że powinnam zeskoczyć. Koń jakby odgadł moje myśli i sam mi w tym pomógł, wierzgając zadem. No i spadłam. W pierwszej chwili czułam się oszołomiona. Zanim wszyscy do mnie podbiegli, już byłam na tyle przytomna, że sobie wyobraziłam, jaki to będzie cudowny obrazek. Będę udawała, że nie żyję, a wszyscy wtedy skupią się wyłącznie na mnie. Mama natychmiast zaczęła płakać: „Moniczko! Dziecko zginęło… Cośmy zrobili…”. Ojciec z przerażeniem na twarzy pochylił się nade mną, wokół gromadzili się inni zatroskani. Czułam się taka szczęśliwa. Pomyślałam, że warto było spaść z konia, nawet za cenę jakichś stłuczeń i siniaków (…).

HISTORIA MIKSTA

Jako osoba dorosła zaczęłam jeździć w pięknym miejscu, w mazurskiej miejscowości Zimna Woda (...). Najbardziej lubiłam ją odwiedzać późną jesienią, kiedy już nikt inny nie jeździł. Wtedy razem z Kingą wyruszałyśmy na wielogodzinne trasy po lesie. Trochę galopowałyśmy, trochę kłusem, trochę stępem. Pamiętam, że kiedyś w listopadzie zaskoczyła nas mgła. Wieczór się zbliżał, a myśmy nawet nie mogły rozpoznać drogi. Na szczęście wojsko przyszło nam z pomocą. Bo z lasu nagle wyjechał gazik. Żołnierze mnie rozpoznali i poprowadzili nas do głównego traktu.

Moim ulubionym koniem u Kingi był Mikst. Młody koń rasy wielkopolskiej, kasztan, którego utalentowana w ujeżdżaniu Kinga nauczyła wspaniale chodzić. A on sam też był niezwykle miękki w pysku, czyli reagował świetnie na sugestie jeźdźca. Był na tyle delikatny i mądry, że kiedy jechało się szybko pod drzewem, którego gałęzie zwisały ponad jego głową, skręcał, jakby miał świadomość, że jest jeszcze ktoś, kto ma głowę wyżej i te gałęzie mogłyby go uderzyć w twarz.

W 2002 r. przyjechałam do Zimnej Wody tuż przed świętami Wielkiej Nocy. Chciałam pojeździć na Mikście. I natychmiast dopadła mnie bardzo zła wiadomość. Tego samego dnia złamał nogę. Prawdopodobnie walczył z innym ogierem, próbował wyskoczyć z ogrodzenia, zahaczył nogą i pękła kość. Nie nadawał się do transportu. Przyjechał miejscowy weterynarz, zresztą bardzo dobry (...). Po badaniu zapadła decyzja – trzeba Miksta zastrzelić. Spytałam, dlaczego nie uśpić. Okazało się, że przy uśpieniu należałoby zaaplikować bardzo duże dawki morbitalu. Koń umierałby powoli, niepotrzebnie się męcząc. Lepiej go zastrzelić. Tak czy siak, było to dla mnie absolutnie nie o przyjęcia. Musiałam natychmiast działać. Zadzwoniłam do znajomych związanych z wyścigami konnymi. Mimo że to był Wielki Piątek i wszyscy szykowali się do świąt, wyprosiłam o kontakt z bardzo znanym lekarzem od koni wyścigowych. A wiadomo, że złamania u takich koni zdarzają się często.

Pan doktor uważnie wysłuchał mojej historii, z dużą empatią podszedł do sprawy, lecz zaczął tłumaczyć smutną rzeczywistość. Że leczenie w takich sytuacjach nie daje efektu. Bo koń to jest pół tony, które stoi na czterech zapałkach. Jeśli któraś pęknie, to inne też się niszczą. Żadnych szans na uratowanie. Kinga jednak próbowała. Ja też. Dzwoniłam jeszcze w różne miejsca. Mikst cierpiał, nie chciał jeść, musiał dostawać zastrzyki przeciwbólowe, nogę trzymał cały czas podniesioną. Wychudzony, z zanikiem mięśni. Było dramatycznie. Raz, stojąc w stajni, zobaczył nas przejeżdżających obok, w tym mnie na innym koniu. Kiedy oddaliliśmy się z pół kilometra, przykuśtykał na tych trzech nogach za nami, próbując galopować. Był przyzwyczajony do jazd po lesie i nie mógł zrozumieć, dlaczego w tej chwili nikt się nim nie interesuje. To rozdzierające nasze serca zachowanie i cierpienie w końcu spowodowały, iż Kinga nie wytrzymała. Powiedziała mi, że tak dłużej być nie może. Że wreszcie trzeba te jego cierpienia ukrócić...

Stałyśmy naprzeciwko siebie, ze łzami w oczach. A ja powiedziałam: „Daj mi go… Nie wiem, co będzie dalej, ale mi go daj…”. No i konia przewieźliśmy. Wtedy naszym domem na Mazurach zajmował się pan Karol, który mieszkał w leśniczówce, z dala od innych zabudowań. Dzierżawił tę leśniczówkę od wojska, dla którego wcześniej pracował. Była tam też stajnia, w której Mikst zamieszkał.

Niedługo potem dowiedziałam się o weterynarzu z warszawskiej SGGW, chirurgu ortopedzie doktorze Andrzeju Bereznowskim, który jest zupełnie jak zaklinacz koni z głośnego filmu z Robertem Redfordem w roli głównej. Przyjechał do nas człowiek z brodą, przypominający mi bardziej Biriuka z „Zapisków myśliwego” Iwana Turgieniewa niż pięknego Redforda, ale przez to od razu wydał mi się wiarygodny.

Obejrzał Miksta. Miał z sobą przewoźny rentgen, lecz nawet nie musiał aparatury wyjmować z samochodu, aby stwierdzić po ręcznym badaniu, że to złamanie w dwóch miejscach z przemieszczeniem. Stałam i czekałam na oczywisty wyrok – uśpić lub zastrzelić. A tu pan doktor mówi: „Złamanie w dwóch miejscach, no to czekają was długie miesiące rehabilitacji…”. Poczułam nieprawdopodobną wdzięczność do pana doktora, taką wspólnotę w myśleniu sercem. Dzięki Karolowi i jego rodzinie, która się Mikstem zajmowała, dzięki zastrzykom, które dostawał, nacieraniu rozgrzewającą maścią, rozciąganiu mu tej nogi i innego typu ćwiczeniom rehabilitacyjnym Mikst wydobrzał. Na tyle nawet, że zaczął szaleć. Wtedy doktor Bereznowski poradził, aby go przenieść do innych koni, bo on tęskni za towarzystwem. Przewieźliśmy go do słynnej stadniny w Koczku. Mikst mieszka w Koczku do dzisiaj. ■

Monika Jaruzelska „Rodzina” Czerwone i Czarne

Okładka tygodnika WPROST: 15/2014
Więcej możesz przeczytać w 15/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2014 (1623)

  • Skaner 6 kwi 2014, 20:00 Top 7 NAJBRZYDSZE POMNIKI PAPIEŻA Wraz z liczbą powstających w Polsce i na świecie pomników i rzeźb Jana Pawła II powstają monumenty, których twórcy przedstawili polskiego papieża w sposób karykaturalny. Oto naszym zdaniem najgorsze... 4
  • Nasza eurowojna 6 kwi 2014, 20:00 Zaczęła się wojna. Na razie na spoty wyborcze. Wychodzi taniej niż przy użyciu nowoczesnego sprzętu militarnego, ale ofiar sporo, przede wszystkim: dobry smak i zdrowy rozsądek. Pierwsze ciężkie działa wytoczył Palikot, który... 10
  • Prokuratura umywa ręce 6 kwi 2014, 20:00 Polistopadowych występach Antoniego Macierewicza w Chicago i Nowym Jorku jeden z mieszkańców Wietrznego Miasta złożył doniesienie do prokuratury. Zauważył, że podczas wykładu krąży po sali skarbonka, do której zebrani wrzucają... 10
  • Wysyp ciekawych historii 6 kwi 2014, 20:00 How to spin, how to win” – mówi niczym Max Kolonko Dick Dobrowolski. To fikcyjna postać, specjalista od marketingu politycznego, w którego wcielił się znany raper Liroy na potrzeby kampanii Instytutu Spraw Obywatelskich. Co to... 12
  • Nie odpuszczajcie! 6 kwi 2014, 20:00 Żałuję, że rodzice niepełnosprawnych dzieci zakończyli protest w Sejmie. Przykro mi, że zdecydowali się wrócić do własnych domów. Myślę, że ich krótki, dwutygodniowy pobyt w gmachu parlamentu był potrzebny i dla wszystkich zdrowy,... 12
  • Legalna faza 6 kwi 2014, 20:00 Sklepy z dopalaczami zniknęły, ale w internecie każdy może zamówić SILNE NARKOTYKI. Zupełnie legalnie. Kurier dowiezie paczkę pod drzwi. 14
  • Opinie 6 kwi 2014, 20:00 Na łamach tygodnika „Wprost” od miesięcy piszemy o jakości powoływanych przez prokuraturę biegłych, bo to ich opinie mają największy wpływ przy wyrokach sądowych w sprawach gospodarczych. Prokuratorzy na podstawie jednej... 16
  • E-bigos 6 kwi 2014, 20:00 Minister Rafał Trzaskowski, który miał wprowadzić Polskę w erę cyfrową, zaczął od tego, że skłócił się z branżą IT. 17
  • Chcemy mówić o życiu 6 kwi 2014, 20:00 Cztery lata po katastrofie smoleńskiej dla bliskich ofiar przyszedł moment, gdy próbują przejść na stronę życia. Czasem to trudniejsze, niż samo przeżywanie żałoby. 18
  • Dramat w rządzie Tuska 6 kwi 2014, 20:00 Premiera sztuki ministra Igora Ostachowicza pokazała, że jego pozycja na scenie jest coraz mocniejsza. Przynajmniej politycznej. 22
  • Na pasku giełdy 6 kwi 2014, 20:00 Najlepsze i najgorsze fundusze emerytalne 23
  • Kto się żywi na PiS 6 kwi 2014, 20:00 W łańcuchu pokarmowym partii Jarosława Kaczyńskiego panuje niezmienna symbioza. Najlepiej wiedzie się w nim ekspertom i złotym dzieciom z Nowogrodzkiej. 26
  • Bohater polityczny 6 kwi 2014, 20:00 PiS ma nowego bohatera: GENERAŁA ANDRZEJA BŁASIKA, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Ale za życia dowódca Sił Powietrznych budził raczej kontrowersje niż zachwyty. 30
  • Dobry człowiek z Ruptawy 6 kwi 2014, 20:00 To niemożliwe, żeby ten ciepły, serdeczny człowiek WYMORDOWAŁ SWOJĄ RODZINĘ – powtarzają dziś znajomi Dariusza P. 34
  • Putin też jest gejem 6 kwi 2014, 20:00 Politycy, którzy najgłośniej krzyczą, że homoseksualizm jest zły, regularnie podjeżdżają pod gejowską agencję towarzyską - mówi MICHAŁ PIRÓG, tancerz, choreograf i ujawniony gej. 38
  • Polowanie na Janickiego 6 kwi 2014, 20:00 Centralne Biuro Antykorupcyjne przy okazji badania RZEKOMEJ KORUPCJI przy przetargach na odzież dla służb mundurowych inwigilowało szefa BOR. 42
  • Kaczka na odstrzał 6 kwi 2014, 20:00 Polska to przede wszystkim Polska lokalna, takie Świętokrzyskie, Bielsko-Bialskie, Mazurskie, a nie Warszawka. Tu też zabijają, a o sprawiedliwość jest ciężko. No bo jak wywalczyć swoje, skoro w jednej drużynie grają bandyta, prokurator i policjant? Fragment książki SYLWESTRA... 44
  • Widowisko z krzyżem w tle 6 kwi 2014, 20:00 Współczesne MISTERIA MĘKI PAŃSKIEJ to nie tylko inscenizacje Drogi Krzyżowej. To przygotowane z rozmachem spektakle. A także lekcja współczesnej historii. 48
  • Aaaby trenerem zostać 6 kwi 2014, 20:00 Zaliczyłam internetowy kurs za kilkaset złotych, zdałam egzamin i zaocznie zdobyłam uprawnienia TRENERA PERSONALNEGO. Jak będę miała dryg do interesów, zarobię 10 tys. zł miesięcznie! 52
  • Towarzyszka panienka wśród zwierząt 6 kwi 2014, 20:00 Wyobraziłam sobie, jaki to będzie cudowny obrazek. Będę udawała, że nie żyję, a wszyscy wtedy skupią się wyłącznie na mnie - fragmenty nowej książki „Rodzina” MONIKI JARUZELSKIEJ. 56
  • Morderca melancholijny 6 kwi 2014, 20:00 Gdy wystawiła mężowi walizki za próg, przyszedł w nocy. Pociął jej twarz i podpalił. 58
  • Ulubiony strateg Putina 6 kwi 2014, 20:00 Wydarzenia na Ukrainie sprawiły, że teoria wojny-chaosu znalazła się w centrum zainteresowania analityków, dyplomatów i generałów próbujących zrozumieć sens działań Rosji. Kim był twórca tej teorii JEWGIENIJ MESSNER? 62
  • Ukraina bez wyboru 6 kwi 2014, 20:00 Wystartowała kampania przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie. Już dziś wiadomo, że największą klęskę poniesie w nich ukraińska rewolucja. WRACA STARE. 66
  • Tajniacy na baletach 6 kwi 2014, 20:00 Po serii skandali Amerykanie obawiają się, że KRYZYS W TAJNEJ SŁUŻBIE zagraża bezpieczeństwu prezydenta i psuje reputację kraju. 70
  • Największe wybory świata 6 kwi 2014, 20:00 Rusza karnawał demokracji, jakiego świat nie widział. W jego efekcie władzę w INDIACH przejmą najpewniej nacjonaliści. 72
  • Siedmiu wspaniałych 6 kwi 2014, 20:00 Powinien mieć TWARDĄ RĘKĘ, NERWY ZE STALI I GŁOWĘ DO PODEJMOWANIA ODWAŻNYCH DECYZJI – takich prezesów szukaliśmy w najważniejszych polskich spółkach. 74
  • Leasing szyty na miarę 6 kwi 2014, 20:00 Elastyczny leasing z niskimi ratami i opcjami dopasowanymi do potrzeb klienta. Škoda Leasing Niskich Rat to oferta, która zaspokoi nawet najwybredniejszych. 78
  • Policz swoją moc 6 kwi 2014, 20:00 Zbyt wielu właścicieli polskich firm wciąż uważa, że na koszty energii elektrycznej nie mają wielkiego wpływu, więc nie warto się nimi przejmować. To błąd. 80
  • Zarobić na oszczędzaniu 6 kwi 2014, 20:00 Maciej Michalski, dyrektor Departamentu Klientów Korporacyjnych PGE Obrót SA 81
  • Szefem jest klient 6 kwi 2014, 20:00 Z Piotrem Ostaszewskim, prezesem Energii dla Firm, rozmawia Ewelina Kopacz. 82
  • Zęby jak z Bonda 6 kwi 2014, 20:00 Implanty zębów to szansa na normalny wygląd, ale też ryzyko powikłań i koszty porównywalne z ceną auta. Na szczęście stracony ząb można będzie WYHODOWAĆ. 84
  • Dorównaliśmy światowym standardom 6 kwi 2014, 20:00 Problemy z chrapaniem ma ponad 13 mln Polaków. Jedną ze skutecznych metod pozbycia się tej przypadłości jest zabieg laserowy – mówi dr n. med. Michał Michalik, specjalista otolaryngologii, chirurgii głowy i szyi z Centrum Medycznego MML. 86
  • Pisarz musi mieć jakąś pracę 6 kwi 2014, 20:00 Na przeciętnej książce pisarz zarobi sześć tysięcy złotych. Na bestsellerze – może dziesięć razy więcej...Z samego pisania żyje w Polsce zaledwie kilkanaście osób. 88
  • Śmierdzące tabu 6 kwi 2014, 20:00 Warto przełamać wstyd i obrzydzenie, by w towarzystwie „CIEMNEJ MATERII” FLORIANA WERNERA wybrać się na wędrówkę śladem kulturowych kłopotów ludzkości z wytworem własnych trzewi. 92
  • Kalendarium kulturalne 6 kwi 2014, 20:00 Sztuka Po ile pomarańcze? Gierymski eksperymentator, Gierymski poszukiwacz – takiego artystę pokazuje najnowsza wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie. Twórczość polskiego klasyka jest tu daleka od podręcznikowych schematów i... 94
  • Bomba tygodnia 6 kwi 2014, 20:00 Halo, tu Ziemia Iwona Węgrowska nie ma jakoś szczęścia. Choć śpiewać potrafi, wizerunek ma fatalny, kiczowaty i tani. Media na tym żerują, bo nie ma nic zabawniejszego niż ktoś, kto się wydaje, jakby przyleciał przed chwilą na... 98
  • Chciwość jest dobra? 6 kwi 2014, 20:00 Czy można dziś zaufać bankowi? Kiedyś – jak pisze prof. Witold Orłowski – bank był synonimem pewności i zaufania. A zwłaszcza bank ze Szwajcarii. Można było na nim polegać, bez wahania zdeponować w nim wszystkie... 103
  • Ogólne warunki rolowania 6 kwi 2014, 20:00 Jeżeli kupiłem odkurzacz, a producent małym druczkiem w instrukcji napisał mi, że jego użycie grozi wybuchem, to co mam zrobić, kiedy urwie mi rękę? Producent powie: trzeba było czytać instrukcję, przecież ostrzegaliśmy. Otóż nie.... 103
  • To, co najważniejsze 6 kwi 2014, 20:00 Koniec roamingu Od 15 grudnia 2015 r. zostaną zniesione opłaty roamingowe naliczane przy połączeniach telefonicznych, wysyłaniu wiadomości tekstowych oraz używaniu mobilnego internetu na terenie Unii Europejskiej. Zanim to nastąpi, w lipcu... 104
  • Chciwość białych kołnierzyków 6 kwi 2014, 20:00 Najbardziej renomowane szwajcarskie banki jak zwykli szulerzy ustawiały kursy walut i stopy procentowe w taki sposób, by dodatkowo zarobić na swoich klientach 106
  • Utopieni we franku 6 kwi 2014, 20:00 O sztuczkach bankowców pisaliśmy już na początku roku w tygodniku „Wprost”. 109
  • Nie wszystko Złota, co się świeci 6 kwi 2014, 20:00 Miał być wizytówką Warszawy, okazał się biznesową klapą roku, która może doprowadzić do bankructwa luksemburską grupę Orco. 110
  • Ubezpieczenia dla naiwnych 6 kwi 2014, 20:00 Kupiła polisę i straciła oszczędności życia. Rozbił samochód, wypłacili mu grosze. Polacy idą na wojnę z ubezpieczycielami. 111
  • W pogoni za Biedronką 6 kwi 2014, 20:00 Polskie sieci rzucają rękawicę dyskontom. Łączą siły i po cichu liczą na to, że uda im się zatrzymać marsz Biedronki i Lidla przez Polskę. 113
  • Euro was zabije 6 kwi 2014, 20:00 Wprowadzicie euro i stracicie produkcję Opla w Gliwicach – ostrzega w rozmowie z „Wprost Biznes” Thilo Sarrazin. 115
  • Polscy milionerzy z garaży 6 kwi 2014, 20:00 Jeszcze żadnemu rządowi nie udało się uchwalić ustawy promującej zaradność i inicjatywę. 119
  • Piłka nożna królem 6 kwi 2014, 20:00 Mimo że reprezentacja Polski w piłce nożnej nie odnosi sukcesów, to na tę dyscyplinę sportu płynie najwięcej pieniędzy. 120
  • Biznes technologie 6 kwi 2014, 20:00 Szpital w kieszeni Masz bzika na punkcie zdrowia? Mając te gadżety, nie trzeba będzie chodzić do szpitala. GENE-RADAR to urządzenie wielkości tabletu. Pozwala na szybkie przeprowadzenie badania na choroby pozostawiające ślady w strukturze... 121
  • Dwie książki 6 kwi 2014, 20:00 Richard Branson „Like a Virgin. Czego nie nauczą cię w szkole biznesu” Studio Emka 2014 Kocha dziewicę, jest szalony i obrzydliwie bogaty. Richard Branson to właściciel grupy Virgin (po angielsku dziewica), w której... 124
  • Kadry 6 kwi 2014, 20:00 Zarząd PGNiG nagle odwołał z rady nadzorczej polsko- -rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz swojego wiceprezesa Jerzego Kurellę. Zastąpił go JAROSŁAW BAUC, były minister finansów w rządzie premiera Jerzego Buzka, obecnie wiceprezes PGNiG ds.... 125

ZKDP - Nakład kontrolowany