Pisarz musi mieć jakąś pracę

Pisarz musi mieć jakąś pracę

Na przeciętnej książce pisarz zarobi sześć tysięcy złotych. Na bestsellerze – może dziesięć razy więcej...Z samego pisania żyje w Polsce zaledwie kilkanaście osób.

Miesiąc temu pisarka Kaja Malanowska poskarżyła się na Facebooku, że za swoją książkę, nad którą pracowała 16 miesięcy, zarobiła 6800 zł. Za książkę, która dostała nominację do prestiżowej Nagrody Literackiej Nike. Awantura o zarobki pisarzy, która rozpętała się po wpisie Malanowskiej, trwa do dziś. Kto by pomyślał, że właśnie autorzy książek, które przecież mało komu chce się czytać, mogą wywołać tyle emocji. W dyskusji głos zabrali nie tylko inni pisarze, dziennikarze i krytycy, ale nawet ekonomiści, rozważając, czy mechanizmy wolnego rynku sprawdzają się w literaturze. I kiedy już pył zaczynał opadać, odezwał się Michał Witkowski. Autor książek powszechnie uznawanych za świetne, a w przypadku jego debiutu „Lubiewo” – nawet za wybitne.


Witkowski obwieścił zadowolony, że on dostał od wydawnictwa zaliczkę 500 tys. zł. I że w związku z tym nie narzeka. Wszystkim przypomniało się od razu, że paraduje po bankietach i pokazach mody obwieszony biżuterią, ufryzowany i wystrojony w ciuchy z luksusowego domu handlowego Vitkac w Warszawie. (Jeden z jego ostatnich wpisów na Facebooku: „Stylówa do DD TVN: bluzka Gucci, spodnie Dsquared2 , buty Louis Vuitton, okulary Marc Jacobs, bransoletki Diesel. Skromnie, bo przed południem, stylizacja dzienna”). No i zaczęło się znowu. Tym razem wszyscy się zastanawiają, czy Witkowski kłamie i skąd właściwie ma na te ciuchy. I co trzeba robić, żeby – będąc pisarzem – mieć tak jak on. Czy w dzisiejszych czasach pisarz, nawet jeśli uchodzi za świetnego, musi się lansować skandalem, żeby zarobić na życie? To by oznaczało, że do literatury weszły mechanizmy rządzące nie tyle wolnym rynkiem, ile show-biznesem.

Najważniejszy na Pudelku

Jak jest naprawdę? Przeciętna zaliczka na książkę wynosi ok. 6 tys. zł. Przeciętna sprzedaż to 3 tys. egzemplarzy. Oprócz zaliczki twórca dostaje tantiemy, zazwyczaj 10 proc., ale dopiero wtedy, gdy należne mu dochody ze sprzedaży przekroczą wartość zaliczki. Tak więc dla wielu autorów, zwłaszcza tych nie najpopularniejszych, owe 6 tys. to cały zarobek. Autorzy, którzy już zostali zauważeni, dostaną od dobrego wydawnictwa więcej – 20, a nawet 50 tys. zł. Oczywiście sławy podpisują kontrakty gwiazdorskie.

Do grona najlepiej zarabiających autorów należy w Polsce Wojciech Cejrowski, który na książkach podróżniczych (licząc liczbę sprzedanych egzemplarzy) mógł zarobić 1,87 mln zł. Cejrowski produkuje też programy telewizyjne, pobiera honoraria za spotkania z czytelnikami. Biznes okołoksiążkowy pomaga się utrzymać markowym autorom. Najbardziej opłaca się sprzedać prawa do ekranizacji książki, można na tym zarobić ok. 50 tys. zł. Taka okazja zdarza się jednak nielicznym. Łatwiej dostać w jakimś piśmie felieton, wtedy zarobek jest mniej spektakularny, bo może wynosić od kilkuset do 2 tys. zł, no i trzeba się napracować. Witkowski, autor książek dla wyrobionego i wymagającego czytelnika, lansuje się jako – jak sam to nazywa – „blogerka modowa”. Opowiada w wywiadach o fascynacji ciuchami, recenzuje je i pozuje w nich do zdjęć. Tak się składa, że pisze kolejną książkę. Fabuła jest ponoć kryminalna. A morderca szyje ofierze kreację. A że jest seryjnym mordercą, Witkowski, robiąc research do fabuły, chodzi po prosektoriach, kostnicach, pije z grabarzami. I opowiada o tym w wywiadach. No i proszę. W ubiegłym tygodniu pierwszą informacją na portalu plotkarskim Pudelek był artykuł pt. „Witkowski: po znajomości ZROBIŁEM SEKCJĘ ZWŁOK”. Redaktorzy portalu uznali, że dla ich odbiorców opowieści pisarza będą bardziej interesujące niż zaręczyny Haliny Mlynkovej i newsy z kulis kolejnej edycji „Tańca z gwiazdami”.

Artykuł był relacją z programu w Kafeteria.tv, w którym Witkowski opowiadał, jak wyglądają rozkrojone zwłoki. – Czy mózg dziecka różni się od mózgu profesora? – dopytywała prowadząca program, który Pudelek nie tylko relacjonował, ale też zalinkował. – Mózg różni się tylko stopniem zgnicia, jak jest mocno zgniły, to ci się wylewa jak taka sperma – tłumaczył cierpliwie pisarz. I obiecał prowadzącym, że im załatwi wejściówki na sekcje w zamian za jakiś fajny artykuł na Pudelku. A w zamian za dwa artykuły może nawet spróbować załatwić seks z trupem.

Dotychczas tabloidy nie interesowały się literatami. No, chyba że któryś był znany z telewizji i dużo pił. Poza tym pisarze z górnej półki i prasa bulwarowa tworzyły dwa nieprzenikające się światy. Michał Witkowski to zmienił. Czy jednak przybędzie mu od tego luksusowych ciuchów? Wydawcy, którzy dobrze znają zarówno rynek książek, jak i prasy, uważają, że nie. – Witkowski wchodzi w obszar, w którym nie ma jego czytelników. Tam ich nie znajdzie – mówi Paweł Goźliński, redaktor naczelny kwartalnika „Książki. Magazyn do Czytania” i redaktor naczelny wydawnictwa książkowego Agory.

A Marta Stremecka, od kilku lat współwłaścicielka wydawnictwa książkowego Czerwone i Czarne, dawniej redaktorka tytułów prasowych, zarówno poważnych, jak i bulwarowych, zauważa: – Skandal książkom dobrze nie robi. Gazetom tak, nie tylko tabloidom, ale także tym opiniotwórczym. Jednak książki rządzą się innymi prawami. Ich czytelnik jest konserwatywny. I podaje przykład wywiadu rzeki z mamą Madzi, jaki niedługo po śmierci dziewczynki zrobiła ówczesna redaktor naczelna pisma „Gala”. Choć jeszcze nie było udowodnione, że to matka zabiła dziecko, to niesmak towarzyszący wydaniu książki doprowadził do tego, że została ona wycofana ze sprzedaży. – A im więcej skandalu robi wokół siebie Witkowski, tym gorsze pisze książki. Nie tędy droga – dodaje Stremecka.

Odwrotną drogą niż Witkowski podąża pisarz reporter Mariusz Szczygieł. Już kiedyś zdobył popularność w świecie, w którym szczęścia szuka Witkowski. W latach 90. prowadził popularny talk-show „Na każdy temat”. Ale jako pisarz od tego telewizyjnego świata trzyma się jak najdalej. A że są to światy równoległe i się nieprzenikające, świadczy anegdota: przy okazji jakichś jubileuszowych uroczystości Szczygieł spotkał dawnych znajomych z telewizji. – Mariusz, gdzieś ty zniknął na te wszystkie lata? – zawołali poruszeni na jego widok. A Szczygieł w tym czasie napisał książki, które zostały przetłumaczone na kilkanaście języków. I są bestsellerami nie tylko w Polsce, ale i za granicą.

Lans był zawsze

Lans pisarzy, także tych elitarnych, to zjawisko stare i znane. Legendarny komentator sportowy Bohdan Tomaszewski doskonale pamięta, jak poznał Leopolda Tyrmanda. To był maj, rok 1947, korty Legii, mecz tenisowy Polska – Anglia o Puchar Davisa. Dla Tomaszewskiego był to ważny dzień radiowego debiutu. „Podczas transmisji, wśród ciszy zakłócanej tylko uderzeniami piłki, usłyszał dobiegający z loży dziennikarskiej stukot maszyny do pisania. Mężczyzna siedzący w pierwszym rzędzie loży, starannie ubrany, w okularach i z przedziałkiem, coś pisał. – To pan Tyrmand z »Przekroju« – wytłumaczył ktoś. Było to bardzo zabawne. Dziennikarze szykujący relacje dla dzienników gryzmolili coś w notesach i na luźnych kartkach papieru, a on – pisząc sprawozdanie dla tygodnika – wystukiwał je od razu na maszynie. Zachowywał się jak reporter agencji Reutera. – To było szalenie pozerskie – mówi Tomaszewski. – Ale taki był właśnie Tyrmand” (Mariusz Urbanek, „Zły Tyrmand”).

Gdy „Zły” odniósł sukces i został przetłumaczony na obce języki, Tyrmand kupił sobie opla. W latach 50. po Warszawie jeździło niewiele prywatnych aut, ale jeśli już, to na pewno nie ople. Ten Tyrmanda był więc widoczny równie dobrze jak Pałac Kultury. I jak słynne stroje, fryzury i pozy pisarza. Pozerstwo nie służyło wtedy sprzedawaniu książek. Wyznaczało miejsce w towarzyskiej, a więc i zawodowej hierarchii. Najważniejsi mieli prawo usiąść przy stoliku Konwickiego w Czytelniku czy też, wcześniej, przy stoliku dla skamandrytów, obok Juliana Tuwima czy Antoniego Słonimskiego w kawiarni Ziemiańska w Warszawie. „Piotr Matywiecki w książce o Tuwimie słusznie zwraca uwagę na widowiskowy wymiar owych zebrań. Stały czas i miejsce były koniecznością, bo uczestnicy przychodzili,żeby się pokazać, a reszta gości, żeby ich oglądać, kawiarnia była swego rodzaju teatrem. Publiczność literacka była niezbyt liczna, możliwość bezpośredniego oglądu pełniła tę samą funkcję co dziś tabloidy i telewizja” – pisze Małgorzata Szpakowska w książce „Wiadomości Literackie prawie dla wszystkich”. O sukcesie i wielkości decydowało jednak głównie uznanie towarzystwa. Bo przecież nie liczba sprzedanych egzemplarzy, jeśli mówimy o czasach Tyrmanda, czyli o PRL.

Nie ciuch, tylko recenzja

Dziś literat zarobi tyle, ile sprzeda. A żeby mógł sprzedać, ktoś o jego książkach musi się dowiedzieć. Najlepiej z recenzji. I tu się zaczynają problemy. Krystyna Bratkowska, właścicielka małego wydawnictwa Nisza, która może się pochwalić tym, że wydaje niewiele, ale są to książki nagradzane, uważa, że nawet jeśli autor jest wybitny, ale niezwiązany z żadnym wpływowym środowiskiem, ma niewielkie szanse, by się przebić ze swoim dziełem do gazet. Najważniejsze są recenzje w dużych dziennikach ogólnopolskich i tygodnikach. A tam pokazuje się książki napisane przez autorów związanych z zaprzyjaźnionymi środowiskami i wydawnictwami. Podaje przykład: w „Gazecie Wyborczej” jest recenzowane niemal wszystko, co wypuści Czarne, wydawnictwo, które przyciągnęło do siebie reporterów tej gazety. Oraz to, co napiszą autorzy związani z Krytyką Polityczną, bliską środowisku gazety towarzysko. No i jeszcze oczywiście książki wydawane przez Znak, bo jest prestiżowy, i Agorę, z oczywistych powodów. Autor, nawet najlepszy, ale związany z małym i mniej znanym wydawnictwem, może tylko marnować talent, bo i tak zginie niezauważony. Mainstream wyniesie w tym czasie na szczyty nawet przeciętniaka.

Tak to widzi Bratkowska. Inni wydawcy są może mniej dobitni, ale jeden z naszych rozmówców mówi: – Salon zawsze był, jest i będzie. Trzeba się nauczyć z tym żyć. Paweł Goźliński, który był w „Gazecie Wyborczej” szefem działu kultury, a teraz prowadzi magazyn „Książki”, a więc ma wpływ na to, jakie recenzje są publikowane, odpowiada: – Są też autorzy, którzy pracują w „Gazecie” albo w niej publikują, o których nie piszemy. Zasada jest prosta: zauważamy to, co jest dobre. Książek wydawanych jest mnóstwo, ale dobrych niewiele. Gdyby ktoś mi przyniósł powieść, o którą warto walczyć, zrobiłbym dla niej wszystko. Tłok na rynku i nadprodukcja autorów to osobny problem. Dziś trudniej się przebić, bo konkurencja jest większa niż kiedyś. Są wydawnictwa, które nie przywiązują przesadnej wagi do jakości. Zależy im raczej na tym, żeby książkę wydać szybko i szybko na niej zarobić. Kiedy do redakcji wpływowych gazet przychodzą kartony takich książek do zrecenzowania, trudno dać wszystkim miejsce na łamach.

Stremecka zauważa, że zniknął też w Polsce snobizm na książkę. Kiedyś ludzie gromadzili je w meblościankach, bo tak wypadało. Nawet jeśli ich nie czytali, to mieli Miłosza, Gombrowicza i Joyce’a. A już domy inteligencji łatwo było poznać po ścianach zastawionych prostymi regałami uginającymi się pod ciężarem poupychanych tomów. Dziś ten emblemat inteligencji zniknął. Kiedy oglądamy w telewizji mieszkania gwiazd żyjących w zgodzie z trendami, widzimy designerskie kanapy i lampy, ale półeczki na ścianach są krótkie. Mieszczą się na nich może cztery książki. I najlepiej, żeby był to album Newtona, coś Naomi Klein i jakaś nowość po angielsku opisana przez „Guardiana”.

Znowu stolik, tylko inny

Dystrybucja. Słowo brzmi przyziemnie, ale dla sprzedaży książki ma znaczenie większe niż lans. Co z tego, że czytelnik zauważy zdjęcie autora w nietypowej fryzurze, co z tego, że przeczyta w gazecie, że książka jest wybitna, jeśli będzie miał problem, żeby ją kupić. A tak właśnie może być, jeśli wydawca nie „zapłaci za stolik”. Znaczenie „stolika” w dzisiejszych czasach uległo zmianie i teraz autor istnieje nie wtedy, kiedy przy nim siedzi, tylko wtedy, kiedy leży na nim jego dzieło.

Wydawcy tłumaczą to tak: główny nurt sprzedaży to Empik, małe księgarnie to margines. A najlepiej sprzedaje się to, co w Empiku widać, czyli co leży na stolikach z napisem Nowości. Tylko że tam nic nie leży za darmo. Cena za wystawienie w nowościach wynosi 20-60 tys. zł. Duży to jakoś udźwignie, ale co ma zrobić niszowe wydawnictwo, które wypuściło np. tomik poezji? W dodatku, jak opowiadają wydawcy, ostatnio Empik nie przyjmuje książek, które nie mają wykupionych promocji stołowych. Dlatego mniejsi wydawcy bojkotują tę firmę. I w konsekwencji sprzedają symboliczne nakłady. W dodatku od kiedy państwo wprowadziło na książki 5-proc. podatek VAT, zmieniły się zasady rozliczania za to, co wezmą do siebie księgarnie. Kiedyś brały towar w komis i to, co się nie sprzedało, wracało do wydawcy. Teraz za każdy egzemplarz muszą zapłacić podatek, zanim go sprzedadzą.

Dlatego zamawiają najwyżej kilka sztuk, a potem ewentualnie uzupełniają. Przyjmują więc tylko pewniaki, czyli głośne nowości. Z powodu VAT życie książki w księgarni skróciło się do trzech miesięcy. Funkcje dawnych stolików pełnią natomiast dziś nagrody literackie. Bardzo ważne środowiskowo, nie zawsze przekładają się na sprzedaż, a więc i zarobek autora. – Kiedyś bardzo pomagały wypromować książkę, teraz zasada ta działa wybiórczo – mówi Paweł Goźliński. Nawet najbardziej prestiżowa nagroda, jak Nike, Paszport Polityki czy Nagroda im. Kapuścińskiego za reportaż literacki, nie musi wyraźnie wpłynąć na sprzedaż. A już na pewno nie wystarczy nominacja. Poza tym nagrodzona książka i autor plus nagroda muszą tworzyć masę krytyczną, która eksploduje – książka nie może być adresowana do czytelniczej niszy, a autor nie może być introwertycznym uciekinierem ze świata. I po trzecie – loteria. Jak powtarzają nasi rozmówcy, nigdy nie wiadomo, dlaczego jedna książka chwyci, a druga nie.

Skąd więc Michał Witkowski ma pieniądze, skoro to nie lans w Pudelku mu w tym pomaga? Nasz rozmówca zbliżony do rynku książki podejrzewa, że pisarz dostał gigantyczną zaliczkę od nowego wydawnictwa, do którego przechodzi ze Świata Książki, czyli od Znaku. Mógł przecież podpisać kontrakt na kilka powieści, a wtedy suma nie wydaje się już tak niebotyczna. Wydawnictwa walczą o autorów, którzy budują im prestiż. Kontrakt na kilka powieści to sposób na to, żeby zatrzymać ich przy sobie na dłużej.

Autorzy z kolei budują markę, wiążąc się z odpowiednimi wydawnictwami. Dla początkujących napisanie książki dla któregoś z największych wydawnictw może się okazać życiową szansą. Bo duzi mają pieniądze na tę przeklętą dystrybucję, na promocję, z dużymi liczą się radia, które czytają fragmenty książki, i recenzenci. No i duzi dają dobre zaliczki. Nie jest ich jednak wielu. Bo prawda jest taka, że z samego pisania książek w Polsce żyje może kilkanaście osób. Inni, sławni i wzięci, na życie zarabiają jako dziennikarze albo w agencjach reklamowych. A książki piszą po pracy. Po co? Bo lubią. ■

Okładka tygodnika WPROST: 15/2014
Więcej możesz przeczytać w 15/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2014 (1623)

  • Skaner 6 kwi 2014, 20:00 Top 7 NAJBRZYDSZE POMNIKI PAPIEŻA Wraz z liczbą powstających w Polsce i na świecie pomników i rzeźb Jana Pawła II powstają monumenty, których twórcy przedstawili polskiego papieża w sposób karykaturalny. Oto naszym zdaniem najgorsze... 4
  • Nasza eurowojna 6 kwi 2014, 20:00 Zaczęła się wojna. Na razie na spoty wyborcze. Wychodzi taniej niż przy użyciu nowoczesnego sprzętu militarnego, ale ofiar sporo, przede wszystkim: dobry smak i zdrowy rozsądek. Pierwsze ciężkie działa wytoczył Palikot, który... 10
  • Prokuratura umywa ręce 6 kwi 2014, 20:00 Polistopadowych występach Antoniego Macierewicza w Chicago i Nowym Jorku jeden z mieszkańców Wietrznego Miasta złożył doniesienie do prokuratury. Zauważył, że podczas wykładu krąży po sali skarbonka, do której zebrani wrzucają... 10
  • Wysyp ciekawych historii 6 kwi 2014, 20:00 How to spin, how to win” – mówi niczym Max Kolonko Dick Dobrowolski. To fikcyjna postać, specjalista od marketingu politycznego, w którego wcielił się znany raper Liroy na potrzeby kampanii Instytutu Spraw Obywatelskich. Co to... 12
  • Nie odpuszczajcie! 6 kwi 2014, 20:00 Żałuję, że rodzice niepełnosprawnych dzieci zakończyli protest w Sejmie. Przykro mi, że zdecydowali się wrócić do własnych domów. Myślę, że ich krótki, dwutygodniowy pobyt w gmachu parlamentu był potrzebny i dla wszystkich zdrowy,... 12
  • Legalna faza 6 kwi 2014, 20:00 Sklepy z dopalaczami zniknęły, ale w internecie każdy może zamówić SILNE NARKOTYKI. Zupełnie legalnie. Kurier dowiezie paczkę pod drzwi. 14
  • Opinie 6 kwi 2014, 20:00 Na łamach tygodnika „Wprost” od miesięcy piszemy o jakości powoływanych przez prokuraturę biegłych, bo to ich opinie mają największy wpływ przy wyrokach sądowych w sprawach gospodarczych. Prokuratorzy na podstawie jednej... 16
  • E-bigos 6 kwi 2014, 20:00 Minister Rafał Trzaskowski, który miał wprowadzić Polskę w erę cyfrową, zaczął od tego, że skłócił się z branżą IT. 17
  • Chcemy mówić o życiu 6 kwi 2014, 20:00 Cztery lata po katastrofie smoleńskiej dla bliskich ofiar przyszedł moment, gdy próbują przejść na stronę życia. Czasem to trudniejsze, niż samo przeżywanie żałoby. 18
  • Dramat w rządzie Tuska 6 kwi 2014, 20:00 Premiera sztuki ministra Igora Ostachowicza pokazała, że jego pozycja na scenie jest coraz mocniejsza. Przynajmniej politycznej. 22
  • Na pasku giełdy 6 kwi 2014, 20:00 Najlepsze i najgorsze fundusze emerytalne 23
  • Kto się żywi na PiS 6 kwi 2014, 20:00 W łańcuchu pokarmowym partii Jarosława Kaczyńskiego panuje niezmienna symbioza. Najlepiej wiedzie się w nim ekspertom i złotym dzieciom z Nowogrodzkiej. 26
  • Bohater polityczny 6 kwi 2014, 20:00 PiS ma nowego bohatera: GENERAŁA ANDRZEJA BŁASIKA, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Ale za życia dowódca Sił Powietrznych budził raczej kontrowersje niż zachwyty. 30
  • Dobry człowiek z Ruptawy 6 kwi 2014, 20:00 To niemożliwe, żeby ten ciepły, serdeczny człowiek WYMORDOWAŁ SWOJĄ RODZINĘ – powtarzają dziś znajomi Dariusza P. 34
  • Putin też jest gejem 6 kwi 2014, 20:00 Politycy, którzy najgłośniej krzyczą, że homoseksualizm jest zły, regularnie podjeżdżają pod gejowską agencję towarzyską - mówi MICHAŁ PIRÓG, tancerz, choreograf i ujawniony gej. 38
  • Polowanie na Janickiego 6 kwi 2014, 20:00 Centralne Biuro Antykorupcyjne przy okazji badania RZEKOMEJ KORUPCJI przy przetargach na odzież dla służb mundurowych inwigilowało szefa BOR. 42
  • Kaczka na odstrzał 6 kwi 2014, 20:00 Polska to przede wszystkim Polska lokalna, takie Świętokrzyskie, Bielsko-Bialskie, Mazurskie, a nie Warszawka. Tu też zabijają, a o sprawiedliwość jest ciężko. No bo jak wywalczyć swoje, skoro w jednej drużynie grają bandyta, prokurator i policjant? Fragment książki SYLWESTRA... 44
  • Widowisko z krzyżem w tle 6 kwi 2014, 20:00 Współczesne MISTERIA MĘKI PAŃSKIEJ to nie tylko inscenizacje Drogi Krzyżowej. To przygotowane z rozmachem spektakle. A także lekcja współczesnej historii. 48
  • Aaaby trenerem zostać 6 kwi 2014, 20:00 Zaliczyłam internetowy kurs za kilkaset złotych, zdałam egzamin i zaocznie zdobyłam uprawnienia TRENERA PERSONALNEGO. Jak będę miała dryg do interesów, zarobię 10 tys. zł miesięcznie! 52
  • Towarzyszka panienka wśród zwierząt 6 kwi 2014, 20:00 Wyobraziłam sobie, jaki to będzie cudowny obrazek. Będę udawała, że nie żyję, a wszyscy wtedy skupią się wyłącznie na mnie - fragmenty nowej książki „Rodzina” MONIKI JARUZELSKIEJ. 56
  • Morderca melancholijny 6 kwi 2014, 20:00 Gdy wystawiła mężowi walizki za próg, przyszedł w nocy. Pociął jej twarz i podpalił. 58
  • Ulubiony strateg Putina 6 kwi 2014, 20:00 Wydarzenia na Ukrainie sprawiły, że teoria wojny-chaosu znalazła się w centrum zainteresowania analityków, dyplomatów i generałów próbujących zrozumieć sens działań Rosji. Kim był twórca tej teorii JEWGIENIJ MESSNER? 62
  • Ukraina bez wyboru 6 kwi 2014, 20:00 Wystartowała kampania przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie. Już dziś wiadomo, że największą klęskę poniesie w nich ukraińska rewolucja. WRACA STARE. 66
  • Tajniacy na baletach 6 kwi 2014, 20:00 Po serii skandali Amerykanie obawiają się, że KRYZYS W TAJNEJ SŁUŻBIE zagraża bezpieczeństwu prezydenta i psuje reputację kraju. 70
  • Największe wybory świata 6 kwi 2014, 20:00 Rusza karnawał demokracji, jakiego świat nie widział. W jego efekcie władzę w INDIACH przejmą najpewniej nacjonaliści. 72
  • Siedmiu wspaniałych 6 kwi 2014, 20:00 Powinien mieć TWARDĄ RĘKĘ, NERWY ZE STALI I GŁOWĘ DO PODEJMOWANIA ODWAŻNYCH DECYZJI – takich prezesów szukaliśmy w najważniejszych polskich spółkach. 74
  • Leasing szyty na miarę 6 kwi 2014, 20:00 Elastyczny leasing z niskimi ratami i opcjami dopasowanymi do potrzeb klienta. Škoda Leasing Niskich Rat to oferta, która zaspokoi nawet najwybredniejszych. 78
  • Policz swoją moc 6 kwi 2014, 20:00 Zbyt wielu właścicieli polskich firm wciąż uważa, że na koszty energii elektrycznej nie mają wielkiego wpływu, więc nie warto się nimi przejmować. To błąd. 80
  • Zarobić na oszczędzaniu 6 kwi 2014, 20:00 Maciej Michalski, dyrektor Departamentu Klientów Korporacyjnych PGE Obrót SA 81
  • Szefem jest klient 6 kwi 2014, 20:00 Z Piotrem Ostaszewskim, prezesem Energii dla Firm, rozmawia Ewelina Kopacz. 82
  • Zęby jak z Bonda 6 kwi 2014, 20:00 Implanty zębów to szansa na normalny wygląd, ale też ryzyko powikłań i koszty porównywalne z ceną auta. Na szczęście stracony ząb można będzie WYHODOWAĆ. 84
  • Dorównaliśmy światowym standardom 6 kwi 2014, 20:00 Problemy z chrapaniem ma ponad 13 mln Polaków. Jedną ze skutecznych metod pozbycia się tej przypadłości jest zabieg laserowy – mówi dr n. med. Michał Michalik, specjalista otolaryngologii, chirurgii głowy i szyi z Centrum Medycznego MML. 86
  • Pisarz musi mieć jakąś pracę 6 kwi 2014, 20:00 Na przeciętnej książce pisarz zarobi sześć tysięcy złotych. Na bestsellerze – może dziesięć razy więcej...Z samego pisania żyje w Polsce zaledwie kilkanaście osób. 88
  • Śmierdzące tabu 6 kwi 2014, 20:00 Warto przełamać wstyd i obrzydzenie, by w towarzystwie „CIEMNEJ MATERII” FLORIANA WERNERA wybrać się na wędrówkę śladem kulturowych kłopotów ludzkości z wytworem własnych trzewi. 92
  • Kalendarium kulturalne 6 kwi 2014, 20:00 Sztuka Po ile pomarańcze? Gierymski eksperymentator, Gierymski poszukiwacz – takiego artystę pokazuje najnowsza wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie. Twórczość polskiego klasyka jest tu daleka od podręcznikowych schematów i... 94
  • Bomba tygodnia 6 kwi 2014, 20:00 Halo, tu Ziemia Iwona Węgrowska nie ma jakoś szczęścia. Choć śpiewać potrafi, wizerunek ma fatalny, kiczowaty i tani. Media na tym żerują, bo nie ma nic zabawniejszego niż ktoś, kto się wydaje, jakby przyleciał przed chwilą na... 98
  • Chciwość jest dobra? 6 kwi 2014, 20:00 Czy można dziś zaufać bankowi? Kiedyś – jak pisze prof. Witold Orłowski – bank był synonimem pewności i zaufania. A zwłaszcza bank ze Szwajcarii. Można było na nim polegać, bez wahania zdeponować w nim wszystkie... 103
  • Ogólne warunki rolowania 6 kwi 2014, 20:00 Jeżeli kupiłem odkurzacz, a producent małym druczkiem w instrukcji napisał mi, że jego użycie grozi wybuchem, to co mam zrobić, kiedy urwie mi rękę? Producent powie: trzeba było czytać instrukcję, przecież ostrzegaliśmy. Otóż nie.... 103
  • To, co najważniejsze 6 kwi 2014, 20:00 Koniec roamingu Od 15 grudnia 2015 r. zostaną zniesione opłaty roamingowe naliczane przy połączeniach telefonicznych, wysyłaniu wiadomości tekstowych oraz używaniu mobilnego internetu na terenie Unii Europejskiej. Zanim to nastąpi, w lipcu... 104
  • Chciwość białych kołnierzyków 6 kwi 2014, 20:00 Najbardziej renomowane szwajcarskie banki jak zwykli szulerzy ustawiały kursy walut i stopy procentowe w taki sposób, by dodatkowo zarobić na swoich klientach 106
  • Utopieni we franku 6 kwi 2014, 20:00 O sztuczkach bankowców pisaliśmy już na początku roku w tygodniku „Wprost”. 109
  • Nie wszystko Złota, co się świeci 6 kwi 2014, 20:00 Miał być wizytówką Warszawy, okazał się biznesową klapą roku, która może doprowadzić do bankructwa luksemburską grupę Orco. 110
  • Ubezpieczenia dla naiwnych 6 kwi 2014, 20:00 Kupiła polisę i straciła oszczędności życia. Rozbił samochód, wypłacili mu grosze. Polacy idą na wojnę z ubezpieczycielami. 111
  • W pogoni za Biedronką 6 kwi 2014, 20:00 Polskie sieci rzucają rękawicę dyskontom. Łączą siły i po cichu liczą na to, że uda im się zatrzymać marsz Biedronki i Lidla przez Polskę. 113
  • Euro was zabije 6 kwi 2014, 20:00 Wprowadzicie euro i stracicie produkcję Opla w Gliwicach – ostrzega w rozmowie z „Wprost Biznes” Thilo Sarrazin. 115
  • Polscy milionerzy z garaży 6 kwi 2014, 20:00 Jeszcze żadnemu rządowi nie udało się uchwalić ustawy promującej zaradność i inicjatywę. 119
  • Piłka nożna królem 6 kwi 2014, 20:00 Mimo że reprezentacja Polski w piłce nożnej nie odnosi sukcesów, to na tę dyscyplinę sportu płynie najwięcej pieniędzy. 120
  • Biznes technologie 6 kwi 2014, 20:00 Szpital w kieszeni Masz bzika na punkcie zdrowia? Mając te gadżety, nie trzeba będzie chodzić do szpitala. GENE-RADAR to urządzenie wielkości tabletu. Pozwala na szybkie przeprowadzenie badania na choroby pozostawiające ślady w strukturze... 121
  • Dwie książki 6 kwi 2014, 20:00 Richard Branson „Like a Virgin. Czego nie nauczą cię w szkole biznesu” Studio Emka 2014 Kocha dziewicę, jest szalony i obrzydliwie bogaty. Richard Branson to właściciel grupy Virgin (po angielsku dziewica), w której... 124
  • Kadry 6 kwi 2014, 20:00 Zarząd PGNiG nagle odwołał z rady nadzorczej polsko- -rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz swojego wiceprezesa Jerzego Kurellę. Zastąpił go JAROSŁAW BAUC, były minister finansów w rządzie premiera Jerzego Buzka, obecnie wiceprezes PGNiG ds.... 125

ZKDP - Nakład kontrolowany