Gotowi do boju

Gotowi do boju

Ukraińcy szykują się do wojny. Kupują broń, zrzeszają się w oddziałach paramilitarnych i samoobrony. Wiedzą, że jeśli przyjdzie najgorsze, mogą liczyć tylko na siebie.

Dziesięć lat temu rodzice Igora Huculaka gotowi byli stanąć na głowie, byle ich syn nie trafił do wojska. Znaleźli odpowiednich ludzi, zapłacili 1,5 tys. dolarów łapówki, żeby u syna stwierdzono płaskostopie – najbardziej rozpowszechnioną chorobę chłopców w wieku poborowym. Teraz Igor z własnej woli postanowił wstąpić do armii. Podobną historię może opowiedzieć niemal co trzeci mężczyzna na Ukrainie. Ci, którzy odbili się od drzwi biura rekrutacji, wstępują do ugrupowań samoobrony, jakie na pęczki powstają we wszystkich miastach. – Nie mamy złudzeń – mówią. – Idzie wojna, czas najwyższy się zorganizować.

Wojna

Gdy ten numer „Wprost” idzie druku, trwa szturm ukraińskiego wojska na okupowane przez separatystów budynki rządowe w Mariupolu. Są zabici. Od tygodni zapowiadano, że 9 maja we wszystkich miastach możliwe są prowokacje i ataki terrorystyczne. Samozwańcza Doniecka Republika Narodowa ogłosiła, że 11 maja odbędzie się pierwsza tura referendum, w której mieszkańcy regionu będą mogli zagłosować za powstaniem nowego państwa. Tydzień później separatyści zamierzają przeprowadzić głosowanie za przyłączeniem regionu do Rosji. Kijów przegrywa walkę o wschód.

Ukraina pogrąża się w chaosie, a widmo regularnej wojny domowej staje się coraz bardziej realne. W wielu miastach na wschodzie kraju słychać strzały, uzbrojeni ludzie napadają na banki i sklepy. „Zielone ludki” przejmują kolejne budynki rządowe. Ludzie wykupują jedzenie ze sklepów. Szykują się też do obrony ojczyzny na własną rękę, bo władzom już nie wierzą.

Tuż po rozpadzie Związku Radzieckiego Ukraina była trzecim państwem na świecie co do wielkości arsenału nuklearnego, po USA i Rosji. W skład sił zbrojnych wchodziło prawie 700 tys. żołnierzy oraz całkiem nowoczesne uzbrojenie. – Dziś mamy tylko taktykę i ducha bojowego – ogłosił w marcu ówczesny minister obrony Ukrainy Igor Teniuh, raportując przed Radą Najwyższą.

Według szacunków Mykoły Sungorowskiego, eksperta od wojskowości z Centrum im. Razumkowa, siły zbrojne Ukrainy to obecnie ok. 175 tys. osób. Z czego żołnierze to tylko połowa. Choć w ubiegłym roku Ukraina sprzedała broni za niecałe dwa miliardy dolarów, stan techniczny tutejszego wojska pozostał na poziomie lat 90.: stare maszyny, z których wiele nie nadaje się już do użytku. – Dzisiaj ten, kto chce bronić Ukrainy, ma trzy opcje do wyboru: zaciągnąć się do wojska, wstąpić do Gwardii Narodowej lub zapisać się do oddziału samoobrony – opowiada w rozmowie z „Wprost” Taras Powałyk, koordynator 15. sotni na Majdanie. On sam wstąpił do zjednoczonego batalionu obrony terytorialnej, który będzie pilnować porządku w stolicy. – Będziemy współpracować z ministerstwem spraw wewnętrznych – mówi. Oznacza to, że jeśli dojdzie do najgorszego, wyszkoleni aktywiści mogą dostać broń z magazynów wojskowych.

Gwardia

Kiedy w połowie marca ogłoszono pierwszą mobilizację do armii, w ukraińskich miastach ludzie ruszyli do biur rekrutacji. Większość została jednak odesłana z powrotem. – Powiedzieli, że zadzwonią, jeśli zacznie się wojna – opowiada Igor Huculak. W biurach rekrutacji przyznają, że ponad połowa kandydatów miała problemy zdrowotne, a wielu było po prostu za starych.

Ci, którzy zostali zmobilizowani, mówią, że chcą bronić ojczyzny, ale narzekają na opieszałość władz. – Potrzebujemy leków, latarek, baterii, nici i igieł, skarpetek, lusterek i kamizelek kuloodpornych. Potrzebujemy wszystkiego, bo mamy tylko broń! – piszą żołnierze z Białej Cerkwi, którzy stacjonują na wschodzie Ukrainy. Podobnych apeli w sieciach społecznościowych pojawiają się codziennie dziesiątki. Oleksandr Foszczan, były wojskowy i aktywista organizacji Armia SOS, mówi, że dopiero co zmobilizowani żołnierze żyją w spartańskich warunkach, brakuje nawet karimat, śpiworów i hełmów. Armia SOS zebrała już milion hrywien. – Dzwonimy do kierownictwa jednostek i pytamy, czego potrzebują. Ostatnio z brytyjskich magazynów sprowadziliśmy specjalne kombinezony, ale miały oznakowanie NATO. Od razu pojawiły się plotki, że na Ukrainie są żołnierze sojuszu.

Oprócz armii jest Gwardia Narodowa, którą po prawie 14 latach do życia przywrócił ukraiński parlament. – W zasadzie to, co kiedyś było wojskami wewnętrznymi, teraz zostało przemianowane na Gwardię Narodową. Plus tego jest taki, że dzisiejsi nowicjusze jutro będą mogli zacząć służbę w milicji, tym samym uzdrawiając tę strukturę – mówi Sungorowski.

W kilka dni do biura Gwardii zgłosiło się ponad 4 tys. osób. Zakwalifikowanych zostało niecałe 700. Teraz na poligonie pod Kijowem ćwiczy już drugi batalion rezerwistów. Podobnie jak pierwszy złożony jest prawie całkowicie z byłych majdanowców. Na poligon jechali prosto spod miasteczka namiotowego. Po trzech tygodniach ćwiczeń trafią na pierwszą linię frontu: do Słowiańska i Kramatorska na wschodzie Ukrainy, gdzie trwa operacja antyterrorystyczna. Nastroje zmobilizowanych są bojowe, ale słychać też nieprzerwane skargi pod adresem rządu. – Z żołnierskiej wypłaty nie da się utrzymać rodziny. Obiecali nam, że będziemy zarabiać 5 tys. hrywien, a wypłacili 1300. Mówili, że zamrożą spłatę kredytów naszych i naszych rodzin, to też nieprawda. W dodatku zostaliśmy zmobilizowani półtora miesiąca temu i od tego czasu stoimy w miejscu. Dlaczego nie wykorzystują naszych sił, żeby skończyć z chaosem? – pytają z irytacją żołnierze zmotoryzowanej brygady, stacjonującej przy granicy obwodów zaporoskiego i donieckiego.

Partyzantka

– Dlatego ludzie decydują się na alternatywny wariant. Zapisują się do samoobrony, pozostają przy rodzinach i pilnują swoich miast. Inni z oddziałami ochotników jadą wspierać wojskowych, którzy już działają na wschodzie – mówi Taras Powałyk. Takie ochotnicze drużyny powstają masowo przy organizacjach pozarządowych, na bazie klubów sportowych, a nawet partii politycznych. Julia Tymoszenko twierdzi, że ruch oporu przeciw rosyjskiej agresji, który powstał przy regionalnych komórkach partii Batkiwszczyna, liczy już 10 tys. ochotników. Według Jurija Cziżmara z Towarzystwa Wspierania Obrony Ukrainy, które właśnie stworzyło ochotniczą armię rezerwową (UAR), lekko licząc, na całej Ukrainie do różnych obronnych organizacji wstąpiło ponad 25 tys. osób. – Mówimy o wyszkolonych ochotnikach, którzy w razie potrzeby mogą wziąć broń i walczyć – podkreśla Cziżmar.

Do samej UAR zgłosiło się ponad 10 tys. osób z całej Ukrainy. – Jeśli obce wojska wkroczą na południe, na pewno przywitamy ich z bronią w ręku. Na Chersoniu [obwód na granicy z Krymem – red.] mieszkańcy zademonstrowali zadziwiający wzrost patriotyzmu. Na wschodzie sytuacja jest gorsza. Tam miejscowi aktywnie wspierają prorosyjskich separatystów – mówi jeden z koordynatorów UAR Gennadij Druzenko. Obecnie UAR organizuje tzw. trzydniówki na poligonach w miastach Ukrainy.

– Uczymy ludzi, jak poprawnie obsługiwać broń, strzelać, udzielać pierwszej pomocy. Ćwiczymy walkę wręcz i podstawy wojny partyzanckiej – opowiada inny koordynator UAR Władysław Kiryczenko. UAR szkoli ochotników bezpłatnie. Trzydziestoletnia programistka Julia Budnik zgłosiła się na szkolenie, bo uważa, że w obecnej sytuacji każdy powinien wiedzieć, jak się obronić. – Nie zamierzam iść na linię frontu. Ale jeśli nieszczęście mnie dotknie, chcę umieć się zorganizować – mówi ubrana w mundur, z automatem na ramieniu. Potem ze swoją grupą znika w bunkrze, gdzie trwają ćwiczenia na orientację. Mężczyźni z innej grupy rozbierają się i jeden po drugim przechodzą przez rzekę. Woda jest lodowata.

Kiryczenko mówi, że UAR działa zgodnie z ustawą o mobilizacji, a kontrolę nad szkoleniami sprawuje MON. – Przyszliśmy do ministerstwa i powiedzieliśmy, co chcemy robić. Odpowiedzieli: „OK” – wspomina Kiryczenko. Sungorowski mówi, że niedługo bataliony ochotnicze dostaną szersze uprawnienia, odpowiednia ustawa przechodzi przez Radę Najwyższą. – Takie formacje są ratunkiem dla Ukrainy, bo w razie inwazji wojsko będzie w stanie odeprzeć tylko pierwszy atak. Potem przyjdzie wojna partyzancka. Rosja ją przegra – dodaje. 


Samoobrona

Mieszkańcy wioski Trypole na Kijowszczyźnie postanowili nie czekać, aż przyjadą do nich szkoleniowcy, sami zorganizowali podstawowy kurs wojskowy. Ściągnęli kilku doświadczonych oficerów, zamiast poligonu użyli miejscowego stadionu, zamiast mundurów założyli dresy. Broń – dla zapoznania się, jak zapewniają – użyczyli im miejscowi kolekcjonerzy antyków. – Teraz mamy własną drużynę samoobrony, liczącą 500 osób, która gotowa jest bronić naszej wioski – szczyci się sołtys Anatolij Dehtiar. Sam „na wszelki wypadek” wozi w bagażniku hełm i kamizelkę kuloodporną. – W wiosce są bogaci ludzie zainteresowani destabilizacją. Robili interesy ze starą władzą i boją się nowej – tłumaczy Dehtiar.

Na Przykarpaciu mężczyźni ubłagali żony, aby w tym roku zamiast do prac działkowych puściły ich na ćwiczenia wojskowe. W tydzień zebrali 13 tys. hrywien na postawienie miasteczka namiotowego i przekształcili w poligon łąkę obok wiejskiego jeziora. Pod okiem byłych wojskowych uczą się podstaw: jak uzbroić pistolet, a jak automat kałasznikowa. Jeden z organizatorów ćwiczeń Jurij Bojczur wykupił się łapówką od służby wojskowej. – Teraz tego żałuję – mówi. Wiktor Nemisz, przewodniczący obwodowej rady Majdanu na Przykarpaciu, mówi, że zamierzają zwrócić się do Rady Bezpieczeństwa Narodowego o nadanie im statusu specjalnego batalionu ochrony regionu przykarpackiego. Do walki z wrogiem gotowi są rzucić 12 tys. osób.

Nie brakuje i takich, którzy zamierzają bronić się na własną rękę. – Wśród moich znajomych już dwie osoby mają broń. Kolega, który jest projektantem, kupił pistolet. Inny zaopatrzył się w kałasznikowa. Oczywiście żaden z nich nie zrobił tego legalnie – opowiada Igor Huculak. – Ludzie przestają się łudzić, że uda się uniknąć wojny. Ten nastrój dotyka wszystkich, również grupy przestępcze. Ostatnio ukraińskie media obiegła wiadomość: kontrabandziści z Ługańska sami zablokowali swoje najbardziej potajemne przejścia przez granicę ukraińsko-rosyjską. ■

Okładka tygodnika WPROST: 20/2014
Więcej możesz przeczytać w 20/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2014 (1628)

  • Skaner 11 maj 2014, 20:00 GRAND PRESS PHOTO Zwycięskie zdjęcie naszego fotoreportera Maksymilian Rigamonti ponownie został laureatem najbardziej prestiżowej nagrody dla fotoreportera w Polsce, Grand Press Photo. W kategorii portret sesyjny jury uhonorowało dwie jego... 6
  • Nowicka i Luter 11 maj 2014, 20:00 Wanda Nowicka w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” (8 maja) powiedziała, że jeśli ktoś chce zachować czystość moralną, to powinien dać sobie spokój z polityką, bo ta „nie jest zabawą dla grzecznych dziewczynek”.... 12
  • Pizza i euro 11 maj 2014, 20:00 Przy znikomej frekwencji toczyła się w zeszłym tygodniu debata nad informacją ministra Radosława Sikorskiego na temat polskiej polityki zagranicznej. Pustki w ławach poselskich potwierdzają, że liczebność Sejmu można zmniejszyć... 12
  • Falandysze jednej parafki 11 maj 2014, 20:00 Rozumiem ból prezesa UKE, ale są sytuacje, kiedy kończą się możliwości interpretacji przepisów – mówiła sędzia Maria Jagielska z NSA, ogłaszając wyrok nakazujący przeprowadzenie ponownego przetargu na częstotliwości LTE,... 13
  • Znachor z bożej łaski 11 maj 2014, 20:00 Nowosądecki znachor MAREK H. leczy, bo jest namaszczony przez Boga. Skutki jego działalności są jednak tragiczne. 14
  • Jarosław ostry/ Jarosław łagodny 11 maj 2014, 20:00 PiS znowu sięga po chwyty z ostatniej kampanii prezydenckiej. Ujawniamy tajne wytyczne, które do dziś pomagają sztabowcom kreować wizerunek prezesa. 18
  • Kto chroni Radosława Sikorskiego 11 maj 2014, 20:00 Jeden z szefów ochrony ministra spraw zagranicznych utrzymywał niejasne kontakty z francuskim handlarzem bronią, z którym wspólnie podróżował do Gambii. – Powinien być usunięty ze służby – twierdzą eksperci. 24
  • Wreszcie wolne 11 maj 2014, 20:00 W Polsce ciągle widziałyśmy nieprzyjazne spojrzenia, jakby pytały: „która z nich puściła się z Murzynem?” – opowiadają Anna Dobiecka i Lidia Barc, mamy Leosia. 27
  • Raport z dzikiego kraju 11 maj 2014, 20:00 Historia polskiego show-biznesu po 1989 r. to nieodkryty teren. Musiałam to opisać – mówi KAROLINA KORWIN PIOTROWSKA, autorka książki „Ćwiartka raz”. 30
  • Na panienki jeździło się jak do siłowni 11 maj 2014, 20:00 Jeden z szefów Pruszkowa był wyjątkowym sadystą. Gwałcił, lubił się znęcać. W bestialski sposób; czasami po seksie kobieta miała fizyczne okaleczenia – opowiada o kobietach mafii Jarosław Sokołowski ps. Masa, skruszony gangster mafii pruszkowskiej. 36
  • Antykomunie 11 maj 2014, 20:00 Zamiast pierwszej komunii rodzice coraz częściej fundują dzieciom alternatywne imprezy, zagraniczne wyjazdy lub świeckie rytuały. 42
  • Seniorom nie strzyka 11 maj 2014, 20:00 Polscy seniorzy chcą być aktywni, rozwijać się i wpływać na otaczającą ich rzeczywistość. Stąd prawdziwy boom na uniwersytety trzeciego wieku. 45
  • Kościół nie może kłamać 11 maj 2014, 20:00 Kiedyś nie było tego, co teraz w Kościele mi przeszkadza, tego teatru, mówienia o polityce, szczucia, opowiadania dyrdymałów – mówi Grzegorz Markowski, wokalista Perfectu. I brat bp. Rafała Markowskiego, który go spowiada. 48
  • Pokaż twarz 11 maj 2014, 20:00 Fotograficzny autoportret przestał być obciachem, ale może stać się nałogiem. 52
  • Flower Power 11 maj 2014, 20:00 Jeśli którykolwiek Polak ma wygrać Tour de France, będzie to Michał Kwiatkowski. To kwestia najwyżej kilku lat – twierdzą kolarscy eksperci. 54
  • Na bieganie każdy dzień dobry 11 maj 2014, 20:00 PKO Bank Polski promuje bieganie i zdrowy styl życia w ramach programu „Biegajmy razem”. Bank sponsoruje również wiele imprez biegowych w kraju. 56
  • Piekielny bój w majowym słońcu 11 maj 2014, 20:00 Pod Monte Cassino musiały sprawnie współpracować wojska ponad 20 różnych narodowości. Na podstawie tamtych doświadczeń tworzono procedury operacyjne NATO – mówi Peter Caddick-Adams, autor monografii „Monte Cassino. Dziesięć armii, jedno zwycięstwo”. 58
  • Sprawiedliwość w poczekalni 11 maj 2014, 20:00 70-latek oskarżony 18 lat temu o molestowanie uczniów szkoły specjalnej wciąż czeka na wyrok. 62
  • Gotowi do boju 11 maj 2014, 20:00 Ukraińcy szykują się do wojny. Kupują broń, zrzeszają się w oddziałach paramilitarnych i samoobrony. Wiedzą, że jeśli przyjdzie najgorsze, mogą liczyć tylko na siebie. 66
  • Niezła dolina 11 maj 2014, 20:00 Pytanie o przyszłość Doliny Krzemowej jest pytaniem o przyszłość ludzkości. Albo wymyślimy technologie, które poprawią świat, albo utoniemy w gadżetach. 69
  • Igrzyska Łukaszenki 11 maj 2014, 20:00 Rozpoczynające się w Mińsku mistrzostwa świata w hokeju to dla Aleksandra Łukaszenki niepowtarzalna okazja do poprawy wizerunku. 72
  • Clarkson na wstecznym 11 maj 2014, 20:00 Choć przeciąganiem struny zarabia na życie, tym razem przeciągnął ją za bardzo. Jeremy Clarkson pierwszy raz w życiu przeprasza. I dodaje, że się nie zmieni. 74
  • Mapa polskich milionerów 11 maj 2014, 20:00 Ponad 13 tys. Polaków zarabia więcej niż milion złotych rocznie. Sprawdziliśmy, gdzie żyją i jak wydają pieniądze najbogatsi z nas. 76
  • Luksus po polsku 11 maj 2014, 20:00 O polskim nabywcy dóbr luksusowych mówią eksperci KPMG w Polsce: Andrzej Marczak, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego w KPMG w Polsce, i Tomasz Wiśniewski, partner w Dziale Doradztwa Finansowego w KPMG w Polsce 82
  • Gra o film 11 maj 2014, 20:00 Polska jest filmowym pirackim zagłębiem Europy, chociaż coraz więcej widzów chce płacić za legalne oglądanie filmów w internecie. Tyle że na razie nikt im tego nie proponuje. 84
  • Rewolucja jest nieuchronna 11 maj 2014, 20:00 Zaproponowaliśmy właścicielom kin i dystrybutorom, by filmy polskie znacznie szybciej trafiały do internetu. Niestety okazało się, że jest na to za wcześnie – mówi Agnieszka Odorowicz, dyrektor generalna Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej. 86
  • Białko płodności 11 maj 2014, 20:00 Brytyjscy naukowcy odkryli białko, dzięki któremu plemnik trafia do jajeczka. Przyda się w antykoncepcji i leczeniu niepłodności. 88
  • Uwięziona w pałacu 11 maj 2014, 20:00 Film „Grace. Księżna Monako” kończy się typowym hollywoodzkim happy endem. W życiu Grace Kelly go zabrakło. 90
  • Kalejdoskop kulturalny 11 maj 2014, 20:00 SZTUKA Baśniowe koszmary Skrzaty, magowie, chimery. Te fantastyczne istoty – w zwielokrotnionej liczbie i pod różnymi postaciami – można oglądać na wystawie „Władcy snów. Symbolizm na ziemiach czeskich 1880-1914”... 94
  • Bomba tygodnia 11 maj 2014, 20:00 Jelonek Bambi Mamy nowych państwa Zamachowskich. Monika Richardson wzięła ślub ze Zbigniewem Zamachowskim. Rzecz miała miejsce daleko, w ładnych okolicznościach przyrody, byli sławni goście, m.in. Piotr Polk, Wojciech Malajkat i Kazimierz... 98
  • Droga do bogactwa 11 maj 2014, 20:00 William Bernstein, znany amerykański doradca inwestycyjny, napisał małą książeczkę o bogaceniu się. Jego darmowy 16-stronicowy e-book mówi o tym, co zrobić, by przechodząc na emeryturę, mieć na koncie milion, nie poświęcając tej... 103
  • To, co najważniejsze 11 maj 2014, 20:00 Raperzy miliarderzy To będzie najdroższe przejęcie w historii Apple, a Dr Dre będzie pierwszym miliarderem w historii hip- -hopu. Apple ogłosił właśnie, że za 3,2 mld dolarów kupuje producenta słynnych słuchawek Beats Electronics... 104
  • 5 dni 11 maj 2014, 20:00 12 maja, PONIEDZIAŁEK Ukażą się dane o inflacji konsumenckiej w Czechach, kraju, który przez agencję ratingową Bloomberg został sklasyfikowany na liście dziesięciu najlepszych wschodzących rynków 2014 r. Szacuje się, że inflacja nie... 105
  • Trzy szybkie 11 maj 2014, 20:00 Polacy bez aspiracji 27 miejsce na 36 przebadanych krajów zajęła Polska w najnowszej edycji rankingu Better Life Index przygotowanym przez Organizację Wspólnoty Gospodarczej i Rozwoju. W porównaniu do ubiegłego roku spadliśmy o dwa oczka.... 105
  • Kogo boli ,,made in Poland”? 11 maj 2014, 20:00 Zastraszają naszych producentów, oczerniają ich w mediach, piszą, że to, co polskie, zagraża życiu i zdrowiu. W Unii Europejskiej powiększa się rzesza krajów, które w walce z polskimi przedsiębiorcami nie przebierają w środkach. 106
  • Papierowy smok 11 maj 2014, 20:00 Według niektórych prognoz Chiny już w tym roku zdetronizują USA i staną się pierwszą potęgą gospodarczą świata. Problem w tym, że zależy, jak i kto liczy. 109
  • LTEksplozja 11 maj 2014, 20:00 Wyrok sądu unieważniający przetarg na LTE może kosztować polskich podatników miliardy złotych. 111
  • Portfel z Hansa Klossa 11 maj 2014, 20:00 Kloss, Batman czy Profesor Filutek dają zarobić. Na pierwszej aukcji plansz komiksowych sprzedały się prace za ćwierć miliona złotych. 112
  • Biznes i technologie 11 maj 2014, 20:00 Wejście smoka Chiński gigant wkracza na parkiet Nowego Jorku. Alibaba, odpowiednik Amazona, planuje debiut giełdzie NYSE. Szacuje się, że wartość tej emisji publicznej sięgnie 20 mld dolarów i dotyczyć będzie prawdopodobnie 12 proc.... 116
  • Wkrótce zobaczymy, kto podołał 11 maj 2014, 20:00 Cały tydzień przebiega tradycyjnie. Zanotowaliśmy lekki, jednosesyjny wzrost, kiedy wojska rosyjskie miały zostać wycofane z granicy ukraińskiej. W przyszłym tygodniu ukażą się wyniki za pierwszy kwartał 2014 r. i będzie to... 117
  • Sfrustrowani niewydolni 11 maj 2014, 20:00 Tylko 13 proc. osób czerpie satysfakcję z pracy. A sfrustrowany pracownik to straty, nawet 29 tys. złotych rocznie. 118
  • Dwie książki 11 maj 2014, 20:00 Niedostępny świat sztuki Sztuka inwestowania w sztukę, Krzysztof Borowski, Wyd. Difin, 2013 Dobre prowadzenie biznesu to najbardziej fascynujący rodzaj sztuki. Zarabianie jest sztuką i praca jest sztuką, a dobry biznes jest najwyższą... 121
  • Kadry 11 maj 2014, 20:00 Maciej Witucki i Zbigniew Ćwiąkalski mają wzmocnić radę nadzorczą PLL LOT – podał „Puls Biznesu”. Były minister sprawiedliwości i były prezes TP SA znaleźli się wśród sześciu kandydatów zakwalifikowanych w... 122

ZKDP - Nakład kontrolowany