Gwałciciel dzieci - Husajn

Gwałciciel dzieci - Husajn

Dodano:   /  Zmieniono: 
Saddam stworzył ludzi z amputowanymi sercami i bez żołądków, którymi można by czuć głód
Nagranie trwa niecałe dziesięć minut. Zaczyna się od zbliżenia na kilkunastoletniego chłopca, który ma ręce skrępowane grubym sznurem. Wisi kilka metrów nad okrągłym zbiornikiem w pomieszczeniu przypominającym halę fabryczną. Szamoce się, próbując się uwolnić. Niewyraźnie słychać rozmowę dwóch osób, których nie pokazuje kamera. W pewnym momencie ktoś powoli zaczyna opuszczać chłopaka. Gdy jego stopy dotykają substancji w zbiorniku, dziecko krzyczy. Znów zbliżenie - kwas roztapia najpierw spodnie, potem mięśnie nóg. Kolejna kaseta. Niewyraźnie widać grupę kilkunastu osób stłoczonych w pomieszczeniu przypominającym piwnicę. Ktoś wywołuje nazwisko. Chwila ciszy. Ktoś powtarza nazwisko. Przed grupę wychodzi starzec. Jest poturbowany. Podchodzi do niego dwóch młodych mężczyzn w mundurach i zaczynają okładać go kablami. Tłuką tak długo, aż starzec się przewraca. Nie przestają bić... W końcu kamera pokazuje nieruchome, zmasakrowane ciało. Ktoś wyczytuje kolejne nazwisko. Kolejna osoba wychodzi z tłumu, by umrzeć w mękach.
Twarz Adry, która pokazuje mi te koszmarne sceny, nie zdradza emocji. Dziewczynka naciska przycisk "pause" na pilocie. Przewija do momentu, gdy zaczyna się zbliżenie na skazańców. Saddam nie ufał wojskowym - kazał im nagrywać m.in. wykonywanie wyroków na więźniach politycznych. Taśmy odsyłano do bezpieki. Dziś te nagrania można kupić za grosze niemal na wszystkich bazarach w Iraku. Gdy Adra ponownie naciska przycisk "play", siedzi już z nosem przyklejonym do telewizora. Przewija jeszcze raz. Jeszcze raz przygląda się twarzom skazańców. W końcu zatrzymuje odtwarzanie, wyjmuje kasetę z magnetowidu i obojętnym tonem stwierdza: - Tu ich nie ma.
Adra ma 13 lat. Taśmy ze zbrodniami reżimu ogląda od miesiąca, gdy jej starszy brat kupił magnetowid. Dziewczynka szuka rodziców. Zaginęli 16 lutego 1992 r.

Osada sierot
Kiedy trzynastoletni Faleh wrócił po szkole, znalazł Adrę zapłakaną w kuchni. Rodziców oraz dwóch braci, pięcio- i sześciolatka, nie było w domu. Faleh położył siostrę spać i postanowił poczekać. Czekali przez cztery dni. Kiedy nie było już nic do jedzenia, chłopiec zabrał siostrę i poszli do oddalonego o półtora kilometra domu najbliższych sąsiadów. Okazało się, że mieszkających tam rodziców Sany również nie ma od czterech dni. Chodzili tak we trójkę od domu do domu. W osadzie pod wsią Mazaim, kilkanaście kilometrów od Al-Kutu, nie było żadnego dorosłego. Zostały tylko dzieci, i to wyłącznie te, które przed południem były w szkole. Młodsze zniknęły razem z rodzicami. Adra była jedyną, którą znaleziono w domu.
Co się stało z setką mieszkańców osady? Nie ma świadków. Możliwe, że aresztowano wszystkich za spiskowanie przeciw prezydentowi. Faleh nic o tym nie wie. Najpewniej jednak nie było żadnego spisku. W kraju rządzonym przez Saddama wystarczyło podejrzenie, by kilkadziesiąt osób aresztować i wymordować. Faleh na jesieni 1997 r. słyszał, że mężczyzna nazywający się tak samo jak ojciec Sany jest w więzieniu Abu Graib pod Bagdadem. To była jedyna informacja w ciągu 11 lat, ale nie było najmniejszych szans na jej zweryfikowanie. Zresztą Faleh nawet nie próbował. - Za bardzo się bałem, że nas złapią i wywiozą jak inne dzieci - mówi.
Tydzień po tym, jak zniknęli dorośli, do osady przyjechała ciężarówka, na którą zebrano dzieci. Faleh i Adra zdążyli się schować na polu. Tam przeczekali, aż wojskowi pojadą. Zabrali między innymi ich przyjaciółkę Sanę, wówczas dziesięcioletnią.

Pałac wielkiego lęku
- Wywieźli nas do wielkiego domu, nie wiem gdzie. Policzyli nas. Było nas około 30 - opowiada Sana. - Potem oddzielili dziewczynki od chłopców. Chłopców wyprowadzono z pomieszczenia, w którym się znajdowaliśmy. Później żadnego z nich już nie widziałam. Dziewczynki podzielili na dwie grupy: ładniejsze i brzydsze.
Sana trafiła do grupy ośmiu ładniejszych. Zawieziono je do pałacu w Bagdadzie, jednej z siedzib prezydenta. Sana początkowo nie chciała rozmawiać o tym, co się działo w pałacu. Podczas naszej pierwszej rozmowy stwierdziła tylko: - Zajmowałyśmy się sprzątaniem. Chodziłyśmy na lekcje i miałyśmy co jeść. Tylko jak ktoś był nieposłuszny, to go karano. Jak i za co - Sana długo nie chciała mówić. Dopiero kilka dni temu pokazała mi blizny na ramionach i plecach. Przyznała, że była gwałcona przez wielu mężczyzn. Nie pamięta ich twarzy, nie chce pamiętać. Spędziła w "pałacu wielkiego lęku" sześć lat. - Wypędzili mnie z powodu moich rąk - pokazuje zwyrodniałe stawy dłoni. Są dwa razy większe, niż powinny być: - Lekarz powiedział, że zrobiły się takie od trzymania w wodzie. Gdy już nie mogłam pracować, bo ból był nie do wytrzymania, dali mi trochę pieniędzy i kazali się wynosić.
Najpierw Sana pojechała do jedynego miejsca, jakie poza pałacem znała, do domu pod Mazaim. - Nie było ludzi. Puste ruiny, studnia wyschła, nie było prądu. Nie miałam tam czego szukać - opowiada. Krewni, których odnalazła, byli zbyt biedni, żeby jej pomóc. Włóczyła się i żebrała.
Faleha spotkała przypadkiem na bazarze pod Bagdadem w listopadzie 1999 r. Z siostrą mieszkali w domu wuja na przedmieściach stolicy, w Sadija. Wuj kilka miesięcy wcześniej spakował rodzinę i uciekł do Jordanii. Obiecywał, że wróci po rodzeństwo, ale nie dotrzymał słowa. Faleh i Adra znów byli sami. Po wuju został warsztat, więc Faleh naprawiał auta sąsiadów, ale większość z nich nie płaciła, bo była równie biedna jak on. Gdy Faleh spotkał na bazarze Sanę, pozwolił jej zamieszkać w domu wuja.
Od zakończenia wojny wiedzie im się coraz lepiej. Faleh jest cinkciarzem i zarabia do 50 dolarów dziennie. Nie czeka już na wuja. Tuż po wojnie chciał odnaleźć rodziców - kupował gazety, szukał informacji o masowych grobach. Później jeździł tam i sprawdzał. Pojechał pod Salman Park, gdzie odnaleziono szczątki kilkuset osób. Kilka razy jeździł do 
Al-Mahawil. Bez skutku. Nie ma już złudzeń co do losu rodziców. - Trzeba żyć dalej - powtarza. Również Sana stara się nie myśleć o przeszłości. Tylko Adra wciąż szuka rodziców. Wciąż przegląda kasety z zapisami zbrodni.
To, co mogło spotkać tę dziewczynkę najgorszego, czyli utrata rodziców, już ją spotkało - mówi lekarz Eman Mahmoud. - Ona ogląda te filmy najpewniej dlatego, że próbuje znaleźć swoją tożsamość. Chce sobie udowodnić, że rodzice nie zostawili jej dlatego, że jej nie kochali, ale dlatego, że ich zmuszono.

W skorupie obojętności
- Dla was, ludzi Zachodu, takie dzieci jak Adra nadają się do leczenia psychiatrycznego. Jeśli przyjmować wasze kryteria normalności, to 25 mln Irakijczyków trzeba leczyć - mówi Hussam al-Saffar, redaktor naczelny gazety "Nahdhah". - Prawie każdy z nas mógłby opowiedzieć historię równie przerażającą jak historia dzieci z wioski pod Mazaim. Pół Kurdystanu czy terenów w delcie Tygrysu i Eufratu to obszary wyludnione, mimo że przed laty tętniło tam życie. Życie ludzkie bardzo straciło tu na wartości. Przez 35 lat koszmaru pod rządami tyrana pogodny i gościnny naród zamknął się w skorupie obojętności. Nasze dzieci stały się ofiarami dyktatora sadysty i jego pretorian. Czasem te dzieci czyniono katami. Saddam stworzył ludzi z amputowanymi sercami i bez żołądków, którymi można by czuć głód. Ludzi bojących się samodzielnie myśleć. Ludzi, którzy mieli tylko jeden cel: przetrwać. Byśmy wrócili do normalności, by dobro znów zaczęło być dobrem, a zło złem, trzeba może nawet sześciu generacji.
Zdaniem Hussama, historia dzieci spod Mazaim to akt oskarżenia wymierzony nie tylko przeciw reżimowi Saddama: - Również przeciwko wam, ludziom Zachodu, że dopuściliście do tego - mówi. - Każdy, kto mówi, że nie wiedział o popełnianych tu zbrodniach, jest idiotą albo hipokrytą. A ten, kto mówi, że to nie jego sprawa, powinien tu przyjechać i powtórzyć to, patrząc w oczy dzieciom reżimu.




Zakopywano ich żywcem

O istnieniu masowej mogiły pod Abu Nhel dowiedziałam się przypadkiem, szukając innego, niedawno odkrytego cmentarzyska. Mieszkańcy miasta Al-Hindijja najpierw mówili, że nic nie wiedzą, później, że masowy grób jest, ale ponad 50 km dalej w stronę Nadżafu.
- Wszyscy od lat wiedzą, co się działo koło Abu Nhel, ale nie mówili wam, bo się bali naszego imama. Był lojalny wobec Saddama, więc miał swoje powody, by zakazać wygrzebywania ciał i rozmawiania na ten temat z cudzoziemcami. Obłożył cmentarzysko fatwą również dlatego, że nie wiadomo było, co zrobić z setką szkieletów, jakie wykopaliśmy trzy tygodnie temu - wyjaśniał później Methem Hamza, mężczyzna, który mimo zakazu zdecydował się zabrać nas do miejsc, gdzie dokonano ludobójstwa.
W Abu Nhel znajdują się ruiny pustynnego pałacu - siedzibę miała tam służba bezpieczeństwa. Z dokumentów, jakie niedawno odnaleziono, wynika, że zamordowano tam co najmniej trzy tysiące ludzi. Większości ciał nigdy nie oddano rodzinom, więc możliwe, że zagrzebano je w pobliżu na pustyni. To jednak nie jedyne ciała, jakie tam zakopano.
Żeby dojechać do cmentarzyska, trzeba zjechać z szosy przebiegającej przez Abu Nhel i wjechać około 15 km w głąb pustyni. Po drodze mija się jedynie parę lepianek, w których mieszkają Arabowie z bagien na południu Iraku określani mianem Medan. Po powstaniu szyitów w 1991 r. Saddam wygnał ich z domów. Kilkunastu, których skazano na banicję na pustynię pod Abu Nhel, było świadkami zbrodni, jakie się tu rozgrywały.
- Od kiedy tu mieszkam, czyli od połowy 1992 r., często widywałem wojskowe ciężarówki. Na początku przyjeżdżały raz, dwa razy w miesiącu. Nieraz nocą, ale najczęściej w ciągu dnia. Później, od 1994 r., było ich mniej - mówi jeden z Medan. - Zwożono po kilkanaście, czasem kilkadziesiąt osób. Najczęściej byli to mężczyźni, ale widziałem też kobiety, nawet dzieci. Mężczyzna mówi, że rzadko słyszał strzały. - Zakopywano ich żywych. Krzyczeli okropnie, a gdy już wszystko milkło, ciężarówki odjeżdżały.
Pierwszy masowy grób znajduje się niespełna pół kilometra od jego domu. To stamtąd wykopano ostatnio ciała. Co kilka kroków można się natknąć na ludzkie kości. W jednym miejscu, gdzie ziemia osunęła się, widać czaszkę z długimi włosami. Wjeżdżając w głąb pustyni, można jednak bez trudu znaleźć jeszcze co najmniej trzy takie miejsca.
- W ubiegłym tygodniu Rada Zarządzająca podjęła decyzję o powołaniu trybunału, który osądzi zbrodnie reżimu Saddama Husajna. - Na razie najpoważniejszym problemem jest to, że musimy gdzieś zacząć zbierać dowody - mówi "Wprost" Joanna Oyediran z Amnesty International w Bagdadzie: - Wcześniej, w Bośni, Kosowie czy Sierra Leone, mimo że też rozegrały się tam wielkie tragedie, dowodów było mniej. Tu są dziesiątki masowych grobów, zeznania świadków, tony dokumentów, taśmy z nagranymi egzekucjami. Dowodów jest tak dużo, że nie wiadomo, jak ten koszmar ogarnąć.
Więcej możesz przeczytać w 30/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2003 (1078)

  • Wprost od czytelników 27 lip 2003, 1:00 Biały eksport Wzwiązku z artykułem "Biały eksport" (nr 27) chciałbym przypomnieć, że szwedzka służba zdrowia niemal w całości jest zmonopolizowana przez państwo i w 100 proc. opłacana z podatków. Otwarcie prywatnego... 3
  • Na stronie - Masa krytyczna 27 lip 2003, 1:00 Robiłem tylko to, czego wyraźnie nie zabraniali mi politycy" - uznał z rozbrajającą szczerością podczas swego procesu w 1932 r. Al Capone, najsłynniejszy amerykański gangster. 3
  • Peryskop 27 lip 2003, 1:00 Z Wyszehradu do Europy Skończyły się referenda, zaczęły się schody do Europy. O przyszłość grupy wyszehradzkiej w Unii Europejskiej spierali się m.in. ambasadorowie Słowacji - Magda Vasaryova i Czech - Bed˝ich Kopecky, były ambasador... 6
  • Kadry 27 lip 2003, 1:00 9
  • Poczta 27 lip 2003, 1:00 "Altalena" Abu Mazena W wyniku błędnej redakcji w moim tekście "'Altalena' Abu Mazena" (nr 20) dwie sprawy wymagają wyjaśnienia. 600 tysięcy Żydów z krajów arabskich, których wchłonął Izrael, to... 9
  • M&M 27 lip 2003, 1:00  WNIOSEK NA PRZYSZŁOŚĆ Sejm już wie, jak się ustrzec matactwa chytrego. Nie czas w legislacyjny wpadać katastrofizm, lecz do każdej ustawy i aktu prawnego dodawać z założenia słowa "lub czasopism". 10
  • Dossier 27 lip 2003, 1:00 Marek EDELMAN ostatni żyjący dowódca powstania w getcie warszawskim "Przesiedlenie jest rzeczą złą, ale morderstwo gorszą. Proporcje między nimi są takie, jakby kat postawił się na miejscu ofiary i jego trzeba było czcić,... 10
  • Playback 27 lip 2003, 1:00 10
  • Do Brukseli bez papierosa 27 lip 2003, 1:00 Wraz z wysoką pensją polscy kandydaci na europejskich urzędników otrzymają też informację o zakazie palenia w budynkach Komisji Europejskich (także w restauracjach) 10
  • Z życia koalicji 27 lip 2003, 1:00  Polecamy: www.dupa.com. Serio, prosimy się nie bać, tam nie ma żadnej obsceny. Jeśli ktoś nie ma Internetu, niech czyta na końcu tej rubryki. Cały tydzień trwało polowanie na Henryka Długosza, szefa świętokrzyskiego SLD. Henryk... 12
  • Z życia opozycji 27 lip 2003, 1:00  Jan Rokita na drugie imię ma Władysław. Ujawnił to Aleksander Gudzowaty, który chce Rokicie wytoczyć sprawę w sądzie. No i zaczęły się dowcipy, że proszę, niby taki krakus i inteligent, i Maria, a z niego swojski, prosty... 13
  • Fotoplastykon 27 lip 2003, 1:00 14
  • Demokracja dziennikarska 27 lip 2003, 1:00 Gdyby nie wolne media, większość afer w Polsce nigdy nie ujrzałaby światła dziennego 16
  • Mafiapospolita 27 lip 2003, 1:00 Mafia jest wytworem przeregulowanego państwa 20
  • Grabarz mafii 27 lip 2003, 1:00 Decyzja Wojciecha P. o powrocie do Polski prawdopodobnie ocaliła życie Masie. 22
  • Masa informacji 27 lip 2003, 1:00 Co Jarosław Sokołowski (Masa) może jeszcze powiedzieć prokuratorom? 22
  • Mercedes dla każdego 27 lip 2003, 1:00 Współczesna medycyna potrafi czynić cuda. Tyle że owe cuda drogo kosztują. 26
  • Sekscasting 27 lip 2003, 1:00 Reporterzy "Wprost" uczestniczyli w aukcjach kobiet do domów publicznych 28
  • Nałęcz - Tłuczenie termometru 27 lip 2003, 1:00 Rzeczą dziennikarza jest bezlitosne wykorzystanie przecieków 30
  • Poczta 27 lip 2003, 1:00 Zabójcze znaki zapytania Będąc wiernym czytelnikiem tygodnika "Wprost", zawsze byłem przekonany o jego tradycyjnie wysokim poziomie. Z tym większym zdziwieniem znalazłem na stronach ostatniego numeru (nr 29) artykuł... 30
  • Giełda i wektory 27 lip 2003, 1:00 Hossa Świat Z Buffettem w bufecie Ćwierć miliona USD wart jest lunch z Warrenem Buffettem, guru inwestorów giełdowych i drugim na liście najbogatszych ludzi świata (według magazynu "Forbes"). Taką cenę wylicytował za... 32
  • Piwoizacja Polski 27 lip 2003, 1:00 Pijemy trzy razy więcej piwa niż w 1990 roku 34
  • Przeskoczyć Belkę 27 lip 2003, 1:00 Nasz rynek funduszy inwestycyjnych rozwija się najszybciej na świecie! 40
  • Polski Skansen Ludowy 27 lip 2003, 1:00 Weszła w życie najgłupsza i jedna z najbardziej kosztownych ustaw w dziejach III RP! 42
  • Sejf ocalenia narodowego 27 lip 2003, 1:00 Balcerowicz liczy na nas i czasem za nas 44
  • Państwo me widzę ogromne 27 lip 2003, 1:00 Lionel Robbins, brytyjski ekonomista zmarły niespełna dwadzieścia lat temu, nazwał ekonomię nauką o sposobach dysponowania zasobami, których jest za mało, a można je wykorzystać na różne sposoby. Wyszedł z założenia, że... 46
  • Niemiecki rak 27 lip 2003, 1:00 Widmo deflacji krąży nad Europą 48
  • Załatwione odmownie - Łukaszenkizacja życia publicznego 27 lip 2003, 1:00 Jak wieść niesie, w redakcji pisma młodzieżowych radykałów z okresu polskiego października sekretarz redakcji miał pieczęć, którą stemplował teksty odrzucone przez kolegium 50
  • Supersam 27 lip 2003, 1:00 Powąchać i schudnąć Wdychanie olejku pieprzowego, grejpfrutowego, estragonowego i koprowego wzmacnia wydzielanie noradrenaliny, która pomaga rozkładać tłuszcze - ujawnili naukowcy z laboratorium Shiseido. Nowa generacja... 52
  • Podpaski dla mężczyzn 27 lip 2003, 1:00 Posunięta do absurdu polityczna poprawność zabija wolność publicznej debaty 54
  • Wyścigi pasożytów 27 lip 2003, 1:00 Polskie związki sportowe to jeden z ostatnich bastionów PRL 58
  • Parkopolis 27 lip 2003, 1:00 Central Park to symboliczne podwórko Ameryki 61
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Dostępność kształtuje byt 27 lip 2003, 1:00 Drogi Przyjacielu! Nasza ostatnia korespondencja poświęcona upodobaniom kulinarnym Polaków w świetle badań statystycznych skłoniła mnie do refleksji nad przemianami nadwiślańskiej diety. Bo po 1989 r. zmieniło się wiele. 62
  • Ekran osobisty - Sen o oddzielności 27 lip 2003, 1:00 Paradoksalnie, siostry Bijani spełniły się w wymarzonych zawodach: pokazały, na czym polega prawo do godności, i sprawiły, że mówi o tym cały świat 63
  • Apostoł KGB 27 lip 2003, 1:00 Kim Philby, najcenniejszy agent sowiecki, do dziĘ budzi skrajne emocje 64
  • Know-kow 27 lip 2003, 1:00 Koniec z alergią! Ludzie cierpiący na alergię pokarmową będą się mogli bez obaw objadać orzeszkami. Naukowcy z Mount Sinai School of Medicine w Nowym Jorku opracowali szczepionkę odczulającą osoby, u których po zjedzeniu potraw... 67
  • Skok do wieczności 27 lip 2003, 1:00 Czy da się oszukać śmierć? 68
  • Poprawić Pana Boga 27 lip 2003, 1:00 Jak chirurdzy ratują nie narodzonych 72
  • Bliźniak Ziemi? 27 lip 2003, 1:00 Odkryto we wszechświecie układ przypominający Układ Słoneczny 74
  • Bez granic 27 lip 2003, 1:00 Katedra na odkupienie win Kilkunastu biskupów oraz tysiące wiernych uczestniczyło w wyświęceniu katedry Przelanej Krwi, upamiętniającej śmierć Mikołaja II Romanowa, ostatniego cara Rosji. Katedrę zbudowano - kosztem 10 mln USD - w... 76
  • Niemiecki słoń w składzie porcelany 27 lip 2003, 1:00 Czy powstanie pomnik wypędzonych z Czech i Polski? 78
  • Wyzwanie: Polen 27 lip 2003, 1:00 Polska nie jest już dla Niemiec petentem, jest ich partnerem 80
  • Treser rekinów 27 lip 2003, 1:00 Putin zastępuje nazbyt ambitnych oligarchów swoimi ludźmi 82
  • Gwałciciel dzieci - Husajn 27 lip 2003, 1:00 Saddam stworzył ludzi z amputowanymi sercami i bez żołądków, którymi można by czuć głód 84
  • Zgon masowego rażenia 27 lip 2003, 1:00 Śmierć znanego eksperta ONZ może złamać polityczną karierę premiera Wielkiej Brytanii 87
  • Menu 27 lip 2003, 1:00 Uma zawodowiec Uma Thurman jako płatna zabójczyni, która budzi się z postrzału po pięciu latach z myślą, by dokonać krwawej jatki wśród tych, którzy wyrządzili jej krzywdę. Tylko w jednej ze scen ginie od... 88
  • Jeleń salonowy 27 lip 2003, 1:00 Obrazy Kossaków to nie klasyka, lecz kwintesencja kiczu 90
  • Anioł ironii - Zbigniew Herbert 27 lip 2003, 1:00 Dla Zbigniewa Herberta poeta to naiwny chłopczyk w krótkich portkach, którym manipulują cyniczni panowie 94
  • Romans z Hitlerem 27 lip 2003, 1:00 Obraz Hitlera jako demona wypiera neurotyk, którego okoliczności zepchnęły na złą drogę 96
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 27 lip 2003, 1:00 CLUB SODADE - *** Cesaria Evora by... Cesarzowa muzyki etno, zwana divą o bosych stopach, wkracza na klubowe parkiety. Nie przywiązująca wagi do wagi czarna piękna pani to wieloletnia mistrzyni świata w kategorii world music. Śpiewa w... 97
  • Hendrixem w Chopina 27 lip 2003, 1:00 Dziesięć najciekawszych imprez kulturalnych sierpnia 98
  • Kino Tomasza Raczka 27 lip 2003, 1:00 Aniołki Charliego: Zawrotna szybkość - *** Reżyseria: Joseph McGinty Nichol W rolach głównych: Cameron Diaz, Drew Barrymore, Lucy Liu, Demi Moore. USA 2003 Druga część rozpaczliwie głupiej kinowej wersji znanych z telewizji... 99
  • Szkiełko w oku - Po kolei 27 lip 2003, 1:00 Porozumienie między związkami kolejowymi a rządem przyjąłem z mieszanymi uczuciami. 100
  • Śmiesznoty - Apel, prośba, propozycja... 27 lip 2003, 1:00 Zdradzę Wam swój słaby punkt. Drażni mnie określanie mianem "kabaretu" głupich poczynań polityków, wariackich sytuacji w Sejmie, bzdur dominujących w życiu publicznym. 100
  • Organ Ludu 27 lip 2003, 1:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Parada Miłości w Warszawie H Członkowie Partii podejmują czyny H Sejm ogłosił reformę H Zobowiązanie pracowników Parku Narodowego Lipcowe Święto - 22 lipca! Z okazji Lipcowego Święta... 101
  • Skibą w mur - Blade jest piękne! 27 lip 2003, 1:00 Czas powołać do życia ruch na rzecz zdrowia i bladości. Pamiętajcie, że opalony to taki, co na pewniaka dostanie czerniaka 102