Eutanazizm

Eutanazizm

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gdyby Jan Paweł II dostał się w ręce holenderskich lekarzy, mogliby oni uznać, że jako człowiek schorowany i pozbawiony bliskiej rodziny nie powinien dłużej żyć i się męczyć. Chyba że, jak jeden z tysięcy holenderskich emerytów, nosiłby przy sobie paszport życia. To wyraźne oświadczenie, że jego właściciel nie zgadza się na eutanazję, gdyby na przykład zasłabł na ulicy i nieprzytomny trafił do szpitala. - Nigdy nie można być pewnym, czy lekarze przychodzą cię leczyć, czy zabić - tak inicjatywę paszportów życia tłumaczy Bert Dorenbos z organizacji Krzyk o Życie.
Gdyby Jan Paweł II dostał się w ręce holenderskich lekarzy, mogliby oni uznać, że jako człowiek schorowany i pozbawiony blis-kiej rodziny nie powinien dłużej żyć i się męczyć. Chyba że, jak jeden z tysięcy holenderskich emerytów, nosiłby przy sobie paszport życia. To wyraźne oświadczenie, że jego właściciel nie zgadza się na eutanazję, gdyby na przykład zasłabł na ulicy i nieprzytomny trafił do szpitala. - Nigdy nie można być pewnym, czy lekarze przychodzą cię leczyć, czy zabić - tak inicjatywę paszportów życia tłumaczy Bert Dorenbos z organizacji Krzyk o Życie.

Kiedy holenderska minister zdrowia Els Borst-Eilers podpisywała ustawę o legalizacji eutanazji, powtórzyła ostatnie słowa Chrystusa umierającego na krzyżu: "Dokonało się". Działo się to w Wielki Piątek 2002 r., co przez Kościół katolicki zostało uznane za przejaw wyjątkowej buty i arogancji. Holandia stała się pierwszym krajem, który zalegalizował eutanazję, choć jednym z licznych, gdzie przez wiele lat praktykowano ją bezprawnie. Tak się dzieje także w Polsce. Dwa lata legalnej eutanazji w Holandii potwierdziły najgorsze obawy przeciwników tzw. miłosiernego uśmiercania: to przykrywka dla zabijania ludzi, m.in. takich, którzy cierpią na depresję.

Polska cicha eutanazja
W Polsce eutanazja jest przestępstwem, dlatego lekarze nie chcą o tym mówić, nawet jeśli znają takie wypadki. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że za "zabójstwo na żądanie", czyli eutanazję, w III RP skazano zaledwie jedną osobę - pielęgniarza z Poznania, który w 1993 r. wstrzyknął choremu śmiertelną dawkę potasu. O przeprowadzanie eutanazji oskarżano też trzech lekarzy z Gdańska i Kielc, ale sprawy umorzono wobec braku dowodów. Dwa lata temu pisaliśmy ("Domy okradania starców", nr 34/2002) o prawdopodobnej eutanazji w domu starców w miejscowości Łomna Las. Jedna z pensjonariuszek, Jadwiga Sokołowska, zmarła tam następnego dnia po przywiezieniu jej przez rodzinę. Wcześniej przeszła operację usunięcia wyrostka robaczkowego, ale ze szpitala została wypisana bez żadnych komplikacji i w dobrym stanie. W tym samym domu w dziwnych okolicznościach zmarł też Leszek Sadowski. Prokuratura z Nowego Dworu Mazowieckiego prowadziła śledztwo, m. in. pod kątem eutanazji, lecz umorzyła je z braku dowodów.
Prof. Franciszek Kokot ze Śląskiej Akademii Medycznej twierdzi, że skoro na Zachodzie lekarze często dokonują eutanazji dla pieniędzy, tak samo jest zapewne w Polsce. Zanim jeszcze w Holandii eutanazja stała się legalna, była szeroko praktykowana, i to najczęściej za pieniądze. W anonimowej ankiecie przeprowadzonej wśród kilkuset holenderskich lekarzy, którym w latach 1990-1995 zmarło 6 tys. pacjentów, wyszło na jaw, że 1466 z nich po prostu uśmiercono, w tym co trzeciego bez jego woli i zgody. - Na podstawie zagranicznych statystyk można sądzić, że wypadki eutanazji zdarzają się i u nas, na przykład w hospicjach, ale nie ma na to żadnych dowodów - mówi "Wprost" prof. Franciszek Kokot. Prof. Jacek Łuczak, pionier polskiej medycyny paliatywnej, uważa, że w Polsce eutanazja może być praktykowana. Twierdzi on, że gdyby u nas zalegalizowano eutanazję, przy niewydolnym systemie opieki zdrowotnej i ubezpieczeń nadużycia zdarzałyby się na znacznie większą skalę niż w Holandii.
Wedle danych brytyjskiego czasopisma medycznego "Lancet", w krajach, gdzie eutanazja jest nielegalna, uśmierca się pacjentów decyzją lekarza: poprzez klasyczną eutanazję, samobójstwo z pomocą lekarza, przedawkowanie leków przeciwbólowych bądź wstrzymanie leczenia. We Włoszech w ten sposób uśmiercany jest co tysięczny ciężko chory, w Szwajcarii - co setny. W Polsce tak może być uśmiercany co osiemdziesiąty ciężko chory. Podawanie środków, które w dawkach większych niż zalecane mogą spowodować zgon, jest w naszym kraju de facto legalne. Wystarczy, by lekarz oświadczył, że jego intencją nie było doprowadzenie do śmierci chorego, lecz uśmierzenie jego cierpień. Takiej opinii nie sposób podważyć.

Deficyt współczucia
Gdyby eutanazję w Polsce zalegalizowano, mogłoby się u nas dziać to, co w swojej antyutopii "Bóg zapłacz!" opisał Włodzimierz Kowalewski. Starych schorowanych ludzi lekarze nakłaniali, żeby w tzw. pięknym pokoju pozwolili się dobrowolnie uśmiercić. Nie ma żadnych dowodów na to, że ciężko chorzy pacjenci w naszym kraju chcą, by odebrano im życie. - Nigdy żaden pacjent nie zgłosił się do mnie z prośbą, by mu skrócić życie, choć od ponad czterdziestu lat leczę chorych na nowotwory, a od ponad dwudziestu lat jestem kierownikiem kliniki chirurgii onkologicznej - mówi prof. Andrzej Kopacz z Akademii Medycznej w Gdańsku. Mimo takich opinii w Polsce nie brakuje zwolenników eutanazji. W niedawnych badaniach CBOS popiera ją od 37 proc. do 50 proc. Polaków. Różnice wynikają ze sformułowania pytań: jeśli mówi się o "skróceniu cierpienia", poparcie jest wyższe, jeśli o "skróceniu życia" - niższe. Gdy w 2000 r. przeprowadzono sondaż wśród studentów medycyny Uniwersytetu Jagiellońskiego, za legalizacją eutanazji opowiedziało się 41 proc. z nich. Z badań prof. Łuczaka wynika, że w razie legalizacji eutanazji co dziesiąty polski lekarz byłby gotów ją praktykować.
Zwolennicy eutanazji w Polsce lubią się powoływać na przypadek Stanisławy Umińskiej. W 1924 r. Umińska, gwiazda międzywojennego teatru, zastrzeliła swojego kochanka Jana Żyznowskiego. Cierpiał on z powodu raka wątroby. Aktorka została uniewinniona przez sąd. Po wyjściu na wolność zamknęła się w klasztorze.
Zdaniem prof. Jacka Łuczaka, zdecydowanego przeciwnika rozwiązań holenderskich, "w Polsce powinno funkcjonować prawo do odmowy uporczywej terapii, czyli prób ożywiania chorego w stanie agonii". W każdym innym wypadku odstąpienie od leczenia byłoby niedopuszczalne. Jednym z pacjentów prof. Łuczaka jest 39-letni chory z guzem mózgu. Praktycznie nie ma on szans na wyleczenie, więc w Holandii poddano by go eutanazji. Cieszy się on życiem mimo bólu, bo z wielkim oddaniem zajmuje się nim żona. Nie żyje w komforcie, ale żyje. Uśmiercanie takich ludzi nie ma sensu, tym bardziej że nawet najdotkliwszy ból można już uśmierzyć. Przyczyną stosowania eutanazji nie jest więc współczucie i chęć ulżenia w cierpieniu, lecz deficyt współczucia i wygoda.

Eutanazja z samotności
W marcu 1998 r. dr Philip Sartorius zabił zastrzykiem senatora Edwarda Brongersmę. Nie był on ciężko chory, lecz "odczuwał zmęczenie życiem". Sartorius został przez sąd uniewinniony, a dla zwolenników eutanazji stał się wręcz bohaterem. W jego obronę zaangażowała się m.in. minister zdrowia Els Borst-Eilers. Poparła ona pomysł przepisywania trucizny "bardzo starym ludziom, którzy mają już dość życia, nawet jeśli byliby fizycznie zdrowi". Z badań założyciela pierwszego w Holandii hospicjum Polaka dr. Zbigniewa Żylicza wynika, że 80 proc. osób, które poprosiły o eutanazję, kiedy objęto je opieką paliatywną, zmieniły zdanie. Willy Ebbers, przełożona pielęgniarek w hospicjum Zeisterwoude, opowiada "Wprost", że żaden z pacjentów, który życzył sobie eutanazji, a później trafił do jej ośrodka, po otrzymaniu pomocy i opieki nie ponawiał już prośby o uśmiercenie. - Kiedyś przez pół godziny rozmawiałem z nowo przywiezionym pacjentem, któremu nie chciało się żyć. Później ze łzami w oczach dziękował mi za przywrócenie mu woli życia. Po prostu wcześniej nikt z nim serdecznie nie porozmawiał - opowiada "Wprost" dr Żylicz.
Zanim w Holandii zalegalizowano eutanazję, specjalna komisja rządowa zebrała dane, z których wynikało, że w 1990 r. w tym kraju przeprowadzono 25 306 zabiegów eutanazji, z czego aż w 14 691 wypadkach bez wiedzy i zgody pacjenta. Tę formę eutanazji nazywa się kryptanazją (z greckiego: kryptós - tajny, skryty i thánatos - śmierć). W rzeczywistości liczba ta powinna być wyższa, gdyż raport nie uwzględniał eutanazji noworodków, dzieci i pacjentów szpitali psychiatrycznych. Eutanazji co najmniej raz w swojej praktyce medycznej dokonało w Holandii 81 proc. lekarzy pierwszego kontaktu, zaś 41 proc. lekarzy ma na swoim koncie kryptanazje.
Holenderskie ustawodawstwo mówi, że prośba o eutanazję powinna być dobrowolna, świadoma i wielokrotnie powtarzana. Tymczasem dr Pieter Admiraal (powołujący się na rządowy raport z 2001 r.) informuje "Wprost", że oficjalnie eutanazja kryje się za 3,4 proc. zgonów, a kolejne 12 proc. zgonów to tzw. sedacja terminalna. Polega ona na tym, że pacjentowi podaje się podwyższone dawki morfiny, a następnie przestaje się go karmić i poić. Po kilku dniach chory umiera z głodu lub odwodnienia, ale nie czuje tego odurzony morfiną. Według Admiraala, rocznie pozbawia się w ten sposób życia ponad 15 tys. osób - najczęściej bez ich wiedzy i zgody.

Eutanazja z oszczędności
W czasach kiedy eutanazja nie była jeszcze legalna, holenderskie sądy były wyjątkowo pobłażliwe wobec tych, którzy pomagali innym zejść z tego świata. Dr Gertruda Postma w 1973 r. uśmierciła własną matkę, za co została skazana na miesiąc więzienia i rok dozoru sądowego. W 1985 r. w domu starców De Terp w Hadze zaczęło nagle umierać wielu pensjonariuszy. Śledztwo wykazało, że uśmiercał ich pielęgniarz, który nie miał cierpliwości do zajmowania się osobami starszymi. Został przez sąd uniewinniony, musiał jedynie zmienić miejsce pracy. Żadnej kary nie wymierzono pielęgniarzom z oddziału neurochirurgii Wolnego Uniwersytetu w Amsterdamie, którzy twierdzili, że nie mogli znieść widoku nieprzytomnych chorych i "aby uwolnić ich od cierpień", wstrzykiwali im środki porażające oddech i akcję serca. Aż 77 proc. Holendrów aprobowało takie zachowanie. Powstało wtedy kilkadziesiąt społecznych komitetów na rzecz uniewinnienia pielęgniarzy. Nie przeszkadzało im to, że prawo do wykonywania eutanazji mają w Holandii tylko lekarze, a nie pielęgniarze.
- To, że obok eutanazji mamy do czynienia z kryptanazją (eutanazją niedobrowolną), wynika z samej logiki uśmiercania ludzi chorych. Ten, kto wierzy i głosi, że pozbawienie człowieka życia, aby uwolnić go od cierpień, jest dobrodziejstwem, nie ma prawa pozbawić niektórych cierpiących tego dobrodziejstwa tylko dlatego, że nie są w stanie sami o to poprosić - mówi "Wprost" prof. Ryszard Fenigsen, lekarz polskiego pochodzenia, który 19 lat przepracował w Holandii. Trudno się dziwić, że coraz więcej holenderskich obywateli w podeszłym wieku korzysta z opieki zdrowotnej w sąsiednich Niemczech, bo obawiają się uśmiercenia w imię ulżenia im w cierpieniach.
Zwolennicy eutanazji, nazywani eutanazistami, nie ukrywają, że uśmiercanie ludzi jest dobrodziejstwem dla budżetu państwa. - To dobry sposób na usunięcie nadmiaru osób starszych w społeczeństwach zachodnich, których utrzymanie kosztuje przecież innych - otwarcie mówi dr Admiraal. Kiedy dr Żylicz pracował jeszcze w holenderskim szpitalu, po powrocie z urlopu stwierdził, że zastępujący go lekarz poddał eutanazji jego pacjentkę, mimo że wcale o to nie prosiła. "Ona i tak by umarła, a ja potrzebowałem wolnego łóżka. Poza tym na jej leczenie trzeba byłoby wydawać coraz więcej pieniędzy, co było po prostu nieopłacalne" - wyjaśnił lekarz Żyliczowi.
W ramach oszczędności zwolennicy eutanazji chcą ją rozszerzyć na upośledzone dzieci i chorych umysłowo. W rzeczywistości byłoby to zalegalizowanie już istniejącej praktyki. Dr Admiraal otwarcie przyznaje, że uśmiercanie upośledzonych dzieci i ludzi chorych umysłowo jest powszechne, że sam to robił. Niemiecki dziennik "Süddeutsche Zeitung" w marcu 2000 r. podał, że 40 proc. zgonów wszystkich osób upośledzonych umysłowo w Holandii nastąpiło w wyniku eutanazji.


Zgoda na niszczenie "bezwartościowego życia"
Eutanazja nie jest niczym nowym w dziejach ludzkości. Już w starożytnej Grecji chore noworodki porzucano na zboczach góry Tajget na pastwę dzikich zwierząt. W nagrodzonym Złotą Palmą w Cannes filmie "Ballada o Narayamie" przedstawiono stary japoński zwyczaj, wedle którego po narodzeniu dziecka starcy powyżej 70. roku życia udawali się na górę Narayama, by tam umrzeć. Ojciec współczesnej medycyny, Hipokrates, w swojej przysiędze z przełomu V i IV wieku p.n.e. zdecydowanie sprzeciwiał się eutanazji. Zakaz eutanazji został później wzmocniony przez chrześcijaństwo. Święty Augustyn pisał: "Nigdy nie wolno zabić drugiego człowieka, nawet gdyby sam tego chciał".
W XVI wieku Marcin Luter napisał, że dziecko upośledzone jest massa carnis (kupą mięsa) pozbawioną duszy, więc zabicie go nie jest grzechem. Termin eutanazja upowszechnił w XVII w. Francis Bacon, opisując w "Nowej Atlantydzie" idealne społeczeństwo, w którym lekarze mieliby prawo skracać życie osobom nieuleczalnie chorym. W XIX wieku zwolennikami eutanazji byli filozof i socjolog August Comte, a przede wszystkim Fryderyk Nietzsche, który domagał się jej "dla chorych, którzy mają nieprzyzwoitość żyć długo, nikczemnie wegetują, zatraciwszy poczucie przyzwoitości". W 1920 r. ukazała się praca profesorów Karla Bindinga i Alfreda Hochego "Zgoda na niszczenie bezwartościowego życia". Uznali oni, że można pozbawiać życia "nieuleczalnie chorych - na ich prośbę, a znajdujących się w śpiączce i psychicznie chorych - bez ich zgody". Praktyczna realizacja postulatów Bindinga i Hochego dokonała się za rządów Adolfa Hitlera. Przykładem tego może być tzw. projekt T-4. W szpitalu w Hadamarze tylko od stycznia do sierpnia 1941 r. zabito 10 tys. chorych psychicznie. Likwidowano również dzieci: na początku upośledzone umysłowo, później także sprawiające kłopoty wychowawcze. O wydaniu "skierowania na eutanazję" mógł zadecydować kształt małżowiny usznej. W III Rzeszy z pomocą lekarzy zabito 275 tys. - 400 tys. osób. Po tym, jak podczas procesów norymberskich potępiono eutanazję jako działalność zbrodniczą, znalazła się ona w odwrocie. Jej cichy powrót po II wojnie światowej dokonał się pod humanitarnymi hasłami ulżenia cierpieniu i godnej śmierci.
Zwolennikom eutanazji argumentów dostarcza eugenika (dosłownie: dobre pochodzenie), zajmująca się poprawianiem ludzkich cech dziedzicznych. Twórcą eugeniki był Francis Galton (1822-1911), kuzyn Karola Darwina. Pisał on, że eugenika "bardziej przydatnym rasom i liniom krwi powinna umożliwić szybsze zdobycie przewagi nad mniej przydatnymi". Eugenika negatywna polegała na eliminowaniu ujemnych cech dziedzicznych poprzez sterylizację lub oddzielenie od społeczeństwa. W latach 1935-1976 eugenikę negatywną stosowano w Szwecji, kiedy to sterylizacji poddano 62 tys. osób, co wyszło na jaw dopiero w 1997 r. Eugenikę negatywną stosowano też w Norwegii, Finlandii i Estonii. Aż do 1943 r. w USA obowiązywało prawo pozwalające na sterylizację osób niezdatnych genetycznie do prokreacji, zwłaszcza pacjentów zakładów psychiatrycznych. Eugenika pozytywna polega na wprowadzaniu i wzmacnianiu cech biologicznych i psychicznych uznawanych za korzystne.


Śmierć dwudziestokrotnie tańsza niż życie
"Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny"- mówią lekarze, powtarzając słowa przysięgi Hipokratesa. Coraz więcej z nich tę przysięgę łamie. Według danych "British Medical Journal", już ponad połowa angielskich lekarzy popiera eutanazję, a aż jedna trzecia gotowa jest jej dokonać. Podobnie jest w Australii. Z badań amerykańskiego National Health Association wynika, że swoich pacjentów uśmierciło na ich prośbę 5-8 proc. lekarzy (13 proc. onkologów). Jeszcze w 1977 r. skracanie życia cierpiącym popierało 38 proc. Amerykanów, a obecnie - 64 proc. Prawo do "samobójstwa z pomocą lekarza" udało się jednak przegłosować jedynie w stanie Oregon. We Francji eutanazję popiera 38 proc. obywateli, zaś połowa badanych w szczególnie ciężkich przypadkach. W Europie oprócz Holandii eutanazja jest legalna (od września 2002 roku) w Belgii.
Badania przeprowadzone w czternastu głównych amerykańskich ośrodkach medycyny paliatywnej dowodzą, że cierpiący, mając wybór między życiem a śmiercią, prawie zawsze wybierają życie. Zwolennicy eutanazji to ignorują, bo wygodniej i taniej jest uśmiercić cierpiących. Według amerykańskich danych, jeden dzień opieki w hospicjum kosztuje przecież prawie dwadzieścia razy więcej niż przepisywana na receptę śmiertelna dawka barbituranów.

Mariusz Cieślik
Grzegorz Górny

Współpraca: Maciej Bodasiński
Dobra śmierć
Słowo "eutanazja" pochodzi od greckiego euthánatos i oznacza "dobrą śmierć". Według encyklopedii PWN, jest to "powodowane współczuciem zabicie człowieka, który cierpi i jest nieuleczalnie chory". Według klasyfikacji Josepha Fletchera, eutanazja dzieli się na czynną lub bierną (w zależności od tego, czy lekarz aktywnie uśmierci pacjenta, czy też zaniecha leczenia) oraz dobrowolną lub niedobrowolną (w zależności od tego, czy odbywa się za wiedzą i zgodą chorego, czy też nie). Kathleen M. Foley z Memorial Sloan-Kettering Cancer Center w Nowym Jorku definiuje eutanazję jako "leczenie cierpienia przez eliminację pacjenta". W polskim prawie eutanazja została określona jako "zabicie człowieka na jego żądanie pod wpływem współczucia".


Doktor śmierć
Największym zwolennikiem eutanazji jest dr Jack Kevorkian, Amerykanin ormiańskiego pochodzenia, z wykształcenia patolog. Już jako student prosił pielęgniarki, by informowały go o każdym zgonie na oddziale, gdyż chciał być obecny przy śmierci pacjentów. Często fotografował dno źrenicy oka osoby umierającej. Zasłynął również jako autor obrazów, na których malował odcięte głowy, trupie czaszki i gnijące zwłoki. Skonstruował specjalną "maszynę śmierci" do przeprowadzania eutanazji. Dokonywane przez siebie uśmiercanie pacjentów filmował kamerą wideo. Jeden z takich filmów wyemitowała telewizja CBS. Sekcje zwłok ofiar Kevorkiana wykazały, że 20 proc. z nich nie cierpiało na żadne choroby. Obecnie odsiaduje on w więzieniu wyrok za morderstwo.
Więcej możesz przeczytać w 13/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 13/2004 (1113)

  • Dodatek turystyczny "Polska na wczasy" 28 mar 2004 "Polak powinien odpoczywać w Polsce, bo cudzoziemcom daje odczuć, że nie ceni własnego kraju" - mówił marszałek Józef Piłsudski. 1
  • Na stronie - Paszport życia 28 mar 2004 Żyje się tylko raz, lecz umiera się co najmniej dwa razy, decydując się na śmierć na receptę. 5
  • Skaner 28 mar 2004 Najlepsi menedżerowie 2003 Andrzej Budziński prezes Rolimpex SA Trudno o produkty mniej trendy niż elewatory czy nasiona, ale Budziński udowadnia, że na wszystkim można zarobić. - W 2003 r. zysk zwiększyliśmy dwukrotnie. Akcjonariusze na... 8
  • Sawka 28 mar 2004 9
  • Dossier 28 mar 2004 LUDWIK DORN szef Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Leszek Miller jest politycznym zombi Program I Polskiego Radia ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI prezydent RP Sprawa Europejskiego Forum Gospodarczego jest bardzo przesadzona, bo przyjedzie... 9
  • Licznik 28 mar 2004 0 pytań i interpelacji zgłosił Marek Pol podczas obrad Sejmu 23 lata miał Marek Pol, gdy wstąpił do PZPR 74,5 m2 ma mieszkanie Marka Pola 150 m2 ma jego dom 192 cm mierzy minister infrastruktury 207 km autostrad wybudował Marek Pol 235 m... 10
  • Kadry 28 mar 2004 11
  • Nałęcz - Otchłań populizmu 28 mar 2004 Masowy napływ obywateli pod sztandary populizmu może zahamować tylko zreformowana lewica 14
  • Playback 28 mar 2004 15
  • M&M 28 mar 2004 O PROGRAMIE SAMOOBRONY 15
  • Poczta 28 mar 2004 Listy od czytelników 15
  • Z życia koalicji 28 mar 2004 Marszałek Sejmu Marek Borowski nosi się. Nosi się z zamiarem opuszczenia SLD i poszukania czegoś wygodniejszego - tak przynajmniej dowodzi "Trybuna". I z miejsca oddaje głos Jerzemu Szmajdzińskiemu, który przestrzega... 16
  • Z życia opozycji 28 mar 2004 Jan Rokita na antenie Radia Zet zakrzyczał Andrzeja Leppera. Zaskoczył tym najsłynniejszego polskiego Mulata, który na okoliczność rozmowy z liderem Platformy Obywatelskiej przekopał się przez Platona, Arystotelesa i Barucha... 17
  • Fotoplastykon 28 mar 2004 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 18
  • Sojusz Lewicy Dramatycznej 28 mar 2004 Nowa lewica będzie partią feministek, mniejszości seksualnych i wielbicieli miękkich narkotyków 20
  • Cafe Wprost - Nie będę grabarzem! 28 mar 2004 Czat z Tomaszem Nałęczem, wicemarszałkiem Sejmu 22
  • Homo lepperus 28 mar 2004 Samoobrona chce, by ci, którzy do tej pory byli na górze, błagali o darowanie życia 24
  • To ja, złodziej 28 mar 2004 7 mld zł kosztowała nas dotychczas kariera Leppera 26
  • Al-Kaida w Warszawie 28 mar 2004 Bronią biologiczną lub chemiczną zaatakują Polskę terroryści - uważa brytyjski wywiad. 28
  • Centrum chaosu kryzysowego 28 mar 2004 Zamiast budować system bezpieczeństwa, liczymy na to, że Pan Bóg nas ochroni 32
  • Para w krzyż 28 mar 2004 Miało być słońce, jest księżyc - stwierdził bp Tadeusz Pieronek po wyborze nowego szefa episkopatu 34
  • Rada na radę 28 mar 2004 SLD chce rozpędzić KRRiTV i powołać nową, złożoną wyłącznie z ludzi sojuszu i Samoobrony 36
  • Zabójcza dobroduszność 28 mar 2004 Nie tylko Kiszczak, ale także generałowie Jaruzelski i Siwicki są winni zbrodni w kopalni Wujek 37
  • Giełda i wektory 28 mar 2004 HossaŚwiat Panke zabójca Nie jesteśmy kanibalami - odpowiedział Helmut Panke, prezes zarządu BWM Group, na pytanie, czy przygotowywany przez jego koncern nowy samochód tzw. klasy kompaktowej nie będzie wypychać z rynku innych... 40
  • Kapitalistów księga wyjścia 28 mar 2004 Polskiemu przedsiębiorcy zostaje zaledwie co dwudziesta zarobiona przez niego złotówka! 42
  • Małe piwo 28 mar 2004 11 tysięcy miejsc pracy postanowił przenieść z Polski do Czech i Niemiec minister finansów Andrzej Raczko 46
  • Gaz bojowy 28 mar 2004 Gazprom ostrzy sobie zęby na Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo 48
  • Portal donikąd 28 mar 2004 Wirtualna Polska toczy realną wojnę 50
  • Kto da mniej 28 mar 2004 Tanio, taniej, Internet 52
  • Balcerowicz wprost - Rządy prawa 28 mar 2004 Praworządność to rozwój gospodarczy i wzrost inwestycji 54
  • Wrażliwość społeczna 28 mar 2004 Jesteśmy liberałami właśnie dlatego, że jesteśmy wrażliwi na ludzką nędzę 55
  • Supersam 28 mar 2004 Kieszonkowce Kiedyś wystarczyły nam zwykły notes i kalendarz. Później przyszedł czas notesów elektronicznych. Dzisiaj komputerom typu palmtop (z ang. wierzch dłoni) stawia się poważniejsze zadania. Komputery kieszonkowe... 56
  • Eutanazizm 28 mar 2004 Gdyby Jan Paweł II dostał się w ręce holenderskich lekarzy, mogliby oni uznać, że jako człowiek schorowany i pozbawiony bliskiej rodziny nie powinien dłużej żyć i się męczyć. Chyba że, jak jeden z tysięcy holenderskich emerytów, nosiłby przy sobie paszport życia. To wyraźne... 58
  • Narodowa międzynarodówka 28 mar 2004 Dziewiętnastu z dwudziestu znanych polskich piłkarzy za pieniądze zmieniłoby barwy narodowe 64
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Apetyt na strusie 28 mar 2004 Nie będę chował głowy w piasek i zaraz na wstępie zaskoczę Cię wyznaniem, że polubiłem strusia. I to gdzie? W Łodzi! Niemożliwe? A jednak! 68
  • Druga płeć - Rosyjska ruletka 28 mar 2004 Drodzy panowie, czy uważalibyście za normalne, gdyby któraś z waszych przełożonych klepała was po pupie? 69
  • Trzydziestu czterech niepokornych 28 mar 2004 W dupie mam to wszystko! - krzyczał Jarosław Iwaszkiewicz, przerażony listem 34 70
  • Know-how 28 mar 2004 Chemioterapia odchudzania Dieta Atkinsa, znana w Polsce jako dieta Kwaśniewskiego, pomaga schudnąć, ale działa podobnie jak stosowana w leczeniu chorych na raka chemioterapia - twierdzi dr John McDougall z amerykańskiego Physicians Committee... 74
  • Pies z głową 28 mar 2004 Psy rozumieją ludzi lepiej niż małpy 76
  • Choroba czystych rąk 28 mar 2004 Grypa w pierwszym roku życia zwiększa ryzyko alergii i astmy 80
  • Biżuteria ze zwłok 28 mar 2004 Z prochu powstałeś, w diament się obrócisz! Rusty VandenBiesen nie chciał zostać pochowany na cmentarzu ani spocząć w urnie, którą rodzina trzymałaby nad kominkiem. Wpadł na pomysł przekształcania ludzkich prochów w syntetyczne diamenty. 82
  • Bez granic 28 mar 2004 Prezydenci made in Poland Mamy szanse na zainstalowanie swoich ludzi w najważniejszych gabinetach współczesnego świata. Dziadowie Johna Kerry'ego, demokratycznego kandydata na prezydenta USA, mieszkali w Białej koło Prudnika oraz... 84
  • Nie pękajmy! 28 mar 2004 Osama bin Laden staje się ojcem chrzestnym europejskiej konstytucji 86
  • Witajcie w Monachium 28 mar 2004 Europejczycy głosują na terrorystów 88
  • Szlemik z kontrą 28 mar 2004 Naszą politykę zagraniczną można porównać do wysoko licytowanego brydża 92
  • 12 brunatnych gwiazd 28 mar 2004 Oddać władzę narodowym socjalistom - oto samobójczy sposób na falę europejskiego populizmu 94
  • Most nienawiści 28 mar 2004 Do Kosowa przemoc nie wróciła - była tu zawsze 97
  • Wierzę w Europę 28 mar 2004 "Większość mieszkańców wspólnoty postrzega Polskę jako wichrzyciela. Ciężko wam będzie zmienić ten wizerunek" - powiedział Günter Verheugen, komisarz Unii Europejskiej ds. rozszerzenia, odpowiadając na pytania dziennikarzy "Wprost" podczas spotkania w naszej redakcji. Poniżej... 98
  • Kim jest Kim 28 mar 2004 Kapitaliści sami sprzedadzą sznur, na którym się ich powiesi - twierdził Lenin. Aktual-ność tej tezy potwierdza północnokoreański dyktator Kim Dzong Il. 99
  • Menu 28 mar 2004 Świat Żywe kolory "Living Colour tkwił w naszych umysłach niczym kac" - tak wokalista Corey Glover uzasadnił reaktywację zespołu. Ta rockowa formacja powstała w połowie lat 80. z inicjatywy gitarzysty Vernona Reida. W karierze... 100
  • Kompleks Chiraca 28 mar 2004 Co czytają Europejczycy? 102
  • Allenowe gadanie 28 mar 2004 Steven Spielberg wepchnął Woody'ego Allena do filmowej rupieciarni 106
  • Nemo z ferajny 28 mar 2004 De Niro i Banderas wystąpią w nowych animowanych superprodukcjach 108
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 28 mar 2004 GEORGE MICHAEL Patience Gdy przed laty artysta zaśpiewał "I want your sex", pod wszystkimi szerokościami paniom zapłonęły hormony. Gdy kilka lat później został przyłapany w toalecie na figlowaniu w towarzystwie... 109
  • Sława i chała 28 mar 2004 Książki Sensacyjna nuda Zemścić się na Rosji i Rosjanach, odciąć się od rosyjskich korzeni chce warszawski notariusz Rański i dlatego nawiązuje kontakty z mafią. Motywacja nie wydaje się specjalnie wiarygodna, ale nie przekreśla... 110
  • Perły do lamusa? - Piękny paradoks 28 mar 2004 "Dróżnik" to poemat o życzliwości 111
  • Z grzędy zrzędy - Szewska pasja 28 mar 2004 1 marca w Teatrze Narodowym na oczach zgromadzonej gawiedzi aktor Gibson z wyjątkowym okrucieństwem zamęczył na śmierć mieszkańca Nazaretu, prowincjonalnej mieściny galilejskiej, posługując się prymitywnymi narzędziami, takimi jak młotek i gwoździe. 112
  • Organ Ludu 28 mar 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 13 (78) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 22 marca 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Sukcesy w walce z terroryzmem Bohaterska kura wygrzebała bombę W Myszkowie pewna kura, grzebiąc na... 113
  • Megafony z misją 28 mar 2004 Program artystyczny nadawany przez kolejowe megafony został wzbogacony o audycje z pogranicza horrorów i powieści sensacyjnych 114