Trzydziestu czterech niepokornych

Trzydziestu czterech niepokornych

Dodano:   /  Zmieniono: 
W dupie mam to wszystko! - krzyczał Jarosław Iwaszkiewicz, przerażony listem 34
14 marca 1964 r. do kancelarii premiera przybył poeta i felietonista Antoni Słonimski. Przyniósł list do Józefa Cyrankiewicza. Nie liczył na to, że premier go przyjmie, więc złożył pismo w sekretariacie. Niepozorny kawałek papieru wywołał wkrótce burzę. List do Cyrankiewicza był bowiem protestem przeciwko polityce kulturalnej państwa. Trzydziestu czterech luminarzy polskiej kultury - elita literatury i nauki - domagało się ograniczenia cenzury i zwiększenia przydziału papieru na druk książek.

Zapalenie płuc
List 34 był skutkiem ogromnego rozczarowania środowisk inteligenckich do polityki Władysława Gomułki. Rozczarowanie to rosło wraz z upływem czasu od pamiętnego października 1956 r., gdy Gomułka na fali społecznego entuzjazmu zapowiadał nowy rozdział w historii Polski. Gdy I sekretarz mówił wtedy o demokracji i suwerenności, większość słuchaczy rozumiała te hasła dosłownie i wiązała z nimi nadzieje na zmiany w Polsce.
Tak też myślała część aparatu partyjnego, która uważała, że tylko rozluźnienie więzów krępujących społeczeństwo może dać nadzieję na - jak to określano - "prawdziwy socjalizm". Inna grupa działaczy PZPR była przeciwnego zdania - obawiała się, że demokratyzacja doprowadzi do krachu systemu. Obie grupy - umownie zwane puławianami (od ulicy Puławskiej w Warszawie, gdzie mieszkało kilku jej przedstawicieli) i natolińczykami (od pałacu w Natolinie, w którym odbywały się spotkania tej nieformalnej grupy) - rywalizowały o względy Gomułki.
Wkrótce Gomułka zaczął widzieć zagrożenie przede wszystkim w środowisku puławian. To oni - jego zdaniem - namawiali do "rewizji" linii partii. A "rewizjonizm" był dla I sekretarza znacznie gorszy od "dogmatyzmu". "Dogmatyzm to tylko katar, przeziębienie, które łatwo wyleczyć, a rewizjonizm to zapalenie płuc" - mawiał.
Gomułka zgasił nadzieje polskiej inteligencji, która naiwnie wierzyła w tamtych czasach, że możliwy jest "socjalizm z ludzką twarzą". Warto też wspomnieć o antyintelektualnych fobiach I sekretarza, który w inteligencji widział "rewizjonistyczne" zagrożenie. Zaczęło się od likwidacji tygodnika "Po prostu". Potem zorganizowano pierwszy po Październiku proces polityczny, w którym Annę Szarzyńską-Rewską, w czasie wojny uczestniczkę zamachu na Franza Kutscherę, oskarżono o posiadanie i przechowywanie paryskiej "Kultury". Ten proces wzbudził ogromny niepokój wśród inteligencji, która dość regularnie czytywała "Kulturę". Na jesieni 1959 r. pod naciskiem Gomułki powołano nowego prezesa Związku Literatów Polskich - Antoniego Słonimskiego zastąpił znacznie bardziej uległy wobec władz Jarosław Iwaszkiewicz.
Jednocześnie nasilała się cenzura. Doświadczył tego Jacek Bocheński, któremu w 1962 r. wstrzymano druk powieści historycznej "Boski Juliusz". Władze dopatrzyły się w niej aluzji do życia w PRL. Jak relacjonował magazyn "Time", "Bocheński opisał Cezara jako łysego playboya, co jest wyraźną aluzją do łysego łba i osobowości premiera Cyrankiewicza". Gdy pismo "Nowa Kultura" chciało przyznać Bocheńskiemu nagrodę, władze partyjne gwałtownie się temu sprzeciwiły. Wkrótce potem "Nową Kulturę" zlikwidowano.

Inteligenckie obrzydliwości
Ostateczny cios "październikowym złudzeniom" zadał Gomułka w lipcu 1963 r. podczas XIII Plenum KC PZPR poświęconego sprawom ideologicznym. Zarzucił wtedy elitom "niedostateczne uwzględnianie rozwoju Polski Ludowej". Twórcom filmów wytknął "oderwanie od warunków społecznej rzeczywistości Polski budującej socjalizm". Nie podobały mu się popularne tygodniki ilustrowane, które miały publikować "materiały o życiu na Zachodzie, sensacyjno-kryminalne opowiadania, przygody różnych osobistości i gwiazd oraz opisy wspaniałości wystaw sklepowych, a z krajów słabo rozwiniętych egzotykę i turystykę wypraną z wszelkich istotnych treści politycznych i społecznych". Gomułka skrytykował także literatów: "W utworach niektórych młodych pisarzy znajdujemy ekstrakt cynizmu. Trudno bez obrzydzenia przebrnąć przez ich opowiadania. Jest tam zresztą sporo zapożyczeń i wzorów z literatury francuskiej i amerykańskiej. A nasze wydawnictwa i pisma literackie podobne obrzydliwości drukują".
Referat Gomułki oznaczał zamknięcie ust twórcom. Gustaw Herling-Grudziński na łamach włoskiego miesięcznika "Tempo Presente" tak pisał o efektach polityki Gomułki: "Czasopisma są znowu szare i nudne. Książki o pewnej wartości można zliczyć na palcach. Zgasły wszelkie polemiki". Dodatkowo jeszcze spadły nakłady książek z powodu zmniejszenia przydziału papieru. Na początku lat 60. na Polaka przypadały rocznie trzy wydane książki, dwa razy mniej niż w NRD czy ZSRR. Tak tworzył się grunt pod powstanie listu 34.
Jego idea zrodziła się na przełomie lat 1963 i 1964 wśród członków Oddziału Warszawskiego ZLP. Autorem tekstu był Antoni Słonimski, który na posiedzeniu Pen Clubu zebrał większość podpisów pisarzy. Zbieranie podpisów ludzi nauki oraz wyjazdy do Krakowa i do Komorowa (do Marii Dąbrowskiej) przypadły w udziale Janowi Józefowi Lipskiemu, który sam jednak listu nie podpisał. Stało się tak dlatego, że - jak to po latach ujmował - był zbyt "mało znaczącą osobistością". Pomysłodawcy listu 34 od razu postanowili, że - dla większego efektu - dokument podpisywać będą wyłącznie osoby o uznanym dorobku naukowym bądź literackim, co miało zwiększać ciężar gatunkowy wystąpienia protestacyjnego.

MaŁe trzęsienie ziemi
List wywołał wściekłość władz. O zamieszaniu, jakie spowodował, świadczy relacja Henryka Korotyńskiego, ówczesnego redaktora naczelnego "Życia Warszawy", który nazajutrz po złożeniu listu pojawił się u sekretarza KC Artura Starewicza. "Spodziewam się ostrej reakcji na to wystąpienie - powiedział Starewicz do Korotyńskiego - a trzeba działać raczej spokojnie, aby nie zrobiła się z tego głośna sprawa".
Przerażony był Jarosław Iwaszkiewicz, prezes ZLP. Jak relacjonuje pisarz Jan Maria Gisges, Iwaszkiewicz wściekł się na wieść o liście, który podpisało wielu członków jego związku. "W dupie mam to wszystko! - krzyczał. - Zagranica będzie trąbić, Gomułka się wścieknie, teraz nie mamy po co do niego chodzić!"
Wkrótce list, którego sygnatariusze próżno wyczekiwali odpowiedzi, rzeczywiście trafił na Zachód. Jedna z kopii znalazła się w rękach studenta Uniwersytetu Warszawskiego, który - bez wiedzy sygnatariuszy listu - miał ją przekazać korespondentowi AFP. Później dodatkowo ustalono, iż całą sprawę w prywatnych listach do córki opisywał też inny sygnatariusz - Melchior Wańkowicz. Niebawem list - niczym bumerang - wrócił do Polski za pośrednictwem Radia Wolna Europa.
Gomułka wściekł się, że treść listu została nagłośniona na Zachodzie. Irytowały go głosy solidarności z polskimi intelektualistami pojawiające się wśród zachodnich pisarzy i naukowców. Burzyły one misternie budowany za granicą wizerunek Polski Ludowej jako państwa prowadzącego najbardziej liberalną politykę kulturalną w tej części Europy.
8 kwietnia Cyrankiewicz przyjął trzynastu sygnatariuszy listu, którym oświadczył, że jest oburzony tym, iż treść dokumentu przedostała się za granicę, nim on zdążył udzielić odpowiedzi. Zenon Kliszko, członek Biura Politycznego, próbował później przedstawiać okoliczności powstania listu 34 jako prowokację Wolnej Europy. Na zarzuty Kliszki odpowiadał Słonimski: "Nie byłoby całej sprawy 34 i listu, gdyby nie było powodów do napisania listu. A powodem tym była fatalna sytuacja polskiej kultury. Zdobycze Października zostały zaprzepaszczone, cenzura zakneblowała ludziom usta, z łamów pism literackich zniknęły najwybitniejsze nazwiska, książki wychodzą w nakładach nie zaspokajających potrzeb czytelników".

List i kontrlist
Przez kilka miesięcy sprawa listu 34 budziła żywe emocje. Na osoby, które w roku dwudziestolecia Polski Ludowej, kilka miesięcy przed IV Zjazdem PZPR odważyły się zaprotestować przeciwko polityce kulturalnej władz PRL, spadły szykany. Wstrzymywano im druk artykułów i książek, odmawiano wydawania paszportu nawet na wyjazdy służbowe, zakazano występów w radiu i telewizji, co więcej - w ogóle zabroniono publicznie wymieniać ich nazwiska. Gen. Mieczysław Moczar, wiceminister spraw wewnętrznych, oświadczył publicznie, że ze Słonimskim nie będzie rozmawiał premier, ale sierżant milicji.
W kwietniu władze przygotowały adresowany do redakcji londyńskiego "Timesa" kontrlist podpisany przez dziesięciu naukowców - sygnatariuszy listu 34. Znaleźli się wśród nich m.in. Edward Lipiński, Aleksander Gieysztor, Władysław Tatarkiewicz i Kazimierz Wyka. Podpisani stwierdzali, że "zagadnienia poruszone [w liście 34 - przyp. red.] miały charakter ściśle wewnętrzny" i że nie jest im wiadomo, "jakoby ktokolwiek z tych, którzy podpisali list, został ostatnio pozbawiony prawa wykładania lub wydawania książek".
Podpisania tego drugiego pisma odmówił m.in. znany z jednoznacznie antykomunistycznych poglądów prof. Stanisław Pigoń, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pojawiły się pogłoski, że sędziwy uczony zagroził osobie proponującej mu podpisanie listu do "Timesa" zrzuceniem ze schodów. Bywało też jednak zupełnie inaczej. Jeden z sygnatariuszy listu 34 nie był się w stanie uchylić od podpisania pisma do londyńskiego dziennika, tłumacząc, iż podpis na liście 34 już kosztował go 6 tys. zł (efekt wstrzymania druku jego tekstów) i nie stać go na więcej.

Budowniczy muru
Fenomenem listu 34 stał się wspólny protest ludzi o odmiennych biografiach, reprezentujących rozmaite środowiska i orientacje polityczne. Wystarczy powiedzieć, że wybitny ekonomista prof. Edward Lipiński, który do Polskiej Partii Socjalistycznej wstąpił długo przed I wojną światową, w 1964 r. ciągle należał do PZPR. Wśród sygnatariuszy byli katolicy (Zofia Kossak) i agnostycy (prof. Maria Ossowska). Obok liberała Słonimskiego znalazł się konserwatysta Stanisław Cat-Mackiewicz. Podpis pod listem złożył także Stefan Kisielewski, poseł Koła Znak, popularny felietonista "Tygodnika Powszechnego".
Wydaje się, że wyjątkową wściekłość władzy - poza tym, że list podpisała Maria Dąbrowska, do której twórczości Gomułka miał szczególny sentyment, budziło to, że wśród sygnatariuszy znalazły się osoby w przeszłości silnie związane z partią i komunizmem w wydaniu stalinowskim. Chodziło tutaj przede wszystkim o ludzi z kręgu "Kuźnicy", tygodnika wydawanego w Krakowie w pierwszych powojennych latach: Jerzego Andrzejewskiego, Pawła Hertza, Mieczysława Jastruna, Jana Kotta i Adama Ważyka. Część z nich jesienią 1957 r. znalazła się w redakcji tworzonego przez Andrzejewskiego miesięcznika literackiego "Europa". Gdy władze wstrzymały druk pierwszego numeru, na znak protestu z PZPR wystąpiła grupa wybitnych pisarzy, wśród których znaleźli się późniejsi sygnatariusze listu 34: Andrzejewski, Dygat, Hertz, Jastrun, Kott i Ważyk.
Historyk Andrzej Friszke tak pisze o fenomenie listu 34: "Dawne podziały światopoglądowe traciły na znaczeniu. Byli komuniści solidaryzowali się z byłymi konserwatystami, a marksiści z liberałami. Szeroki sprzeciw wobec represji wynikał z polskiej tradycji tolerancji i przywiązania do swobód politycznych, wśród których prawo do nieskrępowanej wypowiedzi zajmuje poczesne miejsce (...). Pomiędzy rządzącymi a światem kultury wyrastał coraz większy mur niechęci. Rządzący odwracali się plecami do świata nauki i kultury. Nie chcieli słuchać głosu ekonomistów, socjologów, pisarzy. Rezygnowali z możliwości wykorzystania ich wiedzy, zadufani w sobie, że wszystko wiedzą najlepiej".
W Polsce rozpoczął się proces stopniowego odwrotu środowisk intelektualnych od socjalistycznych mrzonek. Coraz wyraźniej zaczęto rozumieć, że żadnego "socjalizmu z ludzką twarzą" po prostu nie ma. Szczególnie widoczne stało się cztery lata później - w marcu 1968 r.

List 34

Do Prezesa Rady Ministrów
Józefa Cyrankiewicza


Ograniczenie przydziału papieru na druk książek oraz zaostrzenie cenzury prasowej stwarza sytuację zagrażającą rozwojowi kultury narodowej. Niżej podpisani, uznając istnienie opinii publicznej, prawa do krytyki, swobodnej dyskusji i rzetelnej informacji za konieczny element postępu, powodowani troską obywatelską, domagają się zmiany polskiej polityki kulturalnej w duchu praw zagwarantowanych przez konstytucję państwa polskiego i zgodnych z duchem narodu.

Leopold Infeld
Maria Dąbrowska
Antoni Słonimski
Paweł Jasienica
Konrad Górski
Maria Ossowska
Kazimierz Wyka
Tadeusz Kotarbiński
Karol Estreicher
Stanisław Pigoń
Jerzy Turowicz
Anna Kowalska
Mieczysław Jastrun
Jerzy Andrzejewski
Adolf Rudnicki
Paweł Hertz
Stanisław Mackiewicz
Stefan Kisielewski
Jan Parandowski
Zofia Kossak
Jerzy Zagórski
Jan Kott
Wacław Sierpiński
Kazimierz Kumaniecki
Artur Sandauer
Władysław Tatarkiewicz
Edward Lipiński
Stanisław Dygat
Adam Ważyk
Marian Falski
Melchior Wańkowicz
Jan Szczepański
Aleksander Gieysztor
Julian Krzyżanowski
Więcej możesz przeczytać w 13/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Spis treści tygodnika Wprost nr 13/2004 (1113)

  • Dodatek turystyczny "Polska na wczasy"28 mar 2004"Polak powinien odpoczywać w Polsce, bo cudzoziemcom daje odczuć, że nie ceni własnego kraju" - mówił marszałek Józef Piłsudski.1
  • Na stronie - Paszport życia28 mar 2004Żyje się tylko raz, lecz umiera się co najmniej dwa razy, decydując się na śmierć na receptę.5
  • Skaner28 mar 2004Najlepsi menedżerowie 2003 Andrzej Budziński prezes Rolimpex SA Trudno o produkty mniej trendy niż elewatory czy nasiona, ale Budziński udowadnia, że na wszystkim można zarobić. - W 2003 r. zysk zwiększyliśmy dwukrotnie. Akcjonariusze na...8
  • Sawka28 mar 20049
  • Dossier28 mar 2004LUDWIK DORN szef Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Leszek Miller jest politycznym zombi Program I Polskiego Radia ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI prezydent RP Sprawa Europejskiego Forum Gospodarczego jest bardzo przesadzona, bo przyjedzie...9
  • Licznik28 mar 20040 pytań i interpelacji zgłosił Marek Pol podczas obrad Sejmu 23 lata miał Marek Pol, gdy wstąpił do PZPR 74,5 m2 ma mieszkanie Marka Pola 150 m2 ma jego dom 192 cm mierzy minister infrastruktury 207 km autostrad wybudował Marek Pol 235 m autostrad...10
  • Kadry28 mar 200411
  • Nałęcz - Otchłań populizmu28 mar 2004Masowy napływ obywateli pod sztandary populizmu może zahamować tylko zreformowana lewica14
  • Playback28 mar 200415
  • M&M28 mar 2004O PROGRAMIE SAMOOBRONY15
  • Poczta28 mar 2004Listy od czytelników15
  • Z życia koalicji28 mar 2004Marszałek Sejmu Marek Borowski nosi się. Nosi się z zamiarem opuszczenia SLD i poszukania czegoś wygodniejszego - tak przynajmniej dowodzi "Trybuna". I z miejsca oddaje głos Jerzemu Szmajdzińskiemu, który przestrzega Borowskiego,...16
  • Z życia opozycji28 mar 2004Jan Rokita na antenie Radia Zet zakrzyczał Andrzeja Leppera. Zaskoczył tym najsłynniejszego polskiego Mulata, który na okoliczność rozmowy z liderem Platformy Obywatelskiej przekopał się przez Platona, Arystotelesa i Barucha Spinozę. Utknął...17
  • Fotoplastykon28 mar 2004Henryk Sawka www.przyssawka.pl18
  • Sojusz Lewicy Dramatycznej28 mar 2004Nowa lewica będzie partią feministek, mniejszości seksualnych i wielbicieli miękkich narkotyków20
  • Cafe Wprost - Nie będę grabarzem!28 mar 2004Czat z Tomaszem Nałęczem, wicemarszałkiem Sejmu22
  • Homo lepperus28 mar 2004Samoobrona chce, by ci, którzy do tej pory byli na górze, błagali o darowanie życia24
  • To ja, złodziej28 mar 20047 mld zł kosztowała nas dotychczas kariera Leppera26
  • Al-Kaida w Warszawie28 mar 2004Bronią biologiczną lub chemiczną zaatakują Polskę terroryści - uważa brytyjski wywiad.28
  • Centrum chaosu kryzysowego28 mar 2004Zamiast budować system bezpieczeństwa, liczymy na to, że Pan Bóg nas ochroni32
  • Para w krzyż28 mar 2004Miało być słońce, jest księżyc - stwierdził bp Tadeusz Pieronek po wyborze nowego szefa episkopatu34
  • Rada na radę28 mar 2004SLD chce rozpędzić KRRiTV i powołać nową, złożoną wyłącznie z ludzi sojuszu i Samoobrony36
  • Zabójcza dobroduszność28 mar 2004Nie tylko Kiszczak, ale także generałowie Jaruzelski i Siwicki są winni zbrodni w kopalni Wujek37
  • Giełda i wektory28 mar 2004HossaŚwiat Panke zabójca Nie jesteśmy kanibalami - odpowiedział Helmut Panke, prezes zarządu BWM Group, na pytanie, czy przygotowywany przez jego koncern nowy samochód tzw. klasy kompaktowej nie będzie wypychać z rynku innych...40
  • Kapitalistów księga wyjścia28 mar 2004Polskiemu przedsiębiorcy zostaje zaledwie co dwudziesta zarobiona przez niego złotówka!42
  • Małe piwo28 mar 200411 tysięcy miejsc pracy postanowił przenieść z Polski do Czech i Niemiec minister finansów Andrzej Raczko46
  • Gaz bojowy28 mar 2004Gazprom ostrzy sobie zęby na Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo48
  • Portal donikąd28 mar 2004Wirtualna Polska toczy realną wojnę50
  • Kto da mniej28 mar 2004Tanio, taniej, Internet52
  • Balcerowicz wprost - Rządy prawa28 mar 2004Praworządność to rozwój gospodarczy i wzrost inwestycji54
  • Wrażliwość społeczna28 mar 2004Jesteśmy liberałami właśnie dlatego, że jesteśmy wrażliwi na ludzką nędzę55
  • Supersam28 mar 2004Kieszonkowce Kiedyś wystarczyły nam zwykły notes i kalendarz. Później przyszedł czas notesów elektronicznych. Dzisiaj komputerom typu palmtop (z ang. wierzch dłoni) stawia się poważniejsze zadania. Komputery kieszonkowe muszą...56
  • Eutanazizm28 mar 2004Gdyby Jan Paweł II dostał się w ręce holenderskich lekarzy, mogliby oni uznać, że jako człowiek schorowany i pozbawiony bliskiej rodziny nie powinien dłużej żyć i się męczyć. Chyba że, jak jeden z tysięcy holenderskich emerytów, nosiłby przy sobie...58
  • Narodowa międzynarodówka28 mar 2004Dziewiętnastu z dwudziestu znanych polskich piłkarzy za pieniądze zmieniłoby barwy narodowe64
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Apetyt na strusie28 mar 2004Nie będę chował głowy w piasek i zaraz na wstępie zaskoczę Cię wyznaniem, że polubiłem strusia. I to gdzie? W Łodzi! Niemożliwe? A jednak!68
  • Druga płeć - Rosyjska ruletka28 mar 2004Drodzy panowie, czy uważalibyście za normalne, gdyby któraś z waszych przełożonych klepała was po pupie?69
  • Trzydziestu czterech niepokornych28 mar 2004W dupie mam to wszystko! - krzyczał Jarosław Iwaszkiewicz, przerażony listem 3470
  • Know-how28 mar 2004Chemioterapia odchudzania Dieta Atkinsa, znana w Polsce jako dieta Kwaśniewskiego, pomaga schudnąć, ale działa podobnie jak stosowana w leczeniu chorych na raka chemioterapia - twierdzi dr John McDougall z amerykańskiego Physicians Committee for...74
  • Pies z głową28 mar 2004Psy rozumieją ludzi lepiej niż małpy76
  • Choroba czystych rąk28 mar 2004Grypa w pierwszym roku życia zwiększa ryzyko alergii i astmy80
  • Biżuteria ze zwłok28 mar 2004Z prochu powstałeś, w diament się obrócisz! Rusty VandenBiesen nie chciał zostać pochowany na cmentarzu ani spocząć w urnie, którą rodzina trzymałaby nad kominkiem. Wpadł na pomysł przekształcania ludzkich prochów w syntetyczne diamenty.82
  • Bez granic28 mar 2004Prezydenci made in Poland Mamy szanse na zainstalowanie swoich ludzi w najważniejszych gabinetach współczesnego świata. Dziadowie Johna Kerry'ego, demokratycznego kandydata na prezydenta USA, mieszkali w Białej koło Prudnika oraz...84
  • Nie pękajmy!28 mar 2004Osama bin Laden staje się ojcem chrzestnym europejskiej konstytucji86
  • Witajcie w Monachium28 mar 2004Europejczycy głosują na terrorystów88
  • Szlemik z kontrą28 mar 2004Naszą politykę zagraniczną można porównać do wysoko licytowanego brydża92
  • 12 brunatnych gwiazd28 mar 2004Oddać władzę narodowym socjalistom - oto samobójczy sposób na falę europejskiego populizmu94
  • Most nienawiści28 mar 2004Do Kosowa przemoc nie wróciła - była tu zawsze97
  • Wierzę w Europę28 mar 2004"Większość mieszkańców wspólnoty postrzega Polskę jako wichrzyciela. Ciężko wam będzie zmienić ten wizerunek" - powiedział Günter Verheugen, komisarz Unii Europejskiej ds. rozszerzenia, odpowiadając na pytania dziennikarzy "Wprost" podczas...98
  • Kim jest Kim28 mar 2004Kapitaliści sami sprzedadzą sznur, na którym się ich powiesi - twierdził Lenin. Aktual-ność tej tezy potwierdza północnokoreański dyktator Kim Dzong Il.99
  • Menu28 mar 2004Świat Żywe kolory "Living Colour tkwił w naszych umysłach niczym kac" - tak wokalista Corey Glover uzasadnił reaktywację zespołu. Ta rockowa formacja powstała w połowie lat 80. z inicjatywy gitarzysty Vernona Reida. W karierze pomogło...100
  • Kompleks Chiraca28 mar 2004Co czytają Europejczycy?102
  • Allenowe gadanie28 mar 2004Steven Spielberg wepchnął Woody'ego Allena do filmowej rupieciarni106
  • Nemo z ferajny28 mar 2004De Niro i Banderas wystąpią w nowych animowanych superprodukcjach108
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego28 mar 2004GEORGE MICHAEL Patience Gdy przed laty artysta zaśpiewał "I want your sex", pod wszystkimi szerokościami paniom zapłonęły hormony. Gdy kilka lat później został przyłapany w toalecie na figlowaniu w towarzystwie niemieszanym, tu i...109
  • Sława i chała28 mar 2004Książki Sensacyjna nuda Zemścić się na Rosji i Rosjanach, odciąć się od rosyjskich korzeni chce warszawski notariusz Rański i dlatego nawiązuje kontakty z mafią. Motywacja nie wydaje się specjalnie wiarygodna, ale nie przekreśla nadziei na dobrą,...110
  • Perły do lamusa? - Piękny paradoks28 mar 2004"Dróżnik" to poemat o życzliwości111
  • Z grzędy zrzędy - Szewska pasja28 mar 20041 marca w Teatrze Narodowym na oczach zgromadzonej gawiedzi aktor Gibson z wyjątkowym okrucieństwem zamęczył na śmierć mieszkańca Nazaretu, prowincjonalnej mieściny galilejskiej, posługując się prymitywnymi narzędziami, takimi jak młotek i gwoździe.112
  • Organ Ludu28 mar 2004TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 13 (78) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 22 marca 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Sukcesy w walce z terroryzmem Bohaterska kura wygrzebała bombę W Myszkowie pewna kura, grzebiąc na podwórku,...113
  • Megafony z misją28 mar 2004Program artystyczny nadawany przez kolejowe megafony został wzbogacony o audycje z pogranicza horrorów i powieści sensacyjnych114