Kobiecizm kontra kobiecość

Kobiecizm kontra kobiecość

Dodano: 1
Po dyktaturze proletariatu nastała dyktatura feministek Dość adoracji, chcemy reprezentacji", "Nie przejmuj się, przejmij władzę", "Zamienię kuchnię na parlament!" - nawołują organizacje postępowych kobiet. Można odnieść wrażenie, że dla postępowych kobiet życie polityczne, w tym wybory parlamentarne, to nieustające referendum w sprawie równouprawnienia. Owszem, Izabela Jaruga-Nowacka jest ministrem pracy i polityki socjalnej, ale tylko kobiet. Podobnie jak Magdalena Środa jest ministrem od równości płci - pod warunkiem że chodzi o równość kobiet. Niczym w piosence Johna Lennona - polska kobieta ma być współczesnym Murzynem. Jej los to jedna wielka mitręga, nieustanne upokorzenia i wyzysk - przez mężczyzn i całe państwo. Czy rzeczywiście kobiety w Polsce czują się Murzynami? Kogo tak naprawdę bronią urzędniczki państwowe Izabela Jaruga-Nowacka i Magdalena Środa, parlamentarzystki Maria Szyszkowska, Jolanta Banach i Joanna Sosnowska czy feministki Kinga Dunin i Agnieszka Graff? Czy w ogóle istnieją w Polsce kobiety, których rzeczniczkami się ustanowiły?
Dyskryminacja mniemana
Postanowiliśmy sprawdzić, co o rzekomej dyskryminacji własnej płci sądzą same kobiety. Okazuje się, że aż 71 proc. kobiet badanych przez Pentor przyznaje, że najważniejsze jest dla nich udane życie rodzinne i dzieci, czyli to, co postępowe kobiety uznają za niewolę i wyzysk. Polki nie widzą nic złego w tym, że zamiast robić karierę, zajmą się wychowaniem potomstwa. Z badań Pentora wynika, że aż 65 proc kobiet uważa, iż zajmowanie się domem leży w naturze kobiety i w tym również mogą się realizować.
O tym, że panie są w Polsce dyskryminowane, jest przekonanych 58,1 proc. kobiet i 35 proc. mężczyzn. Kiedy jednak zapytać, czy badani osobiście zetknęli się z wypadkami dyskryminacji kobiet, twierdząco odpowiada 31,7 proc. kobiet oraz 25,2 proc. mężczyzn. Postępowe panie wykorzystują to, że w Polsce dominują postawy bardziej konserwatywne niż w Europie Zachodniej. Ten konserwatyzm uznają za źródło dyskryminacji. O konserwatywnej postawie Polaków może świadczyć fakt, że 35,9 proc. badanych (aż 31,6 proc. kobiet) lepiej ocenia kobietę, która rezygnuje z pracy zawodowej na rzecz wychowania dzieci i zajmowania się domem (tylko 7,2 proc. ocenia to gorzej).
Przekonanie o konserwatywnych podstawach dyskryminacji kobiet bezwiednie przyjmuje większość Polaków. Według badań Pentora przeprowadzonych na zlecenie "Wprost", aż 53,5 proc. ankietowanych (w tym 58,3 proc. kobiet) uznaje, że w Polsce sytuacja kobiet jest gorsza niż w innych krajach UE (za lepszą uznaje je tylko 7,2 proc.). Nietrudno dowieść, że w podejściu do tego problemu dominuje punkt widzenia feministek. W ramach walki z tradycyjną kulturą są one bardziej zainteresowane nieograniczonym prawem do aborcji i kwotowym zagwarantowaniem kobiecej reprezentacji w ciałach wybieralnych niż realnym udziałem kobiet w życiu ekonomicznym i społecznym. Oczywiście, pewną rolę w założeniu, że polskie kobiety są upośledzone w stosunku do zachodnioeuropejskich, może odgrywać to, że są gorzej sytuowane - jak zresztą Polacy w ogóle.

Komu są potrzebne płciowe parytety?
Oto w Polsce kobiety trzykrotnie skuteczniej niż mężczyźni wykorzystują nadarzające im się szanse awansu i kariery. Tak wynika z badań Ewy Lisowskiej, ekonomistki ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Po 1989 r. trzykrotnie wzrosła w Polsce liczba firm założonych lub zarządzanych przez kobiety (liczba firm prowadzonych przez mężczyzn wzrosła w tym czasie dwukrotnie). W 1998 r. prowadzone przez kobiety firmy stanowiły aż 40 proc. wszystkich przedsiębiorstw (obecnie 36 proc.). Jest to europejski rekord. Kobiety stanowią 33 proc. zarządów polskich firm oraz zasiadają w zarządach 72 proc. wszystkich firm, co sytuuje nas w europejskiej czołówce. Z badań Lisowskiej wynika jeszcze, że Polki dwukrotnie częściej niż Francuzki bądź Niemki są skłonne ciężej i dłużej pracować.
Osiągnięcia kobiet w III RP dowodzą, że nie są one ofiarami dyskryminacji, że państwo nie musi prowadzić żadnej szczególnej polityki wobec nich, a feministki nie muszą walczyć o płciowe parytety czy punkty za pochodzenie. Jak trafnie powiedziała "Wprost" prof. Zyta Gilowska, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej: - Gdyby kobiety miały jakieś specjalne preferencje, do polityki dostawałyby się panie nie umiejące wygrać z mężczyznami na równych zasadach, czyli same by się upośledzały. Elżbieta Radziszewska, posłanka PO, dodaje, że "preferencje dla kobiet będą tuszować niekompetencję, a nie pomagać".

Obsesja nierówności
"Przeżyła to każda żona z klasy średniej. Gdy pościeliła już łóżko, schowała zakupy do lodówki, zjadła kolację z dziećmi i ułożyła w równy wzór krakersy, zadała sobie pytanie: czy to wszystko, co mnie czeka?" - pisała w książce "Feminine mystique" Betty Friedan, zwana papieżycą feminizmu. I wyjaśniała, że to nie wszystko. "Na miłość boską, nie chodzi o kobiety, ale o prawa wszystkich mniejszości, czyli o kształt demokracji" - grzmiała. Obsesją postępowych kobiet i w ogóle wszystkich postępowców jest nierówność.
Jakie są źródła nierówności (głównie nierówności płci)? Magdalena Środa oświadczyła pod koniec ubiegłego roku, że źródłem nierówności między mężczyznami a kobietami jest w Polsce katolicyzm. To stwierdzenie o tyle zadziwiające, że jeśli weźmiemy jakąkolwiek inną religię: islam, szintoizm, judaizm, hinduizm, kulty pierwotne - wszystkie one w sposób zdecydowanie bardziej jednoznaczny podkreślają podrzędność kobiety wobec mężczyzny. Zostaje tylko mityczny matriarchat, z którym nikt nigdy się nie zetknął. Zostają też niektóre odmiany protestantyzmu, które coraz mniej są religią.
Jak zwykle postępowe kobiety się mylą: przecież w Polsce katolicyzm stanowił także wehikuł emancypacji kobiet. Kult Matki Boskiej wyraźnie feminizuje polską postawę religijną. Polska specyfika kulturowa polega na nasyceniu kobiecym pierwiastkiem. Być może wpływały na to burzliwe koleje historii, które zmuszały szlachtę do wojowania i pozostawiania domu białogłowie. W każdym razie polska tradycja aż roi się od kobiet będących w pełnym tego słowa znaczeniu partnerkami mężczyzn, co w literaturze odbijają postacie Grażyny, Emilii Plater czy Basi Wołodyjowskiej. Barbara Niechcic, bohaterka "Nocy i dni" Marii Dąbrowskiej, po śmierci męża sama zarządza gospodarstwem. W powieści Elizy Orzeszkowej "Dwa bieguny" bohaterka daje pracę okolicznej szlachcie. Kobiety przedsiębiorcze sławiła też Maria Rodziewiczówna (sama zarządzała dużą posiadłością ziemską). - Kiedy mężczyźni bili się w powstaniach, kiedy ich zamykano i zsyłano, kobiety świetnie sobie radziły z zarządzaniem majątkami, wprowadzały nowinki techniczne, uczyły się księgowości. Faktyczna emancypacja kobiet zaczęła się u nas wcześniej niż w wielu krajach Zachodu - mówił "Wprost" prof. Janusz Tazbir, historyk.
Prawa wyborcze kobiety otrzymały w Polsce w momencie uzyskania przez nasz kraj niepodległości w 1919 r. We Francji, kraju szczycącym się swoją postępową tradycją, kobiety musiały czekać na to do zakończenia II wojny światowej.

Feminizm - ideologia
Feminizm ma przyszłość, również w Polsce, bo łatwo tłumaczy złożone zjawiska społeczne. Nie oznacza to wcale, że ideologia postępowych pań odpowiada na realne problemy większości kobiet. Kariera feminizmu w Polsce pokazuje tylko, że nie ma ucieczki przed ideologicznymi modami przychodzącymi do nas z Zachodu. Tym bardziej że te mody mają solidne wsparcie zarówno w środowiskach opiniotwórczych, jak i instytucjach unii.
Feminizm miał dwie fazy. Pierwsza była zwyczajną walką kobiet o równe z mężczyznami prawa: prawa wyborcze, dostęp do takiej samej edukacji, równouprawnienie w dziedzinie majątkowej i rodzinnej. W wielu państwach europejskich kobiety prawa wyborcze uzyskały dopiero po II wojnie światowej. Po osiągnięciu swoich celów ruch wygasł. Odrodził się w latach 70., ale wówczas znaczył już zupełnie co innego. Rzeczniczki nowego feminizmu, na przykład Kate Millett czy Shulamith Firestone, domagały się zasadniczego przekształcenia zachodniej kultury. Ich zdaniem, została ona zbudowana na męskiej dominacji i służy jej utrwaleniu.
Feministki podkreślają, że ich ideologia różni się od ideologii tradycyjnych, choćby od marksizmu. Jest zestawem wielu idei wywodzących się z doświadczeń ich autorek. Wszystkie te idee oparte są na dwóch fundamentalnych założeniach. Po pierwsze, na opresywnym wobec kobiet charakterze zachodniej kultury. Po drugie, na arbitralności i zasadniczej wadliwości tej kultury. Dla feministek, jak i dla całej nowej lewicy, kultura jest zestawem sztucznych konwencji, którymi można dowolnie manipulować. Należy więc przekształcać nie tylko normy prawne i obyczaje uznawane przez feministki za niewłaściwe (a inne nie istnieją), ale nawet konwencje językowe.
Fundamentalnym hasłem nowej lewicy, a więc i feministek, jest emancypacja. Należy się emancypować od tradycyjnych form kultury, uznawanych za przesądy. Emancypować od tradycyjnej obyczajowości, etyki, religii, od wszelkich autorytetów, hierarchii i rodziny, a więc od kultury jako całości. Jest ona zła, gdyż feministkom jawi się jako jeden wielki system represji. Świat postrzegają one wyłącznie jako mechanizm dominacji i władzy. W ślad za klasykami tzw. ponowoczesnego myślenia, zwłaszcza za Michelem Foucaultem, tropią jej przejawy we wszelkich formach tradycyjnych relacji międzyludzkich. Nic dziwnego, że odrzucają klasyczny podział na sferę prywatną i publiczną. Polityczne, ich zdaniem, jest wszystko, również życie seksualne i rodzinne. Nie tylko w tym feministki idą tropem marksizmu, który zakładał, że ów podział służy kapitalizmowi. Feministki zakładają, że służy on męskiej dominacji.

Feminizm - rewolucja
Feministyczna rewolucja ma charakter pokojowy, niemniej pozostaje rewolucją. Starają się więc jej rzeczniczki wymusić tworzenie praw, które najgłębiej ingerują w sfery dotychczas uznawane za domenę prywatną. Próbują także wymuszać zmianę obyczaju. Efektem tego są ustawy dotyczące seksualnego molestowania, kiedy to obwiniony musi udowodnić niewinność. Innym efektem są wszelkiego typu kwotowe rozwiązania, które narzucają minimalną liczbę kobiet w rozmaitych reprezentacjach. Na tych przykładach widzimy, jak zakwestionowane zostają tradycyjne reguły sprawiedliwości czy ograniczone faktycznie prawa wyborcze. Widzimy również, jak coraz głębiej prawo zaczyna ingerować w życie obywateli. Jeśli zresztą pragnie się administracyjnie przeorientować kulturę, a to zakłada projekt przezwyciężenia męskiej dominacji w cywilizacji, to operacja ta będzie miała totalny charakter. I państwo w nią zaangażowane będzie miało niezwykle daleko idące uprawnienia. Z jednej strony, feministki postulują więc skrajny indywidualizm - dążąc do uwolnienia kobiet ze wszelkich tradycyjnych więzi i stawiając głównie na indywidualne spełnienie. Z drugiej zaś - redukują indywidualną wolność na rzecz struktur państwowych.
W Szwecji, która jest prezentowana jako kraj najbardziej postępowy, pojawił się ostatnio projekt, aby także długość parlamentarnych wystąpień kobiet i mężczyzn została zrównoważona. W tym projekcie występuje zarówno posunięta do absurdu feministyczna mania regulowania wszystkiego przez prawo (prowadząca do eliminacji wolności), jak i zredukowanie człowieka wyłącznie do roli reprezentanta określonego kolektywu.
Pierwsza faza feminizmu akcentowała fakt, że kobieta, będąc kobietą, jest przede wszystkim człowiekiem i przysługują jej te same prawa co mężczyźnie. Druga (obecna) faza feminizmu redukuje kobietę do jej szczególnie pojmowanej roli - ofiary tradycyjnej kultury, płciowego proletariusza. W miejsce tradycyjnie pojmowanej wspólnoty, która mimo świadomości wewnętrznych napięć i zróżnicowania interesów winna być kierowana poczuciem wspólnego dobra, pojawia się podział na dwa, a właściwie więcej obozów. Albowiem feministki wpisują się w rozmaity, choć dziwnie jednobarwny front nowej lewicy, łączącej aktywistów gejowskich, feministki, antyglobalistów i inne kontrkulturowe ruchy.



Wojny feministek
Feministki deklarują się jako reprezentantki kobiet i często mówią o sobie po prostu jako o ruchu kobiecym. Zakłada to ich prawo do przemawiania w imieniu wszystkich kobiet. Jest to oczywista uzurpacja. Przedstawianie w licznych wpływowych mediach feministek w ten właśnie sposób może prowadzić do stopniowego przekonywania ogółu, że jest to zgodne z prawdą.
Feministki żyją z konfliktu, a optymalną sytuacją jest dla nich cywilizacyjna wojna (jest ona zresztą projektem nowej lewicy). Toteż wybierają sprawy najbardziej konfliktowe, na przykład aborcję. Znamienny był w tej mierze ogłoszony 7 marca 2002 r. list otwarty podpisany przez sto znanych polskich kobiet, ale inspirowany przez feministki i wyrażający ich stanowisko. List ten jest określany jako "list kobiet", co sugeruje, że wyraża on poglądy wszystkich kobiet. Wyobraźmy sobie, jak ośmieszone zostałoby (i słusznie) oświadczenie nazwane "listem mężczyzn". Jedyny problem, który poruszają autorki listu, to zagadnienie aborcji. Upośledzenie kobiet w Polsce polega, zdaniem autorek, na tym, że nie mają one prawa do aborcji na życzenie, a głównym ich wrogiem w Polsce jest Kościół.
List kobiet był skierowany do Parlamentu Europejskiego i nieprzypadkowo odwoływał się do europejskich norm kulturowych. W Europie dominuje dziś bowiem pokolenie ukształtowane przez kontrkulturową rewoltę przełomu lat 60. i 70. Kontroluje ono większość ośrodków opiniotwórczych Starego Kontynentu. W efekcie unia coraz bardziej zaczyna mieć ideologiczny charakter. Widać to w projekcie europejskiej konstytucji, który odmawia wskazania chrześcijańskich korzeni Europy, a jednocześnie pełen jest zapisów na temat "postępu społecznego" itp. W Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej "zakazana jest wszelka dyskryminacja, zwłaszcza ze względu na (...) płeć i orientację seksualną". Może to się stać podstawą do narzucania europejskim państwom feministycznych norm prawnych. A wszystko to pod hasłem walki z dyskryminacją kobiet.

Feminizm naukowy
Feminizm dobrze współgra ze stereotypami współczesnej kultury. Ciągle, zwłaszcza w Polsce, jest traktowany jako zwyczajna walka o równouprawnienie kobiet, nad czym w rozmaitych sferach życia rzeczywiście, również w Polsce, warto by popracować. Antykulturowy wymiar feministycznej ideologii jest natomiast słabo rozpoznany. Prostota feministycznych interpretacji i ich europejski polor powodują zainteresowanie mediów niewspółmierne do ich znaczenia w Polsce. To z kolei prowokuje rzeczywisty wzrost ich znaczenia.
Już chyba prawie wszystkie polskie państwowe uczelnie mają gender studies (płciowe studia), "bo tak jest w Europie". Owe studia stanowią dość zasadnicze zaprzeczenie naukowości. Analiza relacji płciowych może być wprawdzie fragmentem rozmaitych dziedzin - antropologii kulturowej, socjologii, etnologii - tyle że naukowcy gender zawczasu znają rezultaty swoich badań. Wprawdzie każdy naukowiec przyjmuje hipotezę, której prawdziwość analizuje, ale fundament gender - "patriarchalny model dominacji mężczyzn nad kobietami" - jest na ich gruncie nie do obalenia, a "płciowa nauka" służy jedynie tropieniu (wymyślaniu) jego kolejnych przejawów. Z gender jest tak jak ze "studiami marksistowskimi", które wprawdzie mogłyby służyć analizie tego kierunku myślenia, ale w rzeczywistości służą jedynie jego propagowaniu.
Feministki są dobrze zorganizowane i mają ugruntowane poczucie własnego interesu. Tak jak dzięki gender studies pojawiają się naukowczynie, które w normalnej nauce nie miałyby czego szukać, tak feminizm hoduje własne autorytety, polityków, swój przemysł i reklamę. Rozwija się i napędza. Dla wielu polityków stanowi dogodny wehikuł. A zbiorowość mamiona wątpliwymi, choć chodliwymi frazesami o samorealizacji przekonuje się, że chodzi po prostu o równość. I ta zbiorowość jest w stanie zaaprobować feminizm, nie zdając sobie sprawy z jego destrukcyjnej roli.

IZABELA JARUGA-NOWACKA, wicepremier

W podręcznikach jest tak: matka gdzieś pracuje, ale nie jest istotne gdzie. Kiedy wraca po pracy do domu, to gotuje, szyje. Jeżeli zaś chodzi o ojca, to zawsze wiadomo, że jego praca jest niezmiernie ważna i że za każdym razem będzie podana informacja, gdzie pracuje. A po pracy to on jest zmęczony i czyta gazetę. Syn w tym czasie uczy się angielskiego, a córka wyciera naczynia. (w Senacie RP)



DANUTA WANIEK, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Nawet w wyborze proszku do prania kobietom w reklamie doradza mężczyzna, jakby same nie były w stanie podjąć tak prostej decyzji. (podczas konferencji "Kobiety w gremiach decyzyjnych")



ANNA BAŃKOWSKA, posłanka SDPL

Nie może być tak, że po pracy mężczyzna siedzi i odpoczywa, mimo że robią to samo, a kobiecie mówi: "Podaj mi herbatę i pomóż mi poszukać papuci, bo nie pamiętam, gdzie je zostawiłem". Tak jest w wielu polskich rodzinach. Mówię o dominujących sytuacjach, nie o swojej rodzinie. Nie może być tak, że synowi matka usługuje. Chowamy przyszłych takich, którzy nie szanują kobiet. Kiedy przechodzą na emeryturę, nie wiedzą, co z czasem zrobić, a ona, jeśli nie ma takiej potrzeby, to i tak musi wychowywać dzieci, wnuki i jeszcze w tym czasie zięciowi gotować zupę, a broń Boże ją przypalić. (w Sejmie)



MAGDALENA ŚRODA, pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn
Można powiedzieć, że na każdym kroku doświadczam jakiegoś rodzaju dyskryminacji: seksistowskie żarty, pobłażanie, pogarda, traktowanie mnie jako nieco gorszej etc. Czy można sobie wyobrazić, żeby biskup Pieronek powiedział publicznie o jakimkolwiek mężczyźnie, że jest nienormalny, tylko dlatego, że jest mężczyzną? (...) Jeśli kobieta jest inna niż mężczyzna, ma inne funkcje, inną istotę, inne potrzeby, inne interesy, inaczej funkcjonuje w życiu rodzinnym i prywatnym, to właściwie nie widzę powodu, dlaczego ta tak bardzo inna istota miałaby być reprezentowana przez inną istotę, jaką jest mężczyzna. (na czacie internetowym)



KINGA DUNIN, publicystka
To, że mężczyźni nie chodzą w sukienkach, jest dla mnie oznaką nierówności między kobietami i mężczyznami. Kobiety wywalczyły sobie prawo chodzenia w spodniach, ale sukienka koduje gorszość i śmieszność. Dla mnie to nie jest piękna różnica, lecz nierówność. (podczas spotkania zorganizowanego przez fundację OŚKa i kwartalnik "Krytyka Polityczna")



MARIA SZYSZKOWSKA, senator (dawniej SLD)

Prawa kobiet w naszym społeczeństwie wciąż nie są respektowane ani w sferze prawnej, ani edukacyjnej, ani obyczajowej. Żyjemy wciąż w kulturze patriarchalnej, umacnianej przez wyznania chrześcijańskie. W dodatku zaznacza się cofnięcie procesów emancypacyjnych po przemianach 1989 r. ("Trybuna")



SILNA BABA
Bogumiła Jankiewicz z Warszawy zarządza sprzedażą i marketingiem w rodzinnej firmie produkującej wyposażenie do akwariów i oczek wodnych. W Warszawie i Suwałkach zatrudnienie znalazło w niej 400 osób. Byłaby to zwyczajna firma, gdyby nie fakt, że Jankiewicz jest matką dziewięciorga dzieci w wieku od dwóch do dwudziestu lat (sześciu dziewczynek i trzech chłopców). Za trzy miesiące urodzi się dziesiąte dziecko. - Przy odpowiedniej organizacji da się pogodzić obowiązki matki i menedżera. Poza tym mamy XXI wiek: jest wiele urządzeń ułatwiających kontaktowanie się na odległość. Mogę też zawsze liczyć na pomoc i oparcie męża - mówi Bogumiła Jankiewicz. Ostatnio musi więcej czasu poświęcać firmie niż dzieciom, bo produkuje głównie na eksport, a mocna złotówka sprawia, że trzeba wszędzie szukać oszczędności. - Jestem jednak silną babą i się nie dam. Poradzę sobie i z dziesięciorgiem dzieci, i z kłopotami w firmie. Mam jednak nadzieję, że złotówka w końcu się osłabi - dodaje Jankiewicz.



Inkubatory feminizmu

Fundacja Kobieca eFKa (Beata Kozak)
Zieloni 2004 (Magda Mosiewicz, Kinga Dunin, Agnieszka Graff, Kazimiera Szczuka)
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (Wanda Nowicka)
Fundacja Ośrodek Informacji Środowisk Kobiecych OŚKa (Agnieszka Grzybek)
Stowarzyszenie Kobiet Konsola (Izabela Kowalczyk)
Demokratyczna Unia Kobiet (Renata Berent-Mieszczanowicz; przewodniczącą była niegdyś Danuta Waniek)
Liga Kobiet Polskich (Apolonia Klepacz; przewodniczącą była niegdyś Izabela Jaruga-Nowacka)
Porozumienie Kobiet 8 Marca (Agnieszka Graff)
Parlamentarna Grupa Kobiet (Dorota Kempka)

Okładka tygodnika WPROST: 10/2005
Więcej możesz przeczytać w 10/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
 1
  • pracownica79 IP
    Szanowny Panie Wildstein!
    Jestem kobietą, kóra uważa, że dyskryminacja w Polsce istnieje i sama jej doświadcza. Mogę przytoczyć kilka przykładów. Pierwszy: musiałam zmienić promotora pracy magisterskiej, bo usiłował odbyć ze mną stosunek seksualny podczas pracy po godzinach - zostało to zatuszowane i gdy poinformowałam o tym przełożonego nie spotkałam się z żadną reakcją. Teraz nie chcę się z tym człowiekiem kontaktować na gruncie zawodowym, co spotyka się z komentarzem przełożenego: \"Ale dlaczego? Przecież do niczego nie doszło\". Moja koleżanka została odstawiona na boczny tor w pracy z powodu zagrożonej ciąży (w końcu sama dzieciaka chciała i trzeba było myśleć - komentarz życzliwych z zakładu pracy). Również nikt nie zainterweniował. Mnie poinformowanao, że przedłużona zostanie umowa o pracę, jeśli nie popełnie tego samego błędu co wyżej wspomniana koleżanka. Mężczyznom zapewnia się dodatkowe godziny pracy, bo w końcu mają rodziny na utrzymaniu. Ja słyszę, że odkąd wyszłam za mąż zajmuję się gotowaniem obiadków a nie myśleniem (w pracy odnoszę sukcesy i kierują mnie do szkolenia innych pracowników, więc chyba nie jestem aż taka bezużyteczna, prawda?). Takiech zdarzeń z mojego otoczenia jest mnóstwo. Gdybym miala tylko zajmować się domem rodzinnym i tylko tego chciała, to może czułabym się spełniona. Ale ja mam ochotę robić coś więcej niż mieć jedynie udane życie rodzinne i czwórkę dzieci. Kocham swoją pracę, pomimo tego wszystkiego i nie będę z niej reztgnowała i będę walczyła o swoja prawa. Byłoby miło gdyby ktoś mi jednak pomógł, a nie wmawiał, że dyskryminacja kobiet w Polsce nie istnieje.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2005 (1162)

    • Na stronie - Ostateczne rozwiązanie kwestii radykalizmu 13 mar 2005 Po radykalnym demontażu kuczmizmu na Ukrainie- radykalny demontaż kwaśniewskizmu w Polsce? Jakże piękna byłaby Polska bez radykalnych radykałów. Polska bez Romana Giertycha i Ligi Polskich Rodzin, bez braci Kaczyńskich i Prawa i Sprawiedliwości, bez Jana Rokity i Platformy... 3
    • Skaner 13 mar 2005 Celiński daje drugą szansę Dochnalowi Andrzej Celiński, członek komisji śledczej ds. Orlenu, poseł SDPL, we wrześniu lub październiku 2002 r. latał do Monte Carlo na spotkania z lobbystą Markiem Dochnalem. Obecnie Dochnal przebywa w... 6
    • Dossier 13 mar 2005 Kiedyś byłem poczwarką, teraz jestem motylkiem TVP 1 - "Lekka jazda Mazurka i Zalewskiego" JAN ROKITA lider PO Ten rząd jest dziełem prezydenta. I sam Marek Belka jest dziełem prezydenta Radio Zet JÓZEF OLEKSY... 7
    • Sawka 13 mar 2005 8
    • Kadry 13 mar 2005 9
    • Playback 13 mar 2005 11
    • M&M 13 mar 2005 KARP PO... WYBORCZEMU Szydziła postkomuna, że to byłby błąd, gdyby karpie żądały przyspieszenia świąt. Teraz nagle żądają. Czy stali się dzielni? Nie. Chcą Unię Wolności wpuścić do patelni. Marek Majewski 11
    • Poczta 13 mar 2005 Nie gasić światła Serdecznie dziękuję za piękny i mądry artykuł pożegnalny o dr Wisłockiej ("Nie gasić światła", nr 7) i umieszczenie w nim znakomitego zdjęcia. Poznałam dr Wisłocką w 1960 r. i po kilku latach bycia... 11
    • Nałęcz - Złoto w błoto 13 mar 2005 Tam gdzie powinno tryskać źródło narodowej chwały, Polacy sami dokonują odwiertu fekaliów Nasze polskie losy znacznie częściej zależały od koniunktury międzynarodowej. Rzadko sami mogliśmy o nich decydować. W całym XX wieku zaledwie kilka razy przesądziliśmy o biegu wydarzeń... 12
    • Okiem barbarzyńcy - Kmicic czy Dyndalski? 13 mar 2005 Jak Giertych twierdzi, że Ziemia kręci się dookoła Słońca, to ludzie rozumni ogłaszają, że jest na odwrót Autorytety się zatroskały. Radykalizacja nadciąga. Partie po prawej stronie sceny politycznej na wyprzódki się radykalizują. - A dlaczego te partie tak się radykalizują?... 13
    • Z życia koalicji 13 mar 2005 A wszystko zaczęło się niewinnie: Marek Belka oświadczył, że bardzo mu się podoba Pe De, ale nie wie, czy wstąpi. SLD się wściekł i żąda deklaracji: "wte albo wewte". I mamy kryzys rządowy. A wszystkiego tego dokonał on,... 14
    • Z życia opozycji 13 mar 2005 Unia Wolności cofnęła się w czasie i stała się na powrót Unią Demokratyczną. Tyle że w nazwie "unię" zamieniła na "partię". Co ciekawe, nad nazwą tą poważnie zastanawiano się już w roku 1993, ale wtedy... 15
    • Fotoplastykon 13 mar 2005 16
    • Aleksander K. 13 mar 2005 Z czego prezydent będzie się tłumaczył przed sejmową komisją śledczą do spraw Orlenu 18
    • Prawnik pierwszego kontaktu 13 mar 2005 Andrzej Kratiuk czyli brakujące ogniwo w ewolucji choroby III RP Zrobiłem coś, co ci się nie spodoba" - miał oświadczyć były minister skarbu Wiesław Kaczmarek swojemu przyjacielowi Andrzejowi Kratiukowi. Jak twierdzi nasz informator, było to 1 kwietnia 2004 r. w mieszczącej... 22
    • Kondotier Belka 13 mar 2005 Jeśli ktoś psuje w Polsce demokrację, to Belka, Hausner i tzw. autorytety firmujące Partię Demokratyczną Marek Belka przypomina Ravaillaca - zabójcę Henryka IV, zwanego Wielkim. Belka przypomina go nie ze względu na mordercze skłonności, ale z powodu sytuacji, w jakiej się... 26
    • Kobiecizm kontra kobiecość 13 mar 2005 Po dyktaturze proletariatu nastała dyktatura feministek Dość adoracji, chcemy reprezentacji", "Nie przejmuj się, przejmij władzę", "Zamienię kuchnię na parlament!" - nawołują organizacje postępowych kobiet. Można odnieść wrażenie, że dla postępowych kobiet życie polityczne, w... 28
    • Giełda 13 mar 2005 Hossa Świat Do usług! Komisja Europejska po długich targach zgodziła się na złagodzenie zasad otwarcia rynku usług (pisaliśmy o tym w 9. numerze "Wprost"). Zmiana ma polegać na zachowaniu zasady tzw. kraju pochodzenia,... 38
    • Wóz albo Airbus 13 mar 2005 LOT wybiera nie tylko samoloty, ale i sojuszników dla Polski Gdy w grudniu 2002 r. premier Leszek Miller negocjował podczas unijnego szczytu w Kopenhadze warunki wejścia Polski do unii, "jeden z komisarzy, Holender" (Holendrem w Komisji Europejskiej był wtedy komisarz ds.... 40
    • EuRokita 13 mar 2005 Czy Jan Rokita chce zabrać wszystkich Polaków na wycieczkę do Argentyny? Jan Rokita zapowiada, że kiedy zostanie premierem, dokonana "jednostronnej euroizacji", czyli wprowadzi euro w sposób niezgodny z prawem unijnym. Tu wpada jednak w pułapkę. Nie można wprowadzić euro bez... 44
    • Ssanie Zelmera 13 mar 2005 Czy minister skarbu ułatwił przejęcie spółki Zelmer przez konkurencję? Co byśmy powiedzieli, gdybyśmy tanio kupili dobry samochód, a w bagażniku znaleźli teczkę z gotówką stanowiącą 145 proc. wartości auta? Oczywiście, uznalibyśmy to za nieprawdopodobny uśmiech losu. W... 46
    • Załatwione odmownie - Parada głupców 13 mar 2005 Nie czarujmy się. Pomoc finansowa dla krajów słabo rozwiniętych nie tylko im nie pomaga, ale wręcz szkodzi Wszystko ma swój koniec. Nasz świat również, choć na szczęście nie tak prędko. Są jednak wyjątki. Do tych należy głupota - w szczególności ekonomiczna, ale nie... 50
    • Supersam 13 mar 2005 Puchar dla "Wprost" Ekipa "Wprost" najlepsza na stoku! Reprezentanci naszego tygodnika - Joanna Maroszyńska, Grzegorz Kościelniak, Rafał Geremek i Juliusz Urbanowicz zdobyli pierwsze miejsce w tegorocznym narciarskim... 52
    • Słowacki kamikaze 13 mar 2005 Ulubionym sportem Słowaków w tym sezonie jest snowfox, wymarzona dyscyplina dla zimowych kamikaze. Snowfoksista jeździ na narcie, do której na specjalnej sprężynie przymocowane jest siodełko. Urządzenie nie ma kierownicy, steruje się... 52
    • Wycieczka w rakiecie 13 mar 2005 Furorę we włoskich kurortach robią rakiety śnieżne - traperski sprzęt umożliwiający wycieczki po kopnym, świeżym śniegu. Rakiety, czyli plastikowe ramki z "kratką" w środku, zakłada się na buty. Dzięki ich dużej... 52
    • Hasło: seks 13 mar 2005 Ponad połowa Polaków marzy o ekscytujących doznaniach seksualnych, a co szósty chciałby stosować gadżety z sex shopu, filmować czy fotografować partnera w sypialni - wynika z badań Dureksu. "Multimedialna encyklopedia seksu"... 52
    • Luksus na sportowo 13 mar 2005 BMW serii 7 jest najlepiej sprzedającym się autem w historii firmy - poinformował koncern BMW. Najnowszy model limuzyny, o typowo sportowym charakterze, ma silnik benzynowy V 8 (o momencie obrotowym 700 Nm już przy 2500 obrotach na minutę) i... 52
    • Wypędzeni z pamięci 13 mar 2005 Uczniowie w RFN mogą przeczytać, że Polacy odpowiadają nawet za wypędzenia Niemców z Bałkanów Jedynymi ofiarami II wojny światowej byli Niemcy, którzy tę wojnę wywołali - tak się może wkrótce okazać. I Niemcy byli też jedynymi wypędzonymi. Owszem, Polacy byli przez Niemców... 54
    • Mistrzowie balangi 13 mar 2005 Gdy skoczek Wojciech Skupień opowiedział o imprezkach i przychodzeniu po pijanemu na odprawy, został karnie usunięty z kadry Gdy wszyscy rzucają się na Adama Małysza, krytykując go za słaby występ na ostatnich mistrzostwach świata, twierdzę, że naszemu skoczkowi należy się... 58
    • Państwo Boga? 13 mar 2005 Religijny Żyd uważa, że powinien się podporządkować prawu boskiemu Religia żydowska dopuszcza dialog z Bogiem. Wprawdzie ograniczony i powściągliwy, ale jednak dialog. Dotyczy to zwłaszcza wartości podkreślających uniwersalne prawa człowieka, na przykład obronę obcego... 60
    • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Austriackie gadanie 13 mar 2005 Piotrusiu! Jak świetnie wiesz, ostatnimi czasy dość długo bawiłem w Austrii, głównie w Salzburgu i jego górskich okolicach. Widziałem, jak radzą sobie tamtejsi chłopi i z czego są dumni. Oczywiście, z turystyki - odpowiesz z wrodzoną sobie bystrością. Lecz turystyka niejedno... 62
    • Ekran osobisty - Poczerniałe Oscary 13 mar 2005 Na gali widoczna była nadreprezentacja czarnoskórych gwiazd, ale to nie zapowiada rewolucji w Hollywood Do tej pory coroczna ceremonia wręczania filmowych Oscarów słynęła z dwóch charakteryzujących ją kolorów: złotego (kolor statuetek) i czerwonego (kolor dywanu, po którym... 64
    • Przypadki marcowe 13 mar 2005 Marzec 1968 to jeden z najbardziej zmitologizowanych epizodów PRL Marzec 1968 r. jest dla jednych przykładem walki o wolność, inni uznają, że chodziło o naprawę socjalizmu, jeszcze inni postrzegają go przez pryzmat antysemityzmu. Wielu uważa, że chodziło o brutalną walkę o... 66
    • Know-how 13 mar 2005 Dwulicowy pierwiastek Rzadko spotykane połączenie naukowej rzetelności i elementów sensacyjnych daje w rezultacie wciągającą lekturę. Temat wbrew pozorom wcale nie jest banalny - tlen nadal kryje przed nami wiele zagadek związanych... 69
    • Magnesowanie kieszeni 13 mar 2005 Nowoczesna pseudomedycyna W 1861 r. młody Węgier Ignatz von Peczely zauważył, że hodowana przez niego sowa ze złamaną nogą ma ciemną kreskę na tęczówce oka. Tak narodziła się irydologia - metoda odczytywania z oczu objawów różnych chorób. Gabinety irydologiczne działają do... 70
    • Płetwy z afrodyzjakiem 13 mar 2005 Jedno chińskie wesele kosztuje życie 40 rekinów Płetwy rekina budzą grozę jedynie w thrillerze "Szczęki" Stevena Spielberga, w którym rekin ludojad bezlitośnie pożera swoje ofiary. W rzeczywistości to ludzie bezlitośnie pożerają rekiny. Za pięć lat Chińczycy będą spożywać tak... 74
    • Hekatomba w piramidach 13 mar 2005 Aztekowie toczyli nieustanne wojny z sąsiadami, aby zdobyć tysiące jeńców na ofiarę dla bogów Na ołtarzu na szczycie piramidy czterech kapłanów trzymało jeńca, podczas gdy piąty nacinał mu klatkę piersiową i wyrywał bijące serce. Serce wrzucano do ognia, a ciało zrzucano po... 76
    • Bez granic 13 mar 2005 Cedrowa rewolucja Kiedyś w Bejrucie - mieście cedrów - wszyscy zabijali wszystkich. Teraz chrześcijanie, muzułmanie i druzowie siedzą przy tych samych ogniskach. Skończyła się gra znaczonymi kartami. Syria miała nadzieję, że... 78
    • Siedem rowów atlantyckich 13 mar 2005 Obywatel Stanów Zjednoczonych jest optymistą, a obywatel Unii Europejskiej to nastawiony roszczeniowo frustrat Zachód - mówiliśmy w latach komunizmu, oglądając działający długopis. Na Zachód wyjeżdżaliśmy bez względu na to, czy bilet kierował nas do Hiszpani, USA czy Japonii.... 80
    • Błękitny trójkąt 13 mar 2005 Ropa i gaz stają się fundamentem azjatyckiej wspólnoty gospodarczej Sześć miliardów dolarów - tyle Chiny przez sieć banków pożyczyły rosyjskiemu państwowemu Wnieszekonombankowi. Te pieniądze natychmiast przelano na konta spółki naftowej Rosnieft. To właśnie Rosnieft przejął... 86
    • Dekuczmizacja 13 mar 2005 Bez osądzenia winnych śmierci Gongadzego nie uda się zmodernizować Ukrainy Obietnice polityków nie były dotychczas warte na Ukrainie złamanej hrywny. Leonid Kuczma, sprawujący władzę przez niemal cały okres ukraińskiej niepodległości (uzyskanej w 1991 r.) najpierw jako... 90
    • Menu 13 mar 2005 Krótko po Wolsku Pigułka nieszczęścia Nareszcie znaleziono winnego dwudziestowiecznej rewolucji seksualnej. Jest nim niejaki Alfred C. Kinsey, entomolog-erotolog, zaś dowody można znaleźć w filmie "Kinsey", wchodzącym... 92
    • Wielki desant architektów 13 mar 2005 Czy Foster, Gehry, Liebeskind i Piano zmienią oblicza polskich miast? Architektura staje się sztuką, gdy przekroczy granice. Wcześniej jest rzemiosłem" - mawiał szwajcarski architekt Le Corbusier. Jeśli miał rację, w najbliższych latach w Polsce czeka nas wysyp dzieł sztuki w... 96
    • Globalne muzeum 13 mar 2005 Co w tym roku warto zobaczyć, będąc w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu czy Wiedniu? Coraz więcej Polaków uczestniczy w ważnych wydarzeniach kulturalnych na świecie: 12 tys. osób z Polski odwiedziło na przykład w 2004 r. berlińską wystawę MoMA (najlepsze dzieła z Museum of Modern... 99
    • Telewizja obywatelska 13 mar 2005 Publiczna misja mediów nie ogranicza się tylko do informacji Wrażenie, że oto rozgorzała wielka ogólnonarodowa debata na temat mediów publicznych w Polsce jest nieco przesadne. Debata ta trwa bowiem od początku istnienia tych mediów - i to nie teraz, lecz w przeszłości było w... 102
    • Ueorgan Ludu 13 mar 2005 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 10 (127) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 6 marca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Premier radykalnie demokratyczny Precz z partyjniactwem! - powiedział premier Belka i obiecał zapisanie się... 104
    • Skibą w mur - Striptiz dla wszystkich 13 mar 2005 Nim bielizna ci nie spadnie, raz się żyje, a raz kradnie Dawno, dawno temu pożyteczne zajęcie zwane tańcem erotycznym było zastrzeżone tylko dla kobiet. Dziś w dobie równouprawnienia rozbierać za pieniądze mogą się wszyscy. W ciągu ostatnich, wyzwolonych lat kobiety... 106

    ZKDP - Nakład kontrolowany