Załatwione odmownie - Parada głupców

Załatwione odmownie - Parada głupców

Dodano: 
Nie czarujmy się. Pomoc finansowa dla krajów słabo rozwiniętych nie tylko im nie pomaga, ale wręcz szkodzi Wszystko ma swój koniec. Nasz świat również, choć na szczęście nie tak prędko. Są jednak wyjątki. Do tych należy głupota - w szczególności ekonomiczna, ale nie wyłącznie. Ta przetrwa, podejrzewam, nawet koniec wszechświata. Dowodzą tego po raz któryś raporty z tegorocznego spędu w Davos. Wskazują one, że politycy (znowu!) poprowadzili tam paradę głupców, nawołując po raz kolejny do działań, które na pewno nie pomogą krajom słabo rozwiniętym. Mamy już za sobą długą listę idiotyzmów proponowanych przez polityków w tej kwestii. Powoływane co jakiś czas komisje pod przywództwem wielce szacownych postaci proponowały z reguły te same nonsensy, które nie sprawdziły się wcześniej, to znaczy kolejne zwiększenie pomocy gospodarczej dla krajów biedniejszych. Jeśli ta pomoc przekroczy jakiś tam (magiczny dla danej komisji) procent lub jakąś tam sumę, to na pewno spowoduje wzrost zamożności w krajach biednych, a może nawet pozwoli im doścignąć kraje bogate.
Podatki Chiraca
Paradę poprowadził prezydent Francji. Zrobił to bądź z cynicznej kalkulacji politycznej "wmaślenia" się krajom biednym, bądź "kupił" pomysły antyglobalistycznych oszołomów spod znaku ATTAC i im podobnych. Zaproponował on, aby opodatkować transakcje finansowe, tworząc z dochodów "podatek solidarnościowy". Czyli byłyby to kolejne pieniądze wypompowane z zachodniego świata i 
- jak poprzednie - zmarnowane, a w niemałej części rozkradzione przez skorumpowane elity krajów słabo rozwiniętych. Skąd taka pewność? Ano, z historii minionego półwiecza. Prof. Nicholas N. Eberstadt, znany krytyk pomocy gospodarczej, obliczył swego czasu, że tylko w latach 1956-1986 przepływy finansowe z Zachodu na Południe (głównie pomoc gospodarcza) stanowiły w sumie około 1,8 bln ówczesnych dolarów.
I co? I nic. Ani wtedy, ani później. Z rozmaitych badań wynika, że nie istnieje żaden pozytywny związek między ilością otrzymanej pomocy a wzrostem gospodarczym. Owszem, badania wykazują związek między wzrostem wolumenu handlu zagranicznego czy wzrostem zagranicznych inwestycji bezpośrednich a wzrostem gospodarczym. Ani jedne, ani drugie wyniki nie są dla piszącego zaskoczeniem. Dynamizm wymiany ze światem zewnętrznym jest sygnałem, że gospodarki są bardziej rynkowe i bardziej otwarte na świat, czego następstwem jest zwykle wzrost konkurencyjności. A to sprzyja pomnażaniu bogactwa mierzonego wartością PKB na mieszkańca. O tym samym świadczy też przypływ zagranicznych inwestycji. Pieniądze publiczne są natomiast wydatkowane ze znacznie mniejszą troską niż pieniądze prywatne. Łatwiej też je ukraść. I dlatego związki z pomnażaniem bogactwa są statystycznie niezauważalne (co przypominam domowym entuzjastom unijnych dotacji!).
Zamiast puszyć się szczodrością - kosztem ledwo dyszących już francuskich podatników - Chirac i inni mogliby znacznie zredukować podatki i wydatki publiczne. Zdynamizowałoby to sklerotyczną francuską gospodarkę, przyspieszyło wzrost PKB, zwiększyło obroty handlowe ze światem i francuskie inwestycje za granicą (tak jak to się zawsze dzieje w takich wypadkach). Dałoby to szanse tym biedniejszym krajom, które rokują jakieś nadzieje na rozwój. Mogłyby więcej wytwarzać i więcej eksportować, zwiększając zatrudnienie i pomnażając krajowe bogactwo. Te, które takich nadziei nie rokują, muszą najpierw zrobić porządek we własnym domu. Bez tego ani pomoc nic nie pomoże, ani prywatni inwestorzy nie przyjdą.

Dajmy im szansę... ukraść jeszcze więcej
Kolejnym głupim pomysłem przedstawionym w Davos - tym razem przez premiera Tony'ego Blaira i jego ministra finansów - jest darowanie długów krajom najbardziej zadłużonym. Tutaj nie można już - jak w wypadku prezydenta Chiraca - posądzać brytyjskiego premiera o sklerozę. I spieszę dodać, że nie z powodu różnicy wieku między dwoma plotącymi głupstwa politykami, ale dlatego, że smutne doświadczenia darowania długów są bardzo niedawnej daty. Idee (i efekty!) akcji Jubilee 2000 z lat 90. powinny jeszcze tkwić w pamięci jej promotorów. Wtedy również rozmaici politycy - wspierani autorytetem rzeczywistym, takich postaci jak Dalajlama, czy domniemanym, takich jak Bono z zespołu rockowego U2 - energicznie domagali się darowania długów najbardziej zadłużonym biednym krajom. Akcja zakończyła się - według tych ludzi o miękkim sercu - powodzeniem; Williamowi większość długów bowiem darowano.
A jak było naprawdę? Oddajmy głos Dave'owi Easterly'emu, analitykowi, który spędził ponad 30 lat w Banku Światowym, zajmując się właśnie szamaństwem zwanym pomocą gospodarczą. Zbadał on postępowanie 41 biednych, wysoko zadłużonych krajów objętych kolejnymi programami darowania długów (Jubilee 2000 nie było pierwszym głupim pomysłem tego rodzaju!). Wartość długów darowanych owym 41 krajom wyniosła w badanym okresie (1989-1997) 33 mld USD. Tymczasem długi zaciągnięte przez te same kraje w tym okresie to 41 mld USD. Inaczej mówiąc, oddłużenie stało się dla skorumpowanych elit okazją do kolejnego zadłużenia.
I jest to logiczne. Skoro jest szansa, że nie będzie trzeba oddawać starych długów, to zaciągajmy nowe, z których - jak i ze starych - zawsze sporo da się przecież ukraść. Po każdej akcji takiej państwowej filantropii (czyli filantropii na koszt podatnika, a nie własny) rośnie liczba nowych rachunków lub wysokość sum na starych rachunkach w rozmaitych rajach podatkowych. Rośnie też liczba kosztownych domów i mieszkań kupionych w Londynie i gdzie indziej przez przezornych kleptokratów, którzy znajdują w nich wygodną przystań po obaleniu ich ekipy przez kolejnych amatorów wzbogacenia się kosztem własnych obywateli i podatników z krajów Zachodu. Wzrostu gospodarczego i tak nie uświadczy się wiele. PKB na mieszkańca faktycznie spadł w ostatnich 30 latach we wszystkich najbardziej zadłużonych 41 krajach objętych szczodrobliwością głupców, którzy niczego nie zrozumieli i niczego się nauczyli.

Bez czarów
Nie czarujmy się. Pomoc nie jest neutralna, lecz per saldo jest szkodliwa. Nie tylko nie ma związku ze wzrostem gospodarczym, lecz szkodzi - i to na wielu płaszczyznach. Szkodzi gospodarce, bo większość projektów ma na celu realizację jakichś priorytetów - raczej politycznych niż ekonomicznych. Powiedzmy, szosę nawet i zbudowano (dwa razy wyższym kosztem, bo połowę środków zdefraudowano), ale znacznie silniejszy wpływ na uaktywnienie gospodarki miałaby szosa przeprowadzona przez inny region, tyle że politycznie mniej ważny. W rezultacie w ślad za publicznymi pieniędzmi wydanymi na infrastrukturę nie poszły najważniejsze dla wzrostu gospodarczego pieniądze prywatnych przedsiębiorców. Potencjał wzrostu pozostał nie wykorzystany.
Koszty są jednak nie tylko ściśle ekonomiczne. Pomoc ma silnie negatywne skutki społeczno-polityczne, na co przez dziesięciolecia zwracał uwagę zmarły niedawno lord Bauer. Przypływ pieniędzy z zewnątrz, rozdzielanych przez władzę centralną, zmienia relacje między władzą a społeczeństwem na niekorzyść społeczeństwa. Władza polityczna decyduje bowiem o większym torcie. Już nie tylko o wydatkach publicznych finansowanych z budżetu, ale także o środkach pomocowych. A to zniekształca strukturę bodźców dla społeczeństwa obywatelskiego i przedsiębiorców. Zamiast myśleć o tym, jak samemu sobie radzić ze sprawami swojej gminy, miasta, regionu bądź swojej firmy, czepiają się oni teraz państwowej klamki, wybierając łatwiejszą drogę i jadąc na państwowych dotacjach.
Można zrozumieć zachwyt nad takimi nonsensami jakiejś socjalistycznej cielęciny w tej czy innej lewicowej gazetce. Albo jakichś znanych osobistości o miękkim sercu. Osobiście preferuję jednak formułę laureata Nagrody Nobla Miltona Friedmana, który zwykł był mawiać, że nie ma nic przeciwko ludziom o miękkim sercu. Tylko nie widzi powodu, by miękkie serce miało się jednocześnie łączyć z rozmiękczeniem mózgu...
Okładka tygodnika WPROST: 10/2005
Więcej możesz przeczytać w 10/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2005 (1162)

  • Na stronie - Ostateczne rozwiązanie kwestii radykalizmu 13 mar 2005 Po radykalnym demontażu kuczmizmu na Ukrainie- radykalny demontaż kwaśniewskizmu w Polsce? Jakże piękna byłaby Polska bez radykalnych radykałów. Polska bez Romana Giertycha i Ligi Polskich Rodzin, bez braci Kaczyńskich i Prawa i Sprawiedliwości, bez Jana Rokity i Platformy... 3
  • Skaner 13 mar 2005 Celiński daje drugą szansę Dochnalowi Andrzej Celiński, członek komisji śledczej ds. Orlenu, poseł SDPL, we wrześniu lub październiku 2002 r. latał do Monte Carlo na spotkania z lobbystą Markiem Dochnalem. Obecnie Dochnal przebywa w... 6
  • Dossier 13 mar 2005 Kiedyś byłem poczwarką, teraz jestem motylkiem TVP 1 - "Lekka jazda Mazurka i Zalewskiego" JAN ROKITA lider PO Ten rząd jest dziełem prezydenta. I sam Marek Belka jest dziełem prezydenta Radio Zet JÓZEF OLEKSY... 7
  • Sawka 13 mar 2005 8
  • Kadry 13 mar 2005 9
  • Playback 13 mar 2005 11
  • M&M 13 mar 2005 KARP PO... WYBORCZEMU Szydziła postkomuna, że to byłby błąd, gdyby karpie żądały przyspieszenia świąt. Teraz nagle żądają. Czy stali się dzielni? Nie. Chcą Unię Wolności wpuścić do patelni. Marek Majewski 11
  • Poczta 13 mar 2005 Nie gasić światła Serdecznie dziękuję za piękny i mądry artykuł pożegnalny o dr Wisłockiej ("Nie gasić światła", nr 7) i umieszczenie w nim znakomitego zdjęcia. Poznałam dr Wisłocką w 1960 r. i po kilku latach bycia... 11
  • Nałęcz - Złoto w błoto 13 mar 2005 Tam gdzie powinno tryskać źródło narodowej chwały, Polacy sami dokonują odwiertu fekaliów Nasze polskie losy znacznie częściej zależały od koniunktury międzynarodowej. Rzadko sami mogliśmy o nich decydować. W całym XX wieku zaledwie kilka razy przesądziliśmy o biegu wydarzeń... 12
  • Okiem barbarzyńcy - Kmicic czy Dyndalski? 13 mar 2005 Jak Giertych twierdzi, że Ziemia kręci się dookoła Słońca, to ludzie rozumni ogłaszają, że jest na odwrót Autorytety się zatroskały. Radykalizacja nadciąga. Partie po prawej stronie sceny politycznej na wyprzódki się radykalizują. - A dlaczego te partie tak się radykalizują?... 13
  • Z życia koalicji 13 mar 2005 A wszystko zaczęło się niewinnie: Marek Belka oświadczył, że bardzo mu się podoba Pe De, ale nie wie, czy wstąpi. SLD się wściekł i żąda deklaracji: "wte albo wewte". I mamy kryzys rządowy. A wszystkiego tego dokonał on,... 14
  • Z życia opozycji 13 mar 2005 Unia Wolności cofnęła się w czasie i stała się na powrót Unią Demokratyczną. Tyle że w nazwie "unię" zamieniła na "partię". Co ciekawe, nad nazwą tą poważnie zastanawiano się już w roku 1993, ale wtedy... 15
  • Fotoplastykon 13 mar 2005 16
  • Aleksander K. 13 mar 2005 Z czego prezydent będzie się tłumaczył przed sejmową komisją śledczą do spraw Orlenu 18
  • Prawnik pierwszego kontaktu 13 mar 2005 Andrzej Kratiuk czyli brakujące ogniwo w ewolucji choroby III RP Zrobiłem coś, co ci się nie spodoba" - miał oświadczyć były minister skarbu Wiesław Kaczmarek swojemu przyjacielowi Andrzejowi Kratiukowi. Jak twierdzi nasz informator, było to 1 kwietnia 2004 r. w mieszczącej... 22
  • Kondotier Belka 13 mar 2005 Jeśli ktoś psuje w Polsce demokrację, to Belka, Hausner i tzw. autorytety firmujące Partię Demokratyczną Marek Belka przypomina Ravaillaca - zabójcę Henryka IV, zwanego Wielkim. Belka przypomina go nie ze względu na mordercze skłonności, ale z powodu sytuacji, w jakiej się... 26
  • Kobiecizm kontra kobiecość 13 mar 2005 Po dyktaturze proletariatu nastała dyktatura feministek Dość adoracji, chcemy reprezentacji", "Nie przejmuj się, przejmij władzę", "Zamienię kuchnię na parlament!" - nawołują organizacje postępowych kobiet. Można odnieść wrażenie, że dla postępowych kobiet życie polityczne, w... 28
  • Giełda 13 mar 2005 Hossa Świat Do usług! Komisja Europejska po długich targach zgodziła się na złagodzenie zasad otwarcia rynku usług (pisaliśmy o tym w 9. numerze "Wprost"). Zmiana ma polegać na zachowaniu zasady tzw. kraju pochodzenia,... 38
  • Wóz albo Airbus 13 mar 2005 LOT wybiera nie tylko samoloty, ale i sojuszników dla Polski Gdy w grudniu 2002 r. premier Leszek Miller negocjował podczas unijnego szczytu w Kopenhadze warunki wejścia Polski do unii, "jeden z komisarzy, Holender" (Holendrem w Komisji Europejskiej był wtedy komisarz ds.... 40
  • EuRokita 13 mar 2005 Czy Jan Rokita chce zabrać wszystkich Polaków na wycieczkę do Argentyny? Jan Rokita zapowiada, że kiedy zostanie premierem, dokonana "jednostronnej euroizacji", czyli wprowadzi euro w sposób niezgodny z prawem unijnym. Tu wpada jednak w pułapkę. Nie można wprowadzić euro bez... 44
  • Ssanie Zelmera 13 mar 2005 Czy minister skarbu ułatwił przejęcie spółki Zelmer przez konkurencję? Co byśmy powiedzieli, gdybyśmy tanio kupili dobry samochód, a w bagażniku znaleźli teczkę z gotówką stanowiącą 145 proc. wartości auta? Oczywiście, uznalibyśmy to za nieprawdopodobny uśmiech losu. W... 46
  • Załatwione odmownie - Parada głupców 13 mar 2005 Nie czarujmy się. Pomoc finansowa dla krajów słabo rozwiniętych nie tylko im nie pomaga, ale wręcz szkodzi Wszystko ma swój koniec. Nasz świat również, choć na szczęście nie tak prędko. Są jednak wyjątki. Do tych należy głupota - w szczególności ekonomiczna, ale nie... 50
  • Supersam 13 mar 2005 Puchar dla "Wprost" Ekipa "Wprost" najlepsza na stoku! Reprezentanci naszego tygodnika - Joanna Maroszyńska, Grzegorz Kościelniak, Rafał Geremek i Juliusz Urbanowicz zdobyli pierwsze miejsce w tegorocznym narciarskim... 52
  • Słowacki kamikaze 13 mar 2005 Ulubionym sportem Słowaków w tym sezonie jest snowfox, wymarzona dyscyplina dla zimowych kamikaze. Snowfoksista jeździ na narcie, do której na specjalnej sprężynie przymocowane jest siodełko. Urządzenie nie ma kierownicy, steruje się... 52
  • Wycieczka w rakiecie 13 mar 2005 Furorę we włoskich kurortach robią rakiety śnieżne - traperski sprzęt umożliwiający wycieczki po kopnym, świeżym śniegu. Rakiety, czyli plastikowe ramki z "kratką" w środku, zakłada się na buty. Dzięki ich dużej... 52
  • Hasło: seks 13 mar 2005 Ponad połowa Polaków marzy o ekscytujących doznaniach seksualnych, a co szósty chciałby stosować gadżety z sex shopu, filmować czy fotografować partnera w sypialni - wynika z badań Dureksu. "Multimedialna encyklopedia seksu"... 52
  • Luksus na sportowo 13 mar 2005 BMW serii 7 jest najlepiej sprzedającym się autem w historii firmy - poinformował koncern BMW. Najnowszy model limuzyny, o typowo sportowym charakterze, ma silnik benzynowy V 8 (o momencie obrotowym 700 Nm już przy 2500 obrotach na minutę) i... 52
  • Wypędzeni z pamięci 13 mar 2005 Uczniowie w RFN mogą przeczytać, że Polacy odpowiadają nawet za wypędzenia Niemców z Bałkanów Jedynymi ofiarami II wojny światowej byli Niemcy, którzy tę wojnę wywołali - tak się może wkrótce okazać. I Niemcy byli też jedynymi wypędzonymi. Owszem, Polacy byli przez Niemców... 54
  • Mistrzowie balangi 13 mar 2005 Gdy skoczek Wojciech Skupień opowiedział o imprezkach i przychodzeniu po pijanemu na odprawy, został karnie usunięty z kadry Gdy wszyscy rzucają się na Adama Małysza, krytykując go za słaby występ na ostatnich mistrzostwach świata, twierdzę, że naszemu skoczkowi należy się... 58
  • Państwo Boga? 13 mar 2005 Religijny Żyd uważa, że powinien się podporządkować prawu boskiemu Religia żydowska dopuszcza dialog z Bogiem. Wprawdzie ograniczony i powściągliwy, ale jednak dialog. Dotyczy to zwłaszcza wartości podkreślających uniwersalne prawa człowieka, na przykład obronę obcego... 60
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Austriackie gadanie 13 mar 2005 Piotrusiu! Jak świetnie wiesz, ostatnimi czasy dość długo bawiłem w Austrii, głównie w Salzburgu i jego górskich okolicach. Widziałem, jak radzą sobie tamtejsi chłopi i z czego są dumni. Oczywiście, z turystyki - odpowiesz z wrodzoną sobie bystrością. Lecz turystyka niejedno... 62
  • Ekran osobisty - Poczerniałe Oscary 13 mar 2005 Na gali widoczna była nadreprezentacja czarnoskórych gwiazd, ale to nie zapowiada rewolucji w Hollywood Do tej pory coroczna ceremonia wręczania filmowych Oscarów słynęła z dwóch charakteryzujących ją kolorów: złotego (kolor statuetek) i czerwonego (kolor dywanu, po którym... 64
  • Przypadki marcowe 13 mar 2005 Marzec 1968 to jeden z najbardziej zmitologizowanych epizodów PRL Marzec 1968 r. jest dla jednych przykładem walki o wolność, inni uznają, że chodziło o naprawę socjalizmu, jeszcze inni postrzegają go przez pryzmat antysemityzmu. Wielu uważa, że chodziło o brutalną walkę o... 66
  • Know-how 13 mar 2005 Dwulicowy pierwiastek Rzadko spotykane połączenie naukowej rzetelności i elementów sensacyjnych daje w rezultacie wciągającą lekturę. Temat wbrew pozorom wcale nie jest banalny - tlen nadal kryje przed nami wiele zagadek związanych... 69
  • Magnesowanie kieszeni 13 mar 2005 Nowoczesna pseudomedycyna W 1861 r. młody Węgier Ignatz von Peczely zauważył, że hodowana przez niego sowa ze złamaną nogą ma ciemną kreskę na tęczówce oka. Tak narodziła się irydologia - metoda odczytywania z oczu objawów różnych chorób. Gabinety irydologiczne działają do... 70
  • Płetwy z afrodyzjakiem 13 mar 2005 Jedno chińskie wesele kosztuje życie 40 rekinów Płetwy rekina budzą grozę jedynie w thrillerze "Szczęki" Stevena Spielberga, w którym rekin ludojad bezlitośnie pożera swoje ofiary. W rzeczywistości to ludzie bezlitośnie pożerają rekiny. Za pięć lat Chińczycy będą spożywać tak... 74
  • Hekatomba w piramidach 13 mar 2005 Aztekowie toczyli nieustanne wojny z sąsiadami, aby zdobyć tysiące jeńców na ofiarę dla bogów Na ołtarzu na szczycie piramidy czterech kapłanów trzymało jeńca, podczas gdy piąty nacinał mu klatkę piersiową i wyrywał bijące serce. Serce wrzucano do ognia, a ciało zrzucano po... 76
  • Bez granic 13 mar 2005 Cedrowa rewolucja Kiedyś w Bejrucie - mieście cedrów - wszyscy zabijali wszystkich. Teraz chrześcijanie, muzułmanie i druzowie siedzą przy tych samych ogniskach. Skończyła się gra znaczonymi kartami. Syria miała nadzieję, że... 78
  • Siedem rowów atlantyckich 13 mar 2005 Obywatel Stanów Zjednoczonych jest optymistą, a obywatel Unii Europejskiej to nastawiony roszczeniowo frustrat Zachód - mówiliśmy w latach komunizmu, oglądając działający długopis. Na Zachód wyjeżdżaliśmy bez względu na to, czy bilet kierował nas do Hiszpani, USA czy Japonii.... 80
  • Błękitny trójkąt 13 mar 2005 Ropa i gaz stają się fundamentem azjatyckiej wspólnoty gospodarczej Sześć miliardów dolarów - tyle Chiny przez sieć banków pożyczyły rosyjskiemu państwowemu Wnieszekonombankowi. Te pieniądze natychmiast przelano na konta spółki naftowej Rosnieft. To właśnie Rosnieft przejął... 86
  • Dekuczmizacja 13 mar 2005 Bez osądzenia winnych śmierci Gongadzego nie uda się zmodernizować Ukrainy Obietnice polityków nie były dotychczas warte na Ukrainie złamanej hrywny. Leonid Kuczma, sprawujący władzę przez niemal cały okres ukraińskiej niepodległości (uzyskanej w 1991 r.) najpierw jako... 90
  • Menu 13 mar 2005 Krótko po Wolsku Pigułka nieszczęścia Nareszcie znaleziono winnego dwudziestowiecznej rewolucji seksualnej. Jest nim niejaki Alfred C. Kinsey, entomolog-erotolog, zaś dowody można znaleźć w filmie "Kinsey", wchodzącym... 92
  • Wielki desant architektów 13 mar 2005 Czy Foster, Gehry, Liebeskind i Piano zmienią oblicza polskich miast? Architektura staje się sztuką, gdy przekroczy granice. Wcześniej jest rzemiosłem" - mawiał szwajcarski architekt Le Corbusier. Jeśli miał rację, w najbliższych latach w Polsce czeka nas wysyp dzieł sztuki w... 96
  • Globalne muzeum 13 mar 2005 Co w tym roku warto zobaczyć, będąc w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu czy Wiedniu? Coraz więcej Polaków uczestniczy w ważnych wydarzeniach kulturalnych na świecie: 12 tys. osób z Polski odwiedziło na przykład w 2004 r. berlińską wystawę MoMA (najlepsze dzieła z Museum of Modern... 99
  • Telewizja obywatelska 13 mar 2005 Publiczna misja mediów nie ogranicza się tylko do informacji Wrażenie, że oto rozgorzała wielka ogólnonarodowa debata na temat mediów publicznych w Polsce jest nieco przesadne. Debata ta trwa bowiem od początku istnienia tych mediów - i to nie teraz, lecz w przeszłości było w... 102
  • Ueorgan Ludu 13 mar 2005 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 10 (127) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 6 marca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Premier radykalnie demokratyczny Precz z partyjniactwem! - powiedział premier Belka i obiecał zapisanie się... 104
  • Skibą w mur - Striptiz dla wszystkich 13 mar 2005 Nim bielizna ci nie spadnie, raz się żyje, a raz kradnie Dawno, dawno temu pożyteczne zajęcie zwane tańcem erotycznym było zastrzeżone tylko dla kobiet. Dziś w dobie równouprawnienia rozbierać za pieniądze mogą się wszyscy. W ciągu ostatnich, wyzwolonych lat kobiety... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany