Kondotier Belka

Kondotier Belka

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jeśli ktoś psuje w Polsce demokrację, to Belka, Hausner i tzw. autorytety firmujące Partię Demokratyczną Marek Belka przypomina Ravaillaca - zabójcę Henryka IV, zwanego Wielkim. Belka przypomina go nie ze względu na mordercze skłonności, ale z powodu sytuacji, w jakiej się znalazł. Ravaillac zakończył swój nędzny żywot rozerwany przez konie. I Belka jest teraz rozrywany, tyle że przez dwie słabe chabety: zdychający Sojusz Lewicy Demokratycznej i przychodzącą na świat niczym noworodek z niedowagą Partię Demokratyczną. Ale i Belka może marnie skończyć. Porzucenie SLD będzie przecież oznaczać nie tylko kłopoty tej formacji, ale i samego Belki. Bo jak żaden poprzedni premier jest on wyjątkowo mocno zakotwiczony w układzie co najmniej dziwnych interesów. Należąc do tego układu, może liczyć na milczenie tych, którzy o jego uwikłaniach dużo wiedzą. Gdy zdradzi własną formację, wywoła furię polityków lewicy i środowiskowy ostracyzm. I otworzy wielu osobom usta.
Rządowy kabaret
Kreatorzy Belki, przede wszystkim Aleksander Kwaśniewski i Krzysztof Janik, widzieli w nim człowieka, który uratuje SLD, zjednoczy lewicę i będzie walczył o prezydenturę. Wszystko wskazuje na to, że Belka odegra rolę Brutusa, który wbija swemu mecenasowi nóż w plecy. Bo premier na oczach wszystkich nabija SLD w butelkę, robi ze swych niedawnych promotorów durniów oraz pośmiewisko na cały kraj. Najbardziej jest tym poirytowany Józef Oleksy, tyle że biedny szef sojuszu może Belce - jak to się potocznie mówi - skoczyć.
Triumfuje Unia Wolności przepoczwarzająca się w Partię Demokratyczną. Jako siła pozaparlamentarna - i to słabiutka - unia ma szanse doprowadzić do przyspieszonych wyborów w dogodnym dla siebie terminie. Ma też w obecnym gabinecie jednego wicepremiera (Jerzego Hausnera), a niebawem będzie może miała samego premiera. Choć polska polityka nie stroni od humoru w stylu Monty Pythona, zawirowanie z Belką jest szczególnie absurdalne. Odpowiedzialni bowiem za to zamieszanie są politycy, którzy ze swojego sztywniactwa (zwanego także odpowiedzialnością za państwo) i uczynili znak rozpoznawczy. A teraz w wyniku ich działań mamy taką sytuację, że motorem rządu są politycy związani z... opozycją. I to pozaparlamentarną.

Prezydent w tle
Manewr z premierem i wicepremierem z opozycji pozaparlamentarnej byłby majstersztykiem, gdyby nie fakt, że jest kpiną z demokracji. Oto władza trafiła w ręce osób, których wyborcze sito nie przepuściło do Sejmu. A parlament - z politykami SLD i SDPL na czele - wyszedł zbiorowo na durnia. Belka (wraz ze swoim zapleczem z kleconej dopiero Partii Demokratycznej) podsuwa ewentualnym naśladowcom przepis na przejęcie władzy bez weryfikacji przy urnach.
W cieniu ostatnich manewrów na politycznej scenie czai się Aleksander Kwaśniewski. Jeśli to on jest głównym graczem, to znaczy, że spisał na straty skompromitowaną formację postkomunistyczną i stawia na innych. Jeśli nie - to znak, że na lewicy nie ma już żadnych planów ratunkowych, rozpoczął się chaotyczny exodus, a Józefowi Oleksemu przyjdzie odegrać rolę grabarza partii. Znacznie bardziej prawdopodobna jest pierwsza opcja. Po pierwsze, warszawskie wiewiórki - te, które rozsławił premier Belka - opowiadają o częstych i licznych spotkaniach w trójkącie: prezydent - premier - liderzy Unii Wolności. Po drugie, szefem kancelarii prezydenta został niedawno Waldemar Dubaniowski, który już przed wyborami do europarlamentu klecił - wówczas bezskutecznie - podobne porozumienie. Teraz idzie mu znacznie lepiej. Po trzecie, Belka nigdy nie działa bez akceptacji swego głównego promotora, czyli prezydenta. Lokator pałacu ma do niego zaufanie, a premier odpłaca się lojalnością. I wreszcie po czwarte - można powątpiewać, czy poza Kwaśniewskim ktokolwiek zdołałby ukuć tak misterny plan. Zmysłem taktycznym i talentami politycznymi prezydent zdecydowanie góruje nad Frasyniukiem czy Hausnerem.

Pałacowa familia
Walka o Belkę ma głębszy wymiar, bo oznacza sankcjonowanie i nobilitowanie w Polsce ludzi w rodzaju politycznych kondotierów. Premier to człowiek, który lekceważąco podchodzi do czegoś takiego jak poglądy. Kreuje się na bezdusznego technokratę - ku uciesze tych, którzy narzekali, że w polityce jest za dużo polityki. Brak zdania w kluczowych kwestiach jest dla niego powodem do dumy. O swoich związkach z SLD wypowiada się pogardliwie. Za to deklaruje, że będzie gotów ponownie objąć stanowisko premiera, jeśli zaproponuje mu to jakaś partia. Belka jest kimś w rodzaju włoskiego kondotiera, który najmuje się na usługi któregoś z państw-miast. Jakie to miasto, z kim toczy wojnę i dlaczego - to go nie interesuje. Chodzi o to, by zarobić obiecane pieniądze, a jeśli nadarzy się okazja - znaleźć bogatszego pracodawcę oferującego wyższy kontrakt. Czy będzie to Eureko, SLD czy Partia Demokratyczna - to bez znaczenia.
Strategia Belki może też wynikać z czegoś innego. Jeśli jest on osobą wynajętą - a wiele na to wskazuje - przez Kwaśniewskiego do załatwienia interesów prezydenckiej familii, to musi zabezpieczyć tę familię na czas po utracie władzy przez SLD.

Polityka bez polityki
Wielu publicystom i politycznym idealistom postawa Belki jawi się zapewne jako krok ku doskonałości. Wszak wadą polskiej polityki były dla nich zawsze spory i burzliwe dyskusje. Brak poglądów Belki tę wadę likwiduje. I kieruje scenę polityczną w stronę wymarzonego technokratyzmu, a demokrację zamienia w coś na kształt wielkiej korporacji, w której drobni akcjonariusze nie mają wiele (lub zgoła nic) do powiedzenia. Taki model uprawiania polityki jest chory. Chory zwłaszcza w wykonaniu premiera, a zatem państwowego przywódcy. Belka jest ekspertem do wynajęcia, politykiem nijakim, bez charyzmy i poglądów. Człowiek taki nie potrafi stawiać sobie celów, bo te zawsze są wynikiem wyznawanego światopoglądu. Następstwem jego działalności jest skarlenie polityki.
Swoją miałkość Belka potwierdził podczas szumnie zapowiadanego wystąpienia w Fundacji Batorego. Mówiąc o naprawie Rzeczypospolitej, rzucił kilka banałów o tym, że trzeba łączyć, a nie dzielić, poprawiać, a nie budować od nowa. Te diagnozy były nędznym tłem dla jego głównej deklaracji - o wyborach 19 czerwca. Symptomatycznym zwiastunem losów Partii Demokratycznej było potężne spóźnienie się Frasyniuka na wykład człowieka, z którym jego środowisko łączy tyle nadziei. Widać lider UW/PD trafnie przewidział, że jego guru nie będzie miał nic ciekawego do powiedzenia.
Walka o Belkę teoretycznie nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Ale to tylko pozór, wypływający zapewne z resztek lojalności (a może litości?) premiera wobec SLD. Podczas wykładu w Fundacji Batorego szef rządu długo rozwodził się na temat swej bliskości z rodzącą się formacją. Pochwalił także prezydenta. O kolegach z sojuszu nawet nie wspomniał.

Opium dla salonów
Moda na Belkę jest być może wyrazem tęsknoty za stabilizacją, w której rządy decydują o drobiazgach, a wizjonerzy i mężowie stanu są niepotrzebni. Tęsknota ta jest jednak nieracjonalna, bo przed Polską i całym światem aż roi się od wyzwań, którym człowiek bez właściwości po prostu nie podoła. Wiara w Belkę ma wręcz wymiar religijny. Wcześniej ulegli jej postkomuniści, widząc w premierze nowego Mojżesza, który - na wzór Kwaśniewskiego - poprowadzi ich ku utraconej ziemi obiecanej. Teraz to uniesienie przeniosło się na Partię Demokratyczną, która wierzy, że z Belką wróci na salony.
Credo, quia absurdum (wierzę, bo to niedorzeczność) - tak definiował istotę wiary Tertulian. W wypadku Belki sentencja ta pasuje jak ulał. SLD i PD uważają, że premier to wielka postać, a uważają tak, bo same go wylansowały. W istocie obie partie toczą bitwę nie o lidera na miarę Kwaśniewskiego, ale o zwykłego kondotiera. Wygra ten, od którego będzie można akurat więcej uzyskać. Zabawne, że Belka stał się czymś w rodzaju opium dla salonów. Lud traktuje go z większą dozą rozsądku. Polacy prawie go nie dostrzegają, są obojętni, nie wykazują nawet cienia religijnej egzaltacji. Bo trudno się podniecać kimś, kogo tak naprawdę nie ma. Nie ma jako premiera, bo jako załatwiacz interesów familii Belka jest całkiem realny.
Więcej możesz przeczytać w 10/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2005 (1162)

  • Na stronie - Ostateczne rozwiązanie kwestii radykalizmu 13 mar 2005 Po radykalnym demontażu kuczmizmu na Ukrainie- radykalny demontaż kwaśniewskizmu w Polsce? Jakże piękna byłaby Polska bez radykalnych radykałów. Polska bez Romana Giertycha i Ligi Polskich Rodzin, bez braci Kaczyńskich i Prawa i Sprawiedliwości, bez Jana Rokity i Platformy... 3
  • Skaner 13 mar 2005 Celiński daje drugą szansę Dochnalowi Andrzej Celiński, członek komisji śledczej ds. Orlenu, poseł SDPL, we wrześniu lub październiku 2002 r. latał do Monte Carlo na spotkania z lobbystą Markiem Dochnalem. Obecnie Dochnal przebywa w... 6
  • Dossier 13 mar 2005 Kiedyś byłem poczwarką, teraz jestem motylkiem TVP 1 - "Lekka jazda Mazurka i Zalewskiego" JAN ROKITA lider PO Ten rząd jest dziełem prezydenta. I sam Marek Belka jest dziełem prezydenta Radio Zet JÓZEF OLEKSY... 7
  • Sawka 13 mar 2005 8
  • Kadry 13 mar 2005 9
  • Playback 13 mar 2005 11
  • M&M 13 mar 2005 KARP PO... WYBORCZEMU Szydziła postkomuna, że to byłby błąd, gdyby karpie żądały przyspieszenia świąt. Teraz nagle żądają. Czy stali się dzielni? Nie. Chcą Unię Wolności wpuścić do patelni. Marek Majewski 11
  • Poczta 13 mar 2005 Nie gasić światła Serdecznie dziękuję za piękny i mądry artykuł pożegnalny o dr Wisłockiej ("Nie gasić światła", nr 7) i umieszczenie w nim znakomitego zdjęcia. Poznałam dr Wisłocką w 1960 r. i po kilku latach bycia... 11
  • Nałęcz - Złoto w błoto 13 mar 2005 Tam gdzie powinno tryskać źródło narodowej chwały, Polacy sami dokonują odwiertu fekaliów Nasze polskie losy znacznie częściej zależały od koniunktury międzynarodowej. Rzadko sami mogliśmy o nich decydować. W całym XX wieku zaledwie kilka razy przesądziliśmy o biegu wydarzeń... 12
  • Okiem barbarzyńcy - Kmicic czy Dyndalski? 13 mar 2005 Jak Giertych twierdzi, że Ziemia kręci się dookoła Słońca, to ludzie rozumni ogłaszają, że jest na odwrót Autorytety się zatroskały. Radykalizacja nadciąga. Partie po prawej stronie sceny politycznej na wyprzódki się radykalizują. - A dlaczego te partie tak się radykalizują?... 13
  • Z życia koalicji 13 mar 2005 A wszystko zaczęło się niewinnie: Marek Belka oświadczył, że bardzo mu się podoba Pe De, ale nie wie, czy wstąpi. SLD się wściekł i żąda deklaracji: "wte albo wewte". I mamy kryzys rządowy. A wszystkiego tego dokonał on,... 14
  • Z życia opozycji 13 mar 2005 Unia Wolności cofnęła się w czasie i stała się na powrót Unią Demokratyczną. Tyle że w nazwie "unię" zamieniła na "partię". Co ciekawe, nad nazwą tą poważnie zastanawiano się już w roku 1993, ale wtedy... 15
  • Fotoplastykon 13 mar 2005 16
  • Aleksander K. 13 mar 2005 Z czego prezydent będzie się tłumaczył przed sejmową komisją śledczą do spraw Orlenu 18
  • Prawnik pierwszego kontaktu 13 mar 2005 Andrzej Kratiuk czyli brakujące ogniwo w ewolucji choroby III RP Zrobiłem coś, co ci się nie spodoba" - miał oświadczyć były minister skarbu Wiesław Kaczmarek swojemu przyjacielowi Andrzejowi Kratiukowi. Jak twierdzi nasz informator, było to 1 kwietnia 2004 r. w mieszczącej... 22
  • Kondotier Belka 13 mar 2005 Jeśli ktoś psuje w Polsce demokrację, to Belka, Hausner i tzw. autorytety firmujące Partię Demokratyczną Marek Belka przypomina Ravaillaca - zabójcę Henryka IV, zwanego Wielkim. Belka przypomina go nie ze względu na mordercze skłonności, ale z powodu sytuacji, w jakiej się... 26
  • Kobiecizm kontra kobiecość 13 mar 2005 Po dyktaturze proletariatu nastała dyktatura feministek Dość adoracji, chcemy reprezentacji", "Nie przejmuj się, przejmij władzę", "Zamienię kuchnię na parlament!" - nawołują organizacje postępowych kobiet. Można odnieść wrażenie, że dla postępowych kobiet życie polityczne, w... 28
  • Giełda 13 mar 2005 Hossa Świat Do usług! Komisja Europejska po długich targach zgodziła się na złagodzenie zasad otwarcia rynku usług (pisaliśmy o tym w 9. numerze "Wprost"). Zmiana ma polegać na zachowaniu zasady tzw. kraju pochodzenia,... 38
  • Wóz albo Airbus 13 mar 2005 LOT wybiera nie tylko samoloty, ale i sojuszników dla Polski Gdy w grudniu 2002 r. premier Leszek Miller negocjował podczas unijnego szczytu w Kopenhadze warunki wejścia Polski do unii, "jeden z komisarzy, Holender" (Holendrem w Komisji Europejskiej był wtedy komisarz ds.... 40
  • EuRokita 13 mar 2005 Czy Jan Rokita chce zabrać wszystkich Polaków na wycieczkę do Argentyny? Jan Rokita zapowiada, że kiedy zostanie premierem, dokonana "jednostronnej euroizacji", czyli wprowadzi euro w sposób niezgodny z prawem unijnym. Tu wpada jednak w pułapkę. Nie można wprowadzić euro bez... 44
  • Ssanie Zelmera 13 mar 2005 Czy minister skarbu ułatwił przejęcie spółki Zelmer przez konkurencję? Co byśmy powiedzieli, gdybyśmy tanio kupili dobry samochód, a w bagażniku znaleźli teczkę z gotówką stanowiącą 145 proc. wartości auta? Oczywiście, uznalibyśmy to za nieprawdopodobny uśmiech losu. W... 46
  • Załatwione odmownie - Parada głupców 13 mar 2005 Nie czarujmy się. Pomoc finansowa dla krajów słabo rozwiniętych nie tylko im nie pomaga, ale wręcz szkodzi Wszystko ma swój koniec. Nasz świat również, choć na szczęście nie tak prędko. Są jednak wyjątki. Do tych należy głupota - w szczególności ekonomiczna, ale nie... 50
  • Supersam 13 mar 2005 Puchar dla "Wprost" Ekipa "Wprost" najlepsza na stoku! Reprezentanci naszego tygodnika - Joanna Maroszyńska, Grzegorz Kościelniak, Rafał Geremek i Juliusz Urbanowicz zdobyli pierwsze miejsce w tegorocznym narciarskim... 52
  • Słowacki kamikaze 13 mar 2005 Ulubionym sportem Słowaków w tym sezonie jest snowfox, wymarzona dyscyplina dla zimowych kamikaze. Snowfoksista jeździ na narcie, do której na specjalnej sprężynie przymocowane jest siodełko. Urządzenie nie ma kierownicy, steruje się... 52
  • Wycieczka w rakiecie 13 mar 2005 Furorę we włoskich kurortach robią rakiety śnieżne - traperski sprzęt umożliwiający wycieczki po kopnym, świeżym śniegu. Rakiety, czyli plastikowe ramki z "kratką" w środku, zakłada się na buty. Dzięki ich dużej... 52
  • Hasło: seks 13 mar 2005 Ponad połowa Polaków marzy o ekscytujących doznaniach seksualnych, a co szósty chciałby stosować gadżety z sex shopu, filmować czy fotografować partnera w sypialni - wynika z badań Dureksu. "Multimedialna encyklopedia seksu"... 52
  • Luksus na sportowo 13 mar 2005 BMW serii 7 jest najlepiej sprzedającym się autem w historii firmy - poinformował koncern BMW. Najnowszy model limuzyny, o typowo sportowym charakterze, ma silnik benzynowy V 8 (o momencie obrotowym 700 Nm już przy 2500 obrotach na minutę) i... 52
  • Wypędzeni z pamięci 13 mar 2005 Uczniowie w RFN mogą przeczytać, że Polacy odpowiadają nawet za wypędzenia Niemców z Bałkanów Jedynymi ofiarami II wojny światowej byli Niemcy, którzy tę wojnę wywołali - tak się może wkrótce okazać. I Niemcy byli też jedynymi wypędzonymi. Owszem, Polacy byli przez Niemców... 54
  • Mistrzowie balangi 13 mar 2005 Gdy skoczek Wojciech Skupień opowiedział o imprezkach i przychodzeniu po pijanemu na odprawy, został karnie usunięty z kadry Gdy wszyscy rzucają się na Adama Małysza, krytykując go za słaby występ na ostatnich mistrzostwach świata, twierdzę, że naszemu skoczkowi należy się... 58
  • Państwo Boga? 13 mar 2005 Religijny Żyd uważa, że powinien się podporządkować prawu boskiemu Religia żydowska dopuszcza dialog z Bogiem. Wprawdzie ograniczony i powściągliwy, ale jednak dialog. Dotyczy to zwłaszcza wartości podkreślających uniwersalne prawa człowieka, na przykład obronę obcego... 60
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Austriackie gadanie 13 mar 2005 Piotrusiu! Jak świetnie wiesz, ostatnimi czasy dość długo bawiłem w Austrii, głównie w Salzburgu i jego górskich okolicach. Widziałem, jak radzą sobie tamtejsi chłopi i z czego są dumni. Oczywiście, z turystyki - odpowiesz z wrodzoną sobie bystrością. Lecz turystyka niejedno... 62
  • Ekran osobisty - Poczerniałe Oscary 13 mar 2005 Na gali widoczna była nadreprezentacja czarnoskórych gwiazd, ale to nie zapowiada rewolucji w Hollywood Do tej pory coroczna ceremonia wręczania filmowych Oscarów słynęła z dwóch charakteryzujących ją kolorów: złotego (kolor statuetek) i czerwonego (kolor dywanu, po którym... 64
  • Przypadki marcowe 13 mar 2005 Marzec 1968 to jeden z najbardziej zmitologizowanych epizodów PRL Marzec 1968 r. jest dla jednych przykładem walki o wolność, inni uznają, że chodziło o naprawę socjalizmu, jeszcze inni postrzegają go przez pryzmat antysemityzmu. Wielu uważa, że chodziło o brutalną walkę o... 66
  • Know-how 13 mar 2005 Dwulicowy pierwiastek Rzadko spotykane połączenie naukowej rzetelności i elementów sensacyjnych daje w rezultacie wciągającą lekturę. Temat wbrew pozorom wcale nie jest banalny - tlen nadal kryje przed nami wiele zagadek związanych... 69
  • Magnesowanie kieszeni 13 mar 2005 Nowoczesna pseudomedycyna W 1861 r. młody Węgier Ignatz von Peczely zauważył, że hodowana przez niego sowa ze złamaną nogą ma ciemną kreskę na tęczówce oka. Tak narodziła się irydologia - metoda odczytywania z oczu objawów różnych chorób. Gabinety irydologiczne działają do... 70
  • Płetwy z afrodyzjakiem 13 mar 2005 Jedno chińskie wesele kosztuje życie 40 rekinów Płetwy rekina budzą grozę jedynie w thrillerze "Szczęki" Stevena Spielberga, w którym rekin ludojad bezlitośnie pożera swoje ofiary. W rzeczywistości to ludzie bezlitośnie pożerają rekiny. Za pięć lat Chińczycy będą spożywać tak... 74
  • Hekatomba w piramidach 13 mar 2005 Aztekowie toczyli nieustanne wojny z sąsiadami, aby zdobyć tysiące jeńców na ofiarę dla bogów Na ołtarzu na szczycie piramidy czterech kapłanów trzymało jeńca, podczas gdy piąty nacinał mu klatkę piersiową i wyrywał bijące serce. Serce wrzucano do ognia, a ciało zrzucano po... 76
  • Bez granic 13 mar 2005 Cedrowa rewolucja Kiedyś w Bejrucie - mieście cedrów - wszyscy zabijali wszystkich. Teraz chrześcijanie, muzułmanie i druzowie siedzą przy tych samych ogniskach. Skończyła się gra znaczonymi kartami. Syria miała nadzieję, że... 78
  • Siedem rowów atlantyckich 13 mar 2005 Obywatel Stanów Zjednoczonych jest optymistą, a obywatel Unii Europejskiej to nastawiony roszczeniowo frustrat Zachód - mówiliśmy w latach komunizmu, oglądając działający długopis. Na Zachód wyjeżdżaliśmy bez względu na to, czy bilet kierował nas do Hiszpani, USA czy Japonii.... 80
  • Błękitny trójkąt 13 mar 2005 Ropa i gaz stają się fundamentem azjatyckiej wspólnoty gospodarczej Sześć miliardów dolarów - tyle Chiny przez sieć banków pożyczyły rosyjskiemu państwowemu Wnieszekonombankowi. Te pieniądze natychmiast przelano na konta spółki naftowej Rosnieft. To właśnie Rosnieft przejął... 86
  • Dekuczmizacja 13 mar 2005 Bez osądzenia winnych śmierci Gongadzego nie uda się zmodernizować Ukrainy Obietnice polityków nie były dotychczas warte na Ukrainie złamanej hrywny. Leonid Kuczma, sprawujący władzę przez niemal cały okres ukraińskiej niepodległości (uzyskanej w 1991 r.) najpierw jako... 90
  • Menu 13 mar 2005 Krótko po Wolsku Pigułka nieszczęścia Nareszcie znaleziono winnego dwudziestowiecznej rewolucji seksualnej. Jest nim niejaki Alfred C. Kinsey, entomolog-erotolog, zaś dowody można znaleźć w filmie "Kinsey", wchodzącym... 92
  • Wielki desant architektów 13 mar 2005 Czy Foster, Gehry, Liebeskind i Piano zmienią oblicza polskich miast? Architektura staje się sztuką, gdy przekroczy granice. Wcześniej jest rzemiosłem" - mawiał szwajcarski architekt Le Corbusier. Jeśli miał rację, w najbliższych latach w Polsce czeka nas wysyp dzieł sztuki w... 96
  • Globalne muzeum 13 mar 2005 Co w tym roku warto zobaczyć, będąc w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu czy Wiedniu? Coraz więcej Polaków uczestniczy w ważnych wydarzeniach kulturalnych na świecie: 12 tys. osób z Polski odwiedziło na przykład w 2004 r. berlińską wystawę MoMA (najlepsze dzieła z Museum of Modern... 99
  • Telewizja obywatelska 13 mar 2005 Publiczna misja mediów nie ogranicza się tylko do informacji Wrażenie, że oto rozgorzała wielka ogólnonarodowa debata na temat mediów publicznych w Polsce jest nieco przesadne. Debata ta trwa bowiem od początku istnienia tych mediów - i to nie teraz, lecz w przeszłości było w... 102
  • Ueorgan Ludu 13 mar 2005 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 10 (127) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 6 marca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Premier radykalnie demokratyczny Precz z partyjniactwem! - powiedział premier Belka i obiecał zapisanie się... 104
  • Skibą w mur - Striptiz dla wszystkich 13 mar 2005 Nim bielizna ci nie spadnie, raz się żyje, a raz kradnie Dawno, dawno temu pożyteczne zajęcie zwane tańcem erotycznym było zastrzeżone tylko dla kobiet. Dziś w dobie równouprawnienia rozbierać za pieniądze mogą się wszyscy. W ciągu ostatnich, wyzwolonych lat kobiety... 106