Karły wyobraźni

Karły wyobraźni

Dodano: 
W 1899 r. szef amerykańskiego urzędu patentowego oświadczył, że wszystko, co można wynaleźć, zostało już wynalezione Przyszłość się skompromitowała. Przynajmniej w wersji futurologów. Gdyby spełniły się choćby proroctwa Klubu Rzymskiego, nasza cywilizacja albo już zniknęłaby z powierzchni ziemi, albo dożywałaby swoich dni. Dlaczego wielu intelektualistów uwierzyło, że potrafi przewidzieć przyszłość, zamiast przemyśleć przestrogi Karla Poppera, który ponad pół wieku temu przekonująco dowodził, że jest logicznie niemożliwe, aby naukowo określić dziś to, co poznamy dopiero jutro.
Tak się dziwnie składa, że sprawcą wszelkiego zła, które miałoby zagrozić ludzkości, bywał dla większości futurologów kapitalizm. To on ma odpowiadać za wyczerpanie zasobów, wielkie katastrofy ekologiczne czy przeludnienie. Tymczasem na razie liberalny kapitalizm ma doskonałe mechanizmy zabezpieczające i wszystko wskazuje na to, że rację miał Francis Fukuyama, mówiąc, że nie wymyślono dla niego alternatywy. Prognozy futurologów zaś więcej mówią o teraźniejszości - jej lękach, idiosynkrazjach, intelektualnych modach - niż o przyszłości.
Pierwsi w ograniczeniach futurologii zorientowali się przedstawiciele nauk ścisłych i ludzie biznesu. Sceptycznie podeszli nawet do najbardziej sprawdzalnej z dotychczasowych prognoz - raportu korporacji RAND z 1963 r. Autorzy raportu wprawdzie tylko o rok pomylili się w kwestii daty lądowania człowieka na Księżycu i trafnie prognozowali niesłychany wzrost znaczenia komputerów, ale im dalej w przyszłość, tym bardziej się mylili. Już w 1975 r. mielibyśmy - ich zdaniem - założyć stałą bazę na Księżycu, a w latach 80. regularnie latać na Marsa i Wenus. Raport RAND dowodzi, że sensowne prognozy rozwoju technologicznego da się sformułować najwyżej z wyprzedzeniem 5-10 lat. A już prognozy społeczne czy ekonomiczne to najczęściej fantasmagorie. Dowodzi tego przykład laureatów Nagrody Nobla z ekonomii, Amerykanów Roberta Mertona i Myrona Scholesa. Jako specjaliści od przewidywania trendów na giełdzie pieniądze z Nagrody Nobla zainwestowali w akcje. I wszystko stracili.
Bodaj najbardziej kompromitującą prognozą okazało się twierdzenie Charlesa Duella, szefa amerykańskiego urzędu patentowego, który w 1899 r. oświadczył, że wszystko, co można wynaleźć, zostało już wynalezione. Mniej więcej w tym samym czasie Wilbur Wright, późniejszy pionier lotnictwa, twierdził, że człowiek nie będzie latał co najmniej do połowy XX wieku. Zaś prezes banku kredytującego działalność firmy Ford Motor Company mówił jej właścicielom, że nic nie zastąpi konia, bo automobile to tylko fanaberia. Harry M. Warner, założyciel Warner Brothers, pytał u progu lat 30.: "komu, u diabła, zależy na słuchaniu głosu aktorów?", a szef innej hollywoodzkiej wytwórni - 20-th Century Fox - twierdził po zakończeniu II wojny światowej, że telewizja nie ma przyszłości. W tym samym czasie Thomas Watson, prezes IBM, oświadczył, że światowy rynek nie potrzebuje więcej niż pięciu komputerów rocznie.
Grubo mylili się nawet bawiący się w proroków wybitni naukowcy. Noblista Ernst Rutherford, współtwórca fizyki atomowej, twierdził, że mówienie o energii nuklearnej to "próżne gadanie". Z kolei brytyjski astronom królewski Harold Spencer Jones okreś-lił w 1957 r. ideę lotów kosmicznych jako nieodpowiedzialne brednie. - W naukach ścisłych już od wielu dekad panuje przekonanie, że prognozując w dłuższej perspektywie odkrycia, procesy i wynalazki, można się jedynie ośmieszyć. Nawet najwybitniejsi naukowcy mają do tego zbyt małą wyobraźnię, wydaje im się, że coś jest niemożliwe, a później przychodzi ktoś, kto tego nie wie - mówi "Wprost" prof. Andrzej Kajetan Wróblewski, fizyk i historyk nauki. Inny historyk nauki, prof. Bolesław Orłowski, uważa, że obecnie częściej niż kiedykolwiek pojawiają się odkrycia zupełnie zmieniające reguły gry, stwarzające szansę zaskakującego rozwiązywania problemów technologicznych. Efekt jest taki, że chętnych do stawiania wieloletnich prognoz technologicznych i ekonomicznych praktycznie już nie ma.

Eksperci od niczego
W latach 60. i 70. XX wieku ogromny wpływ na elity intelektualne Europy miał Klub Rzymski, który regularnie wydawał raporty i prognozy na temat światowych problemów wyżywienia, rozwoju przemysłu, zanieczyszczenia środowiska czy zmian demograficznych, i regularnie się mylił.
Było to główne forum tzw. generalistów, czyli naukowców prowadzących badania z pogranicza wielu dziedzin, czyli znających się na wszystkim i niczym. To pewnie dlatego nikt dziś nie pamięta nazwisk liderów klubu w rodzaju Aleksandra Kinga, Aurelia Peccei czy Bertranda Schneidera. Przez kilka dziesięcioleci wydany w 1972 r. pierwszy raport Klubu Rzymskiego "Granice wzrostu" był jednak biblią zachodnioeuropejskiej lewicy i ekologów. Zimna wojna i kryzys naftowy stwarzały zresztą doskonały klimat dla kasandrycznych, choć bzdurnych prognoz.
Autorzy "Granic wzrostu" uwierzyli znanemu biologowi Paulowi Ehrlichowi, który w wydanej w 1968 r. "Bombie ludnościowej" nawiązał do Malthusowskiej (od nazwiska pastora Malthusa) tezy mówiąc, że żywności przybywa w postępie arytmetycznym, a ludzi w geometrycznym, co musi się skończyć katastrofą. Miało się to zresztą stać już w latach 70. XX wieku. Według tej prognozy, na początku XXI wieku Ziemię miałoby zamieszkiwać 15 miliardów ludzi, co spowodowałoby wyczerpanie światowych zasobów surowców, których zabraknąć miało w połowie naszego stulecia.
Kiedy się okazało, że ludzkość nie stała się - jak chcieli prorocy z Klubu Rzymskiego - "cywilizacją zużycia", generaliści zaczęli straszyć świat efektem cieplarnianym, dziurą ozonową i elektrowniami atomowymi. Jeszcze w 1992 r. Klub Rzymski wieszczył zagładę świata w ciągu najbliższych 30-40 lat. "Jeśli wykluczyć katastrofę nuklearną, to niebezpieczeństwa, przed którymi staje dziś ludzkość, są większe niż 20 lat temu" - wieścił ówczesny prezes klubu Ricardo Diez-Hochleitner. Dziś w te czarne proroctwa nie wierzą już nawet sieroty po generalistach w rodzaju Światowego Funduszu na rzecz Przyrody. Klub zresztą wciąż działa i odkrywa u progu nowego millennium, że "element ludzki jest centralną częścią problematyki globalnej".
Przyszłościowy katastrofizm przyćmił futurologiczny optymizm. Głośny swego czasu lider optymistów Herman Kahn i jego Hudson Institute twierdzili, że nasza cywilizacja tak się już rozwinęła, że nie zagrozi jej nawet wojna jądrowa. Kahn przekonywał, że u progu XXI wieku będziemy mieszkać pod ziemią, a inteligentniejsze od ludzi superkomputery będą za nas pracować. Jego wizje znalazły niejaki zresztą posłuch u masowego odbiorcy, głównie za sprawą inspirowanych nimi filmów science fiction takich jak "The Day After" (o świecie po wojnie nuklearnej).

Wieczny Związek Sowiecki
W drugiej połowie XX wieku proroctwa chętnie snuli przedstawiciele nauk społecznych. Nie trzeba dodawać, że albo bardzo ogólnikowe, albo kompletnie nietrafne. Prof. Henryk Domański, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, za największą wpadkę w tej dziedzinie uważa teorię przemysłu kulturalnego tzw. szkoły frankfurckiej. Spopularyzowana na fali kontrkultury marksowska z ducha koncepcja (stworzona przez Theodora Adorno, Maxa Horkheimera i Herberta Marcuse'a) głosiła, że konsument kultury masowej nie jest podmiotem, lecz jedynie przedmiotem manipulacji nadawcy i jego upodobania się nie liczą. Miałoby to być narzędzie zniewolenia człowieka w społeczeństwie kapitalistycznym. Autorzy twierdzili, że konsekwencją ekspansji kultury masowej będzie zanik wszelkiej elitarności i powszechny upadek wartości. Tymczasem, jak wiemy, kultura wysoka ma się nienajgorzej, zaś poziom kultury masowej od tamtych czasów zdecydowanie się podniósł.
Popularna w politologii lat 70. i 80. koncepcja konwergencji (mająca marksistowskie korzenie) skompromitowała się tym, żenie dopuszczała upadku komunizmu i rozpadu ZSRR. Konwergencjoniści głosili, że z dwóch zwalczających się systemów - kapitalizmu (teza) i komunizmu (antyteza) - powstanie w przyszłości socjalistyczny kapitalizm (synteza), bo Zachód będzie się etatyzował, a Wschód wprowadzał elementy rynku. Okazało się, że ani USA nie upodobniły się do Związku Sowieckiego, ani nie upadły pod naporem Japonii, która - wedle prognoz Lestera Thurowa z lat 80. - miała się stać światowym hegemonem. Dekadę później ten sam autor straszył wizją upadku Ameryki w ciągu następnych 20-30 lat. Dowodami na tę tezę były różne zbieżności w historii cesarstwa rzymskiego i USA, np. nadmierne zaangażowanie wojskowe poza własnymi granicami.

Machiny Leonarda
Sprawdzają się właściwie tylko te prognozy, które dotyczą tendencji widocznych w momencie ich ogłaszania. I tak rację miał Daniel Bell, który w latach 60. głosił koncepcję nadejścia społeczeństwa postindustrialnego, w którym tradycyjny przemysł ustępuje miejsca usługom, a - co za tym idzie - rośnie rola informacji i wiedzy naukowej. Rację miał Alvin Toffler, autor "Trzeciej fali", gdy przewidywał, że tradycyjny przemysł drugiej fali ustąpi miejsca nowym technologiom. Rację miał George Gilder, ulubiony myśliciel ekipy Ronalda Reagana, który twierdził, że kluczem do sukcesu państw jest ekonomia podażowa polegająca na obniżaniu podatków i liberalizacji rynku. Przeciwstawiał temu modelowi państwo opiekuńcze, które produkuje frustratów i nierobów, co widać w Europie.
Co zaskakujące, bardziej niż pseudonaukowe prognozy generalistów sprawdzają się przepowiednie pisarzy i wizjonerów. Może dlatego, że nie ograniczają ich ideologiczne skrzywienia. I tak już żyjący w XIII wieku Roger Bacon przewidywał pojawienie się samolotów i samochodów. Machiny zaprojektowane przez Leonarda da Vinci, a zbudowane współcześnie, naprawdę latają. Jules Verne zapowiadał w "Paryżu XX wieku" upowszechnienie elektryczności i silników spalinowych, a w innych książkach - loty na Księżyc oraz powstanie łodzi podwodnych. Przewaga pisarzy nad naukowcami, jak zauważa prof. Andrzej Kajetan Wróblewski, polega na tym, że nie mają oni blokad związanych z nabytą wiedzą. Naukowcy często nie biorą pod uwagę zdolności adaptacyjnych człowieka i tak nieuchwytnych czynników jak przypadek.
Karl Popper pisał w "Nędzy historycyzmu", że historia nauczyła nas tego, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła. Parafrazując te słowa, można powiedzieć, że futurolodzy nauczyli nas tego, że nigdy niczego naprawdę ważnego nie przewidzieli. To i dobrze, bo moglibyśmy stracić motywację do czynienia możliwym niemożliwego.
Okładka tygodnika WPROST: 12/2005
Więcej możesz przeczytać w 12/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 12/2005 (1164)

  • Na stronie - Moja wina 27 mar 2005 Nie można wszystkich Polaków ciągle nabierać. Tyle że dla rządzących obecnie Polską "nie można" oznacza, że wolno Można nabierać cały świat jakiś czas i kilka osób cały czas, ale nie można nabierać wszystkich ciągle - powiedział Abraham Lincoln. W głośnych ostatnio artykułach... 3
  • Skaner 27 mar 2005 Anastezjologia finansowa Balickiego W ubiegłym tygodniu zarzuciliśmy ministrowi zdrowia Markowi Balickiemu, że w kwietniu 2004 r. forsował niewinną z pozoru poprawkę do nowelizacji ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Z pozoru, bo jej... 8
  • Dossier 27 mar 2005 Pewnym ludziom puknęło na głowę. Mnie też puknęło, bo byłem bez przerwy w walce. Przez tamte warunki każdy z nas jest troszeczkę zboczony Polsat LECH WAŁĘSA były prezydent RP Dzieje się coś niedobrego wokół Pałacu... 9
  • Sawka 27 mar 2005 10
  • Kadry 27 mar 2005 11
  • Playback 27 mar 2005 13
  • M&M 27 mar 2005 KLUB TRZYMAJĄCY GRUPĘ 13
  • Poczta 27 mar 2005 HUBA BALICKIEGO W artykule "Huba Balickiego" (nr 11) popełniłem błąd, pisząc, że "Fundacja Zdrowie" została założona przez ówczesnego dyrektora szpitala Jana Ciszeckiego i Poradnię Chorób Sutka,... 13
  • Nałęcz - Stary numer 27 mar 2005 Jarosław Kaczyński nie przedstawił nawet strzępu dokumentu, który świadczyłby o uzależnieniu Kwaśniewskiego od Rosji Jarosław Kaczyński oskarżył Aleksandra Kwaśniewskiego o to, że jego polityka wobec Rosji podyktowana jest skrywanym przed opinią publiczną uzależnieniem od... 14
  • Okiem barbarzyńcy - Duchowe karły lustracji 27 mar 2005 Zwolennikom lustracji nie chodzi o sprawiedliwość, a o zwykłą zemstę i radowanie się upadkiem bliźnich - zawyrokowali moraliści W dyskusji o lustracji ogromny udział mają złe emocje" - napisał zatroskany o jej poziom Henryk Woźniakowski w ostatnim numerze "Znaku" (poświęconym... 15
  • Z życia koalicji 27 mar 2005 SLD NIEZŁOMNIE TRWAprzy wrześniowym terminie wyborów. Nie robi tego dla siebie ani dla diet swych parlamentarzystów. Robi to dla Europy, bo jak prawica dojdzie do władzy, może zrobić krzywdę referendum konstytucyjnemu. To... 16
  • Z życia opozycji 27 mar 2005 POWSTAJE DŁUGO WYGLĄDANA partia Radia Maryja. Nazwę ma tak pogmatwaną i dziwaczną, że nie jesteśmy w stanie powtórzyć. Owa potęga powstaje z taką energią, że podejrzewamy, iż ręce w tym macza Partia Demokratyczna. Cóż,... 17
  • Fotoplastykon 27 mar 2005 18
  • Agencja bezpieczeństwa mafii 27 mar 2005 Mafię paliwową osłaniali znani politycy i oficerowie tajnych służb - wynika ze śledztwa reporterów "Wprost" i TVP 1 oraz z zeznań Andrzeja Czyżewskiego Jakie to szczęście, że nasza prokuratura nie stała się organem ścigania mafii, a sądy mafijnym trybunałem" - mówił włoski... 20
  • Ofiara niewinności 27 mar 2005 Czy Aleksander Kwaśniewski zna Edwarda Mazura? O Edwardzie Mazurze można by powiedzieć, że jest w czepku urodzony. Co zaskakujące, szczęście sprzyjało mu zawsze wtedy, gdy u władzy był Sojusz Lewicy Demokratycznej, a w Pałacu Prezydenckim Aleksander Kwaśniewski. Mazur, za... 22
  • Wybierzmy przeszłość! 27 mar 2005 Politycy prawicy chętnie opowiadają o swoich przodkach, politycy lewicy nie chcą o nich mówić Kiedy George W. Bush został gubernatorem Teksasu, dostał od ojca spinki do koszuli. Wcześniej spinki należały do Prescotta Busha, dziadka, w latach 50. senatora z Connecticut.... 24
  • Koniec imperium 27 mar 2005 Sensem idei IV Rzeczypospolitej jest zakwestionowanie tego, co pochodzi z PRL i niszczy polskie życie publiczne Czy można zasadniczo zmienić Polskę, zachowując obecną konstytucję? Tylko ktoś, kto jej nie czytał bądź poświęcił tej lekturze kilka minut, może na to pytanie... 30
  • Dziedzictwo Kwaśniewskiego 27 mar 2005 Klub "Wprost" Czy schyłek prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego oznacza także zmierzch świata, który można nazwać jego imieniem? To pytanie zasadne po tym, jak prezydent odmówił stawienia się przed sejmową komisją śledczą ds. Orlenu. Zasadne tym bardziej, że tej odmowie... 34
  • Niewinny jak esesman 27 mar 2005 Hermann Schaper, inspirator mordu na Żydach w Jedwabnem i Radziłowie, pozostaje bezkarny To chyba najdłuższa choroba sądowa w dziejach powojennej Europy. Aż 26 lat z powodu kolejnych zdrowotnych dolegliwości sądu unika Hermann Schaper. A to nie byle kto, bo inspirator mordów... 36
  • Giełda 27 mar 2005 Hossa Świat Amerykanin na bank Rozmowa z PAULEM WOLFOWITZEM, nominowanym przez George'a Busha na szefa Banku Światowego - Czy Bank Światowy nie powinien dawać pieniędzy najbiedniejszym państwom, zamiast udzielać im pożyczek, których... 40
  • Eliksir zysku 27 mar 2005 Po trzech latach badań Bioton złamał monopol zachodnich koncernów farmaceu-tycznych na produkcję insuliny Gdy w 2002 r. niemiecki potentat farmaceutyczny Bayer próbował wykorzystać nagle zwiększone zapotrzebowanie na szczepionki przeciwko ospie w Stanach Zjednoczonych,... 42
  • Berek na polu minowym 27 mar 2005 Nie ma takich pieniędzy, których uspołeczniona służba zdrowia nie byłaby w stanie zmarnotrawić Media codziennie podają dobrą wiadomość - SLD odchodzi w polityczny niebyt. Zgodnie z zasadą serwowania wyłącznie przyjemnych newsów media nie podają jednak wiadomości złej - SLD... 46
  • Kura orła 27 mar 2005 Jan Kochanowski opisał ważną ekonomiczną prawidłowość W renesansie, co przekazał do wiadomości potomnym Jan Kochanowski, jajo kosztowało tyle ile wizyta w publicznej toalecie. W okresie przedwojennym sławojki były bezpłatne, a zarabiający około 200 zł miesięcznie urzędnik... 50
  • Sakiewka i zbawienie 27 mar 2005 Wolnorynkowy kapitalizm - najbardziej efektywny system gospodarczy - narodził się w świecie chrześcijańskim Żebrak, według Buddy, znajduje się bliżej stanu nirwany niż ciężko pracujący rzemieślnik lub kupiec. Islam spowodował, że kraje arabskie stały się obszarami... 52
  • Supersam 27 mar 2005 W sieci elektroniki Tegoroczne hanowerskie targi CeBIT potwierdziły nieograniczone możliwości rozwojowe branży elektronicznej. Hitem targów okazał się home networking, domowa sieć bezprzewodowa, umożliwiająca łączność między domowym... 56
  • Przetwórnia chuliganów 27 mar 2005 Większość blokersów chciałaby służyć w armii Jak nie ma hajcu, to zaczynasz myśleć, skąd go wziąć. Pożyczyć na osiedlu nie ma od kogo, bo już się kiedyś pożyczyło. Matka nie da, bo nie ma. No to się wsiada do autobusu i jedzie na inne osiedle, żeby nie robić przypału pod... 58
  • Karły wyobraźni 27 mar 2005 W 1899 r. szef amerykańskiego urzędu patentowego oświadczył, że wszystko, co można wynaleźć, zostało już wynalezione Przyszłość się skompromitowała. Przynajmniej w wersji futurologów. Gdyby spełniły się choćby proroctwa Klubu Rzymskiego, nasza cywilizacja albo już zniknęłaby... 62
  • Ministerstwo Prawdy 27 mar 2005 Jak działa rosyjska szkoła kłamstwa historycznego Polskie elity polityczne często patrzą na współczesność przez pryzmat przeszłości, przez pryzmat faktów historycznych, co wypacza obraz teraźniejszości - stwierdził w ubiegłym tygodniu Siergiej Jastrzembski, kremlowski... 68
  • Know-how 27 mar 2005 Uzdrowić hamburgery Czy potrawy fast food mogą być mniej szkodliwe dla układu krążenia? Tak, o ile doda się do nich substancję hamującą wchłanianie tłuszczu w przewodzie pokarmowym - twierdzą chemicy. Kandydatem numer jeden do tej... 71
  • Jak złapać raka 27 mar 2005 Zbadaj swoje DNA, a dowiesz się, czy grozi ci nowotwór [ kliknij na powyższą grafikę, aby ściągnąć większą wersję ] 90-procentową szansę na wyleczenie ma chory na nowotwór, jeśli zgłosi się do lekarza w pierwszym stadium choroby. Niestety, większość pacjentów trafia do... 72
  • Medycy ostatniej posługi 27 mar 2005 Lekarze zabili Napoleona, króla Jerzego III i prezydenta McKinleya Egipski władca Tutenchamon nie został zamordowany - ogłosili egipscy i brytyjscy uczeni. Zdjęcia rentgenowskie mumii wykonane w 1968 r. pokazały wgniecenie w tylnej części czaszki. Przez lata uważano, że... 80
  • Bez granic 27 mar 2005 Wojny wulkaniczne Tokto to nasza ziemia. Jeśli zajdzie taka potrzeba, będziemy o nią walczyć - zapewniał Ban Ki-moon, szef południowokoreańskiego MSZ. Spór o niezamieszkane wysepki na Morzu Japońskim doprowadził do kryzysu między... 82
  • Czerwony gwiazdozbiór 27 mar 2005 Europa Wschodnia pod rosyjskimi rządami była rajem - pisał w 1990 r. Noam Chomsky Lenin nazywał ich użytecznymi idiotami, bolszewicy poputczikami, czyli towarzyszami drogi. Przez lata studiowali tomy Lenina, Marksa, książeczki Mao i jako posiadacze "wiedzy" objaśniali świat.... 84
  • Dzieci Thatcher i Reagana 27 mar 2005 Kapitalizm milenijny podważy tradycyjną pozycję europejskich elit Od czasów Margaret Thatcher i Ronalda Reagana obserwujemy rozwój nowej formy kapitalizmu, agresywnej i liberalnej, która przyjęła się na gruncie amerykańskim i staje się nieuniknioną formą kapitalizmu na... 88
  • Gwóźdź do trumny Asada 27 mar 2005 Po wyzwoleniu Libanu powinno nastąpić wyzwolenie Syrii Losy Syrii zostały częściowo przesądzone 21 stycznia 1994 r.Wówczas Basil Asad, pędząc na lotnisko w Damaszku, by udać się za granicę na narty, rozbił swego mercedesa. On i jego towarzysze zginęli. Wypadek miał wielkie... 92
  • Europa kontra generał 27 mar 2005 Chorwacja za przymkniętymi drzwami Generał Gotovina nigdy się nie podda", "Unia Europejska nie jest warta ofiary złożonej z generała" - czytamy na stronie internetowej założonej przez wielbicieli Ante Gotoviny, chorwackiego generała oskarżonego o zbrodnie wojenne. 17 marca... 93
  • Menu 27 mar 2005 WYDARZENIA KRÓTKO PO WOLSKU Majtki - rozmiar IQ Z ubiegłotygodniowego "Wprost" dowiedziałem się o wynalazku tzw. inteligentnych butów, które dzięki czujnikom, komputerowi i systemowi przekładni dostosowują się... 94
  • Paryż wart mszy 27 mar 2005 Nigdy jeszcze w Polsce nie pokazywano tylu arcydzieł francuskiego malarstwa To będzie wystawienniczy hit dekady w Polsce. Na Węgrzech był to nawet przebój kilku dekad: wystawę "Cienie i światła. Arcydzieła malarstwa francuskiego 1600-2000" obejrzało tam 300 tys. osób. Wartość... 96
  • Obława na pisarzy 27 mar 2005 Jak bezpieka fałszowała historię powojennej polskiej literatury Polska literatura ma swoich Sołżenicynów, Bułhakowów i swoje Achmatowe - inwigilowanych, szczutych, doprowadzanych do ostateczności przez bezpiekę. Podczas gdy oni byli z wielką zaciekłością prześladowani, władze... 100
  • Ueorgan Ludu 27 mar 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 8 (125) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 21 marca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza DLA NASZEGO BEZPIECZEŃSTWA Na konferencji... 104
  • Skibą w mur - Bono w kartoflach 27 mar 2005 Jeżeli ktoś ma wolę, by dać się oskubać, to jest to absolutnie jego sprawa Bilety na lipcowy koncert legendy rocka U2 rozeszły się szybciej niż rządy Millera czy tanie buty z promocji. Szybka sprzedaż biletów stała się sensacją, mimo że koncert był pewniakiem i spodziewano... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany