Koniec ologarchii

Koniec ologarchii

Kwaśniewski nie był ani Batorym, ani Augustem III, lecz rodzimą wersją byłego prezydenta Ukrainy Kuczmy
Powinniśmy działać jak dobrze zorganizowana piramida: pieniądze idą w górę, błoto spływa na dół". Ta myśl Tony'ego Soprano, bohatera serialu o mafii "Rodzina Soprano", w najbardziej zwięzły sposób oddaje sens zakulisowych działań i nieformalnych układów. Ta myśl może być także kluczem do zrozumienia wielu wątków prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego. Bo był on mistrzem właśnie zakulisowych działań. I w tym się spełniał, a nie w wyznaczonych mu przez konstytucję ramach. Bo konstytucja wymaga od prezydenta (w art. 126) tylko tego, by był "najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej", by czuwał "nad przestrzeganiem konstytucji" i stał "na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa".

Koniec okresu ochronnego dla Kwaśniewskiego
Nieformalne działania Aleksandra Kwaśniewskiego mogą go zaprowadzić przed Trybunał Stanu. Wśród polityków PiS trwają dyskusje w sprawie wniosku o postawienie prezydenta przed trybunałem. Zapowiedź tego mamy już w raporcie Zbigniewa Ziobry, podsumowującym ustalenia komisji śledczej ds. afery Rywina. Ziobro oskarżał głowę państwa o popełnienie przestępstwa urzędniczego polegającego na niepowiadomieniu organów ścigania o przestępstwie i ukryciu ważnego dowodu (listu od Lwa Rywina). - Podtrzymuję swoje ówczesne stanowisko, że prezydent przed trybunałem powinien stanąć - mówi "Wprost" Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości. Z ostateczną decyzją PiS chce poczekać na zaprzysiężenie Lecha Kaczyńskiego.
Postawienie Aleksandra Kwaśniewskiego przed trybunałem byłoby dla tego polityka gorzkim podsumowaniem dziesięcioletniej prezydentury. Ujawnienie planów ułaskawienia Zbigniewa Sobotki i Ryszarda Kalisza było dla ekipy PiS wypuszczeniem próbnego balonu, mającym odpowiedzieć na pytanie, jak społeczeństwo i media przyjmą próbę rozliczenia samego Kwaśniewskiego. Test wypadł zaskakująco dobrze, co może dowodzić, że sezon ochronny na Kwaśniewskiego się skończył (jednocześnie kończy się immunitet chroniący prezydenta). A to oznacza, że mogą się rozpocząć śledztwa prokuratury w wielu sprawach, w których przewija się nazwisko Aleksandra Kwaśniewskiego (niektóre zawieszone z powodu prezydenckiego immunitetu). Najnowszą z nich jest ułaskawienie Petera Vogla, kiedyś bandyty, obecnie menedżera szwajcarskiego banku.

Łaska dla gangstera
Aleksander Kwaśniewski twierdzi, że Petera Vogla (vel Piotra Filipczyńskiego) nie zna. Jest jednak zastanawiające, że Vogla zna wielu ludzi z otoczenia prezydenta. Gdy Vogel starał się o prezydencką łaskę, jego adwokatem był Andrzej Sandomierski, prawnik często reprezentujący Aleksandra Kwaśniewskiego, na przykład w procesie z nie istniejącym już dziennikiem "Życie" ("Wakacje z agentem"). Przypomnijmy, że Peter Vogel w 1975 r. został skazany na 25 lat więzienia za brutalne morderstwo. W 1983 r., w czasie stanu wojennego, podczas przerwy w odbywaniu kary uciekł z Polski. Wiele lat był poszukiwany listem gończym. Ujęto go w 1999 r. w Szwajcarii. Już miesiąc po jego ekstradycji do Polski prezydent Aleksander Kwaśniewski wszczął procedurę ułaskawieniową, a Vogel natychmiast opuścił areszt. Dziś prokuratura bada, czy przy okazji ułaskawienia Vogla nie doszło do korupcji.
Peter Vogel jest krewnym Ireny Popoff, kiedyś oficera wywiadu i rzecznk Urzędu Ochrony Państwa. Gdy był poszukiwany listem gończym, niewiele sobie z tego robił, regularnie odwiedzając Polskę, spotykając się z parlamentarzystami, m.in. z Janem Królem i Karolem Działoszyńskim z Unii Wolności oraz Andrzejem Szarawarskim i Jackiem Piechotą z SLD. - To były okazjonalne kontakty - tłumaczy były wicemarszałek Sejmu Jan Król. - Poznaliśmy się w połowie lat 90. Potem spotykałem go na różnych imprezach, konferencjach, ale jego przeszłości nie znałem - zapewnia Jacek Piechota. Także Szarawarski w rozmowie z "Wprost" przyznał, że zna Vogla.
W 2003 r., rok po uzyskaniu szwajcarskiego obywatelstwa, Vogel został dyrektorem w banku Coutts, gdzie opiekował się kontami swego znajomego, lobbysty Marka Dochnala i jego firm, np. Blue Aries (o związkach Dochnala z Pałacem Prezydenckim pisaliśmy w artykule "Aleksander K.", nr 10/2005). Szwajcarscy prokuratorzy potwierdzają podejrzenia polskich służb, że przez bank Coutts Dochnal transferował pieniądze dla polskich polityków. Ujawnił to prokurator okręgowy z Zurychu Peter Henig. Dochnal poznał Vogla przez swego adwokata Ryszarda Kucińskiego, dawniej rzecznika warszawskiej prokuratury, przyjaciela byłego prawnika prezydenta Ryszarda Kalisza. - Piotrek jest moim przyjacielem. Poznaliśmy się dzięki Irenie Popoff - potwierdza Ryszard Kuciński. Nazwisko Vogla pojawia się w biznesowych kalendarzach Marka Dochnala, do których dotarł "Wprost". 2 września 2002 r. Dochnal zapisał na przykład "P. Vogel, kasa".
W 2004 r. Vogel odszedł z Coutts i zatrudnił się w EFG Banku. Razem z nim przeniósł się tam Sławomir Kempa, o którym głośno zrobiło się w ubiegłym roku, gdy do prasy trafiła fałszywa notatka oficera Agencji Wywiadu, z której wynikało, że Kempa jako pracownik Couttsa prał pieniądze i transferował łapówki dla polityków i funkcjonariuszy tajnych służb. Kempa jest wiceprezesem firmy Central European Natural Gas, którą kieruje Meir Bar, obywatel Izraela, przyjaciel prezesów spółki Art-B Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego. Warto przypomnieć, że wspólnikiem Bagsika w okresie afery Art-B był zaufany Aleksandra Kwaśniewskiego Marek Siwiec, późniejszy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, obecnie eurodeputowany.

Prezydent wszystkich aferzystów
Gdy skończy się immunitet Kwaśniewskiego, może odpowie on na pytania o swoje związki z baronami oskarżonymi w sprawach mafii paliwowej. 29 kwietnia 2002 r. prezydent spotkał się na przykład w Wiśle z Bogusławem Lepiarzem (pisaliśmy o tym w artykule "Zdjęcie z prezydentem", nr 41/2004), jednym z głównych podejrzanych w sprawie mafii paliwowej. Kwaśniewski powinien też wyjaśnić, czy jego albo Jolantę Kwaśniewską łączyło coś z bohaterami afery Orlenu Andrzejem Kuną i Aleksandrem Żaglem oraz z Edwardem Mazurem, podejrzanym o zlecenie zabójstwa gen. Marka Papały (nie istniejący już dziennik "Życie" opublikował zdjęcia Jolanty Kwaśniewskiej z Kuną i Żaglem). Prokuratura będzie się mogła wreszcie zająć nieprawidłowościami w Polskim Komitecie Olimpijskim, gdy kierował nim Aleksander Kwaśniewski. W 1991 r. inspektorzy z warszawskiego urzędu wojewódzkiego przeprowadzili w PKOl kontrolę i stwierdzili, że z kont tej instytucji transferowano pieniądze na zagraniczne konta (1,6 mln dolarów). Sprawa trafiła do sądu, gdzie ciągnęła się pięć lat i została wycofana na początku 1996 r., tuż po wygranych przez Kwaśniewskiego wyborach. Po wygaśnięciu immunitetu Kwaśniewskiego prokuratura będzie mogła wznowić śledztwo w sprawie nieprawdziwych danych o wykształceniu, które podał on w 1995 r. Do sprawy można wrócić, bo okres sprawowania urzędu nie wlicza się do okresu przedawnienia. Zbadana też może być sprawa ewentualnego poświadczenia nieprawdy w ankiecie sejmowej, gdzie Kwaśniewski wpisał słowo "magister" (zostało ono potem wykreślone, co oznaczałoby, że ktoś usuwał dowód kłamstwa). Wreszcie prokuratura będzie mogła też wrócić do poświadczenia przez ustępującego prezydenta nieprawdy w oświadczeniu majątkowym, w którym ukrył fakt posiadania przez żonę akcji firmy Polisa.

Państwo Kwaśniewskich kontra państwo polskie
Dekada Kwaśniewskiego oznaczała stopniowe przekształcanie się państwa polskiego w państwo Kwaśniewskich. Rzeczpospolita Polska była w jakimś sensie gospodarstwem pomocniczym państwa Kwaśniewskich. Zarówno wtedy, gdy Aleksander Kwaśniewski pozakonstytucyjnie wpływał na prywatyzację wielkich państwowych spółek (Orlen, PZU, Rafineria Gdańska) czy na obsadę rad nadzorczych w tych spółkach, jak i wtedy, gdy Jolanta Kwaśniewska wprzęgała urzędy i urzędników państwowych w działania swej fundacji Porozumienie bez Barier. Państwo Kwaśniewskich było chronione utajnianiem informacji o jego funkcjonowaniu (niedostępność prezydenckich ośrodków i pałaców, tajne księgi gości, odmowa przekazywania informacji o ułaskawionych i odznaczonych, odmowa zeznań przed sejmowymi komisjami śledczymi itp.). Jeśli w mediach pojawiały się informacje obnażające funkcjonowanie państwa Kwaśniewskich, były traktowane jak atak na państwo polskie.
Państwo Kwaśniewskich miało swoje nieformalne organy, takie jak Stowarzyszenie Ordynacka, jak grupa wpływu, zwana Klubem Krakowskiego Przedmieścia, jak fundacja Porozumienie bez Barier, jak nieformalny własny wydział prasy: kiedy było trzeba, w mediach pojawiały się materiały detonujące różne małe i wielkie bomby albo po prostu materiały promocyjne - jak melodramatyczne fotografie dokumentujące wielkie uczucie łączące prezydencką parę czy wywiady sławiące mądrość pierwszego obywatela i wielkie serce jego żony.

Mit pierwszy: prezydent wszystkich Polaków
Prezydentura Kwaśniewskiego to osłanianie zakulisowych działań poprzez kreowanie jego mitologicznego wizerunku. Jednym z takich mitów jest wizerunek prezydenta ponad podziałami. Tymczasem przez dwie kadencje Kwaśniewski ani raz nie sprzeciwił się swemu postkomunistycznemu zapleczu w istotnej dla niego sprawie. Nie tylko nigdy nie naruszył interesów tej formacji, ale stał się wręcz ich strażnikiem. Często te interesy były sprzeczne z interesem państwa - jak wtedy, gdy sprzeciwił się nowelizacji kodeksu karnego umożliwiającej ściganie stalinowskich zbrodniarzy (1995); poparł SLD-owską ustawę o służbie cywilnej faworyzującą urzędników z PRL-owskim stażem (1996); zawetował ustawę o IPN (1999); uniemożliwił rządowi Jerzego Buzka przeprowadzenie reprywatyzacji (2001). A niedawno podpisał ustawę o emeryturach górniczych tylko po to, by tę szkodliwą dla gospodarki decyzję mógł ogłosić na Śląsku kandydujący na prezydenta Włodzimierz Cimoszewicz.
Chyba najbardziej szkodliwym posunięciem było jednak zawetowanie w 1999 r. ustawy radykalnie obniżającej podatki, przygotowanej przez Leszka Balcerowicza. Utrącona wtedy reforma fiskalna mogła dać polskiej gospodarce wielki impuls modernizacyjny. Nie dała, bo ważniejsze okazały się nadchodzące wybory parlamentarne, w których miał wygrać SLD.

Mit drugi: twórca politycznego sukcesu
Wielkim mitem jest przekonanie o wyjątkowej skuteczności i wielkim politycznym talencie Aleksandra Kwaśniewskiego. Od czasu powstania SdRP Kwaśniewskiemu nie udało się wcielić w życie żadnej politycznej koncepcji. Jego największą porażką po 1989 r. jest niestworzenie sojuszu między liberalnymi siłami postsolidarnościowymi spod znaku Adama Michnika, "Gazety Wyborczej" i Unii Wolności a postkomunistami uosabianymi przez Kwaśniewskiego i jego współpracowników. W tym planie nie chodziło o historyczny kompromis ani zakończenie wojny polsko-polskiej, lecz o skuteczniejsze zawłaszczanie kraju, czego symbolem stała się ujawniona dzięki komisji śledczej gra negocjacyjna o ustawę medialną prowadzona między Agorą a rządem Millera. Już w latach 90. Jarosław Kaczyński wspominał: "W lecie 1989 r. miałem sygnały, że Kwaśniewski z kolegami chodzą po mieszkaniach >>reżimowa<< [dzielnica w warszawskim Wilanowie, gdzie mieszkali działacze PZPR, a potem SdRP], popijają i przechwalają się, że niedługo razem z Michnikiem założą partię".
Do pomysłu budowy centrolewicowej formacji ponad podziałami Kwaśniewski próbował wrócić w 2003 r., tuż przed unijnym referendum. Ale ostatnia próba, podjęta tuż przed tegorocznymi wyborami, zrobiła z tej idei karykaturę - powstała marginalna Partia Demokratyczna.
Niepowodzeniem skończyły się takie pomysły Kwaśniewskiego, jak budowanie ponadpartyjnej listy do europarlamentu, ratowanie lewicy przy pomocy "rządu fachowców" Marka Belki czy lansowanie na prezydenta Włodzimierza Cimoszewicza. Ta lista porażek nie przeszkadza wielu politykom lewicy i publicystom wychwalać politycznej przenikliwości i dalekowzroczności Kwaśniewskiego.

Mit trzeci: ojciec polskiej demokracji
Jednym z częściej przywoływanych sukcesów Aleksandra Kwaśniewskiego jest uchwalenie przez parlament konstytucji w 1997 r. Ustawa zasadnicza nie zawiera jednak jakiejkolwiek wizji politycznej Kwaśniewskiego, wpycha prezydenta w konflikty z premierem, ma wiele szkodliwych zapisów, na przykład o "bezpłatności" studiów czy opieki zdrowotnej, i cały katalog pobożnych życzeń w sferach pracy i socjalnej. O tym, że nie mamy do czynienia z żadnym wybitnym osiągnięciem prawniczym, świadczy to, że dziś, zaledwie siedem lat od wejścia konstytucji w życie, dwie najsilniejsze partie nawołują do uchwalenia zupełnie nowej konstytucji, a sam prezydent mówi o potrzebie jej głębokiej nowelizacji. Jest jedna dziedzina, w której Kwaśniewski odniósł sukces. To on może się nazwać ojcem założycielem III Rzeczypospolitej.
To on stał się patronem towarzysko-politycznego środowiska, które podczas prac kolejnych komisji śledczych zyskało miano "układu prezia". To za jego prezydentury oligarchizacja życia publicznego osiągnęła niespotykaną wcześniej skalę. Tej sieci powiązań, w której wielką rolę odgrywali przedstawiciele tajnych służb PRL, patronował właśnie prezydent. Nieprzypadkowo to właśnie na wpływy u "pierwszego" miał się powoływać najbogatszy polski biznesmen Jan Kulczyk w rozmowach o sprzedaży Rosjanom kluczowych spółek paliwowych. Jeśli do tego dodamy ujawnione w ostatnich miesiącach nieformalne ustalanie składów rad nadzorczych spółek skarbu państwa czy nocne narady w egzotycznym gronie politycznych kapitalistów, powstaje obraz capo di tutti capi polskiego politycznego kapitalizmu.

Mit czwarty: mąż stanu
Największe peany na cześć odchodzącego prezydenta formułowano zwykle w kontekście jego polityki zagranicznej. Aleksander Kwaśniewski skutecznie mianował się kontynuatorem myśli Jerzego Giedroycia, a za zaangażowanie w "pomarańczową rewolucję" na Ukrainie publicysta "Washington Post" proponował zgłoszenie jego kandydatury do Pokojowej Nagrody Nobla. Nie mówiąc już o przypisywanych sobie przez Aleksandra Kwaśniewskiego zasługach we wprowadzeniu Polski do Unii Europejskiej i NATO. Zwłaszcza to ostatnie przypomina stary dowcip o kręconym w ZSRR filmie sławiącym dobroć Stalina. Jedna ze scen miała przedstawiać dziecko podchodzące do generalissimusa z prośbą o cukierka. "Sp.......j!" - odpowiedział Stalin, a na ekranie natychmiast pojawiała się plansza z napisem: "A przecież mógł zabić".
Kwaśniewski mógł się sprzeciwiać wejściu Polski do NATO i unii, kontynuować prorosyjską linię, jaką kierowana przez niego SdRP reprezentowała do końca 1991 r. To, że tego nie robił, nie świadczy jednak o jego wielkich zasługach dla kraju ani tym bardziej o politycznej przenikliwości. Nie sprzeciwiał się bowiem żaden z przywódców postkomunistycznych krajów, co jest oczywistym wynikiem procesów geopolitycznych. Po puczu Janajewa w sierpniu 1991 r. skompromitował się ostatecznie sowiecki beton w elitach władzy.

Mit piąty: arbiter politycznej elegancji
Nawet najwięksi wrogowie Kwaśniewskiego przyznają, że w jednej dziedzinie udało mu się wprowadzić najwyższe standardy - w stylu uprawiania polityki. Tego obrazu nie zmąciły nawet wyczyny pijanego prezydenta nad grobami pomordowanych polskich oficerów w Charkowie czy reżyserowana przez Kwaśniewskiego scena parodiowania papieża, odegrana przez jego najbliższego współpracownika Marka Siwca. Jest charakterystyczne, że oba wydarzenia zarejestrowały telewizyjne kamery, lecz żadne z nich nie zostało od razu upublicznione. Bo jakąkolwiek krytykę Kwaśniewskiego traktowano jako atak na fundamenty demokracji. Zresztą samo zadawanie niewygodnych pytań prezydentowi i jego żonie było traktowane jak barbarzyństwo. Prezydent wielokrotnie publicznie beształ dziennikarzy za zadawanie pytań rzekomo uwłaczających randze jego urzędu i poniżających jego żonę. Gdy przed kilkoma miesiącami dziennikarze "Wprost" pytali Jolantę Kwaśniewską o dziwnych ofiarodawców jej fundacji, otrzymali pełne oburzenia pismo, że zadawanie takich pytań jest niedopuszczalne, zwłaszcza w dniach żałoby narodowej po śmierci papieża.
Polityczna elegancja nie pozwalała Kwaśniewskiemu ujawnić listy ułaskawionych, a nawet odznaczonych. W rzeczywistości chodziło o to, aby nie wyszło na jaw ułaskawianie gangsterów czy odznaczanie "utrwalaczy władzy ludowej", m.in. oskarżonego przez prokuraturę byłego szefa UB w Krośnie, skazanego za pobicie żony SLD-owskiego radnego czy propagandystów stanu wojennego.
Przeciwieństwem politycznej elegancji (a często i dobrego smaku) był styl życia Aleksandra Kwaśniewskiego, bardziej przypominający postsowieckich kacyków niż zachodnich prezydentów. Rozbudowany system letnich i zimowych rezydencji, wzrastające z roku na rok koszty utrzymania Kancelarii Prezydenta, ukrywane przed opinią publiczną szczegóły dotyczące wydatków kancelarii, a nawet liczby zatrudnionych tam osób - wszystko to daleko odbiega od europejskich standardów, na które tak chętnie powoływał się Kwaśniewski.
Jan Rokita, lider Platformy Obywatelskiej, mówiąc kiedyś o prezydenturze Aleksandra Kwaśniewskiego, użył porównania, że Polsce potrzeba prezydentury na miarę Stefana Batorego, tymczasem doczekaliśmy się kogoś w rodzaju Augusta III Sasa. Wiele wskazuje na to, że po zakończeniu kadencji okaże się, że nie mieliśmy do czynienia ani z Batorym, ani nawet z Augustem III, lecz z rodzimą wersją byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy.

Współpraca: Michał Krzymowski

Maj 1987 Wraz z rosyjskim agentem Władimirem Ałganowem Kwaśniewski brał udział w obchodach 1 maja w Skierniewicach.

1989 Razem z Mieczysławem Rakowskim (ówczesnym premierem) i Bogusławem Kottem założył Fundację Rozwoju Żeglarstwa. Powstała z niej następnie spółka Interster, która korzystała z preferencyjnych, wielomiliardowych kredytów przydzielanych przez Urząd Kultury Fizycznej i Sportu, którym kierował Kwaśniewski.

Grudzień 1989 Kierowany przez Kwaśniewskiego Komitet ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej utworzył spółkę z ZSMP-owskim biurem podróży Juventur. Kontrolerzy NIK wykryli, że przelano do niej o 445 mln zł więcej, niż wynosiły zobowiązania. Czerwiec 1990 Kilka godzin przed odejściem Kwaśniewskiego z Komitetu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej instytucja ta przelała na konto nowo powstającego Banku Turystyki (który współtworzył Kwaśniewski) 25 mln dolarów. Pieniądze te zostały pożyczone bez żadnego oprocentowania.

Marzec 1994 Aleksander Kwaśniewski uciekał po drabinie z Sejmu przed dziennikarzami.

Październik 1995 Podczas kampanii wyborczej okazuje się, że Aleksander Kwaśniewski zataił w oświadczeniu majątkowym, że jego żona ma akcje Towarzystwa Ubezpieczeniowo-Reasekuracyjnego Polisa.

Październik 1995 Wychodzi na jaw, że wbrew deklaracjom Kwaśniewski nie ma wyższego wykształcenia.

Grudzień 1995 Po przeprowadzce do Pałacu Prezydenckiego swoje mieszkanie Kwaśniewski powierzył Włodzimierzowi Wapińskiemu. Wapiński miał już wtedy na koncie wyrok skazujący za handel narkotykami, posiadanie broni i sfałszowanego paszportu. Był również jedną z głównych postaci w aferze Laboratorium Frakcjonowania Osocza. W 1999 r. prezydent odznaczył Wapińskiego Złotym Krzyżem Zasługi.

Marzec 1996 W Wiskulach, w białoruskiej części Puszczy Białowieskiej, Kwaśniewski spotkał się z izolowanym na arenie międzynarodowej prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką. Po spotkaniu z białoruską opozycją prezydent Kwaśniewski wszedł do bagażnika służbowej limuzyny. W prasie pojawiły się spekulacje, że był pijany.

Sierpień 1996 Dzięki interwencji Kwaśniewskiego sąd we Włocławku wystawił Andrzejowi Gołocie list żelazny. Bokser wpłacił później 100 tysięcy dolarów na konto fundacji Porozumienie bez Barier.

Wrzesień 1996 Sfilmowano, jak Kwaśniewski w stanie wskazującym na spożycie alkoholu owija się polską flagą w siedzibie ONZ.

Sierpień 1997 Na łamach "Życia" ukazał się artykuł opisujący wspólne wakacje Aleksandra Kwaśniewskiego i Władimira Ałganowa, agenta rosyjskiego wywiadu. Listopad 1997 69 byłych parlamentarzystów SLD otrzymało z rąk prezydenta Ordery Odrodzenia Polski oraz Złote i Srebrne Krzyże Zasługi.

Luty 1998 Prezydent wystąpił w reklamie mebli Forte. Okazało się, że firmę prowadził jego szwagier.

Grudzień 1998 Kwaśniewski zawetował ustawę o IPN. Minister Janusz Pałubicki nazwał go "prezydentem wszystkich ubeków".

Czerwiec 1999 Wśród odznaczonych Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez głowę państwa znalazł się Stanisław Supruniuk, powojenny kat i prześladowca żołnierzy AK.

Wrzesień 1999 Kwaśniewski zataczał się podczas pobytu na cmentarzu żołnierzy polskich w Charkowie. Oficjalny powód niedyspozycji: kłopoty z golenią prawej nogi.

Wrzesień 2000 W spocie reklamowym sztabu Mariana Krzaklewskiego pokazano, jak Kwaśniewski zachęca Marka Siwca do parodiowania Jana Pawła II.

Listopad 2003 Prezydent odmówił stawienia się przed komisją śledczą ds. afery Rywina.

Kwiecień 2004 Prezydent ułaskawił skazanego na trzy lata więzienia syna senatora SLD Zbigniewa Gołąbka.

Marzec 2005 "Wprost" opublikował zdjęcia potwierdzające znajomość Aleksandra Kwaśniewskiego z lobbystą Markiem Dochnalem. Po tej publikacji prezydent podjął decyzję o niestawieniu się przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen.

Grudzień 2005 Prezydent rozpoczął procedurę ułaskawienia Ryszarda Kalisza i Zbigniewa Sobotki. Przy okazji wyszło na jaw ułaskawienie Petera Vogla sprzed sześciu lat.
Okładka tygodnika WPROST: 50/2005
Więcej możesz przeczytać w 50/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 50/2005 (1202)

  • Poczta 18 gru 2005 Iracki test Polski Z wielką uwagą przeczytałem artykuł o polskim udziale w misji w Iraku "Iracki test Polski" (nr 47). Piszecie o armiach A i B. Pierwsza była w Iraku i stanowi trzon polskiego wojska, druga siedzi w kraju i -... 3
  • Gruppenpremier WOLF 18 gru 2005 Nazwisko BELKA czyta się: Bardzo Elastyczni Ludzie Kwaśniewskiego Aleksandra 3
  • Skaner 18 gru 2005 SKANER - POLSKA PROGRAM GABINETU CIENI Premier Rokita kontra premier Marcinkiewicz Program "Państwo dla obywateli. Plan rządzenia 2005-2009" przedstawili Jan Rokita i Stefan Kawalec, ekspert ekonomiczny Platformy Obywatelskiej. Program... 8
  • Dossier 18 gru 2005 ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI prezydent RP "Jak człowiek po pięćdziesiątce zastanawia się, co umie robić, to tak naprawdę okazuje się, że zajmować się polityką. To jest trochę bolesna konstatacja" Radio Zet JAN ROKITA lider PO... 9
  • Sawka czatuje 18 gru 2005 10
  • Moje życie z CIA 18 gru 2005 Jako Polak poszkodowany na umyśle przez długoletnią antypolską działalność CIA domagam się odszkodowania 13
  • Playback 18 gru 2005 14
  • Poczta 18 gru 2005 ZNAK OD KISIELA Autorzy artykułu "Znak od Kisiela" (nr 45) byli uprzejmi opisać incydent przy głosowaniu nad Nagrodami Kisiela następującymi słowy: "Gdy okazało się, że w kategorii publicysta wygrał Tomasz Lis, wzburzony... 14
  • Przyszłość w przeszłości zakorzeniona 18 gru 2005 Koniec prezydentury Kwaśniewskiego oświetla jej głęboki walor - kiedy trzeba dyskrecja, kiedy trzeba ostentacja. 15
  • Z życia koalicji 18 gru 2005 Ten tydzień był wyjątkowo spokojny. W naszej lodówce ani razu nie natrafiliśmy na premiera Marcinkiewicza. Raz tylko zdybaliśmy tam Dodę. I wiecie państwo co? To bardzo zimna kobieta. Ech, dobrze jest znać polityków PiS. Ten... 16
  • Z życia opozycji 18 gru 2005 Czerwoni znowu knują z Moskwą! To oburzające, ale wicemarszałek polskiego Sejmu, szef SLD Wojciech Olejniczak przyznaje otwarcie, że chce z Moskwą nawiązać "jak najbliższe kontakty". I to po to, by się przeciwstawić... 17
  • Nałęcz - A jednak byli 18 gru 2005 Sam Lew Rywin wskazał na Roberta Kwiatkowskiego jako swojego bezpośredniego zleceniodawcę 18
  • Fotoplastykon 18 gru 2005 19
  • Koniec ologarchii 18 gru 2005 Kwaśniewski nie był ani Batorym, ani Augustem III, lecz rodzimą wersją byłego prezydenta Ukrainy Kuczmy 20
  • Gry więzienne 18 gru 2005 Z awantury o tajne więzienia dla terrorystów Polska na własne życzenie wyjdzie przegrana 28
  • Paliwowy syndykat 18 gru 2005 Czy Jacek Piechota, były minister gospodarki, pomagał baronowi oskarżonemu w sprawie mafii paliwowej? 32
  • Stawka większa niż weksle 18 gru 2005 Były bankier Piotr Bykowski sprzedał fałszywe weksle gangowi mokotowskiemu 36
  • Polska republikańska 18 gru 2005 Klub "Wprost": Czy w Polsce powstanie system dwupartyjny? Ostatnie wybory zmieniły scenę polityczną. Z pytaniami o szanse utrwalenia się jej obecnego stanu zwróciliśmy się do gości Klubu "Wprost": socjologów Barbary Fedyszak-Radziejowskiej i Tomasza Żukowskiego oraz... 38
  • Rzeczpospolita Kisiela 18 gru 2005 Lech Wałęsa, Tomasz Lis i Ryszard Krauze odebrali Nagrody Kisiela 2005 40
  • Giełda 18 gru 2005 HossaŚwiat Skrzydlate Chiny 150 airbusów z rodziny A320, wartych prawie 10 mld USD, zamówiły Chiny. To największy kontrakt Airbusa od dwudziestu lat. Niewykluczone, że maszyny będą montowane w Państwie Środka pod nadzorem... 44
  • Kłamstwo emerytalne 18 gru 2005 Dzisiejsze dwudziesto-, trzydziestolatki zamiast emerytur dostaną od państwa zasiłek socjalny 46
  • Rabat Marcinkiewicza 18 gru 2005 Jan Rokita ze swoim hasłem "Nicea albo śmierć" pomógł mi w 2003 r. w unijnych negocjacjach 52
  • Złoto znów się świeci 18 gru 2005 Rosjanie wymieniają gaz i ropę na złoto 56
  • Załatwione odmownie - Wolniutko donikąd 18 gru 2005 Niemców łatwiej namówić dziś do uczestnictwa w Love Parade niż do lepszej, solidniejszej i dłuższej pracy 60
  • PORTFEL WPROST: Sknery i utracjusze 18 gru 2005 Polacy oszczędzają dwukrotnie mniej niż kilkakrotnie biedniejsi Chińczycy 64
  • PORTFEL WPROST: Kredyt na sukces 18 gru 2005 II ranking kredytów "Wprost": jak najtaniej pożyczyć pieniądze na dom, mieszkanie lub samochód 68
  • PORTFEL WPROST: Kredytołapka 18 gru 2005 Na co należy uważać przy zaciąganiu kredytu 72
  • Supersam 18 gru 2005 74
  • Romeo i Alfa 18 gru 2005 Włosi słyną z namiętności, a Włoszki szokują ponętnymi kształtami i żywiołowym temperamentem. Gdyby te wszystkie cechy wymieszać, otrzymalibyśmy alfę romeo 159. W najlepszej benzynowej wersji V6 z 260 KM i 6-stopniową manualną... 74
  • Wczasy w domu 18 gru 2005 Opalanie się w domu umożliwia wąskie i łatwe do przechowywania (w pozycji pionowej) solarium HB 554 marki Philips. Sprzęt wyposażono w osiem lamp, a duża strefa naświetlania (180 cm na 75 cm) i wklęsły kształt solarium zapewniają... 74
  • Na sylwestra z Baczyńską 18 gru 2005 Olśniewające kreacje na halkach, sylwestrowe topy z niby-piórami inspirowane latami 20., smukłe suknie ozdobione cekinami i bluzki z pagonami zdominowały ostatnią kolekcję najlepszej polskiej projektantki Gosi Baczyńskiej. Autorka kreacji,... 74
  • Macchiato po francusku 18 gru 2005 Wyjątkowy system Autocappuccino & Cafe Latte w najnowszym wysokociśnieniowym kompaktowym ekspresie do kawy marki Krups automatycznie pobiera mleko ze specjalnego stalowego pojemnika, podgrzewa je i spienia. Dzięki temu można przygotować... 74
  • Szpieg nasz powszedni 18 gru 2005 W Londynie każdy może się znaleźć w polu widzenia kamer nawet 350 razy dziennie 76
  • Niemiecki porządek w Afryce 18 gru 2005 Namibia zaskakuje dyscypliną pracy, punktualnością, sprawnym działaniem urzędów i wyjątkową czystością 80
  • Know-how 18 gru 2005 Genom psa Uczeni odczytali niemal kompletną sekwencję genów psa domowego (Canis familiaris), liczącą 2,4 mld "cegiełek" DNA. Do badań wybrano suczkę boksera o imieniu Tasha, której przodkowie byli starannie selekcjonowani... 86
  • Pożeracze ciała 18 gru 2005 Śmiercionośne superbakterie wymknęły się ze szpitali 88
  • Najlepsze szpitale 18 gru 2005 Gdzie się leczyć (część III): neurochirurgia, psychiatria, urologia 92
  • Bez granic 18 gru 2005 Pomarańczowi do NATO Pomarańczowa Ukraina ma kolejny sukces. Niedawno Unia Europejska uznała, że Ukraina jest już państwem z gospodarką rynkową, a teraz podczas wizyty Condoleezzy Rice w Kijowie USA nieformalnie zaprosiły ten kraj do... 106
  • Północne eldorado 18 gru 2005 Norwegia zapowiada rewolucję w europejskiej energetyce 108
  • Bractwo zielonej flagi 18 gru 2005 Sukces Braci Muzułmańskich powinien spędzać Izraelczykom sen z powiek 112
  • Don Kichot z Barcelony 18 gru 2005 Niepodległościowe dążenia Katalonii grożą bałkanizacją Hiszpanii 114
  • Drukarka Kima 18 gru 2005 W obiegu jest kilka miliardów dolarów wyprodukowanych w Korei Północnej 116
  • Menu 18 gru 2005 MENU Od mohera do mohera Pojawiły się w prasie uspokajające teksty, które przeciwnikom prawicy zalecają cierpliwość. Wystarczy poczekać, aż moherowe lobby wymrze i w kraju pozostaną jedynie postępowi zwolennicy wielokulturowości.... 118
  • Recenzje 18 gru 2005 120
  • Rap to CNN 18 gru 2005 ****1/2* Ostatnio było ich słychać w duecie z Mobym, w utworze "Make Love Fuck War". Teraz krzyczą "Rap to CNN dla czarnych braci". Najnowszy album legendy rapu Public Enemy, wydany po wieloletniej przerwie, to... 120
  • Miłość merda ogonem 18 gru 2005 ***1/2* "Facet z ogłoszenia" przypomina trochę twórczość Katarzyny Grocholi, tyle że w staromodnych fatałaszkach. Mimo wszystko treścią filmu, podobnie jak książki Claire Cook, jest wynalazek dość młody, bo internetowe... 120
  • Magia poligonu 18 gru 2005 **** W utworze "Pot i kreff" Kazik Staszewski w pewnym momencie kpi z kolegów z zespołu: "Czy wy się nie wstydzicie, takie piosenki tutaj do mnie przynosicie...". Ale po wysłuchaniu całego albumu Kultu "Poligono... 120
  • Kronika karnawału 18 gru 2005 **** "Za powodzenie naszej beznadziejnej sprawy!" - ten ulubiony toast opozycji mógłby się stać mottem albumu "Karnawał z wyrokiem. Solidarność 1980-81". Nie jest to jeszcze jedna monografia, lecz - jak określają... 120
  • Miasta ciemności 18 gru 2005 Zamieszki na francuskich przedmieściach to skutki urbanistycznego szaleństwa spod znaku Le Corbusiera 122
  • Chrystus z certyfikatem 18 gru 2005 Ludowi artyści nadal muszą się w Polsce starać o atesty i zezwolenia, bo w świecie sztuki ludowej czas zatrzymał się ponad 30 lat temu. Nadal grono wiedzących lepiej określa, co zasługuje na miano prawdziwej sztuki ludowej, a co nie. 126
  • Ueorgan Ludu 18 gru 2005 Nr 50 (164) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 12 grudnia 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza O dalszy rozwój obopólnie korzystnych stosunków Rozwiązać CIA? Minister Sikorski przedłożył sekretarzowi obrony USA Rumsfeldowi... 128
  • Przepraszam za ortalion 18 gru 2005 Dzięki Tuskowi żartobliwa nazwa wyznawców toruńskiego szamana wybiła się na salony 130

ZKDP - Nakład kontrolowany