Thriller Jaruzelskiego - jak propaganda chaosu i konfrontacje rozbiły „Solidarność” przed stanem wojennym

Thriller Jaruzelskiego - jak propaganda chaosu i konfrontacje rozbiły „Solidarność” przed stanem wojennym

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Gen. Wojciech Jaruzelski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Komuniści rozbroili „Solidarność” przed wprowadzeniem stanu wojennego - za pomocą „odcinkowych konfrontacji” i „propagandy chaosu”

W pierwszych dniach sierpnia 1981 r. w gabinecie gen. Wojciecha Jaruzelskiego odbyła się narada poświęcona zwalczaniu „Solidarności” spędzającej sen z powiek przywódcom PRL niemal od roku. Takich spotkań odbyło się wcześniej bardzo wiele, ale to z 8 sierpnia z udziałem kilku generałów było szczególne. „Na podstawie danych, jakie ma Kiszczak, stwierdzamy zgodnie, że po raz pierwszy od sierpnia ubiegłego roku mamy do czynienia z polaryzacją społeczeństwa. Jakaś część przestaje wierzyć przywódcom 'Solidarności'” - zanotował w dzienniku wicepremier Mieczysław Rakowski, jedyny cywilny uczestnik narady. To lakoniczne stwierdzenie oznaczało, że pojawiła się atmosfera rozczarowania działalnością „Solidarności” sprzyjająca dla przygotowywanego od wielu miesięcy wprowadzenia stanu wojennego.

Wojna psychologiczna

Zmianę w nastrojach społecznych, zreferowaną przez szefa MSW, potwierdzały poufne wyniki badań prowadzonych przez OBOP. Wprawdzie według nich, władze PRL wciąż cieszyły się mniejszym zaufaniem niż kierownictwo „Solidarności”, ale z każdym miesiącem, poczynając od wiosny 1981 r., ten dystans się zmniejszał. Od sierpnia 1981 r. do listopada 1981 r. społeczne poparcie „Solidarności” spadło z 74 proc. do 58 proc., zaś zaufanie do rządu wzrosło z 30 proc. do 51 proc. Ten proces miał wiele przyczyn, ale jedną z najważniejszych była wojna psychologiczna, prowadzona przez kierownictwo PZPR ze związkiem za pomocą mediów oraz tajnych służb.

Założenia kampanii opracowano pod koniec 1980 r., kiedy aparat władzy otrząsnął się z szoku, jakim było powstanie „Solidarności”, a I sekretarz KC PZPR Stanisław Kania obiecał Leonidowi Breżniewowi, że polscy komuniści samodzielnie rozprawią się z „kontrrewolucyjnym zagrożeniem”. W grudniu 1980 r. w MSW powstał scenariusz działania, który z powodzeniem realizowano przez kilkanaście następnych miesięcy. „Na obecnym etapie - stwierdzali autorzy planu - niewskazane byłoby podjęcie generalnego i zmasowanego uderzenia ze strony władz, gdyż mogłoby to zrodzić trudne do przewidzenia konsekwencje, łącznie ze strajkiem generalnym”. Dlatego proponowano zastosowanie taktyki „odcinkowych konfrontacji”, polegającej na „stosowaniu skutecznej dolegliwości represyjnej wobec przywódców i ośrodków kierowniczych”, z którą miały być „zsynchronizowane akcje polityczne i propagandowe”.

Konfrontacje kontrolowane

Gen. Bogusławowi Stachurze, w którego sztabie powstał cytowany dokument, chodziło o prowokowanie konfliktów o ograniczonej skali, a następnie wykorzystywanie ich bądź do paraliżowania i zastraszania działaczy „Solidarności”, bądź też do ich kompromitowania w oczach opinii publicznej. Część konfliktów prowokowała sama „Solidarność”, której członkowie domagali się na przykład usunięcia ze stanowisk skompromitowanych notabli lokalnych. W wielu wydarzeniach widać było jednak rękę specjalistów z siedziby MSW przy ul. Rakowieckiej oraz ich podwładnych. Tak było z zatrzymaniami działaczy związkowych, które rozpoczęły się od głośnego aresztowania w listopadzie 1980 r. Piotra Sapełły oraz Jana Narożniaka oskarżonych o ujawnienie tajnej instrukcji prokuratura generalnego o metodach zwalczania opozycji. Pod groźbą strajku władze zdecydowały się na ich zwolnienie, ale wcześniej zorganizowały w kontrolowanych przez siebie, czyli niemal wszystkich, mediach falę ataków na „ekstremistów z 'Solidarności'”.

Poza zatrzymaniami były rewizje, fałszywe ulotki, a przede wszystkim pobicia przez tzw. nieznanych sprawców. Ta seria zaczęła się na początku 1981 r., kiedy w ciągu dwóch miesięcy poturbowano kilku działaczy związku. W Białymstoku pobito i polano benzyną Zbigniewa Simoniuka, w Gdańsku porwano i przez kilka dni przetrzymywano w piwnicy Marka Mikołajczyka, a w Starachowicach skatowano do utraty przytomności Marka Tarasiuka. W Suwałkach milicja przeprowadziła rewizję w siedzibie „Solidarności”, konfiskując urządzenia nagłaśniające, zaś w Jeleniej Górze rozrzucono ulotki podpisane przez tajemniczy Robotniczy Odłam „Solidarności”, dezawuujące miejscowych działaczy związku. Ta ostatnia akcja była jednym z wielu przejawów tzw. działań dezintegracyjnych SB, których głównym celem było podsycanie rzeczywistych sporów bądź też sztuczne generowanie konfliktów między działaczami, a nawet całymi regionalnymi strukturami „Solidarności”. W wielu planach działania SB przeciwko „Solidarności” przewidywano „antagonizowanie regionów na tle podporządkowania słabszych struktur związkowych (konflikt Wrocławia z Kaliszem, Bydgoszczy z Toruniem, Szczecina z Piłą)”.

Próba generalna

Ofiary „nieznanych sprawców” z pierwszych tygodni 1981 r. nie należały do „pierwszego garnituru” działaczy „Solidarności” i nie był to przypadek. Celem było wszak mnożenie konfliktów „odcinkowych”, nie zaś ogólnopolska konfrontacja, na którą było jeszcze za wcześnie. Kiedy jednak 19 marca 1981 r. podczas usuwania z sali obrad bydgoskiej WRN (Wojewódzkiej Rady Narodowej) pobito trzech liderów miejscowej „Solidarności”, w tym przewodniczącego regionu Jana Rulewskiego, sytuacja się zmieniła. W obronie poszkodowanych stanęły centralne władze związku, grożąc ogólnopolskim strajkiem generalnym. Nie jest jasne, w jakim stopniu operacja MSW o kryptonimie „Sesja” - jak nazwano akcję MO i SB w Bydgoszczy - miała się wpisywać w taktykę „odcinkowych konfrontacji”, w jakim zaś stanowiła próbę jej odrzucenia i sprowokowania generalnego starcia z „Solidarnością”. O nieuchronności totalnego starcia pisano już w grudniowym opracowaniu sztabu gen. Stachury: „Należy liczyć się, że poszczególne uderzenia w ramach taktyki 'odcinkowych konfrontacji' powodować mogą próby wywołania konfrontacji lokalnych, regionalnych czy o zasięgu krajowym. W związku z tym istnieje potrzeba mobilizacji sił niezbędnych do opanowania sytuacji, a nawet ogłoszenia stanu wojennego na pewnym obszarze lub na terenie całego kraju”.

Wiadomo, że decyzja o usunięciu Rulewskiego i innych działaczy „Solidarności” z sali obrad WRN zapadła w Warszawie. Jasno wypowiedział się na ten temat I sekretarz Stanisław Kania na posiedzeniu Biura Politycznego KC PZPR 24 marca, mówiąc, że „operacja w Bydgoszczy nie odbyła się bez naszej wiedzy”. Z dokumentów znajdujących się w IPN wynika, że polecenie użycia milicji w Bydgoszczy wydał wiceminister spraw wewnętrznych gen. Bogusław Stachura. Wątpliwe jednak, by samodzielnie podjął decyzję o takim znaczeniu. W praktyce upoważnić go do tego mogły trzy osoby: I sekretarz KC PZPR Stanisław Kania, premier Wojciech Jaruzelski lub minister spraw wewnętrznych Mirosław Milewski. Na to, że decyzje zapadały na tak wysokim szczeblu, wskazuje fakt, że obecny w budynku WRN wicepremier Stanisław Mach był - jak wynika z jego relacji złożonej na posiedzeniu Biura Politycznego - jedynie biernym obserwatorem wydarzeń.

Rozbrajanie "Solidarności"

W krytycznym dniu Kania przebywał z wizytą na Węgrzech i - jak twierdzi - o przebiegu wydarzeń dowiedział się dopiero na lotnisku w Warszawie wieczorem 19 marca. To wskazywałoby na Jaruzelskiego lub Milewskiego. Ten ostatni 31 marca, już po podpisaniu tzw. porozumienia warszawskiego, którego treść (przewidziano m.in. ustalenie winnych pobicia) wywołała wśród członków kierownictwa PZPR ogromne kontrowersje, stwierdził: „Jeśli trzeba kogoś poświęcić czy kogoś ratować, to minister spraw wewnętrznych jest do dyspozycji. Nie sami wojewodowie decydowali. (...) Ja sam rozmawiałem z komendantem MO. Jestem gotów złożyć publiczne oświadczenie. Nie chowajmy głowy w piasek”. Do kogo Milewski to mówił i komu proponował ratunek, pozostaje zagadką.

Jeśli nawet wydarzenia bydgoskie nie były przejawem taktyki „odcinkowych konfrontacji”, ale celową próbą sprowokowania totalnego starcia, to rozładowanie napięcia w wyniku negocjacji Wałęsy z Rakowskim doprowadziło do efektu, o który chodziło socjotechnikom z MSW i KC. „Jestem przekonany - mówił później Zbigniew Bujak - że to właśnie konfliktu bydgoskiego sięgają korzenie naszej klęski. Wielki 'spręż' bydgoski, potem odwołanie strajku odebrało ludziom moc, rozbroiło. Okazało się, że powtórzenie mobilizacji strajkowej jest już niemożliwe. (...) W sprawie bydgoskiej strajk generalny został wyciągnięty, ale nie użyty. W tym momencie straciliśmy broń”.

Propaganda chaosu

Kryzys bydgoski stanowił apogeum solidarnościowej rewolucji. Po jego zakończeniu nastąpiło naturalne rozładowanie nastrojów, które z czasem zaowocowało opisanym spadkiem poparcia dla „Solidarności”. Aby jednak operacja X, jak niekiedy określano wprowadzenie stanu wojennego, nie doprowadziła do ponownej mobilizacji społecznej, trzeba było Polaków jeszcze zmęczyć i zastraszyć widmem całkowitego załamania państwa. Już w marcu 1981 r. członek Biura Politycznego Tadeusz Grabski proponował, by „poinformować społeczeństwo, że zapasów żywności starczy na dwa tygodnie, a potem nieuchronny jest głód”. Wprawdzie wkrótce potem rzeczywiście rozszerzono system kartkowej reglamentacji żywności, a w następnych miesiącach ograniczono wielkość przydziałów, ale z głodu nikt nie umarł. Za to w najlepsze rozwijała się uderzająca w coraz bardziej dramatyczne i histeryczne tony propaganda władz.

„Od połowy 1981 r. prowadzona była konsekwentnie 'propaganda chaosu'” - stwierdził po latach Lech Wałęsa, a w instrukcjach formułowanych przez MSW na początku października zalecano „aktywniej działać w tym kierunku, aby 'wpuszczać' przeciwnika 'w maliny', w sytuacje, które będą pokazywać, że jest on nieodpowiedzialny, awanturniczy i prowadzi kraj do przepaści”. Dlatego coraz częściej z radia, telewizji oraz większości gazet można było się dowiedzieć, że organizowane przez „Solidarność” strajki (w których frekwencja była skądinąd coraz słabsza) doprowadzą podczas nadchodzącej zimy do załamania systemu energetycznego oraz wyczerpania zapasów żywności, a w konsekwencji do konieczności „rozśrodkowania” kilku milionów ludzi z dużych miast. Sugerowano nawet, że zimy może nie przeżyć około dwóch milionów Polaków.

Jak skuteczna były „propaganda chaosu” i taktyka „odcinkowych konfrontacji” okazało się w pierwszych dniach po 13 grudnia, kiedy opór społeczny przeciwko stanowi wojennemu był bardziej niż ograniczony. „Solidarność” licząca ponad 9 mln członków skupionych w kilku tysiącach komisji zakładowych zdołała zorganizować w swojej obronie niespełna dwieście strajków, a tylko w wypadku kilkudziesięciu trzeba było użyć siły, by doprowadzić do ich przerwania. „Przeciwnik został pokonany na pierwszej, najsilniejszej pozycji oporu” - skonstatowano z zadowoleniem na posiedzeniu WRON w końcu grudnia 1981 r.

Artykuł został opublikowany w 12/2006 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 7
  • instruktor   IP
    Pakt Jaruzelski-Rockefeller 25 września 1985 r.
    Notatka Brzezinskiego po spotkaniu z Jaruzelskim we wrzesniu 1985 r.
    Monsanto Polska Sp. z o.o. to lokalny oddział amerykańskiego lidera w dziedzinie ... całego świata, z powodzeniem funkcjonuje na polskim rynku od 1995 roku.
    "USTAWA ZABEZPIECZAJĄCA MONSANTO PODPISANA PRZEZ OBAMĘ, USTAWA O GMO „NAPISANA PRZEZ MONSANTO” STAJE SIĘ PRAWEM
    03/06/2014 icppc
    Ustawa zabezpieczająca Monsanto, napisana przez Korporację Monsanto i przynosząca jej korzyści, została podpisana przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Baracka Obamę. Ciesząca się złą sławą Korporacja Monsanto będzie odnosić ogromne i bezpośrednie korzyści z ustawy, ponieważ zasadniczo zapewnia ona między innymi firmom zajmującym się genetycznie zmodyfikowanymi organizmami (GMO) i nasionami tworzonymi przy zastosowaniu inżynierii genetycznej nietykalność w sądach federalnych.
    Zgodnie z tą ustawą, nawet jeśli badania pokażą w przyszłości, że genetycznie zmodyfikowane organizmy i nasiona powodują znaczące problemy zdrowotne, raka, itd., sądy federalne nie będą już mieć żadnej władzy, aby powstrzymać ich rozprzestrzenianie się, wykorzystanie lub sprzedaż."
    • Piotr   IP
      Być może ten stan wojenny uchronił Polskę od jeszcze większego nieszczęścia. Polacy są mistrzami w nieudanych powstaniach, co przy naszych gorących głowach było możliwe w tamtym czasie. "Bratnie" armie już czekały aby nam "pomóc w kryzysie". Kto twierdzi, że było inaczej jest kłamcą albo ignorantem.Przed wprowadzeniem stanu wojennego Rosjanie sprawdzali możliwość zakwaterowania swoich wojsk w polskich jednostkach (widziałem to na własne oczy). Czesi aż się palili do rewanżu za 68, ich czołgi stały już przy granicy.
      • Lewy Prosty   IP
        Wojciechowi Jaruzelskiemu należy się szacunek za jego wielki patriotyzm i za żołnierską odwagę. Zwracam uwagę, że W. Jaruzelski i J. Piłsudski mają bardzo podobne życiorysy:
        1. Obaj urodzili się w rodzinach ziemiańskich
        2. Obaj spędzili młodość na zesłaniu w Rosji
        3. Obaj byli najwyższej rangi wojskowymi
        4. Obaj wzięli czynny udział w wojnie światowej
        5. Obaj byli socjalistami z przekonania
        6. Obaj byli bardzo ważnymi działaczami partii socjalistycznych
        7. Obaj w pewnym okresie swojej działalności byli najważniejszymi osobami w Państwie
        8. Obaj przeprowadzili zamach stanu w państwie
        9. Obaj uwięzili swoich towarzyszy partyjnych
        10. Obaj nie byli pupilkami hierarchów kościelnych
        11. Obaj wzbudzali wśród współczesnych im Polaków skrajnie przeciwstawne emocje
        12. Obaj odsunęli się na drugi plan po odzyskaniu niepodległości przez Polskę.
        Przyjdzie czas, że obaj będą tak samo szanowani !!!
        • KLimat   IP
          Dziś ci co ida z KOD-em i SB wtedy szli z Jazruzelskim , potem pod stołem sprzedali nas.
          Widzę to dziś kto sie dorobił na przemianach byli kacykowie z PZPR .
          • no tak   IP
            Dziękujmy Bogu za Stan Wojenny, gdyby nie on w Polsce trwałaby wojna Domowa a ofiar byłoby ho ho ho albo i więcej ! nie słuchaj cie niedorozwojów albo innych chojów !

            Spis treści tygodnika Wprost nr 12/2006 (1215)

            • Na stronie - Ucieczka 26 mar 2006 Uciekając od rzeczywistości, rozwiązaliśmy w ubiegłym tygodniu kilka problemów, których nie było 3
            • Wprost od czytelników 26 mar 2006 Haracz w funtach Włos się jeży na głowie po przeczytaniu artykułu "Haracz w funtach" (nr 9). Polaków ambitnych, zaradnych, odważnie wyruszających w odległe rejony globu i ciężko tam pracujących państwo polskie gani za... 3
            • Skaner 26 mar 2006 SKANER - POLSKA WYBORY Sejm się sam rozwiąże? Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego nie pozostawia wątpliwości. PiS będzie dążył do jak najszybszych wyborów i nie jest to tym razem chwyt służący zdyscyplinowaniu niesfornych... 8
            • Dossier 26 mar 2006 ARTUR ZAWISZA poseł PiS ""Business Week" zapytał nas oboje, dając nam test dla maturzystów zdających na ekonomię. Ja miałem 83 proc. trafnych odpowiedzi, a Hanna Gronkiewicz-Waltz - 58 proc." Polsat JANUSZ PALIKOT... 9
            • Playback 26 mar 2006 Prezes zarządu UniCreditu Alessandro Profumo i premier Kazimierz Marcinkiewicz Zdjęcia: M. Stelmach 14
            • Poczta 26 mar 2006 Waszyngton broni WSI Autorzy artykułu "Waszyngton broni WSI" (nr 10) sugerują, iż pierwszy sekretarz ambasady USA David Morris oraz niżej podpisany zastępca ambasadora "odwiedzali polskich polityków i urzędników,... 14
            • Ryba po polsku - Płacz dziewic z odzysku 26 mar 2006 Ziejący ogniem dwugłowy smok Kaczyński przebiega kraj, uganiając się za jęczącymi dziewicami z PO 15
            • Z życia koalicji 26 mar 2006 Wiosny ani widu, ani słychu, topole nie pylą, a alergików przybywa. Coraz więcej ludzi cierpi na duszności, wypryski skórne, gdy widzi w telewizji Przemysława Gosiewskiego. A pełno go tam od rana do wieczora. Stowarzyszenie... 16
            • Z życia opozycji 26 mar 2006 Mamy wiadomość dla Andrzeja Leppera. Ryszard - to jest, przepraszamy, Richard Henry Francis Czarnecki - marzy o tym, żeby zostać następcą najsłynniejszego polskiego Mulata. To nie znaczy, że chce być jeszcze słynniejszym Mulatem. Nie, on... 17
            • Nałęcz - Nowy bat 26 mar 2006 PiS ma duże szanse się przekonać, że kto pod kim dołki wyborcze kopie, ten sam w nie wpada 18
            • Fotoplastykon 26 mar 2006 © H. Sawka www.przyssawka.pl 19
            • Jan Paweł II superstar 26 mar 2006 U milionów młodych ludzi Jan Paweł II przemienił widzenie świata: człowiek z pastorałem zastąpił Che Guevarę z karabinem 20
            • Fronty Kaczyńskich 26 mar 2006 Ciągle nie pojawił się pakiet reform realizujących program PiS 30
            • Rachunek dla Rzeczypospolitej 26 mar 2006 Polska słabego rządu i skłóconego Sejmu może odpowiadać tylko prezydentowi Rosji 36
            • Giełda 26 mar 2006 Hossa Świat Prawa zwierząt zastrzeżone? Zwierzęta występujące w reklamach powinny na tym zarabiać - uważa kanadyjski filmowiec Gregory Colber. Dlatego założył Fundację Zwierzęcych Praw Autorskich, która od przyszłego roku ma... 40
            • Bankomania czy bankomatnia? 26 mar 2006 PiS chce otworzyć bankowe sejfy, w których schronił się układ tworzący III RP 42
            • Na haju 26 mar 2006 Kto gra w banki? 50
            • Kryzys na słaby bank 26 mar 2006 Niezależny bank centralny potrzebny jest jak kaftan bezpieczeństwa w domu wariatów 52
            • Gazowy blitzkrieg? 26 mar 2006 Moskwa rozpoczyna energetyczny zabór Europy 54
            • Chevroletyzacja Daewoo 26 mar 2006 Amerykanie podbijają Europę samochodami z upadłej koreańskiej firmy 60
            • Załatwione odmownie - Antycywilizacja 26 mar 2006 Świat islamu wydaje się odporny na adaptację do środowiska, w którym istnieje 62
            • Na czarną godzinę 26 mar 2006 Kurs ekonomii NBP i "Wprost": jak zrobić remanent w domu 64
            • Supersam 26 mar 2006 CeBit 2006 Pożegnanie z kineskopem Michał Zaczyński z Hanoweru Tegoroczne targi elektroniczne CeBIT w Hanowerze zostały zdominowane przez ekrany telewizyjne. Firma Sharp, która wynalazła LCD, pierwsza przedstawiła szeroką ofertę ekranów... 66
            • Pełzająca agresja 26 mar 2006 Norbert Z. ze Starachowic zabił dwunastolatka, bo ten "za nim łaził", a Mariusz K. zamordował matkę, bo "za głośno jadła" 68
            • Złote jabłko Jobsa 26 mar 2006 Steve Jobs stał się przywódcą światowej rewolucji technokulturalnej 72
            • Moskiewski szyk 26 mar 2006 Młodzi i bogaci Rosjanie znudzili się zwykłym przepychem: pozostawiają go prostakom i nowobogackim 74
            • Thriller Jaruzelskiego - jak propaganda chaosu i konfrontacje rozbiły „Solidarność” przed stanem wojennym 26 mar 2006 Komuniści rozbroili „Solidarność” przed wprowadzeniem stanu wojennego - za pomocą „odcinkowych konfrontacji” i „propagandy chaosu” 78
            • Know-how 26 mar 2006 Zatruty umysł Marihuana znacznie upośledza sprawność umysłową, zwłaszcza u osób palących ją przez wiele lat - wykazały badania przeprowadzone w Grecji. Ten narkotyk jest uważany za mało szkodliwy, a część naukowców... 81
            • Iloraz pomysłów 26 mar 2006 Kreatywność jest niemal stuprocentową gwarancją sukcesu 82
            • Chlorek śmierci 26 mar 2006 Wystarczy nawet nieznacznie podnieść dopuszczalną dawkę leku, by zabić chorego 86
            • Krew na śniegu 26 mar 2006 Podczas snu zimowego niektóre owady przeżywają temperaturę minus 70 stopni Celsjusza 88
            • Duchy faraonów 26 mar 2006 Imperium starożytnego Egiptu zapoczątkowała wioska w dolinie Nilu na południe od dzisiejszego Asjut 90
            • Bez granic 26 mar 2006 Jadalne wykałaczki Obrady chińskiego parlamentu to prawdziwa burza mózgów. W ciągu dziesięciu dni 3000 delegatów zastanawiało się, co zrobić, aby Chiny i świat stały się lepsze. Wnioski z tej dyskusji mogą być... 92
            • Czysty remis 26 mar 2006 Umowy energetyczne podpisane na początku stycznia w Moskwie były dla losu Ukrainy ważniejsze niż wybory parlamentarne 94
            • Wybory trzeciej drogi 26 mar 2006 Izrael jeszcze nigdy nie był tak zagrożony jak dzisiaj 98
            • Atak najlepszą obroną 26 mar 2006 "Trzeba się pojawić najpierwszym i z największą siłą" - te słowa gen. Forresta najlepiej ilustrują nową doktrynę obronną USA 100
            • Taśmy Saddama 26 mar 2006 Nowe dowody wskazują, że w Iraku była broń masowego rażenia 102
            • Mięczaki po parysku 26 mar 2006 Francuska młodzież chce się zaszczepić przeciwko wolnemu rynkowi 104
            • Menu 26 mar 2006 WYDARZENIE TYGODNIA Cały ten Wrocław Za sprawą 27. Przeglądu Piosenki Aktorskiej jedno z najpiękniejszych miast Polski przez dziesięć dni żyło sztuką w rozmaitych jej wydaniach. Były propozycje dla koneserów (koncert poświęcony... 106
            • Recenzje 26 mar 2006 108
            • Gotycka love story 26 mar 2006 ***** Świat żywych to sztywna ohyda; świat umarlaków to kraina, gdzie muzyka gra i gorzała się leje. Do tego drugiego, wesołego świata wprowadza nieboszczka Emily (Helena Bonham Carter) zahukanego młodzieńca, jak raz przypominającego... 108
            • Być jak Martin Borman 26 mar 2006 **** Choć akcja tej powieści toczy się pół wieku temu w USA, pasuje do polskiej rzeczywistości roku 2006. John Edgar Hoover, młody prawnik, w 1924 r. zostaje dyrektorem Biura Śledczego, później znanego jako FBI. Już następnego dnia po... 108
            • Szalona Europa 26 mar 2006 ****1/2* W zalewie "thrillerów historycznych", jakich staliśmy się ofiarami po sukcesie "Kodu Leonarda da Vinci", w gruncie rzeczy będących idiotycznym bełkotem, cykl powieści włoskich autorów jest wyjątkowy. Dla... 108
            • Ojciec dyrektor i pedały 26 mar 2006 **** Darkroom to ciemnia, ale nie do wywoływania zdjęć, tylko do uprawiania miłości w klubach. A jak twierdzi jeden z bohaterów sztuki Przemysława Wojcieszka, "życie jest jak darkroom, nigdy nie wiesz, kto i w jaki sposób cię... 108
            • Terroryści z Glasgow 26 mar 2006 ****1/2* Nie Franz Ferdinand czy Snow Patrol są rockową wizytówką Szkocji, lecz grupa Mogwai. Jej piąty album, "Mr. Beast", przypomina, że mamy do czynienia z fenomenem na miarę My Bloody Valentine i ich epokowego albumu... 108
            • Mistrzowie wtórności 26 mar 2006 Polscy plastycy są gorsi niż nasi sportowcy: zaliczają się wyłącznie do drugiej i trzeciej ligi 110
            • Wyprzedaż nieudaczników 26 mar 2006 Szurnięci geniusze mają życiorysy, które najlepiej idą w filmie i literaturze 114
            • Bard ciemności 26 mar 2006 Zamiast skończyć na cmentarzu dla ćpunów, Nick Cave stał się pieśniarzem równym Cohenowi i Waitsowi 116
            • Pazurem - Metkownica 26 mar 2006 Do roboty "metkowych" trzeba się przyzwyczaić jak do wierzb na Mazowszu. Są równie nieusuwalni 120
            • Ueorgan Ludu 26 mar 2006 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 12 (178) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 20 marca 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza IV RP na pierwszej linii frontu walk frakcyjnych W przyspieszonych wyborach prawdziwi patrioci wybierają SLD... 121
            • Skibą w mur - W pewnym wieku 26 mar 2006 Ludzie nie dzielą się na grubych i chudych, brunetów i rudych, tylko na tych, co są przed i po czterdziestce 122