Jedenaste: zwalczaj Żyda

Jedenaste: zwalczaj Żyda

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Endecy po śmierci Piłsudskiego zamarzyli o powrocie do władzy. Politycznym taranem stała się agresja przeciw Żydom
Niechęć do Żydów w Polsce - podobnie jak w innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej - miała początkowo charakter ekonomiczny. Chłopi widzieli w Żydach przyczynę swej biedy. Żydowscy rzemieślnicy i pośrednicy, którzy zdominowali wiejski handel, stali się symbolem wyzysku. Sami też klepali biedę i targowali się o każdy grosz, postrzegano ich więc jak pijawki, bezlitośnie wysysające ostatnie krople chłopskiej krwi. Niechęć wzmacniała kulturalna odrębność Żydów. Choć mieszkali na ziemiach Rzeczypospolitej od wieków, nie asymilowali się: inaczej się ubierali, mówili w innym języku, modlili się do obcego Boga. Wraz z rozwojem miast podobne postawy upowszechniły się wśród tamtejszej biedoty. Tlił się ów ludowy antysemityzm z pokolenia na pokolenie, ale długo nie wybuchał żywym ogniem, bo nie znajdował wsparcia elit. Co więcej, w XIX wieku występowały one przeciw zachowaniom antysemickim, głosząc potrzebę integracji Polaków i Żydów.

Swój do swego po swoje
Z takimi wzorcami zachowań brutalnie zerwała w początkach XX wieku największa siła polityczna - Narodowa Demokracja. Zbudziła demony ideologicznego antysemityzmu z politycznego wyrachowania, by się uporać z kłopotami, jakie napotkała, porzucając hasła niepodległościowe na rzecz ugody z Rosją. W wydanej w 1908 r. pracy "Niemcy, Rosja i kwestia polska" Roman Dmowski przekonywał, że choć na co dzień Polacy narażeni są na prześladowania rosyjskie, to prawdziwe niebezpieczeństwo grozi im ze strony niemieckiej. Berlin dąży bowiem do hegemonii w Europie i ma szansę ją zdobyć, a wtedy bezlitośnie zetrą Polaków żarna germanizacji. Przeciwstawić się temu może tylko Rosja, z którą Polacy powinni się sprzymierzyć. Takie poglądy dla wielu Polaków brzmiały jak zdrada. Głośno mówili tak zwolennicy orężnego starcia z caratem skupieni wokół Józefa Piłsudskiego. Obóz narodowy drżał w posadach i potrzebował nowego spoiwa. Znalazł je w antysemityzmie. Pretekstu dostarczyły
w 1912 r. wyniki wyborów do Dumy, czyli rosyjskiego parlamentu. Dzięki głosom ludności żydowskiej posłem z Warszawy nie został jak zwykle endek, lecz socjalista Władysław Jagiełło. W odpowiedzi Dmowski wypowiedział Żydom wojnę. Miała ona polegać na bojkocie ekonomicznym z hasłem: "Swój do swego po swoje".
Uderzono w strunę od dawna pobrzmiewającą, ale teraz napiętą w wyniku polityki osiedleńczej rządu rosyjskiego. Pozbywał on się z głębi Rosji setek tysięcy Żydów, kierując ich do Królestwa Polskiego. Ci tak zwani litwacy byli tu elementem obcym, wywołującym napięcia i konflikty. Nie lubiano ich, bo byli aroganccy i przemądrzali. To właśnie z nimi przeniknęło do języka polskiego słowo "chucpa", oznaczające bezczelność i tupet. Na dodatek litwacy identyfikowali się z Rosją, co godziło w polskie aspiracje narodowe. Endecja tumaniła antysemickim opium proste umysły, impregnując je na krytykę własnej, prorosyjskiej polityki.
Antysemityzm okazał się skutecznym narzędziem politycznym. Pozwolił endecji zaprowadzić porządek we własnych szeregach i zapewnił jej działaniom rozmach, którego wcześniej brakowało.

Żydowskie marionetki
Walka z Żydami stała się też głównym hasłem endecji w odrodzonej Polsce. To międzynarodowy, żydowski spisek obwinił Dmowski o storpedowanie polskich interesów na paryskiej konferencji kończącej I wojnę światową. Za żydowską marionetkę uznano też Piłsudskiego, który jako naczelnik państwa blokował endecji drogę do władzy. Kiedy czyta się te bzdury, trudno się oprzeć wrażeniu, że antysemicki narkotyk odurzał nie tylko prostych czytelników, ale i samych autorów. Oto jak o głównym budowniczym odrodzonego państwa pisał jeden z liderów endecji, poseł, ks. Kazimierz Lutosławski: "Piłsudski nie od dziś jest narzędziem międzynarodowego żydostwa dla walki z Narodem Polskim, aby go do niepodległości nie dopuścić". Dalej następowały wywody, jaką to żydowską intrygą w służbie Niemców była próba wywołania antyrosyjskiego powstania w 1914 r. i walka w szeregach Legionów Polskich.
W antysemickiej zaciekłości endecy nie poprzestawali na atakach słownych. Skonstruowali teorię odmawiającą Żydom prawa do decydowania o losach państwa. Miała nim kierować "polska większość", w której głos rozstrzygający należał do endecji. To posłużyło za argument kwestionujący wybór Gabriela Narutowicza na prezydenta RP, bo głosowali za nim także posłowie żydowscy. Pisała 13 grudnia 1922 r. "Rzeczpospolita": "Naród, w którego żyłach płynie krew, nie gnojówka, musi się wzburzyć, gdy mu się bezczelnie i szyderczo pokazuje, że o najważniejszych i najdroższych dlań urządzeniach odzyskanego w męce i ofierze państwa niepodległego rozstrzygają wrogo wobec polskości występujące narodowości obce". Pikanterii tym słowom dodawał fakt, że wyszły one spod pióra endeka Stanisława Strońskiego, który sam był żydowskiego pochodzenia. Zaczadzony taką argumentacją fanatyk zamordował 16 grudnia 1922 r. prezydenta Narutowicza.

Antysemickie tsunami
Do realizowania antyżydowskiego programu prawica przystąpiła po utworzeniu w maju 1923 r. rządu Chjeno-Piasta. Podjęto działania zmierzające do ograniczenia liczby przyjmowanych na studia Żydów i skrępowania żydowskiej aktywności gospodarczej. Większości zamierzeń nie zrealizowano, bo już w grudniu 1923 r. rząd, przygnieciony falą społecznych protestów, podał się do dymisji.
Druga próba sięgnięcia przez narodowców po władzę, w maju 1926 r., była jeszcze mniej udana. Niezadowolenie wykorzystał Piłsudski, który wyprowadził wojsko na ulicę i objął rządy. Marszałek świetnie rozumiał, że forsowany przez endecję narodowy charakter państwa w wielonarodowej Rzeczypospolitej, której co trzeci obywatel nie był Polakiem, do niczego dobrego by nie doprowadził. Nie było więc mowy, by kontynuował ten program, zwłaszcza że w obozie piłsudczykowskim było wielu Polaków żydowskiego pochodzenia. Premier Kazimierz Bartel zadeklarował walkę z antysemityzmem gospodarczym i zniesienie szykan wobec ludności żydowskiej, pochodzących jeszcze z czasów zaborów.
Ten rozsądny kurs rozgrzał na nowo antysemicką kampanię endecji. Powtórzyła się sytuacja z 1912 r. - endecy usiłowali nabrać wiatru w żagle, kierując agresję przeciw Żydom. Takie działanie ułatwił kryzys gospodarczy, który ogarnął świat i Polskę jesienią 1929 r. i trwał aż do 1935 r. Załamanie produkcji zrodziło gigantyczne bezrobocie i biedę, którą zdesperowanym ludziom przedstawiano jako efekt nieuczciwej żydowskiej konkurencji. Skutki kryzysu i agitacja endecji podnosiły ciśnienie w antysemickim kotle, ale do wybuchu nie dochodziło, bo nawet zapalczywi agitatorzy wiedzieli, że Piłsudski nie będzie tolerował nieporządków. Zrodzone przez kryzys gospodarczy antysemickie tsunami ruszyło dopiero po śmierci marszałka (12 maja 1935 r.), gdy sytuacja ekonomiczna zaczęła się już poprawiać. Ośmieleni odejściem swego pogromcy endecy zamarzyli o powrocie do władzy. Taranem, który miał im to ułatwić raz jeszcze, stała się agresja przeciw Żydom.
Miejscem najbardziej burzliwych wystąpień były uczelnie. Od jesieni 1935 r. prawicowe organizacje studenckie domagały się wprowadzenia getta ławkowego, czyli oddzielnych miejsc dla Żydów. Opornych zmuszano siłą do zajmowania wyznaczonych ławek. W ruch poszły pięści i kastety. "Napady gromadne na jednego przeciwnika - pisał o tych czasach prof. Ludwik Krzywicki - zadawanie ciosów z tyłu, wszystko to weszło w taktykę codzienną jako rzecz zwykła, doskonała i nikogo nie rażąca". Krzywicki zasłynął z tego, że gdy endeccy bojówkarze nie pozwolili studentce Żydówce usiąść po "aryjskiej" części sali i ta wolała stać, niż ulec dyktatowi, oddał jej swój fotel, prowadząc zajęcia na stojąco.

Od Przytyka do Brześcia
Z uczelni nastroje antysemickie przeniosły się do stowarzyszeń zawodowych. Pod wpływem endeckiej agitacji część z nich wykluczała Żydów ze swojego składu, stosując tzw. paragrafy aryjskie. Dochodziło też do antyżydowskich tumultów na prowincji. Najgłośniejszy odbył się 9 marca 1936 r. w miasteczku Przytyk nieopodal Radomia.
Zjechało tam na jarmark około 2 tys. chłopów. Jeden z miejscowych endeków usiłował zniechęcić do kupowania chleba na żydowskim straganie. Interweniowała policja, ale przepędził ją tłum, który rozochocony sukcesem rzucił się do rabowania żydowskich straganów. W ich obronie padły strzały, które zraniły trzech Polaków. Rozwścieczeni chłopi, uzbrojeni w co popadło, zaczęli demolować domy należące do Żydów. Z jednego z okien padł strzał, kładąc trupem chłopa. Zaostrzyło to temperaturę starć, w których dwoje Żydów zabito, a dwudziestu ciężko zraniono. Porządek przywróciły dopiero oddziały policji z Radomia. Do starć doszło też w Grodnie (w czerwcu 1935 r.), Mińsku Mazowieckim (w czerwcu 1936 r.) i Brześciu nad Bugiem (w maju 1937 r.), gdzie zamordowanie Polaka przez Żyda wywołało odwetowy pogrom całej miejscowej społeczności żydowskiej.
Najgłośniejszym echem odbił się "marsz na Myślenice", zorganizowany 23 czerwca 1936 r. przez Adama Doboszyńskiego, byłego prezesa Zarządu Powiatowego Stronnictwa Narodowego w Krakowie. Kierowana przez niego stuosobowa bojówka zajęła miasto, zdemolowała posterunek policji i żydowskie sklepy oraz podpaliła synagogę. Skryła się potem w lasach, gdzie stoczyła parę potyczek z policją. Wyzywający gwałt stał się przedmiotem publicznego wystąpienia premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego, który zapowiedział rozprawę z endeckim terrorem. Jeszcze tego samego dnia dwóch małopolskich narodowców znalazło się w Berezie Kartuskiej. Na ogół jednak władze reagowały pobłażliwiej. Usiłowały uśmierzyć antysemickie nastroje, realizując część antyżydowskich żądań, w tym getto ławkowe.
Antysemickie wybryki wyciszyło dopiero zagrożenie, które zawisło nad Polską ze strony III Rzeszy. Nawet największym żydożercom trudno było dalej kopiować Hitlera, gdy zwrócił się on przeciw ich niepodległości.


Fot: B. Szyperski
Więcej możesz przeczytać w 23/2006 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1
  • bez-nazwy   IP
    Autor: Tomasz Nałęcz - Żyd.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2006 (1226)

    • Na stronie - Głową! Z głową! 11 cze 2006 Bez zmierzenia się z przeszłością trudniej mierzyć się z przyszłością 3
    • Skaner 11 cze 2006 SKANER POLSKA PARADA RÓWNOŚCI Nie lękajcie się? Pod hasłem "Nie lękajcie się", symbolem pontyfikatu Jana Pawła II, zamierzają demonstrować niektórzy geje podczas Parady Równości. Szymon Niemiec, który firmuje to... 6
    • Sawka czatuje 11 cze 2006 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 8
    • Playback 11 cze 2006 Premier Kazimież Marcinkiewicz i Ludwik Dorn, minister spraw wewnętrznych i administracji © A. CHEŁSTOWSKI/FORUM 14
    • Poczta 11 cze 2006 OŚWIADCZENIE Wzwiązku z publikacjami w mediach dotyczącymi współpracy środowiska dziennikarskiego z tajnymi służbami PRL, w których to publikacjach pojawiło się moje nazwisko, pragnę poinformować, że podjąłem kroki prawne w tej... 14
    • Ryba po polsku - Groteska i obłęd 11 cze 2006 Jeszcze trochę pedagogiki użytkowej, w którą włączył się Kościół, i Polacy zatracą instynkt sprawiedliwości 15
    • Z życia koalicji 11 cze 2006 Urocze. Ze trzy lata dziennikarze szukali kwitów na Andrzeja Urbańskiego, a tu na dzień przed kongresem PiS orły z "Rzeczpospolitej" opisały, jak to znany z ascezy Urbański robił interesy z oskarżanym o korupcję SLD-owskim... 16
    • Z życia opozycji 11 cze 2006 Na promocji książki o braciach Kaczyńskich opozycja nie była reprezentowana zbyt licznie, ale jednak była. Największą furorę zrobił eurodeputowany PO Marek Torzewski - ten, który kiedyś zastanawiał się, czy startować z platformy, czy... 17
    • Nałęcz - Na spalonym 11 cze 2006 Lewica musi przepędzić ze swych szeregów złe duchy w rodzaju Kwiatkowskiego i Czarzastego 18
    • Fotoplastykon 11 cze 2006 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 19
    • Dobrze, ale z zacięciami 11 cze 2006 Rozmowa z Lechem Kaczyńskim, prezydentem Polski 20
    • Kapłani zniewolenia 11 cze 2006 Hierarchów Kościoła na razie przerasta problem lustracji 26
    • Barbarzyńcy w archiwum 11 cze 2006 Nie ma dzikiej lustracji, lecz jest dzika wolność dla przeciwników jawności życia publicznego 30
    • Telewizja moralnego niepokoju 11 cze 2006 Prezes Wildstein czyści z siłą wodospadu 32
    • Lewolucjonista 11 cze 2006 Sławomir Sierakowski ma pomysł dobry na manifę, ale nie na walkę o władzę 36
    • Giełda 11 cze 2006 Hossa Świat Wolność dla SMS-ów Komisja Europejska odrzuciła pomysł francuskiego prawicowego eurodeputowanego Alaina Lamassoure'a, by opodatkować SMS-y i e-maile wysyłane przez obywateli UE. Kwota 1,5 eurocenta od każdego wysłanego SMS-a... 40
    • Bliźniaczka Gilowskiej 11 cze 2006 Ministerstwo Finansów połyka podatników 42
    • Pomost do bankructwa 11 cze 2006 Związki zawodowe chcą o 770 tysięcy zwiększyć liczbę najmłodszych na świecie polskich emerytów 48
    • Kill Bill 11 cze 2006 Bill Gates wrócił z wcześniejszej emerytury, by powstrzymać upadek Microsoftu 52
    • VolksAudi 11 cze 2006 Audi szybko goni BMW i Mercedesa 56
    • 2 x 2 = 4 - Państwo pozorne 11 cze 2006 Siła nowoczesnego państwa bierze się z aktywnego uczestnictwa wolnych obywateli w rządzeniu 60
    • Supersam 11 cze 2006 62
    • Odkrycie Madonny 11 cze 2006 28-letni belgijski projektant Olivier Theyskins, tworzący dla obchodzącej w tym roku 75-lecie istnienia marki Rochas, otrzyma tegorocznego prestiżowego Oscara Mody amerykańskiej akademii CFDA dla najlepszego kreatora na świecie. 450-osobowe... 62
    • Rolki na wertepy 11 cze 2006 Piasek, trawnik, wertepy - nawierzchnia, którą przeklinają właściciele rolek, przestaje być uciążliwa. W landrollerach - rolkach nowej generacji - można jeździć po każdym podłożu. Od zwykłych rolek różni je rozmiar i kąt... 62
    • Czas awangardy 11 cze 2006 Zegarek to dla Polaków istotny element wizerunku - wynika z badań TNS OBOP dla firmy Timex. Wykazały one też, że co ósmy Polak ma kilka zegarków. W ich doborze stajemy się coraz odważniejsi i chętnie wybieramy czasomierze o nietypowych... 62
    • SPA dla włosów 11 cze 2006 Barbra Streisand, Harrison Ford, Meg Ryan i królowa Jordanii Rania to tylko niektóre słynne klientki Jeana Franćoisa Lazartigue'a - eksperta i założyciela pierwszego prawdziwego spa dla włosów. Od wiosny preparaty i kosmetyki Lazartigue'a... 62
    • Janas - drugi Górski 11 cze 2006 Czy Polska wróci z medalem z niemieckiego mundialu? 64
    • Zabawy z bronią 11 cze 2006 W Wielkiej Brytanii, Australii czy Japonii liczba osób zastrzelonych w ciągu roku nie przekracza 70, w USA przekracza 30 tysięcy 74
    • Jedenaste: zwalczaj Żyda 11 cze 2006 Endecy po śmierci Piłsudskiego zamarzyli o powrocie do władzy. Politycznym taranem stała się agresja przeciw Żydom 78
    • Pełzający antysemityzm 11 cze 2006 We Francji, Niemczech czy Holandii antysemityzm jest większym problemem niż w Polsce 82
    • Afrodyzjak wierności 11 cze 2006 Najwięcej przyjemności z seksu czerpią ludzie z wysokim poziomem inteligencji seksualnej, czyli nie zmieniający partnera 84
    • Drugi atak wietnamki 11 cze 2006 Ludzi zabijają dwie nowe odmiany ptasiej grypy 88
    • Ocean obcych 11 cze 2006 Życie rozwija się nawet na dnie rowów oceanicznych, w których utonąłby Mount Everest 92
    • Bez granic 11 cze 2006 Hadisa jak My Lai Amerykanie mają w Iraku coraz większe kłopoty. Tygodnik "Time" opublikował zdjęcia z filmu irackiego studenta dziennikarstwa, który sfilmował interwencję marines w miejscowości Hadis nad Eufratem. Film... 96
    • Naród Europejczyków? 11 cze 2006 Europy nie łączy wspólne doświadczenie i wspólne rozumienie przeszłości 98
    • Wywiad prasowy 11 cze 2006 Afera z inwigilacją mediów w RFN skompromitowała tajne służby i samych dziennikarzy 102
    • Czeski film 11 cze 2006 Co trzeci Czech nie ma nic przeciwko temu, by rządzili komuniści 106
    • Komuniści bez paliwa 11 cze 2006 Rozmowa z Andriusem Kubiliusem, byłym premierem Litwy, liderem opozycji i kandydatem na premiera 108
    • Menu 11 cze 2006 KRÓTKO PO WOLSKU Hetero-Putin i inni Co kraj, to obyczaj. W Moskwie dość brutalnie rozgoniono demonstracje gejów, mimo że na Zachodzie sierp i młot jak najbardziej do tęczowej flagi pasują. Ciekawe, czy ktoś będzie za to szykanować... 110
    • Recenzje 11 cze 2006 POLEMIKA "Wprost" bez płaszczyka Roman Pawłowski to naczelny promotor Jana Klaty i ochotniczy rzecznik prasowy. Przy każdej kolejnej premierze wygłasza peany na cześć reżysera, a i przy tekstach na inny temat o artyście nie... 112
    • Jarrett, fortepian i woda 11 cze 2006 Solowe improwizacje pianisty Keitha Jarretta od lat dzielą krytyków, którzy twierdzą, że to, co gra, to muzyczny blamaż. Kłopot w tym, że muzyczną improwizację ciężko jest wtłoczyć w jakieś stylistyczne ramy. Tym bardziej że... 112
    • Wyznanie odrzuconych 11 cze 2006 Kiedy wszystko wskazywało na to, że premierem Polski zostanie Jan Rokita, Michał Karnowski i Piotr Zaremba zaryzykowali przeprowadzenie z nim wywiadu rzeki. Gdy prezydentem został Lech Kaczyński, a jego brat kieruje największą partią,... 112
    • Historia euforii 11 cze 2006 To było pierwsze niezależne od władz pismo w PRL. Pierwszy numer rozszedł się w nakładzie 500 tysięcy egzemplarzy w ciągu paru godzin. Pod kioskami ustawiały się kolejki, a co bardziej zaradni usiłowali przekupić kioskarzy, by spod... 112
    • Paryż na bis 11 cze 2006 Wolter, Rousseau, Diderot by li stałymi gośćmi restauracji Procope przy Anc ienne Comédie 13. Żeby tu trafić, trzeba zejść z utartych szlaków 114
    • Górna półka - Telekratyczna oligarchia 11 cze 2006 Polska demokracja ma już prawie 17 lat i lada moment osiągnie pełnoletność. Na tle demokracji amerykańskiej, brytyjskiej czy francuskiej pozostaje małolatem mającym pstro w głowie, a równocześnie szukającym własnej tożsamości.... 118
    • Pazurem - Zamknąć Biskupin! 11 cze 2006 Jogurty reklamujcie w telewizji bez przebitek z Opola 120
    • Ueorgan Ludu 11 cze 2006 Nr 23 (189) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 5 czerwca 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza SZAMAN Z POLSKI PZPN nie zaniedbuje niczego, byzagwarantować nam sukces w piłkarskich mistrzostwach świata. Wzorem niektórych krajów na mundialowych... 121
    • Skibą w mur - Kadra narodowa 11 cze 2006 W LPR niezwykle ciężko o kogoś, kto nie był kibolem czy skinem, "który dziwnym gestem zamawia piwo" 122