Lewy sierpowy

Lewy sierpowy

Dodano:   /  Zmieniono: 
W porównaniu z targami o Orlen czy ze staraniami o "skrojenie" Agory niezdarne kuszenie Beger to po prostu dziecinada
Polacy odliczają dni i godziny do końca rządów PiS - ogłosił Donald Tusk. Wśród tych Polaków są jednak ludzie, u których owe "odliczanie dni i godzin" wywołuje większe napięcie niż u innych. To obóz Sojuszu Lewicy Demokratycznej, dla którego każdy kolejny miesiąc działania obecnego gabinetu oznacza kurczenie się jego wpływów w świecie biznesu, służb specjalnych i mediów.
Ostatni kryzys to dla sojuszu jutrzenka nadziei na powrót do politycznej gry i wyjście z izolacji. Jest więc o co grać i SLD ma już w tej grze doświadczenia z początku lat 90.

SLD wraca tylnymi drzwiami
Na marginesie politycznego kryzysu wokół "taśm Renaty Beger" prawie nikt nie zwraca uwagi na rosnące przyzwolenie wśród opozycji dla politycznej amnestii wobec odsuniętego rok temu od władzy SLD. Wszystkie proponowane przez opozycję scenariusze politycznej zmiany skupiają się na sposobach odsunięcia Prawa i Sprawiedliwości od władzy. Jednocześnie niemal wszystkie przyjmują - tym razem już milcząco - powrót postkomunistów do stołu rokowań.
Sojusz może być niezbędny Platformie Obywatelskiej do przeprowadzenia konstytucyjnego wotum nieufności. Wejście SLD do gry może też zapewnić projekt "ponadpartyjnego rządu fachowców z wyłączeniem PiS", jaki stworzył polityk PSL Marek Sawicki.
Również przyspieszone wybory zapowiadają się dla postkomunistów obiecująco, albowiem nie ma zbyt wielkich szans na przegłosowanie ordynacji, wedle której "zwycięzca bierze wszystko". Platforma Obywatelska ma umiarkowane szanse na zdobycie ponad 50 proc. foteli sejmowych i samodzielne rządzenie, a liderzy SLD mogą zakładać, że obecny stopień wrogości między PiS a PO uniemożliwi powrót do idei wielkiej koalicji prawicowej. Co w tej sytuacji pozostaje PO? Najbardziej prawdopodobna jest wizja powyborczej koalicji pod hasłem "skończmy z wszechwładzą Kaczyńskich", czyli układ PO z SLD i być może z PSL. Samoobrona będzie dla PO zapewne mniej atrakcyjnym partnerem, gdyż właśnie pokazuje, że nie umie trwać spokojnie w żadnej koalicji. Wszystko to wzmacnia szanse SLD na partnerstwo z partią Donalda Tuska.
Senator PO Jarosław Gowin zarzeka się, że platforma nie stworzy koalicji z SLD. Czyżby? Jana Maria Rokita tego nie wyklucza. "Będziemy zabiegać o współpracę ze wszystkimi" - zapowiada w wywiadzie dla "Newsweeka". Ze wszystkimi, czyli także z SLD. Tak czy inaczej - sojusz ma spore szanse, by powrócić na salony władzy.

KRYZYS I PRZYSPIESZENIE


Gdzie dwóch się kłóci
17 lat temu byli członkowie PZPR przetrwali klęskę z 1989 r. i ówczesną wygraną obozu "Solidarności". Wystarczyło poczekać kilka lat, przeczekać konflikt w obozie solidarnościowym, doczekać się utworzenia antylustracyjnej "koalicji strachu" w noc czerwcową 1992 r. i już rok później można było triumfalnie powrócić do władzy. "wczesne patenty postkomunistów na przetrwanie zaskakująco dobrze sprawdzają się w obecnej sytuacji.
Na początku lat 90. kluczowe dla sukcesu lewicy było przekonanie ówczesnego środowiska Unii Demokratycznej, że komuniści nigdy się już nie podniosą, a nieporównanie groźniejsza dla młodej demokracji jest prawica na czele z braćmi Kaczyńskimi. Zbiorową świadomość polskiej liberalnej inteligencji przesłoniły wizje "krwawej dekomunizacji" czy "zoologicznego antykomunizmu". Wszelkie wskazywanie na odbudowę siły postkomunistów dezawuowano jako "kopanie leżącego". I co znamienne, natychmiast zaczęto stawiać tezę, że prawica jest w rzeczywistości bardziej komunistyczna niż postkomuniści. Pomysłom politycznym Porozumienia Centrum czy Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego do znudzenia przypisywano bolszewickie cechy. Dziś ta maniera powraca w porównywaniu liderów PiS do Gomułki czy Moczara.
Kolejna tendencja z początku lat 90. to łatwość do dramatycznego wieszczenia moralnej kompromitacji prawicy. W 1991 r. w identyczny sposób spisywano na straty całą legendę solidarnościową. Na przykład krytykując brak wrażliwości społecznej III RP, Zbigniew Bujak "przepraszał za "Solidarność?" i wystawiał na sprzedaż swoją honorową legitymację podziemnych grup oporu. Szpetne, ale stosunkowo banalne kiksy lub potknięcia rządu Olszewskiego natychmiast wyjaskrawiano jako polityczne trzęsienia ziemi. Byle spór z prezydentem Wałęsą miał dowodzić degrengolady prawicy, a próba lustracji w noc czerwcową miała oznaczać utratę wyższości moralnej legitymacji opozycji nad ekipami PRL.
Posłowie poprzednika PO - Kongresu Liberalno-Demokratycznego - wpadali w identyczny ton świętego oburzenia nad rzekomym "wrzuceniem granatu do gnojówki". "To już komuniści zachowywali się sto razy bardziej z klasą" - te słowa były wówczas bon motem wielu publicystów fetujących sparaliżowanie lustracji. Jeszcze inni Katoni załamywali ręce, przypominając, że solidarnościowcy szli po władzę, obiecując podniesienie standardów etycznych - więc na tle ich upadku postkomuniści jawią się jako politycy uczciwsi, bo "od nich nikt nie wymaga bycia wzorem". Wszystko to działo się w czasie, gdy powstawały potęgi biznesowe i medialne postkomunistów. O tym jednak nie pisano - reporterzy sejmowi woleli ścigać Jana Parysa czy Piotra Naimskiego.
W tej komfortowej sytuacji SLD czekał na swój czas. Bardziej skompromitować się już nie można, odsunąć amatorów od kierownicy państwa - tymi hasłami odbudowywali swoje wpływy wśród Polaków propagandziści postkomunistycznej lewicy. Socjaldemokraci zaprzyjaźniali się też ze środowiskiem Unii Demokratycznej przy okazji wspólnej walki o referendum antyaborcyjne czy postulaty feministek .
Rok po nocy teczek - wspólnej wiktorii UD, KPN, PSL i SLD - postkomuniści odzyskali władzę. Tworząc rząd, spłacono dług wdzięczności z nocy teczek i obdarzono premierostwem Waldemara Pawlaka. Przy okazji odsunięto na boczny tor "pożytecznych idiotów" z Unii Demokratycznej i KPN. Czy równie sprawnie zachachmęci się skalę win prawicy w porównaniu z przewinami postkomunistów i tym razem? Banalne, choć szpetne nagranie rozmów Beger z Lipińskim lekkim piórem porównuje się z aferą Rywina. "Gazeta Wyborcza" pisze o taśmach Beger jako o jednej z największych afer. A przecież w porównaniu z targami o Orlen, ze staraniami o "skrojenie" Agory czy choćby z aferą Laboratorium Frakcjonowania Osocza niezdarne kuszenie Beger to po prostu dziecinada. Jak można porównywać "mafijny" profesjonalizm posła Długosza czy łódzkiego barona Pęczaka z nieporadnym makiawelizmem Adama Lipińskiego.
W afery z epoki Millera zaangażowano gigantyczne sumy, wplątane w nie były postacie z czołówki władzy, a w tle widać było potężne układy biznesowe. Zarówno wtedy, jak i teraz na rzecz lewicy działała skłonność części mediów do mieszania proporcji przewin. W tej optyce z afery Telegrafu robiono aferę porównywalną z FOZZ. I tak samo dziś w absurdalny sposób zrównuje się "Begergate" z Watergate.
I znów święty gniew Tuska i Komorowskiego rezerwowany jest - jak w początku lat 90. - dla prawicy. O grzechach SLD szybko zapomniano, bo znów - jak przed 15 laty - obowiązuje teza, że "leżących się nie kopie". Pytanie tylko, co się stanie, gdy domniemany leżący znów nabierze sił.
Rolę Unii Wolności w błogosławionym dla postkomunistów sporze w obozie postsolidarnościowym przejęła dziś Platforma Obywatelska. Chwilowy szok wywołany aferami z epoki Millera, gdy nawet Paweł Śpiewak przestraszył się na chwilę arogancji SLD, minął. Dziś intelektualiści z PO boją się już wyłącznie strasznych bliźniaków. Ostrzeżenia przed odzyskaniem siły przez postkomunistów - choćby w razie zatrzymania likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych - lekceważą jako rzekomą zasłonę dymną dla szachrajstw PiS. Inny intelektualista z obozu PO Ireneusz Krzemiński odkurza koncepcje nieuniknionego starcia "dwóch Polsk" - tej ksenofobicznej, endeckiej oraz demokratycznej. W myśl tej dychotomii pamięć o postkomunizmie musi iść na bok. Skoro zagraża faszyzm, trzeba wskrzesić hasło: nie ma wroga na lewicy.

Maleńki, niegroźny SLD
W rozmowie z jednym z polityków PO usłyszałem, że nie ma co demonizować jakiegoś ewentualnego sojuszu wielkiej PO z osłabionym SLD. W myśl tej teorii sojusz to dziś partia słaba, wewnętrznie podzielona, bez najgroźniejszych graczy z epoki Millera. Jej były patron Aleksander Kwaśniewski woli jeździć na zagraniczne wykłady, a sam SLD z trudem przekracza pięcioprocentowy próg w wyborach i będzie raczej słabowitym koalicjantem. W imię czego więc bić na alarm?
To nie takie proste. Zacznijmy od tego, że nawet z niewielkim poparciem SLD w przyszłym Sejmie może być wpływowym koalicjantem. Sojusz w ciągu ostatniego roku zaskakująco mało się zmienił. Wojciech Olejniczak to banalny uczeń pokolenia Kwaśniewskiego, nadal jeździ na zjazdy Ordynackiej, by ściskać się z Czarzastym. Wszelkie zapowiedzi dyskusji o patologiach rządu Millera szybko zastąpiono nośnymi hasłami walki z "kaczyzmem". Marek Borowski, który próbował taką dyskusję przeprowadzić, do dziś jest za to szykanowany przez aktyw sojuszu. Ale polityczne drzewo SLD zawsze miało imponujący system korzeni. Wiesław Kaczmarek, Zbigniew Siemiątkowski, Marek Ungier natychmiast powrócą w okolice SLD, gdy tylko ten wróci do realnych gier i koalicji. Tacy ludzie jak Kalisz czy Szmajdziński nie są wcale stojącymi nad grobem starcami i nie mają ochoty na polityczną emeryturę,
Tymczasem Jan Maria Rokita pytany o możliwość koalicji z SLD wymijająco głosi, że skoro PiS weszło w sojusz z Samoobroną, to unieważnił się podział na obóz postsolidarnościowy i postpeerelowski. Niegdysiejszy wybitny śledczy z komisji Rywina próbuje wmówić swoim wyborcom, że można porównywać przaśną, ale stosunkowo płytką partię Leppera z obozem postkomunistów - formacją wciąż mającą ogromne wpływy i niezwykle sprawnych specjalistów od brutalizacji polityki. Układy walczące dziś o przetrwanie w obliczu czyszczenia WSI, stare konstelacje w bankowości czy stara gwardia Roberta Kwiatkowskiego z Woronicza podniosą głowę, gdy tylko upadnie rząd Kaczyńskich.
PiS blokowało koalicjantom z Samoobrony dostęp do resortów siłowych. Czy PO w przyszłej koalicji będzie się trzymać podobnej zasady w stosunku do SLD? Obawiam się, że w grze z SLD platforma - znacznie słabsza psychicznie - szybko może stracić głowę. W latach 90. liberałowie byli na przykład ogrywani, gdy wchodzili w sojusze z postkomunistami w mediach. Mnóstwo gwiazd telewizji szybko zacznie się orientować na lewicę, a nie na hamletyzującą PO. A gdy już SLD odzyska wpływy i okrzepnie w sojuszu z PO czy PSL, być może powróci Aleksander Kwaśniewski. W wielu stolicach zwolennicy europejskiego ładu odetchną - "porządek" znów zacznie panować w Warszawie. I nikomu już nie przyjdzie do głowy, by nagrywać kogokolwiek z SLD w pokojach hotelu sejmowego.

Czego oczy nie widzą
Jest czymś fascynującym, jak wraz z odsunięciem SLD od władzy zamilkły wszelkie dyskusje na temat zjawiska postkomunizmu. Jeśli temat wraca - jak w przypadku zamieszek na Węgrzech - to publicystyczni trefnisie z "Gazety Wyborczej" ogłaszają, że zajścia mają wyłącznie wymiar ekonomiczny. W Polsce o postkomunizmie od roku - poza wystąpieniami Jarosława Kaczyńskiego - prawie w ogóle się nie mówi. Na hasło "układ" w salonach trzeba reagować ironicznymi żartami. Prawie nikogo nie interesuje dalsze grzebanie w kulisach afery Rywina, badanie genezy "klubu Krakowskiego Przedmieścia" z czasów Kwaśniewskiego czy rozwiązywanie tajemnic FOZZ.
Tak jak postępowi marksiści zgadzali się potępiać stalinizm, ale oburzali się na kwestionowanie leninizmu, tak dziś dopuszczalne bywa krytykowanie epoki Millera, ale już nikt w obozie liberalnym nie ma ochoty, by definiować istotę postkomunizmu z lat 1989-2006. Refleksja na ten temat znikła jakoś z pola widzenia środowisk będących intelektualnym zapleczem PO. Wojna domowa w łonie prawicy przysłoniła niemal wszystko.
To prawda, że w ciągu minionego roku obie wielkie partie prawicy wymieniały ostre ciosy. PiS, tak niezwykle wyczulone na krytykę Platformy Obywatelskiej, nie zauważa często, jak bolesne potrafią być jego ataki. Nie sposób jednak nie zapytać, czy w PO toczy się realna dyskusja nad konsekwencjami ewentualnego wyciągania SLD z politycznego marginesu. Na razie od liderów platformy słyszymy tylko tajemnicze deklaracje. Raz jest to ucieczka Donalda Tuska w urzędowy optymizm: "Chcemy uzyskać tak wysoki wynik, aby nie potrzebować koalicjantów". Innym razem Jan Rokita stosuje efektowne uniki: "Składanie zobowiązań co do przyszłych sojuszy to najgłupsza rzecz, jaką można zrobić. Nie odpowiadają jednak na pytanie, czy PO ma świadomość skutków powrotu SLD z politycznego autu.
W gorącą polityczną środę przed Sejmem spotkały się z żądaniem dymisji premiera Kaczyńskiego młodzieżówki SLD i PO. Czy naprawdę po rocznej izolacji można zwolnić SLD z politycznej kwarantanny? Czy to na dłuższą metę przysłuży się PO?

Ilustracja: D. Krupa
Więcej możesz przeczytać w 40/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 40/2006 (1242)

  • Na stronie - Serial "Renata B."15 gru 2006, 15:00Bez wątpienia obejrzeliśmy kuchnię polityki: brudną, odrapaną i pełną karaluchów3
  • Wprost od czytelników15 gru 2006, 15:00  EUROPEJSKA LISTA PŁAC Zmartwiła mnie opublikowana przez "Wprost" "Europejska lista płac" (nr 39). Jestem informatykiem, mam 28 lat i wyższe wykształcenie. Pracuję od około 10 lat (od 18. roku życia) - obecnie w...3
  • Skaner15 gru 2006, 15:00SKANER POLSKA SŁUŻBY Archiwum Macierewicza Wojskowe Służby Informacyjne były "kontynuacją komunistycznego układu, który źle zasłużył się Polsce" - tak wiceminister obrony Antoni Macierewicz obwieścił zakończenie kilku-...10
  • Sawka czatuje15 gru 2006, 15:00Henryk Sawka (www.przyssawka.pl)12
  • Playback15 gru 2006, 15:0016
  • Poczta15 gru 2006, 15:00Z INSPIRACJI KIEROWNICTWA Moja odpowiedź na artykuł "Lustracja lustratora" (nr 27), zatytułowana "Manipulacja lustracyjna" (nr 38), została opatrzona komentarzem redaktora Jarosława Jakimczyka - "Z inspiracji...16
  • Ryba po polsku - Polska dla małolatów15 gru 2006, 15:00Bajkę o Smoku należy zmodernizować. Trzeba napisać, że Dratewka zażądał, by Wawelski podał się do dymisji17
  • Z życia koalicji15 gru 2006, 15:00NASZA POCZCIWINA ADAM LIPIŃSKI (PiS) postanowił zostać negocjatorem co się zowie i zechciał przekabacić Renatę Beger. W tym celu późną nocą poszedł nawet do jej pokoju hotelowego. Niestety, zamiast zachować się jak mężczyzna,...18
  • Z życia opozycji15 gru 2006, 15:00BIEDNA RENIA BEGER! I cóż ona sobie najlepszego uczyniła! Jako polityk jest skończona. Nikt nie będzie z nią gadał, chyba że będzie naga i zrewidowana. A kto by chciał obmacywać Beger, a potem jeszcze oglądać ją na golasa? Na pewno...19
  • Wprost przeciwnie - Mądrzejsi od telewizora15 gru 2006, 15:00Zamiast prywatyzować publiczną telewizję, sprywatyzujmy Krajową Radę Radiofonii i Telewizji20
  • Fotoplastykon15 gru 2006, 15:00Henryk Sawka (www.przyssawka.pl)21
  • Ostatni atak układu15 gru 2006, 15:00Kto broni starego układu, jest śmiertelnym wrogiem Polski - Rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim, premierem RP22
  • Lewy sierpowy15 gru 2006, 15:00W porównaniu z targami o Orlen czy ze staraniami o "skrojenie" Agory niezdarne kuszenie Beger to po prostu dziecinada26
  • Prymas z Gniezna15 gru 2006, 15:00Czy polskiemu Kościołowi grozi hiszpańska choroba?30
  • Ziemie nieodzyskane15 gru 2006, 15:0060 lat nie wystarczyło, by przyłączyć Śląsk i Pomorze do Polski34
  • Giełda15 gru 2006, 15:00    Hossa Świat Bogaci się bogacą Po raz pierwszy na liście 400 najbogatszych Amerykanów, opublikowanej przez magazyn "Forbes", nie ma ani jednego milionera. 26 "najbiedniejszych" z listy zgromadziło majątek...40
  • Warszawski Indeks (poza)Giełdowy15 gru 2006, 15:00Najwyższe zyski, najmniejsze ryzko wpadki, czyli jak manipulować indeksami, to tylko na warszawskiej giełdzie42
  • Na naftowym dopalaczu15 gru 2006, 15:00Ranking "pereł polskiej gospodarki": naszą gospodarkę podobnie jak rosyjską napędzają firmy surowcowo-energetyczne46
  • Zyta reaktywacja15 gru 2006, 15:00Ministerstwo Finansów uprawia kreatywne budżetowanie54
  • 2 x 2 = 4 - Patriotyzm specjalnej troski15 gru 2006, 15:00Prawdziwy PiSoPolak potępia liberalizm nawet wtedy, gdy nie bardzo wie, co jest jego istotą58
  • Supersam15 gru 2006, 15:0060
  • Jesienna powściągliwość15 gru 2006, 15:00Szkockie kraty, płaszczyki ? la modelka Twiggy i buty na koturnach, typowe dla londyńskiej ulicy lat 60. - dom mody Laura Guidi w najnowszej kolekcji składa hołd powściągliwej elegancji typowej dla Wysp Brytyjskich. Nowością są...60
  • Twardy jak zegarek15 gru 2006, 15:00Powstał najtwardszy zegarek na świecie. Szwajcarska firma Rado przedstawiła model V10K. Powierzchnia czasomierza została wykonana z najtwardszego istniejącego materiału - diamentu. Eleganckiej kopercie towarzyszy kauczukowa bransoleta. Model...60
  • Muzyka ze stoperem15 gru 2006, 15:00Chcesz wiedzieć, ile kalorii spalasz podczas spaceru, a ile biegnąc? Słuchaj muzyki. Nowy walkman NW-S200 marki Sony wyposażono w czujniki kontrolujące bieżące zużycie kalorii, pokonaną odległość, liczbę kroków i czas biegu....60
  • Klipsy dla panów15 gru 2006, 15:00Firma Steinhausen proponuje mężczyznom klips do banknotów. Jest on wykonany z nierdzewnej, pokrytej złotem stali, waży jedynie 95 g. Zmieści się w nim 20 banknotów, a także karty kredytowe oraz inne dokumenty, takie jak prawo jazdy czy...60
  • Wspomnienie wakacji15 gru 2006, 15:00Retsinę albo się lubi, albo się jej nie znosi. Dodawana do wina sosnowa żywica jednych orzeźwia, innych odstręcza. Najlepiej smakuje oczywiście na wakacjach na Krecie czy Rodos (tym bardziej że w Polsce mieliśmy jej nieduży wybór)....60
  • Auta na prąd15 gru 2006, 15:00Problemy z ropą sprawią, że pojawia się coraz więcej samochodów elektrycznych. Mają one wiele zalet: są tańsze w eksploatacji, nie trują środowiska, prąd nie jest obłożony tyloma podatkami co benzyna. Dlatego na rynku pojazdów...60
  • Chude nie jest piękne15 gru 2006, 15:00Ideałami kobiecej urody są dziś zaokrąglone Monica Bellucci i Beyonce Knowles64
  • Szkoły niesamodzielności15 gru 2006, 15:00Polskie uczelnie najlepiej kształcą na kierunku bezrobocie68
  • Dżungla ludożerców15 gru 2006, 15:00W Irian Jaya wojny wybuchają jeszcze z powodu porwania kobiety lub kradzieży świni72
  • Pazurem - Stachanowcy patriotyzmu15 gru 2006, 15:00Czemu tylu pisarzy błąka się po ideowych rozdrożach? - pytał wcześniej od Giertycha Władysław Gomułka74
  • Długa noc teczek15 gru 2006, 15:00Wstępna decyzja obalenia rządu Jana Olszewskiego zapadła już 9 maja na prezydium Unii Demokratycznej76
  • Know-how15 gru 2006, 15:00  Ptasie życie Nur rdzawoszyi odzywa się niemal wyłącznie na lęgowiskach i nie sposób go usłyszeć, gdy zimą przebywa w Polsce. Rybołów wędruje wzdłuż rzek i zimuje w miejscach obfitujących w ryby, które są niemal jedynym jego...80
  • Prywatne leczy!15 gru 2006, 15:00Pół miliona Polaków korzysta już regularnie z pry watnej opieki medycznej82
  • Im gorzej, tym lepiej15 gru 2006, 15:00Obrona przed suszą zrodziła pięć tysięcy lat temu wspaniałe cywilizacje90
  • Bez granic15 gru 2006, 15:00  Lula w opałach Luiz Inácio Lula da Silva, prezydent Brazylii, walczy o reelekcję. I ma na nią spore szanse, choć końcówka kampanii to niemal walka na noże. Kilka dni temu wyszło na jaw, że działacze prezydenckiej Partii...92
  • Trójkątna oś15 gru 2006, 15:00Trojka Francji, Niemiec i Rosji wypiera trójkąt weimarski94
  • Jastrząb z Tokio15 gru 2006, 15:00Nowy premier uważa, że Japonii należy się miejsce w klubie światowych mocarstw98
  • Nasrallah superstar15 gru 2006, 15:00Na palestyńskiej liście przebojów sześć pierwszych miejsc zajęły marsze skomponowane na cześć libańskiego lidera terrorystów100
  • Wojna językowa15 gru 2006, 15:00Łukaszenka postanowił represjonować także białoruską gramatykę104
  • Recenzor15 gru 2006, 15:00108
  • Budka Krawczyka15 gru 2006, 15:00Elvis Presley swój pierwszy hit nagrał jako prezent dla mamy. Zakochany w nim Krzysztof Krawczyk nagrał ostatnią płytę w prezencie na swoje 60. urodziny. W tym wypadku sukces będzie ciut mniejszy, ale Krawczykowi wolno. Śpiewał już...108
  • Muzyczne przedszkole15 gru 2006, 15:00Koneserzy będą się krzywić. Na krążku z Mozartem "Lacrimosa" z "Requiem" sąsiaduje z marszem tureckim, a fragmenty "Eine Kleine Nachtmusik" z najbardziej znaną częścią koncertu klarnetowego. Monograficzna...108
  • Droga mistrzów15 gru 2006, 15:00Dwa skojarzenia natychmiast nasuwają się podczas słuchania drugiego albumu The Veils: The Waterboys oraz Nick Cave and The Bad Seeds w ich najlepszych nagraniach z lat 80. Wokalista Finn Andrews (syn Barry'ego Andrewsa z XTC i Shriekback) nie...108
  • Hiszpański łącznik15 gru 2006, 15:00"Odkąd pamiętam, chciałem być gangsterem, to lepsze od bycia prezydentem USA" - wspominał bohater "Chłopców z ferajny". Brytyjskim odpowiednikiem ambitnych gangsterów zza oceanu jest zadziorny londyński żul - Mały...108
  • Nawrócenie Stone15 gru 2006, 15:00Zło, które wypełzło z nory 11 września 2001 r., obudziło także uśpione dobro. Duch Ameryki się odrodził, tragedia i cierpienie wyzwoliły niezwykłą pozytywną moc. Takie przesłanie, wypowiedziane dobitnie w finale filmu, nie brzmi o...108
  • Wigilia w walizce15 gru 2006, 15:00"Dziecko powołać do życia to betka, ale człowieka ulepić z tej gliny to wielka robota". Owdowiałemu ojcu, bohaterowi "Mojej córeczki" (Jerzy Trela), się nie udało. Córka wyjechała na studia do wielkiego miasta. Gdy...108
  • Bohaterowie z taśmy15 gru 2006, 15:00Hannibal Lecter to Anthony Hopkins, Terminatorem jest Arnold Schwarzenegger, a Franz Maurer ma twarz Bogusława Lindy. O wyjątkowości filmowego bohatera przesądza charyzma aktora. Czasami bywa jednak odwrotnie: "To nie ja stworzyłem...108
  • Niewinni kołchoźnicy15 gru 2006, 15:00Papierowy pomnik, który na czterdziestolecie wystawiło sobie Stowarzyszenie Filmowców Polskich, z pozoru wygląda na publikację wzorcową. Są rzadkie zdjęcia, dokumenty i anegdoty. Zabrakło tylko rzetelności, bo jubileuszowy album stał...108
  • Cień dywersanta15 gru 2006, 15:00Miał rację towarzysz Lenin, gdy twierdził, że kino jest najważniejszą ze sztuk. Scena z komedii "Nie lubię poniedziałku", w której rozanielona niewiasta obdarowuje milicjanta rolkami papieru toaletowego, więcej mówi o PRL niż...108
  • Artysta zdemaskowany15 gru 2006, 15:00"Na szczytach panuje cisza" to bite trzy godziny, podczas których prawie nic się nie dzieje. Akcja toczy się niemrawo, jak w kiepskiej telenoweli. Mimo to pozbawiony dramatycznych wzlotów i upadków spektakl Krystiana Lupy nie jest...108
  • Szekspir na skróty15 gru 2006, 15:00Szekspirowski dramat o miłości, zdradzie, nietolerancji i nierówności został sprowadzony do wymiaru komiksu, który epatuje efektownymi widowiskowymi scenami. Jacek Głomb wykorzystał adaptację Krzysztofa Kopki, który język Szekspira...108
  • Zmierzch bogów15 gru 2006, 15:00Rycerze Okrągłego Stołu byli naiwniakami, wyznawane przez nich zasady trafiły do lamusa, a święty Graal to przeżytek. W "Prze(d)stawieniu" Agnieszki Dudy-Gracz na motywach dramatu "Merlin, albo ziemia jałowa" Tankreda...108
  • Iwona na skraju15 gru 2006, 15:00Gombrowicz nie znał się na muzyce, ale miał dobry gust. Na kartach "Dzienników" opiewa późne kwartety smyczkowe Beethovena. Do opery odnosił się jednak nieufnie i wątpliwe, by zaakceptował swój jeden z pierwszych scenicznych...108
  • Pod patronatem de Sade15 gru 2006, 15:00"Pornografia i sztuka są nierozłączne". Camille Paglia, amerykański krytyk kultury, lubi efektowne bon moty, ale na szczęście ma też coś ciekawego do powiedzenia. Na ponad sześciuset stronach zawzięcie tropi przejawy perwersji,...108
  • Na własna rękę15 gru 2006, 15:00Niecałe sto lat temu antropolog Bronisław Malinowski nie bał się w swoich dziennikach napisać "Przebrandzlowałem cały dzień". Jednak słownik Doroszewskiego z lat 50. zupełnie pomijał ten synonim słowa masturbacja. Wstydliwy i...108
  • Symfonio, odpręż mnie!15 gru 2006, 15:00Chopina w Polsce ciągle lepiej znamy z nazwy wódki niż z jego genialnych mazurków112
  • Gott mit uns15 gru 2006, 15:00Europa Środkowa ma swojego Presleya, chociaż trochę się go wstydzi116
  • Retroidol15 gru 2006, 15:00Michał Żebrowski to znakomity aktor, który urodził się pół wieku za późno118
  • Wencel gordyjski - Serce w laptopie15 gru 2006, 15:00Nomadowie współczesności żyją w inkubatorze obsługiwanym przez globalną pielęgniarkę120
  • Ueorgan Ludu15 gru 2006, 15:00Nr 39 (205) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 25 września 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Tylko A. Lepper budował tanie państwo KULISY DYMISJI Jedna z gazet szeroko opisała działalność byłego już wicepremiera Leppera, z powodu...121
  • Krótko po wolsku - Kura do kwadratu15 gru 2006, 15:00Koło Pittsburgha, (USA) na fermie drobiowej urodziła się kura z czterema nogami. Abstrahując od tego, czy jest to wybryk genetyki, czy realizacja świadomego planu, można uznać ten fakt za duże osiągnięcie hodowlane. W naszych stronach...121
  • Skibą w mur - Szczere czasy15 gru 2006, 15:00Żyjemy w tak szczerych czasach, że co bardziej wrażliwym zbiera się na wymioty122