Poręba: wierzę, że PiS wygra wybory

Poręba: wierzę, że PiS wygra wybory

Tomasz Poręba (fot. FORUM)
Szef kampanii wyborczej PiS eurodeputowany Tomasz Poręba odpowiadając na pytania czytelników Wprost24 zapewnia, że wierzy w wyborcze zwycięstwo swojej partii i zapewnia, że kampania wyborcza w wykonaniu PiS skoncentruje się na „prezentowaniu programu dla Polski”. - Jednak jako opozycja mamy prawo pokazywać niespełnione obietnice tego rządu - i proszę nie mylić tego z kampania negatywną – zaznacza. Zapewnia też, że nie donosił na kolegów Jarosławowi Kaczyńskiemu. - Być może za tymi plotkami stoją za tym zawiść i kompleksy m.in. pana Marka Migalskiego – mówi.
Mirek Skorupa: Dlaczego to właśnie pan został przewodniczącym kampanii parlamentarnej PiS-u? Jak to się stało?

Propozycje objęcia tej funkcji złożył mi prezes Jarosław Kaczyński. Dlaczego prezes mi to zaproponował? To chyba bardziej pytanie do prezesa. Być może dlatego, że mamy prezydencję w UE, a ja nieźle się w nim poruszam. Czuję też dobrze partię, jestem w niej prawie od początku. A poza tym zawsze angażuję się maksymalnie w nowe wyzwania.

Maksymalian Paradys: Jaki ma pan plan kampanii wyborczej? Czy będzie to bardziej kampania negatywna, czy pozytywna. Jakie są trzy główne hasła, myśli przewodnie kampanii PiS?

Chcemy prowadzić kampanię pozytywną, prezentować nasz program Polski nowoczesnej, solidarnej, bezpiecznej. Chcemy Polski bez sztucznych barier, które blokują młodym ludziom osiąganie sukcesów, które tłamszą energię Polaków. Chcemy równomiernego rozwoju całego kraju. Z owoców rozwoju gospodarczego powinni korzystać wszyscy Polacy. To nasze priorytety. Jednak jako opozycja mamy prawo pokazywać niespełnione obietnice tego rządu - i proszę nie mylić tego z kampania negatywną.

Katarzyna Sikora: Jaką ma pan receptę na wygraną PiS-u? Czy kopiowanie pomysłów amerykańskich to jedyne na co stać sztab wyborczy?

Kampania wyborcza jeszcze  nie ruszyła, dlatego nie chce zdradzać jak będzie wyglądać. Profesjonalna kampania polega także na tym, że umiejętnie potrafi się wykorzystać pomysły wcześniej sprawdzone. Proszę się nie bać, zapewniam, że nasze działania kampanijne będą oparte w przeważającej mierze na naszych pomysłach.

Jagoda Kowalska: Nie boi się pan, że po przegranej z Platformą Obywatelską prezes Kaczyński obarczy pana odpowiedzialnością, jak to miało miejsce chociażby z Joanną Kluzik-Rostkowską?

Ja wierzę, że te wybory wygramy i będę na to zwycięstwo ciężko pracował. Co do Joanny Kluzik-Rostkowskiej, to dzisiaj już wiemy, że pewna grupa ludzi miała plan na przejęcie partii,  który się nie udał, bo prezes ich uprzedził. A ocena kampanii miała niewiele wspólnego z ich odejściem.

Maciek Matysiak: Jak PiS zamierza rozwiązać sytuację młodych ludzi, którzy nie dość, że cierpią z powodu wysokiego bezrobocia, to jeszcze zmuszani są do podpisywania śmieciowych umów, które nie dają im ani ubezpieczenia, ani emerytury?

To bardzo poważny problem. Według badań Eurostatu 62 procent pracujących młodych ludzi poniżej 25 roku życia zatrudnionych jest na czasowe umowy o pracę, które nie zapewniają poczucia bezpieczeństwa zatrudnienia. Z kolei dane statystyczne GUS wskazują, że ponad 400 tysięcy bezrobotnych nie ukończyło 24 lat. Prawo i Sprawiedliwość dostrzega te problemy. W czerwcu przedstawiliśmy program „Prawo i Sprawiedliwość. Szansa dla młodych", który jest dostępny na naszej stronie internetowej pis.org.pl. Jako jedyna partia mamy program skierowany specjalnie do ludzi młodych. Proponujemy między innymi aktywną walkę z bezrobociem z wykorzystaniem środków zgromadzonych w Funduszu Pracy. Przedsiębiorcy zatrudniający młodych ludzi na stałe umowy o pracę mogliby dostawać wsparcie z Funduszu. Chcemy ograniczyć liczbę i czas umów zawieranych na czas określony do dwóch kolejnych umów, zawieranych w sumie nie dłużej niż na 18 miesięcy.

Joanna Zaremba: Jakie wymieniłby Pan trzy największe minusy i trzy największe plusy rządu Donalda Tuska?

Trudno wybrać tylko trzy minusy bo przykładów nieudolności tego rządu jest znacznie więcej. Ten rząd nie potrafi na czas dokończyć żadnej dużej inwestycji. Budowa autostrad, które miały połączyć wszystkie miasta gdzie będą odbywały się mecze Euro 2012 jest w rozsypce. Miał być katarski inwestor dla stoczni, a w efekcie przemysł stoczniowy został zlikwidowany. Zamiast obniżki podatków mamy wzrost podatku VAT, który najboleśniej odczują osoby średnio i mało zarabiające. Znowu wzrasta bezrobocie, które dzisiaj dotyka prawie 2 miliony osób. W sposób szczególny bezrobocie dotyka młode pokolenie. Około połowy bezrobotnych to osoby, które nie ukończyły 34 lat.

Co do plusów to proszę mi wybaczyć, ale Donald Tusk ma wystarczająco dużo piewców.

Krzysztof Ceglarek: Jakie jest Pańskie zdanie w sprawie wiz do USA? Czy PiS po wygranych wyborach coś zmieni w tej sprawie?

Naturalnie zależy nam na wprowadzeniu ruchu bezwizowego do Stanów Zjednoczonych, tym bardziej, że dzisiaj obywatele 23 państw członkowskich UE mogą podróżować do USA bez wiz. Wraz z Bułgarią, Cyprem i Rumunią jesteśmy w gronie czterech państwa UE, wobec których USA stosują nierówną politykę. Jest to przede wszystkim kwestia nierównego traktowania obywateli Unii Europejskiej. Sama Komisja Europejska domagała się równego traktowania obywateli UE, w tym Polski.

Po wygranych wyborach będziemy prowadzić konsekwentne i skuteczne negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie równego traktowania obywateli Polski i zniesienia wiz dla Polaków, a nie mówić jak Donald Tusk, że "zniesienie wiz jest OK, ale obejdziemy się bez tego" czy Radosław Sikorski, że " nie będziemy się prosić, żeby USA zniosły wizy". Te oświadczenia świetnie oddają ducha, w jakim panowie Tusk i Sikorski walczą o interesy naszego państwa i równe traktowanie obywateli UE.

Krzysztof Ceglarek: Jak bardzo poglądy prawicowe są panu bliskie?

Pochodzę z rodziny o tradycjach patriotycznych i antykomunistycznych i moje centroprawicowe poglądy to w znacznej mierze efekt wartości wyniesionych z domu.

Krzysztof Ceglarek: Czy uważa pan, że TVP została telewizją rządową?

To nie tylko moje zdanie, ale dostrzega tak wiele osób. Proszę spojrzeć na skład Krajowej Rady Radiofonii - są tam osoby związane wyłącznie z PO, SLD i PSL. Podobnie jest w Radzie Nadzorczej i Zarządzie TVP. To oczywiście przekłada się na treści prezentowane w TVP. Trudno się temu dziwić jeśli prezesem TVP zostaje urzędnik ministerstwa kultury, a wiceprezesem polityk PSL, który na to stanowisko przechodzi bezpośrednio z funkcji wiceministra rolnictwa, dyrektorem biura koordynacji programowej zostaje były wiceminister kultury w rządzie PO-PSL, a na dodatek szefem KRRiT jest były polityk PO i przyjaciel prezydenta Komorowskiego.

Adam Tauber: Rozumiem, że podjął się pan pokazania PiS jako partii merytorycznej i przewidywalnej, stwarzającej racjonalną alternatywę dla rządów PO.

Prawo i Sprawiedliwość jest merytoryczną, przewidywalną, racjonalna alternatywą dla obecnie rządzących. Mamy dobry program, mamy także przygotowanych merytorycznie ludzi do jego realizacji.

Piotrek Iksiński: Był Pan piłkarzem. Na jakiej pozycji pan grał?

Grałem na pozycji napastnika. Piłka nożna była dla mnie zawsze źródłem pozytywnych emocji, ale także dawała mi możliwość finansowania moich studiów. Grałem w III ligowych krakowskich i małopolskich klubach m.in. Kablu Kraków, Karpatach Siepraw oraz Górniku Wieliczka. Niestety, w wyniku odniesionej kontuzji musiałem zaprzestać profesjonalnego uprawiania sportu.

Grzegorz Cisek: Załóżmy hipotetycznie, że Jarosław Kaczyński zrezygnuje z przewodniczenia partii. Kto powinien, według pana, być jego następcą? Zbigniew Ziobro? Jacek Kurski? Joachim Brudziński? A może jeszcze ktoś inny?

Nie widzę powodów, żeby prezes Kaczyński miał rezygnować z funkcji prezesa.

Katarzyna Sikora: Kto jest dla pana wzorem polityka w Polsce albo na świecie?

Moimi ulubionymi lekturami są biografie polityków - to właśnie na podstawie takich lektur wyrabiam sobie o nich zdanie. Cenię i podziwiam Ronalda Reagana, marszałka Józefa Piłsudskiego, Lecha Kaczyńskiego. Cenię i szanuję premiera Jana Olszewskiego. Cenię prezesa Jarosława Kaczyńskiego bo osobiście wiele mu zawdzięczam, wiele się od niego nauczyłem.

Katarzyna Sikora: Jak ocenia pan rządy PiS-u w latach 2005-2007? Jakie decyzje można z perspektywy czasu nazwać sukcesem, a co porażką? Czy Jarosław Kaczyński sprawdził się jako premier?

To był bardzo dobry czas dla polskiej gospodarki i polskiego społeczeństwa. Powstało milion trzysta tysięcy nowych miejsc pracy, bezrobocie spadło z 17 do 11 procent. Polskie PKB rosło w tempie ponad 6 procent rocznie. Rósł eksport, rósł poziom inwestycji zagranicznych. Obniżyliśmy podatki i składkę rentową - więcej pieniędzy pozostało w portfelach polskich rodzin, dzięki temu rosła konsumpcja. To wszystko nakręcało ogólną koniunkturę, bo skoro rosła konsumpcja rosła sprzedaż i produkcja.

To za naszych rządów powstał program skutecznego wykorzystywania środków unijnych dzięki śp. minister Grażynie Gęsickiej. Potrafiliśmy wykorzystywać pieniądze unijne, szczególnie odczuli to polscy rolnicy. Wydłużyliśmy urlopy macierzyńskie. Skutecznie zwalczaliśmy korupcję i inne patologie, jak choćby przemoc w szkołach. To są sukcesy naszych rządów, sukcesy premiera Kaczyńskiego, ale także sukcesy Polski.  Jak na zaledwie dwuletnie rządy to bardzo dużo. A to tylko kilka przykładów pokazujących, że Jarosław Kaczyńskie był dobrym premierem. Porażką było natomiast to, że nie zawsze potrafiliśmy pochwalić się tymi sukcesami, pokazać ich ludziom. Nie potrafiliśmy skutecznie walczyć z czarną propagandą o naszych rządach - pewnie dlatego, że rząd Jarosława Kaczyńskiego nie zajmował się autopromocją, jak ma to miejsce w przypadku rządu Donalda Tuska.

Katarzyna Sikora: Jakie działania podejmuje pan w europarlamencie? Co uznaje Pan za swój największy dotychczasowy sukces na arenie międzynarodowej?

Parlament Europejski nie jest instytucją o pracach której media szeroko informują, stąd praca europosłów jest mało znana. Byłem inicjatorem debaty na temat powodzi w Polsce, podczas której posłowie wezwali Komisję Europejska do udzielenia w ramach Funduszu Solidarności natychmiastowej pomocy zarówno technicznej, jak i finansowej, pozwalającej na usunięcie tragicznych skutków kataklizmu. PE przegłosował wniosek o przyznaniu Polsce 105 milionów euro pomocy na usuwanie skutków ubiegłorocznej powodzi. Bardzo mocno angażował się w to także Zbigniew Ziobro.

Jestem współautorem 160 rezolucji, złożyłem 32 interpelacje do Rady i Komisji. Wielokrotnie zawracałem uwagę na zagrożenia dla Morza Bałtyckiego płynące z realizacji Projektu Nord Stream. Zwracałem się także do pani Catherine Ashton o sięganie po Polaków, w unijnej dyplomacji. Zorganizowałem w Parlamencie Europejskim prezentację podkarpackiego wina, podczas której zwróciłem uwagę na problemy polskich winiarzy oraz niedostosowanie polskiego ustawodawstwa do regulacji unijnych. Efektem tego było wystosowanie do marszałka Sejmu RP  petycji o zmianę niekorzystnych dla polskich winiarzy przepisów - niedawno polski parlament je zmienił. Jestem też m.in współinicjatorem powołania w Parlamencie Europejskim intergrupy „Sky and Space". Grupa skupia posłów, których zainteresowania są związane m.in. z przemysłem lotniczym. Chcemy przez PE promować firmy, rozwiązania, innowacje - również z Polski.

Helena Kowalska: Jak się pan odniesie do plotek o tym, jakoby donosił pan na swoich kolegów z Parlamentu Europejskiego Jarosławowi Kaczyńskiemu?

Ma pani rację mówiąc, że to są plotki. Przykro mi słuchać tych kłamstw i insynuacji. Będę bronił swojego imienia wszelkimi dostępnymi środkami. Kiedy zostawałem szefem sztabu ostrzegano mnie, że na pewno zostanę zaatakowany. Odpowiadałem: ale kto miałby mnie zaatakować i dlaczego? Mam super rodzinę, znam języki, jestem młodym i aktywnym posłem do PE. Uderzono więc poniżej pasa. Być może stoją za tym zawiść i kompleksy m.in. pana Marka Migalskiego, który prostackim językiem takie insynuacje wypisuje - potwierdza powszechną już opinię, że rozmienił się na drobne. O jego zdolnościach najlepiej świadczy fakt, że partia, której jest wiceprezesem, nie może przekroczyć 1 proc poparcia.

Czytaj także

 164
  • Izkarioza   IP
    Gdy łódź ojczyzny zalewają fale terroryzmu POlitycznego, Kaczyński wspomina Redute Ordona,i walczy z Targowicą, a wróg naciera. Spojrzał na pola smoleńskie, a tam 86 trupów leżało...
    • kosmopol9   IP
      Gdyby Pan Poręba stawiał na nowoczesność racjonalność i pat
      riotyzm to dawno by juą uciekł z PIS-u !
      • 3-blizniak   IP
        Już nigdy więcej rzadów PIS-u i Jarka !!!
        Na Madagaskar z nimi !!!!
        • superbielak@op.pl   IP
          Jak wielką grupe polakow stanowią,,podkarpaccy winiarze\"?Brawo Panie posle,obronil Pan interesy 20-stu polakow.Tak trzymac,a napewno wygracie wybory.
          • Izkarioza   IP
            pokemony mają denne poparcie