Pasażerka podduszana przez kontrolera? Ten twierdzi, że było inaczej

Pasażerka podduszana przez kontrolera? Ten twierdzi, że było inaczej

Autobus, zdjęcie ilustracyjne
Autobus, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Artur Golder
Mężczyzna podróżujący jednym z warszawskich autobusów opowiedział o zdarzeniu, jakie miało miejsce podczas kontroli biletów. Według jego relacji pracownik ZTM był agresywny wobec pasażerki, która nie okazała mu biletu. Innego zdania jest wspomniany kontroler, a sprawą zajmie się Zarząd Transportu Miejskiego.

O zdarzeniu poinformował serwis Metro , który dotarł do relacji pana Piotra, który opowiedział o kontroli biletów, jaka miała miejsce 8 lipca nieopodal przystanku Szpital Wolski. Z jego relacji wynika, że kontroler chciał zatrzymać jedną z pasażerek siłą, ponieważ ta nie pokazała mu biletu. Kobieta tłumaczyła, że takowy posiada, ale nie może go znaleźć po szarpaninie. „Zachowanie kanara było naganne, bo nawet jeśli wspomniana pani pasażerka nie miała biletu, kontroler nie powinien nikogo szarpać, przewracać czy podduszać, tak jak to miało miejsce” – napisał pan Piotr.

Relacja kontrolera

Mężczyzna przekazał, że inni podróżujący oraz kierowca stanęli po stronie kobiety. Kontroler miał też zabrać pasażerce torebkę i wybiec z autobusu, po czym kierowca zamknął drzwi i wezwał . „Nachodzi mnie refleksja, dlaczego ZTM zatrudnia ludzi z brakiem nie tylko jakiejkolwiek kultury, ale wręcz zachowujących się jak przestępcy? Czy brak biletu usprawiedliwia tak brutalne i agresywne zachowanie?” – dopytywał pan Piotr.

Na miejsce przyjechała policja, co w rozmowie z Gazeta.pl potwierdziła oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji na Woli, podkom. Marta Sulowska. – Między pasażerką a kontrolerem biletów doszło do awantury – dodała. Co na to kontroler? Mężczyzna twierdzi, że chciał wystawić kobiecie mandat, ponieważ ta skasowała bilet wówczas, gdy zobaczyła kontrolerów. Miała również odmówić okazania dokumentów. – Policja na tę chwilę [piątek, 12 lipca – przyp. red.] nie prowadzi żadnego postępowania związanego z tą interwencją. Obie osoby zostały pouczone o tym, jakie kroki mogą podjąć, ale do tej pory żadna z nich nie zgłosiła się na komendzie, aby złożyć zawiadomienie – podsumowała podkom. Sulowska.

Do sprawy odniósł się także Zarząd Transportu Miejskiego. Kierownik działu prasowego Tomasz Kunert powiedział, że zdarzenie jest wyjaśniane, a wersja opisana przez pana Piotra różni się od tej przedstawionej przez kontrolera. ZTM ma przeanalizować nagrania z monitoringu miejskiego oraz tego zamieszczonego w autobusie. – Zależy nam na dokładnym wyjaśnieniu sprawy, nie akceptujemy niewłaściwych zachowań kontrolerów w stosunku do pasażerów – podsumował Kunert.

Czytaj także:
Polskiemu pilotowi puściły nerwy. „Po c**j żeś to przekręcił”

Źródło: metrowarszawa.gazeta.pl

Czytaj także

 0