Nieoficjalnie: Rafał Trzaskowski w dwa dni zebrał 100 tys. podpisów

Nieoficjalnie: Rafał Trzaskowski w dwa dni zebrał 100 tys. podpisów

Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski / Źródło: X-news
Według ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej” Rafał Trzaskowski może być spokojny o swój start w wyborach. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w ciągu dwóch dni udało się zebrać 100 tys. podpisów pod jego kandydaturą.

Rafał Trzaskowski musi zebrać 100 tys. podpisów, by dołączyć do grona już zarejestrowanych kandydatów na prezydenta. Kandydat Koalicji Obywatelskiej ma na to czas do 10 czerwca. Na oficjalnej stronie polityka widnieje informacja, że do tej pory udało się zebrać 48 378 zweryfikowanych podpisów (stan na 5.06 na godzinę 11). W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo zdjęć z akcji gromadzenia poparcia dla Trzaskowskiego.

twittertwittertwittertwitter

Z ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że prezydent Warszawy może być pewien startu w , ponieważ w dwa dni udało się zebrać wymagane 100 tys. podpisów. – W samej zebraliśmy już kilkadziesiąt tysięcy podpisów. A na podstawie danych z kilku regionów widać, że przebiliśmy pułap 100 tys. – przekazała dziennikarzom osoba ze sztabu Trzaskowskiego. Współpracownicy polityka oraz on sam na razie nie ogłaszają oficjalnie tej informacji. – Wszyscy wiedzą, że zbiera się do 100 tys. plus ewentualnie 20-30 tys. zapasu. Jeśli już teraz pokażemy, że mamy wszystko dopięte, może się pojawić demobilizacja wśród wyborców. Dlatego chcemy podtrzymać obecną atmosferę. Ludzie się organizują, dzwonią, pytają. Dawno nie widzieliśmy takiego zrywu – mówił inny członek sztabu prezydenta stolicy.

Jan Grabiec przyznał, że oficjalnie nie może podać innej liczby, niż ta, która znajduje się na stronie kandydata. – Zbiórka idzie jak burza. Tempo w skali kraju mamy takie, że w jeden dzień zbieramy tyle, co w tydzień przy dotychczasowych kampaniach z różnych wyborów – zdradził dziennikarzom.

Czytaj też:
Żona Trzaskowskiego mówiła o zabraniu dzieci z religii. Została skrytykowana przez TVP

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
 6

Czytaj także