Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Katarzyna Lubnauer, Grzegorz Schetyna
Katarzyna Lubnauer, Grzegorz Schetyna / Źródło: Newspix.pl / Adam Jastrzebowski

W PIS ZAPANOWAŁA GORĄCZKA DOBIJANIA SIĘ NA MIEJSCA NA LISTACH DO EUROPARLAMENTU. Zaprzyjaźniony polityk z kręgów rządowych opowiada następującą anegdotę. W 2009 r. o miejsce na liście do PE zabiegał polityk PiS Kosma Złotowski. I wyszedł od prezesa w przeświadczeniu, że ma jedynkę w okręgu kujawsko-pomorskim. Zanim jednak zdążył wrócić do Bydgoszczy, z radia dowiedział się, że to miejsce przypadnie Ryszardowi Czarneckiemu. – Ale ponieważ się nie obraził, nie zaczął knuć przeciwko prezesowi, to pięć lat później dostał co prawda drugie miejsce na liście do Parlamentu Europejskiego, ale prezes osobiście wsparł jego kandydaturę i Kosma Złotowski zdobył mandat – opowiada nasz rozmówca. Ale czy to należy uznać za regułę czy za wyjątek? Oto jest pytanie.

POLITYCY NOWOCZESNEJ DOBIJAJĄ SIĘ DO DRZWI PLATFORMY OBYWATELSKIEJ, oczywiście w sensie metaforycznym. Ale rozmowy zostały wstrzymane, bo teraz mamy inne priorytety. Nie możemy rozmawiać o przejściach, kiedy zabito naszego przyjaciela – mówi polityk PO.

KATARZYNA LUBNAUER NIE JEST ZADOWOLONA ZE SWOJEJ POZYCJI NA SCENIE POLITYCZNEJ. – Gdy Nowoczesna miała kilka procent, Katarzyna była traktowana przez PO jak partner do rozmowy. Teraz prosi polityków Platformy, żeby w mediach nie mówili źle o jej partii – twierdzi polityk Platformy.

POWODEM CORAZ SŁABSZEJ POZYCJI NOWOCZESNEJ W PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ jest nie tylko spadające poparcie, ale ostatni transfer, czyli przyjęcie do klubu byłego polityka PO, a dziś wroga Grzegorza Schetyny, Jacka Protasiewicza. – Protasiewicz w klubie Nowoczesnej to potwarz dla Schetyny. Grzegorz nie zgodził się na jego start w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Miejsca w wyborach do parlamentu krajowego też nie dostanie – zapowiada polityk Platformy Obywatelskiej.

TO MOŻE ZASKOCZYĆ JACKA PROTASIEWICZA, który chce kandydować do Sejmu. – Jacek odpuścił walkę o europarlament, aż tak mu na tym nie zależało. Mam nadzieję, że do czasu wyborów do parlamentu krajowego Schetyna się do niego przekona – liczy, chyba dość naiwnie, jeden z polityków, który sympatyzuje z Protasiewiczem.

CO WIĘCEJ, W PLATFORMIE NARASTA PRZEKONANIE, że w wyborach do Parlamentu Europejskiego koalicjanci z Nowoczesnej nie powinni, jak podczas poprzednich wyborów, dostać na listach wyborczych tak dobrych miejsc jak ostatnio, w czasie wyborów samorządowych. – Przez parytet nasi ludzie przepadli – skarży się jeden z polityków PO.

BYĆ MOŻE DLATEGO SZEFOWA NOWOCZESNEJ ODMÓWIŁA PRZYBYCIA I WYSTĄPIENIA NA SOBOTNIM KONGRESIE KOALICJI OBYWATELSKIEJ W ŁODZI, poświęconym prawom kobiet. Ponadto powtórzyła, że nie przyjedzie do Łodzi, bo – według niej – nie ma Koalicji Obywatelskiej i trzeba budować nowy projekt. – Wydaje się, że Kaśka powoli wszystko przegrywa – mówi nasz rozmówca z Koalicji Obywatelskiej.

PLATFORMA JAKOŚ NIE PRZEJĘŁA SIĘ FOCHAMI SZEFOWEJ NOWOCZESNEJ, bo ma już nowe gwiazdy. Szef PO chciał namówić na przyjazd do Łodzi obecną komisarz w Gdańsku Aleksandrę Dulkiewicz. – Nie mogła z przyczyn rodzinnych, ale jest prawdopodobne, że wróci do PO – mówi polityk Koalicji Obywatelskiej. Dulkiewicz była w PO do 2018 r., ale gdy partia nie poparła Pawła Adamowicza na prezydenta Gdańska, zawiesiła swoje członkostwo (które następnie wygasło) i stanęła na czele komitetu wyborczego tragicznie zmarłego prezydenta. Gdyby Schetyna nie podjął złej decyzji w ubiegłym roku, to teraz nie musiałby prosić pani komisarz o powrót do partii.

RYSZARD PETRU NA RAZIE NIE PODEJMUJE ŻADNYCH POLITYCZNYCH DECYZJI. Dlaczego? – Czeka, aż rozwinie się sytuacja z Robertem Biedroniem. To jak gra w pokera. Do końca nie pokazuje się swoich kart – mówi były sprzymierzeniec polityczny Petru. Były szef Nowoczesnej od kilku miesięcy stara się przekonać polityka lewicy do współpracy. Tymczasem Biedroń zadeklarował, że nie będzie zakładał partii z byłym lideremNowoczesnej. W maju ubiegłego roku napisał na Twitterze: „Nie prowadzę rozmów i nie zakładam partii z byłymi politykami, chociaż dobrze im życzę”.

BYĆ MOŻE BIEDROŃ JEDNAK ZMIENI ZDANIE, bo – jak opowiadają politycy lewicy – frekwencja na jego spotkaniach maleje. – Nawet na zdjęciach wrzucanych do internetu widać, że przychodzi na nie mniej osób niż w listopadzie i grudniu. Fala, która niosła Roberta, wyraźnie opadła, najpierw z powodu świąt, a teraz z powodu zabójstwa prezydenta Gdańska – mówi nasz rozmówca. I dodaje, że Biedroń zaczyna się martwić, iż nie zapełni za tydzień warszawskiego Torwaru w takim stopniu, na jaki liczył. – A liczył na 6-8 tys. osób – mówi polityk lewicy.

TO RZECZYWIŚCIE MOŻE BYĆ NIEŁATWE, BO W TYM TYGODNIU ZACZĘŁY SIĘ FERIE ZIMOWE NA MAZOWSZU, a zawsze najłatwiej ściągnąć na wydarzenia polityczne mieszkańców danego miasta. Poza tym Biedroń podobno dostał po głowie od sympatyków za powiedzenie, że nie będzie bojkotował TVP, bo to nie jest jego wojna.

POLITYCY – ZARÓWNO OPOZYCJI, JAK I PARTII RZĄDZĄCEJ – skarżą się, że dostają coraz więcej pogróżek. – Nasze skrzynki e-mailowe są pełne gróźb. Do tej pory część z nas starała się ich nie czytać, żeby niepotrzebnie się nie denerwować, ale teraz sytuacja już nie jest wesoła. Nawet jeśli zgłaszamy sytuacje na policję, to nic się nie dzieje. Chłopak, który mi groził, został uniewinniony przez sąd i spokojnie chodzi po ulicy – mówi nam polityk opozycji. Jak donosi „Super Express”, liczba gróźb skierowanych pod adresem polityków rośnie. Grożono m.in. prezydentowi Andrzejowi Dudzie i Donaldowi Tuskowi. Nękani są także wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki i były wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.

JOANNA KOPCIŃSKA, RZECZNICZKA RZĄDU I WAŻNA POLITYK PIS W ŁODZI, traci sympatyków w partii. W ubiegłym tygodniu radna PiS zrezygnowała z kierowania jej biurem poselskim, a wcześniej zgłosiła na dyrektora lokalnej telewizji kandydata, który publicznie ogłosił, że sobie tego nie życzy. – Kopcińska jest obwiniana w PiS o klęskę partii w Łodzi w ubiegłorocznych wyborach samorządowych. Wyraźnie widać, że partia postawiła w tym regionie na marszałka województwa Grzegorza Schreibera. To do niego teraz pielgrzymują wszyscy, którzy coś chcą w Łodzi załatwić, a Kopcińska utraciła wpływy – opowiada łódzki polityk KO.

PO ŁODZI KRĄŻY TEŻ PLOTKA, ŻE DO POLITYKI WRÓCI KRZYSZTOF KWIATKOWSKI, prezes NIK, którego kadencja kończy się w sierpniu tego roku. W Łodzi jest trochę lokalnych polityków, którzy na to liczą. Kopcińska zresztą też należała kiedyś do jego świty, dopóki nie przerzuciła się na PiS.

Okładka tygodnika WPROST: 5/2019
Więcej możesz przeczytać w 5/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0