Mleko się rozlało

Mleko się rozlało

Dawniej wiedziano, że na salonach nie puszcza się bąka. A dziś można puścić i nikt z salonu za to nie wyrzuci, a nawet poklepie po ramieniu – o populizmie w języku polskim opowiada językoznawca, prof. Włodzimierz Gruszczyński.

Czy polszczyzna jeszcze jest piękna?

A czy Polacy kiedykolwiek mówili piękną polszczyzną? Popularny jest mit międzywojnia, kiedy rzekomo ludzie mówili językiem Żeromskiego, Nałkowskiej. Tyle że jest to nieprawda.

Więc jak nasz język 100 lat temu brzmiał naprawdę?

Olbrzymia część obywateli w ogóle nie używała polskiego. Całe kresy mówiły po białorusku, ukraińsku, litewsku lub po żydowsku – w jidysz. Wielka część Śląska mówiła po niemiecku. Mieliśmy ogromne zróżnicowanie językowe.

A ci, którzy język polski znali?

To byli w dużej mierze mieszkańcy wsi, analfabeci, mówili chłopską gwarą ludową, nie znali języka literackiego. Wykształconych potomków szlachty mówiących piękną polszczyzną był nikły odsetek.

Czy język polityki zawsze był tak brutalny jak dziś?

W okresie międzywojennym konflikty polityczne wewnątrz społeczeństwa były silniejsze niż dziś. W sejmie było ogromne zróżnicowanie: od partii komunistycznych po skrajnie prawicowe. Prasa była niezwykle ostra. Pisało i rysowało się treści, które dziś w większości tytułów by nie przeszły. Konflikt na słowa był w mediach zagorzały, ale gdy zajrzymy do stenogramów ówczesnych obrad sejmowych, takiego konfliktu nie ma. W sejmie zasiadali ludzie kulturalni.

Co się zmieniło?

Wtedy panowały normy i zasady. Wiedziano, że na salonach nie puszcza się bąka. A dziś można puścić i nikt z salonu za to nie wyrzuci, a nawet poklepie po ramieniu.

Ostatnio wszyscy nawołują do zaniechania mowy nienawiści, jednocześnie obrzucając się winą za jej rozpowszechnianie.

To jak w dowcipie z czasów ZSSR – będziemy tak walczyć o pokój, że kamień na kamieniu nie zostanie. Dziś wszystko stało się polityczne i skrajne. Każda strona okopała się na pozycjach i dopatruje się złej woli innych. Doskonale było to widać po pogrzebie prezydenta Pawła Adamowicza, gdzie mowę wygłosił o. Ludwik Wiśniewski. Wszyscy docenili te słowa, ale już na drugi dzień każdy interpretował je po swojemu, na własną korzyść. Nawet największy autorytet, jakim jest w Polsce Kościół, nie ma mocy, aby przemówić do ludzi, bo okazuje się, że Kościół jest taki, jaki każdy chce go widzieć.

Czy pojęcie „język nienawiści” występuje w językoznawstwie?

Nie ma definicji języka czy mowy nienawiści. To nie jest pojęcie naukowe. Przypuszczam, że również nie jest pojęciem prawnym. Ale rozumiemy, że mówi się w ten sposób albo po to, żeby zrobić komuś przykrość, obrazić kogoś bezpośrednio, albo po to, aby nawołać do przemocy i agresji.

Czy polityk powinien unikać drastycznych sformułowań i mówić poprawnie, czy raczej musi równać w dół, aby być zrozumiałym dla wyborców?

Każdy polityk ma kompas, który podpowiada, co jest bardziej, a co mniej skuteczne. Dziś okazuje się, że skuteczny jest populizm, podlizywanie się ludowi, schlebianie wyborcom. Jednak nie podejrzewałbym naszych polityków o umiejętności i wiedzę językowo-kulturową, pozwalające dostosować swój piękny język do gustów publiczności. Przypuszczam, że coraz częściej do polityki garną się ci, którzy nie wynieśli z domu poprawnej polszczyzny. Dawniej to przeszkadzało, a dziś może sprawiać, że ci politycy są bardziej wiarygodni w oczach sobie podobnych.

Sformułowania z polityki wchodzą do powszechnego języka.

Niestety, czy tego chcemy, czy nie, język dygnitarzy przenika do nas w ogromnym stopniu. To wprawdzie nie jest wzór, który wybieramy świadomie, ale podświadomie zaczynamy ich naśladować. Nie chodzi tylko o język, ale nasycenie przekazów emocjami. Jeżeli posłance wolno obrażać innych, to mnie, zwykłemu Kowalskiemu, też ujdzie to na sucho. Jeżeli poseł może przemilczeć ważne pytanie bądź skłamać, mnie też wolno zataić prawdę.

Język mediów także stał się bardziej populistyczny?

W PRL prasa była nieznośnie oficjalna, podlegała cenzurze nie tylko merytorycznej, ale także językowej. Jak się czyta dziś teksty z „Trybuny Ludu”, trudno uwierzyć, że to była gazeta codzienna. Po obaleniu ustroju media ruszyły w kierunku potoczności, nastąpiło wychylenie wahadła w drugą stronę.

Jak jest dziś?

Nie ma granicy między językiem mediów a językiem potocznym. To ma dobre i złe strony. Wszystko brzmi autentycznie, ale gdy słyszę przeciągłe „yyyyyy”, „ęęęęę”, odechciewa mi się słuchać audycji. I pół biedy, gdy zająknięcia są ze strony gościa, ale przecież zdarzają się także ze strony prowadzącego. Mam wrażenie, że dziennikarze za bardzo sobie pofolgowali, zbyt ślepo uwierzyli, że ważniejszy jest autentyzm niż warsztat.

Czy językiem współczesnej młodzieży rządzi internet?

Także, ale nie bezpośrednio. Możliwość łatwej komunikacji w każdej sekundzie z ludźmi sobie podobnymi powoduje, że nawet w domu młodzież przestaje być pod językowym wpływem rodziców. Bo matka czy ojciec siedzą w pokoju, a dziecko czatuje, e-mailuje, pisze na Facebooku z rówieśnikami, a więc współtworzy język rówieśniczy. Jeszcze dwie dekady temu jako nauczyciel akademicki nadążałem za językiem studentów. Dziś nie nadążam. Gdy próbuję podawać przykłady z ich języka, śmieją się, bo to jest passé, tak się mówiło w poprzednim roku akademickim. Mody językowe następują niesłychanie szybko.

Czy te mody powodują, że język staje się uboższy, bardziej niechlujny?

Jestem daleki od ocen. Każde pokolenie ma swój świat. Dawniej światy zmieniały się powoli, a dziś żyjemy w ogniu rewolucji kulturalnej. Za naszego życia doszło do zmian znacznie bardziej brzemiennych w skutki niż wynalezienie druku. Język zawsze się zmieniał i nie warto się na to oburzać. Gdyby przestały w nim zachodzić zmiany, to by znaczyło, że przestał być żywy.

Czy to także wina internetu, że rezygnujemy z form grzecznościowych, zwracamy się do siebie po imieniu, zanim wypijemy brudzia?

Zaczynamy być społeczeństwem na „ty”, ale nie we wszystkich sytuacjach się na to godzimy. Język za tym nie nadąża, więc tworzą się formy hybrydowe: „Pani Zosiu, oglądałaś film?”. W liczbie mnogiej nikogo nie dziwi już zlepek: „Czy państwo przeczytaliście?”. Ja tylko raz przeszedłem z grupą studentów na „ty”. Zrozumiałem, że to był zły pomysł, gdy na egzaminie poprosiłem studenta, żeby wylosował kartkę z pytaniem, a on odpowiedział: „Włodek, kurwa, daj spokój. Nie będziemy się chyba wygłupiać”.

Czy wulgaryzmy są nam potrzebne?

Tak, bo służą do wyrażania emocji i ich natężenia. Jeżeli wbijając gwóźdź, uderzę się młotkiem w palec i powiem „o choroba”, to znaczy, że mnie nie za bardzo bolało. Ale jak w afekcie rzucę mięsem, nikt nie ma wątpliwości, że stała mi się krzywda. I trudno do mnie mieć pretensje, że użyłem takich narzędzi słownych.

Czyli nie warto walczyć z wulgaryzmem?

Cała masa wulgaryzmów jest używana bez żadnego uzasadnienia i to realnie zaśmieca język. Niektóre wulgaryzmy przyjmują wszystkie przedrostki, np. „zapierdalać”, „popierdalać”, „wypierdalać”, „spierdalać”, a każde ze słów ma inne znaczenie. Myślę, że wielu Polaków, używając jednego czasownika, ale z różnymi przedrostkami, może opowiedzieć cały film. I to jest tragedia ubóstwa języka. Niepokojące jest słowo „zajebisty”, które od samego początku, gdy się pojawiło, ma niezmiennie tylko pozytywne znaczenie, choć przecież pochodzi od potwornego wulgaryzmu „jebać”, czego zdajemy się nie zauważać. Polacyw Europie jako nacja zaczynają być kojarzeni tylko ze słowem „kurwa”. Nie zawsze świadomie to słowo jest wstawiane w wypowiedzi mówione częściej niż przecinek w wypowiedzi pisane. To proteza językowa bez emocjonalnego ładunku.

Brzydkie wyrazy to jedno, a drugie to niechlujna wymowa. Coraz trudniej zrozumieć wypowiadane po polsku słowa.

Polacy przestali otwierać usta. Bełkoczemy. Weźmy fonetycznie słowo „ładne” – co jest na końcu „y” czy „e”? Coraz częściej brzmi to tak samo, bo jesteśmy leniwi i samogłoski, których mamy mało w porównaniu do innych języków, za bardzo redukujemy. Poza tym mamy tendencję do „zjadania” dźwięków, zwłaszcza tych najkrótszych. A więc „ł”, dopóki było aktorskim „ł”, z którego słynął Andrzej Łapicki, brzmiało jak trzeba. Ale dziś słyszymy „byem”, „czoem”, „czytaem” zamiast „byłem”, „czołem”, „czytałem”. „Ł” pomiędzy dwiema samogłoskami stało się nieme. Ponadto obserwuję rzecz niebywałą. Ponieważ został obśmiany sposób wymawiania końcówki „om” (np. „pójdom”), coraz więcej Polaków, również profesjonalistów, chce być hiperpoprawnymi i wstawia „ą” nawet w celowniku liczby mnogiej rzeczownika, choć akurat w tym przypadku końcówka „om” jest poprawna. Co gorsza, to już przebiło się do pisma. Tak się zaczynają wielkie zmiany językowe, a więc być może Polacy w przyszłości będą mówić (i pisać?!): „Przyglądam się dwóm psą”.

Z okazji niedawnej rocznicy stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości spytam, czy słowo „patriota” ma dla Polaków szczególne, ponadczasowe znaczenie?

Nie, choć to słowo, szczególnie ostatnio, jest mocno lansowane. „Patriota” w sposób niespodziewany podzielił Polaków. Falangiści z zadęciem przywłaszczyli sobie to słowo, rezerwując je do opisu postaw bynajmniej nie patriotycznych. Z kolei druga, liberalna strona, zaczęła używać słowa ironicznie, prześmiewczo, w pogardliwym kontekście opisując radykalne grupy narodowców. I stała się tragedia, bo straciliśmy słowo opisujące piękne i ważne uczucie.

W takim razie jakie jest słowo wspólne dla wszystkich Polaków?

Słowem wspólnym i w pewnym sensie jednoczącym Polaków z różnych środowisk jest niestety wulgarna „kurwa”. Na szczęście nie jest to słowo najważniejsze. A wskazanie słowa ważnego pod względem wartości, rozumianego i odczuwanego jest w dzisiejszej Polsce, mocno podzielonej ideologicznie, bardzo trudne. Smutne to bardzo.

Czy uda się wycofać mowę nienawiści z języka lub przynajmniej ograniczyć jej skalę?

Myślę, że tak, ale musimy się przyłożyć i postarać. No i ta zmiana na lepsze nie nastąpi w ciągu roku, dwóch czy nawet pięciu lat. Mleko się rozlało. Zwłaszcza dla ludzi starszych pokoleń. Nadzieja w młodych, dlatego rozmowy o języku w ogóle i o mowie nienawiści mają sens. Dużo wynika z domu i wychowania, ale gdyby wszyscy rodzice wiedzieli, jak uczyć mowy i postaw, nie mielibyśmy takiego zjawiska.

Okładka tygodnika WPROST: 5/2019
Więcej możesz przeczytać w 5/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2019 (1871)

  • Robert kontra Robert 27 sty 2019, 20:00 Obaj stawiają podobną diagnozę i właśnie zabrali się do realizacji recepty. Mianowicie dalece nie podoba im się sytuacja w Polsce. Zaczęli więc budować własne ugrupowania polityczne, jeżdżą po kraju i mobilizują zwolenników.... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 27 sty 2019, 20:00 W PIS ZAPANOWAŁA GORĄCZKA DOBIJANIA SIĘ NA MIEJSCA NA LISTACH DO EUROPARLAMENTU. Zaprzyjaźniony polityk z kręgów rządowych opowiada następującą anegdotę. W 2009 r. o miejsce na liście do PE zabiegał polityk PiS Kosma Złotowski. I... 6
  • Obraz tygodnia 27 sty 2019, 20:00 44 kg schudł w ciągu ośmiu miesięcy reżyser filmowy Patryk Vega Wygrana Grażyna Wolszczak Pozwała Skarb Państwa o to, że nie walczy skutecznie z zanieczyszczeniem powietrza w Polsce. Wygrała – nie dla siebie – 5 tys. zł. Przegrany... 9
  • Info radar 27 sty 2019, 20:00 Obiecuję śmiech na „Koglu-moglu” Z Iloną Łepkowską, autorką scenariusza filmu „Miszmasz, czyli kogel-mogel 3”, rozmawia Adam Cissowski. W czym tkwi fenomen „Kogla-mogla”? Myślę, że przede wszystkim w dobrych dialogach, które... 10
  • Bojkot TVP 27 sty 2019, 20:00 Lewo BOJKOT STOSUJE SIĘ W DWÓCH CELACH: WYRAŻENIA PROTESTU I WYWARCIA PRESJI. Na partyjne TVP nikt presji nie wywrze, bo jej pion informacyjny jest jak armia: podporządkowany naczelnemu prezesowi. Chodzi więc o protest. Symboliczny. Trochę... 13
  • Brat miał rany jak na wojnie 27 sty 2019, 20:00 Mój brat doświadczył zorganizowanej formy hejtu – mówi Piotr Adamowicz, brat zamordowanego Pawła Adamowicza. 15
  • Urzędniczki płaczą po kątach 27 sty 2019, 20:00 Paweł Adamowicz zginął, bo morderca został nasączony nienawiścią – mówi Bogdan Borusewicz wicemarszałek Senatu. 21
  • Prezydentka z namaszczenia 27 sty 2019, 20:00 W wyborach uzupełniających na prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz jest niekwestionowaną faworytką. Ale nie jedyną kandydatką. 24
  • Nie jestem naiwna 27 sty 2019, 20:00 Tam, gdzie warto się uśmiechać, będę uśmiechnięta. Ale tam, gdzie będzie dziać się niegodziwość, nie będę milczeć i biernie czekać – zapowiada Aleksandra Dulkiewicz. 28
  • Komu wolno kierować Unią 27 sty 2019, 20:00 Rutynowe przejmowanie przez kolejny kraj półrocznej prezydencji w Radzie UE tym razem odbyło się w atmosferze skandalu. Jego sprawcą stał się szef Komisji Europejskiej Juncker. Krótko przed terminem przekazania prezydencji przez... 29
  • Prorok współczesnej Polski 27 sty 2019, 20:00 Ojciec Ludwik Wiśniewski, który na pogrzebie prezydenta Gdańska wystosował dramatyczny apel o zaprzestanie mowy nienawiści, stał się z dnia na dzień katolickim celebrytą. Ale odważne poglądy głosi od pół wieku. Nie zawsze jest jednak słuchany. 30
  • Zabawy z bronią 27 sty 2019, 20:00 Finansowane z budżetu państwa organizacje paramilitarne prowadzą lobbing na rzecz łatwego dostępu do broni. Ujawniamy kulisy ich działalności. 34
  • Dysonans poznawczy 27 sty 2019, 20:00 Ze zdumieniem czytałam w internecie komentarze dotyczące badania Pauliny Górskiej z UW, które pokazują, że zwolennicy opozycji bardziej nienawidzą zwolenników PiS niż odwrotnie. Wielu antypisowców zatrzęsło się z oburzenia. Ruszyli... 39
  • Chcę być Jarosławem Kaczyńskim 27 sty 2019, 20:00 Robert Gwiazdowski, znawca ekonomii i adwokat, opuszcza swoją przestrzeń komfortu oraz dobrobytu i rzuca rękawicę największym graczom politycznym. Zamierza bronić swoich dzieci. 40
  • Mama, tata, depresja 27 sty 2019, 20:00 Dorastanie u boku rodzica z depresją jest jak przejażdżka emocjonalnym rollercoasterem. Traum z dzieciństwa nie da się wymazać z pamięci, na szczęście można się przed nimi chronić. 45
  • Depresja twardziela 27 sty 2019, 20:00 Któregoś dnia po prostu fatalnie się poczułem. I już tak zostało. Z dnia na dzień, w zasadzie w ciągu sekundy, coś się przełączyło i świat zmienił swoje oblicze – mówi Mamed Chalidow, międzynarodowy mistrz KSW. 48
  • Mamy tę moc 27 sty 2019, 20:00 Krawcowa spod Gdańska w ciągu tygodnia zebrała prawie 16 mln zł. Lekarka z Warszawy w dwa dni ponad milion. Obie pokazały, że czysta chęć robienia dobra wygrywa z charytatywnym lansem celebrytów. 52
  • Mleko się rozlało 27 sty 2019, 20:00 Dawniej wiedziano, że na salonach nie puszcza się bąka. A dziś można puścić i nikt z salonu za to nie wyrzuci, a nawet poklepie po ramieniu – o populizmie w języku polskim opowiada językoznawca, prof. Włodzimierz Gruszczyński. 56
  • Nowy rok według najbogatszych 27 sty 2019, 20:00 Komuś marzy się podróż do Japonii, ktoś przejedzie pół świata w poszukiwaniu najlepszych oper, inny przygotowuje się do ślubu. O plany na 2019 r. spytaliśmy bohaterów listy 100 najbogatszych „Wprost”. 60
  • Hossa Bessa 27 sty 2019, 20:00 Frankowicze zapchali sądy Polacy z kredytami we frankach najwyraźniej wzięli sobie do serca słowa Jarosława Kaczyńskiego, który rok temu radził im, żeby z bankami walczyli w sądach. I stało się. Szacuje się, że w zeszłym roku... 63
  • Odbuduję polskie rolnictwo 27 sty 2019, 20:00 Zmiana polskiej wsi i polskiego rolnictwa to mój życiowy cel – mówi Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi. Jak będzie wyglądać polski przemysł rolniczy w 2019 r.? Czy czekają nas kolejne protesty? A może okres prosperity? 64
  • Kolej ma przyszłość i perspektywy 27 sty 2019, 20:00 Pierwszy w historii Kongres Rozwoju Kolei odbył się w Warszawie. 23 stycznia na stadionie PGE Narodowy dyskutowano o przyszłości i perspektywach, jakie ma przed sobą polska kolej. 66
  • Kolejny rok inwestycji 27 sty 2019, 20:00 Realizacja ambitnych planów PKP Intercity przyczyni się do umocnienia pozycji spółki jako największego narodowego przewoźnika. 68
  • Rekordy Volkswagena w Polsce 27 sty 2019, 20:00 Rok 2018 był dla Volkswagena wyjątkowo dobry – marka zanotowała rekordowe wyniki zarówno na świecie, jak i w Polsce. 69
  • Zachód kontratakuje 27 sty 2019, 20:00 Od Wenezueli po Bałkany mamy do czynienia z ofensywą obliczoną na ograniczenie rosyjskich wpływów. 71
  • Trump w potrzasku 27 sty 2019, 20:00 Śledczy poszukujący związków prezydenta Trumpa z Rosją depczą mu ostatnio po piętach. Groźba uruchomienia impeachmentu staje się coraz bardziej realna. 76
  • Nowa pierś 27 sty 2019, 20:00 Rekonstrukcja piersi jest bezpieczna, a nowe materiały pozwalają uzyskać lepszy efekt kosmetyczny – mówi dr n. med. Sławomir Mazur, chirurg i onkolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii. 78
  • Niebezpieczny stan zapalny 27 sty 2019, 20:00 Twój organizm może się zmagać ze stanem zapalnym, o którym nie wiesz, ale którego skutki odczujesz dobitnie. Bywa, że rozwija się latami, by w końcu spowodować bardzo poważną chorobę. 80
  • Perła w świecie pieniądza 27 sty 2019, 20:00 „Zimna wojna” triumfalnie objechała festiwale na całym świecie. Pawłowi Pawlikowskiemu przyniosła nagrodę za reżyserię w Cannes, w grudniu została uhonorowana pięcioma laurami Europejskiej Akademii Filmowej. Teraz członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej nominowali film do... 83
  • Zmiana warty 27 sty 2019, 20:00 Po 42 latach Grzegorz Rosiński żegna się z kultową postacią Thorgala i oddaje ją w ręce młodszych następców. 86
  • Wydarzenie 27 sty 2019, 20:00 Świeżość i nostalgia Nagrywanie płyt „bez prądu” przypomina robienie coverów własnych nagrań. Trzeba zachować coś ze starej aranżacji, ale i podejść z dystansem, zaskoczyć, de facto, skonstruować piosenki na nowo. Do historii... 89
  • Film 27 sty 2019, 20:00 Miłość z tundry Ága” Milko Lazarowa rozgrywa się w ciszy i powolnym tempie. Bo tak też upływa codzienność jej bohaterów. Dawny pasterz reniferów i jego żona żyją w rytmie natury w jurcie w północnej Jakucji. Kultywują dawne... 90
  • Muzyka 27 sty 2019, 20:00 Pożegnanie z klasą Początek płyty („Na szczycie”) sytuuje album pomiędzy Perfectem a ostatnią solówką Patrycji, a dalej jest lepiej. Opowiadając o krążku, Grzegorz mówił, że zaufał młodym – miał tu na myśli nie tylko... 91
  • Książka 27 sty 2019, 20:00 Pamięć o literaturze Janusz Drzewucki, „Obrona przypadku. Teksty o prozie 2”, Wydawnictwo FORMA Janusz Drzewucki to jeden z ostatnich krytyków literackich, którzy z determinacją uprawiają swój zawód. Świat gna do przodu, kryteria... 92
  • Kulturalna 13 27 sty 2019, 20:00 Stanisław Soyka PIANISTA I WOKALISTA JAZZOWY 93
  • Na koń! 27 sty 2019, 20:00 Wśród wielu dyscyplin jeździeckich każdy znajdzie coś dla siebie. 94
  • Upadłe słowa 27 sty 2019, 20:00 Podczas robienia relacji z takich koszmarnych wydarzeń jak niedawna tragedia w koszalińskim escape roomie prasa bulwarowa powinna zdobyć się na odrobinę refleksji nad własnym językiem. Jeśli bowiem nazywamy na co dzień włosek pod pachą... 96
  • Zrób sobie… Theresę May 27 sty 2019, 20:00 Och, nie wiedziałam, że rozwód to taki problem! Podział majątku, alimenty, koszta sądowe – może się jakoś dogadamy ze Starym Konkubentem, sorry, Kontynentem? 98

ZKDP - Nakład kontrolowany