Prorok współczesnej Polski

Prorok współczesnej Polski

Ojciec Ludwik Wiśniewski, który na pogrzebie prezydenta Gdańska wystosował dramatyczny apel o zaprzestanie mowy nienawiści, stał się z dnia na dzień katolickim celebrytą. Ale odważne poglądy głosi od pół wieku. Nie zawsze jest jednak słuchany.

Zbiera forsę w całym mieście / Co nazbiera, to przepije / I tak sobie fajnie żyje / A robotnik gdzieś w Radomiu / Siedzi smętnie w pustym domu” – taki wiersz o ojcu Ludwiku Wiśniewskim kolportuje Służba Bezpieczeństwa. Jest początek lat 70., niespełna 40-letni dominikanin jest duszpasterzem młodzieży w Gdańsku. Zdobywa coraz większą popularność. – W latach 60. jako kilkunastoletni chłopiec chodziłem na jego msze i już wtedy mi imponował. Wyróżniał się jako doskonały kaznodzieja – wspomina prof. Aleksander Hall, historyk, były polityk, w latach 70. i 80. lider opozycyjnego Ruchu Młodej Polski. Lata później właśnie Hall pozna ze sobą Pawła Adamowicza i o. Ludwika. Prezydent Gdańska i zakonnik będą się darzyli wielką sympatią. – W dniu ostatnich wyborów samorządowych, gdy się okazało, że Paweł wygrał, byłem w sztabie jego komitetu. Zadzwonił do mnie o. Ludwik i powiedział krótko: „Przekaż mu, że bardzo się cieszę z tego wyniku” – mówi Hall. Po śmierci brata Piotr Adamowicz nie miał wątpliwości, że kazanie na pogrzebie powinien wygłosić o. Ludwik.

Przewodnik

Początek społecznego i politycznego zaangażowania o. Wiśniewskiego przypada na grudzień 1970 r. Jest świadkiem potyczek robotników z milicją, na własne oczy obserwuje podpalenie wojewódzkiego gmachu PZPR. „Narodziłem się wtedy dla Polski” – powie o sobie po latach. Wkrótce staje się punktem odniesienia dla trójmiejskich opozycjonistów, co nie uchodzi uwadze bezpieki. Funkcjonariusze podstępem ściągają go do swojego mieszkania kontaktowego. „Może koniaczek?” – pyta milicjant. I proponuje pomoc w kościelnej karierze. Ojciec Ludwik zdecydowanie odmawia i wychodzi. Propozycji współpracy ze służbami nigdy już nie dostanie. We wrześniu 1971 r. poznaje go osobiście Aleksander Hall, który chodzi wtedy do maturalnej klasy, a dominikanin uczy go religii. Razem z Aramem Rybickim (po latach – działacz Platformy, zginie w katastrofie smoleńskiej) oraz Grzegorzem Grzelakiem (jego syn, Piotr, zostanie zastępcą Adamowicza w gdańskim ratuszu) idzie do o. Ludwika i pyta, czy ten nie objąłby nieoficjalną opieką małej grupy licelistów, która próbuje konspirować przeciwko komunie. – W związku z naszą działalnością mieliśmy różne dylematy i potrzebowaliśmy, żeby ktoś nam je pomógł rozstrzygnąć – wspomina Hall. Ojciec Wiśniewski się zgadza. – Został moim życiowym przewodnikiem. Wtedy, w maturalnej klasie, pomógł wytyczyć drogę, którą idę do dziś – mówi historyk.

Na podsłuchu

W 1972 r. o. Ludwik zostaje przeniesiony do Lublina. Przełożeni liczą, że dzięki temu choć na chwilę przestanie być nękany przez władzę. Tyle że Lublin to też niespokojne miasto, działa tu przecież KUL, jedyny w kraju niezależny od władz ośrodek naukowy, który przyciaga niepokornie nastawioną młodzież. W 1975 r., w piątą rocznicę Grudnia ’70 r., studenci z jego duszpasterstwa akademickiego rozlepiają na mieście antykomunistyczne plakaty. Trójkę zwija milicja, jednym z nich jest Marian Piłka, późniejszy działacz ZChN, dziś związany z PiS. – Nie uzgadnialiśmy naszych działań z o. Ludwikiem, zresztą zwykle on nawet o nich nie wiedział. Ale akceptował nasz opozycyjny sposób myślenia i jakoś nam patronował – wspomina Piłka. Podkreśla, że wielką rolę w politycznej formacji jego środowiska odegrali ludzie, których o. Ludwik zapraszał na spotkania do duszpasterstwa.

– Poznaliśmy wtedy wiele niezależnych umysłów, takich jak choćby Stefan Kisielewski – mówi Piłka. – Opozycja wtedy dopiero kiełkowała, te kontakty przydały nam się kilka lat później – dodaje. Sam o. Wiśniewski stara się politycznie nie angażować. Głosi hasło „walki bez przemocy”, fascynuje się Gandhim i Martinem Lutherem Kingiem. Wielkie wrażenie robią na nim słowa Aleksandra Sołżenicyna z niewygłoszonej mowy noblowskiej: „System komunistyczny opiera się na kłamstwie, dlatego sposobem na jego kruszenie jest po prostu nieuczestniczenie w kłamstwie”. Gdy jego studenci mają procesy za działalność polityczną, nakłada habit, idzie do sądu i siada naprzeciwko sędziego. W tym czasie ma już podsłuch zainstalowany za półką z książkami (znajdzie go sam) oraz za listwą podłogową, w sali duszpasterstwa (pluskwę odkryją studenci). W końcu SB posuwa się do grubszej prowokacji: ktoś kolportuje ulotki o rzekomych seksualnych wyczynach księdza. Do Skierbieszowa pod Zamościem, rodzinnej wsi zakonnika, przyjeżdżają przebrani za księży funkcjonariusze, udają wysłanników biskupa, bezskutecznie próbują zebrać kompromitujące materiały. Akcja się nie udaje, lubelski biskup pomocniczy Zygmunt Kamiński pisze w obronie o. Wiśniewskiego list, który księża odczytują z ambony.

Trucizna

W 1976 r. zakonnik pisze list otwarty do Edwarda Gierka. „Wstydzę się, że w mojej Ojczyźnie wydaje się kolosalne sumy na niweczenie pracy Kościoła”. Stefan Kisielewski przesyła list do Wolnej Europy, o duszpasterzu z Lublina robi się głośno. Staje się wrogiem. W lutym 1977 r. NRD-owskie Stasi wymienia go wśród 60 najbardziej niebezpiecznych członków opozycji. Wiele lat później w archiwum IPN historycy odnajdą dokument zatytułowany „Działania Departamentu IV dotyczące operacyjnego zabezpieczenia 267. pieszej pielgrzymki z Warszawy do Częstochowy”. Naczelnik z MSW ppłk. T. Grunwald raportował: „W celu wyłączenia z aktywnej działalności osób znanych z postawy antypaństwowej zastosowano specjalne środki odurzające wobec Wiśniewskiego, Jończyka, M. Honowskiej, Sonika oraz kilkunastu księży”. Bogusław Sonik (dziś poseł PO) rzeczywiście pamięta, jak w 1978 r. przed wejściem na Jasną Górę nagle zaczął słabnąć i tracić przytomność. Znalazł się w szpitalu.

Ojciec Wiśniewski też źle się poczuł, ale udało mu się dojść do Częstochowy. Po pielgrzymce jedzie z młodzieżą w Tatry, jednak z powodu braku sił nie jest w stanie opiekować się studentami. Na szczęście w góry przyjeżdża o. Hubert Czuma (brat Andrzeja, późniejszego ministra sprawiedliwości). To on, w zastępstwie o. Ludwika, przejmuje opiekę nad młodzieżą. Ojciec Wiśniewski wspomina, że spał wtedy przez tydzień, prawie bez przerwy. W końcu dochodzi do siebie, zapomina o sprawie. O tym, że był truty, dowie się już w wolnej Polsce ze śledztwa IPN. Polityka znów go dopada w sierpniu 1980 r. Lubelscy studenci, którzy ogłaszają głodówkę solidarnościową ze strajkującą Stocznią Gdańską, mianują go swoim rzecznikiem. Nie proszą o zgodę, bo duchowny jest akurat poza miastem. Zaczynają się kłopoty, biskup ma pretensje, że dominikanin wplątał się w polityczną awanturę. Ojciec Wiśniewski każe studentom przerwać protest, czuje się jednak psychicznie wykończony, prosi o przeniesienie do Wrocławia. Tyle że to kolejne polityczne miasto. W 1986 r. o. Ludwik idzie pod wrocławski sąd na niemą manifestację w obronie uwięzionego Władysława Frasyniuka. Ale komunistów idea walki bez przemocy nie przekonuje. Dominikanin trafia do aresztu, przesłuchuje go nocą młody funkcjonariusz. „Kochany, to już niedługo. Komuna wkrótce pęknie” – wypala zakonnik. A milicjant odpowiada: „Dałby Bóg!”. Ojciec Wiśniewski twierdzi, że to był dla niego początek końca PRL.

Od Michnika do Rydzyka

Po prawdziwym upadku komunizmu wyjeżdża do Sankt Petersburga. Chce budować pojednanie polsko-rosyjskie, pomagać odbudowującemu się na Wschodzie Kościołowi katolickiemu, ale też – co mocno podkreśla – prawosławnej Cerkwi. Gdy w 1991 r. w Częstochowie odbywają się Światowe Dni Młodzieży, organizuje gigantyczną pielgrzymkę Rosjan do Polski. Pątnikom stawia tylko jeden warunek: nieukończony 30. rok życia. Nie trzeba być katolikiem, nie trzeba nawet być wierzącym. Zgłasza się kilka tysięcy osób, także prawosławni i ateiści. Stare parafianki z kościoła na Kowieńskim Pereułku, gdzie odbywają się przygotowania do wyjazdu, są oburzone: jak można zabierać na spotkanie Jana Pawła II „schizmatyków i pogan”. Pielgrzymka dochodzi do skutku, ale duża część uczestników traktuje wyjazd jako okazję do handlu. Krytycy o. Wiśniewskiego triumfują, zarzucają mu naiwność. O naiwności o. Ludwika mówią zresztą zarówno jego przeciwnicy, jak i sympatycy. – Już w czasach duszpasterstwa akademickiego nie do końca mieścił się w rzeczywistości. Był trochę obok, jakoś do niej nie przystawał. Teraz chyba jest podobnie – mówi Marian Piłka, któremu dziś ideologicznie z o. Wiśniewskim nie po drodze. – Przez szacunek dla dawnych czasów i pozytywną rolę, jaką kiedyś odegrał w moim życiu, staram się tych jego dzisiejszych wystąpień po prostu nie dostrzegać – tłumaczy Marian Piłka. Tyle że o. Wiśniewski naraża się ludziom z różnych stron politycznej barykady. Gdy w lutym 2001 r. Adam Michnik w „Gazecie Wyborczej” publikuje głośną rozmowę z Czesławem Kiszczakiem „Pożegnanie z bronią”, w którym nazywa generała „człowiekiem honoru”, zakonnik pisze krytyczny list otwarty do naczelnego „Wyborczej”. „Tobie, Adamie, nie mam za złe bruderszaftów z generałem. Myślę jednak, że w toczonych polemikach zabrakło busoli”. W 2011 r. wysyła list do o. Tadeusza Rydzyka.

Radiu Maryja zarzuca upolitycznienie, ale jednocześnie chwali. „Niemal codziennie słucham Radia Maryja i jestem urzeczony wieloma programami, choć na niektóre patrzę bardzo krytycznie. Takie radio jest potrzebne ludziom i Kościołowi. I jestem ostatnim, który chciałby, aby to radio zamilkło”. Proponuje wspólne zorganizowanie dyskusji z najbardziej zwaśnionymi postaciami polskiego Kościoła. „Bardzo liczę na Ojca” – kończy swój list zakonnik. Odpowiedź od redemptorysty nigdy nie nadchodzi. Jeden z jego współpracowników przysyła jedynie kartkę: „Ojciec Dyrektor jest bardzo zajęty”. Ostatnie lata to przede wszystkim rozliczanie polskiego Kościoła. Dominikanin jest zafascynowany papieżem Franciszkiem, wzywa do dyskusji na temat dopuszczenia do komunii osób po rozwodzie, żyjących bez ślubu kościelnego, postuluje, by księża szanowali autonomię sumienia wiernych. Twierdzi, że w określonych sytuacjach katolik ma prawo postępować wbrew nauce Kościoła. „Wierzący – uznający autorytet Kościoła – powinien zapoznać się z Magisterium, ale jeśli jego sumienie nie jest w stanie zobaczyć w nim dobra dla siebie tu i teraz, powinien postąpić wbrew temu nauczaniu” – pisze w głośnym eseju „Blask wolności”.

Prawicowi komentatorzy oskarżają go wtedy o herezję. Ostro krytykuje Episkopat za wtrącanie się do polityki. Regularnie publikuje apele o naprawę Kościoła i życia publicznego, ale jego wystąpienia nie wywołują wielkich dyskusji. Dopiero krótkie przemówienie w czasie pogrzebu prezydenta Adamowicza budzi poruszenie. Nie mógł spełnić życzenia brata zabitego prezydenta, który prosił go o homilię. Nie pozwolił na to abp Sławoj Leszek Głódź. Najważniejszy fragment przygotowanego już kazania o. Ludwik wygłosił jednak na koniec mszy. „Trzeba skończyć z nienawistnym językiem! Trzeba skończyć z pogardą! Trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innych! Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę nienawiści na naszych ulicach, w mediach, w internecie, w szkołach, w parlamencie, a także w Kościele!”. Jako jedyny z pogrzebowych mówców dostał owację na stojąco, także od zgromadzonych w gdańskiej bazylice byłych prezydentów i premierów.

Skończyć z obojętnością

Profesor Hall nie ma złudzeń, że nie wszyscy potraktują apel o. Wiśniewskiego poważnie. – Liczę jednak, że duża część społeczeństwa, a może też niektórzy politycy, usłyszeli ten głos – mówi. Tym bardziej że o. Wiśniewski przeżywa w ostatnim czasie renesans swojej popularności. – To, że jego głos brzmi w ostatnich latach coraz donioślej, dla mnie, który go słucha od prawie pół wieku, jest tyleż zaskakujące, co pocieszające – mówi prof. Hall. Artur Sporniak, szef działu Wiara „Tygodnika Powszechnego”, w którym ostatnio najczęściej publikuje o. Wiśniewski, porównuje go do starotestamentalnego proroka. Dla niego o. Wiśniewski jest właśnie prorokiem współczesnej Polski. Często niesłuchany, czasem traktowany z pobłażaniem, mimo wszystko odciska piętno na ludzkich sumieniach. – Ma wszystkie cechy, które go do tej roli predestynują – ocenia Sporniak.

– Po pierwsze, jest wiarygodny. Należy do wąskiego grona osób, których biografia jest kryształowa. Nawet ci, którzy się z nim nie zgadzają, nie są w stanie nic w niej podważyć. Druga cecha to odwaga. A trzecia – irytacja zastaną rzeczywistością. On się na nią nie godzi, nie potrafi być obojętny. Chce lepszej Polski i lepszego Kościoła – opowiada Sporniak. Publicysta nie kryje, że czasem się z o. Ludwikiem nie zgadza. Niekiedy jego polityczne osądy są nietrafne, propozycje trącą naiwnością, można by też znaleźć słabe punkty w teologicznych wywodach. – Jednak prorok nie ma być ani sędzią, ani intelektualistą. Ma pobudzać serca i sumienia. I o. Ludwik to skutecznie robi – dodaje. Cezary Gawryś, publicysta katolicki, były redaktor naczelny „Więzi”: – W Gdańsku o. Ludwik przypomniał, że nie wystarczy skończyć z nienawiścią, trzeba też skończyć z obojętnością. Rolą proroka jest nazywanie zła po imieniu. Od nas zależy, co z tym zrobimy.

Okładka tygodnika WPROST: 5/2019
Więcej możesz przeczytać w 5/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2019 (1871)

  • Robert kontra Robert 27 sty 2019, 20:00 Obaj stawiają podobną diagnozę i właśnie zabrali się do realizacji recepty. Mianowicie dalece nie podoba im się sytuacja w Polsce. Zaczęli więc budować własne ugrupowania polityczne, jeżdżą po kraju i mobilizują zwolenników.... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 27 sty 2019, 20:00 W PIS ZAPANOWAŁA GORĄCZKA DOBIJANIA SIĘ NA MIEJSCA NA LISTACH DO EUROPARLAMENTU. Zaprzyjaźniony polityk z kręgów rządowych opowiada następującą anegdotę. W 2009 r. o miejsce na liście do PE zabiegał polityk PiS Kosma Złotowski. I... 6
  • Obraz tygodnia 27 sty 2019, 20:00 44 kg schudł w ciągu ośmiu miesięcy reżyser filmowy Patryk Vega Wygrana Grażyna Wolszczak Pozwała Skarb Państwa o to, że nie walczy skutecznie z zanieczyszczeniem powietrza w Polsce. Wygrała – nie dla siebie – 5 tys. zł. Przegrany... 9
  • Info radar 27 sty 2019, 20:00 Obiecuję śmiech na „Koglu-moglu” Z Iloną Łepkowską, autorką scenariusza filmu „Miszmasz, czyli kogel-mogel 3”, rozmawia Adam Cissowski. W czym tkwi fenomen „Kogla-mogla”? Myślę, że przede wszystkim w dobrych dialogach, które... 10
  • Bojkot TVP 27 sty 2019, 20:00 Lewo BOJKOT STOSUJE SIĘ W DWÓCH CELACH: WYRAŻENIA PROTESTU I WYWARCIA PRESJI. Na partyjne TVP nikt presji nie wywrze, bo jej pion informacyjny jest jak armia: podporządkowany naczelnemu prezesowi. Chodzi więc o protest. Symboliczny. Trochę... 13
  • Brat miał rany jak na wojnie 27 sty 2019, 20:00 Mój brat doświadczył zorganizowanej formy hejtu – mówi Piotr Adamowicz, brat zamordowanego Pawła Adamowicza. 15
  • Urzędniczki płaczą po kątach 27 sty 2019, 20:00 Paweł Adamowicz zginął, bo morderca został nasączony nienawiścią – mówi Bogdan Borusewicz wicemarszałek Senatu. 21
  • Prezydentka z namaszczenia 27 sty 2019, 20:00 W wyborach uzupełniających na prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz jest niekwestionowaną faworytką. Ale nie jedyną kandydatką. 24
  • Nie jestem naiwna 27 sty 2019, 20:00 Tam, gdzie warto się uśmiechać, będę uśmiechnięta. Ale tam, gdzie będzie dziać się niegodziwość, nie będę milczeć i biernie czekać – zapowiada Aleksandra Dulkiewicz. 28
  • Komu wolno kierować Unią 27 sty 2019, 20:00 Rutynowe przejmowanie przez kolejny kraj półrocznej prezydencji w Radzie UE tym razem odbyło się w atmosferze skandalu. Jego sprawcą stał się szef Komisji Europejskiej Juncker. Krótko przed terminem przekazania prezydencji przez... 29
  • Prorok współczesnej Polski 27 sty 2019, 20:00 Ojciec Ludwik Wiśniewski, który na pogrzebie prezydenta Gdańska wystosował dramatyczny apel o zaprzestanie mowy nienawiści, stał się z dnia na dzień katolickim celebrytą. Ale odważne poglądy głosi od pół wieku. Nie zawsze jest jednak słuchany. 30
  • Zabawy z bronią 27 sty 2019, 20:00 Finansowane z budżetu państwa organizacje paramilitarne prowadzą lobbing na rzecz łatwego dostępu do broni. Ujawniamy kulisy ich działalności. 34
  • Dysonans poznawczy 27 sty 2019, 20:00 Ze zdumieniem czytałam w internecie komentarze dotyczące badania Pauliny Górskiej z UW, które pokazują, że zwolennicy opozycji bardziej nienawidzą zwolenników PiS niż odwrotnie. Wielu antypisowców zatrzęsło się z oburzenia. Ruszyli... 39
  • Chcę być Jarosławem Kaczyńskim 27 sty 2019, 20:00 Robert Gwiazdowski, znawca ekonomii i adwokat, opuszcza swoją przestrzeń komfortu oraz dobrobytu i rzuca rękawicę największym graczom politycznym. Zamierza bronić swoich dzieci. 40
  • Mama, tata, depresja 27 sty 2019, 20:00 Dorastanie u boku rodzica z depresją jest jak przejażdżka emocjonalnym rollercoasterem. Traum z dzieciństwa nie da się wymazać z pamięci, na szczęście można się przed nimi chronić. 45
  • Depresja twardziela 27 sty 2019, 20:00 Któregoś dnia po prostu fatalnie się poczułem. I już tak zostało. Z dnia na dzień, w zasadzie w ciągu sekundy, coś się przełączyło i świat zmienił swoje oblicze – mówi Mamed Chalidow, międzynarodowy mistrz KSW. 48
  • Mamy tę moc 27 sty 2019, 20:00 Krawcowa spod Gdańska w ciągu tygodnia zebrała prawie 16 mln zł. Lekarka z Warszawy w dwa dni ponad milion. Obie pokazały, że czysta chęć robienia dobra wygrywa z charytatywnym lansem celebrytów. 52
  • Mleko się rozlało 27 sty 2019, 20:00 Dawniej wiedziano, że na salonach nie puszcza się bąka. A dziś można puścić i nikt z salonu za to nie wyrzuci, a nawet poklepie po ramieniu – o populizmie w języku polskim opowiada językoznawca, prof. Włodzimierz Gruszczyński. 56
  • Nowy rok według najbogatszych 27 sty 2019, 20:00 Komuś marzy się podróż do Japonii, ktoś przejedzie pół świata w poszukiwaniu najlepszych oper, inny przygotowuje się do ślubu. O plany na 2019 r. spytaliśmy bohaterów listy 100 najbogatszych „Wprost”. 60
  • Hossa Bessa 27 sty 2019, 20:00 Frankowicze zapchali sądy Polacy z kredytami we frankach najwyraźniej wzięli sobie do serca słowa Jarosława Kaczyńskiego, który rok temu radził im, żeby z bankami walczyli w sądach. I stało się. Szacuje się, że w zeszłym roku... 63
  • Odbuduję polskie rolnictwo 27 sty 2019, 20:00 Zmiana polskiej wsi i polskiego rolnictwa to mój życiowy cel – mówi Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi. Jak będzie wyglądać polski przemysł rolniczy w 2019 r.? Czy czekają nas kolejne protesty? A może okres prosperity? 64
  • Kolej ma przyszłość i perspektywy 27 sty 2019, 20:00 Pierwszy w historii Kongres Rozwoju Kolei odbył się w Warszawie. 23 stycznia na stadionie PGE Narodowy dyskutowano o przyszłości i perspektywach, jakie ma przed sobą polska kolej. 66
  • Kolejny rok inwestycji 27 sty 2019, 20:00 Realizacja ambitnych planów PKP Intercity przyczyni się do umocnienia pozycji spółki jako największego narodowego przewoźnika. 68
  • Rekordy Volkswagena w Polsce 27 sty 2019, 20:00 Rok 2018 był dla Volkswagena wyjątkowo dobry – marka zanotowała rekordowe wyniki zarówno na świecie, jak i w Polsce. 69
  • Zachód kontratakuje 27 sty 2019, 20:00 Od Wenezueli po Bałkany mamy do czynienia z ofensywą obliczoną na ograniczenie rosyjskich wpływów. 71
  • Trump w potrzasku 27 sty 2019, 20:00 Śledczy poszukujący związków prezydenta Trumpa z Rosją depczą mu ostatnio po piętach. Groźba uruchomienia impeachmentu staje się coraz bardziej realna. 76
  • Nowa pierś 27 sty 2019, 20:00 Rekonstrukcja piersi jest bezpieczna, a nowe materiały pozwalają uzyskać lepszy efekt kosmetyczny – mówi dr n. med. Sławomir Mazur, chirurg i onkolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii. 78
  • Niebezpieczny stan zapalny 27 sty 2019, 20:00 Twój organizm może się zmagać ze stanem zapalnym, o którym nie wiesz, ale którego skutki odczujesz dobitnie. Bywa, że rozwija się latami, by w końcu spowodować bardzo poważną chorobę. 80
  • Perła w świecie pieniądza 27 sty 2019, 20:00 „Zimna wojna” triumfalnie objechała festiwale na całym świecie. Pawłowi Pawlikowskiemu przyniosła nagrodę za reżyserię w Cannes, w grudniu została uhonorowana pięcioma laurami Europejskiej Akademii Filmowej. Teraz członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej nominowali film do... 83
  • Zmiana warty 27 sty 2019, 20:00 Po 42 latach Grzegorz Rosiński żegna się z kultową postacią Thorgala i oddaje ją w ręce młodszych następców. 86
  • Wydarzenie 27 sty 2019, 20:00 Świeżość i nostalgia Nagrywanie płyt „bez prądu” przypomina robienie coverów własnych nagrań. Trzeba zachować coś ze starej aranżacji, ale i podejść z dystansem, zaskoczyć, de facto, skonstruować piosenki na nowo. Do historii... 89
  • Film 27 sty 2019, 20:00 Miłość z tundry Ága” Milko Lazarowa rozgrywa się w ciszy i powolnym tempie. Bo tak też upływa codzienność jej bohaterów. Dawny pasterz reniferów i jego żona żyją w rytmie natury w jurcie w północnej Jakucji. Kultywują dawne... 90
  • Muzyka 27 sty 2019, 20:00 Pożegnanie z klasą Początek płyty („Na szczycie”) sytuuje album pomiędzy Perfectem a ostatnią solówką Patrycji, a dalej jest lepiej. Opowiadając o krążku, Grzegorz mówił, że zaufał młodym – miał tu na myśli nie tylko... 91
  • Książka 27 sty 2019, 20:00 Pamięć o literaturze Janusz Drzewucki, „Obrona przypadku. Teksty o prozie 2”, Wydawnictwo FORMA Janusz Drzewucki to jeden z ostatnich krytyków literackich, którzy z determinacją uprawiają swój zawód. Świat gna do przodu, kryteria... 92
  • Kulturalna 13 27 sty 2019, 20:00 Stanisław Soyka PIANISTA I WOKALISTA JAZZOWY 93
  • Na koń! 27 sty 2019, 20:00 Wśród wielu dyscyplin jeździeckich każdy znajdzie coś dla siebie. 94
  • Upadłe słowa 27 sty 2019, 20:00 Podczas robienia relacji z takich koszmarnych wydarzeń jak niedawna tragedia w koszalińskim escape roomie prasa bulwarowa powinna zdobyć się na odrobinę refleksji nad własnym językiem. Jeśli bowiem nazywamy na co dzień włosek pod pachą... 96
  • Zrób sobie… Theresę May 27 sty 2019, 20:00 Och, nie wiedziałam, że rozwód to taki problem! Podział majątku, alimenty, koszta sądowe – może się jakoś dogadamy ze Starym Konkubentem, sorry, Kontynentem? 98

ZKDP - Nakład kontrolowany