Chcę być Jarosławem Kaczyńskim

Chcę być Jarosławem Kaczyńskim

Robert Gwiazdowski (fot. Darek Iwanski / Forbes / Forum)
Robert Gwiazdowski, znawca ekonomii i adwokat, opuszcza swoją przestrzeń komfortu oraz dobrobytu i rzuca rękawicę największym graczom politycznym. Zamierza bronić swoich dzieci.

Dużo pan zarabia?

Już na dzień dobry taka petarda? Myślałem, że zaczniemy od gry wstępnej.

Chce pan być parlamentarzystą, a takie osoby mają obowiązek ujawnić swój majątek. Pan ma dobrze prosperującą kancelarię, jest profesorem na prywatnej uczelni, znanym ekonomistą. Czuję, że to może być ciekawe oświadczenie majątkowe.

Nie jestem ekonomistą, tylko prawnikiem – adwokatem, ale tak na poważnie, to był jeden z głównych powodów, dla których unikałem wejścia w świat polityki. Tam się po prostu mało zarabia, a każdy chce cię inwigilować i oglądać twój portfel. Uważam, że zawodowi politycy z premedytacją uchwalili takie przepisy dotyczące jawności prywatnej sfery finansowej, by zniechęcić ludzi, którzy coś osiągnęli w życiu, do wchodzenia w politykę. W ten sposób ludzie, którzy żyją wyłącznie z politycznego hejtu, eliminują konkurencję.

To znaczy, że w polityce są obecnie nieudacznicy?

Dokładnie to chcę powiedzieć.

A jak pan poradzi sobie z krytyką własnej osoby? Teraz wyleje się przecież wiadro pomyj, anonimów i wszystkiego, co najgorsze. Zwłaszcza w internecie.

Wrzuciłem kiedyś na Twitterze taki niewinny, ale śmieszny żart. Rzuciła się na mnie armia bojowników Niepokalanej, wyzywając od najgorszych i mieszając kompletnie z błotem. Usłyszałem, że będę gorzko żałował tego, co napisałem. Z ciekawości zajrzałem na ich konta. Okazało się, że mają tysiące obserwujących. Wśród nich znani politycy i brać dziennikarska. Pomyślałem sobie, że jeśli rządzący mają czerpać mandat do rządzenia moimi dziećmi, bazując na głosach takich ludzi, to trzeba bronić swoich dzieci. Więc to był też powód, dla którego idę do polityki.

Skoro jesteśmy przy rodzinie, to jak ona zareagowała na ten pomysł?

Dzieci będę trzymał z daleka, choć robię to dla nich. Ja sobie w dzisiejszej Polsce bardzo dobrze daję radę. Ale czy one będą sobie dawać radę tak samo jak ojciec? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że trzeba zmienić obraz polityki. Tak, by politycy nie interesowali się zwykłymi ludźmi. By polityka ich nie dotykała. Politycy powinni zajmować się sprawami państwowymi, a nie światopoglądowymi i populistycznymi. Czyli bezpieczeństwo wewnętrzne, zewnętrzne i infrastruktura.

Przecież 90 proc. polskiej debaty publicznej nie opiera się na merytoryce, ale na emocjach i pyskówce. Jak pan się chce w tym odnaleźć?

Właśnie dlatego ciągle w tajemnicy trzymam nazwiska osób, które ze mną będą współpracować. Oni boją się głupoty w debacie publicznej i tego, że zostaną sprowadzeni do poziomu rozmówców. Dlatego powiedzieli wprost: idź jako taran bojowy. Jak ci łba nie urwą i przejdziesz przez te wszystkie pytania o aborcję, in vitro, związki jednopłciowe i przeżyjesz, to my wyjdziemy i porozmawiamy o energetyce, cyberbezpieczeństwie czy pieniądzu. Czyli o rzeczach, które mają rozstrzygające znaczenie dla naszych dzieci i wnuków.

Tylko że takie rzeczy nie przebijają się do szerokiej masy odbiorców. Powiedziałem młodym architektom, menedżerom, marketingowcom, ludziom z branży modowej, lifestyle’owej, sportowej, że Gwiazdowski wchodzi do polityki. I wie pan, co mi odpowiedzieli?

A kto to jest Robert Gwiazdowski...

Dokładnie.

Wiem o tym. Bo w ich wieku byłem taki sam. Mało tego. W wieku 40 lat nie znałem dużej części polityków, ponoć z pierwszych stron gazet. Więc skąd ci młodzi ludzie mają znać dzisiaj moje nazwisko? Oni żyją innym życiem. I bardzo dobrze! Ja postaram się zrobić wszystko, by ci obecni politycy nie zbliżali się do was i żebyście nie musieli ich znać i mogli żyć swoim bezstresowym życiem.

Tylko żeby ratować tych ludzi przed politykami i ich zakusami, trzeba najpierw do nich dotrzeć, uzyskać ich głosy i uzbierać z 7-8 proc. poparcia w wyborach.

Właśnie się staram to robić. Między innymi rozmawiając z 12 tys. osób, które chcą z nami współpracować. Czyli potencjał jest.

Chce pan powiedzieć, że media są głupie i cytują wybiórczo?

Nie. One po prostu mają w tym interes. Ludzie kierują się emocjami. Więc trzeba napuścić jednego polityka na drugiego i wzbudzić w ludziach owe emocje. Wtedy będzie większa liczba kliknięć, czyli będzie więcej tych, którzy będą musieli zobaczyć reklamę. Zyskuje więc każdy. Media, bo mają większą oglądalność, politycy, bo mają większą rozpoznawalność, i koncerny, które produkują dobra masowe.

A Gwiazdowski pcha się w sam środek tej nawalanki. Ale to jest taka gra, gdzie trzeba mieć potężne zaplecze. Znane nazwisko to za mało. Rozumiem, że fundamentem mają być Bezpartyjni Samorządowcy?

Nie tylko. Jest też Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, Konfederacja Lewiatan. I to do nich się uśmiecham. Dla was podstawiłem swój łeb, więc mi pomóżcie. Tym bardziej że ten łeb mogą mi, mówiąc delikatnie, obciąć. Moja grupa docelowa to trzy środowiska – samorządowcy, przedsiębiorcy i naukowcy. Najgorzej jest z tymi ostatnimi, bo oni nie są stworzeni do zorganizowanej pracy (śmiech). Ale mają zasoby intelektualne, które dwa pozostałe środowiska mogą wykorzystywać. Będę się starać tworzyć listy tak, by osoby, które tam się znajdą, nie uległy pokusie polityczno-korupcyjnej. Tylko dlaczego on miałby ulec pokusie, skoro to będzie człowiek z pozycją naukową lub biznesową? Oni nie przejdą do wrogiego obozu za członka zarządu albo inny stołek.

Rozumiem więc, że na listach nie znajdą się osoby biedne?

Biedacy też mogą mieć pozycję. Znam ludzi, którzy z wyboru nie są bogaci. Ważne, by byli niezależni i wierni swoim ideałom.

Będziecie współpracować z Januszem Korwin-Mikkem?

On ma swój niezwykle twardy elektorat i jego nie da się przeciągnąć. Ale wiele jest osób takich jak ja. Nie chodzą na wybory, bo nie ma na kogo zagłosować. Mam nadzieję, że wystarczy ich, by wejść do parlamentu. Z Korwinem nie będziemy działać razem. Ale też z żadną inną partią. My idziemy w kontrze do dotychczasowego systemu.

Anna Streżyńska poparła nową inicjatywę. Wystartuje z waszych list?

Jeśli Ania się zgodzi, to byłoby super! Wiem, że teraz weszła w bardzo duży i poważny projekt biznesowy, więc może być jej ciężko się zaangażować. To prawdziwa profesjonalistka. Jedna z nielicznych w gronie władzy. Najpierw wyrzuciła ją Platforma. Później wyrzucił ją PiS. Więc to jak najlepiej o niej świadczy. Fantastyczna kandydatka.

Kto jeszcze może być takim fantastycznym kandydatem?

Ania powiedziała to sama. Ja na razie naprawdę nie mogę podać żadnych nazwisk. W chwili obecnej wyszedłem przed stado i sonduję.

To może czeka nas exodus działaczy i posłów od Kukiza?

Chcemy wystawić listę do Parlamentu Europejskiego. To jest idealny moment, żeby stworzyć polityczny start-up. Ale zapewniam wszystkich, że nie będzie tam pierwszoplanowych polityków. W ogóle nie będzie tam polityków! Gwarantuję, że nie zamierzamy robić żadnych transferów. Rozmawialiśmy z Pawłem Kukizem w 2015 r. Sam mówił, że chce realizować nasz program. Wówczas bym go poparł całym sercem. Ale chwilę po naszych rozmowach na jego listach pojawił się Kornel Morawiecki, pojawiła się cała zgraja narodowców i jeszcze innych dziwnych ludzi. I co? Ja miałem ich wówczas wspierać? Sam wybrał sobie „sojuszników”.

Czyli moglibyście jednak wystartować do Parlamentu Europejskiego razem?

Nie! Albo się robi remont, albo stawia się coś nowego. My stawiamy coś nowego. Przedstawiamy alternatywę dla zniesmaczonych narodowcami, Korwinem, Platformą, ale także PiS. Wynik w najbliższych wyborach będzie miał realny wpływ na to, co będzie się działo w następnym starciu wyborczym.

A jak się okaże, że to będzie wielki niewypał i dostaniecie 1 proc.?

To dam sobie święty spokój i rzucę w diabły tę politykę. Natychmiast się wycofam! Powiem więcej. Jak tydzień temu wrzuciłem do sieci informację, że tworzę ruch i zapraszam do zapisywania się do współpracy, to już wówczas zastanawiałem się, czy nie dać sobie spokoju. Jeśli zapisałoby się kilkaset osób, to dzisiaj już byśmy nie rozmawiali.

To jaki wynik będzie zadowalający? I jednocześnie decydujący o tym, że partia wystartuje w wyborach parlamentarnych?

Pewnie w granicach 5 proc. Ale najistotniejsze będzie, by zbudować rozpoznawalny brand.

Marka ONR jest rozpoznawalna w całej Polsce...

Słuszna uwaga. Zajmowałem się m.in. rebrandingiem Polskiego Koncernu Naftowego. Mieliśmy wówczas markę CPN, która była rozpoznawalna dla 98 proc. Polaków. I dla 97 proc. Polaków kojarzyła się negatywnie. Dlatego ważna jest nie tylko rozpoznawalność, ale także ocena. My mamy być marką premium.

Adam Andruszkiewicz byłby w pańskim rządzie wiceministrem cyfryzacji?

Nie!

Cóż za niezwykle zwięzła odpowiedź.

Nie przyjąłbym go do rządu z powodów estetycznych... No po prostu nie!

Załóżmy taki scenariusz: PiS wygrywa wybory, ale nie może rządzić samodzielnie. Pan wszedł do Sejmu, jest języczkiem u wagi. Przyjeżdża pan na Nowogrodzką i jakie stawia warunki, by utworzyć rząd?

Ja tam nie przyjechałbym nigdy w życiu! Pierwsze spotkanie jest niezwykle ważne. Więc jak ktoś tam pojedzie, to już na dzień dobry ma przechlapaną pozycję negocjacyjną. Ale mówiąc poważnie. Stawiamy nasz program naprawy kraju. I ten, kto zdecyduje się wprowadzić w życie więcej punktów, tego poprzemy. Więc to nie byłyby negocjacje, ale licytacja z dwóch stron. Tym bardziej że w takiej sytuacji, gdy jest się języczkiem u wagi, to bardzo dobra pozycja, by ogon zaczął merdać psem.

I pan by merdał Jarosławem Kaczyńskim?

Oczywiste jest, że nasz program muszą realizować ludzie. Nie wyobrażam sobie, by z niektórymi ludźmi obecnymi w dzisiejszym parlamencie mógłbym być kolegą w tym samym rządzie. Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony.

To o jakie ministerstwa toczyłby się bój?

Jeżeli ktoś zgodzi się realizować nasz projekt podatkowy, to jest oczywiste, że ministrem finansów musi być ktoś, kto umie go zrealizować. Jeżeli dogadamy się na reformę sprawiedliwości, to nie może tego robić Zbigniew Ziobro. I w zależności od tego, na ile się dogadamy reform, tyle powinno być ministerstw. Tak wyglądały negocjacje Bezpartyjnych na Dolnym Śląsku. I bardzo mi się to spodobało, bo tam języczek u wagi ma marszałek i większość w zarządzie.

Odnosząc to do Sejmu: Robert Gwiazdowski miałby być premierem?

Nie. Ja nie nadaję się na to stanowisko. To jest robota organizacyjna, która mi po prostu nie leży.

To kim pan by był?

Jarosławem Kaczyńskim (śmiech). Mogę być twarzą projektu, jego mentorem, patronem. Na ostatniej obronie doktorskiej mój student podszedł do mnie i powiedział: „Cieszę się, że nie narzucał mi pan swoich poglądów. Ja sam do nich doszedłem”.

O twardej polityce porozmawialiśmy. Teraz zadam pytania, które prędzej czy później pan usłyszy od innych dziennikarzy. Więc ja zadam je wszystkie w jednym miejscu. Zacznijmy od nauczycieli. Dałby pan 1000 zł podwyżki?

Nie. Ja bym dał rodzicom bon oświatowy, którym płaciliby za szkołę. Ten bon byłby m.in. na pensję nauczycieli. I to oni zdecydowaliby o podwyżkach. To oni zdecydowaliby też, czy w szkole ma być religia i na której godzinie lekcyjnej.

Czyli najlepsze szkoły w Polsce Gwiazdowskiego miałyby najlepszych nauczycieli, a te najsłabsze będą ledwo dyszeć. I w jednej szkole nauczyciel zarabiałby 6 tys. zł, a w drugiej 1,5 tys. zł?

Dokładnie tak! Na najlepszych uniwersytetach w USA zarabia się zdecydowanie lepiej niż na tych gorszych. W dobrych kancelariach adwokackich zarabia się więcej niż w tych beznadziejnych. Dlaczego nie może to dotyczyć grupy społecznej, która się nazywa nauczyciele?

Przywileje policjantów, sędziów, górników? Co z nimi?

Są przywileje istniejące i nowo nabywane. Istniejące, z bólem serca, ale bym zostawił. Natomiast nie przydzieliłbym żadnych nowych. Policjanci zarabiają mało, ale wiedzą, do jakiej pracy idą i jakie tam jest wynagrodzenie. Nam zostało może z 30 lat tego badziewnego systemu, bo później zabije nas demografia. Trzeba go zakończyć i twardą ręką podjąć decyzję o tym, że każdy nowy policjant, górnik czy inny uprzywilejowany przywilejów już nie otrzyma.

Rolnicy powinni płacić KRUS?

Ja mam prosty przekaz: Wszyscy Polacy do KRUS! Jak wprowadzimy emeryturę obywatelską, równą dla wszystkich, to w ZUS zamiast 45 tys. pracowników może pracować 45 osób. Ale jak jesteśmy przy daninach, to od razu uprzedzę pytanie o podatki. Mój program jest taki: likwiduję PIT, likwiduję CIT, likwiduję składki na ZUS i w zamian wprowadzam podatek od funduszu wynagrodzeń dla przedsiębiorców. Jak wypłaciłem 100 tys. wynagrodzenia pracownikom mojej firmy, to mam od tego odprowadzić jeszcze 25 tys. podatku. I koniec. Zamiast CIT byłby podatek przychodowy. 1,5 proc. Jak nie stać cię na te 1,5 proc, to daj spokój z firmą i idź na etat. Skąd się w Polsce wzięło 500+? PiS rozdaje ludziom to, co wcześniej zabrał w podatkach.

Czyli 500+ do likwidacji?

Bądźmy realistami. Dzisiaj nie da się już tego zlikwidować, więc musi zostać. Ale ja bym go nie wprowadzał. Ja bym obniżył opodatkowanie pracy.

Osoby homoseksualne powinny mieć możliwość zawierania związków małżeńskich?

Jabłka są jabłkami, małżeństwa są małżeństwami. Jako liberała nie interesuje mnie, kto z kim sypia. Dlaczego nie mogą korzystać z przywilejów małżeńskich? Główny przywilej małżeński to prawo wspólnego rozliczenia podatku dochodowego. A u mnie nie będzie podatku dochodowego. Wszystkie inne rzeczy można załatwić u notariusza.

Był już jeden ekonomista, który wszedł w politykę i na dobre mu to nie wyszło. Nie boi się pan, że skończy jak Ryszard Petru?

Boję się! W życiu zawodowym mam co stracić. Jak już mówiłem, jestem adwokatem, a nie jak Petru „doradcą”. Nie mogę się zbłaźnić, bo kto przyjdzie do adwokata, który publicznie się błaźni? Dzięki Ryszardowi wiem, czego mam się bać.

Okładka tygodnika WPROST: 5/2019
Więcej możesz przeczytać w 5/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2019 (1871)

  • Robert kontra Robert 27 sty 2019, 20:00 Obaj stawiają podobną diagnozę i właśnie zabrali się do realizacji recepty. Mianowicie dalece nie podoba im się sytuacja w Polsce. Zaczęli więc budować własne ugrupowania polityczne, jeżdżą po kraju i mobilizują zwolenników.... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 27 sty 2019, 20:00 W PIS ZAPANOWAŁA GORĄCZKA DOBIJANIA SIĘ NA MIEJSCA NA LISTACH DO EUROPARLAMENTU. Zaprzyjaźniony polityk z kręgów rządowych opowiada następującą anegdotę. W 2009 r. o miejsce na liście do PE zabiegał polityk PiS Kosma Złotowski. I... 6
  • Obraz tygodnia 27 sty 2019, 20:00 44 kg schudł w ciągu ośmiu miesięcy reżyser filmowy Patryk Vega Wygrana Grażyna Wolszczak Pozwała Skarb Państwa o to, że nie walczy skutecznie z zanieczyszczeniem powietrza w Polsce. Wygrała – nie dla siebie – 5 tys. zł. Przegrany... 9
  • Info radar 27 sty 2019, 20:00 Obiecuję śmiech na „Koglu-moglu” Z Iloną Łepkowską, autorką scenariusza filmu „Miszmasz, czyli kogel-mogel 3”, rozmawia Adam Cissowski. W czym tkwi fenomen „Kogla-mogla”? Myślę, że przede wszystkim w dobrych dialogach, które... 10
  • Bojkot TVP 27 sty 2019, 20:00 Lewo BOJKOT STOSUJE SIĘ W DWÓCH CELACH: WYRAŻENIA PROTESTU I WYWARCIA PRESJI. Na partyjne TVP nikt presji nie wywrze, bo jej pion informacyjny jest jak armia: podporządkowany naczelnemu prezesowi. Chodzi więc o protest. Symboliczny. Trochę... 13
  • Brat miał rany jak na wojnie 27 sty 2019, 20:00 Mój brat doświadczył zorganizowanej formy hejtu – mówi Piotr Adamowicz, brat zamordowanego Pawła Adamowicza. 15
  • Urzędniczki płaczą po kątach 27 sty 2019, 20:00 Paweł Adamowicz zginął, bo morderca został nasączony nienawiścią – mówi Bogdan Borusewicz wicemarszałek Senatu. 21
  • Prezydentka z namaszczenia 27 sty 2019, 20:00 W wyborach uzupełniających na prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz jest niekwestionowaną faworytką. Ale nie jedyną kandydatką. 24
  • Nie jestem naiwna 27 sty 2019, 20:00 Tam, gdzie warto się uśmiechać, będę uśmiechnięta. Ale tam, gdzie będzie dziać się niegodziwość, nie będę milczeć i biernie czekać – zapowiada Aleksandra Dulkiewicz. 28
  • Komu wolno kierować Unią 27 sty 2019, 20:00 Rutynowe przejmowanie przez kolejny kraj półrocznej prezydencji w Radzie UE tym razem odbyło się w atmosferze skandalu. Jego sprawcą stał się szef Komisji Europejskiej Juncker. Krótko przed terminem przekazania prezydencji przez... 29
  • Prorok współczesnej Polski 27 sty 2019, 20:00 Ojciec Ludwik Wiśniewski, który na pogrzebie prezydenta Gdańska wystosował dramatyczny apel o zaprzestanie mowy nienawiści, stał się z dnia na dzień katolickim celebrytą. Ale odważne poglądy głosi od pół wieku. Nie zawsze jest jednak słuchany. 30
  • Zabawy z bronią 27 sty 2019, 20:00 Finansowane z budżetu państwa organizacje paramilitarne prowadzą lobbing na rzecz łatwego dostępu do broni. Ujawniamy kulisy ich działalności. 34
  • Dysonans poznawczy 27 sty 2019, 20:00 Ze zdumieniem czytałam w internecie komentarze dotyczące badania Pauliny Górskiej z UW, które pokazują, że zwolennicy opozycji bardziej nienawidzą zwolenników PiS niż odwrotnie. Wielu antypisowców zatrzęsło się z oburzenia. Ruszyli... 39
  • Chcę być Jarosławem Kaczyńskim 27 sty 2019, 20:00 Robert Gwiazdowski, znawca ekonomii i adwokat, opuszcza swoją przestrzeń komfortu oraz dobrobytu i rzuca rękawicę największym graczom politycznym. Zamierza bronić swoich dzieci. 40
  • Mama, tata, depresja 27 sty 2019, 20:00 Dorastanie u boku rodzica z depresją jest jak przejażdżka emocjonalnym rollercoasterem. Traum z dzieciństwa nie da się wymazać z pamięci, na szczęście można się przed nimi chronić. 45
  • Depresja twardziela 27 sty 2019, 20:00 Któregoś dnia po prostu fatalnie się poczułem. I już tak zostało. Z dnia na dzień, w zasadzie w ciągu sekundy, coś się przełączyło i świat zmienił swoje oblicze – mówi Mamed Chalidow, międzynarodowy mistrz KSW. 48
  • Mamy tę moc 27 sty 2019, 20:00 Krawcowa spod Gdańska w ciągu tygodnia zebrała prawie 16 mln zł. Lekarka z Warszawy w dwa dni ponad milion. Obie pokazały, że czysta chęć robienia dobra wygrywa z charytatywnym lansem celebrytów. 52
  • Mleko się rozlało 27 sty 2019, 20:00 Dawniej wiedziano, że na salonach nie puszcza się bąka. A dziś można puścić i nikt z salonu za to nie wyrzuci, a nawet poklepie po ramieniu – o populizmie w języku polskim opowiada językoznawca, prof. Włodzimierz Gruszczyński. 56
  • Nowy rok według najbogatszych 27 sty 2019, 20:00 Komuś marzy się podróż do Japonii, ktoś przejedzie pół świata w poszukiwaniu najlepszych oper, inny przygotowuje się do ślubu. O plany na 2019 r. spytaliśmy bohaterów listy 100 najbogatszych „Wprost”. 60
  • Hossa Bessa 27 sty 2019, 20:00 Frankowicze zapchali sądy Polacy z kredytami we frankach najwyraźniej wzięli sobie do serca słowa Jarosława Kaczyńskiego, który rok temu radził im, żeby z bankami walczyli w sądach. I stało się. Szacuje się, że w zeszłym roku... 63
  • Odbuduję polskie rolnictwo 27 sty 2019, 20:00 Zmiana polskiej wsi i polskiego rolnictwa to mój życiowy cel – mówi Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi. Jak będzie wyglądać polski przemysł rolniczy w 2019 r.? Czy czekają nas kolejne protesty? A może okres prosperity? 64
  • Kolej ma przyszłość i perspektywy 27 sty 2019, 20:00 Pierwszy w historii Kongres Rozwoju Kolei odbył się w Warszawie. 23 stycznia na stadionie PGE Narodowy dyskutowano o przyszłości i perspektywach, jakie ma przed sobą polska kolej. 66
  • Kolejny rok inwestycji 27 sty 2019, 20:00 Realizacja ambitnych planów PKP Intercity przyczyni się do umocnienia pozycji spółki jako największego narodowego przewoźnika. 68
  • Rekordy Volkswagena w Polsce 27 sty 2019, 20:00 Rok 2018 był dla Volkswagena wyjątkowo dobry – marka zanotowała rekordowe wyniki zarówno na świecie, jak i w Polsce. 69
  • Zachód kontratakuje 27 sty 2019, 20:00 Od Wenezueli po Bałkany mamy do czynienia z ofensywą obliczoną na ograniczenie rosyjskich wpływów. 71
  • Trump w potrzasku 27 sty 2019, 20:00 Śledczy poszukujący związków prezydenta Trumpa z Rosją depczą mu ostatnio po piętach. Groźba uruchomienia impeachmentu staje się coraz bardziej realna. 76
  • Nowa pierś 27 sty 2019, 20:00 Rekonstrukcja piersi jest bezpieczna, a nowe materiały pozwalają uzyskać lepszy efekt kosmetyczny – mówi dr n. med. Sławomir Mazur, chirurg i onkolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii. 78
  • Niebezpieczny stan zapalny 27 sty 2019, 20:00 Twój organizm może się zmagać ze stanem zapalnym, o którym nie wiesz, ale którego skutki odczujesz dobitnie. Bywa, że rozwija się latami, by w końcu spowodować bardzo poważną chorobę. 80
  • Perła w świecie pieniądza 27 sty 2019, 20:00 „Zimna wojna” triumfalnie objechała festiwale na całym świecie. Pawłowi Pawlikowskiemu przyniosła nagrodę za reżyserię w Cannes, w grudniu została uhonorowana pięcioma laurami Europejskiej Akademii Filmowej. Teraz członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej nominowali film do... 83
  • Zmiana warty 27 sty 2019, 20:00 Po 42 latach Grzegorz Rosiński żegna się z kultową postacią Thorgala i oddaje ją w ręce młodszych następców. 86
  • Wydarzenie 27 sty 2019, 20:00 Świeżość i nostalgia Nagrywanie płyt „bez prądu” przypomina robienie coverów własnych nagrań. Trzeba zachować coś ze starej aranżacji, ale i podejść z dystansem, zaskoczyć, de facto, skonstruować piosenki na nowo. Do historii... 89
  • Film 27 sty 2019, 20:00 Miłość z tundry Ága” Milko Lazarowa rozgrywa się w ciszy i powolnym tempie. Bo tak też upływa codzienność jej bohaterów. Dawny pasterz reniferów i jego żona żyją w rytmie natury w jurcie w północnej Jakucji. Kultywują dawne... 90
  • Muzyka 27 sty 2019, 20:00 Pożegnanie z klasą Początek płyty („Na szczycie”) sytuuje album pomiędzy Perfectem a ostatnią solówką Patrycji, a dalej jest lepiej. Opowiadając o krążku, Grzegorz mówił, że zaufał młodym – miał tu na myśli nie tylko... 91
  • Książka 27 sty 2019, 20:00 Pamięć o literaturze Janusz Drzewucki, „Obrona przypadku. Teksty o prozie 2”, Wydawnictwo FORMA Janusz Drzewucki to jeden z ostatnich krytyków literackich, którzy z determinacją uprawiają swój zawód. Świat gna do przodu, kryteria... 92
  • Kulturalna 13 27 sty 2019, 20:00 Stanisław Soyka PIANISTA I WOKALISTA JAZZOWY 93
  • Na koń! 27 sty 2019, 20:00 Wśród wielu dyscyplin jeździeckich każdy znajdzie coś dla siebie. 94
  • Upadłe słowa 27 sty 2019, 20:00 Podczas robienia relacji z takich koszmarnych wydarzeń jak niedawna tragedia w koszalińskim escape roomie prasa bulwarowa powinna zdobyć się na odrobinę refleksji nad własnym językiem. Jeśli bowiem nazywamy na co dzień włosek pod pachą... 96
  • Zrób sobie… Theresę May 27 sty 2019, 20:00 Och, nie wiedziałam, że rozwód to taki problem! Podział majątku, alimenty, koszta sądowe – może się jakoś dogadamy ze Starym Konkubentem, sorry, Kontynentem? 98

ZKDP - Nakład kontrolowany